Dlaczego mężczyźni śpiewają
W zwykłym życiu pojawia się czasem przenośnia na temat spotkania ze świętym Piotrem. W muzyce rolę tego ostatniego pełni ostatnio Lou Reed. Na opisywanym tu w piątek The Mountain 57-letni Damon Albarn dokonał syntezy głosu frontmana The Velvet Underground w The Plastic Guru, nie mogąc wykorzystać prawdziwego ze względu na brak zgody spadkobierców. Syntetyczny Reed odzywa się więc na płycie o umieraniu. Tego samego dnia na nowej płycie My Days of 58 (tutaj wiek zaszyty w tytule) znakomity pieśniarz Bill Callahan opowiada o tym, jak we śnie o własnej śmierci towarzyszyła mu postać Lou Reeda: Lou, Lou, Lou, Lou… What is this place that you took me to? I jest w tym coś, co utrudnia mi pokochanie piosenki Why Do Men Sing. Opowiadanie snów jest atrakcją głównie dla opowiadającego. No i jakoś nie bardzo kojarzy mi się Reed z opiekunem kolegów po fachu przechodzących na tamten świat. Choć kto wie, może gdyby mi się przyśnił Lou Reed, też chciałbym się tym jak najszybciej podzielić
Nowa płyta Billa Callahana ma wiele zalet. Płynie naturalnie, muzycy grają bez wielkiej napinki, a niektóre momenty brzmią, jak gdyby nagrano je za pierwszym razem. O takich albumach mówi się pewnie, że napisane zostały dla siebie. I ton tekstów śpiewanych tym jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów świata piosenki jest wyjątkowo osobisty, uproszczony, odarty z ozdobników. Będzie dziś o tym w HCH, bo sypnęło songwriterskimi albumami nienajmłodszych facetów (jest jeszcze Sam Beam z Iron & Wine – to mój rówieśnik). Momentami są to nagrania fantastyczne, ale w zaułkach przekazu się nie odnajduję. Folkowo-rockowa konwencja Callahana w połączeniu z historią o tym, że sprzęt komputerowy to zło, a Auto-Tune to już w ogóle, nie powinien istnieć (w utworze Computer) wydaje mi się względnie lekką, ale jednak formułą dziaderskiego lenistwa umysłowego. Zwracanie się w stronę swojej gitary zamiast innych ludzi (Pathol O.G.) też wydaje mi się reakcją dość banalną i wcale nie tak mocno związaną z wiekiem, jak utrzymuje Callahan w tekście piosenki. Rzecz nie schodzi więc poniżej pewnego dość wysokiego poziomu propozycji artysty, ale odarte z przenośni, czasem idące w stronę opisów rzeczywistości rodem z utworów Marka Kozelka i skłaniające do analizy poglądów autora, teksty z nowej płyty obnażają więcej niż się wydaje i nie dają tu – moim zdaniem – płyty wybitnej.
Dwa wnioski końcowe. Jeśli twoje piosenki mówią o starzeniu, to być może po prostu się zestarzałeś. A mężczyźni – żeby tak spróbować powiedzieć coś więcej niż Callahan w tej sprawie – śpiewają prawdopodobnie z tych samych powodów co kobiety.
BILL CALLAHAN My Days of 58, Drag City 2026
Komentarze
A propos głosu Reeda. Kiedyś na spotkaniu z fanami w Nowym Jorku ktoś z tylnych miejsc zwrócił się żeby głośniej mówił bo nie słychać. Lou Reed odpowiedział z niezwykłą prostotą ale i głębią: This is how I speak. Gdyby zaczął mówić głośniej cała sala straciłaby okazję do kontaktu z głosem takim, jakim on jest, gdy mówi, jaki naturalnie być powinien…
Nie słyszeliby już autentycznego głosu mówiącego Reeda. On jeden to wychwycił…
Jak przystało na artystę prowadzącego działalność w sferze audio i czującego wszelkie niuanse audio…
Nie ma dziś dobrych wiadomości dla lubiących chodzić na koncerty. Przy okazji, profesor X. Jiang kilka lat temu przepowiedział trzy rzeczy: że Trump wygra wybory, że rozpocznie wojnę z Iranem i że przegra wojnę z Iranem grzebiąc ład międzynarodowy znany światu (profesor wie na przykład, że Iran może zniszczyć dostęp Arabii Saudyjskiej do pitnej wody o czym u nas mało się słyszy). A guru polityki międzynarodowej John J. Mearsheimer, the R. Wendell Harrison Distinguished Service Professor of Political Science at the University of Chicago, ocenił dziś że jego kraj USA oraz Izrael przewodzący tej wojnie zlikwidowały najbardziej wpływowego przeciwnika broni atomowej w Iranie, tj. uduchowionego ajatollaha Chamenei, wraz z córką i wnuczką, w wojnie pozbawionej wszelkiego umocowania moralnego i prawnego – orzekł wybitny scholar i dodał że nie widzi obecnie wyjścia dla Trumpa. „Potrzebujemy pierwiastka duchowości – głosi Emi Buchwald w dzisiejszej Polityce.
Prof. Jiang jest zdania że Trump rozpoczął kilka dni temu Trzecią Wojnę Św., acz wielu analityków uważa że rozpoczął ją wcześniej Putin atakiem na Ukrainę. Bardzo interesująca pianistka Polina Osetinskaya (imię jakie piękne) w wywiadzie dla New York Timesa dwa lata temu mówiła, że ponieważ jest przeciwniczką wojny zamknięto jej dostęp do głównych sal koncertowych Rosji, a gdy gra w skromnej sali milicja przerywa występ żeby sprawdzić czy nie ma bomby w sali. Po czym wracają z ulicy i kontynuują wydarzenie, bo bomby nie było. Ponieważ jest Rosjanką, mówi, mniej ją zapraszają z zagranicy, akurat jest w Nowym Jorku na recitalu, ale to nie to co kiedyś. Grała m.in. Wajnberga. Goldberg Variations Poliny pokazane w YouTube bodaj z St. Petersburga należą do grona najlepszych; w ogóle kobiety najlepiej grają GV imho.
Wystąpienie profesora M. Marandiego w niezależnych mediach amerykańskich daje nam wgląd w stan umysłów patriotycznej inteligencji w bombardowanym Teheranie. Atak izraelsko-amerykański skonceptualizowali jako „aggression of Epstein class” (!), profesor powtarzał, że zdemoralizowani epsteiniści atakują. Ale nastroje pozostają niezachowanie pozytywne, informował wczoraj.
Pod krytycznym artykułem kolegium redakcyjnego NYTimes z dnia wybuchu wojny największą popularność zdobył post obywatela, który zapewnia że jedyna „regime change” w obecnym świecie, która go interesuje, dotyczy reżimu władającego z Białego Domu ha ha!
https://www.youtube.com/watch?v=5e3sI5xkA0M&list=RD5e3sI5xkA0M&start_radio=1
Nie ma jeszcze pewności, trwa dziennikarskie śledztwo, raczej Amerykanie nie Izraelczycy zbombardowali szkołę Shajarah Tayyebeh zabijając około stu dzieci
Pisze w NYT Patrick z Minnesoty · 9h ago:
Whoever gave the order or pushed the button, we are all responsible, for these were our children too. Yours and mine. I cry for our weakness, the failure of our imagination, the pitiful smallness of our souls.
https://www.youtube.com/watch?v=aattgr1wFcU&list=RDaattgr1wFcU&start_radio=1
Minister Crosetto wyczuwa głębię destabilizacji świata. — Od lat rosyjscy nacjonaliści proszą Putina, by wykorzystał przeciwko Ukrainie taktyczną broń nuklearną, a w tej epoce chaosu, może dokonać takiego wyboru, jakiego nigdy by nie dokonał w normalnych warunkach — powiedział Crosetto. Włoch wzywa dziś do alertu sił natowskich. Tę niepewność zilustruje czy nie jedyny wielki song rockowy ze znakiem zapytania w tytule (?)
https://www.youtube.com/watch?v=Nco_kh8xJDs&list=RDNco_kh8xJDs&start_radio=1
Z albumu lidera irańskiej psychodelii, bardzo słynny utwór Lodowaty Kwiat (można powiedzieć – rzecz na miarę Dziwny jest ten świat, na ich listach wszech czasów)
https://www.youtube.com/watch?v=EmhqVPXOKo4&list=RDEmhqVPXOKo4&start_radio=1
Trzecia Wojna ante portas – prof. Sachs potwierdza dzisiaj ten Zeitgeist uchwycony przez prof. Jianga i innych (osobiście jeszcze przed inwazją putinowską 2022 sygnalizowałem beznadziejne, ponad możliwości naprawy w celu uniknięcia unhappy endu, rozchwianie mentalne współczesnej ludzkości… Prof. Sachs nie szczędzi krytyki słabym przywódcom Europy i oczywiście Trumpowi, którego uznaje za czubka (tym bardziej – powiadam – trzeba było przyznać PNN gdy jeszcze zasługiwał). Ironia historii – młode mocarstwo USA zaatakowało na koniec cywilizację perską która w 480 rpne władała, szacuje się, 44% ówczesnej ludności świata – nikt od czasów Dariusza Wielkiego nie zbliżył się do tego rekordu.