Matura 2026. I nie było już nikogo, kto nie poszedłby do toalety
Kto jeździ z klasami na wycieczki, ten wie, że jak tylko autobus ruszy, nastolatki chcą do toalety. Człowiek się zastanawia, czy na pewno chodzi tylko o zaspokojenie potrzeb fizjologicznych. Może o coś jeszcze?
Na maturze jest podobnie. Ledwo zaczną pisać, a już muszą wyjść. Niektórzy wielokrotnie. Brakuje miejsca w protokole, aby zaznaczyć wszystkie wyjścia. Dawniej nie było tak łatwo. Uczniowie okazywali zaświadczenie od urologa, że muszą często opuszczać salę egzaminacyjną. Obecnie uznano by to za upokarzające dla młodego człowieka. Nauczyciel nie może odmówić.
Po jednej z wycieczek, kiedy odmówiłem natychmiastowego zatrzymania się na stacji benzynowej (podobno tylko tam jest czysto), młodzież napisała w internecie tyle negatywnych uwag pod adresem firmy turystycznej, że właścicielka wpadła w panikę. Uczniowie zgodzili się usunąć komentarze, jeżeli kierowca będzie spełniał ich prośby. Woleliby zatrzymać się przy Żabce albo Biedronce, ale tam nie ma toalet, więc nikt nie da się nabrać.
Komentarze
Wygląda to na pochwałę SUSów, Prawa Marcina.
To chyba oni nauczyli uczniów, że wyjście do toalety nie wymaga zaświadczenie od urologa.
Gdyby nie ich działalność kultura „wstrzymywania” w XXI w. nadal rządziłaby w szkolnym skansenie.
@Róża
Już pisałem – nauczyciel ODPOWIADA za podopiecznych, a w toalecie mogą się stać RÓŻNE rzeczy – samobójstwa, bójki, ćpanie, seks, a nawet napad rabunkowy, o prostym scrollowaniu nie mówiąc… 😉 Z drugiej strony każde wyjście i wejście zaburza lekcję – jakoś w filharmonii, teatrze czy kinie ludzie namiętnie nie biegają do toalety. Więc ja akurat zwykle wyrażałem zgodę, ale zależnie od tego KTO i KTÓRY raz … 😉 Kiedyś nauczyciel po prostu mógł wyrzucić np. spóźnialskich z lekcji (choćby sprawdzianu!) i to była ICH wina. Potem zaczęto nauczycieli straszyć, że za tych wyrzuconych TEŻ odpowiadają … 🙁
@belferxxx
Coś CKE napisało o korzystaniu z toalety?
Pewnie jakiś mądry paragraf w stylu – nie ma żadnego sikania, wstrzymywać!!!
Przecież mogą tam ćpać, a nawet samobójstwo popełnić jak zobaczą, że egzaminy za trudne!!! Zakazać!!!
Ja też już pisałam jak mniej więcej wygląda odpowiedzialność nauczyciela za wypadek, dawałam orzeczenie sądu, pisałam, że przeczytałam je kiedyś dziecku i poprosiłam, żeby omówił problem z podawaniem przykładów. I bez problemu nastolatek to zrobił.
To jest problem intelektualnie możliwy do ogarnięcia dla ucznia, o ile nie jest to uczeń z „selekcji negatywnej”.
@belferxxx
Argumenty z kinem, filharmonią i teatrem naprawdę wyjątkowo słabe. W teatrze i filharmonii nie wypada wychodzić, ale nie wypada również kichać, smarkać w chusteczkę, pociągać nosem i kaszleć. W kinie chyba Pan dawno nie był. Normalnie się wychodzi, tak samo na zwykłych koncertach i innych imprezach. W kinie je się popcorn, na koncertach … nie uwierzy Pan – można kupić piwo.
@Róża
A jeśli chodzi o maturę to wyjść do toalety można było ZAWSZE, również w PRL, żadne zaświadczenia od urologa nie były potrzebne – z nauczycielem albo i BEZ jeśli toaleta była przy sali gimnastycznej np. i miała z niej wejście. Oczywiście przewodniczący pilnował żeby jeden wrócił zanim pójdzie kolejny. Były 2 i są haczyki – wielokrotne wychodzenie nie było za bardzo możliwe bo INNI też mieli potrzeby no i uczeń, będąc w toalecie, zmniejszał swój czas na np. rozwiązywanie zadań .. 😉
@Róża
W filharmonii etc. to nie jest problem wypadania czy nie(jak ze strojem!) tylko PRZESZKADZANIA innym słuchaczom czy widzom… 😉
Przecież wiadomo, że nie wychodzą kilkakrotnie do toalety za potrzebą fizjologiczną! Mają opracowany cały system i korzysta cała szkoła! Wszystkim się to opłaca! Uczniom, nauczycielom i dyrektorowi! Ranking robi swoje! Najbardziej żal tych uczciwych! Tylko czy oni jeszcze istnieją?
@belfrzyca61
Przy 4 i więcej godzinach zegarowych i stresie wychodzą RÓWNIEŻ za potrzebą, zwłaszcza, że niektórzy piją, co dozwolone, duuużo wody … 😉
BTW w przypadku egzaminów wstępnych (np. do LO!) jest INTERES szkoły/uczelni żeby do nich nie trafiły jednostki SŁABE, bo się z nimi będą MĘCZYĆ te 3-4 lata. A jaki jest INTERES szkół i ich personelu w uczciwym przebiegu egzaminów zewnętrznych, kwalifikujących bądź nie do INNYCH szkół albo, najczęściej, będących SZTUKĄ dla SZTUKI ??? 😉
Pani Różo, myślę, że nie ma Pani złudzeń, że uczniowie nagminnie nadużywają wyjść do toalety. Wyjście do toalety powinno być sytuacją nadzwyczajną, gdy uczeń musi, a nie tylko chce, udać się do tego przybytku odosobnienia. Normalnie większość zgromadzonych w sali powinna wytrwać do przerwy. Z szacunku dla pozostałych osób w sali, w tym nauczyciela.
A co do innych przykładów: autobus lub tramwaj – trzeba wytrzymać i ludzie zwykle wytrzymują bez załatwiania potrzeby.