10 cze Blond Carmen Akurat zaraz po warszawskiej premierze tak się zdarzyło, że słuchałam kilku fragmentów Carmen po raz drugi – w krakowskim ICE w wykonaniu Elīny Garančy. To było, można powiedzieć, coś wręcz przeciwnego.
9 cze Miłe zakończenie sezonu …i zaakcentowanie roku Leonarda Bernsteina. Cały Kandyd na scenie Filharmonii Narodowej – zleciały ponad trzy godziny, ale w ogóle nie odniosło się tego wrażenia.
8 cze Diabeł czy byk? Czasami przy wystawianiu popularnego dzieła kombinuje się coś za wszelką cenę, żeby tylko coś było inaczej. Takie niestety odnosiłam wrażenie, oglądając w Operze Narodowej premierę Carmen w reżyserii Andrzeja Chyry (debiut na tej scenie).
7 cze Jedyna taka Elżbieta Wspominaliśmy w środowy wieczór w Sali Laboratorium Centrum Sztuki Współczesnej Elżbietę Chojnacką, wielką osobowość muzyki współczesnej, która zmarła 28 maja zeszłego roku.
3 cze Dyrygujący pianista Nie podróżujący fortepian tym razem. I Mozart – jedyny repertuar, który Piotr Anderszewski wykonuje w ten sposób: prowadząc orkiestrę od fortepianu.
26 maj Karina Bolena Tak wyszło, że przyjechałam do Opery Krakowskiej na drugą premierę Anny Boleny Donizettiego, ale i większość miejscowych krytyków pojawiła się również dziś (wczoraj był tu koncert orkiestry z Norymbergi). I warto było.
26 maj Polska pańskość rosyjskiej pianistki Wybrałam się na koncert do Filharmonii Narodowej, bo Paderewski Paderewskim, ale obecność Jerzego Maksymiuka i Yulianny Avdeevej gwarantowała ciekawe wrażenia.
24 maj Sen z Lutosławskim Od dobrych paru lat pracowano nad tym (wspólnie z Instytutem Adama Mickiewicza), by premiera mogła się dziś odbyć. Nowy spektakl Rambert Dance Company zostanie pokazany w wielu miejscach – w czerwcu na festiwalu w Bergen, a w przyszłym roku w ośmiu miastach Wielkiej Brytanii.
23 maj Trzy-Czte-Ry i Krauze I znów rozpoczął się festiwal ciekawych programów – w tym roku tylko sześć koncertów. Centralnym punktem inauguracyjnego miał być i był II Koncert fortepianowy Zygmunta Krauzego z kompozytorem jako solistą.
19 maj Tonhalle po raz pierwszy Orkiestra z Zurychu pod batutą swojego szefa Lionela Bringuiera jest na tegorocznej Kulturze Naturze orkiestrą-rezydentką. Pierwszy wieczór z nią był trochę bardziej wymagający, jutro już będzie samograj.