Dyrektorzy chcą wiedzieć, czy edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa
ZNP apeluje do Barbary Nowackiej o podjęcie decyzji w sprawie edukacji zdrowotnej. Będzie obowiązkowa czy nie będzie? Od decyzji ministry zależy organizacja zatrudnienia w nowym roku szkolnym.
Plany organizacyjne układa się w szkołach z dużym wyprzedzeniem. Dyrektorzy pół roku wcześniej chcą wiedzieć, jakich nauczycieli będą zatrudniać od 1 września, a kogo muszą zwolnić. Planowanie na ostatnią chwilę nie wchodzi w grę.
Wstępną organizację robi się w lutym, w marcu plany powinny nabrać konkretnych kształtów. Im szybciej rozpozna się skalę wakatów albo przerostu zatrudnienia, tym prędzej można zacząć szukać nowych pracowników lub przygotowywać się do wypowiedzenia umów.
Nie byłoby problemu, gdyby chodziło o organizację zatrudnienia w jednej szkole. Jednak decyzja Nowackiej zmieni sytuację we wszystkich szkołach w Polsce. Jeżeli edukacja zdrowotna stanie się przedmiotem obowiązkowym, wakaty pojawią się wszędzie. Ministra obiecała, że do końca marca wszystko będzie jasne. Tak długa zwłoka świadczy, że to nie ona decyduje. Raczej jedynie przekaże decyzję wyższej instancji (więcej o apelu ZNP tutaj).
Komentarze
Fajny ten apel ZNP – wiemy, że większość się wypisała, wiemy, że nawet ci niewypisani nie chcą chodzić, w szkołach średnich już prawie nikt – zróbcie obowiązek!
ZNP i te wszystkie SOSy postanowiły tak jawnie wystąpić przeciwko rodzicom.
Niedługo w MENie będzie PiS, w MF Konfederacja.
Wtedy ci, którzy wystąpili przeciwko rodzicom przyjdą do nich prosić o wsparcie. I się zdziwią co to się porobiło.
@Gospodarz
A jak z PRZYGOTOWANIEM EZ – nauczyciele, podręczniki dla UCZNIÓW??? I jak będzie ta „obowiązkowość” egzekwowana – brakiem promocji ??? Bo na razie to słowo robi w ustach ministr niejakiej Nowackiej i Staszka jako ZAKLĘCIE … 😉
BTW w wielu liceach, gdzie EZ prowadzą biolodzy, to zakamuflowane przygotowanie do matur z biologii na lekcjach EZ – stąd nieco wyższa frekwencja … 😉
@Róża
No przecież EZ to była jedna z tych AKCJI ministry Bar(a)bary niejakiej Nowackiej, które przegrały Kamali Trzaskowskiemu wygrane(!) wybory! 😉 Niektórzy się nie uczą … 😉
BTW DZIŚ (26 marca!) ROCZNICA podpisania podstaw programowych EZ, a za 2 tygodnie – niesławnej dla Kamali Trzaskowskiego (i jego „sztabu” z niedoszłą kandydatką na szefową kancelarii prezydenta RP na czele niejaką Nowacką!) debaty w Końskich … 😉
@belferxxx
Jaki wpływ na wybory miała EZ?
Na których wyborców?
Przedmiot rażąco wręcz niechciany przez głównych zainteresowanych czyli uczniów i rodziców.
@Róża
Bardzo ładnie pozwalała MOBILIZOWAĆ wyborców prawej(!) strony pod hasłem „chcą skrzywdzić nasze dzieci” – oni by oczywiście na Kamalę Trzaskowskiego nie zagłosowali, ale mogli też zostać, z lenistwa, w domu. Nie zostali … 😉 Za to sporo wyborców ze środowiska oświatowego, w wyniku innych działań czy ich braku niejakiej Nowackiej, woleli zostać w domu niż zagłosować na JEJ faworyta… 🙁
@belferxxx
Czyli ZNP i SOSy wpuszczają Nowacką na minę.
Wyborcy prawej strony tego nie chcą i po wycięciu seksu z obowiązkowości nadal nie będą chcieli.
A wyborcy Koalicji masowo wypisali własne dzieci, co widać w wielkomiejskich liceach.
Przez ten rok ten arcywspaniały przedmiot miał uspokoić wahających się, zachęcić wypisanych, a tymczasem okazało się, że zapisani przestają chodzić.
Słuchanie rad ZNP i SOSów odbiera głosy?
@belferxx
Pan zawsze wyolbrzymia wpływ działki edukacja na wybory. Bo spędził w niej Pan całe życie.
Dla wyborców prawicy liczą się w tej działeczce wyłącznie kwestie tożsamościowe, wycięcie religii, lektur, nie daj Boże historii.
A wyborcy nieprawicy mieli jakieś nadzieje na szkołę mniej paździerzowatą, ale zrozumieli, że jej nigdy nie będzie. Tak jak sami zajmowali się edukacją swoich dzieci, wożąc po korkach i przeróżnych zajęciach, tak dobiją do końca cyklu edukacji dzieci i o szkole będą mogli zapomnieć. Jeżeli sądzi Pan, że Nowacka przegra jakieś wybory, nie wejdzie do Sejmu – wejdzie, to szkoła przegrała. W wyborach cena benzyny czy coś w tym stylu będzie miało znaczenie, a nie paździerzowate szkoły drukujące codziennie test dziecku z SP, bo pani nie potrafi zrobić doświadczenia.
@belferxxx
Ponieważ nie ma Pan dostępu do Wyborczej, to wrzucę Panu fragmenty dzisiejszego artykułu.
Bielsko-Biała wyda w tym roku 950 mln na prowadzenie szkół. 270 (!) mln z tej kwoty to dotacje dla szkół niepublicznych.
W 2019 w Bielsku- Białej zameldowano 1330 nowo urodzonych dzieci, w 2024 – 765. Prognozy nie są optymistyczne. Placówki będą musiały walczyć o przedszkolaków i uczniów.
Radny Matyja złożył interpelację – potrzebujemy programu, który zachęcałby dzieci do zapisywania do publicznych placówek. Władze miasta odpowiedziały, że placówki organizują różne wydarzenia np. drzwi otwarte, ale rodzic, który chce zapisać dziecko do publicznego przedszkola czy szkoły i tak to zrobi.
Na sesji 26 marca bielscy radni zdecydowali o zlikwidowaniu oddziałów przedszkolnych w kilkunastu szkołach publicznych. To już kolejna taka reorganizacja, planowane są kolejne. To samo dotyczy szkół. Planowana jest likwidacja szkoły.
Potem jest wypowiedź historyka oświaty z tamtejszego uniwersytetu, wspomina, że w okresie międzywojennym były u nich świetne szkoły prywatne np. prowadzona przez siostry Notre Dame.
Ale warunkiem uzyskania subwencji była dostępność szkoły dla wszystkich.
No a co robią teraz nauczyciele szkół publicznych?
Nabijają zasięgi influencerów ze szkół niepublicznych. Którzy fałszywie występują w obronie nauczycieli. Fałszywie przekonują dlaczego projekty, doświadczenia i inne atrakcje mogą być tylko w szkołach niepublicznych, publiczne nie udźwigną (nie udźwigną, mimo, że obiektywnie warunki lokalowe lepsze są w publicznych, bo samorządy władowały masę kasy w remonty, bo mają sale gimnastyczne, przestrzeń itp. Nie udźwigną, mimo, że w publicznych jest KN, a w niepublicznych KP i wielu już się przekonało, że na KN mają lepiej).
Fałszywa obrona tych nauczycieli, których część potem skończy swoją szkolną karierę w roli nauczycieli wspomagających, bo tylko tych etatów nie zabraknie jak pozamykają oddziały publicznych SP.
Fałszywa obrona po to, żeby się nie ocknęli i nie powiedzieli – coś jest nie tak z finansowaniem oświaty niepublicznej, oni nam zabiorą miejsca pracy, chcemy takiej regulacji jak w Anglii!
W Anglii nie ma wyciągania kasy z budżetu. Jest płacenie podatków od czesnego. W imię niepogłębiania rozwarstwienia społecznego przez państwo. A Wy lajkujecie dalej, myślicie, że od tych lajków coś się stanie Nowackiej. Ona nigdy nie wyląduje jako wspomagająca. Tak jak i Zalewska nie wylądowała. Ta od drożdżówek też ma się nieźle.
@belferxxx
Jeszcze podam tytuł tego dzisiejszego art. Wyborczej;
„Dzieci uciekają z publicznych szkół i przedszkoli. Trend umacniają także setki milionów złotych z miejskiej kasy”.
Ładna dyskusja. Zaraz zejdziemy do poziomu, czy z pedofilem lepiej dogada się alfons, czy dupiarz.
Liczba osób, dla których kwestie edukacji miały jakiekolwiek znaczenie w ostatnich wyborach, jest śladowa. Natomiast dla wielu osób te sprawy mogły stanowić świetną dodatkową wymówkę. Przecież zamiast mówić, że głosujemy pod wpływem emocji lub rady fryzjerki, lepiej powiedzieć, że głosuje się na tego czy tamtego, dlatego że boimy się, że jak wybiorą tego, to w szkołach będą uczyć sodomici i gomoryci, a jak tamtego, to wszystkie przedmioty przejmą katechetki pod wodzą dyrektora, który koniecznie musi mieć na imię Antoni, i będą uczyć o płaskiej Ziemi i ludziach dosiadających dinozaury.
No właśnie. „Boję się, że…” to przecież czyste emocje.
@PR
Dokształć się – dziś wybory wielkie partie wygrywają wybory emocjonalną MOBILIZACJĄ swojego elektoratu i DEMOBILIZACJĄ elektoratu przeciwnika!!! To ELEMENTARZ 😉
@belferxxx
I co ma elektorat nieprawicowy zmobilizować/zdemobilizować w temacie edukacji?
@PR
W II turze wyborów prezydenckich głosowało 20 milionów wyborców. Gdyby ZALEDWIE 200 tys. zagłosowało na Kamalę Trzaskowskiego zamiast na PKN, to Kamala byłby prezydentem. A 200 tys, to zaledwie JEDEN PROCENT wyborców … 😉
Ucz się matematyki!!!