Reforma edukacji zrobi z dzieci tłuste i leniwe koty?
W Dniu Dziecka zapewne wszyscy pracownicy szkoły dwoili się i troili, aby uczniom było przyjemnie. MEN chce, aby nauczyciele w ten sposób odnosili się do wychowanków zawsze. Głównym celem edukacji ma być dbanie o dobrostan dzieci. Nie wszystkim się to podoba.
Artur Szymanek, twórca profilu „OKE czyli Okiem Krytycznego Egzaminatora”, uważa, że dziecko nie jest zwierzęciem domowym, np. kotem, aby dbać przede wszystkim o jego dobrostan. Domowy kot nie ma żadnych obowiązków, ma się tylko wylegiwać i mruczeć z samozadowolenia, natomiast dziecko ma obowiązki. W szkole powinno się uczyć, a nie wylegiwać. Stawianie wymagań nie jest żadną opresją. Opinia ta wywołała dużą dyskusję (więcej tutaj).
W tej dyskusji nie chodzi tylko o przyszłość dzieci, ale przede wszystkim o los reformy edukacji, jaka za kilka miesięcy wejdzie do przedszkoli i podstawówek, a za rok również do szkół ponadpodstawowych. Filarem Kompasu Jutra ma być dbanie o dobrostan uczniów. Podstawy programowe mają być tak skonstruowane, aby dzieciom było przyjemnie. Szymanek krytykuje ten cel, a tym samym podważa sens reformy edukacji. Nic dziwnego, że spotkało się to z żywym odzewem nie tylko wśród nauczycieli. Po co nam kocia reforma?
Komentarze
Jakie to jest głupie. Biedny ten Szymanek.
@Gospodarz
Przed „reformą” Handkego-Dzierzgowskiej w szkołach średnich było znacznie PONIŻEJ 20% populacji, na studiach (ale prawdziwych!) – poniżej 10% populacji. I oni wiedzieli PO CO się uczą – to było przygotowanie do PRACY, a każdy kolejny szczebel oznaczał AWANS. Zwłaszcza, że wtedy praca fizyczna była ciężka i niebezpieczna. No a teraz te 70% populacji, które ćwierć wieki temu lądowały w zawodówkach, trafiły do praktycznie niezmienionych „autotelicznych” liceów i się zastanawia PO CO ma się wysilać no się buntuje. I mamy skutki … 😉 A oni z rodzicami&dziadkami to wszak WYBORCY są … 😉 Podobnie już nie chcą Konarzewskiemu&Co płacić za dyplomy w jego SWGnG na kieleckim za..piu … 😉
https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,173910,32806144,nauczyciel-nie-mozna-mowic-jestes-swietnym-uczniem-mimo-ze.html
Prokurator przesłuchał już wszystkich świadków w sprawie nauczycielki z Kielna, która wyrzuciła do kosza plastikową zabawkę w kształcie krzyża.
Czy istnieje bardziej opresyjne miejsce pracy niż szkoła? Gdzie jeszcze za wyrzucenia do śmietnika „plastikowej zabawki w kształcie krzyża” grozi pracownikowi wyrzucenie z pracy?
Ale uczniowie mają umieć przyszyć guzik i posprzątać powiedziała ministra i słusznie. Każdy obywatel demokratyczny powinien sam się obsłużyć żeby nie obciążać w miarę własnych możliwości innych.
Kupując w sklepach sprzęt do złożenia dostaje sìę instrukcje jak to ma ostatecznie wyglądać. Najlepsze są instrukcje obrazkowe. Tego też powinni uczyć w szkołach jak połączyć wszystkie trybiki w funkcjonującą całość.
Resztą może się zająć AI
@PR
PR w Polsce krzyż można zawiesić wszędzie, ale zdjąć i wyrzucić nie można. Nawet w Sejmie zawieszony został samowolnie nocą przez 2 prawicowych posłów i nikt nie odważył się zdjąć.
Jeżeli w tej sprawie pokrzywdzonymi są dzieci, te których rodzice rozpętali awanturę, to Ordo Iuris będzie składał odwołanie od umorzenia.
Więc prokurator wystąpił o opinię biegłego czy ten plastikowy krzyż to krzyż „religijny” czy nie krzyż, tylko zabawka. Nikt nie wie co tam jest w zeznaniach dzieci, czy wyszło, że zawiesili krzyż dla żartów.
Znamy tylko mniej więcej zeznania nauczycielki, po kontakcie z adwokatem. Ordo Iuris ma skutecznych prawników, robili akcje szpitalom w zw. z aborcjami.
Opinia biegłego to bezpieczny ruch, niech powie czy ten krzyż mógł być przedmiotem przestępstwa obrazy uczuć czy to tylko zabawka. Wtedy umorzenie będzie nie do podważenia.
@PR
https://dziennikbaltycki.pl/nauczycielka-z-kielna-przerywa-milczenie-szanuje-wiare-ten-krzyz-to-byl-gadzet-ktory-dzieci-powiesily-nad-klatka-chomika/ar/c1p2-28590165
Tu ma Pan wypowiedź adwokata tej pani, na pytanie dziennikarza – gdzie jest granica co jest krzyżem – odpowiedział „To nie jest proste. Przedmiot czci religijnej (…) nie jest łatwy do zdefiniowania .(…)
Jestem niemal pewien, że w policyjnym dochodzeniu prowadzonym pod nadzorem prokuratury, konieczne będzie zasięgnięcie opinii biegłego eksperta, który to oceni. Dopiero po jej zasięgnięciu prokurator podejmie decyzję w sprawie postępowania karnego.”
No, jak oszołomy ten artykuł przeczytają, to zaraz któryś do tej szkoły wparuje i w każdej klasie zacznie wieszać krzyż.
Prawdę mówiąc, jestem zaskoczony. Żyłem przekonany, że w Polsce nie istnieje szkolna klasa bez krzyża.
@PR
W twoim kieleckim za..piu wraz z Konarzewskim to nie dziwi. Ale w cywilizowanych częściach PL krzyże w jednych salach są, a w innych – nie 😉 Zależy od szkoły, opiekuna sali itd. i mało kogo bulwersuje …