Uczniowie w ostrych słowach komentują reformę

W liceum zaczęliśmy rok szkolny po staremu, nie było więc takich emocji jak w podstawówkach. Tam dyrekcja i wychowawcy powiedzieli co nieco o założeniach reformy, co wywołało moc reakcji. Dzieci wychodziły ze szkoły i ostro przeklinały.

Gdy czwartoklasista – chodzi o dziecko z podstawówki – klnie jak szewc, to musi mieć powód. W drodze do domu natknąłem się na grupę 10-latków, która nie żałowała sobie słów „ja pierxdxolxę”. Młodzi ludzie powtarzali słowa wychowawczyni i za każdym razem reagowali ww. przekleństwem. W związku z reformą nawet zebrań z rodzicami będzie więcej – „ja pierxdxolxę”.  Pierwsze już w poniedziałek – „ja pierxdxolxę”.

Jakie to szczęście, że reforma dotknęła tylko pierwszoklasistów, którzy jeszcze nie mają pojęcia o szkole (ciekawe, czy też przeklinali), oraz czwartoklasistów. Barbara Nowacka wiedziała, co robi. Gdyby bowiem wprowadziła reformę od razu do starszych klas podstawówki, np. do siódmych i ósmych, mogłoby się nie skończyć na samych przekleństwach. Nastolatki mogłyby sprzeciwić się czynnie. Nawet nie chcę myśleć, co mogłyby zrobić.

Reklama