Nauczyciele za mało wiedzą o reformie edukacji
MEN rozpoczyna kampanię informacyjną na temat reformy „Kompas Jutra”. Będzie skierowana do nauczycieli, aby byli przygotowani na zmiany, które już za parę miesięcy zaczną wchodzić do szkół. Obecnie wiedzą za mało, dlatego są niechętni.
To bardzo dobry ruch ze strony ministerstwa. Na razie kampanię krytykowania reformy kieruje do nauczycieli oświatowa Solidarność. Związkowcy straszą, że każdy nauczyciel będzie rozliczany i pociągany do odpowiedzialności za wyniki nauczania i wychowywania. Rząd wymyślił reformę, a w niej profil absolwenta, ale to nauczyciele zostaną rozliczeni, czy ukształtowali ucznia tak, jak sobie wymyśliła władza.
Związkowcy są przekonani, że reforma „przenosi ciężar odpowiedzialności za proces kształcenia ze struktury systemu oświaty na pojedynczego nauczyciela” (więcej krytycznych uwag tutaj). Jeżeli Nowacka nie zdementuje tych uwag, nie wyjaśni, co się naprawdę zmieni w pracy „pojedynczego nauczyciela”, nie ma co liczyć, że ktokolwiek palcem kiwnie, aby wdrażać reformę.
Więcej o kampanii informacyjnej na temat reformy tutaj.
Komentarze
@ Gospodarz
Przecież ta „reforma” to ŚCIEMA i ATRAPA – opis oświatowego raju jaki ma, praktycznie za darmo, stworzyć bez DRÓG DOJŚCIA!!! Bo PAPIER jest cierpliwy i wszystko zniesie, gorzej z REALEM… 😉
A tak przyziemnie – podstawy programowe są „w konsultacjach” , a „reforma” w klasach 1 i 4 SP już za 8 miesięcy – co z podręcznikami, materiałami, szkoleniami??? Czy będzie jak z EZ – NIC poza podstawowymi nie było gotowe!!! 🙁 Co prawda … Lubnauer oświadczyła w mediach, że MEN za podręczniki … nie odpowiada… 😉
@Gospodarz
Oczywiście NIC poza podstawami… 😉
Jego (=projektu) wdrożenie w obecnej formie grozi wieloletnią destabilizacją systemu oświaty, obniżeniem jakości edukacji, a także dalszym przeciążeniem nauczycieli i dyrektorów szkół, którzy już dziś funkcjonują w warunkach znaczącego obciążenia obowiązkami administracyjnymi i organizacyjnymi.
Jaka piękna krytyka reform Zalewskiej-Legutki! I to ze strony związkowej przybudówki PiS! Czy aby jednak trochę poniewczasie?
Wprowadzenie do podstawy programowej wyłącznie „oczekiwanych efektów uczenia się” w miejsce dotychczasowych treści programowych stwarza szereg poważnych zagrożeń dla nauczycieli, zarówno w wymiarze prawnym, metodycznym, jak i organizacyjnym. Przede wszystkim zmiana ta fundamentalnie przenosi ciężar odpowiedzialności za proces kształcenia ze struktury systemu oświaty na pojedynczego nauczyciela. Aby system oświaty funkcjonował prawidłowo, potrzebne jest zaangażowanie w proces edukacyjny uczniów, rodziców i nauczycieli, a nie tylko nauczycieli. Dotychczas to treści programowe stanowiły ramy chroniące nauczyciela przed nadinterpretacjami i arbitralnym ocenianiem. Po ich usunięciu nauczyciel zostaje pozostawiony sam ze zbiorem bardzo ogólnych efektów, które musi osiągnąć, opierając się na własnych interpretacjach, za które będzie później rozliczany lub, co gorsze, w oparciu o interpretacje osób trzecich, które będą mogły uznać, że dany uczeń nie osiągnął oczekiwanych efektów uczenia się.
Co za troska! Oczywiście dla starej panny S, szkoła jest dla nauczycieli i nikogo innego. Dotychczas wystarczyło odfajkować w dzienniku temat „Odprawa posłów greckich” i hulaj dusza piekła nie ma. A teraz będą efekty „uczeń potrafi napisać recenzję sztuki teatralnej”. I w czym problem? Jolka nie na pisze żadnej recenzji na co najmniej dwóję, to Jolka nie zda. I finito. Zamiast czy raczej obok średniej ocen trzeba pochylić się nad brakiem jedynek z wybranych zagadnień. To chyba lepiej?
No weźmy klasówkę z chemii. Można teraz zdać z klasy do klasy, otrzymując jedynkę z kwasów i zasad? Można. A jak się wpisze do efektów uczenia „uczeń zna podstawowe właściwości kwasów i zasad”, to nie będzie można.
Ale spoko luzik. Przecież dobrze wiemy, ze w praktyce nic a nic się nie zmieni. A jeśli, już, to po 20-30 latach ciągłej praktyki, znaczy się, doskonalenia zawodowego nauczycieli. Przecież realizacji tych ministerialnych wymogów nikt nie będzie sprawdzał!
Wlazłem ci ja na stronę oświatowego związku przybudowkówego, a tam apel – „zatrzymaj Zielony ład”! No awokado jak berety! Ani apelujący, ani apel czytający nie mają pojęcia, o co chodzi z tym zielonym i z pewnością zapomnieli już argumenty Morawieckiego przekonującego, jak bardzo Polska na nim skorzysta!!! Kto się myli – Kaczyński i Morawiecki wówczas czy Kaczyński i Morawiecki (lub jacyś spin-doktorzy) teraz?
Kompas jutra w szkołach w których nie ma sprzętu ( czyli 10 -15letnie komputery i kserokopiarki), klasach 35-40 osobowych klasach które odbywają lekcje w zbyt małych salach. uczniowie siedzą sobie na głowie, a podejście nauczyciela do ucznia nie jest możliwe. Ale za to będzie dużo kosztownych szkoleń. przeżyłam ostatnie 25 lat w stanie reformy mam dość odchodzę z zawodu.
Belferxxx 8 grudnia20;22
,,Co prawda Staszek Lubnauer oświadczyło we mediach że MEN za ….podręczniki nie odpowiada,,
Pytanie do p. Dariusza Chętkowskiego ; Dlaczego dopuszcza Pan do umieszczania na swoim blogu poniżających i uwłaczających uwag zamieszczanych przez osobnika który ma czelność mówić o sobie Belfer. Czy to ma być podstawa programowa ,,Współczesnej Oświaty,,
Zombie
Zdzisław Prętki
Wszelkie dane znane red. Polityki
@PR
PR ta Solidarność, Ordoiurisy mówią dokładnie to samo co nauczyciele. Głosem nauczycieli jest Facebook (durne, ale niestety prawdziwe, popiszą na fejsie na grupach, dziennikarze poczytają te komentarze i napiszą na ich podstawie artykuły dokładnie cytując komentarze, artykuły zostaną wrzucone na fejsa i nauczyciele pokomentuja artykuły pisane na podstawie ich komentarzy).
Ale przynajmniej jest jasne, że nauczyciele reformy nie chcą, chcą jej zawetowania i podwyżek. Społeczeństwo już nie nabiera się na biedę nauczycielską, bo niechcący wyszło ilu jest w II progu na dodatek z porównaniem do ogółu pracowników z II progu.
I temat reformy edukacji mamy z głowy. Szkoła jest jaka jest, lepsza nie będzie. KN zabetonowała ją w czasach minionych. Przed wyborami nauczyciele mieli za sobą antypisowską część społeczeństwa, przed następnymi wyborami zostaną sami, z rodzicami/uczniami pełnymi niechęci do szkoły, społeczeństwem wzdrygającym się na słowa polska szkoła, uciekającym do prywatnych podstawówek.
A publiczne podstawówki w warunkach niżu będą bawić niemowlęta w żłobkach i staruszków po godzinach.
A może zamiast o tym, co o reformach wie lub udaje, że wie, Solidarność, podyskutujmy na źródłach o projekcie ustawy i rozporządzeń? Dyć to ledwo 1000- stron! Na pewno mniej niż u Sienkiewicza.
https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/druk.xsp?nr=1857
Uzasadnienie, napisane zwykłą prozą, liczy zaledwie 69 stron. To już żadna lektura. Co prawda tylko je przejrzałem, niemniej nie dostrzegłem tam żadnych zagrożeń, którymi straszy oświatowa pisolidarność.
Jak mawia stare porzekadło, strachy na Lachy, a (w)rubelek w garści.
@PR
Diabeł zawsze tkwi w szczegółach… 😉
@Zdzislaw73
Dziękuję za zwrócenie uwagi. Można czuwać i pilnować, ale zawsze coś nieodpowiedniego przemknie. Proszę Szanownych Komentatorów o przestrzeganie zasad kulturalnego dialogu.
Pozdrawiam
Gospodarz
@ Róża
Ja nie chcę weta bo ten Kompas to ściema… ;-(
@belferxxx
Ale Pana dwaj koledzy chcą, prawda?
I mają rację, w końcu pracują w niepublicznych SP.
Publiczne będą bawić niemowlęta i staruszków.
Mógłby mi Pan napisać co w tej reformie jest takiego, czego nie ma w niepublicznych szkołach Pana kolegów?
@PR, Róża, Gospodarz
No to do źródeł Kompasu … 😉
https://www.facebook.com/photo?fbid=10237437136382183&set=a.4234491994897&locale=pl_PL
Przy okazji Jakubowski, Marciniak i Gajderowicz są z „mafii PISA” czyli z OECD … 😉
@Gospodarz
1.Staszek jest znaną i popularną ksywą Lubnauer wsród polityków po OBU stronach politycznej barykady, nawet w byłej „N”… 😉 Trudno dociekać źródeł, więc dla pewności został użyty tak modny dziś i politycznie poprawny NEUTRATYW „oświadczyło” pasujący do każdego, niezależnie od odczuwanej płci. Co jest w tym złego, poza tym, że zombie, jak to zombie, jest archaiczne i nie idzie z POSTĘPEM … 😉
2. Coś MERYTORYCZNIE o wypowiedzi Lubnauer na temat odpowiedzialności MEN za podręczniki, która się pojawiła przy okazji dyskusji medialnej o (nie)przygotowaniu przez niejakie Nowacką&Lubnauer wdrożenia Edukacji Zdrowotnej??? 😉
@Róża
Ja osobiście bardzo nie chcę żeby się niejaka Nowacka mogła ze swoją ściemą i atrapą schować za weto PKN i mieć dzięki niemu ALIBI – miało być SUPER, ale nam NIE POZWOLILI i co złego to nie ja … 😉 A koalicja i tak z tą „reformą” pędzi na ścianę i na niej, choć i z powodu wielu innych NIEKOMPETENTNYCH ministrów i wice poza składem MEN, polegnie … 🙁
@belferxxx
Dostał Pan po skardze kolegi Zdzisława punkty ujemne i Pan fika? No jak to tak, tu jest autonomia oceniania. To co Pan lubi.
To damy radę napisać co takiego jest w reformie czego nie ma w szkołach niepublicznych?
@ Róża
Twoje pytanie jest nielogiczne – przeciw Kompasowi czegoś tam są ludzie ze szkół niepublicznych, a przecież, na logikę, zlikwiduje im publiczną konkurencję – coś tu nie gra… 😉
@Róża
Zombie, jako jednostka „wyjątkowo mało skomplikowana intelektualnie” jest po prostu zabawne (NEUTRATYW!) … 😉
@belfrexxx
Czy moglibyśmy jednak wrócić do pytania – co w tej reformie jest takiego czego nie ma w niepublicznych szkołach?
@belferxxx
Naszym celem jest wykształcenie dojrzałych osób, które rozumieją otaczający je świat, umieją wyszukiwać informacje, oceniać je, są krytyczne i posługują się wiedzą opartą na dowodach. Chcemy by uczniowie myśleli samodzielnie i nie bali się popełniać błędów. Uczymy metody naukowej: stawiania hipotezy, przeprowadzania eksperymentu, wyciągania wniosków, dowodzenia. Uczymy umiejętności dyskutowania, prowadzenia debat i prezentacji.
Belferxxxie czy jest w tym powyżej coś złego?
@ Róża
Żadna (!) szkoła/nauczyciel nie jest fabryką chipów pracującą według wystandaryzowanej technologii na wystandaryzowanym materiale i wytwarzającą wystandaryzowany produkt, a co nie spełnia standardów ( te 2 kółka za 3 miliony!) traktującą jako ODPADY do utylizacji… 😉
@ Róża
A co z NARZĘDZIAMI i ZASOBAMI do osiągania tych wspaniałych celów??? 😉 Bo RAJ na ziemi obiecują kolejne utopie i dyktatury ( często in spe!), a kończy się górami trupów i kumulacjami nieszczęść… 🙁 RAJ na ziemi obiecują też często domokrążcy – handlarze badziewia 😉 To się marketingiem nazywa czy jakoś tak…
@belferxxx
To teraz zrobię przypis do mojego komentarza z godz. 20.33.
Wprawdzie cały ten zacytowany tekst o krytycznym myśleniu, samodzielnym, debatach, eksperymentach, metodzie naukowej tak idealnie pasuje do zapisów reformy i kółek, że jesteśmy przekonani (prawda?), że autorami są państwo z IBE, to jednak pochodzi z zupełnie innego źródła.
To jest tekst ze strony Prywatnej Szkoły Podstawowej „Eureka” im. Hypatii z Aleksandrii.
Tej szkoły, w której pracuje Pana kolega oczekujący zawetowania reformy.
Zatem Pana komentarz, że „żadna szkoła …”
@ Róża
Eureka pisze o swoich (!) celach (!) i każdy rodzic/ uczeń TEJ SZKOŁY może sprawdzić, czy do nich wspólnie z nimi dąży i … dążyć (!) razem , wymieniając po drodze uwagi i korygując kurs!
MEN-IBE działa metodą weźmy się i ZRÓBCIE tak jak piszemy… 😉 MACIE (wy!) NASZE cele osiągnąć niezależnie od okoliczności!!! Są grupki (!) ludzi, którzy CHCĄ wejść na Everest i taki cel sobie stawiają i … wchodzą… 😉 Gdyby jednak zarządzić (!), że cały (!) kraj wchodzi na Everest – poza rządem oczywiście i ideologiami wejścia… 😉
@ Róża
Oczywiście IDEOLOGAMI…
@Róża
1.O produkcji chipów pisałem w kontekście „dwóch kółek za trzy miliony”, które są właśnie taką specyfikacją(czyli dokładnym określeniem parametrów) produktu-chipa w zamówieniu czyli oczekiwanego ucznia-absolwenta.
2. To co cytujesz z Eureki to tzw. „mission statement” czyli zapis misji szkoły, czegoś bardzo popularnego w MARKETINGU szkół na tzw. zachodzie, szczególnie w USA. Ta misja w dokumentach szkoły jest pożądana i oczekiwana, choć jej wpływ na życie szkolne bywa różny, podobnie jak u nas, o czym niedawno przypomniał prof. Śliwerski, osoba patrona. Amerykańska publiczna szkoła średnia, gdzie uczyłem , też taką misję miała, tyle że głównie wypisaną na budynku oraz w szkolnych dokumentach… 😉 Coś podobnego propagowano w „reformie” Handkego na szkoleniach kaskadowych, ale się za bardzo nie przyjęło…. 😉
W małej Eurece grupka ludzi, których to bardziej bawi niż żywi, wypisała sobie SWOJE cele, które CHCE realizować i znalazła uczniów/rodziców którzy CHCĄ z nimi to robić. I bardzo dobrze . Podobnie, a nawet często lepiej, działają małe grupki religijne różnych wyznań – mają WSPÓLNE cele i RAZEM dążą do ich realizacji… Tyle, że Kompas czegoś tam ma zostać NARZUCONY wszystkim(!) z zewnątrz(!), razem ze swoimi dwoma kółkami za trzy miliony, i wdrażany PRZYMUSOWO za pomocą szkoleń, biurokracji i kontrolnych testów czy innych badań tego rodzaju. Czyli wszyscy(!) mają w szkole Nowackiej, Lubnauer, Jakubowskiego , Gajderowicza&Co motywację ZEWNĘTRZNĄ sprzeczną często z ICH interesami, celami i wiedzą i doświadczeniem oraz REALIAMI … To działać na skalę MASOWĄ w SYSTEMIE edukacyjnym sporego PAŃSTWA w Europie nie może w sposób choćby jako tako efektywny … 🙁
@belferxxx
Czyli sugeruje Pan, że oni tam wchodzą na Everest?
A więc te założenia jednak nie są złe, są super?
Tylko w publicznych SP brakuje kadr, które chciałyby wchodzić?
Zgadzam się z Panem!!!
Nie brakuje za to tych, które mają opcję „przeczekam do emerytury”.
Dlatego żadna reforma nie jest możliwa, możemy mieć je wszystkie w …. Na zawsze.
Możemy czekać aż prywatne szkoły przejmą całą klasę średnią, a publiczne SP będą bawić niemowlęta i staruszków, czego im życzę z całego serca za to co robią dzieciom.
Bo w publicznych rodzic/uczeń nie może sprawdzić do czego dąży i dążyć razem, wymieniając po drodze uwagi i korygując kurs – jak to Pan ładnie ujął.
Kurs jest jeden – paździerz.
Ani rodzice, ani dzieci nie mają żadnego wpływu na ten paździerz.
Ale wie Pan, że bez względu na losy reformy mleko się rozlało.
Żaden rodzic nie uwierzy już tym nauczycielom z SP, że to kuratorium, minister itp. każe tak ładować te testy, kartkówki, sprawdziany, karty pracy, gotowce, ksero, ksero, ksero, kamuflować paździerz stawianiem kilkunastu ocen z jednego przedmiotu.
Już usłyszeli, że SP powinna być inna.
@belferxxx
Czyli ta reforma nie została wymyślona przez panów z IBE? Jest bardzo dobrze opracowaną strategią OECD?
Ale my mamy powoływać KEN? KEN z panią Anią z Protestu i fejsbukowymi ekspertami, ekspertami, bo dużo piszą na fejsie i lajki zbierają? I oni nam wymyślą lepiej.
Żartowniś z Pana.
To ja jednak wolę panów D.-R. i M.B.
I OECD.
Najpierw wysoka podwyżka dla nauczycieli, a później można zacząć mówić, a nawet robić reformę.
@Róża
Nie przeczytałaś tekstu p.Igi (kiedyś szkoła Lauder-Morasza, dziś Uczelnia Korczaka!)ze zrozumieniem – ona pisze, że Jakubowski&Gajderowicz wzięli sobie POŁOWĘ tego wytworu OECD, przemilczając drugą POŁOWĘ czyli WARUNKI wdrożenia. Skądinąd OECD działa w INTERESIE swoich senior-partnerów czyli głównych „sponsorów” żeby „pod nich” ustawić np. edukację w krajach dla tej organizacji PERYFERYJNYCH np. PL. Bo na tym świecie, jak głosili kiedyś fani wolnego i Margaret T. z UK, „ZA DARMO jest tylko ser w PUŁAPCE na MYSZY! ” … 😉
@Róża
W XIX wieku było sporo ludzi, którzy głosili piękną wizję socjalizmu/komunizmu, byli gotowi za nią umrzeć niektórzy umierali!) i nawet organizowali się w grupki podobnie myślących utopistów, gdzie je , w swoich komunach, wdrażali. A potem przejęli WŁADZĘ nad całymi państwami. I nagle się przekonali, że … UTOPIA na skalę masową nie działa. Owszem bywają WYSEPKI. Ale generalnie żeby utrzymać POZORY sukcesu ich wyśnionej idei potrzebne są brutalne środki PRZYMUSU sprzeczne z tą ideą POWSZECHNEJ szczęśliwości, precyzyjnie – GÓRY TRUPÓW nie dość entuzjastycznych … 😉 Tak się składa, że znam obu panów (LM&JP) od jakichś 40 lat z harcerstwa i nie tylko, bo uczyłem ich rodzone dzieci. ZAWSZE byli aktywni i coś próbowali robić z większym lub mniejszym sensem, czy to w tworach publicznych czy prywatnych. W swoich szkołach znaleźli NISZĘ dla swoich pasji na KOŃCOWĄ część zawodowego życia. Takich grupek zawsze było sporo np. Walterowcy Kuronia czy „Czarna Jedynka” prof.Janowskiego. Tyle, że BELWEDERSKICH PROFESORÓW FIZYKI praktycznie społecznie(!) BAWIĄCYCH SIĘ uczeniem w SP dużo nie ma i NIGDY nie będzie, więc to nie jest SYSTEMOWE rozwiązanie. A Ty ciągle postulujesz jakieś pospolite ruszenia czy inne KRUCJATY DZIECIĘCE – jako panaceum – to tak nie działa … 😉
@Róża 11 grudnia 1:33
No nie będziesz wyjątkiem – świat jest pełen NAIWNYCH, którzy ulegli MARKETINGOWI&REKLAMIE oszustów od różnych cudownych(!) recept na szczęście (a tym jest polska wersja Kompasu czegoś tam!) – piramid finansowych, deweloperki, leczących skutecznie wszelkie choroby, również nieuleczalne czy dających WIECZNĄ MŁODOŚĆ i powodzenie, POLITYKÓW … 😉
@Róża
A to coś specjalnie dla Ciebie – przeczytaj uważnie i ze zrozumieniem! Oczywiście „zupa z gwoździa” to Kompas czegoś tam, a Cygan to Jakubowski, Gajderowicz, Nowacka, Lubnauer&Co … 😉
http://blog.boz.org.pl/uboj_cygan.htm
@belferxxx
Ale przecież zgodziliśmy się. Reformy nie będzie, bo dla polskiego nauczyciela SP zrobienie doświadczenia z czerwonej kapusty, wyjście przed szkołę na lekcje przyrody to jest Everest. Tylko nieliczni potrafią. Reszta nadrukuje i najęczy, że są „najlepiej wykształconą grupą”.
Taki krótki, ale dobry komentarz był pod art. Wyborczej, chyba o tym jak to w szkołach dają punkty ujemne za grę na przerwie w karty – polska szkoła zidiociała do reszty.
Ja nie widzę w tym problemu. Klasa średnia musi przejść w całości do niepublicznych SP. Mnie liberalizm i prywatyzacja nie przeszkadza. W publicznych niech zostaną panie wieczny problem z dziećmi, które mają szkołę gdzieś.
Wbrew pozorom po sprywatyzowaniu stomatologii Polacy mają ładniejsze zęby.
@Róża
1.A KTO i ZA CO kupi tę czerwoną kapustę etc.??? I KTO będzie odpowiadał jak ktoś zaszaleje i uszkodzi kolegę/siebie??? W klasie IV LO mój kolega, wtedy już finalista OF, syn wyższego oficera LWP i dyrektora oraz dyrektorki biblioteki publicznej (więc nie jakiś patus) na kółku fizycznym z udziałem nie 25-36+ uczniów, ale ok.10, podłączył kable do baterii 120 V (na szczęście prądu stałego!) i końcówki kabli przyłożył sobie do uszu. Pomijając przykre doznania(!) nic mu się nie stało, studiował i skończył fizykę, później był nauczycielem szacownych stołecznych liceów i dyrektorem szkół niepublicznych. Ale mogło się skończyć inaczej i … Właśnie jest afera o to, że szkoła nie powiadomiła rodziców o tym, że dziecko lat 10 na wf przewróciło się uderzyło w głowę. Bo dziecko żadnych specjalnych dolegliwości nie sygnalizowało. No ale wylew podpajęczynówkowy w nocy ją zabił. Wyjście przed szkołę to na przyrodzie nie jest wyjście na boisko (o ile szkoła ma!) i „trochę” trwa, dezorganizuje to inne lekcje – nauczyciel niekoniecznie zmieści się w 45 minutach. No i jakieś dziecko coś sobie zrobi i … 🙁 Z tymi zębami to nie do końca prawda – raczej technologia poszła do przodu… 😉 Te dzieci z publicznych klasie średniej będą potrzebne – choćby jako SIŁA ROBOCZA czy współpracownicy. A mogą i przyłożyć … 😉 W całkowicie kapitalistycznym Singapurze (kultura chińska!) dbają o te dzieci/młodzież również – to się nazywa troska o „spójność społeczną” – źle się żyje wśród kompletnych dzikusów … 😉
@Róża
Trudno sobie wyrobić opinie czytając clickbaitowe teksty o „sensacjach” z GW – znam szkoły, gdzie ludzie grają swobodnie w karty na przerwach, niektórzy tam dochodzą do międzynarodowych tytułów w brydżu .. 😉
@Róża
A co do prywatyzacji oświaty i LEGEND o niej – w prywatnej oczywiście międzynarodowej szkole w DUBAJU (ZEA) uczniowie i rodzice skarżyli się (byłem przy tym!) na SKNERSTWO WŁAŚCICIELA … 😉
@belferxxx
https://czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/7,48725,32440686,szkoly-zakazuja-uczniom-przynoszenia-kart-do-gry-sa-niestosowne.html?
I co z tego, że Pan zna też inne szkoły?
To znaczy, że te zabraniające nie istnieją?
Komentarz aob pod tym art. :
– Szkoła Polska zidiociała do reszty.
@belferxxx
A kto odpowiada na lekcjach W-f, które odbywają się na podwórku, a w sali – W-f w SP to – macie piłkę i grajcie w zbijaka. W zbijaka! Grę, która polega na czym? Na tym, że trzeba w kogoś walnąć, najlepiej z całej siły. I nie ma problemu, jest za to problem w wyjściu na lekcję przyrody? Przyrody, której będą 3 godz., a nie 1 lekcja 45 min.
A kto kupi kapustę? A kto kupuje pierdyliard bzdurnych przedmiotów na technikę i plastykę?
Lekcja plastyki z tego tygodnia- autentyk- dzieci mają przynieść postarzone kartki i farbę złotą.
Wie Pan jak mają być postarzone kartki? Nadpalone.
Wyobraża Pan sobie jak dziecko nadpala kartki, żeby miały z każdej strony takie jakby „stare” brzegi?
Ojcom to słabo szło, wszystko im się paliło.
I to nie przeszkadza, zbijak na prawie każdym W-fie polegający na napierda…niu piłką w dzieci też nie przeszkadza, tylko na przyrodzie wyjść nie da rady.
Ludzie wysyłają dzieci na kolonie, obozy, wychowawcami są studenci (sama też kiedyś byłam), moje dziecko jeździło tylko ze studentami, dzieci są całymi dniami na podwórku, ale wyjście na przyrodzie to Everest…
Ma Pan rację, w zidiociałej szkole taki właśnie mamy Everest.
Doświadczenie z ziemniakiem – ojoj, a skąd wziąć ziemniaka, ojoj a kto odpowiada za dziecko z ziemniakiem, ojoj wydrukuję drukowankę Nowej Ery, bo jestem „specjalistą”, ojoj ludzie się ze mnie nabijają, ojoj
@belferxxx
Technika kl.5, flipbook NE, „To takie proste” – opis prac wykonywanych na technice, wymienione „Co będzie potrzebne”:
1. praca
tektura
kolorowe kartony (brązowy, czerwony, pomarańczowy, żółty)
pomarańczowa krepina
niebieska bibuła
klej
nożyczki
nożyk
linijka
ołówek
2. praca
butelka po żelu lub szamponie
2 zakrętki z klapką
2 małe zakrętki
2 zawieszki do skarpetek
miękkie tworzywa sztuczne do zabezpieczenia produktów
klej uniwersalny
nożyczki
3. praca
2 placki tortilli
4 plasterki szynki
4 plasterki żółtego sera
4 listki zielonej sałaty
1 świeży ogórek
1 żółta lub czerwona papryka
inne warzywa, które lubisz np.pomidorki koktajlowe, pomidor, cebula
oliwki
1 mały jogurt naturalny
ulubione przyprawy np czosnek, papryka, pieprz, oregano, koperek
nasiona słonecznika lub dyni
deska do krojenia
nóż do krojenia warzyw
miseczki
serwetki.
Jako doświadczony nauczyciel może odpowie Pan na pytanie „ a KTO i ZA CO to kupuje?”
@belferxxx
Nadal technika kl. 5, zadanie To takie proste (z zamkniętymi oczami mogłabym opowiadać przez sen co jest w tym podręczniku, z mężem na zmianę robiliśmy)
Gwiazdka z drucika
Co będzie potrzebne?
giętki drut (najlepiej biały lub srebrny)
kawałek sklejki lub płyty pilśniowej
gwoździki
młotek
szczypce uniwersalne (kombinerki)
nożyk
kartka
ołówek
linijka.
Belferxxxie to jest podręcznik, zadania lekcyjne, nie projekt przyszłych PP
A KTO i ZA CO kupi?
I KTO będzie odpowiadał …
Jak się pisze takie komentarze, to warto się jednak trochę orientować
@belferxxx
https://www.spdobrcz.pl/nowe-metody-nauczania-w-azji-jak-singapur-stal-sie-edukacyjna-potega
Pan ma na myśli ten Singapur?
Ten w którym jest nacisk na
nauki ścisłe
robotykę i programowanie w nauczaniu przedmiotów ścisłych
bardzo intensywne wykorzystanie technologii, wykorzystywanie tabletów i smartfonów, platformy, które pozwalają na indywidualne tempo nauki, personalizacja procesu nauczania dzięki analizie danych o postępach uczniów,
system oceniania, który nie tylko ocenia postępy, ale identyfikuje obszary wsparcia, który ma na celu skupienie się na mocnych stronach każdego ucznia
uczenie się przez doświadczanie, zajęcia obejmujące projekty, laboratoria, wycieczki edukacyjne, refleksje nad doświadczeniami, analizę działań i wyciąganie wniosków, nauczyciele pełniący rolę mentora, stwarzający przestrzeń do samodzielnego odkrywania i badania
projekty grupowe i aktywności zespołowe, współpracę między uczniami
kreatywność i innowacyjność
krytyczne myślenie i analizę
kompetencje społeczne i emocjonalne
UKIERUNKOWANIE NA UMIEJĘTNOŚCI zamiast SKUPIANIA SIĘ WYŁĄCZNIE NA PRZYSWAJANIU FAKTÓW
CIĄGŁE DOSKONALENIE NAUCZYCIELI – szkoły organizują regularne szkolenia i warsztaty, które pozwalają pozyskiwać nowe umiejętności i techniki nauczania.
Niemożliwe, że chodzi Pani o ten Singapur, w którym nauczyciele ciągle się doskonalą na szkoleniach i warsztatach, jest regularne ocenianie nauczycieli (!), nacisk na rozwijanie u uczniów umiejętności, pracy zespołowej, doświadczenia, krytyczne myślenie i wykorzystanie technologii.
@Róża
No właśnie odpowiedz KTO i ZA CO to kupi DO SZKOŁY??? 😉
Wśród ponad pół miliona nauczycieli (podobnie jak żurnalistów, lekarzy, informatyków, POLITYKÓW i innych grup, choć mniejsze!) są NA PEWNO (statystyka) wariaci, łapówkarze, MORDERCY, BANDYCI, NARKOMANI, DILERZY, SZPIEDZY itp. itd. I co z tego wynika? Podobnie jak z tego, że w niektórych z KILKUDZIESIĘCIU TYSIĘCY szkół w PL dzieją się IDIOTYZMY … 😉
@Róża
Podręczniki wydają WYDAWNICTWA, ale DOPUSZCZA MEN … 😉
@belferxxx
No a jak Pan myśli – kto kupuje to wszystko na technikę? Plastykę, flet na muzykę itp.?
Skąd się biorą wg Pana materiały, z których dzieci robią makiety, albumy z geografii, ludziki z kasztanków, prace, których opisy dałam Panu powyżej?
@Róża
Każdy medal ma 2 strony – a jak Singapur (i generalnie WIELKI NARÓD CHIŃSKI!)DOCENIA swoje szkoły i swoich nauczycieli ??? 😉
@belferxxx
Nie spodobał się Panu podręcznik do Techniki NE? Prace i materiały w nim wskazane?
Ma Pan jakieś zastrzeżenia?
A może nie ma Pan w domu 2 zawieszek do skarpetek (praca nr 2)?
Czyżby narzekał Pan na szkołę? Na nauczycieli, którzy wybierają i realizują krok po kroku, strona po stronie podręcznik wydawnictwa?
Oj to nieładnie.
Bo zapomniałam dodać, że pierwszy dział to Materiały. Dzieci piszą sprawdzian z papieru, włókna, drewna, metali, tworzyw sztucznych, kompozytów. SPRAWDZIAN z TECHNIKI. Gotowe testy może Pan znaleźć w Internecie.
@Róża
1. Współpracownicy np.GW czy Newsweeka mają obowiązek napisać, zgodnie z linią redakcyjną, dużą ilość tekstów o bardzo zróżnicowanych sprawach. W związku z tym wiele ich clickbaitowych a nieskomplikowanych tekstów powstaje na podstawie głębokich studiów nad SUFITEM żurnalisty w oparciu o obiegowe stereotypy, legendy miejskie, opowieści itd. krążące w banieczce mamuś-żurnalistek. Wyrabianie sobie na ich podstawie obrazu otaczającego świata jest więc niekoniecznie efektywne, co tu widać, słychać i czuć… 😉 🙁
2. Singapur i jego szkolnictwo ma jeszcze TRZECIĄ stronę – TŁO. Kraj ten bardzo dba o dobre życie swoich PRAWORZĄDNYCH obywateli. Dla NIEPRAWORZĄDNYCH (wiek prawie bez znaczenia!) są więc KARY. Wypróżnienie w miejscu publicznym (np. windzie – są kamery i czujniki!) – 500-1000 $ grzywny, złośliwe, chuligańskie niszczenie mienia (np. samochodów czy ścian sprayem) – PUBLICZNA CHŁOSTA, wwożenie czy posiadanie nawet niewielkich ilości narkotyków – LIKWIDACJA! Kary są BEZWZGLĘDNIE orzekane i WYKONYWANE nawet wobec obywateli innych państw(z USA włącznie!), którzy przestępstw i wykroczeń dopuścili się na terenie Singapuru, Więc PEWNYCH PROBLEMÓW obecnych w szkole w PL szkoła w Singapurze NIE MA… 😉
@Róża
Prace, o których piszesz, uczniowie robią W DOMU, więc zapewne materiały kupują rodzice. To znaczy jedni kupują, a drudzy mówią, że szkoła publiczna jest bezpłatna albo nic nie mówią i NIE KUPUJĄ. Prac też ich dzieci nie robią – przecież nie ma obowiązku… 😉 No ale jakby praca miała być wykonywana W SZKOLE, to przecież, zgodnie z roszczeniem bezpłatnej szkoły, to NAUCZYCIEL musiałby te materiały dostarczyć. Inaczej część jego uczniów będzie mogła na tej samej lekcji pracować, a część NIE. Więc szkoła powinna na materiały do realizacji aktywności opisanych w PP dostawać środki, a NIE DOSTAJE … 🙁 I nawet autorzy PP się na ten temat nie zająkną … 🙁
@Gospodarz
A tu prof. Śliwerski jeszcze raz o przygotowaniach „reformy” Kompas czegoś tam niejakich Nowackiej, Lubnauer, Jakubowskiego, Gajderowicza, Pacewicz&Co za NASZĄ ciężką kasę :
https://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2025/12/reforma-ibe-pibmen-jak-dziurawa-ajba.html 😉
To nie jest reforma SYSTEMOWA … 🙁
@belferxxx
Jak się naprawdę poczyta o nauczycielach w Singapurze, to jednak jest to inny zawód niż w Polsce, inna kultura, społeczeństwo.
Można ograniczyć się do haseł, że nauczyciel zarabia tam jak lekarz, tylko, że są nieprawdziwe, nie zarabia.
Jest bardzo wysoki próg wejścia do zawodu, w Polsce bardzo niski. Wynagrodzenia najpierw poniżej średniej, potem rosną, można dojść do dużo wyższych, jest kategoria mistrzowska w zawodzie. W szkołach prywatnych i międzynarodowych są wyższe. Presja w zawodzie jest jak w korpo, jak to w Azji, pracują dużo, bo oni dużo siedzą w szkole, mają ciągłe szkolenia i ciągłe ocenianie, ogromny nacisk na wyniki uczniów, ze strony dyrekcji i rodziców.
W przemyśle można zarobić więcej. Ale to zawód dużo bardziej szanowany niż u nas, dzieci grzeczne, rodzice współpracujący, wartość wykształcenia jest inna niż u nas, a selekcja w zawodzie nauczyciela daje gwarancję profesjonalizmu.
@belferxxx
To są prace robione w „szkole”.
Dzieci mają przynieść materiały, w dziennikach elektronicznych nauczyciele przeważnie piszą (do rodziców) co trzeba przynieść. Dziecko przynosi, ma robić przez 2 lekcje. I oddać do oceny. Oddaje pracę zrobioną w domu przez rodziców. Moje dziecko posiadające zdemoralizowanych rodziców właśnie tak robiło. Podobnie jak większość klasy.
Niektóre prace były pracami domowymi.
Teraz nie ma prac domowych, ale jest zasada „kto nie zdążył kończy w domu”. Czyli cała klasa.
@Róża
Ja nie muszę CZYTAĆ o Singapurze – mam tam uczniów i to z MIESZANYCH małżeństw – są nieźle zakorzenieni … 😉 Paru moich znajomych w tymże Singapurze – jest tam np. filia Yale – wykładało … 😉