W ramach odwyku od nienawiści
W Krakowie wciąż słyszę na ulicach język ukraiński. Potrafię już odróżnić ten język od rosyjskiego. W liceum musiałem uczyć się tego drugiego. Moja nauczycielka, z pochodzenia Rosjanka, robiła wszystko, by nam język Puszkina obrzydzić, ale narzucony przez nią drill skutkował: do dziś mogę czytać Puszkina ze zrozumieniem. Nigdy nie mówiła o ukraińskim ani o literaturze […]