Telefony komórkowe zakazane w szkołach podstawowych od 1 września
Rząd zadecydował, że od 1 września w szkołach podstawowych dzieci nie będą mogły używać telefonów ani na lekcjach, ani na przerwach. Ponieważ w tym samym czasie do podstawówek wchodzi Kompas Jutra, zakaz będzie się kojarzył z reformą.
Rząd zdecydował się zakazać, chociaż eksperci przekonywali, że lepszym wyborem jest nauka higieny cyfrowej. Nic nie dały argumenty prof. Jacka Pyżalskiego (zob. tutaj), władze wolą zabraniać, a nie wychowywać. Teraz nowe prawo będą musieli wyegzekwować nauczyciele. Łatwo nie będzie.
Wczoraj wielu rodziców spędzało czas ze swoimi dziećmi w publicznych miejscach. Ja też poszedłem z rodziną na lody. Rzadkością był widok osób rozmawiających ze sobą. Najczęściej i dzieci, i rodzice siedzieli obok siebie, ale z nosami w telefonach. Przodowali w tym ojcowie, jakby znudzeni, że muszą czas spędzać z dziećmi. Swoim zachowaniem pokazywali, że chcą być gdzie indziej.
Im młodsze były dzieci, tym częściej próbowały zagadać do rodziców. Nastolatki już tego nie robiły. Miały dorosłych gdzieś. Co po zakazach, jeżeli gapienie się w telefon jest atrakcyjniejsze od rozmowy z najbliższą osobą? I to nawet w dniu, kiedy z okazji święta wzięliśmy dziecko na lody!
Szczegóły decyzji rządu tutaj.
Komentarze
@gospodarz
Gospodarzu wszystkie nauczycielskie grupy na Fb grzały od dłuższego czasu bardzo ostro temat wprowadzania zakazu w innych państwach. Z oburzeniem, że nasz rząd nic nie robi.
Teraz są oburzone, że nauczyciele nie dostali jakiegoś niewiadomo jakiego zestawu kar z tej okazji. Belferxxx nazywa to „narzędzia”.
Wczoraj przywoływany przez pana Szymanek dziś już napuszcza, że taki zakaz to nie zakaz, że powinien obejmować też szkoły średnie.
A Pan pisze o argumentach prof. Pyżalskiego?
Jako eksperta?
To żart. Ekspertami wg fejsbukowych nauczycieli są osoby produkujące z pomocą AI badziewie na fejsie.
A nie profesor opierający się na badaniach.
I Pan pisze, że to władze wolą zabraniać, a nie wychowywać…
Jak te dzieci z Wami wytrzymują….
@Róża
NARZĘDZIA to również KASA na szafki z telefonami, ubezpieczenie tychże, no i jakiś ETACIK dla pilnującego – w dużej szkole z 1000+ uczniów (są takie w wielkich miastach) zawartość takiej szafki warta będzie MILIONY no i „ktoś” te telefony musi odbierać i oddawać, pewne są POMYŁKI … 😉 A tu dla politycznego LANSU Królowej Maciusi I czyli ministry Bar(a)bary niejakiej Nowackiej jest ZAKAZ, ale o tym żeby było KIM i ZA CO go wdrażać to już pomyśleć NIE CHCIANO … 😉 I znowu nauczyciele&dyrektorzy będą chłopcami do bicia … 🙁
W telewizji o wydatkach parlamentarzystów, a szczególnie o tak zwanych „kilometrówkach”. Praca posłów w terenie wydaje się fikcją. Nigdy nie spotkałem żadnego posła ani senatora. Co prawda widziałem kiedyś szyld na drzwiach biura poselskiego, ale było zamknięte.
Czym zajmują się parlamentarzyści każdy może się dowiedzieć oglądając telewizję i nie zawsze są to informacje budujące.
Może powinno być mniej posłów, powiedziała dziennikarka przed chwilą na wizji. O tym piszę od lat bez skutku.
Poseł czy senator powinien mieć pensję i dodatek na działalność zryczałtowany, bez obowiązku rozliczeń na co wydaje, ale bez kilometrówek i opłacania biura. Biura poselskie niech finansuje partia z własnych funduszy.
@belferxx
To nauczyciele chcieli tego zakazu, chyba, że te grupy w stylu Nie dla chaosu itp. to nie nauczyciele, tylko podszywają się pod nich. Jestem absolutnie pewna, że wałkowali tam żądanie zakazu od dawna. I oburzali się, że różne państwa wprowadzają a nasze ministry nie chcą. I ministerstwo przez długi czas robiło uniki, tłumaczyło, że szkoły mogą to robić samodzielnie.
@belferxx
Jestem absolutnie pewna, że żądanie zakazu było wałkowane na grupach nauczycielskich na fejsie.
Jako wzór był stawiany Pytlak, który wprowadził coś tam u siebie. Było to o tyle absurdalne, że u mojego dziecka taki zakaz był w publicznej SP kilka lat wcześniej, bez ochów i achów na fejsie. Czytałam to mnóstwo razy. MEN tego nie chciał. Jak wprowadza to Wam jak zawsze źle, gorzej, najgorzej.
A może Pan tu napisze kto jest dla nauczycieli autorytetem w sprawie tel. – Szymanek czy prof. Pyżalski?
Xd
@belferxxx
Zapomniał Pan dodać o narzędziach dyscyplinowania rodziców.
Xdddd
Przecież to Pana tekst – dyscyplinowanie rodziców w sprawie przestrzegania zakazu.
https://www.wprost.pl/amp/12266436/men-zakaze-smartfonow-w-szkolach-szef-znp-slawomir-broniarz-to-powazny-problem.html
@Róża
Państwo, które sobie tworzy jakieś piękne i „słuszne” „prawo” czy inne „przepisy”, ale ich nie EGZEKWUJE bo nie chce albo nie potrafi , dosyć szybko UPADA albo istnieje tylko POZORNIE … 😉
Najlepszym przykładem jest I RP …. 😉 Uczyłaś się o tym w szkole, tyle, że narracją o „wrednych zaborcach”, którzy „wzięli i rozebrali” . NIE – I RP rozebrała się SAMA … 🙁
@Róża
NAUCZYCIELE jako tacy (te ponad PÓŁ MILIONA) już dawno żadnych „autorytetów” nie mają … 😉
@belferxxx
Zakazu chcieli nauczyciele. Nowacka bardzo długo w przeróżnych wywiadach mówiła, że jest niepotrzebny, bo szkoły mogą same regulować tel. w statutach.
@belferxx
A pamięta Pan jak pisałam, że zakaz ma być tylko w publicznych? Tusk się postawił i wprowadza też niepublicznym. Skoro pan Pytlak tak lansował ten zakaz, który ma w swojej szkole, to Tusk dał go wszystkim, w tym niepublicznym. Xd
Zamiast tych KENów wolałabym, żeby Tusk znalazł na szefa MENu swoją kopię. Tej Nowackiej mi szkoda, do MENu nadają się osobowościowo Czarnki, Tuski, Sikorskie.
@Róża
Nauczyciele chcieli zakazu owszem bo uczniowie NA LEKCJACH nie mogli się od komórek ODERWAĆ, a WIELU, również RODZICOM, nie wystarczała PERSWAZJA… 😉 Po czym okazało się, że w cywilizowanym świecie, z Azją włącznie, zauważono, że komórki i socjale bardzo SZKODZĄ uczniom nie tylko w kwestii nauki. No więc, dla politycznego LANSU, Tusk, via Nowacka, jak to on z alkotubkami, dopalaczami etc., „zakaz” wprowadził, ale bez NARZĘDZI czyli bezzębny, żeby się części „wolnościowych” wyborców , Konfy zwłaszcza, nie narażać 🙁
@belferxx
Tak, tak, kary dla rodziców i etat stróża w szkole.
Coś jeszcze o relacjach i autonomii chciałby Pan dodać?
@belferxxx
Muszę Panu zdradzić, że w SP mojego dziecka nie było szafek, bo nie było miejsca na szafki. W tej sytuacji proponuję etat stróża w każdej sali. Albo po stróżu przydzielonym na klasę. Wprawdzie zakaz działał (skutecznie!) przez cały okres kiedy był w SP, ale etaty dla stróża nie zaszkodzą.
Tylko komu je powierzyć, żeby nie było jak w tej Francji z tymi pilnowaczami/nienauczycielami.
Może nauczycielom. Może dałoby się pociągnąć opowieść o wakatach, mimo niżu.
@Róża
1.Podobno SP twojego syna była BE … 😉
2. Wyobraź sobie(!), że jest KILKANAŚCIE TYSIĘCY SP w PL RÓŻNYCH od SP twojego syna – w RÓŻNYCH środowiskach, RÓŻNEJ wielkości z RÓŻNYMI rodzicami i uczniami, RÓŻNYMI dyrektorami i nauczycielami …. 😉
@belferxxx
Była jak większość. Z oceną punktową zachowania, średnią ważoną, bardzo wysokie wagi, masą ocen (ponad 3 razy więcej niż w LO). On nie miał w niej źle. Nauczyciele go lubili, nawet niektórzy wspierali w konkursach, punktów z zachowania nikt z nas nawet nie czytał, rodzice odrabiali lekcje xd. Są dzieci, którym szkoła nie może przeszkodzić, bystre, robiące wszystko po swojemu, autonomiczne na podstawie decyzji własnej i rodziców, z odpowiednimi rodzicami. Pajdokracja co nie?
Ale miejsca na szafki nie było, także etaty dla stróży telefonowych należą się.
@belferxxx
Wyobrażam sobie. Chcieliście zakazu to go macie. Nie musiałam sobie wyobrażać jak zareagujecie jak go dostaniecie. Jak zwykle. Pan chce stróży i kar, gospodarz chce wychowywać, a nie zabraniać, prezes ZNP nie podziela jego opinii, Szymanek i Nie dla chaosu chcą zakazu na wszystkie szkoły, średnie też, Dealerzy Wiedzy do tej pory wychwalający zakaz przeszli na pozycję skrzywdzonego, bo Tusk olał lobbing szkół niepublicznych i objął ich tym samym przepisem co resztę. Czyli u was wszystko po staremu, kabaretowo. Ale zawsze jakieś hasło o autonomii, relacjach i KENie może mi Pan dorzucić.
@Róża
Coś dla Ciebie:
>Egzekwowanie tego zakazu to dodatkowe obowiązki po stronie nauczycieli.
Badacze z University of Birmingham policzyli, ile czasu pochłania w szkołach zarządzanie zasadami dotyczącymi telefonów. Z ich ustaleń wynika, że egzekwowanie polityki telefonicznej może zajmować ponad 100 godzin tygodniowo pracy personelu szkoły.<
Ci Angole to wg Ciebie głupi są – liczą jakieś ZASOBY i KOSZTY, zamiast jak mądry MEN niejakiej Nowackiej zlikwidować problemy NA PAPIERZE skrzydlatymi frazami " Nauczyciel indywidualizuje" i "Dyrektor zapewnia" … 😉
@belferxxx
A w tym KENie to Wy te wszystkie WASZE SPRZECZNE stanowiska to byście chcieli tak wzajemnie między sobą wynegocjować, z uwzględnieniem tego które głosy byłyby silniejsze (np. siła przebicia szkół niepublicznych, siła przebicia NGOS-ów), którzy członkowie mają większą siłę przebicia wynikającą z charyzmy i siatki kontaktów albo fejsbukowej popularności, którzy są bardziej autorytarni, a którzy bardziej ugodowi w walce o swój interes i przekonania
i …
potem nam społeczeństwu, rodzicom, podatnikom przedstawić efekt jako prawdę objawioną, pomnik myśli pedagogicznej?
A my powinniśmy przytaknąć i zapłacić za ten pomnik?
@belferxxx
Napisał Pan o badaczach. Nie napisał Pan ile angielski MEN dał pieniędzy. Z tego co udało mi się znaleźć, to jedynie Irlandia uchwalając zakaz zarezerwowała troszeczkę pieniędzy. W pozostałych państwach – sprawa szkoły, samorządu.
Chcieli nauczyciele zakazu, to dostali. Nowacka długo się broniła, mówiła, że to sprawa autonomii szkoły, że w wielu szkołach są zakazy, że z badań o tym kiedy dzieci siedzą w Internecie wynika, że zakazy działają, bo w godzinach szkolnych jest duży spadek. Nauczyciele się burzyli na każdą taką wypowiedź. No to dostali zakaz. A teraz relacje, proszę pamiętać – liczą się relacje, obsłużcie zakaz relacjami.
@belferxxx
Przy czym Irlandia w SP zakazała, w szkołach średnich kazała tylko ograniczyć i pieniądze dała tylko szkołom średnim.
Dawniej nauczyciele byli przykładem dla uczniów, a godzina wychowawcza była czasem wprowadzania małolatów w życie.
Na lekcji można było dowiedzieć się jak należy zachowywać się przy stole, a nawet do czego służy nóż i widelec. Rozmawiano też o kulturalnym zachowaniu w towarzystwie, a także o malarstwie i muzyce. Szacunek dla starszych był obowiązkowy.
Obecnie zmieniły się wzory i reguły. Stąd hejt i brak poszanowania bliźnich, chociaż jak wiadomo nieprzyjaciel to też człowiek.
Świat się zmienia i co kraj to obyczaj. Warto jednak poznać zwyczaje sąsiadów, w szczególności tych z terenów przygranicznych. Jakieś pojęcie o kraju ojczystym też może przydać się w życiu.
Najważniejsze to wynieść ze szkoły umiejętność liczenia. Matematyka jest królową nauk.
@Róża
Nie jestem UTOPISTĄ żeby wierzyć w zbawczą rolę władczego KEN (to był postulat „S” tej z lat 80-tych!), natomiast jakieś ciało do WYMIANY i UCIERANIA się poglądów i koncepcji by się przydało. A tak to wszystko dzieje się w mądrych inaczej główkach Nowackiej&Staszka, Jakubowskiego&Gajderowicza i oraz Pacewicz&Witkowskiego z CEO … 😉 No i paru PAZERNYCH karierowiczów 🙁
@Róża
No w UK, zresztą jak u nas , to SAMORZĄD finansuje szkoły … 😉
A Irlandia nie należy do UK bo to osobne państwo, zresztą w UE … 😉
@belferxx
Z jednej strony mnie Pan zaskoczył tym, że nie wierzy w zbawczą rolę władczego KEN.
Z drugiej strony chce Pan tego klubu dyskusyjnego (tym nie zaskoczył).
A mógłby Pan napisać jak widzi jego rolę – mam na myśli, co poza wymianą i ucieraniem poglądów – bo to możecie sobie zrobić prywatnie, nie potrzeba chyba do tego moich podatków?
Coś się pouciera i co dalej? Ten klub dyskusyjny wymyśli coś wymagającego środków, policzy ile?
Policzy koszt każdego pomysłu? Źródła finansowania, zestawi to z deficytem, realnie odniesie się do tego jak wydawane są środki w innych państwach? Czy będzie POTRAFIŁ to zrobić? Czy przyleci do Domańskiego i do mnie jako podatnika – daj! I będzie jak zwykle urażony i obrażony jak dziecko, któremu rodzic odmówił drogiej zabawki?
I jaki miałby być jego skład? Tego Pan najbardziej UNIKA!!! Pani Ania z Wykrzyknika? Mędrcy fejsbukowi? Bo jeśli nie, to przecież każde ciało do wymiany i ucierania poglądów zostanie przez nich zanegowane i każdy pomysł BEZ NICH utarty będzie odrzucony.
Temat na etykę:
Raport przewiduje, że do 2030 roku globalne centra danych napędzające sztuczną inteligencję będą zużywać 945 terawatogodzin energii elektrycznej. To prawie trzy razy więcej niż łączne roczne zużycie energii elektrycznej w Pakistanie, Bangladeszu i Nigerii – krajach, w których łącznie mieszka ponad 650 milionów ludzi. Przewiduje się, że ślad wodny centrów danych będzie równy podstawowemu zapotrzebowaniu na wodę dla 1,3 miliarda mieszkańców Afryki Subsaharyjskiej przez rok.
https://time.com/article/2026/06/03/ai-global-water-resources-un-report/
@Róża
W każdym CYWILIZOWANYM państwie odpowiedzialni za edukację ZBIERAJĄ i KONFRONTUJĄ różne poglądy, szczególnie gdy chcą zrobić jakieś WIELKIE REFORMY. A potem swoje koncepcje poddają pod krytykę bo wtedy można, tanio bo w fazie KONCEPCYJNEJ (a nie po WDROŻENIU, masę KOSZTUJE!) znaleźć ich WADY i SŁABOŚCI… 😉 Zaskoczę Cię, ale oni to organizują ze środków BUDŻETOWYCH. To tylko Tobie się WYDAJE, że najprościej i najtaniej jest ZADEKRETOWAĆ ŻEBY BYŁO DOBRZE bez zrozumienia SYSTEMOWYCH źródeł tego, że coś nie działa albo działa marnie…. 😉 Jeszcze bardziej CYWILIZOWANE kraje/systemy mają CYKL – zbieramy uwagi i pomysły, wprowadzamy zmiany, oceniamy ich EFEKTY i zbieramy kolejne pomysły- najlepsze wdrażamy. I tak co 5 czy 10 lat … 😉
@belferxxx
Ale oni u nas zbierali. Zbierali w kółko. Każdy mógł się wygadać, wypisać do woli. Ciągle było podawane, że zbierają opinie. I podawane gdzie pisać. Dlatego robili krok do przodu, dwa do tyłu w każdej sprawie. Nawet z frekwencją (tu przypominam było stanowisko OSKKO). Z ekranami w przedszkolu. Najpierw zakaz, potem jednak nie zakaz, panie mogą puszczać filmiki przedszkolakom, tylko przedszkolaki mają nie korzystać z ekranów xd. Jeżeli chodzi o poddanie koncepcji pod krytykę – to ma Pan najlepszy przykład z telefonami, Opisałam powyżej. Każdy krytyk mówi co innego. Każdy przekonany, że ma rację. Jedyny krytyk, który w ogóle cokolwiek napomknął o badaniach naukowych to gospodarz, który wspomniał o prof. Pyżalskim. Jedyny głos, który uznaje wartość badań a nie pobożnych życzeń. Pan wyleci z karami, pieniędzmi i innymi rozwiązaniami, których w Europie nie stosowano. Jeszcze może Pan wyskoczyć z Chinami, tylko małych Chińczyków niech Pan spowiedzi i chińskich nauczycieli. I można robić po chińsku.
A teraz to ma Pan nawet nowy przykład, w sumie najlepiej oddający stan edukacji i poziom krytyków. Lody w Pszczynie za pasek. I proszę mi powiedzieć do jakich wniosków powinni dojść w sprawie paska za średnią i nagradzania za pasek i nagradzania punktami w rekrutacji. Nie mam na myśli pani lodziarki. Tylko rozwiązanie systemowe. Ma Pan pełen przekrój opinii krytyków, pomińmy zwykłych ludzi. Weźmy samych profesjonalistów, nauczycieli, pedagogów, psychologów.
Wnioski?
Poza tym rozumiem, że ten sposób zbierania opinii Panu nie odpowiada. To, że może wypowiadać się każdy kto chce, każdy nauczyciel, organizacja, związek. Gdzieś tam wysłać im swoje stanowisko,
Pan chce, żeby prawo wyrażenia poglądów miały konkretne osoby. Tylko i wyłącznie. Mają sobie uzgodnić stanowisko tak jak powyżej wcześniej opisałam i je przedstawić. I to ma być prawda objawiona i pomnik myśli pedagogicznej,
Tylko tych osób nie chce Pan wymienić. Kto to miałby być w tym KENie? Cały czas Pan od tego ucieka.
No jak ma to być ze środków budżetowych to proszę mnie ZASKOCZYĆ naprawdę i napisać KOMU powinniśmy zapłacić za wyrażenie POGLĄDÓW?
@belferxx
O lodach w Pszczynie za pasek
mamy nawet dyskusję fejsbukową waszego autorytetu Szymanka i syna prof. Śliwerskiego. Mają chyba bardzo sprzeczne opinie.
Obu do KENu? I płacimy obu za … w sumie może Pan by mi powiedział ZA CO?
@belferxxx
Mieliśmy zespół do spraw prac domowych.
Co się tam utarło w ramach wymiany poglądów?
Nie wiem w końcu kto był w tym zespole, ale na początku była pani, którą Pan pewnie zna, ta pani dyr. jakiejś warszawskiej podstawówki – pani Kozakiewicz. I ten kumaty pan prof. Borodzik. Obstawiam, że ich opinie były sprzeczne, zdecydowanie obstawiam.
I co z tym utarciem, poza tym, że nic się nie utarło?
Mamy uznać, że coś w połowie ich opinii byłoby pomnikiem myśli pedagogicznej?
Naprawdę? To mam ten pomnik gdzieś.
Wolę opinię SAMEGO Borodzika.
@Róża
Przy czym te mądre inaczej główki liderów koncepcji Kompasu czegoś tam Nowacka, Pacewicz, Staszek, Jakubowski, Gajderowicz czy Witkowski nigdy nie pracowali w szkole więc się wykładają już na ELEMENTARZU – kalendarzu…. 😉
Oto Kompas czegoś tam + EZ wprowadzają nowe przedmioty (w przypadku EZ edukację seksualną). I powinno być wiadomo (to rozporządzenie Nowackiej by było!) KTO tego może uczyć . Dyrektorzy szkół MUSZĄ – pod groźbą KAR z NASZEJ kasy określić do 31 MAJA, kto i czego będzie w ich szkołach uczył, a kto w niepełnym wymiarze czy WCALE. A tu TYDZIEŃ czerwca już minął i NIC. Czyli jest już TYDZIEŃ po USTAWOWYM terminie wypowiedzenia. No i teraz skrzywdzeni nauczyciele, którzy się tego dowiedzą OFICJALNIE (musi być KWIT) będą musieli podjąć decyzje (zostają na części czy odchodzą). Więc tak w LIPCU to się zdecyduje. No i KTO za to zapłaci – MY z NASZEJ kasy. A wystarczyłoby wiedzieć, że tak jak w LUTYM się w PL nie SIEJE, tak też w CZERWCU nie wprowadza, pomijając katastrofy, zmian/nowości do takich rzeczy jak uprawnienie do uczenia przedmiotów. I ci ludzie, nie mając zielonego POJĘCIA o dużo bardziej skomplikowanych sprawach w szkole, chcą ją ZMIENIAĆ … 😉
@Róża
Bar(a)bara niejaka Nowacka&Staszek czyli Królowa Maciusia I polskiej edukacji żadnych opinii nie zbierała tylko to POZOROWAŁA, tak jak i całe przygotowania do „reformy” Kompas czegoś tam. Rok temu miała z tymi POZORAMI na papierze wkroczyć dumnie do kancelarii prezydenta RP Kamali Trzaskowskiego. Dzięki NIEJ SAMEJ w znacznym stopniu nie wyszło i została z tymi POZORAMI jak Himilsbach z angielskim … 😉 Wszystkie „konsultacje” przeprowadzano już PO ogłoszeniu Kompasu czegoś tam, kiedy już NICZEGO nie można istotnego zmienić … 🙁
@Róża
Ty znasz paru nauczycieli i dyrektorów z facebooka. A ja znam z REALU … 😉
@Róża
Od WNIOSKÓW z dyskusji są kompetentni DECYDENCI bo znają (w naszym przypadku POWINNI, a KOMPLETNIE nie znają!) CAŁOKSZTAŁT typu budżet, potrzeby innych resortów … 😉
@belferxxx
Więc poproszę o skład, jeżeli Pan ich zna.
Poproszę o skład najlepszych, których Pan zna i jest Pan PEWIEN, że fejsbukowi mędrcy oraz przeróżne panie Anie z wykrzyknika przeżyliby ten skład, uznali za na tyle fachowy, że nie podważaliby wniosków zespołu, nawet jeżeli nie znaleźliby się w nim. Pan jest taki zachowawczy, unikający. Ja mówię wprost – mi za cały KEN i MEN wystarczyłby Borodzik. Jak Pan widzi Pan ma swoje słabości, ja swoje. Może Pan ma lepszy gust, tylko się z tym bardzo kryje.
@belferxxx
A prof. Mirosława może do KENu? Ja tak lubię jak się z Wami drażni i z Was nabija.
@Róża
Maciej Borodzik, doktorant mojego kolegi z grupy studenckiej oraz znajomy (na żywo) paru innych kolegów), jest zdolnym matematykiem i pracownikiem MiMUW. Mógłby zapewne mieć jakieś mniej lub bardziej słuszne pomysły o edukacji matematycznej mieć ale to WSZYSTKO. O SYSTEMACH EDUKACJI WIEDZY ani DOŚWAIDCZENIA nie ma … 🙁 Jest sobie RODZICEM i ma taką wiedzę o tym JAK DZIALA szkoła czy jak pracuje nauczyciel (ale nie akademicki, na dodatek na czołowym wydziale najlepszej w PL póki co uczelni) jak większość naszych ministrów edukacji czyli z bycia RODZICEM. Podoba Ci się bo ma podobne pragnienia i pomysły – ZADEKRETOWAĆ żeby było dobrze, to będzie … 😉
@Róża
1.Tu idzie o EFEKTYWNE zmiany SYSTEMOWE w ramach posiadanych ZASOBÓW, a nie o to żeby ich NIKT nie kwestionował – ZAWSZE będą – różnice PERSPEKTYW (punktów siedzenia!), INTERESÓW itd.
2. Nie jesteś DECYDENTEM … 😉
@belferxx
Pan też nie jest, więc po co ten argument.
1. Jest b.inteligentny, nie jest dziwakiem, jest odważny a nie autorytarny, wie jak wygląda szkoła naprawdę.
Czy może Pan wskazać kontrkandydatów posiadających te 4 cechy?
2. Co to znaczy nie ma wiedzy o systemach edukacji? Stawia Pan na badaczy systemów edukacji?
3. Odnośnie określenia „wie jak wygląda szkoła naprawdę” – Wasz kolega Marek Szpanowski zburzył się na Was po tych dziecinnych głupstwach, które wypisujecie w sprawie „lód za pasek w Pszczynie”, dając wyraźnie i słusznie do zrozumienia, że nie macie pojęcia jak wyglądają dzisiejsze państwowe podstawówki.
Pana harcerscy koledzy profesor i dyrektor mają pojęcie zerowe.
Pan będzie miał tylko pod warunkiem, że Pana wnuczka/wnuk chodzi do publicznej SP i nie jest to SP 221. Jeżeli chodzi, to po kilku latach będzie miał Pan pojęcie na pewno, jeżeli nie chodzi, to pozostanie Pan w krainie baśni i mitów.
@Róża
Piszesz o nawiedzonej i wydalającej z siebie wyłącznie „zaangażowany”słowotok bez sensu i podstaw empirycznych mamuśce ministry od ZUS ??? 😉
@belferxxx
Piszę o prof. Mirosławie, polskiej pedagog, przewodniczącej Komisji Polityki Oświatowej i Interwencji Pedagogicznej Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk. Która nabija się z głupstw, które wypisujecie.
@ Róża
Nie odpowiedziałaś na pytanie – niejednemu psu Burek na imię… 😉 Jeśli mowa o pani D, matce bardzo kompetentnej i zorganizowanej- w przeciwieństwie do mamuśki, ministry, to była ona sobie wykładowcą i sprzedawała dyplomy nauczycielom we Wrocławiu, w tworzę o nazwie bodajże DWSP przypominającej sektę pod wodzą nawiedzonego guru o nazwisku bodajże Kwaśnica… 😉 I to by było na tyle o jej kompetencjach w dziedzinie edukacji…
@Róża
Borodzik wie tylko jak wyglądają 2 szkoły z perspektywy UCZNIA(swojej!) i to dość odległe w czasie i JEDNA z perspektywy RODZICA. To trochę mało dla zrozumienia SYSTEMU, nie mówiąc o jego EFEKTYWNEJ korekcie … 😉
@Róża
Akurat w stolicy jest więcej ciekawych szkół niż klasy matematyczne w SP 221, w których powstaniu miałem swój udział … 😉 Twój problem polega na tym, że wszystko i wszystkich oceniasz przez pryzmat PYSKÓWEK na fb … 😉
@belferxxx
Ma Pan rację, nie odpowiedziałam dokładnie na pytanie, chociaż pewnie tylko jedna prof. Mirosława jest przewodniczącą Komisji (…).
Prof. Mirosława Dziemianowicz.
Czy teraz już może Pan mi odpowiedzieć – kto powinien być w KEN?
@belferxxx
Czyli prof. matematyki zna obecne funkcjonowanie przynajmniej jednej publicznej SP?
To o jedną więcej niż Pan i koledzy.
@Róża
Nie wiem czy Borodzik ma dzieci w publicznej czy prywatnej, w każdym razie w SP.
No ale rozumiem, że TY wiesz … 😉 Moja wnuczka jest akurat w SP i to publicznej … Już ci pisałem, że publicznych SP jest w samej stolicy KILKASET i INNE są np. w Centrum, a INNE na obrzeżach i też się różnią … 😉
@Róża
W przeciwieństwie do swojej profesjonalnej i zorganizowanej córki-ministry, pani Dziemianowicz ma w głowie co najwyżej sieczkę, a wydziela z siebie histeryczny i napuszony słowotok. No ale córka jest gwiazdą tej samej partii Czarzastego co minister NAUKI i jej sekretarz generalny(ZL) niejaki Kulasek, więc, mimo że paniusia nie cieszy się wielką naukową estymą kolegów, zrobili gest – a nuż będą czegoś od ministra potrzebować, to się POŚREDNIK nada.
Pani Dziemianowicz starsza jest przekonana , niesłusznie, o swojej wszechwiedzy i wszechkompetencji tak bardzo, że deklarowała możliwość poprowadzenia kursu Edukacji Zdrowotnej na luzie Z MARSZU, bez przygotowania. I wyśmiewała nauczycieli, za WĄTPLIWOŚCI w tym zakresie! Ba – nawet część o zdrowym odżywianiu miała nie być problemem, a tymczasem rzut oka na jej podobizny w Internecie mówi, że jest chodzącą ANTYREKLAMĄ tego zdrowego odżywiania się, podobnie zresztą jak dobrego GUSTU …. 😉
@Róża
Borodzik nie jest żadnym PROFESOREM tylko dr hab. matematyki … 😉 Z czego dla znajomości SYSTEMU edukacji NIC nie wynika 😉
@belferxxx
No ja nie wiem czy to tak można brzydko pisać o prof. pedagogiki.
W tej sytuacji może powinnam dostosować się do rozmówcy i
albo pisać tak o Pana kumplach i autorytetach – „wydzielają z siebie histeryczny i napuszony słowotok”, „są chodzącą antyreklamą dobrego gustu”
albo Pana opinię podsumować tak jak Pan wielokrotnie moje, tylko zamiast „bo ty nie lubisz nauczycieli” – „bo Ty nie lubisz profesorów pedagogiki”.
A z panem Borodzikiem nadal nie ma o co się przyczepić? Nadal jest idealnie bystry, niezdziwaczały, odważny i ma pojęcie przynajmniej o jednej szkole swoich dzieci.
Nadal nie poda Pan żadnego kandydata na jego miarę do tego KENu?