Telefony komórkowe zakazane w szkołach podstawowych od 1 września
Rząd zadecydował, że od 1 września w szkołach podstawowych dzieci nie będą mogły używać telefonów ani na lekcjach, ani na przerwach. Ponieważ w tym samym czasie do podstawówek wchodzi Kompas Jutra, zakaz będzie się kojarzył z reformą.
Rząd zdecydował się zakazać, chociaż eksperci przekonywali, że lepszym wyborem jest nauka higieny cyfrowej. Nic nie dały argumenty prof. Jacka Pyżalskiego (zob. tutaj), władze wolą zabraniać, a nie wychowywać. Teraz nowe prawo będą musieli wyegzekwować nauczyciele. Łatwo nie będzie.
Wczoraj wielu rodziców spędzało czas ze swoimi dziećmi w publicznych miejscach. Ja też poszedłem z rodziną na lody. Rzadkością był widok osób rozmawiających ze sobą. Najczęściej i dzieci, i rodzice siedzieli obok siebie, ale z nosami w telefonach. Przodowali w tym ojcowie, jakby znudzeni, że muszą czas spędzać z dziećmi. Swoim zachowaniem pokazywali, że chcą być gdzie indziej.
Im młodsze były dzieci, tym częściej próbowały zagadać do rodziców. Nastolatki już tego nie robiły. Miały dorosłych gdzieś. Co po zakazach, jeżeli gapienie się w telefon jest atrakcyjniejsze od rozmowy z najbliższą osobą? I to nawet w dniu, kiedy z okazji święta wzięliśmy dziecko na lody!
Szczegóły decyzji rządu tutaj.
Komentarze
@gospodarz
Gospodarzu wszystkie nauczycielskie grupy na Fb grzały od dłuższego czasu bardzo ostro temat wprowadzania zakazu w innych państwach. Z oburzeniem, że nasz rząd nic nie robi.
Teraz są oburzone, że nauczyciele nie dostali jakiegoś niewiadomo jakiego zestawu kar z tej okazji. Belferxxx nazywa to „narzędzia”.
Wczoraj przywoływany przez pana Szymanek dziś już napuszcza, że taki zakaz to nie zakaz, że powinien obejmować też szkoły średnie.
A Pan pisze o argumentach prof. Pyżalskiego?
Jako eksperta?
To żart. Ekspertami wg fejsbukowych nauczycieli są osoby produkujące z pomocą AI badziewie na fejsie.
A nie profesor opierający się na badaniach.
I Pan pisze, że to władze wolą zabraniać, a nie wychowywać…
Jak te dzieci z Wami wytrzymują….
@Róża
NARZĘDZIA to również KASA na szafki z telefonami, ubezpieczenie tychże, no i jakiś ETACIK dla pilnującego – w dużej szkole z 1000+ uczniów (są takie w wielkich miastach) zawartość takiej szafki warta będzie MILIONY no i „ktoś” te telefony musi odbierać i oddawać, pewne są POMYŁKI … 😉 A tu dla politycznego LANSU Królowej Maciusi I czyli ministry Bar(a)bary niejakiej Nowackiej jest ZAKAZ, ale o tym żeby było KIM i ZA CO go wdrażać to już pomyśleć NIE CHCIANO … 😉 I znowu nauczyciele&dyrektorzy będą chłopcami do bicia … 🙁
W telewizji o wydatkach parlamentarzystów, a szczególnie o tak zwanych „kilometrówkach”. Praca posłów w terenie wydaje się fikcją. Nigdy nie spotkałem żadnego posła ani senatora. Co prawda widziałem kiedyś szyld na drzwiach biura poselskiego, ale było zamknięte.
Czym zajmują się parlamentarzyści każdy może się dowiedzieć oglądając telewizję i nie zawsze są to informacje budujące.
Może powinno być mniej posłów, powiedziała dziennikarka przed chwilą na wizji. O tym piszę od lat bez skutku.
Poseł czy senator powinien mieć pensję i dodatek na działalność zryczałtowany, bez obowiązku rozliczeń na co wydaje, ale bez kilometrówek i opłacania biura. Biura poselskie niech finansuje partia z własnych funduszy.
@belferxx
To nauczyciele chcieli tego zakazu, chyba, że te grupy w stylu Nie dla chaosu itp. to nie nauczyciele, tylko podszywają się pod nich. Jestem absolutnie pewna, że wałkowali tam żądanie zakazu od dawna. I oburzali się, że różne państwa wprowadzają a nasze ministry nie chcą. I ministerstwo przez długi czas robiło uniki, tłumaczyło, że szkoły mogą to robić samodzielnie.
@belferxx
Jestem absolutnie pewna, że żądanie zakazu było wałkowane na grupach nauczycielskich na fejsie.
Jako wzór był stawiany Pytlak, który wprowadził coś tam u siebie. Było to o tyle absurdalne, że u mojego dziecka taki zakaz był w publicznej SP kilka lat wcześniej, bez ochów i achów na fejsie. Czytałam to mnóstwo razy. MEN tego nie chciał. Jak wprowadza to Wam jak zawsze źle, gorzej, najgorzej.
A może Pan tu napisze kto jest dla nauczycieli autorytetem w sprawie tel. – Szymanek czy prof. Pyżalski?
Xd
@belferxxx
Zapomniał Pan dodać o narzędziach dyscyplinowania rodziców.
Xdddd
Przecież to Pana tekst – dyscyplinowanie rodziców w sprawie przestrzegania zakazu.
https://www.wprost.pl/amp/12266436/men-zakaze-smartfonow-w-szkolach-szef-znp-slawomir-broniarz-to-powazny-problem.html
@Róża
Państwo, które sobie tworzy jakieś piękne i „słuszne” „prawo” czy inne „przepisy”, ale ich nie EGZEKWUJE bo nie chce albo nie potrafi , dosyć szybko UPADA albo istnieje tylko POZORNIE … 😉
Najlepszym przykładem jest I RP …. 😉 Uczyłaś się o tym w szkole, tyle, że narracją o „wrednych zaborcach”, którzy „wzięli i rozebrali” . NIE – I RP rozebrała się SAMA … 🙁
@Róża
NAUCZYCIELE jako tacy (te ponad PÓŁ MILIONA) już dawno żadnych „autorytetów” nie mają … 😉
@belferxxx
Zakazu chcieli nauczyciele. Nowacka bardzo długo w przeróżnych wywiadach mówiła, że jest niepotrzebny, bo szkoły mogą same regulować tel. w statutach.
@belferxx
A pamięta Pan jak pisałam, że zakaz ma być tylko w publicznych? Tusk się postawił i wprowadza też niepublicznym. Skoro pan Pytlak tak lansował ten zakaz, który ma w swojej szkole, to Tusk dał go wszystkim, w tym niepublicznym. Xd
Zamiast tych KENów wolałabym, żeby Tusk znalazł na szefa MENu swoją kopię. Tej Nowackiej mi szkoda, do MENu nadają się osobowościowo Czarnki, Tuski, Sikorskie.