Nożownicy
Państwo nie może tolerować patologii w internecie. Powinno ją zwalczać, utrudniając dostęp do niej wszystkim, zwłaszcza młodym ludziom. W Chinach państwo blokuje dostęp do treści, które nie pasują partii komunistycznej, ale nie do tego zachęcam. Zachęcam do ochrony młodzieży przed wszelkiego rodzaju wariatami, którzy szukają rozgłosu, atakując i zabijając prawdziwych ludzi, inspirowani internetowym patostreamingiem.
W Polsce nastoletni nożownicy atakujący szkoły to stosunkowo nowe zjawisko. Bez wątpienia ma ono związek z internetem i tradycyjnymi mediami audiowizualnymi. Młodzi ludzie oglądają tam sceny przemocy, które stają się dla nich patologiczną inspiracją do podobnych czynów, często popełnianych w kasku z minikamerą transmitującą wszystko do internetu. Maniakalna obsesja na punkcie zaistnienia za wszelką cenę, kosztem niewinnych ofiar, które miały pecha znaleźć się w zasięgu noża takich osobników, powinna niepokoić państwo nie mniej niż działalność potencjalnych lub rzeczywistych ekstremistów szykujących masowe zbrodnie z pobudek ideologicznych – skrajnie lewicowych bądź prawicowych.
Ta zaraza przyszła do Europy z „ojczyzny ludzi wolnych”, czyli USA, głównie za sprawą internetu i dzięki technologiom kontrolowanym przez superbogaczy z Doliny Krzemowej. Fascynacja przemocą i zabijaniem innych ludzi, podsycana dziś przez internetową zachętę do monetyzowania własnej aktywności, jest zjawiskiem stosunkowo nowym. W Ameryce, gdzie obowiązuje pierwsza poprawka do konstytucji, chroniąca wolność słowa, racjonalna część społeczeństwa nie bardzo potrafi sobie z tym wyzwaniem poradzić. Obawia się bowiem oskarżeń o dławienie wolności słowa. Nawet stosunkowo umiarkowane ograniczenia dostępu do „złego internetu”, wprowadzane przez demokratyczne rządy Europy kontynentalnej, w Stanach byłyby nie do pomyślenia nawet dla tamtejszej lewicy. A przecież w Wielkiej Brytanii plaga nożowników nie wzięła się znikąd.
I tak zło internetu szerzy się ze Stanów na cały świat. Ten walec rozjeżdża świat mojej młodości, z jego hierarchiami wartości i autorytetów. Ale prawdziwym problemem są nożownicy – mordercy wypuszczeni z cybernetycznej puszki Pandory. Tak, ostrzeżenia słyszymy od dawna i do znudzenia, a jednak państwo nie może pozostać obojętne na rosnącą liczbę nożowników inspirowanych internetowym patostreamingiem, którzy wychodzą z sieci do realnego świata, by po prostu zabijać – z nienawiści, z poczucia krzywdy lub dla rozgłosu.
Ten patostreaming oglądają też młodzi ludzie, częściej mężczyźni, których nigdy byśmy o to nie podejrzewali. Spokojni, nieco wycofani, znajdujący przyjemność w szperaniu po różnych dziwnych (dla nas) stronach poświęconych broni, militariom, ikonografii nazistowskiej itd. Niektórzy oddają się tym potencjalnie niebezpiecznym fascynacjom nie tylko w zaciszu domowym, ale nawet w pracy, o ile jest to możliwe. Lepszy, bardziej konkretny wgląd w tę sferę życia mają zapewne służby specjalne, które niekiedy interweniują. Nie zawsze jednak i nie wszędzie.
I na tym polega problem. Funkcjonariusze w prywatnych rozmowach podkreślają, że sami są przerażeni, jak szybko radykalizuje się młodzież podatna na różne odmiany patostreamingu – nie tylko polityczny, związany ze skrajną prawicą, ale też ten gloryfikujący przemoc dla samej przemocy. Kiedyś ci ludzie byli małymi, miłymi chłopcami, dziś, w izolacji od rodziców i innych niegdysiejszych autorytetów, snują dzikie i krwawe plany wymierzone w innych ludzi, w tym we własnych rodziców, nauczycieli czy kolegów ze szkoły. Zwykle zostają wykryci, bo chwalą się w sieci, że zrobią jakieś wielkie „bang-bang”, po którym rząd się nie pozbiera.
Lecz groźniejsze są „samotne wilki”, takie jak Norweg Anders Breivik, skrajnie prawicowy masowy morderca, który z zimną krwią zabijał swych rówieśników i rodaków, uważanych przez niego za ludzi gorszej kategorii. Jakie szczęście, że wciąż nie ma w Polsce szerokiego dostępu do broni. Do ataków z użyciem broni białej doszłyby tzw. strzelaniny (ang. shootouts), podczas których niewinni ludzie ginęliby jak kaczki – w kinie, kościele, szkole czy galerii handlowej. Ograniczony dostęp do broni palnej to jeden z warunków powstrzymania eskalacji przemocy. Ale to nie wystarczy. I tu powinno wkroczyć państwo.
Komentarze
Autor pisze o chłopakach. A przecież dziewczęta też ulegają tej „dżumie”. Nie tak dawno młoda dziewczynka bez jasnego powodu zamordowała koleżankę. Przemoc fizyczna jest wtórna wobec przemocy słownej. Pleni się język pełen wyzwisk, wulgaryzmów i gróźb. Dziś byłam świadkiem kłótni nastolatek, które przeklinaly wulgarnie i groziły sobie pocięciem twarzy. Bez wulgarnego języka nie może się dziś obejść nawet literatura i kinematografia. Żeby nie szukać daleko – wyzwiska wkłada się w usta serialowych postaci rzekomo z XIX w. i rzekomo z tzw. towarzystwa, choć wiadomo, że w realu przed takimi osobami, zwłaszcza kobietami wszystkie drzwi byłyby zamknięte.
FASCYNACJA CIERPIENIEM ZABIJANIEM I WOJNĄ przybrała na sile i popularności. Miliony zarabiają w sieciach producenci i propagatorzy tego g..! Dzieci i młodzież są pierwszymi ofiarami tego UPADKU. Jak się okazuje wolność nie jest dobrem . Ograniczenia znosi zawsze bogaty beneficjent. Ten kto ma zysk ten chce więcej.
Można rządzić człowiekiem i jego potrzebami za pomocą telefonu. Najłatwiej przez podatny pusty umysł i brak ograniczeń. Dzieci otrzymują dary jeszcze przed komunią. A jakże, hulajnoga, iphone, bogaty rower elektryczny itd. Tata ogląda porno,mama pudelka dzieci bawią się w wojnę OLBRZYMI RYNEK!!!
-Czytałem mnóstwo komentarzy po zasztyletowaniu prezydenta Gdańska… przerażające!!! Pewna wzięta tłumaczka francuskiego ze stolicy.. nominalnie klasa inteligencji chrześcijańskiej.. zdumiewała mnie swoimi wpisami. W politycznych i ideologicznych sporach ludzie się odczłowieczyli a pomaga im wybitnie w tym Amerykańska Wolność i jej piekielne wprost wyziewy.
– Pomyśleć że już w początku 20 wieku zrezygnowano z publicznego wykonywania egzekucji, gdyż ktoś wybadał prosty związek z gwałtownym wzrostem okrutnych zbrodni i przestępstw. Obecnie Ameryka sprzedaje wszystko: śmierć i życie i wszystkie inne narzędzia tzw .. Wolnego Człowieka. Nakręcony z rozmachem przez M Gibsona film Pasja” epatujący skrajnym sadyzmem stał się też towarem tylko. Bez refleksji , narzędziem do podsycenia antysemityzmu. Jednak figuralnie nieco … można stwierdzić
LUDZIE LUBIĄ MORDOWAĆ
– lubią przemoc, gwałt, ofiary, zemstę,
To nie mniemanie to fakt, wynaturzona matka czy ojciec czy konkubent pastwi się na malutkim dzieckiem. Łamie kości ,przypieka papierosem kłuje agrafką. Challenge Okrucieństwa przyspieszają media i sporty walki. Ludzie się nie wstydzą zbydlęcenia i braku sumienia. Ten towar coraz lepiej się sprzedaje.
PAMIĘTAJMY O OGRODZACH STAMTĄD PRZECIEŻ WYSZLIŚMY
– SIEĆ INTERNET NIE UŻYCZY NAM CHŁODU O PRZYSZŁOŚCI POMYŚLMY.
-PAMIĘTAJMY O OGRODACH PRZECIEŻ DANO NAM ROZUM ,SUMIENIE
-GADAJĄCA W MEDIACH MORDA , WIEWDZIE ŚWIAT NA ZATRACENIE.
–
Kiedyś pozwoliłem spobie wtrącić się do bloga z sugestią że początkiem koszmaru stało się radosne zaaprobowanie t.zw. wolnej amerykanki (nomen omen). Brak czyjejkolwiek reakcji. Groch w ścianę. Nigdy tego nie zrozumiem. Obrzydliwi bandyci w glorii „sportowców”, transmitowani przez okrągłą dobę, budzą zachwyt właśnie smarkaczy, stąd zachowania, bandyterka, sławetne ustawki, stąd wybieranie nałrokiego, ukochanego wzorca gawiedzi. Może „zapalam” się nadmiernie, wiem, to „margines” niegodny uwagi ludzi myślących… ale – napewno aby?
Po kolei:
1. Tak, ma Pan całkowitą rację w kwestii dostępu do broni palnej ale obawiam się, że zaraz znajdą się kretyni z lokatorem Pałacu na czele głoszący pogląd ,,że właśnie nie – gdyby nauczyciele (i uczniowie?) mieli ze sobą broń palną to by zapobiegli takim tragediom.”
2. Rozumiem Pana żal za światem norm. Sam mam tak samo. Ale o czym mówimy – to obecny model kapitalizmu oparty na dążeniu do zysku za wszelką cenę, na monetyzowaniu absolutnie wszystkiego finalnie musiał doprowadzić do takiego stanu rzeczy. Na czele USA stoi notoryczny kłamca, patologiczny przemocowy narcyz, którego przepustką do rządzenia jest jego SUKCES (wątpliwy) BIZNESOWY. Nie najlepszy obywatel, nue najlepszy polityk ale człowiek który czerpie swoją legitymację ze swojego sukcesu a swój urząd traktuje jako okazję do osobistego wzbogacenia.
3. Internet i patointernet. Tu nie do przecenienia jest rola tzw. mediów normalnych w promowaniu patologii. Na normalnych stronach, goniąc za żebroklikami są ,,newsy” z życia influencerek częstokroć niewiele różniących się od prostytutek, różnej maści mięśniaków, wszelakiej maści dziwaków. Co gorsza dla podkręcenia ,, contentu” dobrze jest pokazać tyłek, popisać o kolejnych wymianach partnerów czy partnerek, o seksualnych podbojach. Potem małolat, którego ,,żadna nie chce” szuka kompensacjiStrony z informacjami są przemieszane z , newsami” o jakichś zjadaczach kebabów, ludziach znanych z tego że są znani. No, ale patrz p. 2
4. Słusznie Pan wskazuje na rolę socialmediow w szerzeniu tych patologii ale kto umieszcza swoje wpisy na takim ,,X”? Nie tylko elita patostreamingu ale premierzy, politycy. Po co? By mieć łączność z wyborcami? Kpina! W d… mają interakcje z wyborcami – zajmują się dostarczaniem contentu mediom. Niektórzy politycy tak naprawdę ,,rządzą” na ,,X”. Insza sprawa to postawa polityków UE – naprawdę w Europa jest w takiej d… , że nie potrafi postawić się USA w kwesti technogigantów? Szczególnie odnośnie tych służących ,,socjalizacji”?
@volter
8 października 2026
20:38
Wczoraj czy przedwczoraj mignęła mi w tv wiadomość, że kobieta, której nie udało sie w stanie Tennesee zamordowac zastrzykiem, dochodzi do siebie. I co dalej? Głos zabrała starsza, amerykańska prawniczka występujaca w todze, nie wiem, sedziego, czy prokuratora. Wlos tleniony na blond, make-up az odpadajacy od pomarszczonej cery, oczy wymalowane w kółko i krwista szminka… I co na to pani prawniczka? Stwierdzila, ze nie widzi problemu. Skoro egzekucja nie udała sie za pierwszym razem, nalezy ja wykonac po raz drugi i tym razem porzadnie.
To mi przypomina zasady corridy. Jesli zdarzy sie, ze matador nie zdola zabic byka, tylko byk jego, wchodzi na arene następny matador, az ktorys z nich zabije osłabione zwierzę.
@volter
8 października 2026
20:38
@gart
9 października 2026
0:06
Skad takie zdziwienie? Przeciez ewolucyjnie nic nas nie rozni np. od starych Rzymian. A oni mieli swoje krwawe cyrki jako rozrywke(!).
Patrzac na historie naszej cywilizacji wole zyc w Europie dzisiaj niz wtedy. Co prawda za mojego zycia bylo juz lepiej. Ale nie ma co popadac w lamentowanie tylko aktywnie walczyc o powrot starych dobrych czasow. Kiedy np. ilosc przestepstw w Europie od dziesiecioleci regularnie spadala. Wierze, ze znowu tak bedzie. Chociaz moze juz nie za mojego zycia.
Na szczescie wyuczone zachowania kulturowe zmieniaja sie o wiele szybciej niz genetyka. Ale mimo to najmniejsza jednostka czasowa jest jedna genercja. I tego sie nie przeskoczy. Pocieszyc mozna sie, ze zmiany na gorsze tez tak dlugo trwaja.
Wiec to co teraz mamy zaczelo sie juz dlugo wczesniej i zostalo przez spoleczenstwo po prostu przeoczone 🙁
A co tu daleko szukać. Popatrzcie kogo naród wybrał na prezydenta.
Krętacza, gwalcicieciela który na 250 rocznicę zorganizował jatkę wolnej Amerykanki.
Teraz kolejny popis, egzekucja transmitowana na żywo. Niech gawiedź podziwia pluton egzekucyjny. Kandydat w Tennessee, wzywa do smażenia skazańców za pomocą prądu elektrycznego. Może więc wrócą czasy topienia czarownic lub palenia na stosie.
A u Was?
Gawiedź wybrała wykidajłę na prezydenta.
Co tu gadać …
Jedyna. Nadzieja, że AI, zamknie nas wszystkich w odpowiednio przygotowanych sanktuariach.
Jeszcze trochę a będziemy mieli hunger games, też na żywo.
https://www.google.com/url?opi=89978449&q=https://wiadomosci.onet.pl/kraj/ataki-w-szkolach-i-seria-zatrzyman-nastolatkow-co-wiemy-do-tej-pory/zkl4tgm&sa=U&ved=2ahUKEwiAjvS–qyXAxX9GRAIHQI0HhkQFnoECDwQAQ&usg=AOvVaw3C4VyPfDoYmYtVJ-qK6Xab
Nie spodziewałem się dożyć takich czasów, gdzie wolność jest przez niektórych młodocianych tak interpretowana – zabić lub skaleczyć innych.
Na początek byłoby dobrze żeby politycy i psychologowie zainteresowali się czym może stać się internet dla bezmyślnych młodocianych i jakie skutki przynieść.
Dowodem wklejony link wyżej.
Ponure jest obserwowanie jak prawdziwe okazały się tezy Alvina Tofflera postawione już na początku lat 70′ w jego książce „Szok przyszłości”. Niestety, ale ta przyszłość okazała się wręcz gorsza, a Internet zamiast środkiem wymiany wiedzy i myślenia stał się niesterowalnym rozsadnikiem wszelkiej patologii. Już chyba nikt nie ma nad tym kontroli, a jedynym remedium wydaje się zaoranie tego ugoru. Niestety dzieci i młodzieży odseparować od mediów się po prostu nie da. Często jeżdżę autobusem miejskim i ze zdumieniem obserwuję młodzież, która zamiast niegdyś typowego dla młodzieży śmiechu, rozgadania i różnych niekoniecznie mądrych, ale jednak psot siedzi wpatrzona w monitorki telefonów komórkowych. Niedługo chyba ludzion wyrośnie jeden długi palec do wystukiwania smsów i innych głupot. Nawiasem mówiąc kontrolę nad przekazem medialnym utraciliśmy już dawno, kiedy w kinach i w telewizorach nastąpił prawdziwy zalew obrazów okrucieństwa, zbrodni, która staje się rozrywką, czy bezkarnego, masowego krzywdzenia ludzi. Sami na to pozwoliliśmy, ponosimy za to sporą winę. Tamten przekaz był na szczęście jednostronny. Internet stwarza inne środowisko – środowisko, gdzie każdy dewiant może swobodnie dawać upust swoim patologicznym zachowaniom, a wielka rzesza bezmyślnych klakierów i naśladowców natychmiast podchwyci i rozpropaguje każdą, nawet najokropniejszą ideę lub działanie. Czy jest na to jakieś antidotum? Myślę, że nie ma. Prawdziwą brutalizację życia dopiero zobaczymy. Przestanie nas ona w końcu szokować, tak jak przestały nas szokować język i praktyki polityków; to co kiedyś było karygodnym wybrykiem, dzisiaj staje się normą, której bezmyślna masa przyklaskuje i im kibicuje. A może jest tak, że świat ludzi ZAWSZE był niewyobrażalnie brutalny i nieracjonalny, a my pomimo różnych historycznych zawirowań i niepokojów jedynie otarliśmy się o okres wyjątkowego spokoju w naszej kulturze.
Podstawową treścia dzisiejszej rozrywki jest przemoc i czynienie komuś krzywdy w każdy inny sposób. Młodzieżowa egzaltacja idzie w parze z zachowaniami nietypowymi, jeżeli takie zachowania się promuje. To co pokazujemy dzieciom musi przechodzić weryfikacje. Bez żadnego uprzedzenia do młodych ludzi trzeba pamiętać, że małpie brzytwy nie dajemy.
Zło jest medialne więc nawet gdy nie jest stosowane w celu zgorszenia jest dla wielu kluczem do sukcesu. Demonstrują nam to notorycznie pseudoprawicowi politykierzy. To jest część strategii cel uświęca środki. Uboczne skutki są tragiczne.
Jestem skłonny stwierdzić, że pokazywanie przemocy, gwałtu, chamstwa itp. wzmaga obrzydzenie do tych zjawisk u większości ludzi. Ale następuje rozwarstwienie, bo pewna część (szczególnie to dotyczy właśnie młodszych) ludzi znajduje w tym coś atrakcyjnego, może to pobudzać sadystyczne skłonności.
Możliwe jednak jest to, że rzeczywiście w jakiejś części jesteśmy bombardowani obrazami zła by uczynić nas złymi i nie jest to tylko pokłosie amerykańskiej wolności.
Ale bez względu na intencje propagatorów państwo musi przyjąc na siebie rolę lidera w zwalczaniu propagowania wszekiej postaci zła.
Wiadomo, że ludzie typu trucizna zaraz będą zadawać pytanie: a kto będzie decydował o tym, że coś jest złem.
To jest dobry temat dla psychologów i psychiatrów ale i oni są najczęściej bezradni, bo nikt nie korzysta z ich dociekań by zapobiegać tragediom, więc ich sukces najczęściej nie idzie dalej niż przybliżona identyfikacja źródła tego co już się stało i się nie odstanie.
Plony naiwnej filozofii: „opłaca się być przyzwoitym”.
Komu? Prezenterowi własnej szlachetności?
Na szczęście nie dożyję czasów, w których stadiony będą wypełnione płacącą publicznością, Z KTÓREJ będzie następnie wybierany w drodze losowania egzemplarz do egzekucji.
Kurewstwo dostępne na okrągło 24/7 spowszedniało, to i przemoc, nokautowanie i zabijanie rajcuje impotentów. Rzeźnia damsko-męska w ringu czy klatce oktagonu bije rekordy oglądalności i zysków organizatorów. Kibole i ustawki, stręczyciele i burdele, a teraz promotorzy sportów walki prezentują dzień noc wizualna strawę dla kolejnych generacji tępych trepów i trepiarek lansując ich jako wzorzec krzepy narodowej i bohaterów biało czerwonej flagi.
Kumple nałrola te różne „nikosie” mogą liczyć na przychylność, a skrajnych wypadkach – na ułaskawienie. Publika to widzi i nawet jej się to podoba.
System zamknięty.
Dopalacze i inne zabójcze „gówno” szeroko dostępne robią swoje lasując mózgi czy ich resztki – samochodowi zabójcy easy riderzyśmierci – to stałe elementy polskiej codzienności.
Teraz paraliż szkolnictwa – młodociani zabójcy z siekierkami, nożami, bombami domowej roboty etc. poprzedzony falami zbrodniczego hejtu na masową skalę, umykał uwadze szerokiej publiczności… teraz wór z tymi zatrutymi owocami rozwiązał się … czy zostanie opanowany?
Nie ma pewności …
Bez wulgarnego języka nie może się dziś obejść nawet literatura i kinematografia. Żeby nie szukać daleko – wyzwiska wkłada się w usta serialowych postaci rzekomo z XIX w. i rzekomo z tzw. towarzystwa
Zapomniała już Pani, że sama przyniosła na bloga „chujca borsuczego”, promieniując przy tym samozadowoleniem niczym reaktor czarnobylski na chwilę przed eksplozją.
W tym kontekście święte oburzenie podstarzałej pensjonarki to gest operetkowy. Nie pierwszy zresztą i niestety nie ostatni w Pani wykonaniu.
@babilas
Oj tam, oj tam…:)))) Proszę przyznać, że ten chujec, czyli po staropolsku knur, jest piękny. Nie wiem tylko, dlaczego borsuczy:)))
A propos brutalnego języka literatury współczesnej
…Jakiś czas temu chwaliłam warsztat Jakuba Żulczyka. Byłam wówczas po lekturze jego „Ślepnąc od świateł” i „Wzgórze psów”. Nadal twierdz
C.d.
Nadal twierdzę, że to dobra literatura mimo wulgarnego języka. Ten język, jak u Tarantino, jest używany przez społeczne doły i przestępców, a wi
C.d.
Przepraszam, zwariował ten smartfon
Poszłam za ciosem i przeczytałam kolejne powieści Żulczyka. I wymiękłam. Wulgarny język jest tu głównym bohaterem, reszta bzdurna i nieważna. „Czarnego Słońca” nie dokończyłam i nie polecam
Babilas Ja stanowczo popieram p.Kalinę w tych wpisach Nawet inkryminowany Chujec Borsuczy to eufemizm… zważywszy okoliczność że aktywność seksualna borsuka jest zerowa w okresie snu zimowego. Problem prawdziwy tkwi zupełnie gdzie indziej. Na treści w internecie moje pokolenie czy pokolenie p Kaliny ma zerowy praktycznie wpływ. Pana prawdopodobnie też zerowy chyba że jest Pan jakims medialnym twórcą . Niedobrą rzeczą jest przyzwolenie na wszystko bez stawiania granic. Ten trend gwarantowany [?] poprawką do amerykańskiej konstytucji wzrasta. Cokolwiek myślą o tym amerykanie NIC M,NIE TO NIE OBCHODZI.. Dlaczego cały świat ma temu ulegać? i ponosić skutki. Czy nie wystarczy własna autonomiczna zgnilizna? Promocja przemocy niewątpliwie przyszła z tamtego azymutu. Promocja strachu i zbawiciela amerykańskiego ..kowboja Rambo czy ..supermena także. Amerykanie kochają bać sie i straszyć. To podstawa ich treningu społecznego i manipulacji. Marsjanie im grozili .Chiny, Rasza, Japonia, Unia, czasem pszczoły dzikie, itp. itd . Rambo i Rocky z wieloma numerami uczyli brutalności dzieci całego globu. Pobożny David Koresh uczył jak manipulować człowiekiem za po mocą Biblii [ nie tylko on]..
Zapytany przez kogoś Kuba Wojewódzki dlaczego biblia jest tak popularna w USA odpowiedział.. Bo Amerykanie bardzo chcą Wiedzieć coś o łajdactwach ,wojnach .mordach i oszustwach które sie odbyły bez nich! Zawsze się można czegoś nauczyć. Mordy w amerykańskich szkołach i uniwersytetach wstrząsały światem. Teraz ambitni Polacy nie chcą odstawać. Język w tym temacie jest drugorzędny. Trudno zachować spokój nad trupem czy krwawiącą ofiarą. Chujosnus wprawdzie zawsze szczerzy gębę pokazując kciuk .. Młodzi też go małpują. Kto wie gdzie jest sufit?