Czy Achilles był człowiekiem? Odpowiedź dla redaktora Chętkowskiego

Czy Achilles był człowiekiem? – Takie pytanie rzuca w eter w swój krytyce tegorocznej matury z języka polskiego redaktor i autor bloga obok, a także nauczyciel polskiego Dariusz Chętkowski.
Wstęp
Rozumiem doskonale, że pytanie było retoryczne i miało podkreślić absurd tematów tegorocznych wypracowań maturalnych, nadużywających słowa człowiek. Czy jeśli maturzysta napisze w wypracowaniu o Prometeuszu z omawianej w szkołach mitologii greckiej, który człowiekiem ewidentnie nie był (przypomnijmy: był tytanem), zostanie mu to zaliczone czy może praca zostanie wyzerowana jako wypracowanie nie na temat? A co z Achillesem? Przecież on chyba był człowiekiem?
Achilles
Retoryczne czy nie, kiedy nauczyciel zadaje pytanie, należałoby jednak odpowiedzieć (nawet jeśli Chętkowski proponuje, by do rozstrzygnięcia tak ciężkich kwestii powoływać specjalną komisję). Przypomnijmy sobie mitologię… Achilles, najsławniejszy z greckich wojowników wojny trojańskiej… Szybkonogi Achilles, główny bohater Iliady, pierwszej z dwóch epopei ślepego poety Homera zaczynającej się chyba słowami “Gniew, bogini, opiewaj Achilla, syna Peleusa”. Jako dziecko został skąpany przez trzymającą go za piętę matkę w wodach podziemnej rzeki Styks, by zapewnić mu nieśmiertelność, jako nastolatek schowany wśród kobiet na dworze króla Likomedesa, by nie zabrano go na wojnę (podstęp wykrył przebiegły Odyseusz). Zmarł, trafiony długocienistą strzałą w piętę, jedyne śmiertelne miejsce jego ciała… Urodził się więc jako śmiertelny (to jeszcze o niczym nie świadczy, nimfy też były śmiertelne, czego najbardziej znanym przykładem żona Orfeusza Eurydyka), potem stał się prawie nieśmiertelny…
Jego gniew, życiorys i kwestie medyczne, opiewane w wystarczającej liczbie homeryckich ksiąg, możemy jednak zostawić i skupić się na jego pochodzeniu. Achilles – Pelida – był synem Peleusa i Tetydy.
Rodzice
I tu jest pies pogrzebany1. Tetyda niestety (dla potencjalnego maturzysty) była boginką morską, Nereidą, co więcej, boginką niezwykłej urody, dzięki czemu zalecali się do niej i Zeus, i Posejdon. Czemu więc poślubiła śmiertelnika? Przepowiednia Prometeusza głosiła, że urodzi ona syna potężniejszego od ojca. Zauroczeni w niej bogowie, pomni losu swego własnego ojca Kronosa, obalonego przez nich tyrana, odpuścili sobie zaloty (zadziwiająca wstrzemięźliwość, biorąc pod uwagę, jak wielu ich potomków z jak wieloma niewiastami wspominają greckie mity). Dla bezpieczeństwa Tetydę wydano za nic nie znaczącego śmiertelnego mężczyznę, Peleusa, książątko z Ftyi.

To właśnie na ich weselu Eris, niezaproszona bogini niezgody, rzuciła między Herę, Atenę i Afrodytę jabłko z napisem “dla najpiękniejszej”. Boginie wdały się w spór, który sądził królewicz trojański Parys. A wybór miał trudny, gdyż każda z bogiń próbowała go przekupić: odpowiednio władzą, mądrością i sławą wojenną oraz miłością najpiękniejszej kobiety świata, Heleny, córki Zeusa, a żony króla Sparty Menelaosa. Parys wybrał Afrodytę – a raczej Helenę, porwanie której stało się przyczyną późniejszej wojny trojańskiej (i tutaj chronologia zupełnie się nie zgadza: ile niby lat miałby urodzony 9 miesięcy później Achilles jadący na wojnę, i to jako dowódca pochodzących od mrówek myrmidonów?)
Dziadkowie matczyni
Słowo Nereida, od którego nazwano rodzinę morskich wieloszczetów, oznacza córkę Nereusa, starego boga morskiego, syna tytana Pontosa i Gai, bogini Ziemi, która jako pierwsza wyłoniła się z Chaosu (pamiętamy jeszcze pierwsze zdanie z Parandowskiego: “Na początku był Chaos”). Matką Tetydy była Doris, Okeanida, czyli córka innego tytana, Okeanosa, i jego żony Tetydy. Okeanos rządził morzem zewnętrznym, oceanem wyobrażanym w starożytności jako olbrzymia rzeka opływająca cały świat, podczas gdy Pontos uosabiał morze wewnętrzne, czyli Śródziemne. Po polsku imiona żon Okeanosa i Peleusa zapisuje się tak samo. Po łacinie i po angielsku mamy już odpowiednio Tethys (to od niej bierze imię starodawny ocean, pozostałością po którym jest Morze Śródziemne) i Thetis. Greka używa tu różnych liter tau i theta, Τηθύς i Θέτις. Okeanos i Tetyda pochodzili od Uranosa i Gai, Uranos i Pontos byli nieposiadającymi ojca synami Gai (greckie bóstwa nie przejmowały się najwyraźniej problemem cudzołóstwa).

Czyżby był więc Achilles człowiekiem w połowie? Po drugiej stronie genealogia jest jednak znacznie bardziej skomplikowana. Nie pamiętam wszystkiego, na tym poziomie szczegółowości nie ma też co szukać w omawianym w szkołach Parandowskim. Sięgam po słownik Grimala.
Dziadkowie ojczyści
Ojciec Peleusa Ajakos był, jak przystało na greckiego króla, synem Zeusa, spłodzonym z porwaną nimfą Ajginą, od imienia której Ajakos, późniejszy sędzia w krainie umarłych, Hadesie, nazwał później wyspę Eginę. Zeus był stuprocentowym bogiem – mimo rodziców tytanów Kronosa i Rei. Ajgina zaś pochodziła od boga rzeki Asoposa. Imienia jej matki nie znalazłem2. Asopos, płynący w Beocji (greckiej krainie ze stolicą w Tebach), jak inne rzeki był synem wspominanych już Okenosa i Tetydy. Ajakos mógłby więc być człowiekiem maksymalnie w jednej czwartej, zależnie od rasy żony Ajakosa.

Matka Peleusa nosiła imię Endeis i miała być córką Skirona (inne wersje podają podobne imię centaura Chirona). Tenże Skiron zdaje się być (znowu chronologia się rozjeżdża) jednym z kilku zbójów grasujących na drodze do Aten pokonanych przez Tezeusza. Osiadł koło Megary wśród skał zwanych później skirońskimi. Zatrzymywał podróżnych, zmuszając ich do umycia nóg. Pochylonych strącał ze skały na pożarcie wielkiemu żółwiowi. Różne wersje mitu podają czterech różnych ojców Skirona: boga Posejdona, księcia Pelopsa przywróconego do życia po zabójstwie przez jego ojca Tantala (także syna Zeusa i pewnej nimfy), spokrewnionego z Tezeuszem Kanetosa i Pylasa, władcę Megary. Matka Endeis nosiła zaś imię Chariklo i była córką Kychreusa, syna Posejdona i Salamis, kolejnej córki Asoposa. Najwyraźniej Achilles pochodził od Okeanosa w przynajmniej trzech liniach.
Zakończenie – wnioski (a właściwie uwagi nie na temat)
Wielu kobiet w tym drzewie genealogicznym brakuje. Starożytni Grecy (i w ogóle Starożytni) nic cenili sobie szczególnie płci niewieściej. Własne żony, córki, matki zamykali w domach, nawet w niby demokratycznych Atenach obywatelami byli przecież tylko mężczyźni. Widać to dobrze w mitologii, składającej się głównie z opowieści o mężczyznach, gdzie rola kobiet (z pewnymi ciekawymi wyjątkami) kończy się rodzeniu dzieci.
Szukam kolejnych postaci, rysuję genogram, liczę, plączę się coraz bardziej. Wydaje mi się, że Achilles był człowiekiem w znacznie mniej niż jednej ósmej. Dokładnie nie policzę, zajęłoby mi to tydzień. Redaktor Chętkowski ma (nie pierwszy raz) ewidentną rację. Do postawienia odpowiedzi na to pytanie ewidentnie trzeba powołać specjalną komisję. Najlepiej łączącą humanistów, genetyków i matematyków. Maturzystom pozostaje tylko współczuć.
Marcin Nowak
Bibliografia
- Pierre Grimal, Słownik mitologii greckiej i rzymskiej, Osolineum Wrocław 1997
Przypisy
Komentarze
Doszukiwanie się logiki i ustalanie chronologii w splątanych legendach i wierzeniach musi nieuchronnie prowadzić do jakiejś komisji specjalnej 😉
Dlaczego w ogóle Achilles przyplątał się do wojny trojańskiej?
Wyciągnął go Odyseusz, jeden z wielu zalotników pięknej Heleny, która nawet po 10 letniej wojnie była niezmiennie urodziwa i zachodu warta.
I kiedy na tę wojnę ruszyli, że Achilles zdążył dorosnąć i zdobyć po drodze (i złupić) 40 miast?
Zanim się Menelaos połapał, że żony naprawdę nie ma w domu… 🙄
A potem te przygotowania do wymarszu…
red. Marcin Nowak,
ja w kwestii formalnej.
Homer nigdzie, ani w „Iliadzie” (starsza), ani w „Odysseji” (mlodsza) nie wspomina ze Achilles byl niesmiertelny. Nigdzie. Byl smiertelny 🙂 W ogole zaden grecki inny autor o tym nie pisze (kapiel w Styx). Nie ma takiego textu zachowanego. Na ten pomysl (niesmiertelnosci przez kapiel) wpadl rzymski poeta Stacjusz (Publius Papinius Statius), zmarly kolo roku 95 ne. w poemacie „Achilleis”. Czy wymyslil to sam czy oparl o jaki grecki zaginiony text, ktorego my nie znamy, nie wiadomo. Dla uzupelnienia wiedzy daje
https://www.perseus.tufts.edu/hopper/searchresults?q=Publius+Papinius+Statius
Grecy nigdy nie traktowali czasu jak osi zdarzen po sobie nastepujacych. Zadawalali siebie osobnymi opowiadaniami, bez ich wzajemnych sprzecznosci. Bez zgrzytow. Nie czytali mitow jak spojnej chronologii. Stad miedzy innymi powstala Biblioteka Alexandryjska, dla takich badan. Z mitow greckich wynika ze tak Parys jak i Achilles wyruszyli/ brali udzial jako niemowlaki lub oseski w wojnie. Mozna oczywiscie „zracionalizowac” wspolczesnie 🙂 Miedzy wyzwaniem na weselu, a sadem/ rozstrzygnieciem Parysa uplynelo tyle lat, ze zdazyli wydoroslec obaj, Parys i Achilles 🙂 Sprawdzilem to teraz w papierowym „Mala Encyklopedia Kultury Swiata Antycznego”, w dwoch tomach, PWN, Warszawa 1962, praca zbiorowa (dluga lista profesorow)
co odnotowalem przy kaffce z pzdr, Seleukos
Ostatnio, przy okazji badania DNA Piastów, padły stwierdzenia, że co z tego, że X, czy Y nie byli synami swoich ojców, skoro czuli się Piastami, zostali jako Piastowie wychowani i pełnili role, jakie przypadały członkom dynastii Piastów. I tylko to jest ważne.
Pytanie więc, kim się Achilles czuł, oraz do jakiej roli został wychowany. No i to jest życie głównie człowiecze — nikt go nie zaprasza na Olimp, nie bilokuje się w czasie walk, nie jest nieśmiertelny…
Uwaga nie na temat ..
Nigdy nie bylem mocny w mitach greckich , bo kojarzyło mi sie to z „udawaniem Greka” to dotarłszy z czytaniem tylko do „dlugocienistej strzały ” skumałem , ze to pytanie o Achillesa zrobiło sie filozoficzne .. bo za moich czasów matury z filozofii nie bylo ale bylo już ..
– co .. kogo miał na myśli poeta pisząc o „długim cieniu” .. ?
Trzeba bylo skumać o którego … z kim sie to kojarzyło .. , i dlaczego nie należało tego jakby , robić z .. Czesławawem N.
Teraz .. nie do pomyślenia .. , ze kiedys strzała rzucała cien’ kiedy utkwiła w pie,cie maturzysty .. Cyprianie N.
( każda rzuca wtedy kiedy w czymś utknie )
Skracanie cienia „przez złamywanie ” bolało tylko bardziej .
……………..
„Zmarł, trafiony długocienistą strzałą w piętę, jedyne śmiertelne miejsce jego ciała… Urodził się więc jako śmiertelny (to jeszcze o niczym nie świadczy, nimfy też były śmiertelne, czego najbardziej znanym przykładem żona Orfeusza Eurydyka), potem stał się prawie nieśmiertelny… „
Tez nie na temat ale .. jakby , wniosek
Z powodu kilkudziesięcioletnich klonów , trzy czwarte mojego back- yard o tej porze pozostaje w cieniu dlatego te kilka sto’p kwadratowych ( … ) trawy pokrytych klaczkami króliczej sierści nie robi tego cienia kro’tszym ani dłuższym , ale czy rzuca cien’ na tego kto tego królika upolował .. albo na tego co dał sie, bo sie zwyczajne zagapił .
…………
Zdawanie matury w męskiej szkole mialo te, zaletę , ze nie można bylo sie zagapić .. nie bylo na kogo.
Miasto Utqiagvik, Alaska zobaczylo ostatnie zacmienie slonca zanim nastapi okres wiecznego slonca. To samo nastapi w kilku innych miejscach polkuli polnocnej.
W okresie wiecznego slonca czlowiek ma wiecej energii i nie odczuwa zmeczenia.
Tylko zegar wskazuje ze czas spac.
W oknach sa czarne zaslony.
Rosliny dorastaja do duzych rozmiarow.
Po kilku miesiacach nastepuje ciemnosc.
@PAK4, 12 maja 2026, 14:23,
nie wiem czy wskazujesz na to badanie. W kazdym wypadku zbadano jak rozumiem najstarsze zachowane szczatki Piastow z katedry w Plocku. Wladyslawa I Hermana i Boleslawa III Krzywoustego.
https://www.nature.com/articles/s41467-026-71457-1
Dla mnie szczegolnie interesujacy jest fragment o Sigrid Storråda (Sigrid the Haughty), a najprawdopodobniej corce Mieszka I Swietoslawie i matce trzech krolow nordyckich. W tym Kanuta Wielkiego, wladcy najwiekszej thalassokracji europejskiej do epoki Wielkich Odkryc Geograficznych.
pzdr Seleukos
olborski
Ta długocienista strzała też mnie zastanowiła i mam nadzieję, że Marcin Nowak tę kwestię jakoś rozjaśni?
A co do Pięknej Heleny, to widziałem kiedyś fantastyczną (w stylu Monty Pythona) inscenizację opery buffo Offenbacha o tym tytule, wystawioną w Berlinie.
https://www.youtube.com/watch?v=1zifOynkKIY&t=53s
Szkoda, że nie ma nigdzie całości do obejrzenia (i wysłuchania).
Tu o polskim ziemniaku. Czyli o bajzlu na polskiej wsi 🙁
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/2340679,1,polski-ziemniak-sie-popsul-zachod-go-nie-chce-rolnicze-lobby-sprzedaje-nam-wielka-scieme.read
@Szanowni Gracze w klasy,
zadna instytucja nie jest lepsza jak ludzie ktorzy tam siedza.
Ironiczny wymiar paralizu wladzy jest wynikiem powtorki ”paralizu” z prezydentury II Rzeczypospolitej i Senatu z I Rzeczypospolitej. Konstytucja nie zawiera zadnego mechanizmu, wymuszajacego konsensus miedzypartyjny w sprawach zasadniczych ustrojowo. Nie ma obowiazku konsultacji opozycji, nie ma wymogow superwiekszosc przy mianowaniu kluczowych stanowisk, nie ma instytucji na wzor niemiecki „konstruktywne votum nieufnosci” czy szwedzki ”tolerowanie rzadu mniejszosciowego”, pare przykladowo. Takie mechanizmy wymuszaja pozytywny konsensus zamiast operetkowych blokad i walk medialnych o ”pietruszke”.
Przyjeto model ”westminsterski” mylac pojecie ”silnego” panstwa z ”silnym” rzadem.
Pzdr Seleuk
Jak obronię moją rasę?
Nie dam sobie dmuchać w kasę!
Za odpowiedź na pytanie „czy Achilles był człowiekiem?”, o ile mi wiadomo, nikt nie zginął. Natomiast za zbyt jednoznaczne odpowiedzi na pytanie „czy Chrystus był człowiekiem?” przelano morze krwi. Dlatego kochamy mitologię starożytnej Grecji.
@seleuk|os|:
Nie wskazałem, bo i oparłem się na tym, co słyszałem, a nie co czytałem. W każdym razie, badano także Piastów mazowieckich i śląskich, nie tylko najstarszych. Przy czym, z tego co rozumiem, to nie ma kości przypisywanych obu wzmiankowanym panom — Hermanowi i Krzywoustemu — ale znowu, to relacja z opowieści, bo nie czytałem porządnego opisu.
PS.
Poszukałem publikacji. I tak:
„As a result, none of the 18 skeletal remains from Płock have been unequivocally attributed to specific historical figures.”
(Daty radiowęglowe nie zgadzają się z osobami, którym kości przypisano w takim stopniu, że badacze uznali, iż nie mogą z nich korzystać.)
Archeologia nie znalazła dowodów na istnienie Achillesa. Wobec czego Achilles nie był ani bogiem, ani człowiekiem ale tworem fantazji Homera, któremu się nieśmiertelność z niezniszczalnością myliły. Innymi słowy Achilles jest tym czym kto sobie życzy, już to mortal, już to deity.
Ze szkoły jakoś pamiętam,
Że był Achilles Podbipięta
Ale żadne strzały
Po nim nie zostały.