Jakim językiem mówią rodzice do dzieci?
Balkon mojego mieszkania wychodzi na boisko podstawówki. W ciągu roku szkolnego słyszę, jakim językiem zwracają się do uczniów nauczyciele. Natomiast podczas wakacji mam możliwość poznania mowy rodziców. Muszę przyznać, że rodzice nie przebierają w słowach. Mocne wulgaryzmy to dzisiaj norma.
Rodziców dziecko sobie nie wybiera. Ma też, przynajmniej do czasu, niewielki wpływ na to, jak najbliżsi się do niego zwracają. Siedzę na balkonie, piję lemoniadę i słucham najobrzydliwszych słów, jakie są w naszym języku, kierowanych do najmłodszych. Właściwie im mniejsze jest dziecko, tym większa skłonność mamy czy taty do poniżania.
Raz zwróciłem rodzicowi uwagę, ale dziecku było tak przykro i głupio, wręcz maluch chciał się zapaść pod ziemię ze wstydu, że postanowiłem więcej nie interweniować. Trochę wtedy trwało, zanim rodzic pojął, o co mi chodzi, natomiast jego synek rozumiał od razu. I od razu się wstydził, do tego mocno i długo. Rodzic nie wstydził się wcale.
Komentarze
Słyszę dokładnie to samo. Z tą różnicą, że odnoszę wrażenie, jakby dzieci już nie rozumiały innego języka. Przywołam tu literaturę, którą ostatnio czytam, i jest to literatura dobra. Jakub Żulczyk…strony jego powieści emanują wulgarnym językiem. I takim językiem przemawia zarówno narrator, jak i wszyscy bohaterowie: wykształceni, niewykształceni, pozytywni, negatywni, mężczyźni, kobiety, dzieci. Zwłaszcza wulgarne są kobiety – wykształcone spolecznice, pozytywne bohaterki, dobre, sympatyczne dziewczyny.
Kiedyś język odróżniał pana od chama. Cham mógł się ubrać w kontusz, ale gdy tylko gębę otworzył, od razu zdradzał swoje gminne pochodzenie.
Dziś demokracja. Chamstwo w Sejmie, państwo w jednych spodniach i pocerowanym swetrze, To czego chcieć od Edka, który te dzieci z podwórka odwozi pod szkołę beemką?
Ten pan reprezentował sztab wyborczy Stanowskiego w telewizyjnej „Debacie sztabów” przed wyborami prezydenckimi w Polsat News (2025):
https://x.com/WojtekPdP/status/2076638863338946954
Prawda, że to piękna polszczyzna i wzór moralności publicznej?
Panie Gospodarzu, proszę sobie wyobrazić Pańską debatę z tym typem, na dowolny temat, może być o pogodzie, może być o „Dziadach”. Jakiego kamienia filozoficznego i jakiej humanistycznej procy użyłby Pan, by pokonać takiego troglodytę?
14,4 tys. obserwujących. A ja myślałem, naiwnie, że Człowiek Neandertalski wyginął tysiące lat temu!
I potem dziwić się sąsiadowi z podwórka.