Matura 2026. I nie było już nikogo, kto nie poszedłby do toalety

Kto jeździ z klasami na wycieczki, ten wie, że jak tylko autobus ruszy, nastolatki chcą do toalety. Człowiek się zastanawia, czy na pewno chodzi tylko o zaspokojenie potrzeb fizjologicznych. Może o coś jeszcze? 

Na maturze jest podobnie. Ledwo zaczną pisać, a już muszą wyjść. Niektórzy wielokrotnie. Brakuje miejsca w protokole, aby zaznaczyć wszystkie wyjścia. Dawniej nie było tak łatwo. Uczniowie okazywali zaświadczenie od urologa, że muszą często opuszczać salę egzaminacyjną. Obecnie uznano by to za upokarzające dla młodego człowieka. Nauczyciel nie może odmówić.

Po jednej z wycieczek, kiedy odmówiłem natychmiastowego zatrzymania się na stacji benzynowej (podobno tylko tam jest czysto), młodzież napisała w internecie tyle negatywnych uwag pod adresem firmy turystycznej, że właścicielka wpadła w panikę. Uczniowie zgodzili się usunąć komentarze, jeżeli kierowca będzie spełniał ich prośby. Woleliby zatrzymać się przy Żabce albo Biedronce, ale tam nie ma toalet, więc nikt nie da się nabrać.

Reklama