Krótki czas letniaków
Wbrew całej mitologii letnich przebojów – czy też legendzie letniaków (o obu piszę w najnowszej POLITYCE) – w prawdziwe upały muzyki słucha się raczej źle. Zależność nie jest prosta i nie dotyczy precyzyjnie tylko muzyki, ale wszystkich funkcji poznawczych, naszego skupienia. Było to już obiektem badań naukowych, ale dla uproszczenia narracji powiem, że po prostu ja tak mam. Stąd zresztą szukanie tej mniej absorbującej, lżejszej muzyki w dni takie, gdy temperatura w Warszawie jest wyższa niż na Florydzie. Stamtąd z kolei pochodzi Helado Negro, świetny producent psychodelicznego, syntezatorowego popu o lekko latynoskim klimacie. Bardzo się ucieszyłem, słysząc o jego współpracy z Reyną Tropical, czyli Fabi Reyną, autorką płyty Malegría. Jako Helado Tropical nagrali album z wyraźnym letnim przeznaczeniem – tak można wnioskować z dzisiejszej daty publikacji. Płytę przyjemną, na pewno przystosowaną do warunków, choć w odbiorze jak dla mnie nieco zbyt letnią.
Pierwszy zawód to czas trwania. Ledwie 26 minut. Drugi – to ewidentna szkicowość dużej części utworów wypełniających Helado Tropical. Dalsza część albumu (na początku dostajemy single z najlepszym w zestawie Sensación) to po części utwory, które mogłyby stanowić początek niezłego beatu, ale jako skończone utwory brzmią rozczarowująco. Mój trzeci problem to jednak dominacja Helado Negro – więcej jest basowej psychodelii niż tanecznego latynoskiego żywiołu. Brzmieniowo płyta jest dostosowana do aury za oknem, ale jeśli chodzi o klimat – raczej tę aurę wzmaga niż przełamuje. Trzymam kciuki za kolejne wspólne nagrania (jest zapowiedź, że „to dopiero początek”), ale dziś wolę premierową Nia Archives. Prawdopodobnie znajdę coś jeszcze – lista premier jest całkiem długa. Ale opisywać poszczególne z nich będę raczej na Instagramie i Facebooku, bo tam ostatnio pojawiają się regularne, codzienne albumowe polecajki. Proszę źle tego nie zrozumieć – ani myślę zamykać blog. Po prostu łatwiej tych kilka zdań refleksji spisać w komunikacji miejskiej gdzieś między redakcją a domem. W najbliższych dwóch tygodniach poleceń w ogóle będzie mniej, bo trzeba się zregenerować przed kolejnym sezonem. Czas letniaków – to wiem z doświadczenia – wydaje się długi u progu lata, a ostatecznie jest krótki jak płyta Helado Tropical.
HELADO TROPICAL Helado Tropical, Psychic Hotline 2026
PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA
14.07 Eartheater Heavenly Body: If I’m the Bottle You’re the Message, Chemical X
16.07 Park Jiha Cyclic Illusion, Glitterbeat
17.07 Adrian Younge Afro-Disco Makossa
17.07 Aisha Vaughan Water World, Leaving
17.07 Brian Ennals & Blockhead Boatshoes, Phantom Limb
17.07 DJ Khaled Aalam of God, Republic
17.07 Fauzia I Was Here for a Moment, Mexican Summer
17.07 Gracie Abrams Daughter From Hell, Interscope
17.07 Helado Tropical Helado Tropical, Psychotic Hotline
17.07 Larry June Who Coppin, Empire
17.07 Lenny Kaye Goin’ Local, Yep Roc
17.07 Lesley Mok Transient, American Dreams
17.07 Lido Pimienta Caribenya, Anti-
17.07 Loathe A Stranger to You, SharpTone
17.07 Loren Connors & David Grubbs Somewhere in the Wind, Room40
17.07 Mock Media Rat Bastard, TAR / MM / UOH
17.07 Moor Mother Live at Cafe Oto
17.07 Nat Birchall Live at Low Four Studio
17.07 Nia Archives Emotional Junglist, Island
17.07 Orquesta Akokán America!, Daptone
17.07 Peder Mannerfelt Iguana Aura EP, Clasico
17.07 Serph Elsewhere
17.07 Steve Lacy Oh Yeah!, RCA
17.07 Syd Beard, Free Lunch
17.07 Tricky Different When It’s Silent, False Idols
17.07 Yard Act You’re Gonna Need a Little Music, Republic