Maturzysta może nie zostać wpuszczony na egzamin. Co wtedy?

Na egzamin maturalny trzeba przyjść punktualnie. Kto się spóźni, nie zostanie wpuszczony do sali. Należy też okazać zespołowi nadzorującemu dokument tożsamości w formie papierowej (wersje elektroniczne nie są uznawane): dowód osobisty lub paszport. Kto zapomni, może mieć poważny problem.

Dopuszczenie do egzaminu osoby, która nie wzięła dowodu osobistego lub paszportu, jest złamaniem procedury. Ten fakt musi zostać odnotowany w protokole. Również wpuszczenie spóźnialskich jest naruszeniem procedury i wymaga wpisania do protokołu. 

Zdający, którzy nie naruszyli żadnych procedur, mogą odwołać się od przebiegu egzaminu. Mogą na przykład twierdzić, że na egzamin zostały wpuszczone osoby podstawione. Takie oskarżenie to poważny problem. Naruszeniem procedur jest także niepełny skład zespołu nadzorującego. Jeżeli jakiś jej członek nie dotrze na czas, powinien zostać zastąpiony przez innego nauczyciela. 

Nad właściwym przebiegiem egzaminów czuwa dyrektor szkoły. W sytuacjach konfliktowych lub wątpliwych, podejmuje decyzję ostateczną. Maturzysta, który nie został wpuszczony na egzamin, powinien natychmiast udać się do dyrektora po ratunek. Czasem to coś da.

Reklama