Na początku był Chaos – o trzech pokoleniach bogów

Kronos okaleczający Uranosa, Vasari i Gherardi, XVI wiek, Pałac Vecchio, za Wikimedia Commons

l

Zeus zjadł swoją żonę Metydę – takie zdanie zapamiętałem z tekstu dla dzieci sprzed 30 lat. Tej części mitologii greckiej z jakiegoś powodu nie uczyli w szkołach.

W świetnej książce “Homer na nasze czasy” profesor Marek Węcowski wspomina o pewnych paralelach pomiędzy mitologią grecką a kulturą Wschodu, między innymi o walkach pomiędzy kolejnymi pokoleniami bogów. O ile w Mezopotamii mamy tylko jedno takie starcie, młodego Marduka pokonującego starego potwora wszechoceanu Tiamat, w mitologii greckiej mamy dwa przewroty i trzy pokolenia bogów.

“Na początku był Chaos”. Tak zaczyna się omawiana w szkołach “Mitologia” Jana Parandowskiego, dosyć krótka wbrew utyskiwaniom pokoleń uczniów i bardzo grzeczna – dzięki czemu można było omawiać ją w szkole.

Nawiasem mówiąc, pogląd o pierwotnym chaosie jest całkowicie sprzeczny z dzisiejszą fizyką, w szczególności z drugą zasadą dynamiki, wedle której entropia (nieporządek) nigdy nie maleje, a zwykle rośnie. Chaos nigdy nie znika, a prowadzi jedynie do jeszcze większego chaosu. Wobec tego początek naszego świata musiał być stanem niezwykle, niewytłumaczalnie wręcz uporządkowanym. Pogląd o pierwotnym chaosie musiał być jednak rozpowszechniony wśród starożytnych. Podobną myśl znaleźć można w biblijnym pierwszym opisie stworzenia (Heksaemeronie). „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię, ziemia zaś była bezładem i pustkowiem”, inanis et vacua po łacinie, tohu wa-bohu w oryginale hebrajskim.

Wróćmy jednak do starożytnych Greków. Z Chaosu, wbrew odkrytym tysiąclecia później zasadom fizyki, wyłoniły się pierwotne prabóstwa: Gaja, czyli ziemia, Nyks, tajemnicza noc objęta nieprzejrzanym mrokiem, Erebem, a także nieprzebrane czeluści Tartaru.

Ziemia zaczęła płodzić sama z sobą, dzieworodnie, kolejne bóstwa, pierwotny ród tytanów, personifikacji niezwyciężonych sił przyrody. Powstał w ten sposób Uranos stał się niebem okalającym świat, a Pontos pierwotnym wszechoceanem.

Z nimi to, nie bacząc na kazirodztwo, zrodziła Gaja kolejnych tytanów. Najstarszym dzieckiem Uranosa i Gai był Okreanos, wyobrażany jako olbrzymia rzeka opływająca cały świat, którą rządził wraz z małżonką Tetydą. Hyperion i Tea panowali nad niebem i jego światłami. Trzech sturękich o pięćdziesięciu głowach każdy Briareus, Gyges i Kotos przerażali swą wielkością. Trzech cyklopów Arges, Brontes i Steropes uosabiali piorun, grzmot i błyskawicę jako pierwotne bóstwa burzy. Byli jeszcze Mnoemozyne (pamięć), Temida (sprawiedliwość), Japet, Rea, Kojos i Febe. Jednak to młody Kronos postawił się despotycznemu ojcu. Pokonał go i odciął mu narządy płciowe sierpem.

Nasienie Uranosa spłynęło do oceanu, gdzie zrodziło później boginię miłości Afrodytę, uosabiające wyrzuty sumienia Erynie i Meliady, nimfy jesionu.

Pokonany Uranos skrył się w czeluściach nieba i przestał odgrywać jakąkolwiek rolę w dalszych mitach. Stał się eliadowskim bogiem ukrytym, deus otiosus. Zaczęły się rządy Kronosa, utożsamiane niekiedy ze złotym wiekiem ludzkości, stworzonej przez syna Kronosowego bratanka Prometeusza, syna Japeta zrodzonego z okeanidy (córki Okeanosa i Tetys) imieniem Klimene.

Kronos usłyszał niegdyś od okaleczanego ojca, że i jego kiedyś pozbawi władzy jego własny syn. Chcąc temu zapobiec, a nie dysponując jeszcze antykoncepcją, połykał kolejne rodzone mu przez siostrę-żonę Reę dzieci: dwóch synów, potężnego Posejdona i posępnego Hadesa, i trzy córki: Hestię, Demeter i najmłodszą Herę. Umęczona Rea w końcu jednak powiedziała: dość.

Po zrodzeniu najmłodszego swego syna Zeusa podsunęła Kronosowi owinięty w pieluszki kamień. Ten połknął go, myśląc, że to ich nowe dziecko. Syna zaś oddała na wychowanie na Kretę, gdzie wykarmiła go swym mlekiem koza Amalteja, po śmierci której Zeus wykona z jej skóry swą tarczę Egidę. By płacz niemowlęcia nie zaalarmował Kronosa, zagłuszali go kapłani kureci. Kreteńczycy wierzyli co prawda później w umierającego i ponowie odradzającego się Zeusa, ale być może właśnie dlatego później starożytni Grecy mawiali, że wszyscy Kreteńczycy są kłamcami.

Gdy dorósł, Zeus stawił czoło ojcu. Rea podała Kronosowi środek wymiotny, dzięki któremu zwymiotował on piątkę swego potomstwa. Zeus pokonał go, obalił i uwięził przy pomocy nie tylko młodych zwróconych olimpijskich bóstw, ale także skonfliktowanych z bratem sturękich i cyklopów, którzy zaczęli wykuwać mu pioruny. Rozpoczęło się panowanie trzeciego pokolenia bogów.

Umęczony przez Zeusa za pomoc stworzonej przez siebie ludzkości Prometeusz przepowiedział jednak, że i Zeus zostanie kiedyś pokonany przez swego potomka.

Władca Olimpu był wtedy żonaty z okeanidą Metydą, pierwszą boginią mądrości. Również i im obca była antykoncepcja. Kiedy więc Metis zaszła w ciążę, przerażony małżonek połknął ją w całości. Na kolejną żonę wybrał sobie Herę, swą siostrę. Nie było to udane małżeństwo. Powiedzieć, że Zeus zdradzał żonę na prawo i lewo, to nic nie powiedzieć. Na prawo, lewo, w górę i w dół cała mitologia grecka zapchana była potomkami Zeusa z licznych bogini i śmiertelnych kobiet, a zdarzało się nierzadko, że na kolejne ulubienice Zeus wybierał sobie potomkinie swych poprzednich związków. Przykładowo matka Heraklesa, Alkmena, była wnuczką Perseusza, innego syna Zeusa będącego dalekim potomkiem Epafosa urodzonego Zeusowi przez Io.

Wracając do Metydy, pewnego dnia po jej pożarciu Zeus poczuł silny ból głowy. Nie potrafił go złagodzić w żaden sposób sposób, a nie mogąc wytrzymać rozrywającego czaszkę bólu, poprosił Hefajstosa, ich wspólnego syna bądź wedle innej wersji potomka wyłącznie Hery zrodzonego przez partenogenezę, o rozłupanie sobie głowy. Wtedy wyskoczyła z niej z głośnym krzykiem ubrana od razu w pełną zbroją Atena, córka Zeusa i Metydy, nowa bogini mądrości – i sprawiedliwej wojny. Atena stała się jednak ulubioną córką Zeusa i nigdy go nie obaliła.

Atena, rzymska kopia greckiego oryginału, za Wikimedia Commons, Luwr

W świecie starożytnych Greków światem rządził niepodzielnie Zeus i nic nie wskazywało na to, by ktokolwiek mógł go obalić. Istnieje co prawda mit, w którym Hera z Hefajstosem i Posejdonem próbują obalić Zeusa, ale dla spiskowców skończył się porażką. Zrzucony z olimpu przez Zeusa Hefajstos okulał, boska małżonka zaś została powieszona za ręce nad przepaścią. Nawet przepotężny Posejdon nie był w stanie dorównać młodszemu bratu.

Najpotężniejszy z synów Zeusa ze śmiertelnymi kobietami Herakles nie tylko nie sprzeciwiał mu się, ale wręcz uratował ojca i innych olimpijskich bogów podczas innego buntu: Gigantów, synów Ziemi. Prometeusz przepowiedział co prawda, że nereida Tetis ma urodzić syna potężniejszego od ojca, ale Zeus przezornie wydał ją za nic nie znaczące ludzkie książątko z Ftyi, Peleusa. Zrodzony z tego małżeństwa Achilles zmarł pod Troją z ręki Parysa.

Uranos oznacza usiane gwiazdami niebo. Kronosa niektórzy łączyli z czasem, a ogólnie ród tytanów symbolizuje niezwyciężone pierwotne siły natury. Zeus władca nieba oznacza już pewien porządek, ale też siłę, grzmot.

W dzisiejszych czasach, kiedy cywilizacja, nauka i technika w coraz większym stopniu rozgromiły i zaprzęgły do pracy siły natury, zmieniają klimat na całej planecie, a nawet pozwalają wybrać się poza nią, można powiedzieć, że w końcu jednak wydarzyło to, co nieuchronnie miało się zdarzyć: bogini mądrości Atena obaliła Zeusa.

Marcin Nowak

Bibliografia

  • Marek Węcowski: Homer na nasze czasy. Znak Litera Nowa, Kraków 2026
  • Jan Parandowski: Mitologia. Czytelnik, Warszawa 1979
  • Pierre Grimal: Słownik mitologii greckiej i rzymskiej. Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo we Wrocławiu, Wrocław 2008
Reklama