Bajki robotów
Kłopot z polityką polską polega na tym, że po stronie nieprawicowej nie brakuje ludzi wykształconych i uczciwych, którzy też chcieliby zejścia Tuska ze sceny politycznej. Jeszcze nie odważają się – wyjątkiem Razem – sprzymierzać przeciwko niemu i KO z prawicą, na razie czekają na okazję, by wbić mu nóż w plecy. Oznacza to, że ci „symetryści” i głosiciele tezy o rzekomym „dupolu” – gdy na horyzoncie widać widmo rządów trójgłowej skrajnej prawicy – uważają, że mimo wszystko sytuacja polityczna w Polsce czasu wojny w Ukrainie jest względnie normalna: przegra obóz Tuska, wygra skrajna prawica, to są normalne dzieje w demokracji.
Tak samo za normalne ludzie zaczynają gromadnie uważać całkowite zniszczenie prawdy o sprawach publicznych: są tylko różne opinie. Lewica ma swoje, prawica swoje, czemu nie dać spróbować rządzić Polską nacjonalistom Nawrockiego po Tusku? Przecież tę gotowość do rozstania z demokratycznym państwem prawa i umocowaniem Polski w strukturach Zachodu, UE i NATO, wyrażał już wynik wyborów prezydenckich: 10 mln osób głosowało na Nawrockiego, o którym nic nie wiedzieli, bo wyciągnął go z kapelusza Kaczyński.
A kiedy po roku pod żyrandolem Nawrocki zaczął słabnąć w sondażach, bo dzięki dziennikarzom śledczym przybyło wiedzy o jego życiorysie i wetomat zaczyna irytować nie tylko Polskę liberalną, nadal miliony są za tym robotem wygłaszającym patriotyczne orędzia, by jakoś wytłumaczyć swoim fanom, czemu tym razem nie przywalił Tuskowi wetem. A więc stanowczo odmawiam uznania obecnego stanu rzeczy w państwie polskim i naszym społeczeństwie za jakoś normalny, bo ponoć partie tylko toczą jakieś swoje wojenki w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości, a tak w ogóle to poza polityką możliwe jest klawe życie Polaka.
Kpiny z partii politycznych – chyba że dotyczą ugrupowań jawnie antydemokratycznych i agresywnie nacjonalistycznych – są też sygnałem antydemokratycznym. W systemie demokratycznym potrzebujemy państwa gotowego do przestrzegania i egzekwowania prawa zabraniającego nienawiści w sferze publicznej. Tymczasem gromada Brauna działa przeciwko niemu, jak działała od początku. Pajac, nie pajac, ale utrzymuje się dobrze ponad progiem wyborczym.
Niszczenie prawdy polega właśnie na bajkach polityków zamienionych w roboty. Powiedzieć o cenach benzyny, nie mówiąc nic o roli Superrobota w tym kryzysie, za to zaatakować ustawę, którą się właśnie podpisało, i odesłać ją do pseudosądu konstytucyjnego pod kontrolą kolejnego robota, to właśnie jest skrajnie prawicowy cyrk polityczny na użytek kumpli i użytecznych idiotów w elektoracie. Podpisał, by odebrać Tuskowi szansę na kolejny sukces u wyborców, bo przecież to Robot, a nie rząd Tuska, uratował Polaków przed katastrofą cenową.
Liczą, że taka „postprawda” wystarczy, by odesłać Tuska na śmietnik historii, jak nie jeszcze w tym roku, sprowokowawszy jakąś kolejną aferę krewetkową, to w przyszłorocznych wyborach. Będą dalej niszczyli prawdę i państwo tylko w tym celu. Pod tym względem polski elektorat gładko wszedł w buty nacjonalistów i populistów prawicowych i lewicowych na Zachodzie. Zasada „dziel i rządź” w cybernetycznym wydaniu unieważnia system demokratyczny oparty na wzajemnym zaufaniu władzy i społeczeństwa o wiele skuteczniej niż w epoce przedinternetowej, kiedy rządy upadały wskutek ujawnionych w prasie afer polityków.
Dziś Ziobro może być nadal w kierownictwie PiS, a Kaczyński może liczyć, że włos mu nie spadnie za którąkolwiek grubą aferę za jego rządów. Każdą przedstawia jako uknutą przez Tuska zemstę na PiS. Prawda w takiej sytuacji nie ma szans dotarcia do pisowskiego i skrajnie prawicowego elektoratu. Dostawca prostytutek może zostać prezydentem, bajki prawicowych robotów o „Polsce Tuska w ruinie” mogą dać zwycięstwo wyborcze, choć nawet ci, którzy piszą w internetach, że najwyższy czas obciąć łeb Tuskowi, robią to w zaciszu domowym i z użyciem najnowszych technologii, które zawdzięczają postępowi cywilizacyjnemu za rządów demokratycznych.
To, że grupa napalonych politycznie facetów może demolować robotę rządu permanentnie, dzień po dniu, ze wsparciem sympatyzujących z nimi mediów, jest najsilniejszym argumentem za „demokracją walczącą”. Niestety w wyniku niewyczyszczenia pisowskiej stajni Augiasza po 2023 r. i mimo buńczucznych zapowiedzi wiecowych Tuska, że już nie ma ochoty być grzecznym premierem, nasza demokracja może wkrótce upaść, skoro wyborcy nacjonalistów, populistów i demagogów pójdą za rok głosować, a rozczarowani wyborcy zwycięskiej koalicji 15 października zostaną w domach.
Nowe Jagodno jest nieprawdopodobne, ale ułożenie mądrych list wyborczych i rozkręcenie skutecznej kampanii w internetach wciąż jest możliwe. Rozczarowani mogą głaskać swoje ego i bojkotować wybory, lecz w Polsce nie będzie żadnej normalności pod rządami nacjonalistów. Odrzućcie złudne nadzieje: w Polsce demokracji nigdy nie udawało się pogodzić z nacjonalizmem w samoniszczącym polskim wydaniu.
Komentarze
Dajmy już spokój lansowaniu jakiejś „prawdy”. Chciałoby się zapytać za Piłatem: co to jest prawda:))) Nie ma „prawdy”, jest cel polityczny: wdeptać przeciwnika w glebę. A przeciwnik niezależnie od prawicy jest potężny: zidiociałe, ciemne i nieodpowiedzialne społeczeństwo. Takie społeczeństwo daje się zjednać jedynie wtedy, gdy widzi sukces i skuteczne użycie siły. Nie mogę pojąć, jak można się tak patyczkować z tzw. Trybunałem Konstytucyjnym, jak można pozwolić na działalność telewizyjnych szczujni i innych mediów, dlaczego Braun jeszcze chodzi i szczęka etc.
Jak się przyglądam na to co się dzieje w Polsce nie dziwię się że przed laty jako państwo przestała
istnieć.
Kalina
To nie jest fenomen czysto polski. Otępiałe, „ludyczne” społeczeństwo to większość krajów Europy. Pogrążone w mrokach woke, politycznej poprawności, zakłamywania historii.
Mam dobrą opinie o skand, Szwajcarii ale w większości, to pustynia rozumu. Polską specyfiką jest szczególna pozycja KRK, ale inni też mają ich ciekawostki. Polacy są pracowici, młodzież chce się uczyć ( tak mi się wydaje) To nie są aż tak powszechne hobby. Proszę zobaczyć , co dzieje się w moim kraju, Francji. Po zadymach , zamieszkach, podpaleniach reprezentanci organizacji licealistów (sic) są zapraszani do salonów władzy. Na rozmowy. Ten akt legitymizuje burdy i chaos. Władza jest silna wobec słabych i słaba wobec tych, którzy używają przemocy. W kraju demokratycznym, a takim jest jeszcze Francja, „ l’état a le monopol de la violence. „. Bo reprezentuje prawo i demokratycznie wybrane władze
A jest Wszystko manipulowane przez ojkofobiczną ultra lewicę To zrozumiałe. Bo jeżeli się zna nieco historię, wszyscy lewicowi liderzy studenccy i licealiści skończyli jako deputowani, senatorzy, ministry. Więc wiedzą o co walczą. Après nous le déluge, jak powiedziała Madame de Pompadour do Louis XV w depresji po klęsce w Rossbach.
Asystujemy na spektaklu . Götterdämmerung. 5 lat Hollande, 10 lat Macron. Państwo w ruinie, jak to mówił skrzeczący karzeł z Nowowiejskiej.
Nie wiem, czy zostanę zaliczony do „ludzi wykształconych i uczciwych”, ale też uważam, że Tusk powinien zejść ze sceny politycznej. Przy tym nie sprzymierzam się z prawicą jak Razem, wręcz przeciwnie jestem prawicy śmiertelnym wrogiem i sadzę, że to Tusk jest „prawoskrętny” (np. nagłe odwołanie komisji do spraw projektów aborcyjnych) i nie chodzi tu o polityczna taktykę. Nie jestem symetrystą i nie uważam, że to co się dzieje w kraju to „zwykły spór polityczny”. Póki sił starczy będę walczył z „postprawdą” i demaskował tzw. „równie uprawnione opinie” jako ordynarne kłamstwa. W odróżnieniu od Pani Kaliny uważam bowiem, że „prawdziwa prawda” istnieje, jak w matematyce. I dlatego pierwszą część tego blogu nazwałbym „dorabianiem gęby” albo „wciskaniem dziecka w brzuch”.
Bredząc bez bilansu,
Benzynowe bzdury,
Bitcoinowy Batyr,
Belwederski bankrut,
Bejsbolandii bratem,
Bo brunatno-burym.
Umiejętność przewidywania następstw aktualnej sytuacji, w której – nomen omen – celował autor książki o tytule identycznym jak aktualnego felietonu, jest obca większości rodaków wyznających wygodną, bo odrzucającą jakąkolwiek odpowiedzialność, zasadę „jakoś to będzie”. Skoro przyszłością liczoną w godzinach nie martwi się człowiek siadający za kierownicą po kielichu i ponoszący jednoosobowo pełną odpowiedzialność za bardzo prawdopodobny w tej sytuacji wypadek, to czego się możemy spodziewać kiedy ta odpowiedzialność przenosi się do bliżej nieokreślonej przyszłości i w dodatku jest rozmyta na miliony innych, tak samo odpowiedzialnych?!
Nie nowa to cecha – „ja z synowcem na czele….” i podnosząca na duchu w ciężkich czasach, ale też nadejście tych ciężkich czasów prowokująca.
Wierszyk dla polityków niemogących rozstać się z władzą.
Ot scenka, pijak sika w parku.
A glina z pałą się szykuje
-Park to nie sedes obatelu,
a jak coś nie tak, przypałuję.
– I mi tu żłobie z kuźką w ręku,
za drzewem proszę się nie chować.
Raz jeszcze mówię – fajfla w nachy,
przestać i więcej nie wyjmować.
Ochlaj jak tylko glina zniknął
zaśmiał się głośno całym ciałem.
I patrząc na mnie wybełkotał.
– Schowałem ale nie przestałem.
Znam takich kilku co też kroczą
tę samą co ten pijus drogą.
Tak bardzo chcieliby już przestać
Lecz dziwnym trafem, wciąż nie mogą
Przez przypadek pierwsze, niedokończone zdanie, wyedytowane po tytule nowego wpisu (a przed rozwinięciem całego tekstu), brzmi bardzo niefortunnie: „Kłopot z polityką polską polega na tym, (…) że nie brakuje ludzi wykształconych i uczciwych, którzy też chcieliby zejścia Tuska” (…). Brakujące trzy słowa kończące zdanie: „ze sceny politycznej”, nadają temu skróconemu wstępowi do lektury nowego wpisu zgoła nieoczekiwany, dziwny i smutny charakter. Zaś w trzecim zdaniu, dla kontrastu, chochlik każe się uśmiechnąć…
Nic ważnego. Ale przecież w komentarzach na poważny i przedstawiony w pesymistycznym raczej tonie temat, kropelka lekkości nie zawadzi.
@ otu
A ja, jak przyglądam się temu, co dzieje się w Polsce i na świecie dochodzę do wniosku, że mój PESEL ma dobre strony. Szczęśliwie przeżyłem większość życia bez wszechobecnych socjalmediów. Miałem frajdę żyć przez 25 lat w normalnym państwie. Po PRL-u, który był szary, biedny i beznadziejny, ale fakt był wtedy faktem, nauka to było coś więcej niż zdanie influencera i jak ludzie kradli, to się tego w większości wstydzili. Wróg był jeden, ten sam, przez nikogo chyba nie traktowany poważnie a na pewno nie powodujący agresji między ludźmi
@mezzo
Nie wiem o czym pan mówi, u mnie na blogu wszystko gra.
@Stary Profesor
Ależ prawda obiektywna istnieje, tyle że nie jesteśmy w stanie jej poznać, bo jest jak słoń. Widzimy albo kawałek trąby, albo inny kawałek. Inne porównanie – jesteśmy jak tangensoida(?). Zbliżamy się do niej asymptotycznie nigdy jej nie osiągając. Czyż nie lepiej skupić się na poznaniu tych jej elementów, które są nam przydatne? I nie musi to być koniecznie manipulacja prawdą
Na stronie Polityki, w dziale Blogi, Najnowsze wpisy , na trzeciej pozycji obok podobizny Pana Redaktora jest tytuł ” Bajki robotów”, a pod nim niedokończone zdanie, jak w moim wpisie. W trzecim zdaniu zaś chodzi o słowo „dupole”. Rzecz nie warta uwagi, przepraszam za nieco swawolny tekst i ciut zamętu.
@mezzo
Acha, dziękuję.
Nie byłabym tak uprzejma, żeby towarzystwo okołobatyrowe nazywać tytułem książki Lema.
Nie zasługują na to.
Jeżeli już miałabym posłużyć się jakimś tytułem, to Oliviera Toscani „Reklama uśmiechnięte ścierwo”:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/69747/reklama-usmiechniete-scierwo
Zamieniając słowo reklama na propaganda.
Reszta się zgadza.
Ścierwo jest z reguły bardzo toksyczne i należy je bezwzględnie eliminować.
Dziennikarz ekonomiczny Kazimierz Krupa zapytany o „inicjatywy ustawodawcze” tego towarzystwa powiedział, że ich największym osiągnięciem jest umiejętność odnalezienia drogi do pracy.
Powiedziałabym: do koryta.
Stary Profesor
2 października 2026
21:35
…też uważam, że Tusk powinien zejść ze sceny politycznej….
Dlaczego?
I kto na jego miejsce?
@ Stary Profesor 2 października 2026 21:35
cyt: „Nie wiem, czy zostanę zaliczony do „ludzi wykształconych i uczciwych”, ale też uważam, że Tusk powinien zejść ze sceny politycznej.”
Staremu Profesorowi nie przystoi przemawiać jak rewolucjoniście który potrafi zburzyć stare ale nowego już nie wskaże, a jeśli, to utopię.
Tusk potrafi być skuteczny, skutecznie też wykosił konkurentów, więc po nim w PO zostaje póki co pustka.
Traci znaczenie Kaczyński, jeśli usuniemy Tuska to mamy na wierzchu różne opcje Konfederacji, podjudzane przez Razem.
@ahasverus
Słyszałam od znajomych o rozwydrzeniu francuskiej młodzieży, która atakuje policjantów. Byłam w Paryżu podczas wyczynów „żółtych kamizelek” na Rivoli, więc już nic mnie nie zdziwi
Bruździ barytonem,
Bacz, broczą bębenki,
Bramkarskim baronem,
Budzą bandyterki.
Bił Brawo bandziorom,
Barwny biceps blednie.
Bogoojczyźniane
Bąka bzdety biednie.
Basta bandytorium!
Bo brzemiennym brakiem
By Belweder bystro
Brał bariaterapię!
No to @mezzo z @Gospodarzem się powyjaśniali nawzajem. Brawo za te swawolności blogowe.
Rozczarowanie Tuskiem jest zrozumiałe w świetle całej sterty wypowiedzianych publicznie i niezrealizowanych obietnic wyborczych, które od samego początku trąciły myśleniem życzenniowym, albo koninkturalnym kłamstwem stosowanym li tylko i wyłącznie dla potrzeb kampanii wyborczej. Po czym następuje początkowo delikatne, a potem już wręcz nachalne wsuwanie nóg w buty poprzedników. Największą wtopą Tuska jako szefa całej formacji było wystawienie kandydata pozbawionego charyzmy i odrobiny szaleństwa oraz tupetu w wyborach prezydenckich. Trzaskowski dla Nawrockiego mógł być jedynie drugoligowym sparingpartnerem i to w kolejnej już grze o najwyższy stołek w panstwie. Istotą roli sparingpartnera było podanie ręcznika do wytarcia spoconego podczas walki oblicza zwycięzcy,Tusk przestrzelił w wielu miejscach, rozsierdził sporo progresywnych środowiska. Zaś z kandydaturą
Radka Sikorskiego przebąkiwanego na obsadzenie prezydenckiego stolca, zaliczył już nawet nie spory rozrzut, ale skalkulowane z zimną krwią rażące pudło, albo co gorsza – rejteradę. Polskie środowiska progresywne, a jest to wiele milionów ludzi, nie są pozbawione pamięci długotrwałej, a „odwdzięczyć” się oszustom, albo naiwniakom przeceniającym własne siły po ewentualnych wygranych wyborach, będą potrafiły wyartykułować prosto w oczy swoje poczucie bycia zrobionymi w przysłowiowego „ci*la” w poprzednich kampaniach. Połowe wyborców stanowią kobiety – może w końcu warto to zauważyć. Do 10% wyborców stanowią nie-heteroseksualiści, itd., itp…….
BAJKI Rudego Hybrydusa [ tylko niektóre]
– Z CYKLU -JA JESTEM [!]
– Jestem jednym z najinteligentniejszych ludzi na świecie,a moje IQ dalej wzrasta! Mogę wiele o tym opowiedzieć , musicie być na to zdecydowani.
– Jestem najskuteczniejszym z Prezydentów USA,wszyscy poprzednicy narobili masę idiotycznych błądów i problemów-
-Jestem prezydentem który zakończył najwięcej konfliktów zbrojnych w historii.
-Jestem najbardziej lubianym prezydentem w USA i na świecie. Jeśli tego nie pojmujesz nie udzielę ci wywiadu ,ani słowa więcej.
– Jestem najskuteczniejszym mediatorem,politykiem oraz strategiem na świecie. Moi wrogowie zostali moimi przyjaciółmi.
-Jestem niezwykle religijnym i wierzacym głęboko człowiekiem, bardzo dziwię się tym biedakom którzy tego nie zauważają. Jestem jednocześnie papieżem i Dalaj-Lama dla świata. Pod moim przywództwem Ameryka już jest Największa. Nie tylko Grenlandia i Kanada będzie nasza! IXI..sam był zachwycony Moją Wizją Przyszłości.
Rozmawialiśmy o golfowych polach na ksieżycu!
_ Blask Mojej Ameryki Oślepi Świat.. I BĘDĄ O MNIE MÓWIĆ ..Ojciec Pokoju i Dobrobytu, Książę Golfa, Magnat Niebieski itd itd
https://www.benchmark.pl/zimny-prysznic-dla-trumpa-takiego-sondazu-nie-przewidzial-7336354039212320a
Są jedynie wyjątki niemądrych mieszkańców USA….?
@sceptnik
Progresizm lewicowy ma zwykle tendencję do ekstremizmu i tym zraża sobie ludzi. Nie wiem, skąd te ,,miliony’’ progresistów w Polsce, ale ostrzegam, że pod rządami Nawrockiego i skrajnej prawicy stopnieją dramatycznie. Tylko za Tuska mogą sobie tak jeździć po władzy koalicyjnej, za Prawicy będą musiały zejść do podziemia.
Volter
W porównaniu z nim , (przepraszam, „z Nim”), Caucescu i Kim to mnich trapista.
sceptnick
5 października 2026
0:07
Nie można wykluczyć, że znajdą się dobrowolni odmrażacze uszów na złość babci.
Dał im przykład Krystian Legierski w 2015:
https://www.wprost.pl/506592/znany-dzialacz-gejowski-zaglosuje-na-dude-jakos-zniose-macierew.html
Dlaczego Krystian Legierski zagłosował na Andrzeja Dudę?
W późniejszych wywiadach (m.in. udzielonych dla portalu naTemat.pl) Legierski tłumaczył motywy swojej decyzji:
• Protest przeciwko Platformie Obywatelskiej: Jego głos miał być wyrazem sprzeciwu wobec ówcześnie rządzącej koalicji PO-PSL, którą określił mianem „fałszywych przyjaciół”. Krytykował ich za to, że mimo wieloletnich obietnic nie wprowadzili ustawy o związkach partnerskich.
• Brak złudzeń i pragmatyzm: Przyznawał, że po kandydacie Prawa i Sprawiedliwości od początku nie spodziewał się realizacji postulatów ruchu LGBT, przez co nie czuł się później „oszukany” przez tę formację.
Kaczyński zapowiedział, że „taki łagodny to już nie będzie”.
Z języków najtrudniej nauczyć się języka wspólnego.
(Aleksander Kumor)
Katopislam konsekwentnie niszczy „język wspólny” demolując w ten sposób wspólnotę narodową, na której im rzekomo tak bardzo zależy.
Jednym z ostatnich jaskrawych przykładów tego jest nazywanie Ziobry i Romanowskiego „uchodźcami politycznymi”.
@Adam Szosrkiewicz
@sceptnik
Miliony jest w Polsce tych, co im wszystko powiewa prócz zawartości portfela i konta
Adam Szostkiewicz
5 października 2026
8:04
Najwyraźniej Pan i ja różnimy się w definicji „progresji”. Ja nie mam na myśli lewackiej ekstremy, lecz pewną cywilizacyjno-kulturową normalność, do jakiej w Polsce droga jeszcze bardzo daleka. Nie chcę teraz dywagować na temat wkładu kościelnego w „zakonserwowanie”w formalinie sporych połaci naszego kraju w jakiejś epoce z odległej przeszłości, bo nie jestem sfiksowanym antyklerykałem i dostrzegam także pożytki płynące z ludzkiej religijności. A jednak należy zauważyć „hamulcową” rolę co bardziej betonowych kościelnych hierarchów w nieuchronnej, acz zbyt jak na mój gust powolnej społecznej ewolucji. Pisze Pan, że tzw. progresizm jest w Polsce marginesem. Nie, progresizm wg mojej deinicji nie jest marginesem. Pierwsze lepsze z brzegu przykłady: Kobiet wkurzonych na religianckie podejście do zagadnień prokrecyjnych są w Polsce właśnie miliony. Biorąc pod uwagę statystyki dotyczące preferencji seksualnych w społeczeństwach Homo sapiens, nie-heterosksualnych osób jest w Polsce pod dwa miliony. Ludzi otwartych na inne kultury też jest w Polsce w bród. Wielka grupa jest także ludzi nierozumiejących lawirowania koalicjantów rządzących w sprawie stosunku do Ukrainy itd., itp. Jak na mój gust, to Tusk i jego ekipa zrobiły tych wszystkich ludzi w trąbę podczas minionej kampanii wyborczej. Szybko zapłacimy za to wszyscy i to gorzką cenę. Oby nie znowu na kilka pokoleń.
@sceptnik
No dobrze, powszechnie przyjmuje się, że termin progresizm w debacie politycznej odnosię do pewnego nurtu lewicowości. Pan przez ,,progresję’’, po polsku postęp lub postępowanie, rozumie osiągnięcie przez polskie społeczeństwo stanu całkowitej emancypacji struktur i nacisków KRK. Ten proces dokonuje się jednak od 1989 r., a nawet od lat 70, gdy triumfy święcił np. Teatr Grotowskiego. Prawica nieudolnie i przemocowo próbuje go osłabić lub wyeliminować również od 1989 r. W kampanii przeciwko wstąpieniu Polski do UE aktywny udział brała ówczesna prawica w polityce i Kościele, w tym protoplaści Ordo Iuris, niektórzy z nich to dziś prominenci w gromadzie Nawrockiego. Ataki przy tej okazji na Tuska są całkowicie chybione. Przesuwa się w tym i owym -ale nie we wszystkim ciut na prawo dokładnie tak, jak liderzy centroprawicy w UE, np. w kwestii obostrzeń europejskiego prawa migracyjnego.Niespełnienia części obietnic wyborczych przez jego rząd nie można mu wytykać z pominięciem wyzwania, jakim okazało się skuteczne usunięcie złogów po Ziobrze i Kaczyńskim w sądownictwie oraz z pominięciem destrukcyjnej roli gromady Nawrockiego w państwie. Ale zgadzam się z Panem, że jest pewien potencjał rozumnej normalności w społeczeństwie i klasie politycznej. Tyle że przegrana Tuska i przejęcie władzy przez skrajną prawicę ten proces emancypacji z pewnością zablokuje i to na długo. Dlatego zamiast uprawiać propagandę typu ,,wina Tuska’’ , warto się zastanowić, jakie byłyby skutki odsunięcia sił demokratycznych w odniesieniu do pańskiego marzenia o ,,progresji’’.
@volter
Proszę się przyznać, że zmyślił Pan tę przemowę Psychola dla jaj:))) Chociaż wszystko tam jest możliwe, ja już nie ogarniam rzeczywistości…
Ahasverus ..Ten Nadczłowiek wyrządził olbrzymie szkody w światowej gospodarce swoimi decyzjami. Skrzywdził wielu ludzi chociaż nie w taki sam sposób jak inni tyrani Caucescu ,Tito, Salazar Stalin Bierut i inni. Jego ego nadal puchnie we wszystkich kierunkach . Trudno można rzec , taki czas tacy WŁODARZE. Reżim w Chinach jest powszechnie piętnowany za Prawa człowieka i słusznie.. Ameryka Trumpa stawia siebie ponad prawami i konwencjami. Wrócił pewien model z dawnego czasu gdy kiełkowała Liga Narodów i było kilku podobnych Rudemu . Jednocześnie Trump wskazuje drogę i lansuje swoich faworytów. Nie wszystkich jeszcze znamy. oprócz naszych krajowych.
Teraz z innej beczki. Twój Nick jakby nawiązywał do antycznej Persji i jej dwóch władców Ahaszwerosza [Kserksesa?] w polszczyźnie nazwanego Aswerusem
Wg biblijnej księgi Estery facet potężny i ambitny. To też były bardzo ciekawe czasy. Ja jednak lubię Ombra Mai Fu z Opery Haendla. pod tytułem Xerkses
https://www.youtube.com/watch?v=8rjMS13CgT4
@ Adam Szostkiewicz
5 października 2026
12:04
Myślę, że nieporozumienie zasadza sie w tym, że ja wcale nie jestem przeciwnikiem Tuska i jego ekipy. 😀 Mam po prostu krytyczne spojrzenie mocno podstarzałego racjonalisty, który stara sie zobaczyć zjawiska takimi jakie one są, a nie takimi jakimi by się chciało, aby były. W tym wypadku nie różnię się od komentującego u Pana Starego Profesora. Niestety tak już jest (nie tylko w polityce), że za błędy najczęściej otrzymujemy słone rachunki. W tym wypadku nawet wówczas, gdy te błędy nie są nasze. Ze smutkiem patrzę, jak Polska – ta naszych nie tak dawnych wspólnych mareń – osuwa się w jakąś mentalno polityczną gytię, gdzie połowa głosujących wyborców daje się otumanić jakimiś bredniami w stylu „Poland first”, jednocześnie nie zauważając, że Polska zawsze źle wychodziła na mocno dętej manii wielkości. W ten piękny słoneczny dzień, dla odprężęnia urządzam sobie i mojej rodzinie dla winobranie, bo winogrona w tym roku słodkie jak nigdy doskonale już dojrzały, a obiecują za rok świetne wino. Życzę sobie i Panu, aby nie tylko moje wino w przyszłym roku było świetne, ale żeby czarna wizja parlamentarnej powyborczej Polski okazały się przesadzona.
Volter
😉
Ahasverus , Cartaphilus, to wieczny tułacz. Ahaswerus to rzeczywiscie aluzja do postaci Xerxesa I z Księgi Estery , Meguilat Esther (to od niej święto Purim, gdzie można że rytualnie nagolić , napić gorzały bez grzechu) w opowieści niemieckiej z XVI w. . Nie pomógł Chrystusowi w noszeniu krzyża , czy też odmówił mu odpoczynku i za karę nie umiera i wlecze się po tym świecie od 2000 lat. Jego ciało się odnawia za każdym pokoleniem. Czesto metafora aby pokazać (zasłużony oczywiście)los żydów. W XIX i XX w wielu pisarzy wzięła na warsztat ten temat: Chateaubriand, Sue, Apollinaire, Ibsen Roth, Albert Londres , i wielu innych. U nas d’Ormesson, Arnoux, Maupassant.
Piszący onegdaj na innym blogu ozzy polecił mi Śmierć Ahasverusa za które (m.in,) Pär Lagerkvist dostał Nobla. Mała książeczka, dobrze napisana
@ahasverus
Raczej dobrze przetłumaczona na polski, przez Zygmunta Łanowskiego. chyba że Pan czytał szwedzki oryginał. Ahaswer, czyli Żyd Wieczny Tułacz to ulubiona opowieść w Kościołach chrześcijańskiej Europy, antysemicka i stygmatyzująca wyznawców judaizmu jako wrogów Jezusa. Lagerkwist był ulubionym pisarzem mojej studenckiej młodości.
Nigdy nie rozumialem (i nadal nie rozumiem) sensu publicznego chwalenia sie w politycznych debatach, ze sie znalazlo winnego/winnych. A to, ze system jest winny, a to ze politycy, a to ze spoleczenstwo…. Bo gra sie wedlug regul jakie sa i trzeba wygrywac z tym co sie zastanie i z tymi kartam, ktore sie ma.
Wedlug mnie wskazanie winnego to publiczne przyznanie sie, ze sie (osobiscie!) sprawe zawalilo i przegralo. Czyli, ze jest sie „przegrywem”. A przeciwnik/wrog jest zwyciezca 🙁
Osobiscie nie zamierzam sie bawic w angielskiego gentelmena i gratulowac zwyciezcy. Ale nie bede tez zwalal winy na innych. Po prostu zabiore sie do roboty, aby nastepnym razem wygrac. Whatever it takes.
Nie ma czasu na rozczulanie sie, na szukanie winnych, na tlumaczenie sie, ze „Nic nie moge, bo…”. Najwyzszy czas zabrac sie do roboty aby wspolnie(!) WYGRAC!
Wybory w 2023 Koalicja wygrala przez mobilizacje abstynentow aby glosowali przeciw PiS (tzw. „Jagodno”). I sie udalo, frekwencja byla rekordowa! Tak samo udalo sie niedawno AfD w Sachsen-Anhalt czy Die Linke w Berlinie. Mobilizacja misiu, mobilizacja!
Jak zmobilizowac wyborczych abstynentow? Reklama, reklama i jeszcze raz reklama! Dobra reklama zawsze znajdzie konsumentow, ktorym mozna cos „wcisnac”. Kto ma talent moze samemu „wciskac”. Albo wspolfinansowac profesjonalistow. Bo liczy sie „kasa, misiu, kasa…”. Przelane pieniadze na przyszla kampanie wyborcza to dobry polityczny miernik rzeczywistego politycznego zaangazowania. No i poziomu osobistej woli do wygrania!
PS.
Partie i ich kampanie w Polsce moga wspierac tylko polscy obywatele ze stalym miejscem zamieszkanie w Polsce. Chyba kazdy z Polonii ma zaufanych wsrod rodziny czy przyjaciol w Polsce 😉
„Jeżeli w danym roku kalendarzowym suma Twoich wpłat na rzecz jednej partii przekroczy 10 000 zł, informacja ta (imię, nazwisko, miejscowość zamieszkania oraz kwota) zostanie oficjalnie opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) danej partii.”
Czytałem po francusku. Dobrze też przetłumaczony.
Wraca się do lektur „z młodości”. Niektóre pachną naftaliną, inne mają świeży inny zapach. Ostatnio jestem pogrążony w kiplingu, Plain Tales from the Hills, ( po fr) i inne opowieści Humor British i wspaniała literatura
Nie wiem czy Douglas Murray jest tłumaczony na polski. Jego książka dotycząca 07 oct 23 jest interesująca.
On Democracies and Death Cults
Potocki w Manuskrypt znaleziony w Saragossie też pisze o Ahasverusie. Co ciekawe to dzieło było napisane po fr więc czytam w oryginale. Po fr
Pani Kalino jedyny zmyślony wątek w tej wyrywance to pola golfowe na Księżycu. Reszta pochodzi z publikowanych w sieci TRZASKÓW i BŁYSKÓW ..Rudego Geniusza Wszechczasów.. Rozmowy IXI- Pingiem to chory ząb Trumpa bardzo bolesny. I tam nie ma żartów. Od czasu wizyty w Pekinie gdy kazano mu bez ogródek oddać telefon,klucze i grzebień [po raz pierwszy chyba?]] ten tak inteligentny samochwała pojął że Chiny to nie Rosja .
Ukłony!
@volter
Korzystam, że koniec wątku, więc chcę nawiązać do załączonego przez Pana linku, mimo że nie na temat. Ciekawe, kto jest wykonawcą tej arii. Na moje ucho śpiewa mezzosopran, piękny głos zresztą. Ja polecam interpretację mojego ostatniego faworytnego kontratenora: Brytyjczyka Jake,a Ardittiego
Pani Kalino nie potrafię ustalić kto to śpiewa w tym wypadku. Ja bardzo lubię mezzosopran nie tylko w tym wykonaniu . Brzmi bardzo i gra mi w duszy jak wiolonczela. Tego Anglika gdzieś muszę odszukać. W muzyce mam swoich ulubieńców. Np Netrebko w Bacaroli Opowieściach Hoffmana. Ona sama zaś poparła Putina i wiele w moim obrazie straciła. Artystka Całą Figurą i Mocą!
Obecnie Austriaczka ..wprost nie do wiary!!
@volter
Jake,a może sobie Pan „wyguglać”. Poza tym na youtubie jest jego wykonanie „Ombra mai fu…” Netrebko słyszałam wiele lat temu w Rzymie, chyba w Donizettim. Przyznam, że wówczas nie byłam zachwycona. Wydała mi się bardzo głośna, ale bez cienia wyczucia i subtelnosci