Superszpiedzy przy samowarze
Miało nic nie przecieknąć do mediów, bo wizyta była supertajna, ale przeciekło. I to jedna więcej zła wiadomość, bo jedna albo obie strony nie traktowały widać wizyty szefa CIA w Moskwie na tyle poważnie, by założyć skuteczną blokadę informacyjną. Reszta przecieków krążących w poważnych mediach światowych też budzi zaniepokojenie, jeśli są prawdą.
Ponoć superszpieg amerykański spotkał się ze swym rosyjskim odpowiednikiem Naryszkinem. Były trzy tematy: Ukraina, NATO i Iran. Ratcliffe prosił Ukraińców, by na czas jego wizyty w Moskwie spauzowali ostrzał dronowy rejonu stolicy i Petersburga. Przyleciał ciężkim transportowym samolotem wojskowym z Łotwy – operacja musiała być perfekcyjnie przygotowana, skoro rosyjska obrona przeciwlotnicza nie zestrzeliła Jankesów od razu. Ratcliffe miał ostrzec Naryszkina, że choć Trump oczekuje od Sojuszu głębokich zmian, to artykuł V traktatu o NATO – wszyscy za jednego, jeden za wszystkich – z pewnością będzie odpalony przez prezydenta, jeśli Rosja zechce testować gotowość NATO do samoobrony. Co do Iranu – Ratcliffe poprosił Rosjan o ograniczenie współpracy handlowej i militarnej z mułłami przynajmniej do czasu mid-elections, aby wyborcy amerykańscy wreszcie zauważyli, że jest jakiś pozytywny efekt awantury irańskiej.
Wszystko brzmi – jak to zwykle u Trumpa – surrealnie: oto szef kontrwywiadu USA prosi służby rosyjskie o pomoc w wygraniu wyborów. Niech nacisną mułłów, żeby przez jakiś czas ochłodzili relacje z Rosją, najwierniejszym sprzymierzeńcem teokracji. Przecież to nonsens, chyba że są jakieś dodatkowe tajne protokoły, których nie poznamy, póki Trump nie zaatakuje znowu Iranu. No i wątek ukraiński: ponoć Rosjanie nie wykluczyli, że w zamian za pauzę ukraińską w ostrzale sami wstrzymaliby na krótko ostrzał dronowy i rakietowy Ukrainy. W końcu Rosja też wkrótce idzie do ,,wyborów” i przerwa w ostrzale wzmocniłaby wojenny patriotyzm Rosjan, którzy drżą na myśl, że Putin ogłosi jednak półmilionową mobilizację jesienią, a może nawet zrzuci na Ukraińców „małą” bombę atomową.
Niemniej okoliczności i aktualny kontekst wizyty Ratcliffe’a są tak nietypowe, że wszystko może się zdarzyć, ale na pewno nie zdarzy się to, co najważniejsze: zawieszenie ognia.
Komentarze
Tak wyglądają „supertajne” operacje w wykonaniu administracji Trumpa. Jedynie trudno mi jest zgodzić się z określeniem, że „operacja była perfekcyjnie przygotowana, skoro rosyjska obrona przeciwlotnicza nie zestrzeliła Jankesów od razu”. Owszem, była przygotowana ale daleka od perfekcji, natomiast zasada „niestrzelania” do dyplomatów reprezentujących nawet wrogie strony jest ogólnie przyjętą normą międzynarodową.
Samolot wojskowy C17 był śledzony przez internet boys od momentu startu w Maryland, via Ryga, do lądowania oraz 8 godzinnego postoju na lotnisku Wnukowo. Rosyjski Telegram wyśledził nawet kawalkadę aut z rejestracjami korpusu dyplomatycznego wyjeżdżającą z tego lotniska.
Jedynym pocieszającym elementem tej okrytej mgłą wizyty jest obecność Radcliffe
zamiast pary prorosyjskich klaunów Kushner-Witkoff.
A ja dzisiaj się zastanawiam – kiedy ten Tramp nazwie Bałtyk jeziorem amerykańskim, jak to zrobił z jeziorem Ontario, znanym pod tą nazwą od ponad 400 lat, jako iż już zapowiedział kolejne nadanie nowych nazw innym rejonom świata.
Kto mógł się tego spodziewać, ale ten trampiszon zapewne jeszcze wiele razy na zaskoczy.
Komentowanie tego jest przelewaniem z pustego w próżne.
Przez całą historię tego naszego padołu, jego losy kształtuje najgorszy produkt moralny ludzkości. Jesteśmy dobrowolnie w tym odbycie i konsekwentnie się w nim urządzamy.
Pozwalamy by rządziła nami padlina; jakieś Putiny, Czingis Chany, Hitlery i ich klony i inne Polpoty, Tsetungi, na kaczych satrapach i panach Szarżach kończąc.
Zostaliśmy pokonani, bo odnosimy się do tego piekła jak do standardowej, normalnej rzeczy. Niczego nie jesteśmy ulepszyć i tylko zarządzamy złem.
@KMP
„Przez całą historię tego naszego padołu, jego losy kształtuje najgorszy produkt moralny ludzkości. ”
Kwestia bestia, polska świadomość historyczna, to westernowy schemat walki dobra i zła, ale założenie, że jesteśmy rządzeni przez politycznych gangsterów akceptujemy tylko w kinie.
Fantomowy ból utraconego raju, jest podstawowym narzędziem społecznej manipulacji.
W ciągu ośmiu lat, błądziliśmy rządzeni przez pańszczyźnianych demiurgów i religijnych szalbierzy.
Chcemy normalności zapominając , że jest szara, pozbawiona fajerwerków i obietnic ponad miarę.
Pisowskie rządy miały też dobrą stroną , wzrosła wiedza i świadomość obywatelska, dziś już wiemy, jak trudno przełamać propagandowe schematy narosłe w ostatnich latach i przyznać, że: Komorowski był dobrym prezydentem, Balcerowicz zapewnił nam dzisiejszą pomyślność gospodarczą, a ciepła woda w kranie jest symbolem dobrobytu, jakiego nie zaznaliśmy w naszej pogmatwanej historii.
KMP
28 sierpnia 2026
22:21
O jo joj, o jo joj …
…Był stary, który nigdy nie łajał nie zrzędził… (Ignacy Krasicki)
Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił. (Edmund Burke)
…Możesz, więc wpłyń na bieg lawiny. (Czesław Miłosz)
Zamiast jojczeć 😉
W Ukrainie raczej nie odbędą wybory już, natychmiast. Tocząca się wojna z Rosją raczej spowoduje ich opóźnienie.
Owszem, zdarzały w historii przypadki gdy wybory do władz państwowych odważano się organizować pomimo toczących się wojen w danych krajach. Skłaniały do tego warunki przedłużających się konfliktów zbrojnych. Czy obecnie jest podobnie z wojną na Ukrainie? Chyba nie chociażby z racji upływu tylko czterech lat. A co będzie dalej nobody knows.
@Jagoda
29 sierpnia 2026
9:51
…Możesz, więc wpłyń na bieg lawiny. (Czesław Miłosz)
Zamiast jojczeć
Ale po co? Przeciez jojczenie jest latwiejsze i przyjemniejsze 😉
Uwazam, ze ci jojczacy to bardzo dobry material na manipulacje. I albo zrobia to „one” albo „nasi”.
surrealne, że rosyjskie służby mają pomóc wygrać wybory Trumpowi ? ??
Przecież już dwa razy pomogły, i to skutecznie. Bez jego wiedzy, albo za jego wiedzą. To się okaże.
Po rozpadzie ZSRR zarówno w Rosji jak i w Ukrainie na całym majątku państwowym uwłaszczyła się nomenklatura i służby. Chciałbym wiedzieć, dlaczego Ukraina wybrała wzorowanie się na europejskich wartościach, a Rosja reaktywację imperium z carem na czele, ale z pewnością jakieś znaczenie dla Ukrainy miało sąsiedztwo Polski i wybory państw Bałtii. W roku 2014 oligarchowie ukraińscy stanęli przed koniecznością obrony swoich dóbr i dalszy rozwój wydarzeń pokazał że zrobili to i robią nadal sprawnie na tyle, by dla świata zewnętrznego była to obrona państwa jako całości. W kolejnych latach, szczególnie po inwazji dwudziestego drugiego, miliony Ukraińców zobaczyły na własne oczy życie w państwach zachodnich. Spotkali się więc po raz pierwszy w życiu ze społeczeństwami w których zwykły człowiek ma nie tylko obowiązki, ale i prawa i może je z mniejszym lub większym trudem, ale jednak egzekwować. Efektem były kolejne „Majdany” i coraz silniejsze oddolne żądania demokratyzacji i ograniczenia wszechogarniającej korupcji i sobiepaństwa. Czy przyniosło to efekt i jaki, nie wiem, bo po 2014 już w Ukrainie nie byłem, a byli obywatele ZSRR przez telefon takich tematów nie tykają, wielopokoleniowa tresura nadal działa.
Obawiam się, że to nadal obowiązuje:
Fiona Hill, była doradczyni Donalda Trumpa, podczas przesłuchania w sprawie jego impeachmentu w 2019 r. powiedziała, że Rosja zaproponowała wówczas USA nieformalnie „bardzo dziwną umowę”. Miała zaoferować, że zmniejszy swoje wpływy w Wenezueli w zamian za to, że USA wycofają się z „jej podwórka”, za jakie uznała Ukrainę.
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/bardzo-dziwna-umowa-rosja-chciala-przehandlowac-wenezuele-za-ukraine/89vjxye
mfizyk
29 sierpnia 2026
16:57
Amen
Przy wciąż trwającej wojnie spróbujmy obecną sytuacje na froncie ukraińskim podsumować w trzech punktach:
1. Moskwa stawia na wyczerpanie energetyczne Ukrainy zimą oraz unika długofalowego wstrzymania ognia. Nietrwale rozejmy wiosenne jakie zawierano nie miały jak dotąd wielkiego znaczenia.
2. W tym samym czasie Polska i inne kraje Zachodu przygotowują wzmożone dostawy surowców energetycznych i gazu, by zabezpieczyć ukraińskie ciepłownictwo.
3. Ciągła intensywna walka technologiczna, w tym rozwój ukraińskich systemów dronowych, utrzymuje wysoką dynamikę konfliktu i oddala natychmiastowe, trwałe zawieszenie broni.
KMP
28 sierpnia 2026
22.21
Wielce trafne podsumowanie nieskazone toksycznym optymizmem.
poprawione
Przeciwnik jest jeden i dobrze zidentyfikowany przez poinformowanych:
To się powinno czytać ze zrozumieniem i rozkminą… by przejść do ocen i analiz sytuacji w Polsce i jej otoczenie, a przede wszystkim do zrozumieniu z kim mamy do czynienia w tym bandyckim pisdowie i radosnej kontynuacji tej działalności przez p.o. prezia skolimowskiego…
PiS to groźna zorganizowana grupa przestępcza…
…z czasem zaczęto werbować osoby z najgłębszych rejonów marginesu społecznego… to mechanizm znany od stuleci… (np. 36. Dywizją Grenadierów SS Dirlewangera)
1. Radosław Piesiewicz, zegarmistrz Sasina
2. Tomasz Sakiewicz, chciał sprzedać Republikę ruskiej mafii
3. Karol Nawrocki, pieniądze i weta
4. Artur Chodziński, agent od prostytutki
5. Zbigniew Ziobro, uciekinier za kasę Krala
6. Przemysław Wipler, lobbysta na posyłki
7. Michał Moskal, dawny asystent Kaczyńskiego
8. Jarosław Stawiarski, marszałek od załatwiania pracy dla ludzi PiS
9. Dziennikarze na liście płac Krala
10. Gangsterzy, prawdziwi właściciele Zondy
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/ranking-stanu-wyjatkowego-najwieksi-bohaterowie-afery-zondacrypto/qnwq4j4,79cfc278
Patrząc na ten konflikt, można naocznie przekonać się, że wojna jest wypadkową woli i wyobrażeń. Siła jest jedynie czynnikiem zmieniającym dwa powyższe. Putinowi wydawało się, że masą wojska zajmie Ukrainę. Trumpowi wydawało się, że perswazją i szantażem finansowym zmusi Ukrainę do kapitulacji. Europie wydawało się, że straty osobowe rzędu setek tysięcy żołnierzy zmuszą Rosję do wycofania się.
Trumpowi wydaje się, że słowami zmieni postawę Rosjan. Putinowi wydaje się, że mobilizacja 600 tys. dodatkowych rekrutów zmieni losy wojny. Europie wydaje się, że po wojnie będzie pokój i handel. Rosjanie wyobrażali sobie, że wojna ich nie dotyczy. To samo wyobrażają sobie Europejczycy. Żadne z powyższych nie jest prawdą.
lalecznik 30 sierpnia 2026 11:55
Tych kilka zdań to bardzo dobry obraz schizofrenii, oszołomstwa i naiwności dzisiejszych światowych decydentów.
@lalecznik:
Rosyjska doktryna mówi o zmiękczaniu państw propagandą, tak by były one skłócone, pogardzały własnymi elitami, nie identyfikowały się z państwem. Takie państwo samo może wpaść w łapy Kremla, a w najgorszym razie trzeba je trochę popchnąć wojskiem.
Cóż, Putin nie zauważył, że inwazja z 2014 zaczeła budować opór i niechęć do Rosji. W każdym razie — „masa wojska” była planem B; planem A był szybki atak niewielkimi siłami bezpośrednio na Kijów i rozpad Ukrainy.
Ale, warto o rosyjskiej doktrynie pamiętać, bo Rosja prowadzi taką wojnę nie tylko z Ukrainą, ale i z UE, czy z Polską.