Ile można się spóźnić na maturę?
Komunikacja miejska w Łodzi za nic ma sobie egzaminy maturalne. Autobusy i tramwaje spóźniają się jak w normalne dni, a nawet nie przychodzą wcale. Dzisiaj spotkało to mnie.
Wyszedłem z domu – jak dyrekcja każe – o takiej porze, aby być pół godziny wcześniej. Jako przewodniczący musiałbym być godzinę przed rozpoczęciem egzaminu. Pierwszy tramwaj nie przyjechał, drugi również. W końcu nadjechał autobus zastępczy. Ludzie rzucili się na kierowcę z obraźliwymi wyzwiskami. Też bym uległ instynktowi, ale byłem zbyt elegancko ubrany, aby przeklinać. Najbardziej rozjuszeni byli starsi ludzie, którzy jechali na badania. Pobiliby kierowcę, ale nie dali rady sforsować szyby. Czy na emeryturze też tak się będę zachowywał?
Zadzwoniłem do szkoły, aby uprzedzić, że mogę nie dojechać na czas… Kierowca autobusu pędził, jakby chciał nas zabić. Tak bardzo nadrobił opóźnienie, że równo o 9 wbiegłem do sali. Maturzysta wylosował pytanie, czym dla człowieka jest podróżowanie (na podstawie „Podróży z Herodotem” Kapuścińskiego). Opowiadał, iż Kapuścińskiego podróże po Afryce nauczyły, że jak autobus przyjedzie następnego dnia, czyli spóźniony o 24 godziny, to nie należy mieć pretensji. Najważniejsze, aby w ogóle dotarł. Dzień w tę czy we w tę nie robi różnicy. Proszę to powiedzieć mojej dyrekcji.
Komentarze
@Gospodarz
3 lata temu rozpoczęcie matury Szkoły w Chmurze na Narodowym z TYSIACAMI maturzystów spóźniło się o ponad DWIE GODZINY. Matura się odbyła i NIKT nie poniósł ŻADNYCH konsekwencji 🙁 Oczywiście gdyby to było w publicznej szkole to dyrektor by poleciał itd., matury by nie rozpoczęto albo unieważniono, a tu NIC … 😉
Znajomość „Lalki” w narodzie jest zachwycająca:
https://pbs.twimg.com/media/HHsnnmAWIAIuFzh.jpg
Roman Dolata, profesor Uniwersytetu Warszawskiego z Wydziału Pedagogicznego, współautor raportu „Lokalizacja szkoły podstawowej na wsi a dostęp uczniów do prestiżowych liceów ogólnokształcących w Polsce”.:
Z raportu dowiadujemy się, że uczniowie i uczennice z dużych miast mają 7-10 razy większe szanse na edukację w prestiżowych liceach niż dzieci ze szkół wiejskich. Efekt ten utrzymuje się niezależnie od rocznika i wyniku na egzaminie ósmoklasisty. Dzieci z małych miast i wsi, nawet z bardzo wysokimi wynikami z egzaminów ośmioklasisty, rzadziej kontynuują naukę w rankingowych ogólniakach. Tak działa ukryta selekcja przestrzenna. Zdolni uczniowie często nie uczą się w liceach, w których mogliby w pełni rozwinąć swój potencjał, bo stoją im na przeszkodzie różne bariery. To np. słaba komunikacja publiczna, długie dojazdy do liceum, ograniczona dostępność szkół w powiacie, a czasami układ środowiskowy. Dzieci z dużych miast częściej funkcjonują w środowisku, które je „popycha” w stronę ambitnych wyborów, te z mniejszych ośrodków nierzadko muszą tę drogę odkrywać same.
– Nasz raport to wołanie, aby wszystkie dzieci miały równe szanse w edukacji, bo to jest wartość konstytucyjna, ale też ekonomiczna. Nie stać nas na to, żeby marnować kluczowy dla innowacyjnej gospodarki kapitał ludzki.
(…)
O tym, że nasz system gubi pracowite i zdolne dzieci mówił mi też w tekście „Edukacja dwóch portfeli. Rankingi są niewiele warte” Artur Szymanek: biolog, pedagog, nauczyciel przygotowujący dzieci do konkursów kuratoryjnych i olimpiad:
„Możemy sobie opowiadać, że edukacja jest bezpłatna, ale to – przepraszam za określenie – guzik prawda. Często jest tak, że konkursy kuratoryjne z biologii wygrywają dzieci lekarzy, a z angielskiego te, które mają tatę Brytyjczyka. Zdarza się jednak, że dzieci bez „koneksji”, z małych podstawówek w małych miejscowości, dochodzą do finału, ale w mniejszości. To są nie tylko pasjonaci przedmiotu, to też dzieci obdarzone wyjątkowymi zdolnościami, intelektualnie powyżej normy. Kiedy się wejdzie do szkoły, porozmawia z dziećmi, od razu widać, które są zmotywowane, pracowite, mają rozległą wiedzę, często pozaszkolną. Tego nie da się przeoczyć”.
(…)
Do egzaminu ósmoklasisty w 2025 r. w maju przystąpiło 362 200 uczniów, w tym ponad 121 tys. dzieci zdawało egzamin w szkołach wiejskich. Ośmioklasistów z małych miast do 20 tys. było w zeszłym roku aż 180 tys. A tylko około 82 tys. dzieci w dużych miastach.
Tymczasem, jak zauważa na swoim blogu nauczyciel, pisarz i publicysta Dariusz Chętkowski, „programy nauczania są wielkomiejskie i nastawione na możliwości dzieci z dużych miast, czyli z łatwym dostępem do korepetycji i kursów”.
@PR
Artur Szymanek dba o tworzenie RYNKU dla siebie – to taki MARKETING, że bez korepetycji nic się nie da osiągnąć, więc BIERZTA (kogo stać!) korepetycje i PŁAĆTA jak za zboże … 😉
A Dolata(podobnie jak Jakubowski&Gajderowicz z „mafii PISA! 🙁 ] mógłby powalczyć o państwowe INTERNATY i STYPENDIA dla tych zdolnych ze wsi i małych miasteczek!!!
@belferxxx
1. „Dba o tworzenie rynku dla siebie” dzięki zasięgom budowanym na Fb przez bystrych inaczej.
2. A jak się Panu, zwolennikowi pełnej autonomii nauczyciela i zniesienia E8, podobają komentarze, które zalały internet, po E8 z polskiego?
Te wszystkie panie nauczycielki, które oburzają się, że był Lem do czytania ze zrozumieniem, zamiast egzaminu z „treści lektur i motywów”. I, że dzieci od tego Lema aż płakały.
W czasach PRL to szkoły podstawowe były w większości miejscowości .
Szkoły ponadpodstawowe najczęściej były w powiecie. Kształcono tam w zawodach potrzebnych w danym regionie a dla tych którzy mieli utrudniony dojazd były internaty.
@Róża
Uczeń NA LEKTURACH powinien się nauczyć czytać utwory literackie, a nie lektur z interpretacją NA PAMIĘĆ. Lektury to nie Biblia, Tora czy Koran etc. No ale dwoje ministrów – trzymiesięczny Legutko z PiS oraz następująca po nim Hall z PO mieli w roku szkolnym 2007/8 POmysł żeby czytanie lektur WYMUSIĆ egzaminami zewnętrznymi . No i tak już w MEN-CKE zostało … 🙁
@Róża
Oczywiście zostało DO DZIŚ. BTW akurat za polski odpowiada teraz dr Kinga Białek, która zdawała maturę w programie IB, co widać, słychać i czuć … 😉
@belferxxx
Jednak widać po komentarzach, że część nauczycielek uczy właśnie treści lektur.
I tego chce uczyć. A nie czytania ze zrozumieniem, samodzielnego, krytycznego myślenia itp.
A Pan jako zwolennik pełnej autonomii i zniesienia E8 musi być tego świadomy.
@Róża
Nie zgadzam się z tymi nauczycielkami, ale je ROZUMIEM… 😉
To PAŃSTWO(społeczeństwo) wyznacza przy pomocy MEN-CKE co ma być CELEM edukacji i EGZEKWUJE to przy pomocy egzaminów zewnętrznych. AUTONOMIA nauczyciela polega na tym, że to on, stosownie do warunków, decyduje o tym JAK te cele osiągać. Tymczasem państwo zachowuje się tu jak chory psychicznie – wykonuje taniec św.Wita z dodatkiem SCHIZOFRENII. Najpierw, przy przygotowaniach egzaminów zewnętrznych głosi, że koniec ze szkołą pamięci i ważne są UMIEJĘTNOŚCI. Więc będzie egzekwować m.in. czytanie ze zrozumieniem i interpretację NIEZNANEGO wcześniej uczniom tekstu. I tak się dzieje – na egzaminach gimnazjalnych od roku 2002 i maturze od 2005. Po czym NAGLE POPiS – Legutko z PiS i Hall z PO – wpada na pomysł egzekwowania pamięciowej znajomości lektur i ich (słusznej)interpretacji przy pomocy egzaminów zewnętrznych. Do dobrego zdania egzaminu gimnazjalnego w 2008 (przygotowany za PiS i Legutki odbył się za Hall!)potrzebne jest pamięciowe opanowanie szczegółów „Kamieni na szaniec” mimo, że w kwietniu, kiedy odbywał się egzamin, uczniowie gimnazjów mogli być jeszcze nawet PRZED lekturą tej książki. Hall grozi wysłaniem kontroli do szkół, gdzie egzamin wypadł słabo. I od tego momentu, czy rządzi PiS czy PO ministrowie i szefowie CKE z „wiecznym” multipartyjnym Smolikiem na czele się tego trzymają – i egzaminy gimnazjalne (później E8) i matury się tego trzymają – lektury, szczególnie obowiązkowe, i ich interpretacje NA BLACHĘ. No i przychodzi rok 2026 z atakiem SCHIZOFRENII. Z jednej strony w E8 „powrót do korzeni” – na egzaminie E8 trzeba czytać ze zrozumieniem i interpretować nieznany wcześniej utwór. Z drugiej wypracowaniach maturalnych ZAPISANO OBOWIĄZEK korzystania z opanowanych „na blachę” lektur obowiązkowych i ich interpretacji , nawet – to „postęp” wiecznego Smolika – dołączono do arkuszy LISTY tych lektur … 🙁
No i teraz biedni poloniści nie wiedzą, czego to państwo czyli MEN&CKE od nich CHCE … 🙁