Atrapa telefonu – niezbędny element wyprawki szkolnej

Dzieci domagają się drugiego telefonu do szkoły. Nie musi być wypasiony. Wystarczy, żeby nie wzbudził podejrzeń nauczyciela.

Niewielu uczniów podstawówek zamierza przestrzegać zakazu korzystania z telefonu w szkole. Większość będzie kombinować, jak ominąć prawo. Jednym ze sposobów jest noszenie dwóch aparatów. Jeden na oczach nauczyciela chowa się do szafki, a drugi trzyma w kieszeni i używa, gdy nadarzy się okazja, np. w toalecie. Moda na obszerne spodnie sprzyja chowaniu telefonu w kieszeni. Jest nie do zauważenia. 

Najmłodsi uczniowie muszą prosić rodziców o pomoc w załatwieniu drugiego telefonu. Starsi poradzą sobie sami. Chociaż może nie doceniam najmłodszych. Ostatnio widziałem w komisie dziesięciolatka, jak z przejęciem oglądał stare telefony. Jeden z nich kosztował 50 zł. Trochę drogo, ale nie ma co grymasić. Za chwilę popyt mocno wzrośnie i za mniej niż 100 zł już nie kupisz. 

Reklama