Nie wszyscy nauczyciele mają wakacje

Nie mają wakacji nauczyciele, którzy zostali zatrudnieni na umowę do końca czerwca. Organy prowadzące wymuszają na dyrektorach taką formę zatrudnienia: tylko na czas trwania nauki, byle nie płacić za wakacje. 

Małopolska kurator oświaty Gabriela Olszowska nazywa taką umowę skandaliczną i wzywa nauczycieli do buntu. Powinni zażądać od dyrektora przekształcenia umowy, aby objęła cały rok szkolny (od 1 września do 31 sierpnia). Jeżeli to nie pomoże, należy wystąpić do sądu (więcej o sprawie tutaj).

W Łodzi dyrektorzy też tak zatrudniają nauczycieli. Ale tylko tych, którzy się na to zgadzają. Jak nauczyciel się stawia, a innego kandydata nie ma, wtedy dyrektor ustępuje i zatrudnia na umowę o pracę do końca wakacji. Zdarza się, że w tej samej szkole jeden nauczyciel ma umowę do 26 czerwca (dzień rozdawania świadectw w tym roku), a drugi do 31 sierpnia. I to jest najgorsze świństwo.

Reklama