Leon dał radę w laickiej Francji
Poruszająca postawa duchownych w Jarosławiu. Znam te tereny z autopsji, katolicyzm i inne chrześcijańskie denominacje są tam silniejsze i bardziej tradycjonalistyczne niż w wielkich miastach i na zachodzie Polski. A jednak stanęli w chrześcijańskiej prawdzie mimo wzburzenia śmiertelnym zamachem nożownika, prawdopodobnie chorego psychicznie, na jednego z księży. Okazja do hejtu antyukraińskiego wymarzona dla skrajnej prawicy. Ale księża jej nie podjęli. Można ich chyba nazwać wiernymi Jezusowi i papieżowi Leonowi, który, choć z USA rodem, w Europie czuje się coraz lepiej. Czego kolejnym dowodem była czterodniowa wizyta Leona w laickiej Francji, kiedyś nazywanej najstarszą córą Kościoła.
Leon zrobił furorę u wiernych i ateistów swym powściągliwym stylem bycia i przesłaniem pokojowym. W Paryżu na mszę z udziałem Leona przyszło kilkaset tysięcy ludzi, nie tylko starych i zmęczonych życiem. Mnie szczególnie zainteresowały odwiedziny Leona w Metzu, w ośrodku kultywującym pamięć o Robercie Schumanie, współtwórcy wspólnoty europejskiej, dziś w formie UE, szczerego katolika przechodzącego w Kościele R-K procedurę kanonizacji.
Młode pokolenie raczej o nim nie słyszało, choć był ministrem, a nawet premierem rządu francuskiego po wojnie. Jako minister spraw zagranicznych ogłosił w 1950 r. plan wspólnego zarządzania przez Francję i Niemcy niezbędnymi do prowadzenia wojny zasobami węgla i stali. Tak się narodziła idea integracji jako przezwyciężenia strasznego dziedzictwa drugiej wojny światowej: pokój przez współpracę zamiast przez siłę, miecz, krew i zgliszcza.
Obraz sytuacji międzynarodowej w papieskich oczach wygląda mniej więcej tak jak w oczach przywódców, działaczy i zwykłych obywateli niepopierających nacjonalizmu, skrajnej prawicy i trumpizmu: coraz więcej agresji, oszustw i kłamstw, coraz mniej cywilizowanych relacji, chęci do dialogu i kompromisu. Można wzruszyć na to ramionami: pusta gadanina. Lecz rolą papieża jest właśnie gadanie do wszystkich chcących słuchać o rzeczach ważnych. Nawiasem mówiąc, Leon zaprosił do Metz wszystkich liderów wolnej Europy; przybyli z Andory, Monako, Luksemburga i nikt więcej. Wysłuchał papieża oczywiście aktualny prezydent Francji, gospodarz wizyty papieskiej. Ale na jego następcę szykuje się skrajnie prawicowa, prorosyjska Le Pen. I ma szanse. Jej wygrana byłaby nie tylko szokiem, ale wstrząsnęłaby też Unią, a gdyby, co gorsza, do władzy doszli w Niemczech antyeuropejscy i antypolscy nacjonaliści z AfD, to sama przyszłość wspólnoty byłaby poważnie zagrożona.
Czy to dezawuuje papieskie ody do pokoju? Jeśli tak, to w takim samym stopniu jak wszelkie oficjalne mowy wszelkich liderów na wszelkie tematy. Większość idzie w zapomnienie wkrótce po ich wygłoszeniu. Można też kpić z papieskiej wiary w pokój i jedność jako fundament Europy wyłonionej z planu Schumana, przywołując choćby wojnę w Ukrainie – Leon nie wymienił jej z imienia – i niezdolność Europy do doprowadzenia negocjacji pokojowych o własnych siłach, a Trump, jak wiadomo, martwi się bardziej tym, że Ukraina podpala rosyjskie rafinerie, niż obłąkańczymi codziennymi i conocnymi atakami na Ukrainę, w której niemal codziennie giną dzieci.
Nie, to nie przekreśla wołania Leona o pokój i opamiętanie. Bo jaka jest alternatywa dla pokoju przez współpracę, jeśli nie wojna w takiej czy innej formie? Każdy mądry polityk i duchowny którejkolwiek opcji musi powtarzać w koło Macieju te same wezwania co papież. Do kogoś w końcu dotrą.
Komentarze
@Gospodarz
Czy wiadomo coś Panu Redaktorowi o przebiegu zdarzeń w Jarosławiu?
@profesor
Tyle co z lepszych mediów.
@AS
Laickość dzisiejszej Francji to dobry temat do obecnego wpisu.
Owszem, mamy do czynienia z wizytą papieża Leona XIV w grodzie nad Sekwaną, niemniej temat dzisiejszy służy przypomnieniu otwartości obecnej głowy kościoła katolickiego na sporo liberalizmu tolerowanego w KK. Do nie tak dawno temu było to raczej nie do pomyślenia. Brawo papież brawo kościół brawo wszystkie stany.
Wystąpienie poranionego księdza z apelem o powstrzymanie nienawiści było mocne i powiem wzruszające. Czy to się okaże Głosem Wołającego Na Pustyni.? Czas pokaże.. A czas jest trudny.
Leon rzeczywiście dał radę w laickiej Francji ale jaki będzie skutek ? Kto zadecyduje o rozwoju wydarzeń?
Fałszywy Prorok Swiata czyli USA mają olbrzymie ambicje i olbrzymie [problemy. Sekretarz Wojny [ już nie obrony] powołuje sekretariat do spraw wiary w wojsku i sieje religijną retoryką zwłaszcza Ewngelikalną.
Cytuje hasło z proroka Izajasza OTO JA POŚLIJ MNIE..
FAŁSZYWY PROROK MA TERAZ W SILNIKU RAKIETOWYM misję niezwykłą. Jakby z średniowiecza. Ratować nie ład i pokój ale Izrael i Jeruzalem przed Saracenami. Rydzy Wódz wycofuje i apeluje w sprawie MTK,, ,, aby w raqzie czego np Gazy czy My Lai nie sądzić Żujących Gumę zbrodniarzy i okrutników.
Kochający Nawrockiego iu Polaków stary jak ja pierrdoła ma nadal wyznawców wierzacych w siłę ,przemoc i mamonę jedynie. ZAPEWNE Z TEGO POWODU APELUJE O WYSTĄPIENIE Z KOMISJI D/S KORUPCJI .
Wielu czeka nie tylko na wybory w USA..ale zwyczajnie na ważny nekrolog. To wprawdzie niechrześcijańskie ..ale jakaś nadzieja. Jak np po Pinochecie. albo Caucescu czy Peronie.?
Jeśli do lepszych mediów zaliczyć GW, to sprawca zjawił się w kuchni klasztornej i poprosił o wodę. Ksiądz tam obecny odmówił. Nie wiem czy to prawda i nikogo nie chcę usprawiedliwiać, ale jest zadziwiające jak niektóre przypowieści ewangeliczne pozostają aktualne.
Volterze, a gdzie, zachowując stosowne proporcje, trepy polskie: Kurdupel czy
Debil II…?
Jako ateista muszę pochwalić obecnego papieża za powściągliwość. W odróżnieniu od swojego poprzednika robi on zdecydowanie mniej hałasu. Dlaczego tak piszę? Franciszek opowiadał bajki o większej przejrzystości, skromności i przyjazności Kościoła ale jak to się miało do ABSOLUTNEGO braku zmian w polskim Kościele? Czy też promocji na arcybiskupstwo krakowskie szczuja Jędraszewskiego? Jędraszewski doskonale by się zapewne odnalazł w Hiszpanii Franko albo Argentynie Videli.
W radio publicznym, France inter, płacone z naszych podatków, dziennikarz prowadzący la matinale, czyli radiowy poranek od 7 do 20, oznajmił
La visite de Leon CIV en France est un échec complet.
A ja z przyjemnością oglądałem wspaniałą piękną młodzież na Stade de France na spotkaniu z papieżem. Jakaż różnica z hordami licealistów podpalającymi własne szkoły. 2000 zatrzymanych, 90% to nieletni, dziesiątki rannych policjantów, w Bordeaux słupy wczoraj, dymów z podpalanych koszy na śmieci.
Wizyta papieża: setki tysięcy ludzi. Żaden sklep obrabowany, żaden samochód spalony, żadnych starć z policją. Dwa różne światy
Krk we Francji i w Polsce to też dwa różne światy
Pisałem bez okularow
Leon XIV
Od 7 do 10 godziny. La matinale
@ Stary Profesor
Ewangelii według św. Mateusza (Mt 25, 35-36)
• Głodnego nakarmić
• Spragnionego napoić
• Podróżnego w dom przyjąć
• Nagiego przyodziać
• Chorego nawiedzić
• Więźnia pocieszyć
Ja czytałem że został wyproszony z kuchni ponieważ postronnym osobom nie wolno tam wchodzić. Pewnie z tą wodą to prawda. Może rzeczywiście nie byłoby tej tragedii gdyby zachowanie księdza było inne? Nieraz „banalne” zachowania prowadzą do wielkich tragedii czy to w rodzinie czy życiu społecznym. Nie zmienia to faktu że z psychiką tej osoby było coś nie tak. Z drugiej strony gdyby nie to nieszczęsne OC to byłby on w tej chwili na Ukrainie i nie było tego całego nieszczęścia.
Volter
Wiem że się czepiam
Caucescu pozostawił po sobie ruinę. Jego krwawy upadek, farsa sądowa godna jego rządów, to skutek rewolucji geopolitycznej w całej Europie. Peron zrujnował kraj, który po 2 WS był bogatszy niż UK. Skorumpowany dyktator. A légende Évita, to można o kant…. Kurtyzana, której się udało wejść do Casa Rosada . Pinochet był konserwatywnym dyktatorem, wziął władzę w wyniku zamachu stanu, prawie 3000 ofiar , ale… zapobiegł wojnie domowej ( Allende chciał rozdawać broń robotnikom, ile ofiar?) i kubanizacji kraju. , wyprostował ekonomicznie kraj, oddał władzę po demokratycznych wyborach. Córka jego ofiary była potem prezydentem.
Nie są to przyjemne prawdy, ale historia nie jest czarno-biała. A szkoda, bo byłoby łatwiej. Tak więc wrzucając do jednego wora, należy niuansować. MBS kazał piłą łańcuchową poćwiartować w ambasadzie w Turcji krytykanta ( też twardy islamista , nawet gorzej) i jest przyjmowany w palais d’Élysée i White House.
Voltaire, latarnia mądrości i oświecenia, twój homonyme , przez lata żył jak mąż z żoną z jego bratanica, chwalił Katarzynę II , pod niebiosy ją wychwalał, jako Semiramis du nord. Ona mu dziękowała wysyłają pieniądze (?) i drogie futra. Głosił tolerancję religijną, a zarazem pisząc teksty antysemickie godne Sturmera i Volkischer Beobachter Był niezwykle bogaty Krytykował niewolnictwo ( opisując Afrykańczyków jako nierozumne pod istoty) ale inwestował w handel transatlantycki. Le commerce triangulaire. Czyli „la traite des nègres.
We Francji są ulice Lenina W Bordeaux , Begles, miałem kupić takowy ale był przy ulicy avenue Lenin Więc zrezygnowałem
@hasverus
🙂
@pablo
Nie ma o tym mowy w dotychczasowych ustaleniach śledczych i mediów, więc sugerowałbym skrajną ostrożność w wyciąganiu wniosków.
Ashaverus.. słusznie się czepiasz. Wiedza twoja pożyteczna dla mnie i na pewno wielu. No nie ma proporcji w moim wpisie. Dyktatura Trumpa wielu przyprawia o nerwy i źle mu życzą. No nie jest to porównywalne z z dyktaturą ajatolahów czy wymienionymi prze ze mnie władykami. Też mnie ponosi a nie powinno.. racja. Jeśli chodzi o Voltaira moja ksywa nie ma z nim wiele związku poza dźwiękiem. Nie jestem też jego adoratorem ani piewcą.
Ksywa Volter powstała na wydziale chemii Politechniki Śląskiej a chodziło o jakoś i moc bimbru uzyskanego w trakcie badań nad zawartością cukru w cukrze.
Nazwanie podróży papieża Leona XIV do Francji (25-28 września 2026 r.) „całkowitą porażką” jest twierdzeniem bardzo kontrowersyjnym, ponieważ ocena tej wizyty apostolskiej jest bardzo zróżnicowana w zależności od politycznego, duchowego i instytucjonalnego punktu widzenia.
Przebieg i odbiór tego czterodniowego pobytu podkreślają kilka kontrastujących aspektów:
Elementy rozczarowania (szczególnie polityczne)
• Nieporozumienia z władzami wykonawczymi:
Już przed rozpoczęciem podróży wewnętrzne źródła donosiły, że Pałac Elizejski był rozczarowany, ponieważ format wizyty nie do końca odpowiadał oczekiwaniom i protokołowi, na jaki liczył rząd francuski.
• Zaangażowane przemówienia:
Papież nie wahał się poruszać drażliwych tematów, niezależnie od tego, czy chodziło o stanowcze przypomnienie o obowiązku prawdy i sprawiedliwości w obliczu nadużyć w Kościele, czy o obronę chrześcijańskiego dziedzictwa i duchowej suwerenności przed aktualnymi ideologiami politycznymi, które mogły irytować część klasy politycznej.
Elementy sukcesu (duchowe i popularyzatorskie)
• Niezaprzeczalny entuzjazm społeczny:
Podróż przyciągnęła ogromne tłumy, w tym szczególnie młodą publiczność , zwłaszcza podczas wielkiego czuwania na Stade de France oraz uroczystej mszy na Place de la Concorde i Polach Elizejskich. Dla komentatorów chrześcijańskich ta mobilizacja uwydatniła zaskakującą witalność katolicyzmu we Francji.
• Silny wymiar europejski i dyplomatyczny:
Decyzja o zakończeniu podróży w Metzu 28 września (zamiast w Lourdes) została uznana za ważny gest geopolityczny. Przemawiając w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana, papież wygłosił apel o pokój, jedność i pojednanie, nawiązując bezpośrednio do obecnych napięć na świecie i konfliktu między Ukrainą a Rosją.
Choć nie służyła ona w pełni celom komunikacyjnym rządu francuskiego, wierni i obserwatorzy religijni odebrali tę pierwszą podróż Leona XIV jako znaczący sukces duszpasterski i „powiew nadziei” dla Kościoła we Francji.
Volter
Chyba w Polsce się mówiło Ile voltów, czyli jaki procent alkoholu. Byłeś prawdopodobnie najlepszy. !
Trump jest kleptokratycznym mitomanem narcyzem chamem No jeszcze dziesiątki epitetów. Smutne jest to , że taka créature reprezentuje USA I niszczy demokrację.
Co do jego akcji w Iranie… najsmutniejsze jest, że miał rację! Tylko wszystko poszła tak jak zawsze i niego. Już chyba kiedyś pisałem że Iran jest krajem wyjątkowym: wysoka, wyrafinowana, starożytna kultura i cywilizacja, Naród gościnny, młody, pracowity. Ludzie wykształceni, kobiety ( 60% studentow) dyplomowane. Naród gotowy do demokracji a nie jak satrapie całego Maghrebu , Irak Afganistan czy Pakistan. Ale zwycięstwo demokracji tam byłoby zagrożeniem dla wszystkich wokół, bo ukazałoby że są anachronizmem. Nikomu tak
Naprawdę na tym nie zależy. Jedynym krajem któremu naprawdę zależy na demokracji w Iranie jest Israel. Że względów historycznych i strategicznych.
Netanyahu ma w Iranie ok 50% popularności. Reżim mułłów mafiosów ma poparcie 13% . Mogę rozwinąć, ale to nie na temat
Besai
Nie wiem czy to Ty czy AI. Dość logiczne
Nie piszesz jednak dlaczego było tak jak było.
Macron chciał sobie zrobić reklamę. Tak jak zawsze. Dlatego inicjalnie nie było mowy o obecności Emmanuela na mszy ale widząc entuzjazm zdecydował się być w Metz. On zawsze ciągnie kołdrę na siebie. Biedna Brigitte
Nie należy zapominać że R Schuman , ojciec Europy , to błogosławiony Krk w drodze do kanonizacji. Obecność tam papieża to symbol: Europa, pokój, Kościół.
Kilka tygodni temu przeszło przez Senat i Assemblée Nationale prawo do eutanazji. Obowiązkiem papieża jest mówienie o tym. To niewygodna dla niektórych. Tak samo o AÏ Była to jednak wizyta bardziej duszpasterska a nie polityczna. Papież jest widziany jako reprezentant opcji moralnej w zmieniającym się świecie.
Francuska Lewica robiła wszystko aby przyćmić lub zmniejszyć wagę wizytą Były skargi sądowe różnych organizacji, , że za pieniądze publiczne opłaca się policję chroniącą évents podczas tej pielgrzymki. Diecezja paryska ma dziurę 10 mln€ po tej wizycie. Francuzi mówią: On va vendre les calices.
Kościół katolicki we Francji przeprasza że istnieje. Ta wizyta dodaje mu odwagi. I bardzo dobrze. W tym roku jest ok 20.000 chrztów osób dorosłych i młodzieży. Tendencja w górę. Ale chrzty dzieci spadły o 60% w ciągu 20 lat
Moja żona kupiła encyklikę Leona , Magnifique humanité. Chce poznać papieża, co on w głowie. Co za tytuł!
@Wieczny Tłumacz
„A ja z przyjemnością oglądałem wspaniałą piękną młodzież na Stade de France na spotkaniu z papieżem. Jakaż różnica z hordami licealistów podpalającymi własne szkoły…”
To licealiści byli brzydcy? Może tęczowi albo wytatuowani? Nie porównujmy jabłek z pomarańczami,,,
Jak podają źródła watykańskie Leon XIV udał się do Francji z „pielgrzymką pokoju i pojednania”.
Nie poleciał na konfrontację z „laicką Francją”, w przeciwieństwie do swojego „najwspanialszego” rodaka Trumpa.
Poleciał do Francji w najbardziej mu sprzyjającym momencie. Memencie masowego odrodzenia katolicyzmu, na które jako papież, od kwietnia 2025, nie miał żadnego wpływu.
Po prostu nie zepsuł tego.
https://ewtn.pl/aktualnosci/francja-rekordowy-wzrost-chrztow-doroslych-we-francji-w-2025-roku-mlodzi-katolicy-na-czele-duchowego-odrodzenia/
https://opoka.org.pl/News/Swiat/2025/francja-w-tym-roku-najwiekszy-od-wielu-lat-wzrost-liczby#google_vignette
Skąd takie zmiany? Według AI:
Główne przyczyny odrodzenia religijnego we Francji:
• Poszukiwanie tożsamości i reakcja na wzrost znaczenia islamu: Dla wielu młodych Francuzów powrót do chrześcijańskich korzeni stanowi element budowania własnej tożsamości w wielokulturowym społeczeństwie. Obserwuje się dwa zjawiska: z jednej strony reakcję tożsamościową środowisk konserwatywnych, z drugiej – swoiste naśladowanie religijnej gorliwości i dumy z wyznawanej wiary, którą na co dzień manifestują ich muzułmańscy rówieśnicy. [1, 2, 3]
• Kryzys sensu i zmęczenie relatywizmem: Młode pokolenie (największą grupę nowo ochrzczonych stanowią osoby w wieku 18–25 lat) wykazuje głębokie zmęczenie postmodernistycznym relatywizmem. W obliczu globalnych niepokojów i kryzysów egzystencjalnych poszukują oni trwałych ram życiowych, duchowości oraz autentycznej wspólnoty. [1, 2, 3, 4, 5]
• Brak uprzedzeń antyklerykalnych: Współczesna młodzież to często pokolenie wychowane w rodzinach całkowicie laickich. W przeciwieństwie do swoich rodziców czy dziadków nie noszą oni w sobie dawnych uprzedzeń wobec instytucji Kościoła i nie pamiętają dawnych sporów polityczno-religijnych, przez co są znacznie bardziej otwarci na przesłanie Ewangelii. [1, 2, 3]
• Pandemiczne refleksje: Okres pandemii COVID-19 i związana z nim izolacja dały wielu młodym ludziom przestrzeń do lektury Pisma Świętego, medytacji oraz stawiania pytań o sens życia, co po latach zaowocowało masowymi zgłoszeniami do katechumenatu. [1, 2]
• Działalność katolickich influencerów i nowych mediów: Kościół we Francji skutecznie zaadaptował nowoczesne narzędzia cyfrowe. Katoliccy twórcy internetowi w mediach społecznościowych odczarowali wizerunek religii, czyniąc go atrakcyjnym i zrozumiałym dla młodego pokolenia. [1, 2, 3]
• Imigracja chrześcijańska: Istotnym czynnikiem zasilającym francuskie parafie jest również napływ żarliwych religijnie migrantów chrześcijańskich spoza Europy (m.in. z Afryki Subsaharyjskiej i Azji), którzy wnoszą nową energię do lokalnych wspólnot. [1]
• Impulsy symboliczne i społeczne: Wydarzenia o charakterze narodowym i symbolicznym, takie jak pożar katedry Notre-Dame w 2019 roku, uświadomiły Francuzom kruchość ich kulturowego oraz duchowego fundamentu, stając się katalizatorem powrotu do korzeni. Ogromne poruszenie wywołują także wydarzenia masowe, jak niedawna wizyta papieża Leona XIV, która zgromadziła setki tysięcy wiernych. [1, 2, 3]
Warto w tym miejscu przywołać książkę:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/3837179/cwiczenia-duszy-rozciaganie-mozgu
Mózg i dusza, wiara i rozum, czyli neurobiolog i teolog w fascynującej rozmowie
Co dzieje się z mózgiem w chwili śmierci? Czy wolna wola w ogóle istnieje? Może mistycy cierpieli na padaczkę? Jaki związek ma oczekiwanie szczęścia wiecznego z układem nagrody w mózgu? Czym jest miłość?
Badacz kory orbitofrontalnej, hipokampa i innych zakątków mózgu może znaleźć wspólny język ze znawcą chrystologii! Jeden z najbardziej znanych polskich naukowców, prof. Vetulani, i jeden z najbardziej znanych polskich teologów, ks. Strzelczyk, w rozmowie pełnej anegdot i humoru, a zarazem prowadzonej na serio, odsłaniają przed czytelnikiem kulisy świata duchowego i tajniki biologii. Książkę zainspirowały ich rozmowy publikowane w miesięczniku „Znak” w ramach cyklu Neuroteologie.
To książka opublikowana w roku 2016.
Przed pandemią, prezydenturą Trumpa, pełnoskalową wojną w Ukrainie.
Ks. Strzelczyk mówi o pozytywnych stronach sekualaryzacji. O przemianie religijności kulturowej w duchowość indywidualną.
Po dziesięciu latach od tamtej rozmowy mamy tego dowody.
Prof. Vetulani mówi o tym, że religia nie zginie ponieważ pełni ważną rolę adaptacyjną i jest powiązana z mózgowym układem nagrody.
Wnioski.
Młodzi Francuzi przeżywają odrodzenie religijne również dzięki temu, że władze państwa zadbały o świeckie państwo.
Ograniczyły przemoc kulturową, psychiczną kleru.
Kler we Francji w dużej mierze oczyścił się ze popełnianych zbrodni pedofilii. Nie ma przestrzeni do bycia zbyt inwazyjnym.
W Polsce mamy sytuację dokładnie odwrotną.
Wystarczy spojrzeć na paski w tv Republika. Spotkania warchołów i oszołomów mają najczęściej miejsce przy parafiach.
Katopislam coraz bardziej brunatnieje.
Chylę czoła przed księdzem, który publicznie wybaczył, w Jarosławiu, człowiekowi, który go ranił.
Doceniam apele episkopatu o nieeskalowanie nienawiści do obywateli Ukrainy.
Nieważne jakimi przesłankami były motywowane, dobrze, że się pojawiły w przestrzeni publicznej.
Niestety, nie oddaje to klimatu wokół nieszczęścia, jakie miało miejsce.
Kilka godzin po ataku wypowiadał się przełożona s. Benedyktynek:
Dzisiaj to jest atak na naszą tożsamość, na to dobro, które się tutaj dzieje – mówi siostra Barbara Dendor.
https://tvn24.pl/rzeszow/jaroslaw-atak-nozownika-w-klasztorze-od-mlodziezy-slyszalam-ze-to-jakis-szaleniec-st9253154
Już wtedy znane i publikowane były podstawowe fakty, o których mówiła również zatrudniona w ośrodku Ukrainka.
U tego człowieka nastąpił proces dysocjacji psychicznej. Triggerem było najprawdopodobniej wyproszenie go z kuchni, do której przyszedł po szklankę wody. Wtedy chwycił za kuchenny nóż.
Stało się wielkie nieszczęście.
Ale nie było żadnego „zamachu na tożsamość” czy „dobro”.
Dzieci Ukraińców natychmiast były prześladowane w szkole. Rodzice musieli je zatrzymać w domu.
Następnego dnia na facebooku zgromadzenia zajmującego się edukacją pojawił się taki wpis:
„Okazuje się, że obywatel Ukrainy, który zabijał dziś Polaków w Jarosławiu przyjechał z Niemiec. Przejechał sobie przez całą Polskę, po czym postanowił wejść do klasztoru w Jarosławiu z wielkim nożem i zarzynać ludzi.” – niestety, to prawda!
Cytat za Portalem Warszawskim i podpisaniem się przed haniebnymi i kłamliwymi słowami „postanowił wejść … z wielkim nożem i zarzynać ludzi”.
Tak piszą zakonnice, mające swój dom również w Jarosławiu, zajmujące się edukacją.
Obawiam się, że zarówno głos wybaczającego księdza jak i apele episkopatu, to głos wołającego na puszczy.
Skoro święciło się ROGi na Jasnej Górze.
Gości Brauna i tv Republika na parafiach to efekt może być tyko jeden.
Stary profesor
Wydaje mi się , że porównanie jest jak najbardziej na miejscu. To samo pokolenie. Ten sam wiek.
Wieczny TUŁACZ
Jagoda
3 PAŹDZIERNIKA 2026
11:17
Nie wiem czy Ci to sprawia przyjemność, czy też nie, ale to « odrodzenie katolicyzmu » we Francji i może całej Europie jest IMHO tzw trompe-l’œil. Drewniane kolumny pomalowane, aby udawać marmur.
Kościół katolicki we Francji jest w defensywie, ma ogromne problemy kadrowe, finansowe. Dechrystianizacja jest powszechna i czasami mam wrażenie, że praktyka religijna to hobby tzw bonnes familles , dobrych rodzin, gdzie katolicyzm (protestantyzm jest marginalny) jest nie tylko wiara, religia, lecz też symbol identyfikacji. Kościół w miejscu gdzie pracuje jest już desakralizowany, zresztą od 1905 jest własnością gminy. Dwóch księży na 12 kościołów. W mieście obok są dwa duże licea. Jedno katolickie sous contrat, drugie świeckie. Katolickie raczej z nazwy: państwo opłaca nauczycieli (pobory są mniejsze nisz w szkołach państwowych) a resztę , infrastrukturę, ogrzewanie, prąd, stołówkę, opłaca Kościół. Moja trójka tam była. Gimnazjum i liceum. Bo nie ma strajków, indoktrynacji, lepsza atmosfera. Ma się wrażenie , że nauczyciele czuli się odpowiedzialni za ich pracę i wyniki uczniów. Cała oprawa katolicka to jedna czy dwie msze, kaplica pośrodku, krzyż w klasie. Miałem tam przez kilka lat lekcje kultury religijnej. Opowiadałem np historię chrześcijaństwa rysując na tablicy ewolucję architektury kościołów Były , dawałem, oczywiście lekcje historii innych religii:judaizm, islam, hinduizm, buddyzm, sikhizm, taoizm itp. Na 25-30 uczniów, może pięciu było na mszy w boże narodzenie. O normalnej niedzieli przez skromność nie mówię. Byli tam Żydzi, muzułmanie, większość to dzieci z rodzin ateistycznych. W szkołach żydowskich i islamskich dostęp jest poprzez religię i indoktrynacja pełną parą. W Paryżu i okolicach większość rodzin żydowskich posyła dziatwie do szkół katolickich, bo w publicznych jest dla nich niebezpiecznie. W 2015, tuż przez zamachem na Charlie Hebdo i Super Kasher 25 % dzieci żydowskich było w szkołach katolickich Teraz ten fenomen stał się masowy.
Dlaczego to pisze? KRK Francji jest tolerancyjne, niedogmatyczne, świadome swojej roli duchowej i przesłania chrześcijaństwa. Rzeczywiście jest nowa krew, Afryka , Azja , Am Południowa. Są chrzty dorosłych i młodych. Poszukiwanie sensu życia, lektura Biblii, poszukiwanie ideału. Są to osoby świadome ich wyboru. Ale jest to kropla wody w morzu sekularyzacji. Kościoły są puste. To islam ma dynamikę demograficzną a nie chrześcijaństwo.
Pisałem, że KRK we Francji i w Polsce to dwa różne światy. Profesjonalnie mam kontakt z Polską zakonnicą. Od 30 lat we Francji. Mówi mi , że gdy jest w Polsce, trudno jej znaleźć wspólny język z siostrami jej zakonu.
Chrześcijaństwo we Francji jest jednak jak Sainte Chapelle sur l’île de la Cité : przepiękna oprawa (po odnowieniu), witraże zapierające dech, ale pusto. Leon nie ma charyzmy JPII, nie jest takim showmanem, i tym lepiej , ale jest skromny, mówi rzeczy zrozumiałe, ostrzega przed rzeczywistym niebezpieczeństwem. Dla części myślącej obecnej młodzieży to dużo. Ale droga jest ciernista. To tak może pamiętasz z dzieciństwa) jak w tej paraboli o rzuconym ziarnie: na suchą drogę, na kamienie, w ciernie. Czasami na dobrą glebę. Jeżeli ma szansę
Pisze to ze smutkiem, bo to jest mój świat
Warto jednak poczekać na dane 2025+ o liczbach chrztów we Francji zanim się coś napisze.
Ciekawostka statystyczna…
W grupie tradycyjnych chrztów wczesnodziecięcych 0-7 lat (ok. 150 000 w 2024 roku) widać najwyższy odsetek dzieci z rodzin o korzeniach migracyjnych.
• „Rdzenne” rodziny francuskie masowo odchodzą od chrztu tradycyjnego.
Według badań socjologicznych rdzenni Francuzi, którzy sami są katolikami kulturowymi (niepraktykującymi), najczęściej rezygnują z chrzczenia niemowląt, zostawiając im wolny wybór w przyszłości.
• To środowiska napływowe w dużej mierze podtrzymują statystyki najmłodszych chrztów. Dotyczy to przede wszystkim rodzin imigrantów w pierwszym i drugim pokoleniu z Afryki Subsaharyjskiej (Kongo, Wybrzeże Kości Słoniowej, Kamerun), Antyli, Ameryki Południowej oraz Azji (głównie Wietnam). Dla tych społeczności chrzest dziecka pozostaje fundamentalnym elementem tożsamości i kultury. W dużych aglomeracjach (jak archidiecezja paryska czy diecezje Saint-Denis i Créteil) dzieci z rodzin o pochodzeniu migracyjnym stanowią szacunkowo od 50% do nawet 70% wszystkich chrzczonych niemowląt.
————————
„Będziemy sprzedawać kielichy” …
Majątek kościoła watykańskiego i kościołów krajowych jest niezmierzony… ( nieruchomości i grunty, ale przede wszystkim działalność biznesowa kościołów – rynek deweloperski i nieruchomości…
„W dużych aglomeracjach (jak archidiecezja paryska czy diecezje Saint-Denis i Créteil) dzieci z rodzin o pochodzeniu migracyjnym stanowią szacunkowo od 50% do nawet 70% wszystkich chrzczonych niemowląt.”
…
To jest oczywiste , bo takie jest tam spektrum mieszkańców.
Créteil to jedyna katedra będąca własnością kościoła.
Imigranci katoliccy z Azji Afryki sub saharyjskiej i Am południowej dają dzieciom imiona francuskie. Moje kontakty profesjonalne z nimi to z :Marie, Philippe, Jean. Co jest wyjątkowe l’un niespotykane u muzułmanów. Uważam że wybór imienia dziecka to deklaracja integracji.
Co do bogactwa kościoła we Francji: wszystko co zostało wybudowane , lub nabyte , lub otrzymane w darowiźnie przed 1905 należy do państwa Krk francuski jest biedny i żyje jedynie z datków. Taca niedzielna jest księży emerytów
Nieruchomości Kościoła to ok 2 mld eu. To żadne pieniądze. Teoretyczne zresztą. Bo komu sprzedać kościół lub cmentarz. 800 mln dochodów brutto, datki, taca, denier de l’église. . Na utrzymanie kościołów, szkół, uniwersytetów, diecezji.
Legendy o bajecznym majątku kościoła…. Watykan sprzeda bazylikę św Piotra? Dzieła z muzeum watykańskiego? Grupę Laokoona czy Pietę MA Buonarotti (na prawo wchodząc do bazyliki) , Dagome iudex? Vatykan jest na deficycie. Ok 44mln eu. Kompensowane przez dochody z depozytów Nie wiem jak to nazwać. Franciszek widząc deficyt strukturalny zarządził „0 deficytu”
@ahasverus
Wszystko się zgadza, z tym jednak, że KRK i Watykan w szczególności mają mnóstwo nieruchomości ,,na mieście’’, podobnie jak w Krakowie, które zwykle wynajmują biznesmenom.
Powinienem być bardziej precyzyjny
Sumy 2mld € i 800 mln € dotyczą Kościoła we Francji
Nie wiem jak kuria krakowska zarządza nieruchomościami i ile ma. Źródła i autorzy antyklerykalni podają , że przed 1789 Kościół posiadał w Paryżu 50% nieruchomości. Jest to liczba fałszywa. Ale prawda jest , że 150 lat wcześniej 10% nieruchomości (poza kościołami o zakonami?) należało do Kościoła.
Potem piszę o Watykanie
Aby być dokładnym:
Administracja Dóbr Stolicy Apostolskiej (APSA) zarządza nieruchomościami Stolicy Apostolskiej.
W 2025 roku APSA zarządzała 4281 nieruchomościami we Włoszech. Znaczna część z nich znajduje się w Rzymie: w 2023 roku 92% z 4249 włoskich nieruchomości zarządzanych przez APSA znajdowało się w prowincji Rzym.
Obejmują one: mieszkania, budynki biurowe, sklepy i lokale użytkowe, budynki użytkowane przez Kurię, szkoły, uniwersytety, seminaria i instytucje religijne, pałace i budynki zabytkowe.
APSA wcześniej informowała o zarządzaniu około 1,5 miliona metrów kwadratowych nieruchomości we Włoszech. Około 14% z nich było wynajmowanych po cenach rynkowych, 8% po stawkach socjalnych lub podobnych, a około 75% było wykorzystywane na cele instytucjonalne, w tym szkoły, uniwersytety, klasztory i seminaria.
Nie można jednak uważać tego wszystkiego za zwykły „portfel nieruchomości watykańskich”: część z nich jest wykorzystywana do celów religijnych lub instytucjonalnych, nie można jej zatem porównywać z prywatnym portfelem nieruchomości, którego celem jest generowanie dochodu z wynajmu.
W 2025 r. wartość księgowa aktywów nieruchomości APSA wzrosła o 39,2 mln euro, a działalność na rynku nieruchomości wygenerowała 44,5 mln euro zysku.
Ta sumą pokryła w całości deficyt strukturalny panstwa Watykan. Dając nadwyżkę nieco ponad 1 mln €
Watykan – państwo papieskie w ostatnich 100 latach nigdy nie było „biedne”, a wręcz przeciwnie od czasu Mussoliniego do dzisiaj jest bogate…
W XX wieku, szczególnie w latach 70. i 80., Instytut Dzieł Religijnych (IOR), czyli Bank Watykański, stał się jednym z najskuteczniejszych narzędzi prania brudnych pieniędzy dla włoskiej mafii (głównie sycylijskiej Cosa Nostry).
Wynikało to z unikalnego statusu suwerennego państwa, jakim jest Watykan: bank nie podlegał włoskiemu prawu bankowemu, nie musiał ujawniać tożsamości właścicieli kont, a jego finanse chroniła tajemnica państwowa. Kluczowymi postaciami tego procederu byli amerykański arcybiskup Paul Marcinkus (szef IOR) oraz powiązani z mafią bankierzy Michele Sindona i Roberto Calvi.
Mafia prała pieniądze pochodzące głównie z przemytu heroiny (słynny tzw. French Connection i Pizza Connection) oraz porwań dla okupu, wykorzystując kilka precyzyjnych mechanizmów:
1. Konta powiernicze i fikcyjne fundacje (eksterytorialność)
Najprostszym i zarazem najskuteczniejszym mechanizmem było zakładanie w IOR kont na nazwiska fikcyjnych fundacji charytatywnych, instytutów religijnych lub zaprzyjaźnionych księży.
• Jak to działało: gotówka z haraczy i handlu narkotykami była fizycznie przywożona do Watykanu (często w walizkach) i wpłacana na te konta.
• Efekt: W momencie przekroczenia granicy Watykanu pieniądze stawały się „własnością Kościoła”. Włoska policja i prokuratura skarbowa nie miały prawa wejść na teren Watykanu ani zażądać wglądu w księgi IOR, co natychmiast urywało ślad przestępczy.
2. Mechanizm „Banków-Satelitów” (Afera Banco Ambrosiano)
Ponieważ Watykan nie był członkiem międzynarodowego systemu bankowego w dzisiejszym rozumieniu, IOR potrzebował „świeckiego” partnera do transferu wypranych pieniędzy na cały świat. Tę rolę pełnił bank Banco Ambrosiano, zarządzany przez Roberto Calviego (zwanego Bankierem Pana Boga).
• Jak to działało: IOR pod kierownictwem arcybiskupa Marcinkusa kupował udziały lub zakładał fikcyjne firmy-wydmuszki (tzw. shell companies) w rajach podatkowych (m.in. w Panamie, Luksemburgu i na Bahamach).
• Banco Ambrosiano udzielał tym watykańskim firmom-wydmuszkom gigantycznych, niezabezpieczonych pożyczek. Pieniądze te nigdy nie były zwracane – trafiały prosto na konta mafii lub były wykorzystywane do finansowania tajnych operacji politycznych (np. wspierania antykomunistycznego związku „Solidarność” w Polsce czy prawicowych dyktatur w Ameryce Południowej).
• Efekt: Gdy w 1982 roku Banco Ambrosiano zbankrutował, okazało się, że ma 1,3 miliarda dolarów długu, a Watykan był w samym centrum tego gigantycznego manka.
3. „Sztuczne” transakcje walutowe i giełdowe
Michele Sindona, doradca finansowy Watykanu i człowiek roku Cosa Nostry, był geniuszem rynków finansowych. Wykorzystywał IOR do przeprowadzania skomplikowanych operacji spekulacyjnych.
• Jak to działało: brudne pieniądze mafii były mieszane z legalnymi funduszami watykańskimi przeznaczonymi na zakup walut (dolarów, franków szwajcarskich). IOR dokonywał setek szybkich transakcji międzynarodowych.
• Ponieważ transakcje były sygnowane pieczęcią Watykanu, zagraniczne banki nie kontrolowały źródła pochodzenia gotówki, uznając ją za legalne fundusze kościelne. Po kilku takich „obrotach” pieniądze wracały do mafii jako legalne zyski z inwestycji giełdowych.
Ten mechanizm przestał działać, gdy gigantyczne zadłużenie doprowadziło do załamania się systemu i serii brutalnych morderstw, które miały uciszyć świadków:
• W 1979 roku zamordowany został Giorgio Ambrosoli, likwidator banku Sindony, który odkrył powiązania Watykanu z mafią.
• W czerwcu 1982 roku Roberto Calvi został znaleziony powieszony pod mostem Blackfriars w Londynie (z kieszeniami wypchanymi cegłami i gotówką) – była to egzekucja wykonana przez mafię za zmarnowanie ich pieniędzy.
• Sam Michele Sindona został otruty cyjankiem w więziennej kawie w 1986 roku.
Watykan, mimo że formalnie nigdy nie przyznał się do winy, a arcybiskup Marcinkus uniknął więzienia dzięki paszportowi dyplomatycznemu, zdecydował się w 1984 roku na wypłatę 244 milionów dolarów wierzycielom upadłego Banco Ambrosiano w ramach tzw. „uznania odpowiedzialności moralnej”. To właśnie traumatyczne dziedzictwo tamtych lat zmusiło Watykan pod koniec XX i na początku XXI wieku do wdrożenia bezwzględnych reform transparentności.
To dla zachęty do studiowania ogólnie dostępnych źródeł.
Szczególnie tych bez pamięci uprawiających kłamliwą propagandę „biednego” kościoła rzymsko-katolickiego.
Banca Ambrosiano, Roberto Calvi, znałem tę historię , lecz oczywiście bez takich szczegółów jakie podajesz. Powinieneś dodać , o ile pamiętam, rolę loży masońskiej U2
Oszustwa , o których piszesz, sam przyznajesz, były bez zysków finansowych dla Watykanu, lecz były jedynie dziełem i z korzyścią dla mafii w powiązania ze skorumpowanym amerykańskim arcybiskupem litewskiego pochodzenia.
To, co ja pisałem nie jest „kłamliwą propagandą „ lecz realną sytuacją obecnego stanu finansów kościoła. Nie jestem avocat du diable, nie mam żadnych akcji w banku watykańskim