Religia jak zupa pomidorowa. Młodzież już tego nie przełknie

Uczniowie klas pierwszych masowo wypisują się z lekcji religii. Większość od razu wie, że to nie dla nich. Nie będą chodzili, bo nie lubią. Rodzice jednak prosili, aby chociaż spróbowali. Może jednak się spodoba.

Do katechetów z trudem dociera, że pierwsza lekcja jest pokazowa. Trzeba się bardzo postarać. Pierwszoklasiści, najczęściej zmuszeni przez rodziców, przyjdą zobaczyć, czy nauczyciel tego przedmiotu jest fajny. Aby się nie wypisali, musi być naprawdę super.

Jeżeli Kościół chce mieć nastolatków na lekcjach religii, powinien posyłać do szkół nowych katechetów. Takich wyszkolonych do pozyskiwania młodzieży, ludzi niebanalnych. Obecni nauczyciele religii wyglądają często jak zupa pomidorowa. Brak atrakcyjności. Nastolatek spojrzy i już wie, że nie przełknie ani słowa.

Reklama