Hen w przeszłość
Ten tydzień przyniósł rozwiązanie muzycznego równania, na które nikt nie czekał, ale wszyscy musieli zauważyć: U2 + Ed Sheeran = Coldplay. Dokładniej: przyniósł to rozwiązanie utwór Yours Eternally na nowej epce grupy U2 Days of Ash. Na nowe utwory U2 czekano od tak dawna, że gdy już się pojawiły i okazały się z grubsza tym samym U2 co poprzednio, z irytująco płaską produkcją, bez nowego pomysłu na muzykę, choć ciągle z pomysłem na polityczne zaangażowanie, to i taką prostą myśl warto docenić. Mógłby to być – zamiast epki – po prostu singiel zawierający The Tears of Things i ten nieco może kiczowaty, ale przynajmniej trochę inny utwór z Sheeranem. A tak mamy falstart przed zapowiadaną na koniec roku płytą długogrającą – epkę, która, obawiam się, nieco osłabi oczekiwanie na sam album. Ale nie musimy się tym dziś przejmować, skoro jest do przesłuchania i omówienia wydawnictwo o wiele ciekawsze – i też odnoszące się do rzeczywistości, choć w przekorny, oryginalny sposób. W ten nieco pokraczny sposób próbuję bowiem uwagę skupioną na U2 przekierować na ciągle niedocenioną formację Hen Ogledd.
Ich kolejny album – Discombobulated – to rzecz na temat odwracania uwagi od prawdziwych problemów, post-prawdy oraz (jak mówią w ciekawym wywiadzie Janowi Błaszczakowi z Dwutygodnika) teatralizacji polityki. Ma w tytule jedno z ulubionych słów Donalda Trumpa i według jego niedawnego wystąpienia – nową potężną broń Ameryki. To discombobulator, paraliżujący siły przeciwnika, miał pomóc w błyskawicznej inwazji na Wenezuelę. Choć gdy się to wydarzyło, płyta Richarda Dawsona i jego kwartetu była już gotowa, jest więc niczym odnalezione po czasie proroctwo z przeszłości.
Czasownik discombobulate, który do języka angielskiego wszedł w wieku XIX (a drugie życie dał mu ostatnio film o Sherlocku Holmesie), to anachronizm w świecie grupy Hen Ogledd, który odnosi się do teraźniejszości, ale zanurzony jest w znacznie dawniejszej przeszłości. Jeśli Dawson solo jest zagubionym w XXI wieku średniowiecznym minstrelem, to wspólnie z Dawn Bothwell, Rhodrim Daviesem i Sally Pilkington tworzą średniowieczną formację new romantic. W bardziej zwartych formach ma klasę brzmieniową, melodyjność i finezję aranżacyjną (obok syntezatorów pojawiają się partie saksofonu Faye MacCalman czy trąbki Nate’a Wooleya) najlepszej muzyki z lat 80., tyle że chórki brzmią bardziej folkowo niż popowo. Nowy album jest przy tym nieco bardziej stonowany i melancholijny, z długim, zbudowanym na jednym snującym się miło motywie melodycznym utworem Clear Pools i wstawkami mówionymi. Choć umowna strona A to z kolei kilka bardziej dynamicznych fragmentów, w tym przebojowy Scales will fail. Gubi się pewnie ta łatwa przebojowość w wydłużonych formach i w obecnej na tej płycie mieszance angielskiego i walijskiego, ale zostaje czar, wyjątkowość, naturalność. Za dużo zalet, żeby to zignorować.
Hen Ogledd w tej wersji powinien w pełni zadowolić wszystkich miłośników muzyki Richarda Dawsona. A że to pewnie w ogóle jedna z lepszych jak dotąd płyt w tym roku, pozwalam ją sobie ustawić obok nowej Hańby! – brzmią odmiennie, ale mają ten sam wyjątkowy czynnik historyczny: opowiadanie o współczesności z perspektywy innej epoki. Cofnięcie w czasie potrzebne do nabrania perspektywy, pozwalające na swobodniejszą narrację i dające ulgę w świecie muzyki mocno sformatowanej i trochę zbyt przewidywalnej. Przyszłość w przeszłości.
HEN OGLEDD Discombobulated, Domino 2026
PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA
15.02 Błoto We Remember J Dilla, Astigmatic
16.02 Imarhan Essam
16.02 Sonny Boy Williamson & The Yardbirds Live at the Craw-Daddy Club, Cherry Red
18.02 U2 Days of Ash EP, Island
19.02 Gooooose Wrigle, Svblkvlt
20.02 Above, Below I Guess It Was Nowhere
20.02 Altın Gün Garip, Glitterbeat
20.02 Andreas Voelk & Scott Monteith And All the Clocks Ran Dry, Room40
20.02 Anzû Quartet Messiaen: Quatuor pour la fin du temps, Cantaloupe
20.02 Apparat A Hum of Maybe, Mute
20.02 Baby Keem Ca$ino, Columbia
20.02 Ben Vince Street Druid, AD 93
20.02 Brian Marsella Trio The Bagatelles vol. 6, Tzadik
20.02 Chantal Michelle All Things Might Spill, Shelter Press
20.02 David Lang feat. Theo Bleckmann and Attacca Quartet Nonte to a Friend, Cantaloupe
20.02 Derek Hunter Wilson Sculptures, Beacon Sound
20.02 Frontside Omen, Mystic
20.02 Hen Ogledd DISCOMBOBULATED, Domino
20.02 Hilary Duff Luck… or Something, Atlantic
20.02 Lamisi Let Us Clap, Real World
20.02 Larry June, Curren$y & The Alchemist Spiral Staircases
20.02 Laughing Hyenas That Girl: Live Recordings 1986-1994, Third Man
20.02 Leigh-Anne My Ego Told Me To, Virgin
20.02 Marielle V Jakobsons The Patterns Lost to Air, Thrill Jockey
20.02 Midori Hiranko Otonoma, Thrill Jockey
20.02 Mumford & Sons Prizefighter, Glassnote
20.02 Nathan Fake Evaporator, InFiné
20.02 Nubiyan Twist Chasing Shadows
20.02 Ómar Guðjónsson „210”, Enja & Yellowbird
20.02 Peaches No Lube So Rude, Kill Rock Stars
20.02 Phasma Purgatory, Transcending Obscurity
20.02 Skaiwater Wondeerful, Capital
20.02 Spięty Full HD, Mystic Production
20.02 The Messthetics & James Brandon Lewis Deface the Currency, Impulse!
20.02 Umbra Sol Si Re Sol
20.02 VA Music For A Revolution Vol2 : Guinea’s Syliphone Recording Label (1968-1980), Radio Martiko
20.02 Weston Olencki Piano Studies, Dinzu Artifacts
Komentarze
30 lat temu basista i drummer U2 nagrali to dla filmu, a ja już źle pamiętam że to było do Jamesa Bonda!
https://www.youtube.com/watch?v=jLDkncpG4V0&list=RDjLDkncpG4V0&start_radio=1
Znakomity tytuł felietonu muzycznego powoli uświadomił mi że Józef Hen ma 102 lata i żyje, a życie pisarza sięga hen w przeszłość.