Jakie wino pasuje do najnowszej książki Artura Krajewskiego?
Artur Krajewski zaprasza w najbliższy piątek na promocję książki „Dzieło”. Autor zapewnia, że atrakcją spotkania będzie nie tylko tekst, obraz oraz słowo mówione, ale również lampka wina.
W Łodzi, gdzie mieszkam, jedna z pijalni nazywa się Biblioteka. Do alkoholu podają tam książkę, jeżeli gość sobie życzy. Większość ogranicza się jednak do kufla piwa, a po książkę – dla wzmocnienia umysłu – sięgają nieliczni.
Niedaleko pubu Biblioteka znajdują się dwie biblioteki (jedna po drugiej stronie ulicy, a druga nieco dalej). Niestety, do książek nie podają tam alkoholu, nawet gdy czytelnik bardzo się tego domaga. Dlatego niektórzy przychodzą z własnym i po kryjomu dodają do czytania. Mikstura doskonała.
Jeżeli chodzi o książki, to nie jestem wybredny, czytam wszystkie, jakie wpadną mi w ręce. Inaczej podchodzę do alkoholu: bardzo grymaszę. Dlatego nie mogę przestać myśleć, jakie wino przygotował Artur Krajewski do swojej książki. Czy będzie pasowało? Alkohol alkoholowi nierówny, są trunki wyborne oraz sikacze, są dzieła i arcydzieła. Trzeba przyjść i się przekonać (szczegóły tutaj).