Nie ma zmiłuj
Z nadzieją witam coraz liczniejsze głosy protestu przeciwko antyukraińskiej prowokacji Nawrockiego z odebraniem Orła Białego prezydentowi Ukrainy Zełenskiemu. Podpisuję się pod każdym zdaniem apelu o opamiętanie polskich polityków ogłoszonym w piątkowej „GW”.
Pod listem podpisali się ludzie publicznego zaufania: Bujak i Frasyniuk, liderzy pierwszej „Solidarności”, Paweł Kasprzak, lider Obywateli RP, Cezary Łazarewicz, prezes Towarzystwa Dziennikarskiego, Piotr Niemczyk, były zastępca Urzędu Ochrony Państwa, ludzie kultury Andrzej Seweryn i Krzysztof Skiba. Część z nich znam osobiście i wiem, że to nie są awanturniczy nacjonaliści, tylko szczerzy orędownicy dobrej sprawy. Nie kierują się interesem partyjnym, lecz racjonalnym patriotyzmem: nie ma wolnej i bezpiecznej Polski bez wolnej i bezpiecznej Ukrainy.
Piszą: „Z zażenowaniem patrzymy na pełne pseudopatriotycznych frazesów gęby czcicieli polskich faszyzujących nacjonalistów i gloryfikujących zbrodnie »żołnierzy wyklętych«. Na pochody jawnych faszystów najgorszego autoramentu, odbywające się w Polsce bez przeszkód i bez wyrazów potępienia ze strony tych samych polskich przywódców, którzy dziś nie szczędzą potępienia Ukraińcom ginącym na froncie okrutnej wojny”.
I dalej: „Polityków ze wszystkich politycznych obozów wzywamy do opamiętania. I do historycznej pamięci. Bo zawsze warto pamiętać, gdzie jest przyzwoitość, gdzie jest racja stanu i gdzie jest mądrość oraz przyszłość nieprzesłonięta upiorami zafałszowanej historii”.
Słuszne i sprawiedliwe jest to wezwanie. Bez względu na to, czy prezydent wraz z kapitułą Orła Białego będą forsowali tę prowokację – akt agresji politycznej przeciwko walczącej z Rosją Ukrainie. I bez względu na to, czy premier Tusk ją podżyruje. Wciąż mam nadzieję, że tego nie uczyni. Niech polscy nacjonaliści zostaną z tym aktem ukrainofobii sami. Niech widzą, że niecałe społeczeństwo polskie go popiera. Nie ma zmiłuj dla faszyzmu w Polsce i Ukrainie. Trzeba dać świadectwo. Autorzy listu otwartego to zrobili.
Nie tylko oni. Także nieznani szerzej Polacy i Ukraińcy na forach internetowych. Ci znający tragiczne rozdziały naszej historii z przekazu rodzinnego. Jedni i drudzy nie chcą, by nacjonaliści wykorzystywali te tragedie do dalszego skłócania naszych narodów, tylko żeby z przeszłości wyciągać wnioski na przyszłość.
Rola polityków jest tu zasadnicza. Oni podsuwają wyborcom interpretacje w mediach i na wiecach. Dlatego powinni się opamiętać. Bo kto sieje wiatr, zbiera burzę. Spisane będą czyny i słowa. Ta okrutna wojna kiedyś się skończy. Nieodpowiedzialne akty niechęci pozostaną w pamięci. Jeśli Ukraina pozostanie niepodległa od Rosji, a wiele wskazuje, że się uratuje, przyjdzie czas odbudowy. Ukraińcy zdecydują, jak i z kim podnosić swój kraj. Ustawi się długa kolejka zagranicznych inwestorów.
Palenie mostów porozumienia i współpracy tylko po to, by zdobyć władzę, to żadna polityka, tylko marnowanie szansy na trwały pozytywny zwrot w naszych relacjach z Ukrainą. Na szczeblu państwowym i lokalnym. Udało nam się to w relacjach z Niemcami, wciąż może się udać w relacjach z Ukraińcami. Opamiętajmy się.
Komentarze
Dyplomacja z rynsztoka i międzynarodowy samobój
Szanowni Państwo, czapki z głów przed geniuszem urzędującego nam namiestnika! Odebranie Orderu Orła Białego Zełenskiemu przez p.o. prezydenta Nawrockiego to doprawdy majstersztyk… politycznego kretynizmu.
Ta antyukraińska prowokacja – odwołująca przecież decyzję jego własnego, pisowskiego poprzednika – to idealny pokaz tego, co się dzieje, gdy do dorosłej polityki dopuszcza się ludzi bez grama rozumu, za to z mentalnością pospolitego gangusa.
W obliczu nadchodzącego, lodowatego klimatu geopolitycznego w Europie, nasz wizjoner na stołku robi wszystko, byśmy zostali idealnie sami.
Gratulacje.
Kiedy wokół zacznie się palić, z tym swoim tępym uporem i dumnie wypiętą piersią p.o. prezydenta będzie mógł co najwyżej pokrzyczeć do pustej sali.
Świat patrzy na te fobie z obrzydzeniem, a nasza pozycja przesuwa się z salonów dyplomatycznych wprost do narożnika dla niegroźnych, ale potwornie irytujących marginaliów.
Oczywiście, ten cyrk idealnie rymuje się z totalnym upadkiem i paraliżem amerykańskiej dyplomacji. Tamtejsi „strategowie” – zamiast gasić pożary – wolą dziś potulnie tańczyć, jak im zagra regularny psychol i samozwańczy zbawca, Jezus T.
Skoro Waszyngton pod tak absurdalnym przywództwem abdykuje z roli lidera wolnego świata, nasz lokalny kacyk uznał najwyraźniej, że jemu też wolno wszystko.
Ta żałosna, niegodna działalność budzi już nawet nie wściekłość, a czystą pogardę. To podręcznikowa zdrada polskiej racji stanu, podana w sosie prowincjonalnej hucpy.
—————————
Darmowy dodatek:
Nasz Nawrocki cały świat prawie za dupę trzyma,
szczęściarz, uśmiechnęła się do niego losu fortuna.
Puścił na chybił trafił kuponik w Żabce
i już dzisiaj bryluje w Playboyu na okładce.
Ale żadnego wywiadu czy eseju choćby w „Palcu Bożym”
nie uświadczysz, gdy przyszło zaproszenie, ten się zatrwożył.
Ale gdy przyszło zaproszenie na wywiad z „Le Monde Diplomatique”,
ten w jelitowych konwulsjach – z lęku i strachu – tęgo się zesrożył.
Pomyślał – co się zdarza rzadko – iż po niego idą ci z inkwizycji lub opozycji,
A z jego słynnej, prezydenckiej i niezłomnej przecież pozycji,
Został tylko strach blady i rykoszet tej francuskiej propozycji.
Zamiast męża stanu, co to twardo świat za mordę trzyma,
Mamy w kuluarach widok, przy którym blednie nawet Arnaldiego mina.
Bo gdy wielki świat pyta o sens, rację stanu czy dyplomację,
Nasz namiestnik z Żabki natychmiast miewa żołądkowe sensacje.
Zamiast orędzia do narodu, z gabinetu słychać tylko lament rzewny,
Uciekł przed inkwizycją wprost tam, gdzie nawet król chodzi piechotą, gniewny.
I tak oto prysł mit wodza, co miał zbawiać całe kraje,
Gdy naprzeciw mądrych pytań – pustka w głowie i ciało wysiadać ma zwyczaje.
I taki to nominalnie na czele Armii Polskiej stoi
i krzyczy na spotkaniu w Pisdowie, że nikogo się nie boi.
Tak uspokojony nominalny naród wziął oddech głęboki
i wrócił na plac ćwiczeń by po kolacji kontemplować kwiatki…
Opamiętajmy się ? Nie ma szans. I bez historii z nazwą oddziału ukraińskiego temat Wołynia jest pompowany przez naszch ‚patriotów’ bez przerwy. Widocznie uważają, że wzbudzanie nastrojów ukraińskich będzie im się opłacać. Ksenofobia przynosi korzyści. Martyrologia to ciągle uwielbiany przez naszych rodaków temat.
Gospodarz pisze, ze z Niemcami nam się udało. Naprawdę ? Te ciągłe ‚fur Deutschland’, ciągłe wywoływanie tematu niemieckiego nie bierze się znikąd. To jest korzyść polityczna. Interes Polski – proszę nie żartować. Interes partyjny jest dla wielu z nim tożsamy.
I jeszcze jedno. Miałem nadzieję, że Tusk nie kontrasygnuje decyzji Nawrockiego. Po ostatnich wypowiedziach premiera i jego otoczenia raczej już w to nie wierzę. Widać on tez uważa, że podstawowym obowiązkiem narodu walczącego o przetrwanie jest dbałość o wrażliwość Polaków.
” Palenie mostów porozumienia i współpracy tylko po to, by zdobyć władzę, to żadna polityka, tylko marnowanie szansy na trwały pozytywny zwrot w naszych relacjach z Ukrainą.”
Miejmy nadzieję że podobnie myślą w Kijowie.
Dziękuję, że Pan to napisał…
Obawqaim się, że to są głosy wołajacych na puszczy. Zwolenników al fonsa i ruskich ,,rozwązań” w polityce jest z 10 mln … To pokrywa się z popierajacym złoczyńcę i sutenera…
Jakaś dziwna cisza zapanowała na naszym blogu, czyżby gospodarz zadał do odrobienia zbyt trudna pracę domową. Brakuje nam czasu , aby na spokojnie rozkodować zamknięte na dziesięć spustów uprzedzenia.
Petro , Pawło i Ołena czynili nam krzywdy, Jasiek , Staśiek i Marysia pragnęli zemsty, poubierano nas w narodowe mundury, odebrano osobowość i w imię wyższych racji napuszczono na siebie, Czy Petro zabijał Jaśka , a Staśiek Ołenę w imię racji wyższych czy niższych i kto o tym decydował , które są sprawiedliwe? Kiedy ostrzy się noże nie czas stawiać zasadnicze pytania. Ludzkie błędy i zaniedbania nawarstwiają się rosną i często prowadzą do zbrodni, ale popełniają je konkretni ludzie, a nie Narody- twory abstrakcyjne. Nadzwyczajna sytuacja która nas zbliżyła do siebie powinna prowadzić do resetu uprzedzeń, niestety politycy wzywają do ostrzenia noży, Dla Marysi i Ołeny nic dobrego z tego nie wyniknie, a kto na tym zyska ? Zawsze , od stuleci ci sami.
Mam jedno pytanie do sygnatariuszy listu w GW . Dlaczego nie apelują do Zełenskiego o cofnięcie swojej decyzji o nadaniu jednostce wojskowej imienia bohaterów UPA ? I tyle .
Szanowny Gospodarzu: w pełni popieram Pana Odezwę do czytelników Polityki i do Polaków, którzy rozumieją interes Polski: Nie dajmy się zmanipulować pseudo patriotom w stylu kibolskim. Teraz wszyscy powinni wziąć przykład z bardzo mądrej odezwy polskich biskupów do niemieckich katolików: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” .Na szczegółowe rozliczenia w duchu racjonalizmu przyjdzie czas po wojnie rusko-ukraińskiej
Polska przaśna rzeczywistość
Arcybiszkopt odleciał… donos od Sakwy w systemie otrzymał,
błyskawicznie w milisekundach wpis z amerykańskich łamów zleciał.
Tak działa kremlowsko-amerykańsko-pisdna agentura
otwierają szampany i gromko wołają pobieda…hura!!!
Tylko Sowa mądra inteligentna w głębi duszy się zaśmiewa,
miałem nosa gdy zapytałem czy ta aystentka Sakwy to Gribojebowa.
Namiestnik duchowieństwa warszawski wykonał polecenie agentury
i prysł niby-czar tej niby liberalizowanej kościelnej demokratury…
Sowa, śladem Obirka i innych paru takich, porzuci ten stan „kapłański”
nie do wiary i smakować będzie życie póki zdrowie służy i anioł z bajki niebiański…
star Jowisz
Bo to wynika z ich listu. Tylko trzeba czytać ze zrozumieniem i bez uprzedzenia. To nie są ludzie skrajnej prawicy nacjonalistycznej.
Zrozumiem, jeśli Tusk poprze odebranie Zełenskiemu Orła. Nie są ważni jacyś zafajdani UP-owcy, tylko przyszłoroczne wybory. Święte oburzenie w tzw. narodzie jest duże, a sprzeciw Tuska obróciłby się przeciwko niemu i środowisku demokratycznemu. Zełenski się nie obrazi, bo potrzebuje polskiej pomocy, a poza tym, mógł pomyśleć, zanim zrobił, co zrobił. Pewnie jednak pomyślał, więc skoro tak….
Dziś na Krakowskim Przedmieściu pod Pałacem Namiestnikowskim wiec zwołany przez Brauna. Braun na trybunie i coś wykrzykuje na temat jakiejś Sochy. Nie wiem, czy jest dobra, czy zła, bo przeciskam się przez tłum i idę dalej. A tłum i owszem, spory
Adam Szostkiewicz
Aha ,czyli jeśli ktoś skrytykuje Zełenskiego za nadanie jednostce wojskowej wiadomego imienia to jest ze skrajnej prawicy nacjonalistycznej. Tak ? Oraz jest skrajnie uprzedzony do Ukrainy . Pewnie też jest rasistą , faszystą i antysemitą .
star Jowisz
Zwykle tak.
star jowisz
6 czerwca 2026
Tak ci co krytykują najczęściej chowają się przed Putinem za plecami Ukraińskich żołnierzy w wtedy są odważni jak typowa prawicowa tchórzliwa gnida . Tak samo nawrocki odważny, gdy jego tchórzliwego tyłka bronią Ukraińcy z tej że jednostki.
zwyczajni Polacy są bezpieczni dzięki Ukraińcom, bo przecież nie tchórzom z konfederacji.
Ile tego prawicowego ścierwa z konfederacji jest odważnych by bronić Polski przed Putinem? Są odważni do ostatniego Ukraińskiego żołnierza.
@star jowisz:
Podejrzewam, że z podobnego powodu, dla którego piszesz o liście do GW, a nie na temat krwawej wojny domowej w Sudanie — bliższa koszula ciału, a z punktu widzenia obywatela polskiego bliższa jest działalność polskiej głowy państwa, niż ukraińskiej.
Mam wrażenie, że Autor nie zauważą, jak mocny i celny cios premier Tusk właśnie zainkasował od prezydenta Zełenskiego. Nawrockiemu trudno było sobie nawet pomarzyć o takiej sytuacji. W zasadzie Zełenski podał Nawrockiemu Tuska na tacy – czegokolowiek teraz nie zrobiłby lub nie powiedziałby premier Polski, zawsze będzie źle dla niego i jego ugrupowania. Panikę i chaos w komentarzach koalicji rządzącej widać nawet bez szkła powiększającego. Reperkusje tej niezrozumiałej „beatyfikacji” UPA dokonanej przez Zełenskiego mogą sięgnąć przyszłych polskich wyborów parlamentarnych. Moim zdaniem, sięgną. Fatalnie się stało, że prezydent Ukrainy układa klocki na wewnętrznej scenie politycznej Polski. I to układa niekoniecznie w interesie Ukrainy i Ukraińców.
@sceptnik
Mam inne zdanie. Nie cieszę się z ,,potężnych ciosów’’ zadawanych przez polskiego prezydenta polskimu premierowi nigdy, a podczas wojny za miedzą w szczególności. To antypolskie działanie. Zostawmy intencje i motywacje Zełenskiego, skupmy się na intencjach i motywacjach Nawrockiego i tych, którzy za nim stoją.
Dla jasności, ja też się nie cieszę. Dla mnie ta cała sytuacja jest po prostu szokująca i przygnębiająca. Tak jakby kilkuletnie wysiłki zbliżenia ludzi ze sobą i załagodzenie naturalnych,
historycznych animozji posżły na marne – krew w piach. Zwłaszcza, że w Ukrainie mieszkałem kilka lat i nigdy ze strony Ukraińców nie spotkałem jakiejś „nieprzyjemności na tle historycznym”. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że „błąd założycielski” tej absurdalnej awantury jest po stronie Zełenskiego i on ze swoimi doradcami musi wydumać, jak go naprawić. I to szybko. Hieny właśnie rzuciły się na Tuska, bo im się widzi, że poczuły świeżą krew. Nawrocki będzie budował napięcie w stylu Hitchcocka, już zaczął. Czas pracuje na jego polityczną korzyść, która niekoniecznie jest korzystna dla Polski i Polaków.
PAK4 Jeśli widzi się i reaguje na jedną głupią decyzję (Batyr), a nie widzi i nie reaguje na wcześniejszą głupią decyzję (Zełenski ) to według mnie jest to fałszywe i głupie .