Dzieci śpiewają wulgarną piosenkę na uroczystości szkolnej
Dyrektorka podstawówki, gdzie podczas uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego uczennice śpiewały wulgarną piosenkę „Wesele w Dubaju”, próbuje wyjść z twarzą z trudnej sytuacji. Popełnia jednak błędy pedagogiczne i tworzy nowe problemy.
Dyrektorka wydała oświadczenie, w którym informuje, iż „zakończyła współpracę w trybie natychmiastowym z osobami odpowiedzialnymi za przygotowanie części artystycznej” oraz „wprowadziła bezwzględny obowiązek zatwierdzania repertuaru wystąpień publicznych w szkole” (więcej o sprawie tutaj, tekst zakazanej piosenki tutaj).
Pracownika pedagogicznego nie można zwolnić w trybie natychmiastowym, zatem szkoła musiała współpracować z osobami bez wymaganych kwalifikacji albo też zatrudniać ludzi na umowy śmieciowe. Wobec nauczycieli, którzy zachowali się niegodnie, wszczyna się postępowanie dyscyplinarne. Zostaliby zawieszeni w wykonywaniu obowiązków, a nie od razu zwolnieni. Jeżeli nawiązano współpracę z niewłaściwymi osobami i dopuszczono je do pracy z dziećmi, ewentualna kara należy się dyrekcji.
Natomiast wprowadzenie bezwzględnego obowiązku zatwierdzania repertuaru imprez szkolnych to kara dla całej społeczności, a nie tylko dla sprawców. Teraz podejrzanymi o skłonność do śpiewania wulgarnych piosenek stali się wszyscy pracownicy i uczniowie. Kontrolowanie każdego, wprowadzanie bezwzględnej cenzury wobec wszystkich to błąd pedagogiczny. Błędem jest szerzenie braku zaufania do wszystkich osób, gdy niewłaściwego czynu dopuściła się jednostka bądź nieliczna grupa.
Niektóre dzieci chcą śpiewać wulgarne piosenki na szkolnych uroczystościach i często je śpiewają. Warto się dowiedzieć, dlaczego tak im na tym zależy. Każda szkoła ma z tym problem, nie tylko ta jedna. Trzeba wychowywać, a nie karać. Jeżeli dyrekcja nie rozwiąże problemu zgodnie ze sztuką pedagogiczną, „Wesele w Dubaju” może stać się nieoficjalnym hymnem tej podstawówki. Rozśpiewa się cała szkoła niejako na przekór zagniewanej pani dyrektor. Podejrzewam, że już tak jest.
Komentarze
@Gospodarz
OK Inny problem w tym, że to był tylko FRAGMENT występu . Nie wiemy jaka była reszta 🙁 A może to np. była słuszna(!) satyra na jakieś narodowe czy uczniowskie przywary … 😉 Skądinąd nie budzi jakoś takiej wrzawy śpiewane często na szkolnych wycieczkach a nawet harcerskich ogniskach „Wina, wina, wina dajcie… ” 😉 Za tematykę picia alkoholu powinna też z lektur wylecieć np. cała Trylogia… 😉
@gospodarz
A gdzie jest pan Broniarz i ZNP?
Wszyscy mogą zobaczyć jak się bawili dorośli w trakcie tego występu, prezydent miasta z zastępcą w pierwszym rzędzie, cała sala klaszczących do piosenki dorosłych. A na koniec tak lekką ręką dwie nauczycielki zrównano z ziemią.
To społeczeństwo jest wychowane na discopolo lecące z państwowej telewizji. Ludzie myślą, że to kultura wysoka.
Należałoby obejrzeć cały program artystyczny, żeby się odnieść do tego fragmentu. Kontekst całości był taki: jeżeli nie będziemy pracowali nad sobą, jeżeli nie będziemy się rozwijali w dobrym kierunku, jeżeli nie będziemy promowali dobrych rozwiązań i dobrych zachowań, to dojdzie do takiej sytuacji, jaka została przedstawiona w piosence. Jej wykonanie było swego rodzaju przestrogą na przyszłość
Filmiku nie znalazłem (już usunięty), ale…
Byłeś tam, ja również, nie rozmawiałeś ani ze mną, ani z panią dyrektor, ani z panią wice dyrektor, ani z nauczycielami.
Przyszedłeś, znajoma, która najwyraźniej wcześniej znała repertuar / nagrała.
Szybko pociąłeś materiał dodałeś swój komentarz. Puściłeś do zaprzyjaźnionego posła z „granicy” Mateckiego, który nałgał, że zamiast hymnu dzieci śpiewają piosenkę taką… w Starachowicach.
Chwilę później inna zaprzyjaźniona posłanka na wszystkich możliwych profilach puszczała długie oświadczenie w tej sprawie.
A to wszystko w czasie, gdy miałem konsultacje z mieszkańcami w sprawie Planu Wierzbnik i pojechałem na rower.
Dalej afera rozkręciła się na maxa, bo już niewiele osób wnikało jak ta uroczystość przebiegała.
Miałeś cel, osiągnąłeś cel. Dumny?
(Marek Materek)
Pan radny filmik usunął, aj-aj!, no ale w Sieci prawie nic nie ginie.
Publiczność, głównie matczyna, była zachwycona i cała w oklaskach rytmicznych. Wygląda też na to, że dziewczyny zaśpiewały tylko fragment piosenki i że obyło się bez wykrzyknienia, które rozsławia Ojczyznę naszą na świat cały, dowodząc, że to w Polsce Ziemia jest najbardziej zakrzywiona!
@PR
No cała sala ubawiona. W tej piosence śliskie jest połączenie alkoholu i Dubaju, „Dziewczyny z Dubaju” to były mocne reportaże, książki, filmy itp.
Ale najpierw wszyscy się bawią, dziewczynki naprawdę fajnie zaśpiewały, a potem zrobiła się burza, więc trzeba kogoś znaleźć i złożyć w ofierze.
Zero jakiejś ludzkiej solidarności. To chyba jednak było bardziej antypedagogiczne niż wybór piosenki.
To co? Fraszka Kochanowskiego „Na matematyka” też by nie przeszła?
@róża
Mnie dziwi, że nikt o nic nie pytał nauczycielki / nauczycielek, które ten spektakl przygotowały, Nigdzie nie znalazłem choćby wzmianki o konspekcie (na pewno istnieje). Przecież dzieci w podstawówce zaśpiewają wszystko, co każe im Pani. I ja nie wierzę, że Pani chciała awantury czy deprawacji tych dzieci. Ani że same dzieci odbierały to w ten sposób. Więc jeśli coś jest dziwnego, to nie feruje się wyroków, tylko drąży sprawę.
jarek1962
Na akademii szkolnej w podstawówce nie powinna przejść z oczywistych powodów. Wszyscy udają
„niecenzuralnych”, a spróbuj poprzeklinać na tym blogu. Gwarantuję Ci, że moderacja Cię dopadnie (i słusznie), choć gospodarz należy do bardzo wyrozumiałych cenzorów. Pomijam wydźwięk przywołanej fraszki i tego muzycznego „dzieła”. Przecie to antypody.
A co w tej piosence wulgarnego ?
Że raz użyto słowa k…wa ?
Moim zdaniem naganne jest propagowanie zabawy ” na bani” czyli pod wpływem alkoholu. Niektórzy pod wpływem alkoholu stają się agresywni i mogą komuś zrobić krzywdę.
Na trzeźwo też można się fajnie bawić.
@beferzycaxxx
Niebywałe co Pan(i) wypisuje. W tej piosence niekonieczna jest nawet jedna k… Po prostu proszę przeczytać definicję „wulgarności”.
Tu jest najlepszy opis sytuacji, jaki znalazłem: https://wiadomosci.wp.pl/szkola-tlumaczy-sie-z-wystepu-na-1-wrzesnia-ekspert-zwraca-sie-do-dzieci-7195867110366112a
To niesamowite, co dostęp do internetu robi z wykształconymi ludźmi.
Jedni wytłuszczają fragment piosenki mówiący o narodowej krzywej stożkowej (łac. curva conica nationalis), choć nie ma najmniejszych poszlak, że dzieci ten akurat fragment śpiewały, inni piszą o zachęcaniu dzieci do opilstwa nieprzytomnego. Z kolei nauczycielka tłumaczy, że intencje była dokładnie odwrotne i nie można osądzać programu artystycznego na podstawie fragmentu wyrwanego z kontekstu.
Wystawmy sobie taką sytuację, że dzieci odgrywają scenkę teatralną. Czy jedno z nich może przebrać się za pijusa? Czy będzie to zachęcaniem kogokolwiek do pijaństwa? A jeśli ten pijus zacznie „brzydko mówić”, np. „motyla noga”, i chór grecki zaśpiewa lub zadeklamuje podniośle, że oto patrzajta dzieci, tak będzieta wyglądać i mówić, jak się od języka polskiego odwrócicie?
Są ostateczne wyniki matur z 2025 r. Zdawalność gorsza niż w zeszłym roku
W majowym terminie głównym i dodatkowym w czerwcu 2025 r. do egzaminu przystąpiło 256,7 tys. tegorocznych absolwentów szkół ponadpodstawowych i 642 obywateli Ukrainy (zdało 518 osób, czyli 80,7 proc.). Do egzaminu maturalnego w terminie poprawkowym w sierpniu – 27,9 tys. tegorocznych absolwentów.
Egzamin pisemny z języka polskiego zdało 95,2 proc. tegorocznych maturzystów (96,5 proc. – absolwenci liceów i 93,5 proc. – absolwenci techników), dla porównania w zeszłym roku – 96,1 proc.
Z matematyki – 88,4 proc. (w liceach 91,6 proc., w technikach – 83,5 proc.), w zeszłym roku – 91,4 proc.
Z języka angielskiego – najczęściej wybieranego – 94,3 proc. (w liceach 96,3 proc., w technikach – 91,3 proc.), w zeszłym roku – 96,4.
Egzamin ustny z polskiego zdało 99 proc. tegorocznych absolwentów (w liceach 99,3 proc., w technikach – 98,7 proc). Maturę ustną z języka angielskiego zdało 98,4 proc. (w liceach – 99 proc., w technikach – 97,7 proc.).
https://wyborcza.pl/7,75398,32241219,sa-ostateczne-wyniki-matur-z-2025-r-zdawalnosc-gorsza-niz-w.html
Domyślam się, że te procenty odnoszą się do tych, którzy w ogóle do matury przystąpili. Tak więc najprostszy sposób na poprawę zdawalności matur to zmniejszenie liczby młodych ludzi do nich dopuszczanych.
Jeśli maturę ustną zdaje 99% zdających, to po co ona w ogóle jest?
@PR
Po co to dorabianie filozofii? Politykowanie? „Daj to głośniej” to nagle satyra, pastisz… No, drugi Młynarski. Polacy w większości kochają niestety taki shit, taką tandetną muzykę, żenujące kabarety, okropne TVN-owskie i Polsatowskie reality show, filmy Vegi. To lubią rodzice, Panie Nauczycielki, no to czemuż dzieci mają mieć bardziej wyrafinowane gusty?
@PR
Tu się z Tobą zgadzam! Nawet odegrany fragment „Kamieni na szaniec” – niewątpliwie patriotyczny – fragment z przesłuchaniem Rudego, obok jego patriotycznych okrzyków i wypowiedzi, musiałby w imię realizmu zawierać wzajemne tradycyjne pozdrowienia gestapowców odwołujące się do Adolfa H. ( „Heil H…!” itd. 😉
@PR
PR tam jest wyjaśnienie, że piosenki użyto jako przestrogi – „trzeba się przyjrzeć otaczającej rzeczywistości, bo jeżeli nie będziemy o nią dbać, to może nas spotkać coś takiego jak słuchanie disco polo”. To miała być przestroga nawet nie przed pijaństwem, tylko przed słuchaniem tego rodzaju muzyki.
No nie czuje Pan, że to tłumaczenie mało logiczne. Jeżeli użyto jako przestrogi przed słuchaniem disco polo, to można było wybrać piosenkę disco polo z bezpieczniejszym tekstem.
I jaka to przestroga, jeżeli cała sala tak świetnie się bawiła. To zachęta, nie przestroga.
No weźcie, zwolnienie tych nauczycielek to przegięcie, ale ta obrona obok logiki nie stała.
Trochę śmiesznie – PR, belferxxx, belferzyca – dojrzali panowie próbują uszyć obronę przyśpiewki „będę pijana” „w Dubaju” (chyba nie do końca łapiecie co odstawiały młode Polki w Dubaju za kasę) w wykonaniu dziewczynek z podstawówki na apelu.