Nauczycielu, pokaż dyplom

W szkołach jest tyle wakatów, że dyrektorzy nie mają wyjścia. Muszą zatrudniać każdego, kto się zgłosi. Coraz częściej zgłaszają się niefachowcy.

Prawo oświatowe pozwala zatrudniać w szkole każdego, kogo dyrektor obdarza zaufaniem. Dyplomu ukończenia studiów nie trzeba posiadać, wystarczy pokazać zaświadczenie o niekaralności. Informację o konieczności powierzenia dzieci osobie bez odpowiedniego przygotowania należy zgłosić do kuratorium oświaty. To jednak formalność.

Dane o przygotowaniu do zawodu nie są jawne, więc nikt w szkole – poza szefem oraz kadrową – nie ma pojęcia, jakie wykształcenie posiadają nauczyciele. Być może żadne. W przychodni dla zwierząt w widocznym miejscu wiszą kopie dyplomów pracujących tu specjalistów, w szkołach taki zwyczaj się nie upowszechnił. 

Zwierzęta oddajemy w ręce fachowców. Co do dzieci, to niebawem zaczniemy tracić pewność, kto je uczy. Gdy rodzice zaczną sprawdzać, może się okazać, że najwyższe wykształcenie posiada kierownik administracyjny (ma licencjat z logistyki). Albo dyrektor, chociaż kto wie, przecież jego dyplomu też nikt nie widział.

Więcej o wakatach w szkołach tutaj.

Reklama