Maturzyści przygotowują się do ściągania
Stawka egzaminu maturalnego jest bardzo wysoka. Wyniki decydują o przyjęciu na wymarzone studia. To rodzi pokusę, aby nieuczciwie podejść do egzaminów.
Tradycyjne ściąganie to przeżytek. Dzisiaj nikt już nie spisuje informacji z maleńkich karteczek. Obecnie odpowiedzi dostarcza urządzenie elektroniczne, np. specjalne okulary.
Nauczyciele dzielą się doświadczeniami w namierzaniu osób, które korzystają z niedozwolonych narzędzi. To są jednak działania prowadzone metodą prób i błędów. Nie było żadnego szkolenia dla osób nadzorujących przebieg egzaminów, jak wygląda ściąganie przy pomocy specjalnie do tego przeznaczonych urządzeń elektronicznych.
Dyrektor CKE przypomina, że interweniowanie w przypadku podejrzenia nie może naruszać godności zdających. Nie wolno robić tego w sposób nieodpowiedni, np. upokarzający młodego człowieka. Na wszelki wypadek warto wziąć ze sobą białe rękawiczki. Mogą się przydać.
Komentarze
@Gospodarz
W dzisiejszych czasach w III RP to raczej uczelnie zabiegają o studentów (nie chcą przychodzić i, w trakcie „studiów” rezygnują (drop out), co już nawet doktor od uzupełniania mleka w proszku tłuszczami roślinnymi niejaki Kulasek, przez pomyłkę minister nauki mówi mediom. Poza medycyną i niektórymi kierunkami technicznymi KAŻDY kierunek studiów jest dostępny bez problemu, co najwyżej na innej uczelni. Z drugiej strony papier zwany dyplomem uczelni przy pracy w Biedronce, Lidlu czy Mc Donaldzie niewiele daje. Nierzadko, jak w przypadku ministry Bar(a)bary niejakiej Nowackiej, jest wynikiem posiadania odpowiedniego np. TATUSIA … 😉 Dlatego trochę się dziwię nerwom i tym zabiegom maturzystów …