Dzień dobry, a płyta jeszcze lepsza
Dzieją się ostatnio rzeczy głupie, złe, a najczęściej głupie i złe jednocześnie. Można je próbować odreagować muzyką z Iranu (nowy album Saby Alizadeha), Libanu (nowy Praed) albo iść w zdziesiątkowane i rozwodnione składy Gongu i Soft Machine (właśnie jednocześnie wydały nowe płyty, a to, przypomnę, rok 2026). Nie widzę jednak lepszego antidotum na stan świata […]