Nadchodzi reforma. Część władzy trzeba będzie oddać uczniom
Po powrocie z wakacji nauczyciele dowiedzą się, że część władzy muszą oddać uczniom. Tak zakłada wchodząca do szkół reforma Kompas Jutra. Jak to zrobić, dowiedzą się z poradnika „Sprawczość w szkole”. Podczas czytania niejednemu nauczycielowi podniesie się ciśnienie.
Najbardziej jednak zdenerwuje się dyrektor. W poradniku przeczyta, że szkoła powinna część środków finansowych przekazać dzieciom (s. 188). Władza bez pieniędzy jest bowiem pozorna. Aby uczniowie nauczyli się funkcjonować w demokratycznym społeczeństwie, muszą posiadać swój budżet i z niego finansować własne pomysły. W każdej szkole powstanie zatem budżet uczniowski, dysponować nim będzie samorząd szkolny.
W poradniku nie ma jednak ani słowa o tym, komu trzeba będzie zabrać, aby dać uczniom. Reformowanie nie polega jedynie na tworzeniu doskonałych pomysłów, ale również na policzeniu kosztów oraz wskazaniu źródeł finansowania. Podzielenie się władzą z uczniami pięknie brzmi, niechże dzieci uczą się rządzić. Gdy jednak przyjdzie do dzielenia się również pieniędzmi, może już nie być tak pięknie.
Komentarze
Pieniądze ze sprzedaży ciast i ciasteczek na kiermaszach? Teraz w szkole chyba znowu ma być zakazane wszystko co niezdrowe, słodkie, słone itp. To nawet raz w tygodniu mogą sobie robić na przerwach kiermasz, zarabiać i zarządzać, nikt nie zabroni jeść „domowego ciasta” z kiermaszu. I mamy aktywistki się ucieszą z pieczenia ciast.