Pół szkoły idzie do kina, a drugie pół?
Cała szkoła chce iść do kina na „Lalkę” z Marcinem Dorocińskim w roli Wokulskiego (premiera 30 września), ale zgodę dostały tylko klasy trzecie i czwarte. Pozostałe będą miały w tym czasie normalne lekcje. Młodzież jest oburzona.
Młodszym uczniom wyjaśniono, że nie czytali jeszcze powieści Prusa. Obejrzą film po zapoznaniu się z lekturą, czyli za rok lub dwa. Młodzi odpowiedzieli, całkiem słusznie, że starsze klasy też nie czytały „Lalki”. Przecież lektur nikt nie czyta. Dlatego decyzja dyrekcji, aby do kina poszły tylko najstarsze klasy, jest niesprawiedliwa.
Pamiętam podobny spór o „Przedwiośnie” w reż. Filipa Bajona. Był rok 2001. Wtedy też do kina poszły jedynie klasy trzecie i czwarte, chociaż chciały wszystkie. W zemście za zlekceważenie ich potrzeb żaden uczeń z klas młodszych nie tknął potem powieści Żeromskiego. Uparli się i nie przeczytali ani jednej strony. Teraz będzie podobnie.