Prezydent poszedł na rękę nauczycielom i zawetował ustawę o prawach ucznia
Nie będzie rzeczników praw ucznia. Karol Nawrocki zawetował ustawę, aby – jak argumentował – szkoła nie zamieniła się w prokuraturę. Weta domagały się obydwa związki zawodowe nauczycieli: ZNP oraz Solidarność. Uczniowie są oburzeni.
Paweł Mrozek mówi o cofnięciu szkoły do XIX wieku. Twierdzi, że „Karol Nawrocki bezpowrotnie skrzywdził całe nasze pokolenie” (więcej tutaj). Weto prezydenta nie spodobało się też Barbarze Nowackiej. Ministra zauważyła, że dla środowiska politycznego, z którego wywodzi się Nawrocki, młode osoby to jedynie tło na konwencjach wyborczych.
Prezydent uważa, że ustawa dubluje instytucje. Ze swoimi problemami uczniowie mogą zwracać się do Rzecznika Praw Dziecka oraz do kuratoriów oświaty. Rzecznikami uczniów są wizytatorzy, którzy po każdej skardze mają obowiązek skontrolować szkołę. Rząd chce, zdaniem prezydenta, wyrzucić pieniądze w błoto (więcej tutaj). Młodzi ludzie wyjaśnienia Nawrockiego nazywają bredzeniem (źródło tutaj).
Komentarze
Wczoraj powiedziałam mojemu uczniowi, że prezydent zawetował ustawę o rzeczniku, uczeń spytał – jaką ustawę?
– no o prawach ucznia
– ale jakich, JAKICH prawach?
– o prawach i obowiązkach ucznia, i rzeczniku praw
– to tam jest frekwencja 75?
– nie ma
– a wiesz, że (…) ma 4 z W-fu, bo mówi, że był 4 razy.
Po czym uczeń wrócił do meczu. Frekwencja 50 najcenniejszym prawem ucznia.
@ Róża, PR
No i na czyje wyszło??? 😉
https://wiadomosci.onet.pl/warszawa/trzesienie-ziemi-w-warszawskim-ratuszu-rafal-trzaskowski-oglosil-dwie-dymisje/17rckwp
@ Róża
Nie udawaj głupiej ! Problem w tym obszernym szalenie kwicie była głównie rozbudowana struktura „rzeczników praw ucznia” z etacikami za 20 tysi miesięcznie (!) w centrali… 😉
Rzecznikiem praw ucznia powinien być KAŻDY nauczyciel.
@belferxx
1. O co znowu się Pan złości? Gospodarz napisał o zrozpaczonych uczniach. Mój uczeń ma zerowe zainteresowanie ustawą. Jego znajomi też niezbyt zorientowani i zainteresowani. Większość uczniów nie chciało EZ, prawda? Wprowadzanej z ich dobrem na ustach.
A gdyby spytać uczniów – damy wam rzecznika, ale podnosimy próg frekwencji do 75, na każdym michałku, to co by powiedziała większość?
Damy wam jakieś rady szkoły i inne górnolotne sprawy, tylko macie być bardziej przywiązani do tej szkoły za pomocą frekwencji – co by wybrali? Znaczenie tych ustaw jest wyolbrzymiane przez aktywistów po obu stronach. A uczniowie chcą, żeby szkoła nie wchodziła im w życie mocniej niż to konieczne, żeby zostawiła im przestrzeń na nich samych.
Pozostanie tylko jakieś dziwne skojarzenie, że nauczyciele wystąpili do prezydenta przeciwko uczniom. Ustawa została potraktowana przez nauczycieli jako symbol czegoś tam, wspomnienie po niej też będzie symbolem, tylko nie tego czego by chcieli nauczyciele. Ale też nikt nie uważa nauczycieli za środowisko szczególnie otwarte, demokratyczne, nowoczesne czy wyznaczające jakieś trendy itp. Szkoła to akurat ten element rzeczywistości, który traktujemy trochę jak skansen. Poza nielicznymi wybijającymi się z tego szkołami, pozostałe są paździerzowate, więc bez niespodzianek.
2. Belferxxxie ciekawsze są wyniki e8.
Tyle płaczu nad pracami domowymi, dzieci miały zgłupieć, wyniki runąć z hukiem.
A są lepsze.
LEPSZE.
Przy czym nie było słychać żadnych głosów, że egzaminy łatwiejsze, co do polskiego, to od dwóch lat są wręcz żale, również nauczycieli, że trudniejszy.
Co tu się dzieje?
Gdzie ten zapowiadany krach?
@belferxxx
Jak ktoś ma jakiś grubszy problem, to i tak rzecznik go nie rozwiąże, bo nie ma żadnych władczych uprawnień. Rodzic może złożyć skargę do kuratorium, zgłosić się do mediów. Możemy poczytać co tam w szkole wymyślają, skąd byśmy wiedzieli o ogoleniu głowy w Krakowie, gdyby uczeń do rzecznika poszedł.
Szkoła jest niepotrzebna?
https://www.youtube.com/watch?v=-FDQUB6K9Pc
No ale mógł Pan ostrzec, że pod jednym z linków czytelników zaatakuje fizjognomia ćpuna. Mógłby ktoś o mocniejszych nerwach streścić, co tam dalej jest napisane?
Tymczasem Młody prawidłowo zajmuje pozycje romantyczne.
@ Róża
1.Ci, którzy zdawali E8 i im zależało, to się do tych 3 przedmiotów po prostu przygotowywali po prostu… 😉
2. Na wyniki egzaminów w polskim upolitycznionym CKE tradycyjnie decydujący wpływ mają urzędnicy CKE&OKE, a nie ich obiektywna(!) trudność! To oni decydują o tym co zaliczać w całej Polsce, a czego już nie. Więc miał być sukces to był … 😉 BTW jak tam medyczne afery Kamali TrzaskowskiEGO??? 😉
@PR
A ta pani Cisoń dalej (!) jest dyrektorem biura poselskiego królowej Maciusi I polskiej edukacji ministry Bar(a)bary niejakiej Nowackiej… 😉
https://krytykapolityczna.pl/kraj/radna-gdansk-kierowca-uber-nagranie/
@belferxxx
Nie wiem dlaczego dopytuje mnie Pan o medyczne afery w warszawskim szpitalu. Niezmiennie powtarzam to samo. Jeżeli politycy korzystali bez kolejki, to tak było zawsze. Odkąd jestem na świecie.
Jeżeli nigdy Pan nie korzystał z pomocy znajomych lekarzy, to raczej stanowi Pan wyjątek niż regułę.
Nadal bardziej interesuje mnie jak sobie politycy poradzą z tym co się dzieje w służbie zdrowia, z wynagrodzeniami itp.
To jest temat jesieni.
@belferxxx
„Nie udawaj głupiej!”
Precz z chamstwem na blogach Polityki!
@belferxxx
No ale przecież może Pan obejrzeć co do e8 te rysuneczki, tabeleczki, centyle. Część pytań jest zamkniętych. Może Pan sprawdzić wyniki słabych uczniów. Co tam się u nich dzieje. Porównać 2024, 2025, 2026.
Wyniki są LEPSZE.
Cała opowieść o zawaleniu się świata w zw. z zadaniami domowymi poszła się (…).
Zatem ci którym zależało powiada Pan, że się przygotowali. Czyli bez obowiązkowych prac domowych na obowiązkową ocenę da się? Da się udzielić trochę autonomii uczniom i przynosi to dobre skutki? Jak przeżyje ten fakt beton?
A co z tymi najsłabszymi, którym aż tak nie zależy?
Nie uwierzy Pan. Im też lepiej poszło!
Może nauczyciele załapali, że nie da się nazadawać i przerzucić wszystkiego na dom, rodziców, może dotarło do nich – wynik słabego ucznia będzie pokazywał jak wy uczycie w szkole, a nie rodzice w domu.
To kto był za ograniczeniem zadań domowych?
Może mi Pan przypomnieć czy ktoś bystry był w tym zespole od zadań domowych?
@belferxxx
Może sobie nawzajem przypomnieć
– kto histeryzował po fejsach z powodu rozporządzenia o pracach domowych? Ktoś kogo Pan lubi?
– kto był w zespole i nie ustąpił? Ktoś bystry, kogo ja lubię?
– co pokazują wyniki? Że hipokryzja i histeria jest złym doradcą?
Ciągle Panu powtarzam – mam lepszy gust.
I proszę mi tu nie odwracać uwagi szpitalem, który mnie nie obchodzi. Nadal nie obchodzi.
Ad rem:
Kością niezgody był m.in. fakt, iż nie przyznano dodatków funkcyjnych dla rzeczników, a więc w szkołach mieliby oni działać społecznie, podczas gdy dla rzeczników wojewódzkich oraz krajowego przewidziano sute apanaże wraz z funduszami na obsługę administracyjną i biurową ich działalności.
(za: „Głos nauczycielski”)
Moim zdaniem – nie mam zdania. Na poziomie szkół taki rzecznik zdaje się być fasadą, w dodatku darmową. Na poziomie szerszym też nie mam zdania, ale nie wydaje mi się, by RPD przejmował się prawami ucznia w szkole im. Psa Cywila w Zażopiu Wielkim. O nadzorze kuratoryjnym nie mam bladego pojęcia.
Z trzeciej strony prezydent PiS i Konfederacji powinien pilnować wyłącznie przestrzegania w ustawach prawa, nie podejmując polemiki z rozwiązaniami merytorycznymi. Nie powinien wchodzić w budy Sejmu i Senatu. Chce Nowacka rzeczników – naści! Chciał Czarnek HiT-u – a juści!
@ Róża
„Wyniki” to efekt ODGÓRNYCH decyzji CKE&OKE , że coś się zalicza albo i nie zalicza ! Reszta to statystyczno -komputerowe międlenie otrzymanych liczb. Jak mawiają informatycy „Shit in – shit out!” … 😉
Co do reszty – za dużo czasu spędzasz w maglu FB &Co – to szkodzi nie tylko uczniom … 😉
@ Róża
Jak do tej pory SOR nie kierował SZEF partyjnej młodzieżówki partii rządzącej i nie zarobił na tym tyle, co DWUDZIESTU nauczycieli jak Kasprzyk … 😉
@ Róża
Twój najważniejszy ulubieniec jest akurat uzależniony od władzy dla władzy i lubi pomiatać ministrami – dlatego ma ich jakich ma 🙁 Za to nie ma wizji zrobienia z tą władzą czegoś rozsądnego poza obsesyjnym trzymaniem się jej jak pijany płota… 😉
@belferxx
Ja przypominam, że co do Fb, to Pan tak bardzo nie może bez niego żyć, że w wyniku splotu niekorzystnych okoliczności, musiał Pan gwizdnąć konto żonie. Za to teraz musi być Pan tam bardziej powściągliwy w komentarzach, co Panu służy.
No i reasumując
– to nadal ja miałam rację chwaląc bystrego członka komisji do spraw zadań domowych
– a nie Pan chwaląc swój mniej bystry, za to bardziej histeryzujący autorytet.
A argumenty – Kasprzyk/nauczyciele, jejku, jejku, gdzie jeszcze da się wepchnąć nauczycieli, nawet na SOR. Jeden z bardziej śmiesznych argumentów. Trochę wysiłku, można by spróbować zestawić kasę Kasprzyka z wyceną jakiejś procedury, kolejką do niej, kosztami leczenia jakiejś rzadkiej, nierefundowanej choroby, brakiem miejsc w psychiatrykach dziecięcych, coś zw. z NFZ . A Pan jak taka mniej rozgarnięta przedszkolanka.
@ Róża
To nie ja obsesyjnie komentuję wszystko co INNI piszą na FB tylko ty… 😉
@belferxxx
https://wiadomosci.onet.pl/warszawa/jurasz-bylem-wstrzasniety-tym-co-zobaczylem-na-sor-ze-w-szpitalu-poludniowym/9e1vzyp
To tak przy okazji może Pan poczytać.
Pan kocha system feudalny w edukacji na każdym poziomie. Kocha. To ma Pan efekty. Będzie jeszcze tego więcej w kolejnych latach. Medycyna jest modna. Przygotowanie do medycyny obłożone korkami po kokardkę. Wie Pan ilu jest teraz kandydatów obłożonych tymi drogimi korkami, mają wykręcić wynik i się dostać. Część z nich to nie są super bystrzy ludzie. Kiedyś na wstępnych była też fizyka, nie zdaliby. Ale co gorsze, naprawdę z etyką u wielu kandydatów jest bardzo marnie. Kiedyś bardzo modna była ekonomia i ci ludzie szli do korpo. Teraz będą w szpitalach.
Wracając do Pana ulubionego feudalizmu. Wydziały lekarskie u nas to to co Pan kocha. Tysiące kandydatów mielonych przez testy i feudalne zwyczaje.
Rozmawiał Pan z polskimi studentami, którzy studiują lekarski na Zachodzie?
To inny świat. Począwczy od rekrutacji. UK ma oddzielny egzamin, widział go Pan? Jest bardzo trudny do przejścia dla polskich absolwentów, tych, którzy na luzie dostają się w Polsce. Tam jest element przypominający test na inteligencję oraz element badający umiejętności społeczne, odczytywanie emocji itp. Tego polscy absolwenci nie umieją. Umiejętności społeczne, inteligencja emocjonalna jest w polskim systemie edukacji czymś wyśmiewanym, świętością są procenty z testów.
A same studia – polscy studenci najlepszych wydziałów w Europie podkreślają, że jak słyszą co ich koledzy mają na studiach w Polsce, to na Zachodzie od I roku wygląda to całkowicie inaczej.
Jest ogromny nacisk, ogromny na naukę umiejętności społecznych. Np. rozmowa z pacjentem. I nieporównanie lepsze traktowanie studentów przez wykładowców.
U nas efekty tej mielonki testowej i feudalizmu mamy w szpitalach. Jak już ktoś przejdzie przez ten system staje się do pacjentów dokładnie taki jak był przez lata edukacji modelowany. Proszę przeczytać w zalinkowanym artykule co młody lekarz z SORu powiedział o lekarzach z oddziałów, którzy powinni zejść na SOR mu pomóc.
@ Róża
Przy czym ty komentujesz magiel FB akurat TU … 😉
@belferxx
A Pan na Fb. Z konta żony, więc bardziej wstrzemięźliwie niż wcześniej.
I jakoś zawsze mi Pan wypomina Fb jak się ponabijam z Pana fejsbukowych autorytetów, ale co poradzę, że te Pana autorytety są niezbyt wyrafinowane. Proszę lepiej wybierać. Np. M. B. polecam.
@belfer
1. Ten młody lekarz nie kierował SOR
2. Każdy w Polsce wie, że żeby dostać się do publicznego szpitala, trzeba wcześniej umówić się na wizytę w prywatnym gabinecie ordynatora.
3. Okrutne plotki mówią, że część ordynatorów traktuje wizytę na SOR jak sposób na nadzwyczajne omijanie kolejki. Plotka oczywiście bez związku ze sprawą.
4. Pisze Pan tu o tym szpitalu TYLKO z chęci wyżycia się na Trzaskowskim, KO i Tusku.
@belferxxx
A poza tym Pana autorytety uprawiały histerię w sprawie zadań domowych nie tylko na Fb. W mediach również, też nie czytać, bo może się okazać, że nie mieli racji? Proponuję zamiast czepiać się mnie, że przeczytałam ich histerię, zmienić autorytety na bystrzejsze, nieuprawiające histerii i hipokryzji, bez obsesji na punkcie ego.
No i pogodzić się w końcu z tym, że M. B. jest mądrzejszy.
Wprawka w manipulacjach.
Otóż pisze Jurasz:
Poziom organizacyjnej niekompetencji, ale też moralnej zgnilizny, który zobaczyłem w Szpitalu Południowym, był taki, że to, co dziś publikuję, powinienem był opisać już cztery lata temu.
Wystarczyłoby powyższy cytat umieścić obok informacji o tym młodym lekarzu, by każdy połączył obie kropki. Jaka jednak jest najważniejsza części wypowiedzi Jurasza?
Gdy spytałem [lekarza dyżurującego na SOR], dlaczego tylko on jeden pracuje na SOR-ze i czy w całym szpitalu nie ma innych lekarzy, którzy mogliby mu pomóc, lekarz odpowiedział, że w szpitalu, owszem, na wielu oddziałach są inni lekarze. Co więcej, mają oni w umowach wpisany obowiązek „schodzenia z oddziałów na SOR”, ale tego nie robią, „bo im się nie chce”, a jako że są od niego ważniejsi, to nie jest w stanie ich do tego zmusić.
(…)
Najczęściej stosowanym argumentem był ten, że lekarz z oddziału nie może pomagać na SOR-ze, gdyż narażałby życie pacjentów z oddziału. Jeden z lekarzy ze szpitalnego oddziału ratunkowego dał mi jednak swój numer telefonu. Zadzwoniłem i spytałem, czy może ten argument skomentować. Odparł, że jest to zwykłe kłamstwo. Na oddziałach, owszem, zdarzają się nagłe zdarzenia. Tyle że droga z SOR-u na oddział zajmuje od jednej do dwóch minut, a życie pacjentów realnie narażają profesorowie, doktorzy habilitowani i doktorzy, nie wtedy, gdy schodzą na SOR, ale wtedy, kiedy tego nie robią.
Prawda, że dokładnie o to pokłócił się ordynator z koordynatorem SOR?
Największą patologią polskiej służby zdrowia jest pomieszanie sfery publicznej z prywatną: lekarz, im starszy „tym bardziej”: odpowiedzialność i koszty zrzuca na państwo, a zyski kieruje do własnej kieszeni.
Nie jest to jedyna sfera życia, w której państwo wycofało się, jakby uważając, że publiczna ochrona zdrowia to wymysł komunistów. Przecież podobnie, choć wciąż w mniejszej skali, dzieje się w oświacie.
@ Róża
W przeciwieństwie do ciebie nie mam „autorytetów” – mnie przekonują argumenty i fakty … 😉
@ PR
Czyli wiceprezydentka stolicy to niewinne ofiary Kamali TrzaskowskiEGO, Tusk też zmyśla mówiąc mediom o salonikach VIP, zeszycikach itd. A Kasprzyk oddał pół MILIONA też z czystego altruizmu… 😉
@belferxxx
1. fakty:
Fakty są takie, że wyniki egzaminu miały się pogorszyć z powodu rozporządzenia o pracach domowych.
Fakty są takie, że zamiast się pogorszyć, jak na złość, polepszyły się.
Zapowiadany koniec świata nie nastąpił. Jak zwykle.
2. argumenty;
Mnie też przekonują argumenty, tylko, że inteligentne. Dlatego polecam …M.B.
A Pana to nawet te z Katowic, xd.