Test honoru dla prezydenta i prezesa Święczkowskiego
Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał powstrzymanie się od uniemożliwiania podjęcia obowiązków przez czworo sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego.
To postanowienie zabezpieczające w związku ze skargą, jaką do ETPCz skierowali niedopuszczeni sędziowie, czyli Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz oraz Maciej Taborowski.
Trybunał „zwrócił się tymczasowo do rządu Polski, na podstawie art. 39 Regulaminu Trybunału, o zapewnienie, by właściwe organy tego państwa powstrzymały się od utrudniania objęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich przez skarżących jako sędziów Trybunału Konstytucyjnego do czasu podjęcia dalszej decyzji w sprawie wniosku skarżących o zastosowanie środków tymczasowych” – czytamy w postanowieniu ETPCz. A więc jest ono skierowane przede wszystkim do Bogdana Święczkowskiego, prezesa TK, który nie przydziela czworgu sędziom spraw, nie zagwarantował im gabinetów w TK ani personelu pomocniczego, a także nie wypłaca im wynagrodzenia.
Postanowienie tymczasowe skierowane jest także do prezydenta Karola Nawrockiego, który od blisko dwóch miesięcy uchyla się od odebrania osobiście przyrzeczenia od czworga sędziów, uprzednio wybrawszy sobie, bez żadnej podstawy prawnej, dwoje innych, od których ślubowanie odebrał.
Postanowienie adresowane jest też do sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których prezes Święczkowski wyznaczył do osądzenia wniesionej przez posłów PiS skargi na (ich autorstwa) przepisy o wyborze sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.
Drugie posiedzenie TK w tej sprawie wyznaczono na 12 maja. Po pierwszym zawieszono sprawę bezterminowo, po czym zresztą nie ma śladu na stronie TK. Tak jak po tym, że podmieniono dwóch sędziów: za Andrzeja Zielonackiego wszedł Justyn Piskorski, a Jarosław Wyrembak – za Stanisława Piotrowicza, który prawdopodobnie sam się wyłączył wobec nagłośnienia faktu, że był mocno zaangażowany jako poseł PiS w przygotowywanie zaskarżonych przepisów. W pierwotnie prawidłowym składzie sądzącym tę sprawę znalazło się teraz dwóch dublerów. Zatem rozstrzygnięcie nie będzie „wyrokiem”, bo w sprawie Xeroflor ETPCz z 2021 r. orzekł, że Trybunał Konstytucyjny z dublerem w składzie nie jest sądem w rozumieniu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Jednak w świetle postanowienia zabezpieczającego wydanego przez ETPCz rozprawa powinna zostać odwołana, bo jej rozstrzygnięcie z założenia ma wpłynąć na sytuację skarżącej się czwórki sędziów TK.
Oprócz postanowienia zabezpieczającego ETPCz zwrócił się do rządu o przedłożenie informacji dotyczących sytuacji skarżących. I nadał sprawie rangę priorytetu.
Czy prezydent, prezes Święczkowski i sędziowie wyznaczeni do osądzenia skargi na tryb wyboru sędziów do TK i sędziowie dublerzy poczują się – jako przedstawiciele najwyższych władz RP – związani Europejską Konwencją Praw Człowieka i postanowieniami jej Trybunału? To wyłącznie sprawa odpowiedzialności i honoru, bo kar pieniężnych ETPCz, w przeciwieństwie do TSUE, nie nakłada.
Komentarze
Nawrocki i Święczkowski słowo honor uważają za synonim określenia „mój polityczny interes”.
Szanowna pani,
przecież sędziowie ETPCz już dawno temu rozpoczęli się kompromitować nieznajomością swojej roli. To samo dotyczy sędziów TSUE. I nie chodzi o to, po której stronie sporu politycznego są adwersarze ale o zwykłą uczciwość zawodową. Przecież gdybym dzieciom powiedział, że 2+ 2 jest 5, to natychmiast by mnie wyśmiały. Albo bym stwierdził, że istnieją więcej niż dwie płcie, bo przecież każdy nastolatek wie, że płeć kobiecą oznacza para chromosomów XX a męską para XY i dotychczas nie ma dowodu na coś innego. Ale przedstawiciele „wiedzy humanistycznej” zupełnie nie liczą się z rzeczywistością, logiką i prawdą.