Rekrutacją do szkół ponadpodstawowych rządzi AI

Zasady rekrutacji do szkół ponadpodstawowych są tak niejasne, że bez przerwy trzeba prosić sztuczną inteligencję o pomoc. Powinniśmy pytać urzędników kuratorium oświaty, ale albo są na urlopie, albo w terenie, albo nie wiedzą. Pomocna jest tylko AI.

Największy problem sprawiają konkursy i zawody, które dziecko wpisało jako dodatkowo punktowane osiągnięcie. Kilka punktów w tę albo we w tę robi różnicę, dlatego kandydaci walczą o uznanie każdej zasługi. Spora część tych konkursów to pic na wodę, fotomontaż. Zostały stworzone tylko po to, aby wyciągnąć od ludzi pieniądze. Rodzice płacą za dyplom, który zapewni dziecku dodatkowy punkt podczas rekrutacji. Komisja rekrutacyjna nie może uznać takiego picu, gdyż byłoby to krzywdzące dla tych kandydatów, którzy mają prawdziwe osiągnięcia.

Ponieważ w kuratorium nie można uzyskać pomocy, dzwonimy do komisji rekrutacyjnych z innych szkół. Do nas też dzwonią. Dowiadujemy się, że ten konkurs należy uznać, a tamten odrzucić. Na pytanie, skąd pewność, zawsze podawane jest wyjaśnienie, że tak twierdzi AI. Nikt nie powołuje się na decyzję kuratorium oświaty, gdyż urząd ten podczas rekrutacji nie wspiera. Urzędnicy ograniczyli się do opisania zasad naboru do szkół średnich, a że są one niejasne, to już nikogo nie obchodzi. Na szczęście jest sztuczna inteligencja, która chętnie i błyskawicznie rozstrzyga wszelkie wątpliwości.

Reklama