Z telefonem do toalety

Szkolne toalety są okupowane przez osoby, które chcą w spokoju skorzystać z telefonu. Jak ktoś przychodzi tutaj z powodów fizjologicznych, nie może się dopchać. W kabinach siedzą ludzie i scrollują albo oglądają filmiki. Niełatwo ich stamtąd wygonić.

Jeżeli w szkole obowiązują ograniczenia w korzystaniu z urządzeń elektronicznych – na lekcjach i na przerwach – uprawianie tej aktywności przenosi się to toalet. Szkolne ubikacje zamieniają się w kawiarenki internetowe. Dawniej młodzież szła tam na papierosa, dzisiaj biegnie, aby nasycić się smartfonem.

Gdy w podstawówkach zacznie obowiązywać całkowity zakaz używania telefonów, o korzystaniu z toalet w celach fizjologicznych można będzie zapomnieć. Uczniowie znajdą sposób, aby przemycić smartfon do ubikacji i tam oddać się ulubionej czynności scrollowania. Reszta będzie musiała się wstrzymać albo iść pod krzaczek.

Reklama