Nikogo nie ma w szkole
Połowa klas pojechała na wycieczkę, a druga połowa postanowiła zostać w domu. Przychodzą pojedynczy uczniowie, a często nikt. Rodzice, z którymi udało mi się porozmawiać, twierdzą, że nie mają wpływu na swoje dzieci. Jak nastolatek chce gnić w łóżku do południa, to kto mu zabroni?