Nauczyciele mówią, że nikt ich nie zmusi do korzystania z aplikacji mObywatel
Logowanie do państwowego e-dziennika może wymagać uwierzytelnienia przy pomocy aplikacji mObywatel. Tak byłoby najbezpieczniej. Część nauczycieli upiera się jednak, że nie będzie korzystać z tej formy. Żadna siła ich do tego nie zmusi.
Przypomina to sytuację sprzed lat, kiedy to nauczyciele odmawiali założenia konta w banku. Upierali się, że wolą otrzymywać pensję tak jak zawsze, czyli w kopercie. Twierdzili, że nikt ich nie zmusi do korzystania z usług banku. Dzisiaj wydaje się to śmieszne.
Katarzyna Lubnauer próbuje przekonać nauczycieli, że aplikacja mObywatel nie jest fanaberią pracodawcy. To narzędzie, bez którego nie da się funkcjonować we współczesnym świecie. Również użycie własnego telefonu, aby zalogować się do e-dziennika, nie jest czymś niezwykłym. Nie generuje to żadnych dodatkowych kosztów. Nauczyciele niepotrzebnie się buntują (szczegóły tutaj).
Komentarze
W wielu miejscach pracy pracownicy muszą logować się do systemów ze swojego telefonu, lekarze, urzędnicy, nauczyciele akademiccy.
Ciekawe czy rodzice będą zachwyceni, że oni i dzieci też bez mObywatela nie zobaczą dziennika.
@Gospodarz
Oczywiście Staszek może sobie używać PRZYWATNIE czego chce, ale ono nigdy nie było nauczycielem.
A z tym najbezpieczniejszym mObywatelem to akurat Pan trafił w idealnym momencie … 😉 Okazuje się, że dane osobowe i medycznie OSIEMNASTU MILIONÓW Polaków wypłynęły z aplikacji MyDr….
@belferxxx
Ale MyDr to prywatna firma z siedzibą w Amsterdamie. Nie ma informacji, że włamano się do platformy e-zdrowie. Potwierdzono włamanie do MyDr.
I chyba tu powinno zapalić się czerwone światło co do dzienników, jeden należy w sumie do spółki amerykańskiej, drugi do podmiotu fińskiego.
Nie pamięta Pan co pisał w liście otwartym do MEN prezes spółki Librus? Domagał się zmiany rozporządzenia i wprowadzenia obowiązku stosowania 2FA w szkołach. Wyraźnie napisał, że tylko 18 proc. nauczycieli stosuje dwuskładnikowe uwierzytelnianie.
Teraz przy tej awanturze wokół dziennika rządowego jakoś zapomina się, że sam prezes Librusa jasno napisał, że bezpieczeństwo danych jest słabe nie z powodu braku zabezpieczeń po stronie systemu, tylko dlatego, że nauczyciele nie chcą z nich korzystać.
„To niestety oznacza, że aż 81, 37 proc. kont nauczycieli nie wymaga podania drugiego składnika, co jest potencjalnie zagrożone przejęciem do nich dostępu.” „problemem nie jest brak dostępnych narzędzi zabezpieczających, ale brak świadomości, że korzystanie z nich jest w dzisiejszej rzeczywistości konieczne.”
I co odpowiedziała mu minister?
Że sam dostawca i organy prowadzące powinni to wymusić.
@Róża
To jak to się stało, że ma dane aż OSIEMNASTU MILIONÓW czyli POŁOWY Polaków z niemowlakami włącznie … 😉 BTW Pegasus też polski nie był/jest co nie znaczy, że PAŃSTWO go nie używa … 😉
@Róża
Jeden nauczyciel może spowodować wyciek danych do 500 osób. A taki Gawkowski, niejaka Nowacka ze Staszkiem czy Sobierańska-Grenda etc. ??? 😉
Jako zagorzały konfederata zwracam uwagę na to, że mamy do czynienia z próbą wprowadzenia tylnymi drzwiami totalnej inwigilacji. Stąd już tylko krok do rosyjskiego Max-a czy chińskiego WeChat-u.
@belferxxx
Jeszcze raz powtórzę, prezes Librusa wyraźnie napisał jakie są skutki braku świadomości nauczycieli, że korzystanie z narzędzi zabezpieczających jest konieczne. Chciał obowiązku prawnego, bo szkolenie, tłumaczenie nie przebija się przez ścianę braku świadomości.
To nawet słodkie, zostaliście przedstawieni jako nieszczególnie myślący, po czym rzucacie się do obrony interesów prywatnej firmy. Ktoś musi się nieźle bawić tym jak pracujecie na swój autorytet.
@Róża
c.d. Przypomniałem sobie, że dostęp do danych osobowych klasy ma wyłącznie WYCHOWAWCA. Pozostali do ocen, frekwencji itd. A więc nie dane 500 uczniów, a w stołecznym LO do czterdziestu … 😉
@Gospodarz
A czemu 2 składnik uwierzytelnienia nie przychodzi po prostu na szkolną(!) skrzynkę mailową danego nauczyciela ??? 😉
Nauczyciele są zawsze z tyłu. Pamiętam, że trzymałem w komputerze stację dyskietek 3,5 cala, tylko dlatego, że żona z koleżankami wymieniały się dokumentami na dyskietkach.
@ Róża
Szef Librusa się bronił po paru takich przypadkach, gdzie uczniowie tylko zmienili oceny lub jakieś bluzgi napisali. Na tle Gawkowskiego i tej aplikacji z 18 milionami rekordów to pikuś… ;
Państwo chce wiedzieć wszystko o swoim obywatelu. PIS już wykorzystywał także mObywatela do szpiegowania swoich nie tylko przeciwników. Nie dziwię się nauczycielom, że nie chcą z tego korzystać. Dziwię się tylko, że tak wielu z tego korzysta i nie zastanawia się, co dzieje się z tymi wszystkimi danymi. Ciekawa jestem, kiedy dowiemy się o wycieku danych z mObywatela To jest pewne, że nastąpi.