Gdańsk bez Zełenskiego
Nadchodzi symboliczna kulminacja kryzysu polsko-ukraińskiego: w Gdańsku nie będzie ani Nawrockiego, który odebrał Zełenskiemu Orła Białego, ani Zełenskiego, który order odesłał Nawrockiemu. O to chodziło? Tak, o to chodziło ekipie Nawrockiego. Międzynarodowa konferencja w sprawie odbudowy Ukrainy mimo to się odbędzie, ale nieobecność jej współgospodarza, którym jest prezydent Ukrainy, będzie zauważona i obniży jej znaczenie.
O to chodziło? Tak, o to chodziło, bo już w kampanii prezydenckiej Nawrocki grał na ukrainofobii. Odebranie orderu wpisało się w ten kurs. „Bohaterowie UPA” dali moralne alibi temu posunięciu w oczach Polaków niechętnych obecności diaspory ukraińskiej w naszym kraju. Nacjonalistom opłacało się zagranie kartą antyukraińską. Decyzję Nawrockiego poparła połowa pytanych o nią obywateli. To bardzo dużo, lecz nie wszyscy. I w tym nadzieja, że nacjonalizm nie zniszczy do końca relacji między naszymi narodami i państwami.
Ostrzeżeń nie brakowało. I ze strony osób rozpoznawalnych, jak choćby liderów pierwszej Solidarności, jak i tych szerzej nieznanych opinii publicznej.
Były też głosy rozsądku i gesty solidarności. Najnowszy przykład to przyznanie Zełenskiemu i narodowi ukraińskiemu Obywatelskiego Orderu Przyszłości. Inicjatorami była grupa osób, która rozkręciła akcję „Ciepło z Polski dla Kijowa”. Pomysł poparło jak dotąd 11 tysięcy Polek i Polaków. Wcześniej inicjatorzy zorganizowali zbiórkę pieniędzy na generatory ciepła dla Ukrainy „marznącej w ciemnościach pod rosyjskim ostrzałem”.
W uzasadnieniu przyznania Orderu Przyszłości Zełenskiemu napisano: „Mamy osobne narodowe panteony. To nie Ukraińcy zdefiniują naszą pamięć historyczną, lecz my nie zdefiniujemy ich pamięci (…). Pamiętamy o drastycznych kartach w historii obu narodów. Żyjemy jednak tu i teraz, dlatego wybieramy współpracę i przyjaźń. Na doświadczeniu wzajemnej pomocy z czasów rosyjskiej inwazji chcemy budować bezpieczeństwo w Europie, razem z wolną Ukrainą”. Podpisuję się obiema rękami: tak, „przeszłości nie zmienimy, przyszłość możemy zaprzepaścić”. I o to chodzi obywatelom niepodatnym na kibolski nacjonalizm.
To nie koniec przykładów mądrości i dojrzałości w naszym społeczeństwie. O deeskalację konfliktu apelują przedsiębiorcy i media. Wspólny apel ogłosiły redakcje polskie i ukraińskie. Sygnatariusze piszą: „To godzina próby dla Polaków i Ukraińców. Nasi politycy powinni okazać mądrość i rozsądek, szukać porozumienia i wyjścia z kryzysu. Nasze społeczeństwa nie powinny ulegać manipulacji i nadal się wspierać”. Przypomniano też wspólne oświadczenie sprzed lat (2013 r.) Kuczmy i Kwaśniewskiego z okazji 70. rocznicy tragedii wołyńskiej: „Prosimy naszych rodaków, aby zrobili wszystko, aby uczczenie pamięci ofiar dawnych konfliktów nie stało się narzędziem do zaognienia stosunków i zmarnotrawienia dotychczasowych zdobyczy pojednania między naszymi narodami”.
Ja sięgnę pamięcią jeszcze dalej – do wizyty w Ukrainie polskiego papieża w 2001 r. Karol Wojtyła żył w czasie tragedii wołyńskiej, wiedział, jak mocno podzielone jest religijnie i ideowo ukraińskie społeczeństwo, a jednak apelował o pojednanie naszych narodów: „Czas już oderwać się od bolesnej przeszłości. Chrześcijanie obydwu narodów muszą iść razem. Niech przebaczenie – udzielone i uzyskane – rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu”. Co z tego, skoro dziś polscy nacjonaliści, tak chętnie powołujący się na Jana Pawła II i chrześcijaństwo, totalnie ignorują jego przesłanie, działając z całą złą energią przeciwko niemu.
Komentarze
To budujące, z tym Obywatelskim Orderem Przyszłości.
JPII zacytował również Tusk. Kiedyś każdy narodol reagował nabożnym ślinotokiem na cytaty z JPII jak pies janopawłowa na światło, ale zdaje się, że posłuch dla janopawłowego słowa zaczyna się robić selektywny, wedle wygody, czyli wedle dopasowania tegoż słowa do serwowanej narracji w danym temacie.
Nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być gorzej. Dna jeszcze nie osiągnięto jeśli chodzi o relacje polsko-ukraińskie. Do powierzchni jednak coraz dalej i może tchu zabraknąć, jak tak dalej pójdzie. Może zaoferowana mediacja litewska coś da i wniesie coś świeżego ? Oh boy, w Wilnie chyba też muszą patrzeć na to wszystko ze zgrozą i zdumieniem.
Osobiście nie widzę obecnie sposobu czy pretekstu, pod którym Zełenski miałby przyjechać do Polski. Być może przyjazd premierki zamiast prezydenta ułatwi rozmowy między premierami, bez ober-narodola spod żyrandola w tym towarzystwie.
Eskalacja konfliktu daje amunicję ukrainofobom. Czy to leży w interesie Ukrainy? Nie sądzę. Ale może Zelenski ma inny pomysł. W każdym razie nie wyobrazam sobie, zeby rzeczywistym powodem było babranie się w historii wypadków z II wojny, czyli ludzi, którzy już dawno nie żyją i mają to wszystko w nosie. Zelenski chciał „coś” pokazać Polakom i ich sprowokować. Nie wiem, czy Ukraina odniosła już takie sukcesy na froncie, zeby mogła ot tak sobie prowokować i znieważać sojusznika.
Na drugim końcu świata głupi, narcystyczny psychol znieważył premierkę Włoch – piękną i charakterną kobietę sugerując, że go „błagała” o wspólne zdjęcie. Ta się spieniła i odpowiedziała, że „ani ona, ani Włochy o nic nie błagają”. Powód starcia nieproporcjonalnie drobny od konfliktu polsko-ukraińskiego, a jednak…
Obywatelski Order Przyszłości dla Ukrainy wydaje się być doskonałym posunięciem z naszej strony. To może zapoczątkować zupełnie nowe stosunki z naszym wschodnim sąsiadem. Szapka bach w uznaniu takiego rozwiązania.
Kalina
23 czerwca 2026
17:17
” W każdym razie nie wyobrazam sobie, zeby rzeczywistym powodem było babranie się w historii wypadków z II wojny, czyli ludzi, którzy już dawno nie żyją i mają to wszystko w nosie. ”
Widzi Pani…żyją ludzie którzy nie wszystko „mają w nosie ” i pamięć o ludobójstwie oraz domaganie się pochówku szczątków ofiar, nigdy nie określiliby ” babraniem się w historii wypadków z II wojny „.
— O GŁUPCACH I AMBITNYCH
Jak długo jeszcze, o plemię polityczne, będziecie
zmieniać twarze szybciej niż wiatr niesie chmury,
rzucać słowa lżejsze od piór, składać obietnice
kruche jak szkło?
Wczoraj pokorni, dziś wyniośli, jutro garść popiołu
— tak wasze życie przemyka, bez ciężaru, bez
wierności, jak liście jesienne, które pierwszy
podmuch unosi w niebyt.
Wołacie o cnocie, gdy karmicie się własnymi
wadami; mówicie o wolności, gdy wiążecie nowe
więzy; głosicie sprawiedliwość, gdy zamykacie oczy
— o języki podwójne, o piersi puste.
Cóż wam po białej todze, jeśli duszę macie czarną?
Cóż wam po surowym obliczu, jeśli pod nim kryje
się śmieszność?
Biegniecie na mównice jak wilki do zdobyczy; nie
po to, by pomóc obywatelowi, lecz by zebrać
oklaski.
Jesteście niewolnikami poklasku, nie panami
decyzji; rządzi wami głos tłumu, nie rozum;
popycha was strach, nie mądrość.
A jednak zasiadacie na tronach, jakbyście sami
kierowali losem, choć nie rządzicie niczym poza
własną niestałością.
O zgrajo niestała, która zmienia zdanie szybciej niż
księżyc swoje fazy, która łamie wiarę, zanim ją da,
która szuka chwały, zanim zacznie pracę — czego
oczekujecie?
Czy naprawdę wierzyliście, że lud jest ślepy? Samo
słońce obnaża wasze kłamstwa; księżyc śmieje się
z was, gwiazdy szepczą o waszych głupich
opowieściach.
Wy, którzy sprzedajecie słowa jak najpodlejszy
towar, którzy składacie obietnice jak kupcy oszuści,
którzy zmieniacie twarze jak aktorzy w
przedstawieniu — wiedzcie jedno:
Wasza głupota nie pozostaje w ukryciu; wasza
ambicja nie milczy; wasza pycha nie upada, dopóki
nie przygniecie was samych.
Bo tam, gdzie rządzi głupiec, tam ruina biegnie
szybciej; tam, gdzie panuje ambicja, tam cnota
idzie na wygnanie; tam, gdzie rośnie pycha, tam
państwo upada.
A gdy nadejdzie dzień, gdy maska opadnie, gdy
prawda stanie naga na forum — wtedy
zrozumiecie, lecz późno, że kto żyje maskami, ten
przez maski zostaje pożarty.
Czytam kolejny razy tę informację:
Najbliższa prawdzie szacowana liczba ofiar śmiertelnych pełnoskalowej wojny (od lutego 2022 roku do połowy 2026 roku) wynosi od 350 000 do 500 000 zabitych żołnierzy po stronie Rosji oraz od 100 000 do 140 000 zabitych żołnierzy po stronie Ukrainy, obok co najmniej kilkunastu tysięcy zweryfikowanych ofiar wśród ukraińskich cywilów. Łączna liczba wszystkich strat wojskowych obu stron (zabici, ranni, zaginieni i wzięci do niewoli) przekroczyła już próg 1,7 miliona ludzi.
Całkowita liczba ofiar śmiertelnych (stan na czerwiec 2026)
Oficjalne dane podawane przez rządy w Moskwie i Kijowie są elementem wojny informacyjnej i drastycznie zaniżają własne straty. Niezależne analizy wywiadów państw NATO, ośrodków takich jak CSIS oraz niezależnych projektów medialnych wskazują na następujące liczby:
Rosja (wojskowi): Szacunki wywiadu NATO oraz brytyjskiego GCHQ z czerwca 2026 roku wskazują na około 500 000 zabitych (przy łącznych stratach rzędu 1,3–1,45 mln ludzi wliczając rannych).
Niezależne rosyjskie media (Mediazona i Meduza), które monitorują rejestry spadkowe i nekrologi, potwierdzają na podstawie twardych danych od 347 000 do 502 000 realnie poległych Rosjan.
Ukraina (wojskowi): Zachodnie agencje wywiadowcze szacują liczbę ukraińskich żołnierzy poległych w akcji (KIA) na 100 000 do 140 000
(przy ogólnych stratach rzędu 250 000–300 000, wliczając rannych). Oficjalne komunikaty rządu Ukrainy z ubiegłego roku mówiły o 46 000 zabitych, co analitycy uznają za wartość celowo zaniżoną.
Myślę o tych drewnopodobnych kretynach kancelistach, bokserku z małą główką… i setkach, tysiącach kutasów robiących sobie przy okazji tej wojny nikczemne zagrywki wręcz marketingowe jaja… definiując figury polskiego nikczemnego trepa AD 2026.
Nawet Kamiński przypomniał o sobie i na wszelki wypadek wszystkie jakie miał w domu krzyżyki i wstążeczki odesłał – tak powstają nowe legendy kryształowych Polaków i fałszywi bohaterowie nierozegranych wojen i udziałowców gównochwały.
Czas nieczułych mitomanów – kundli i psów.
lemarc – Dziś mój pies powiedział, że niektórych człekokształtnych można nauczyć czytać, ale wychować ich dla społeczności się nie da. Po namyśle przyznałem mu rację, żaden pies nie kieruje się pogardą wobec całego świata.
@Piotr II:
Jak dla mnie to Kalina ma rację — ludzie, którzy to przeżyli i/lub* mają jakieś osobiste związki ze sprawą, są dzisiaj już nieliczni. Nie stanowią siły politycznej. Zresztą przeżycie i osobisty związek, nie przekładają się prosto na oczekiwania wobec Ukraińców.
Natomiast mamy wylansowany, głównie wśród młodych, konfederacko nastawionych ludzich, problem ukraińskiego zagrożenia, którego przypominany Wołyń jest jednym z elementów. To o to grają politycy.
PS.
Mord wołyński był zbrodnią. I tak, Polska powinna w tej sprawie na Ukrainę naciskać. Tyle, że czas, forma, intensywność tego nacisku, to już decyzje i wybory polityczne.
*) Przytaczałem tu przypadek pana, którego znam, a który uciekał z Ukrainy wśród strachu i lęku, reagując na Wołyń. I ten pan w tym roku będzie obchodził setne urodziny. Warto sobie to uświadomić, bo żeby pamiętać coś, trzeba było mieć choć parę lat. Czyli dotyczy to osób starszych niż rocznik 1938, powiedzmy. czyli powyżej 88 roku życia.
@Kalina:
Z tego co spotykałem — nazwy jednostek nie są nadawane „odgórnie” kaprysem prezydenta. Są zatwierdzeniem inicjatywy oddolnej. Można więc pytać, dlaczego kancelaria nie sprawdziła, albo nie przejęła się; można też ewentualnie zapytać, czy nie była to wrzutka rosyjskiej propagandy (ale oddziałująca na żołnierzy). Natomiast teraz (po akcji Nawrockiego) sprawa ma być, w wewnętrznej polityce, korzystna dla Zełeńskiego, gdyż pokazuje się on jako twardy przywódca, który nie daje sobie pluć w twarz.
@pak
Zaczynamy kręcić się w kółko w rozmowie o kondycji stosunków polsko-ukraińskich. Im więcej szumu, tym sedno bardziej rozmyte. A przecież to jasne, kto na tym traci, a kto zyskuje, w myśl klasycznego pytania cui bono? Tracimy my, zyskuje Rosja Putina i jej V kolumna w Polsce i na Zachodzie. Naturalnie mnożą się teorie spiskowe, jakoby Zełenski chłodno skalkulował, że sprawa ,,bohaterów’’ wywoła w Polsce oburzenie i symboliczne gesty agresji, a to potwierdzi w kręgach politycznych przekonanie, że jest nieodpowiedzialna i powinna być odsunięta dyplomatycznie na bok. Jak zawsze, teorie spiskowe brzmią spójnie i logicznie i nikt nie wnika, czy i jakie są dowody. Tymczasem kto ma oczy do patrzenia, ten widzi, że kurs antyukraiński obrała trójgłowa prawica nacjonalistyczna długo przed decyzją Zełenskiego. Konfrontacjna reakcja Nawrockiego wpisuje się w ten kurs śpiewająco. Zełenski ma rację, że chodzi w niej o wewnętrzne cele polityczne, bez oglądania się na skutki długofalowe. Groby wołyñskie są od lat stałym elementem tej brudnej gry politycznej o władzę prawicy nacjonalistycznej. Jedyna korzyść dla Polaków to to, że może niektórzy w młodszym pokoleniu się douczą, na jakim tle doszło do tej tragedii w końcowej fazie II wojny światowej i uzbrojeni w rzetelną wiedzę historyczną przestaną wiwatować na cześć kibolskiego nacjonalizmu.
,,Do tanga trzeba dwojga”: Nałroki głupio się zachował bo były znacznie bardziej subtelne sposoby by Ukrainie okazać wagę despektu jaki wyrządziła swojemu było nie było sojusznikowi. Jest to tym bardziej niewiarygodne, że ten sam Nałroki wcześniej (jako szef IPN) mówił, że nikt nie będzie mówił Ukraińcom jakich bohaterów mają czcić.
Rzecz w tym, że ,,ci drudzy” pokazali, że ABSOLUTNIE na dobrych relacjach z Polską im nie zależy. Po pierwsze publicznie okazali kompletny brak szacunku dla odebranego insygnium – demonstracyjnie odesłali je zwykłą paczką kurierską niczym medalik odpustowy. Ktoś powie ,,a jak mieli odesłać” – poczta dyplomatyczna?
W obliczu zaognionego konfliktu Zełeński mógł zagrać na deeskalację i przyjechać na konferencję ORGANIZOWANĄ przez D. Tuska. Nie przez Nałrokiego tylko D. Tuska! Tym bardziej, że D. Tusk ,,wykonał swój obowiązek” – zaprotestował i chciał wrócić do ,,bussines as usual” a jednak Zeleński ,,docisnął pedał gazu” i de facto WSPARŁ Nalrokiego i obóz ukrainofobów. Vzemu ma to służyć? Zadowolić obóz nacjonalistów – banderowców na Ukrainie? Przecież przez wiele lat przekonywano nas, że banderyzm to margines polityki ukraińskiej a trraz poświęca relacje ze sojusznikiem, krajem który gdy nie było wiadomo czy będzie jakaś Ukraina wykazał ogromną energię by pobudzić Zachód bo nie oszukujmy się wiele krajów UE patrzyło tylko ,,co będzie” a niektóre (jak Niemcy) wręcz czekały ,,miejmy to już za sobą i wróćmy do normalnych interesów”. Polska udzieliła wszystkiego co mogła ze swoich szczupłych zasobów militarnych, udzieliła gościny milionom uchodźców, pozwoliła używać swojego terytorium jako hubu logistycznego (a przecież nikt nie wiedział w 2022r jak daleko posunie się szaleniec z Kremla)- nie pytając czy będzie komu zapłacić.
Nie wiem czy Ukraina czuje się tak mocna, że może sobie na plucie i zrażanie sojusznika i kraju będącego sojusznikiem…
Ponoć odnoszą same sukcesy na ftonci ale…Konstantyniwka syopnioeo upada a wraz z nią zarysowuje się perspektywa upadku ostatnich bastionów Donbasu – Kramatorska i Słowiańska.
Przypominam też, że Zełeński ma ogromne problemy wewnętrzne związane ze skorumpowaniem jego najblizszego otoczenia i związanej z tym dekompozycji jego obozu politycznego.
Być może rozhulanie konfliktu z Polską ma być użytecznum narzędziem do przykrycia tego. Wojna z Rosją spowszedniała i nie pełni już katalizatora ,,Świętej zgody” – a konflikt z Lachami? Przypominam, że ukraiński nacjonalizm zawsze rozpoznaje DWÓCH wrogów Ukrainy…
,,Bohaterowie UPA” w walce o wolną Ukrainę zamordowsli, zarżnęli 100-130tyś Polaków i…8500 sowietów.
@Adam Szostkiewicz
24 czerwca 2026 8:17
Panie Redaktorze powinniśmy, w imię wojny z Rosją gładko przełknąć ,,bohaterów UPA”, może nawet dosłać uzbrojenia tej jednostce?
Tak czy owak DECYZJA Ukraińców wlewa ogromną wodę na młyn raszystowskiej propagandy i Ukraina była tego nieświadoma? NIE WIERZĘ.
Bardziej mi to wygląda jakby korzystali z poradnika Trumpa ,,jak (nie)robić sobie przyjaciół”
@PAK4
24 czerwca 2026 7:29
Mój dziadek (zm. 2022) wspominając walki z bandami UPA w Bieszczadach mówił (o ile wogóle chciał mówić) , że największym lękiem jaki trawił tam walczących żołnierzy ,takich świeżych leszczy i frontowców co szli znad Oki nie była śmierć ale dostać się żywcem w ręce ,,bohaterów UPA” – w takim stanie znajdowano zwłoki tych, którzy mieli nieszczęście dostać się żywcem w ręce UPA.
@Szanowni Gracze w klasy,
moze pora zainteresowac siebie polityka. To w koncu pismo „Polityka”, to nie pismo „Historia” 😎 Wczorajsze…
https://kulturaliberalna.pl/2026/06/23/polska-nie-jest-gotowa-na-podmiotowa-ukraine/
pzdr Seleuk
@ Gospodarz
” może niektórzy w młodszym pokoleniu się douczą, na jakim tle doszło do tej tragedii” Pan chyba żartuje. Młode pokolenie prawdę czerpie głównie z socjalmediów. A tam przyczyny tragedii wołyńskiej nikogo nie interesują. Tam sie liczą emocje.
MOWA OSKARŻYCIELSKA PRZECIW LUDZIOM‑PSOM
O obywatele, o świadkowie tego czasu,
staję dziś przed wami nie po to, by prosić,
lecz by oskarżyć.
Bo oto wśród nas wyrosło plemię,
którego nie stworzyła natura,
lecz tchórzostwo.
Oskarżam ludzi‑psy,
tych, którzy chodzą na dwóch nogach,
lecz myślą na czterech.
Którzy mają twarze,
lecz używają ich jak pyska.
Oskarżam ich o to,
że zdradzili człowieczeństwo
nie z głodu,
nie z biedy,
nie z konieczności,
lecz z wygody.
Oskarżam ich o to,
że węszą cudze winy,
a własnych nie czują.
Że tropią słabszych,
a silniejszym liżą dłonie.
Że szczekają na rozkaz,
a milczą z rozkazu.
Oskarżam ich o to,
że ich języki są ostrzejsze niż miecze,
ale używają ich tylko do lizania.
Że ich zęby są silne,
ale gryzą wyłącznie tych,
którzy nie mają kagańca.
Oskarżam ich o to,
że ich sumienie jest jak smycz:
krótkie, ciasne,
i zawsze w cudzej dłoni.
Że ich honor mieści się w kieszeni,
obok resztek godności,
których już dawno nie używają.
Oskarżam ich o to,
że zdradzają przyjaciół,
by zyskać uśmiech pana.
Że plują na niewinnych,
by zasłużyć na miskę.
Że kłamią z taką wprawą,
jakby prawda była chorobą.
Oskarżam ich o to,
że gdy patrzą w lustro,
widzą człowieka.
A lustro — jedyny świadek —
wie, że kłamią.
Oskarżam ich o to,
że zginęła w nich odwaga,
a narodziła się przebiegłość.
Że zginęła w nich cnota,
a narodziła się służalczość.
Że zginęła w nich wolność,
a narodziła się smycz.
Oskarżam ich o to,
że są jak psy dworskie:
urodzone, by lizać buty,
i szczekać na rozkaz.
I mówię wam, obywatele:
nie bójcie się ich.
Bo człowiek, który wybrał psa w sobie,
nie ma już nic,
czym mógłby ugryźć wolnego.
________________________
WYROK NA LUDZI‑PSY
Obywatele,
czas mów zakończył się.
Czas wyroków nadszedł.
Stoją przed nami ludzie‑psy,
plemię niskie,
zrodzone nie z matek, lecz z tchórzostwa,
karmione strachem,
wychowane na smyczy.
Nie przyszli tu, by się bronić.
Bo nie mają czym.
Sumienie nie przemawia,
gdy dawno zostało zakopane pod budą.
Dlatego ja, w imieniu tych,
którzy jeszcze chodzą wyprostowani,
ogłaszam wyrok.
I. Za węszenie cudzych win, a ukrywanie własnych —
skazuję was na pamięć.
Bo pamięć ludu jest jak ogień:
powoli się tli,
ale gdy wybuchnie,
nie zostawia nic prócz popiołu.
II. Za szczekanie na rozkaz i milczenie na rozkaz —
skazuję was na głuchotę.
Nie usłyszycie już słów wolnych ludzi,
bo wolność jest dla tych,
którzy mają kręgosłup,
nie ogon.
III. Za lizanie dłoni silniejszych i gryzienie słabszych —
skazuję was na samotność.
Bo kto całe życie klęczy,
ten nie ma przyjaciół,
ma tylko panów.
IV. Za zdradę prawdy,
za handel honorem,
za sprzedawanie godności za miskę —
skazuję was na własne odbicie.
Niech lustro będzie waszym trybunałem.
Niech pokazuje wam codziennie,
kim się staliście.
V. Za to, że byliście ludźmi,
a wybraliście psa —
skazuję was na pamięć potomnych.
Bo historia nie zna litości
dla tych, którzy ją piszą na kolanach.
WYROK KOŃCOWY
Nie odbieram wam wolności.
Nie odbieram wam życia.
Nie odbieram wam głosu.
Odbieram wam prawo do usprawiedliwienia.
Bo nie byliście zmuszeni.
Nie byliście głodni.
Nie byliście bici.
Wybraliście smycz,
bo była wygodniejsza niż wolność.
I za ten wybór
— niech spadnie na was wyrok,
którego nie unieważni żaden pan,
żaden rozkaz,
żadna miska:
pogarda ludzi wolnych.
Tak po prawdzie to mieszkańcy wschodniej Polski to ludzie naznaczeni przez historię. W Polsce katolickiej byli gorszymi, nawet gdy chcieli się asymilować to cerkiew dbała o wiarę ojców. Potężni sąsiedzi wykorzystywali ich ciągle i skutecznie przeciwko Polsce przez całe wieki. Teraz mianowano ich głównymi obrońcami chrześcijańskiej Europy przed dziczą ze wschodu, ale projekt mocno przerósł założenia i zapowiada się, że to znowu porażka kandydatów do pokojowego Nobla. To może skończyć się kolejną tragedią, a my wybieramy im budowniczych i jeszcze mamy pretensje, ze budowlańców wybrali w Monaco. Z megalomani Polacy zawsze słynęli.
@Adam Szostkiewicz
24 czerwca 2026
8:17
Niestety, nacjonalistycznym populistom znowu udalo sie skutecznie narzucic temat w polityce, w mediach, w spoleczenstwie 🙁 A skutecznej obrony reszty spoleczenstwa przed tym atakiem (trwajacym od lat!) nie widac 🙁
Polecam dobrą rozmowę P.Najsztuba z W.Radziwinowiczem na tematy Rosji , Ukrainy i Naurokiego…
https://www.youtube.com/watch?v=uI_1puvmvCU
red Adam Szostkiewicz,
bardzo prosze o umieszczenie mojej odpowiedzi do Mfizyka, na pytanie o jakosc tlumaczenia fragmentu z poezji A.Swinburne’a Winds somewhere safe to sea (The Garden of Proserpine), znaczenie anglosaxonskie, starogermanskie slowa winds. Na innym blogu, bez powodzenia…
@Mfizyk,
wyrazenie Winds somewhere a wlasciwie samo winds jest bardzo stare. Pochodzi z anglosaskiego windan, winds, a ma nawet ciaglosc z urindoeuropeiskiego korzenia „u̯endh”. W staronordyckich i starogermanskich ogolnie rowniez ma ciaglosc. Tu masz Mfizyk po szwedzku, jak to jest z tym winds i rozne germanskie formy, nie mam ochoty tlumaczyc. Przetlumacz Ty sam…
jämför fornisländska o. fornnorska vinda sverðum, svinga svärd), fornsvenska vinda, vrida, svepa, vinda = fornisländska o. fornnorska vinda, även: svänga, danska vinde, gotiska windan (i t. ex. biwindan, insvepa, jämte biwaibjan), fornsaxiska, anglosaxiska windan (engelska wind), fornhögtyska wintan (nyhögtyska winden); allm. urgermanska st. verb, varav franska guinder. Kausativum: vända (se d. o.). Enligt somliga en presensbildning på urindoeuropeiska -nt- till urindoeuropeiska roten u̯ei̯ i latin viēre, binda, fläta, sanskrit vyá-yati, sveper, höljer (se vide). Snarast dock till urindoeuropeiska roten u̯endh i sanskrit vandhúra-, vagnskorg, umbr. -uendo, ‚vertito’, armen. gind (väl av urindoeuropeiska *u̯endhā), ring (se Lidén Armen. Stud. s. 5 f.); o. väl även svenska dialekt vann, spö, stav, fornsvenska vander = fornisländska o. fornnorska vǫndr, gotiska wandus detsamma = nyhögtyska wand, vägg (jämför under vägg), jämför finska lånordet vanne (genitiv -nteen), nasalerad form till urindoeuropeiska u̯edh i vad, not. Jämför vind 3, 4, vindeltrappa, vindling, vandel, vandra, vant, vante o. vånda, ävensom under vimpel. — Härtill -vinda i garnvinda, svenska dialekt, norska vinda detsamma (i fornisländska o. fornnorska: uppvirat garn) = danska vinde, medellågtyska winde, fornhögtyska winta.
Co przyswiecalo Swiburnowi nie mam pojecia. Wg mnie, zadne tlumaczenie polskie z wymienionych nie oddaje znaczenia Winds somewhere safe to sea
Bez „poezji”, tylko sens, powinno byc „wkrecic siebie dla bezpieczenstwa w morze”, o rzece. Mialem kiedys ten sam problem, tlumaczac z OldNorse, Sage o Gunnlaugu Wezowym Jezyku i Urodziwej Heldze. Fragmenty poezji staroislandzkiej, Gunnlaug byl poeta. Mozna zachowac sens (o czym to jest) albo zdecydowac na niezrozumiala rytmike, brzmienie sylab, dzwiek, konvencje. Ja przyjalem zachowac sens, nie konvencje tej poezji. Napisalem to wszystko w Listach Ateistow (i cale tlumaczenie Sagi z odnosnikam, przypisami moimi), ale zniknelo, co zaluje.
Przetlumacz ten fragment teraz szwedzki wyzej, dla odkrycia znaczenia slowa winds. Wtedy mozna zastanawiac nad jakosciami tlumaczen. I szybko znajdziesz…
Z gory dziekuje i pzdr Seleukos
@Kalina
„Zelenski chciał „coś” pokazać Polakom i ich sprowokować. Nie wiem, czy Ukraina odniosła już takie sukcesy na froncie, zeby mogła ot tak sobie prowokować i znieważać sojusznika.”
Myślę, że jest Pani w „mylnym błędzie”. Zełenski chciał coś pokazać nie Polakom, ale Ukraińcom aby wzmóc ich wytrwałość w walce, w której mu nie uczestniczymy. Muszę Panią rozczarować, Polska dla walczącej Ukrainy nie jest pępkiem świata i Zełenski ma co innego na głowie niż „znieważać sojusznika”. Sojusznika? Wolne żarty. Polska tchórzliwie oświadczyła swego czasu, że nie wyśle polskich wojsk nawet na misję pokojową. Pokojową a nie wojskową! Takie wpisy jak Pani wyjaśniają dlaczego ponad połowa społeczeństwa dała się podbechtać nacjonalistom.
Epgm
Nie, nie żartuję, mocno w to wierzę. Nie róbmy z wszystkich młodych plasteliny prawicy. W mojej młodości dostęp do rzetelnej wiedzy był ostro reglamentowany -np. W sprawie Katynia czy wojny z bolszewikami w 1920 r., a jednak douczyłem się z dużą pomocą starszych świadków historii, którzy podsuwali mi odpowiednie książki i odpowiadali na moje pytania po ich lekturze. Oczyiście, nie wszyscy mieli takie szczęście, jednak prawie wszyscy mieli na to szansę w domach rodzinnych, na studiach, zwłaszcza humanistycznych w dużych miastach. Cóż, świat realny nie jest, nie był i nie będzie sprawiedliwy. Ale czasami bywa, jak w Polsce w 1989 r. Edukacja to podstawa liberalnej demokracji. Jej wrogowie starają się ją przejąć na tylko swój użytek, albo zohydzić, gdy nie są w stanie jej kontrolować.Ci, którzy bronią wolnej i rzetelnej edukacji, wyjętej spod ideologicznej kontroli prawicy czy lewicy, tworzyli, tworzą i będą tworzyli bufor przed upolitycznianiem systemu oświaty. Tak samo trzeba bronić przed politycznym upartyjnieniem systemu sądownictwa i publicznej służby zdrowia. To są fundamenty demokracji. Kto działa przeciwko nim, chce obalenia demokracji i wprowadzenia zamordyzmu.
@slawczan
Nikt w Polsce nie kwestionuje, że tragedia wołyńska miała miejsce, a pamięć o niej jest moralnym obowiązkiem. Spieramy się nie o to, tylko o to, czy można tę tragedię wykorzystywać do bieżącej walki politycznej, ignorując tego konsekwencje dla naszych obecnych stosunków z Ukrainą. Przyszłość jest nie mniej ważna, niż pamięć o przeszłości. Korupcja i ,,bohaterowie UPA’’ są problemem administracji Zełenskiego i to ona powinna je rozwiązać. Nie piszmy ich historii za nich. To przeciwskuteczne zawsze, a w szczególności w czasie, gdy walczą o niepodległość. Nawrocki obrał złą drogę, Tusk próbuje zarządzać kryzysem mądrzej. Może konferencja w Gdańsku pomoże kryzys rozładować.
@Stary Profesor (24 czerwca 2026, 11:46)
Interesem Polski jest wspierać Ukrainę.
Nawet przyznając, że my jako „sojusznik” to nadużycie, jesteśmy bez wątpienia sprzymierzeńcami. Słowo to pasuje również w wymiarze społecznym i mocno wierzę, że pomimo nacjonalizmów po obu stronach przetrwa trudną próbę.
W normalnych czasach, czasach wartości i przyzwoitości byłbym tego pewny lecz od czasu nowej „pomarańczowej wolnej amerykanki” nabieram wątpliwości; czywiście nie, jeśli chodzi o prawdziwość pierwszego zdania.
Polacy otwierali swoje domy Ukraińcom nie dlatego, że oczekiwali w zamian „odwdzięczenia się”. To ostatnie słowo nabrało obrzydliwego charakteru w owalnym po wizycie Zełeńskiego.
Chodziło o pomoc, o solidarność, o przyzwoitość, o to żeby można potem spojrzeć w lustro, o bycie człowiekiem w pierwszej kolejności.
Wierzę -może naiwnie- , że gdyby pozwolić uchodźcom z Ukrainy do Polski wybrać nazwę dla batalionu to by wybrali inną!
Ale to jest jedynie kwiatek do kożucha…
W wymiarze społecznym ww „sprzymierzenie” trwa i mam nadzieję, że mimo wysiłków trójgłowej prawicy nie omdleje.
Warto natomiast zadać pytanie odwrotne do pierwszego zdania; pojawiały się związane z tym głosy na tym forum.
Na to pytanie można znaleźć, różne, nieciekawe (zawsze spekulatywne) odpowiedzi. Na pewno nie musimy się ich obawiać (tych spekulacji) ze strony przybyszów zza wschodniej granicy ale te, które mogą powstać w nacjo-gabinetach warto chociaż sobie uzmysłowić.
@slawczan
Zelenski został poblicznie upokorzony przez Nawrockiego. Miał prawo uznać -jako głowa państwa i obywatel – źe wraz z nim obrażony został naród ukraiński. Musiałby w Gdańsku o tym powiedzieć, wolał wysłać szefową rządu, by nie eskalować konfliktu. Zachował się rozsądnie, choć kryzys trwa i sprawy historyczne podejmowane w duchu antyukraińskiej propagandy kremlowskiej (,,państwo banderowców i neonazistów musi być zniszczone’’ nie ułatwiają jego zażegnania. Gdyby Ukraina była państwem ,,neonazistowskim’’, na jego czele nie mógłby stać Ukrainiec pochodzenia żydowskiego.
@Adam Szostkiewicz
24 czerwca 2026
13:50
Może konferencja w Gdańsku pomoże kryzys rozładować.
To jest bardzo dobra okazja aby zmienic temat debaty politycznej i publicznej na „przyszlosciowy” i narzucic wlasna narracje: duzo o tym pisac i mowic, wskazywac na konkretne umowy i zyski itd.
PS. Dziekuje, za „puszczenie” wpisu seleuk|os|, 24 czerwca 2026, 11:41. Ten na blogu „Szalonych naukowcow” uzywany filtr (zamiast moderacji) pochodzi chyba z epoki bitow lupanych i nawet nie wiadomo, ktore pojedyncze(!) slowo jest zabronione 🙁
@Slawczan:
Wrzucę Ci taką ciekawostkę, bo dotyczy ona też oceny na bieżąco, na ile to kwestie narodowe:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Atak_na_Hrubiesz%C3%B3w
Leszek Miller – Ukraina przegra, jej kierownictwo zostanie wymienione.
Co Ukraina przegra, w jakiej formie i kto będzie wymieniał jej kierownictwo, jakie kierownictwo i co potem? Sytuacja zostanie zamrożona, czy będzie się dalej rozwijała i w która stronę? Tak daleko myśl strategiczna Millera nie sięga.
TJ
@Slawczan — PS.
Rozliczenie powojenne były zbrodnicze. Nie dotyczy to postępowania UPA jedynie. Przypomniałeś mi historię, którą opowiadał sąsiad, jak to go zmuszono do asystowania przy zbrodni wojennej na niemieckich jeńcach w 1945… Nawet nie wiem, czy opisywanie tego nadaje się do cytowania na blogu…
> Tak czy owak DECYZJA Ukraińców wlewa ogromną wodę na młyn raszystowskiej propagandy i Ukraina była tego nieświadoma?
Zadałeś dwa pytania: o wodę na młyn i o świadomość. I na oba mam różne odpowiedzi.
Tak, to wylało wodę na młyn raszystowskiej propangadzie.
Ale nie, rząd Ukrainy mógł być tego nieświadomy. Z tego co zdołałem prześledzić, nie ma tam większej dyskusji o winach i zbrodniach UPA. I jak się łatwo zgodzę, że powinna być, to jak znam podobną dynamikę społeczną, choćby w Polsce (ale też patrz: Chorwacja, która tu jest dobrym przykładem, bo po wyjściu z komunizmu też musiała się jednocześnie mierzyć z własną przeszłością i bronić niepodległości), to mnie ten brak wcale nie dziwi. Myśmy sobie pozwolili na budowanie pomników zbrodniarzom, choć mieliśmy znacznie lepsze fundamenty dla budowania polityki historycznej — jakie mamy prawo by wytykać innym, że zrobili to samo?
***
Co, IMHO, powinniśmy robić?
– Próbować zachować dystans i spokój — rosyjska propaganda będzie próbowała i nas, i Ukraińców, prowokować do wzajemnych ataków — musimy to znosić; tak jak musimy się liczyć z tym, że trzeba będzie znieść przypadki, gdy Ukraińców Rosjanie sprowokują.
– Prowadzić dialog między historykami, tak jak to robi przywoływane przez mnie Centrum Mieroszewskiego — ten dialog prowadzi do uświadomienia Ukraińcom zbrodniczości UPA (ale też u nas będzie on przypominał o dążeniach Ukraińców i o postępowaniu wobec nich Polski), tyle że wymaga cierpliwości.
– Używać dyplomacji — miały padać pomysły jak załatwić sprawę, ale Nawrocki wybrał „opcję atomową”.
Jak to jest, że Wietnamczycy jakoś doszli do ładu w stosunkach z USA, pomimo brutalności wojny indochińskiej. Jak to streściła sztuczna :
Waszyngton i Hanoi przeszły drogę od historycznego konfliktu do ścisłej współpracy w obszarach gospodarki, obronności i technologii, napędzanej wspólnym dążeniem do równoważenia wpływów Chin w regionie Azji i Pacyfiku.
A my ciągle w grobach i w martyrologii z sąsiadem, z którym powinniśmy dążyć do ścisłej współpracy w obszarach gospodarki, obronności i technologii, napędzanej wspólnym dążeniem do równoważenia wpływów rosji w regionie Europy Centralnej w Wschodniej.
Polak potrafi, nie ma co !
@Gospodarz
Mam Pan rację w swoich odpoeiedziach na moje komentarze. Tak powinien brzmieć glos rozsądku jak Pan pisze.
Ja po prostu uważam, że w obliczu narastających i w dużej mierze zaimplementowanych przez raszystowską trollownię nastrojów antyukraińskich w Polsce, interes własny Ukrainy, szacunek dla przychylności i pomocy okazanej Ukrainie przez Polskę wymagałyby więcej oględności ze strony Ukrainy.
Jak wspomniałem – do tanga trzeba dwojga…
@Red. Szostkiewicz
Nie uważam, żeby Zelenski został upokorzony. Ukraińcy umieją unikać takich sytuacji, a o ich charakterze świadczy nie tylko powieść Sienkiewicza, ale i powojenna kinematografia, choćby „Ogniomistrz Kaleń”. Jak potraktowano rodzinę męża siostry mojej babci, lepiej nie opisywać. No i trochę „środków dydaktycznych”: celem OUN-UP
CD.
Celem OUN-UPA była zmiana składu narodowościowego Ukrainy. Pozbycie się tych, którzy nie byli Ukraińcami i nie chodzili do cerkwi. Ale nie wszyscy padli ofiarą ukraińskiego okrucieństwa. Niemcy I Czesi opuścili swoją ziemię dobrowolnie
Nie mieli na to szans Żydzi i Polacy, których mordowano w wymyślny sposób. Słyszałam o kobiecie-Polce, która została powieszona przez ukraińskiego męża i dwóch synów. Kultura wielowiekowa tych ziem jest taka, a nie inna I tego nie zmienimy. Musimy zacisnąć zęby i czekać na koniec tej koszmarnej wojny. I mieć oczy dookoła głowy mając sąsiada tak nieprzewidywalnego i działającego wbrew logice. Nakręcanie jednak nastrojów antyukraińskich jest wbrew sztuce politycznej w polskiej sytuacji, a tylko to przecież jest ważne. Ale czy to zrozumieją ci, co to i dziadek czy babcia…n
Kibolski nacjonalizm jest czarną dziurą, która dezintegruje życie społeczne.
W skrajnych przypadkach są to morderstwa, rozboje i narkotyki, a na co dzień bezmiar niekontrolowanego chamstwa i bezrozumnej agresji, bez pola do jakiejkolwiek dyskusji.
Policja i służby wykorzystują to środowisko do własnych celów, ale alibi zapewniają kibolom politycy i o dziwo kościół.
Mamy całe grono szalikowych polityków , którzy na stadionach pokazują , że są fajnymi ziomalami z dzielni i tylko przypadkowo coś tam robią w sejmie i rządzie.
Naczelny Kibol RP robi to wszystko pod swój elektorat , bo mentalność kibolska nie wzięła się znikąd, wylęgła si z ludowej nienawiści przeciwko wszystkiemu , co inne , bogatsze, mądrzejsze, lepsze. Jak inaczej wytłumaczyć agresję rolników , którym nigdy w historii nie żyło się lepiej niż za Tuska.
Żełeński czyni ukłony wobec skrajnego elektoratu, ale usprawiedliwia go wojna. Ukraiński prawy sektor daje najlepszych żołnierzy , bo mają to czego brakuje polskim kibolom – kozacką duszę, która motywuje do walki o wolność.
Batyr jest emanacją kibolstwa – to tchórz i cwaniak, Żełenski wykazał hart ducha, o który nikt by go wcześniej nie podejrzewał. Afera z orderem jest szyta wyłącznie pod wybory , zjednoczone siły prawdziwych Polaków prowadzone przez nowego przywódcę rozbiją w puch lewaków, a proboszczowie pobłogosławią zwycięzców. Antyukraińskie wzmożenie tylko temu służy. Ale żeby tak się stało trzeba odsunąć od władzy Kaczyńskiego i zastopować odnowę kościoła. I coś mi mówi , że Batyrowi ten manewr nie wyjdzie na zdrowie
@Stary Profesor
Nie jestem osobą, którą można „podbechtać”:))) Owszem, zdarza się, że mam podobne poglądy do innych blogowiczów, są to jednak MOJE poglądy, a ukształtowały się na podstawie prostej obserwacji rozwoju wypadków. Nie mam nic wspólnego ani z nacjonalistami prącymi do endeckiego rozwiązania problemów ukraińskich, ani z bezzębnym liberalnym przeżuwaniem terminów: wolność dla narodów, samostanowienie etc.
PAK4
24 CZERWCA 2026
8:11
Gdyby pan Zelenski miał więcej kindersztuby i instynktu dyplomatycznego, zaproponowałby nazwać jakąś jednostkę imieniem polsko- ukraińskiej osobistości. Bo takie też były. No Ostrogski. Pochowany w Lawrze w Kijowie. Zagrał prawie tak samo głupio jak kibol
Adam Szostkiewicz
24 CZERWCA 2026
14:09
@slawczan
Zelenski został poblicznie upokorzony przez Nawrockiego.
…
Nie myślę , że można to nazwać upokorzeniem. Debilna zagrywka Batyra skierowana do rodzimych podgolonych łbów. I innych kanapowych hurra patriotów. Będąca nota bene odpowiedzią, debilną też, na ukraińską prowokację. Natomiast Polska została upokorzona, gdy jej najważniejszy order został potraktowany jak odpustowy kogucik.
@ahaswer
Ale to specjalsi go poprosili o ,,boharerów UPA’’, a nie o polsko-ukraińską osobistość jako patrona ich oddziału. Dajmy spokój tym ,,dobrym radom’’, bo to trud daremny.
@kalina
Początek dobry, fraza o bezzębnym liberalizmie’’ stoi z nim w sprzeczności. Wolność narodów i prawo do samostanowiena o ich bycie i losie to są dobre rzeczy. Endecka prawica przed wojną i dziś odmawia tego prawa mniejszościom narodowym, co prowadzi do konfliktów w państwie ulegającym takiej ideologii.
@tj
Casus Millera: od chwały za UE do degrengolady za ukrainofobię.
@Red. Szostkiewicz
Moje poglądy są na razie niezmienne: odrzucam wszelki sekciarstwo, którym niestety trącą poglądy wielu wypowiadających się publicystów na tematy ukraińskie. Żeby nie wiem co się działo, wspieramy Ukrainę, „bo tak trzeba”. Owszem, trzeba, póki trwa wojna z Rosją, naszym wrogiem. Trzeba jednak bacznie obserwować rozwój sytuacji, żeby w odpowiednim czasie skorygować front. Ponieważ absolutnym priorytetem jest polska racja stanu. Często szermuje się negatywnym przykładem endeków jako tych, którzy po sekciarsku nienawidzili Żydów i Ukraińców. Otóż nie po sekciarsku, a jedynie mając na względzie stopień ich wrogości wobec powstającego państwa polskiego. Ja już o tym nie napiszę, ale ktoś powinien. Materiału jest dość
Ordery Przyszłości dla Ukrainy orderami podczas gdy mamy dla uciechy głosy takie jak Leszka Millera:
– Ukraina dalej idzie banderowskim kursem i to wszystko źle się skończy dla Ukrainy. Ukraina przegra wojnę z Rosją i nastąpi wymiana całego kierownictwa politycznego Ukrainy.
Takie klocki sypie nasz były premier. Czyżby on coś wiedział o czym myśmy jeszcze nie słyszeli?
PAK4
24 czerwca 2026
7:29
” Jak dla mnie to Kalina ma rację — ludzie, którzy to przeżyli i/lub* mają jakieś osobiste związki ze sprawą, są dzisiaj już nieliczni. Nie stanowią siły politycznej. ”
Gwoli wyjaśnienia.
Mój wpis nie należy rozumieć li tylko z pozycji daty urodzenia, osobistych doświadczeń itp.
Nie stanowią siły politycznej ? Być może… ale prawa głosu im chyba nie odmawiasz ?
@Gospodarz
„Nie, nie żartuję, mocno w to wierzę.” Zazdroszczę. Być może mam kontakt z niewłaściwymi przedstawicielami młodego pokolenia, ale wydaje mi się, że są oni z bardzo różnych środowisk.
@kalina
Ja też nie lubię i odrzucam sekciarstwo, ale znowu ostatnie zdania Pani wpisu brzmią niestety sekciarsko. Były powody wśród Żydów i ,,Rusinów’’, by się obawiać odrodzonej państwowości polskiej. Pamięć o czasach I Rzp i zaborów była w tych społecznościach inna niż w sarmackiej szlachcie polskiej. Przecież dlatego Piłsudski spotykał się z gminą żydowską, by Żydów uspokoić, że nic im nie grozi. Never ending story, która znów podnosi brzydki łeb.
Niepokojące są słowa ukraińskiego ministra, że „Ukraina odzyskuje podmiotowość (za czyje pieniądze?), co się niektórym nie podoba, ale taka jest rzeczywistość”, że „nie będzie tolerować zniewag i pisania historii Ukrainy przez innych”. Chwalenie się przez polityków ukraińskich, że mają drugą armię NATO. Były też wzmianki, że mogą pomagać militarnie krajom naszego regionu. Co to znaczy, że nie będzie tolerować zniewag? Wyśle drony? Chce być żandarmem Europy Wschodniej? W historii Polski i Ukrainy częściej byliśmy w konflikcie niż współpracowaliśmy, np. Piłsudski i Petlura. Zatem tam , gdzie współpraca jest możliwa i korzystna dla obu stron, trzeba ją podejmować a tam gdzie interesy są sprzeczne, Polska musi stopować Ukrainę. Zwłaszcza obecność Ukrainy w UE nie jest dla Polski korzystna. Już od jakiegoś czasu dają nam lekcję realnej polityki, my też musimy taką prowadzić.
@ahasverus:
Pan Zełeński nie jest średniowiecznym królem, którego kaprysy, czy osobista kultura tworzą politykę. Jest prezydentem państwa i reprezentuje swój urząd. Jest przy tym aktorem, jeśli chodzi o zawodowe przygotowanie. Warto to pamiętać i nie brać zbyt serio publicznego wizerunku. To urząd, a nie kaprys „pana Zełeńskiego” są tu decydujący. W tym przypadku ów „urząd” zrobił ukłon w stronę oczekiwań części Ukraińców. I ja mogę się łatwo zgodzić, że to nas powinno zaniepokoić, że powinniśmy się starać, by taka grupa Ukraińców była jak najmniejsza. Tyle, że to jest dyskusja o wiele poziomów głębsza niż twierdzenie o braku kindersztuby.
@Piotr II:
Odkąd moja Mama zmarła, mniej więcej w tym czasie, co księżna Diana i miałem okazję zobaczyć, jak bliscy reagują na rzeczywistość, którą odczuwają i doświadczają, a jak na szantaż emocjonalny mediów, jestem bardzo, ale to bardzo podejrzeliwy wobec głosów, które z kampaniami medialnymi się zgadzają.
Słynny milleryzm o prawdziwym mężczyźnie w powszechnym użyciu.
Nieprzychylne języki mówią, że prawdziwy mężczyzna to również ten, który spłaca długi. Z nawiązką.
🙂
@jardin
Tusk nie będzie ,,stopować’’ bo jest jedynym mężem stanu w obecnej polityce polskiej, więc kto? Oczywiście ukrainofobiczna trójgłowa prawica, na razie w opozycji, więc może tylko krzyczeć i agitować, bo nie rządzi. Gdyby, nie daj Boże, doszła do władzy, też wyhamuje z tym ,,stopowaniem’’ w zamian za jakieś unijne frukta. Ukrainofobiczna retoryka jest dobra na kampanie wyborcze, ale nie na rządzenie, chyba że dojdzie do polexitu, w co wątpię, bo ta skrajna prawica u nas dobrze zarabia w Parlamencie Europejskim, więcej niż zarabiałaby w Polsce poza UE, czyli na pasku putinistów. A tym wszystkim orłom mocnym w gębie, a do rządzenia dużym krajem europejskim całkowicie niedorosłym, chodzi tylko o zarabianie pieniędzy w każdej możliwej postaci i pod każdym możliwym pretekstem, najchętniej ,,patriotycznym’’, a jak się nie da, to pod hasłem ,,wina Tuska’’.
„Gdańsk bez Zełeńskiego”.Jakież to żałosne podrygi ludzików Nawrockiego w
wyśmiewaniu nieobecności Zełeńskiego na tej konferencji. Zamiast siedzieć cicho ze wstydu, że prostacka prowokacyjna decyzja Nawrockiego o odebraniu Orła nie przyniosła jednak żadnej pozytywnej opinii dla Nawrockiego w Europie, bo przecież nikt rozsądny nie będzie głównie zajmował się wydarzeniami sprzed 80-ciu lat, jeśli Ukraina płonie codziennie od agresji Rosji, więc zamiast siedzieć cicho, bez przerwy judzą przeciwko D. Tuskowi i przeciwko Ukrainie.
Pojawił się @jardin i ogłosił, że: „Niepokojące są słowa ukraińskiego ministra, że „Ukraina odzyskuje podmiotowość (za czyje pieniądze?), co się niektórym nie podoba, ale taka jest rzeczywistość”, że „nie będzie tolerować zniewag i pisania historii Ukrainy przez innych”. Jardinie: czy ty czytasz to, co piszesz? A gdyby to polski minister wygłosił takie oświadczenie o Polsce np w ONZ-cie, to też uznałbyś je za niepokojące? A gdyby „za niepokojące’ uznał takie słowa np. przedstawiciel W. Brytanii, to też uważałbyś je za słuszne? Nie rozumiem, skąd się bierze wśród niektórych mieszkańców polskiej ziemi to idiotyczne poczucie wyższości, ten paternalizm w stosunku do Ukrainy, a równocześnie ten bezprzykładny serwilizm wobec Trumpa. Zełeński nie przyjechał do Gdańska, bo wiedział, że w Polsce dużo jest takich „patriotów”, którzy nad interes kraju stawiają wyżej prymitywną polską wyniosłość. W latach 80-tych,gdy dużo miałem kontaktów z biznesem w Niemczech i tam też wśród szeregowych obywateli Niemiec odczuwałem tę prymitywną wyniosłość wobec Polaków, a im ktoś głupszy, tym był bardziej wyniosły i teraz to samo wyłazi z niektórych polskich „patriotów” z Konfederacji wobec Ukraińców. Prymitywy
@Red. Szostkiewicz
Nie chcę znów rozniecać dyskusji, w której nieuchronnie pojawią się elementy sekciarskie:))) Prawdą jest, że przecież Żydzi z terenów polskich u progu restytucji państwa polskiego nie stanowili monolitu. W papierach Dmowskiego zachowało się dostatecznie wiele listów od Żydów z wyrazami poparcia i wdzięczności za jego pracę w Wersalu. Ale też jest faktem, że Żydzi zamożni, powiązani interesami z Niemcami (Rosja im odpadła w 1917) kurczowo trzymali się Niemiec i ratowali je przed upadkiem przy pomocy swych ziomków z UK i USA. Do tego ani Dmowski (z pewnością działał na Żydów jak płachta na byka), ani nawet życzliwy im Paderewski nie byli w stanie dojść do ładu z organizacjami żydowskimi, które wręcz żądały państwa żydowskiego w państwie polskim
Skrajnie prawicowi fataliści o mentalności typu tak/nie, Ukraina nie nie może nas wodzić za nos – wołają głośno chowając się za „polskim interesem”, że my Polacy powinniśmy wykorzystać sytuację wojenną Ukrainy, korzystać z kolejnej okazji by uzależniać ile się da Ukrainę od Polski (bo to się nam należy,) prowadzić nakazową politykę wobec Ukrainy, stopować ten kraj rozpychający się na arenie międzynarodowej, wskazywać, gdzie jest miejsce Ukrainy w Europie, przestrzegać praw silniejszego i demontować pozycję Ukrainy jako niby poszkodowanego księstwa udzielnego, które ale coraz bardziej bryka w Europie.
Typowo altprawicowe, niedorzeczne, naiwne, populistyczne argumenty ni z gruszki ni z pietruszki, które ma łykać PiSowski i konfederacki lud.
TJ
Ciekawe ze Polacy widza UPA w nazwie ukrainskiej jednostki, a nie widza nazwiska Czarniecki we wlasnym hymnie. Slawimy w hymnie czlowieka ktory w pazdzierniku 1664 roku wydal rozkaz wymordowania wszystkich mieszkancow ukrainskiego miasteczka Stawiszcze, nie oszczedzajac kobiet i dzieci. Rozkaz zostal wykonany. A jesli mowimy o godnych pochowkach Polakow pomordowanych na Ukrainie to warto wspomniec, ze ten sam hetman Czarniecki, kiedy w lecie tegoz 1664 roku zdobyl miasteczko Subotow, to kazal wyrzucic z grobowca na ulice zwloki ukrainskiego hetmana Bohdana Chmielnickiego. Ten rozkaz takze zostal wykonany, i dzis w Subotowie jest tylko symboliczny grobowiec hetmana Chmielnickiego. Ja bym sugerowal, zeby kazdemu narodowi pozostawic wybor bohaterow.
@Piotr Hebda:
> Ja bym sugerowal, zeby kazdemu narodowi pozostawic wybor bohaterow.
Jak Nawrocki, jako szef IPN 😀
Serio, to w dawnych czasach można się przerzucać sprawcami zbrodni, bo czym było mordowanie jeńców pod Batohem. Różnicę stanowi jednak tworzenie wzorców współczesnego patriotyzmu.
Zresztą… po wahaniu wrzucę komentarz Ziemowita Szczerka:
Koncentrujemy się na Banderze i UPA, choć to już historia, podczas gdy prawdziwe faszystowskie zagrożenie na Ukrainie jest tu i teraz. Nazywa się Andrij Bilecki, jest neoznazistą a mimo to zimą mianowano go generałem brygady, jego popularnosc rosnie, w wojsku tworzy najwazniejsze
projekty militarne i szkoleniowe (zalozyl dwie elitarne szkoly wojskowe pod wezwaniem liderow OUN – kolaborantów Hitlera, stworzył nie tylko Azow, ale i III Szturmową na ktorej bazie powstał III Korpus Armijny, najbardizej innowacyyjna i popularna jednostka wojskowa w Ukrainie, to jego srodowisko odpowiada za szerzenie nazistowskiej estetyki w ukrainskim wojsku). Cieszy się na Ukrainie dużym zaufaniem społecznym, w wojsku jeszcze większym. Ukraincy lubią argumentowac, ze u nich „nazizm ma 2 procent poparcia”, ale to nie ten przypadek: potencjalna partia weteranow III szturmowej już teraz ma w sondażach kilkanaście, a po wojnie, gdy weterani wejda do polityki, może mieć o wiele wiecej, bo po wojnie środowisko weteranów będzie mialo gigantyczny wpływ na politykę. A szantaż moralny funduje obywatelom już teraz.
Wie o tym Zełenski, dlatego gra o przychylność jego i jego srodowiska. To stąd ta sprawa z nadaniem jednostkom wojskowym imienia Bohaterów UPA. Dzis walczy z Rosją, ale przed wojną chcial z nią wspólpracować, m. in. po to, by sprzeciwiac się unijnemu „zepsuciu” i „Gejropie”. A o „Gejropie” nadal mysli co myślał. Jeśli Rosja chcialaby realizowac scenariusz gruzinski, to kto jest lepszym koniem, na którego mozna postawić? Tym bardziej, że integracja z nim oddala Zełenskiego od Unii, i że – na razie kosztem Rosji – rozwija ukraiński potencjał wojskowy. A po ew. pojednaniu obu krajów, Rosji i Ukrainy, i pozostaniu Ukrainy poza UE i NATO byłoby to dla nas gigantyczne zagrozenie.
Dlatego, jako UE, trzeba naciskac mie na pamięć historyczną Ukrainy, a na wyrzucenie Bileckiego z ukraińskiej armii i polityki. Dało radę z Załuznym w samym środku wojny, da radę i z Bileckim.
Nawrocki, zapewne nawet o tym wszystkim nie wiedząc, swoją kibolską polityką tylko przycztnia się do tych procesów. A zakladnikami tej idiotycznej polityki są, niesteyy, mieszkajacy i pracujący w Polsce Ukraińcy. A lepszych migrantow i lepiej się integrujących ze spoleczenstwem przyszlych wspołobywsteli nie bedziemy mieli.
Ukraina zagraza pozycji Polski w UE! Bah, na Swiecie!
Co za brednie, strachy na Lachy. Polska potrzebowala 30 lat aby w UE miala karty i rzeczywisty glos. Czyzby Ukraincy byli o wiele zdolniejsi i bardziej pracowici od Polakow? W ile lat przegonia Polske po tych wojennych zniszczeniach? W 3, w 10?
Ale nasze „prawdziwki” i orly niskich lotow, w to wierza. Bo uwazaja siebie za „ylite” i najlepszych Polakow. Wiec oni to napewno musza sie Ukraincow bac 😉
Ale ich strach nie powinien macic naszych umyslow.
Pak4 , Na początek może warto byłoby zająć się naszymi własnymi prawicowymi ekstremistami – a potem dopiero zwracać uwagę innym narodom. Dwaj panowie B np. dalej chodzą bezkarnie łamiąc prawo , szkodząc naszym interesom.
@PAK4,
jakkolwiek Ziemowit Szczerek szczerze rekommenduje, Zelenski nie moze wyslac najlepszych dowodcow ukrainskich na ambasadorow (lub konsulow) 😎 Byloby to contra produktywne „w polu” przypuszczaja (nie tylko ja)…
„If Poland wants to be involved in discussions on Ukraine, including formats like the E3, it is no surprise they are not invited if this is how they behave,” said a European diplomat.
https://www.yahoo.com/news/politics/articles/analysis-poland-ukraines-difficult-history-103342580.html
pzdr Seleuk
Red. A. Szostkiewicz
Tusk może nie będzie stopować, ale też nie okazuje wielkiego entuzjazmu z akcesji Ukrainy, wskazując, że kraj ten może wejść do UE pod warunkiem, że wypełni wszystkie warunki. Podobnie Sikorski mówił, że Polsce zabrało wiele lat dostosowanie się do zasad Unii. Dzisiaj w Gdańsku Sikorski powiedział, że Ukraina dołącza do klubu, gdzie reguły są już ustalone, więc Ukraina musi się do nich dostosować a nie negocjować. Jednocześnie dodał, że z każdą dekadą dołączenie do europejskiej wspólnoty staje się coraz trudniejsze. Nie widać tu entuzjazmu a raczej sceptycyzm.
@jardin
Sceptycyzm zrozumiały, bo potencjał Ukrainy jest ogromny i jeśli udałoby się jej ocalić suwerenność i funkcjonować względnie normalnie, to nieuchronnie stałaby się nie tylko partnerem, ale i rywalem dla Polski i to z uzasadnionymi aspiracjami do roli lidera naszego regionu. Dlatego tak beznadziejnie głupia i szkodliwa jest antyukraińska awantura Nawrockiego. Nacjonalizm polski inaczej nie potrafi,jak tylko antagonizować tam gdzie powinniśmy kooperować.
@seleuk|os|:
Lubisz takie jednoznaczne baty 😉 A ja widzę wieloznaczności. Bo jak tu dyskutujemy, to nie wiem, czy ktoś popiera decyzję Nawrockiego o odebraniu orderu Zełeńskiemu. Różnice dotyczą tego, jak daleko posuniętej reakcji od Polski na takie wydarzenia oczekujemy.
Dorozumiewam u Ciebie pochwały dla krytyki polityki historycznej Polski; i poparcia dla polityków za to Polskę krytykujących. I, jak widzisz wyżej, ja też politykę krytykuję; ale nie znaczy, że popieram krytyki innych ; ) Bo to nie jest jak w dowcipie, gdzie krowy francuska i niemiecka pytają polskiej, co ona robi — a ona na to, że „przeżuwa swoją historię”. Te zachodnie pouczenia nie płyną z wyższości pragmatyzmu nad zamroczeniem historią, ale z bardzo niszowej znajomości historii Europy na wschód od Łaby. Bo nie sądzę, by ci sami publicyści i politycy uważali, że w porządku jest nazwanie jednostki niemieckiej, powiedzmy, „Jednostką bohaterów Waffen SS”, nawet jeśli Waffen SS, to nie to samo co SS, jako tajna policja.
Stąd mój powracający entuzjazm dla Centrum Mieroszewskiego. Stąd moje oczekiwania wobec dyplomacji. I to nie jest sprzeczne z tym, że działania prezydenta uważam za szkodliwą dla Polski histerię.
Nacjonalizm jest zły i jest po obu stronach. O ile mi wiadomo mer Lwowa podpisał kilka umów, żadna z tych firm nie pochodzi z Polski. Zapytany o to Sikorski odpowiedział, że może to i dobrze, bo polska firma, która wybudowała tam spalarnię śmieci wciąż czeka na zapłatę. Ktokolwiek robił jakieś interesy na wschodzie czy chociażby tam był wie jak to wygląda. Poza tym, mówiąc delikatnie, to naprawdę nie jest przychylne nam państwo. To kompletnie nie odnosi się do Ukraińców przebywających w Polsce, podejrzewam, że po zakończonej wojnie przyjedzie ich jeszcze więcej i oby tak się stało. Gdzieś przeczytałem, że założyli już w Polsce tysiące firm i o to chodzi.
@jardin
26 czerwca 2026
1:18
Nacjonalizm polski inaczej nie potrafi,jak tylko antagonizować tam gdzie powinniśmy kooperować.
A dobrym przykladem do nasladowania moze byc wspolpraca Francji i Niemiec po IIWS. To byli tez „smiertelni wrogowie”. Jak widac mozna sie z tego wydostac, z korzyscia dla obu stron.
@PAK4, 26 czerwca 2026, 10:09
nie przekonuj mnie. Przekonaj niezainteresowanych zdarzeniami dwa/trzy pokolenia wstecz. Raz linkowalem, moge jeszcze raz… Przeczytaj z uwaga.
https://kulturaliberalna.pl/2026/06/23/polska-nie-jest-gotowa-na-podmiotowa-ukraine/
Ja mysle PAK, ze historia Polski jest bardzo zaklamana. Bez wzgledu na zakrety Historii, „historie” dziejow Rzplitej pisza potomkowie „karmazynowej szlachty”. Caly czasJak to wyszlo to ja nie wiem 😎 Ale wszyscy sa potomkowie, nawet jak wojciki, dudy i sikory nazywaja 😀 Moze z nieprawego loza sa 😀 Ja PAK, jestem potomkiem niewolnikow (panszczyznianych, po stronie ojca z dobr koscielnych) i wcale nie dziwie ze Ukraincy/ Kozacy nie chcieli historycznie i nie chca byc dzis na smieciowych umowach polskich. Wystarczy…
Ide dzis PAK na film „The Death of Robin Hood”, ktory podobno opowiada historie w sposob niezaklamany. Zobaczymy, pzdr Seleukos
@seleuk|os|:
Jeszcze raz krótko: w Polsce mamy pluralizm w badaniach historycznych, tak jak w dyskusji o polityce i historii. Tak, mamy nurty nacjonalistyczne, kreujące mity o wielkości Polski z jednej, a wielkości cierpień polskich z drugiej. Ale obok mamy nurt krytyczny. Mamy nurt historii ludowej. Mamy tłumaczenia opracowań dawnych „braci” z Rzeczpospolitej Obojga Narodów — Ukraińców, czy Litwinów, na temat historii — w tym wspólnej.
Nurt nacjonalistyczny „ma” prezydenta, więc możesz powiedzieć, że wygrywa. Ale jak zerkniesz na nakłady książek, nagrody historyczne, czy nawet popularność youtuberów, to zobaczysz, że historia ludowa, czy krytyczne podejście do przeszłości (nawet samobiczujące się), mają też wielu miłośników.
Do @seleukosa: pan dr Kuisz (od dawna mój ulubieniec)wspaniale opisuje problem przedmiotowości /podmiotowości Ukrainy. Polska prawica -moim zdaniem kołtuńska-patrząca na świat oczami dawnej szlachty nie jest w stanie pojąć, że Ukraina i Ukraińcy mają takie samo prawo, jak Polska i polscy potomkowie dawnej Rzeczpospolitej, do budowania poczucia dumy ze swojej historii, jeśli to poczucie dumy z historii swojego narodu jest komuś do szczęścia potrzebne, a wiadomo, że teraz Ukraińcom-z powodu agresji ruskiego imperializmu – jest szczególnie potrzebne.
@seleuk|os|
26 czerwca 2026 14:24
Fenomentalny ten felieton – esencjonalna rozprawa – Jarosława Kuisza uderzający w sedno problemu trepiarskiej Polski, która wybrała na p.o. prezydenta kibola – atrapę stale obecnego w jej historii zakompleksionego warchoła…
Kluczowe dla spreparowanego problemu – mleko się wylało i dalej ulewa – jest stwierdzenie, które zapowiada katastrofę:
„Prawdziwe zagrożenie polega na czymś innym: że po obu stronach granicy zabraknie ludzi zdolnych spokojnie wytłumaczyć tę zmianę własnym społeczeństwom.
Ta katastrofa w przyszłych opowiadaniach historyków o dziejach peryferii dawnej Europy, będzie określana mianem „samoboju narodowego Alphonsa”…
Selekosie…. dziękuję za to bezcenne źródło…