Nie udało się
18 głosów zabrakło do odrzucenia przez Sejm weta Nawrockiego. To był pierwszy test, czy walczyć z wetomatem na Krakowskim Przedmieściu – demolującym prace rządu i koalicji rządzącej – metodą parlamentarną. Niewiele zabrakło, ale nie udało się.
Jeśli ktoś wyobrażał sobie, że prawica posłucha błagań Tuska o odrzucenie weta dla dobra kraju, to po raz kolejny przekonał się, że to płonne nadzieje. Prawicy nie zależy na bezpieczeństwie Polski tak bardzo jak na upadku Tuska. Nie Rosję Putina ani siły prorosyjskie w Polsce uważają za główne zagrożenie, ale jednego polityka, na którego punkcie Kaczyński rozwija patologiczną obsesję – Donalda Tuska.
Codziennie przekonujemy się, jak fatalnie się stało, że do dużego Pałacu wprowadził się Nawrocki zamiast Trzaskowskiego. Jeśli Nawrocki zdążył w ciągu czterech miesięcy zawetować niemal 20 ustaw, to ile zawetuje do wyborów za niespełna dwa lata? Pozbawiony kwalifikacji do pełnienia swego urzędu usiłuje to nadrabiać hiperaktywnością w walce z rządem, narażając sterowność państwa.
Swoje prerogatywy wykorzystuje nie w interesie Polski, lecz partii, która wyniosła go na urząd. Walka między prezydentem a premierem, zamiast współpracy między nimi w tym, co najważniejsze dla dzisiejszej Polski, to czarny scenariusz chaosu, a wymarzony dla naszych wrogów zewnętrznych i wewnętrznych. Opozycyjna prawica zachowuje się tak, jakby Polska rządzona przez Tuska nie była państwem Polaków, więc można oskarżać go o wszystko.
W przypadku ustawy o kryptowalutach w PiS wymyślono, że napisało ją ,,lobby bankowe’’, choć żadna nazwa konkretnego banku nie pada, a kontrolowany przez Glapińskiego NBP przed kryptowalutami ostrzega. Równolegle PiS oskarża Tuska, że chce przykryć tą ustawą agonię państwowej agonię służby zdrowia, choć premier dzień przed głosowaniem brał udział w krajowej konferencji medycznej poświęconej jej naprawie.
Do tego doszły oskarżenia o teatr polityczny – utajnienie posiedzenia Sejmu – i związane z tym łamanie prawa np. przez ministra Żurka, który na czarnej liście PiS-u zajmuje dziś zaszczytne drugie miejsce za Tuskiem. Ktoś zażądał dymisji Żurka pod pretekstem, że ujawnił coś z zamkniętego posiedzenia. I tak bez końca, a o meritum jak najmniej. Polityczny odruch Pawłowa: jak Tusk, to nigdy razem, zawsze przeciw.
Dopiero powrót do władzy PiS przywróci w ich mniemaniu Polskę Polakom. Dlatego PiS ze skrajną prawicą będą do wyborów w taktycznym przymierzu wymierzonym w rząd Tuska, nie oglądając się na paraliżujące skutki tego nieformalnego sojuszu dla państwa. Dla nich więc i dla ekipy Nawrockiego Tusk nie rządzi, tylko co najwyżej administruje, i to z niemieckiego nadania, a zatem walka z nim jest moralnie i politycznie uzasadniona.
Przy takim podejściu nie ma najmniejszych szans, aby ośrodek prezydencki był tym, czym ma być według naszej konstytucji. Walka będzie trwała, państwo będzie słabnąć. Odpowiedzialność za to spada na prawicową trójcę: PiS, Konfederację Mentzena i Bosaka oraz „koroniarzy” Brauna. I wszystkich tych w społeczeństwie, którzy im sekundują. Tak to widzę, inaczej nie mogę.
Błędy i potknięcia rządu Tuska są mniejszym złem niż permanentna rebelia i odmowa współpracy po stronie prawicy w tym, co dobre dla państwa i obywateli, niezależnie od ich sympatii politycznych. W obecnym porządku świata państwo uważane jest, słusznie lub nie, za największe dobro, bo bez niego plany i marzenia jego mieszkańców nie mają żadnych gwarancji spełnienia.
W tym samym państwie nie może jednak być dwu rządów, dwu wymiarów sprawiedliwości i dwu społeczeństw w nieustannym zwarciu. Polska jest tu, gdzie jest na mocy porozumień zawartych ponad Polakami po ostatniej wielkiej wojnie. Innej nie ma i raczej nie będzie. Politycy wszelkich opcji, szczególnie prawicowych, ale też radykalnie lewicowych, jeśli uważają, że suwerenne państwo jest wartością ponadpartyjną, muszą się zdecydować, czy państwo, którym akurat z woli wyborców nie rządzą, jest mimo to ich państwem.
Tusk zaangażował swój autorytet przywódcy politycznego w legitymizację Nawrockiego jako prezydenta Polski. Zaryzykował tym samym utratę tego autorytetu w oczach części demokratycznego elektoratu. Uważam, że kierował się poczuciem odpowiedzialności za demokratyczne państwo prawa. Niestety, obóz Kaczyńskiego, który wygenerował Nawrockiego, nie odpowiedział tym samym, czyli uznaniem Tuska jako szefa rządu wyłonionego przez większościową koalicję ugrupowań prodemokratycznych z wszystkimi tego konsekwencjami, czyli z demokratyczną legitymacją do rządzenia.
Brak tej symetrii jest najgłębszym politycznym źródłem konfliktu zagrażającego dzisiaj funkcjonowaniu państwa i dobrostanowi jego obywateli. Kolejnych prób obalania wet Nawrockiego po porażce z lobby kryptowalut raczej nie widzę na horyzoncie. Nawet w przypadku ustawy „kojcowej”. Nienawiść Kaczyńskiego do Tuska jest tak silna, że choć lubi się przedstawiać jako przyjaciel zwierząt futerkowych, to w tym przypadku zmusi partię do obrony weta. Niszcząca i nieprzebłagalna logika polaryzacji polityki.
Komentarze
Bardzo mnie rozczarował pan Kaczyński. Myślałam, że naprawdę kocha zwierzaki:))) Kpię sobie, nie miałam wątpliwości, że poprze Batyra
Przemysł zbrojeniowy rozwija się znakomicie, a jakby mógł się rozwijać gdyby nie prowadzono wojen?
Podobnie z ktyptowalutami. Zaginął posiadacz wielkiej fortuny ulokowanej w kryptowalutach i wielu zastanawia się gdzie z tą fortuną przebywa, skoro nigdzie go nie ma.
Wczoraj na zamkniętym posiedzeniu sejmu premier Donald Tusk mówił o bezpieczeństwie. Tyle się dowiedzieliśmy. Mówił też o tych co temu bezpieczeństwu zagrażają, na co bez stosownych przepisów nie można zaradzić.
Ludzie mają wolną wolę mówią przeciwnicy premiera i mogą z tego korzystać. Tu narasta problem bo środkiem płatniczym w Polsce jest złotówka i nie należy nią szastać.
Tego wielu nie może zrozumieć, co jest powodem zmartwienia ministra finansów.
Przy nadmiernym zadłużeniu grozi bankructwo. Nie ma to tamto. Wierzycieli nie obchodzi skąd polski rząd weźmie na spłatę długów. Wtedy będziemy musieli tak tańczyć jak nam zagrają
@ls
Środkiem płatniczym w RP nie jest złotówka, tylko złoty polski.
Pani Kalino Pogląd że Prezes kogoś kocha jest ciut na wyrost, podobnie takie cechy przypisujemy albo przypisywano np. krokodylom sądząc nieopatrznie że się oswoił. SPADEK ENERGII U PREZESA NIE OZNACZA MENTALNEJ PRZEMIANY. Miniona awantura z tzw. Komfortem Futerkowym była głównie kontrolą lojalności Zbysia Z. której partia nie zdała. Brak poparcia wzburzył nawet posłankę B. Mazurek a Prezesss upokorzył Zbigniewa okropnie chcąc zerwać koalicję. Jeremiada i błaganie Ziobry o przyjęcie i wchłonięcie partii do PIS ukazały wyborcom gry Prezesa. Iedyne co prezes kocha to BYĆ WIELKIM . Koty prezesa mogą lubieć Pedigree z Indykiem .
Ten zdrajca kacapski nie ma tych problemów:
„aby uniknąć wciągnięcia w wojnę, musimy sprawić, by Węgry były silne”. Musimy uczyć się z historii! Wybory w przyszłym roku będą ostatnimi wyborami przed wojną. To, jaki rząd wybierzemy, będzie naszym losem w czasie wojny. Z rządem narodowym mamy szansę uniknąć najgorszego – ocenił węgierski premier.
Mój boshe … Węgry silne … w klipę.
Węgry w sojuszu z Rosją mogą być silne … ale przeciwko Słowacji.
Dzisiaj zdrajców i mocno fiśniętych dupków nie sieją…
Kryptowalutowa bańka kiedyś pęknie z hukiem. Ciekawa jestem kogo będą winić za poniesione straty bitcoinowi „byznesmeni”. Państwo ? Nawrockiego? Mentzena i spółkę? Obstawiam, że będzie to sakramentalna „wina Tuska”. Żałować ich nie będę ani im współczuć.
Głupota ma w sobie coś nieśmiertelnego. Rodzi się razem z człowiekiem – i trwa, choć cywilizacje zmieniają się, upadają, a myśli krążą wciąż te same. Trudno wytłumaczyć jej fenomen, bo jest jak ogień: niby wiemy, że parzy, ale dopóki sami nie wsadzimy palców w płomień, nie czujemy respektu.
Głupota nie potrzebuje ideologii, religii ani klanu. Wystarczy sam człowiek. Zawsze był skłonny wierzyć w proste obietnice, w baśnie o łatwym szczęściu, w tych, którzy krzyczą najgłośniej. Rozum wymaga wysiłku, a głupota – jedynie wygodnej bierności. Dlatego szerzy się jak pożar: szybciej, szerzej, zajadlej.
Największa tragedia polega na tym, że mądrość jest cicha, a głupota – hałaśliwa. Mędrzec zastanawia się i waha. Głupiec nie ma wątpliwości. Dla niego prostota jest dowodem prawdy, a krzyk — argumentem. I tak z pokolenia na pokolenie świat upodabnia się do jarmarku, gdzie najgłośniejszy handlarz sprzedaje najbardziej tandetny towar.
Ludzkość lubi wierzyć, że jest „coraz mądrzejsza”. Wynalazki, odkrycia, technologie – wszystko to ma świadczyć o naszym rozwoju. Problem w tym, że mądrość nie rośnie wraz z liczbą satelitów na orbicie. A głupota… głupota ma się świetnie. Przystosowała się do nowych czasów, dostała Internet, ekrany, mikrofony, algorytmy. Teraz potrafi rozprzestrzeniać się szybciej niż zaraza.
Głupota boi się prawdy, ale kocha emocje. Dlatego tłum zawsze był podatny na krzykaczy, proroków, wodzów i sprytnych cwaniaków. Historia nie jest niczym innym jak zbiorem dowodów na to, jak rzadko ludzie wybierali rozsądek, a jak często – samozagładę. Czasem myślę, że planeta nie tyle zginie od kataklizmu, co od zwykłej ludzkiej bezmyślności, tej codziennej, drobnej, która powoli podgryza fundamenty wszystkiego.
A jednak – mimo wszystkiego – człowiek potrafi też być dobry, myślący, wrażliwy. Zdolny do współczucia i do zadumy. Problem tylko w tym, że takich trzeba szukać. Prawdziwa mądrość nie pcha się na scenę. Chodzi bocznymi drogami, milczy, obserwuje. Nie narzuca się. I dlatego tak trudno ją zauważyć w świecie, który pokochał tanie krzyki.
Została mi jedna refleksja, podsumowanie całej tej życiowej obserwacji:
mądrość to wysiłek, a głupota – lenistwo.
I dopóki większość będzie wybierała to drugie, dopóty świat będzie szedł drogą, którą już znamy aż za dobrze.
Po ostatnich wyczynach Nawrockiego (wetowanie wszystkiego, co uchwalił Parlament) można orzec, że Nawrocki wygenerował nowy ustrój w Polsce, w Polsce porządek prawny opiera się na działaniach trójizbowego parlamentu – Sejm – Senat – Nawrocki.
Kaczyński ma obsesję Tuska (od dawna) oraz ma względem siebie magnificencyjną postawę podobną do postawy Trumpa) nacechowaną wyniosłą mądrością i przewagą moralną, głosi pogardę i wykluczenie wobec tych, z którymi nie jest w stanie wygrać.
Przykłady
Kaczyński w 2015 roku powiedział o imigrantach:
Różnego rodzaju pasożyty, pierwotniaki, które nie są groźne w organizmach tych ludzi, mogą tutaj być groźne.
Trump wczoraj powiedział o Somalijczykach:
Nie chcę ich w naszym kraju. Ich kraj nie jest dobry z dobrych powodów. Ich kraj śmierdzi i nie chcemy ich w naszym kraju — dodał. Jak zaznaczył, to samo może powiedzieć o innych krajach.
Ilhan Omar [lewicowa kongresmenka pochodząca z Somalii] jest śmieciem. Jej przyjaciele to śmieci. To nie są ludzie, którzy pracują. To nie ludzie, którzy mówią: chodźmy, chodźmy, zróbmy to miejsce wspaniałym. To ludzie, którzy nic nie robią, tylko narzekają.
Tak to się zaczyna.
TJ
Te wszystkie antypaństwowe szarże Nawrockiego , Kaczyńskiego i innych podobnych typów mają miejsce wyłącznie dla dobra kleptokracji. Nic innego ich nie obchodzi. Kaczyński dodatkowo ma osobisty uraz, bo publicznie Tusk go wiele razy ośmieszył. Wcześniej w czasach prezydentury Wałęsy, Kaczyński i cała ekipa ówczesnego PC została wyrzucona z biura prezydenckiego. Wraz z upływem czasu Kaczyński coraz cześciej zostaje publicznie skompromitowany i z tego powodu jego frustracja narasta. To się już skumulowało do takiego stopnia, że gość traci rozum. Gdyby jego wyborcy zrozumieli jak on ich głęboko ma w czterech literach, to by inaczej śpiewali. Złodziejstwo i nienawiść oraz kleptokracja górą – tak można w skócie opisać „wizję” państwa Kaczyńkiego.
My tu sobie w naszym grajdołku, tj. w Polsce gadu, gadu o odrzucaniu weta Nawrockiego, a red. Świerczyński w felietonie z 6-go bm.:”Strategia Ameryki….”prezentuje jasno stanowisko USA w/s Ukrainy, Europy i całego świata. I to wszystko, co wydawało się niektórym, jako chaotyczny bełkot Trumpa, co pozwalało nadal tkwić w złudzeniach, że Ameryka nas nie opuści, i mało robić, jest jasne i było jasne od dnia objęcia władzy w USA przez Trumpa,( ten czerwony dywan na Alasce itd.), że Europa musi wziąć się do roboty. I skończyć wreszcie z tym przerażającym gadulstwem, a zacząć podejmować decyzje: wywalić Orbana z UE, zapewnić Ukrainie środki z ruskich zamrożonych aktywów i znacznie przyspieszyć integrację krajów UE w celu stworzenia jednolitej siły. Uciszyć tych wszystkich ,którzy gadają o tzw. „suwerenności”, bo są to stronnicy interesów Rosji. Jak Putin staje się obrońcą suwerenności krajów w Europie, to dlaczego nikt nie powie Putinowi, że niech odda najpierw suwerenność poszczególnym narodom w Federacji Rosyjskiej(narody słowiańskie i cała masa narodów wschodnich i południowo-wschodnich). Zarówno gadka Putina, jak i Trumpa o suwerenności ma spowodować demobilizację państw Europy do pomocy Ukrainie. Nie mam danych, żeby wiedzieć, czy Europa, jeśli weźmie się do roboty, zdąży zbudować siłę na przywołanie Rosji do porządku, ale może się dobrze stało, że Tump potrząsnął Europą, że koniec złudzeń, że Ameryka będzie nadal chroniła Europę. Europa musi się obudzić. A polityka uprawiana w Polsce przez PiS, Konfederację, prezydenta : ,tzw.”walka o suwerenność” działa wyraźnie w interesie Rosji i Trumpa. Kiedy wreszcie rząd zacznie to jasno narodowi tłumaczyć?
Wymiana zdań na platformie X była jednym z tematów podanych na śniadaniu u Rymanowskiego.
Elon Musk stawia sprawę jasno. Odpowiada mu Radosław Sikorski.
Politycy obecni w telewizyjnym studio wyrażali jak zwykle swoje zdania. Każdy miał swoją rację przy własnym stoliku.
Skończył się czas okrągłego stołu.
Postawiono też ważne pytanie, dlaczego naszych przedstawicieli nie ma tam gdzie omawiane są sprawy pomocy Ukrainie w wojnie z Rosją. Bo polscy politycy są skłóceni twierdzili uczestnicy debaty.
Jakie wnioski powinni wyciągnąć telewidzowie?
Jestem kompletnie wyobcowana ze społeczeństwa – nie mam pojęcia, co to bitcoiny. Ale od czasu do czasu o nich czytam. Mianowicie mam stalkera, który pisze do mnie na moją pocztę i twierdzi, że zdobył dostęp do wszystkich moich kont internetowych, a także kamerki. I nagrał, jak oglądam strony pornograficzne. Jeśli nie wpłacę mu ileś tam bitcoinów, to owo nagranie opublikuje. Ja wówczas zmieniam hasła i przez jakiś czas jest spokój aż do następnego razu. Najwyraźniej te bitcoiny (cokolwiek to jest) są używane przez najgorszą szemraną hołotę. Nawet Kaczyński stwierdził publicznie, że powinny być zakazane, ale cóż – wsparcie „prezydenta”-kibola ważniejsze
@pielnie11
Ja od wielu miesięcy drżę na myśl, co zrobią amerykańskie wojska stacjonujące w Polsce, jaki dostaną rozkaz w razie agresji Rosji na Polskę
Rynek kryptowalut powinien zostać uregulowany przez UE, twierdzą niektórzy polscy obywatele nie związani z partiami politycznymi. Byłoby to ryzyko kontrolowane, w sytuacji braku jakichkolwiek zabezpieczeń przed utratą pieniędzy.
Można zanosić pieniądze do banku, a nawet wielu banków. Tam też jest ryzyko utraty wartości, ale mniejsze.
Można grać na giełdzie, albo w totolotka.
Można też lokować posiadany kapitał w precjoza, albo dzieła sztuki. Przyjemnie spoglądać w salonie na obrazy mistrzów, które z każdym dniem nabierają na wartości. Po co od razu w kryptowaluty?
Kalina
7 grudnia 2025
11:19
Mój komentarz
Znam podobną historię z najbliższego otoczenia, w której bitkoiniarze doprowadzili starsza osobę do ostateczności. I nie odbywało się to na początku przez długi czas tak jak w filmach – szantaż, straszenie, ponawianie, domaganie się wypełnienia zaleceń, bo jak nie, to…, itp., lecz metodą łowienia – phishing.
Jak speaker wykonujący zlecenia dla złodziei wyczuje cień uległości podczas pierwszej rozmowy, to ponawia kontakt z nowym scenariuszem, zachwala, prosi o pomoc, aksamitnym głosem zwraca się do osoby łowionej. np. pani Mario, potem pani Marysiu, mam dla pani zadanie, zaraz to pani wyjaśnię, dobrze?
Ta osoba była tak skołowana po kilku sesjach, ze wpłaciła jakąś „drobną kwotę na początek”. Po tygodniu – mam więcej, jest zysk, jak mówili. to działa. Płacę drugi raz. Też zysk.
I co się stało potem? Dzwoniła po rodzinie, prosiła o pożyczki. I skończyło się czym? Ostatecznym rozwiązaniem.
To wszystko rozpoczyna się od niewinnych głosów udawanych telemarketerów, którzy się uprzejmie przedstawiają, np. Karolina Wysocka po tej stronie (imiona są zawsze eleganckie, a nazwiska bardzo polskie), mam dla pana panie Michale w związku z tym, czy tamtym, propozycję, itd.
Niekiedy ci rzekomi telemarketerzy są tak bezczelni, że podają się za lekarzy i proponują bardzo niedrogie, z upustem sprzedawane lekarstwa, a przedtem pytają – co panu dolega (choć wyraźnie widać, że widzą, bo kupili wyniki badań np. krwi indagowanego lub kartę wypisu pacjenta ze szpitala) jakie dolegliwości pana trapią panie Michale. Mogę panu pomóc. mam propozycję, czy możemy porozmawiać – miłym opiekuńczym głosem rzecze telemarketowa Karolina. I tak dalej. Rybka złowiona.
TJ
@Kalina
Dajesz się nabierać na najtańszy trick. Ten „stalker” ma po prostu twój adres i próbuje cię straszyć nie mając żadnego innego dostępu do twoich kont ani do kamerki (dopóki nie klikniesz w jakiś link w jego emaliach). Nie wie, kim jesteś, nie zna nawet twojej płci. Najlepszą reakcją jest zignorowanie pogróżek i kasowanie takich listów bez czytania.
Obchody 34. rocznicy powstania Radia Maryja trwają w hali sportowej w Toruniu. Na uroczystości zjawili się licznie politycy PiS, wśród nich m.in. Przemysław Czarnek, Jacek Sasin, Antoni Macierewicz czy prezes Trybunału Konstytucyjnego Zbigniew Święczkowski. List od Jarosława Kaczyńskiego przeczytał Mariusz Błaszczak, słowa prezydenta Karola Nawrockiego do twórców i słuchaczy rozgłośni przedstawił szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
Jeden z nich też magister historii: „Świętujemy 34. urodziny @RadioMaryja. Dziękuję za lata głoszenia prawdy, wiary i wartości. Cieszę się, że mogę być częścią tej wspaniałej rodziny!” – chyba zakamuflowany bluźnierca to pisał.
List przysłał również poszukiwany listem gończym podejrzany przestępca, kombinator i złodziej Zero.
Ci tutaj plus ich promotorzy, sponsorzy, wódz i para-wodzowie, tłuki i paranoicy…
powinni już dawno siedzieć w pierdlu!
—————————————————–
Dlaczego tak mało się mówi o tym że PiS i jego wcześniejsze „firmy” są też dziełem służb (SB, ABW, CBA,…) i członków PZPR ?
Teraz kontynuują „robotę” predstawiciele
@Kalina
Domyślam się, że Pani bardzo sumiennie podchodzi do przeglądania swojej skrzynki e-mail i oprócz zakładki „odebrane”, jeszcze „spam” przegląda, podziwiam, ja nie dałabym rady
Bosonodzy faszyści czyli gówniarzeria otwarcie proputinowska
„Choćbyście nie wiem, jak się zawzięli — wy, czyli warszawka i elita — nie skleicie nas z „prorosyjskimi faszystami” z AfD — mówi działacz Ruchu Narodowego.
— A zresztą, im więcej gadacie o faszyzmie, tym bardziej nam rośnie. Bo jak w tytule jest: „Faszystowskie hasła na marszu”, a potem okazuje się, że ten faszyzm to „Bóg, Honor, Ojczyzna”, to wiele osób stwierdza: „OK, jestem faszystą„.
Prawdziwie gówniane gebelsy… bezczelne, umysłowo opóźnione, ale wiedzą, że wielu w Polsce jest jeszcze bardziej pierdolniętych i na to liczą w wyborach…
Będzie jak będzie … czyli płacz i zgrzytanie zębami…
Warto pamiętać o tym, o czym ta faszystowska gówniarzeria zapewne nie wie albo rznie głupa:
Aleksander Dugin jest bliskim sojusznikiem rosyjskiego prezydenta, nazywany przez niektórych „Rasputinem Putina”. Uważa się go za głównego intelektualnego architekta ultranacjonalistycznej ideologii, którą wyznaje wielu ludzi na Kremlu.
Dugin od lat wzywa Moskwę do bardziej agresywnego działania na arenie międzynarodowej i wspiera rosyjską inwazję na Ukrainę, która jego zdaniem powinna rozpocząć budowę imperium euroazjatyckiego – alternatywy wobec cywilizacji zachodniej.
O Polsce Dugin pisał, że jest państwem fikcyjnym i finansowanym przez Stany Zjednoczone.
————————————–
Troje europosłów Mentzena (Ewa Zajączkowska-Hernik, Marcin Sypniewski i Stanisław Tyszka — wiceprzewodniczący) — weszło do frakcji Europa Suwerennych Narodów, która liczy tylko 25 europosłów, za to z ośmiu państw.
[ Warto zapamiętać te nazwiska, z Mentzenem i Berkowiczem — zdrajcy stanu; zapisane zostają ich zbrodnie, czy będą tak sp…ć z Polski jak Szmydt, Ziobro, Romanowski i kolejni… ]
Ich towarzyszami są na przykład Bułgarzy z nacjonalistycznej partii Revival — otwarcie prorosyjscy, antynatowscy, rasistowscy, plujący na społeczność LGBT. Jest też węgierski Mi Hazánk Mozgalom, który tworzą secesjoniści ze skrajnie prawicowego Jobbiku, bo dla nich okazał się nie dość radykalny. Są uznawani za neofaszystów, tak samo jak czeska Svoboda a přímá demokracie. W takim gronie Alternatywa dla Niemiec (AfD) naprawdę jawi się jako partia dość umiarkowana.
Patrioci dla Europy, do których należy dwójka narodowców, to frakcja ponad trzy razy liczniejsza. Jej trzonem są francuskie Zjednoczenie Narodowe, nacjonaliści z hiszpańskiego Vox czy włoskiej Ligi fana Putina Matteo Salviniego.
— Mogliśmy być niezrzeszeni albo mogliśmy dołączyć do grupy, która daje większe możliwości walki o to, co zapowiadaliśmy (…). Mając taki wybór, można wejść do grupy nawet z samym diabłem, jeśli będzie walczył o te same postulaty, o które walczymy, bo to polityka realna — tłumaczył akces do Suwerennych Narodów wiceszef mentzenowców Konrad Berkowicz (drobny(?) złodziej sklepowy i spec od „problemów umysłowych”).
Przerażające jak gówniarzeria niepolska chce odgrzać nowym i starym pokoleniom „nowy raj na ziemi” pod butem dyktatury.
A przecież wszystko już było … jeszcze słychać echa tamtego finału rozpierduchy zafundowanej przez tamtych faszystów…
Śmierć faszystom !
https://www.youtube.com/watch?v=DSl9XNWV4Cw
https://www.youtube.com/watch?v=JCfs8XAA28Y
https://www.youtube.com/watch?v=egB0L0vOuGA
Słuchać i oglądać … i walić w pory … póki czas… tragiczni nieucy – bez wiedzy i wyobraźni…
To co się dzieje i to nie tylko w Polsce, ale szerzej w krajach demokratycznych, wygląda tragicznie. Elity i systemy polityczne uległy degeneracji. Nie dobro wspólne, ta Res Publica jest istotą rzeczy. Nawet interes klasowy już nie porządkuje sytuacji. Liczy się interes, taki gminnie pojmowany ,,MÓJ”, ,,MOICH”, ,,NASZYCH”.
Najlepszyn przykładem są pseudo negocjacje w sprawie Ukrainy. Trump i jego klika knują sprzedaż Ukrainy Rosja w zamian za możliwość DLA NICH współuczestnictwa w jej odbudowie-grabieży. Jeżeli obywatele mocarstwa nr 1 na naszej planecie, w obliczu i desperacji gnębiących ich problemów, wybierają takiego szarlatana do władzy* i ich system polityczny nie potrafił tej bomby rozbroić…to co tu mówić o Polsce. Ci (nasi) kolesie grają na siebie. Jak tak dalej pójdzie jeszcze będziemy wspominać Pinokia jako państwowca. (Coś jak po latach Millera.)
U nas okoliczności dla takich a nie innych wyborów politycznych są zdecydowanie bardziej obciążające niż w USA – nasz kraj nie jest krajem katastrofy społecznej. Jest ciągły wzrost, żyje się co raz lepiej (choć są pewne problemy – usługi medyczne), jest bezpiecznie ns ulicach. Nawet ja – socjalista -nie widzę powodów do wywracania stolika. Generalnie, pomimo różnych potknięć i problemów, idziemy w dobrym kierunku. ,,Polska rośnie w siłę a ludziom się żyje dostatniej” jak to mawiał klasyk. To skąd to zapotrzebowanie na radykalizm? Myślę, że jest nam implementowane z zewnątrz. Coś jak PiS wgrał ,,Polskę w ruinie”. Nie ma to umocowania w rzeczywistości ale…łatwiej wkręcić wqr… na drącego się, pijanego Ukraińca niż rozwalony system prawny. Nałroki, Mencen i Brałn właśnie na takim koniku jadą…
P S I A S P R A W A
Radość niebywała nastała. Cieszy się filozof. politolog,historyk i doktor nauk technicznych kilku humanistów, ekonomiści. prawnicy. medycy. Profesorzy. nauczyciele akademiccy, i wielu wykształconych mniej lub więcej ludzi. Kilku awanturników i warchołów sejmowych, jeden gówniarz z zaleczonym Aspergerem podnosi w górę ręce jakby przekroczył Rubikon. Ludzie mają poczucie wielkiej chwili. Co się stało Czy załatwili cokolwiek, rozwiązali problem. Nieee nic nie załatwili , UDAŁO SIĘ COŚ ZEPSUĆ KOLEJNY RAZ. Zepsuć , Uśmiechnięte z satysfakcji gęby się cieszą nasikali do piaskownicy. Ta grupa utytułowanych sinekurków i sinekurek mają opłacane komfortowe przedszkole i szeleczki i czas . DZIECIUCHY MAJĄ SOJUSZNIKA specjalistę od ustawek nie tylko kolejowych.
RADUJ SIĘ P[OLSKO Kabaret Pies Polski się nie zakończył. Bal trwa
Niech żyje bal.. Gra orkiestra i proszą na tańce.
Niech żyje bal uśmiechają sie wciąż pofyrtańce.
Choć wódki brak, bo zabronił teraz marszałek.
jest obok sklep jest ochota i komfort i szmalec,
@Kalina,
systematycznie dostaję „propozycje nie do odrzucenia” zapłaty w euro za pławienie się w pornografii.
Mój adres bardzo łatwo znaleźć na stronie instytucji, w której pracuję.
Faktycznie nie znają mojej płci, bo zwracają się do mnie jak do mężczyzny.
Za każdym razem przekierowuję maila na stosowny adres służb do walki z cyberprzestępczością.
Dla nich jest to ważna informacja. Przynajmniej tak mi odpisywali.
Moze warto „puscic kontrolowany”przeciek kto z calej prawicy jest umoczony w nielegalne interesy w kryptowaluty.I w nastepstwwie zlozyc jeszcze raz ustawe do Sejmu,i co zrobi Batyr.
@passpartout
Chyba oczywiste:)))
@tejot
To trwa z przerwami już jakieś 2-3 lata:))) Wystarczy zmiana z mojej strony hasła, zeby na jakiś czas ustały te szantaże. No i nie z nami takie numery, Brunner:))) Jeśli zwierzyłam się z tej przygody, to że względu na te botcoiny.
@AS
W troj-wladzy jaka mamy nad Wisla, czyli Sejm-Senat-Prezydent, o sumetrie takowej moze by nielatwo. Nawet przy takim podziale uprawnien jaki jest w Polsce, sprawa jest dosc skomplikowana, jak sie wydaje. No i do tego dochodzi jeszcze Kaczynski Jaroslaw, bedacy wladza nad wladzami.
Pani Kalino,
Tego stalkera proszę się nie obawiać.
Ja miałem od 2020 r. też kilka maili o podobnej treści i albo chodziło o euro, albo o dolary, albo o złotówki.
Kompletnie to zignorowałem, czyli na nie nie odpowiadałem, a 3-krotnie skierowałem zawiadomienie do Prokuratury (stalker popełnia występek z art. 191 § 1 KK w związku z art. 287 § 1 KK oraz w związku z art. 12 KK), która wszczęła dochodzenie, przesłuchano mnie, ale postępowanie umorzono, z uwagi na niewykrycie sprawcy.
Taki palant (stalker) stosuje bowiem groźbę karalną i chce wyłudzić od nas nasze mienie.
Jeżeli gospodarz by pozwolił, to przesłałbym do wykorzystania wzór takiego zawiadomienia, bowiem na to trzeba reagować.
Być może stalker trafi na kogoś, kto pornografię ze swojego komputera ogląda i obawia się szantażu. Ja (Pesel 41) na pornografie nie wchodziłem i nie wchodzę, stąd też jest dla mnie taki szantaż wkurzający. Ponadto – kamerkę mam osobno, a obiektyw jest przy tym zasłonięty.
Gdyby jednak stalker trafił na oglądacza, to jego mail jest też karalnym czynem (art. 286 § 1 KK)
Pozdrawiam (Pesel 41).
. ………….dnia 1 grudnia 2023 r.
Pan Prokurator
Prokuratury Rejonowej
w ……………
ZAWIADOMIENIE
o popełnieniu przestępstwa przeciwko wolności i mieniu
WNIOSEK
o wszczęcie postępowania karnego oraz o ściganie sprawcy na drodze tego postępowania
Na podstawie art. 304 § 1 KPK – uprzejmie zawiadamiam o popełnieniu przez nieznanego mi hakera – ściganego z urzędu występku przeciwko wolności – poprzez 11-krotne użycie wobec mnie w dniach od 27 i 28 listopada 2023 r. bezprawnej groźby celem zmuszenia mnie do przekazania mu korzyści materialnej w kwocie 1200 euro, co jest ściganym z urzędu występkiem o charakterze ciągłym określonym w art. 191 § 1 KK w związku z art. 287 § 1 KK oraz w związku z art. 12 KK.
Jako osoba pokrzywdzona tym występkiem (art. 49 § 1 KPK) wnoszę jednocześnie o wszczęcie w tej sprawie postępowania przygotowawczego i skierowanie przeciwko sprawcy gróźb aktu oskarżenia, przy czym w postępowaniu sądowym chcę mieć status oskarżycie posiłkowego.
W uzasadnieniu zawiadomienia uprzejmie podnoszę, co następuje:
Zamieszkując pod adresem wyżej wskazanym jestem także posiadaczem komputera i posiadaczem adresu mailowego (………………..oraz………….home.pl) – na serwerze szczecińskiej firmy home.pl.
W okresie od 27 listopada do 28 listopada 2023 r. na mój adres poczty internetowej nieznany sprawca, przedstawiający się jako haker, w dziale spam – skierował w sumie 11 maili zatytułowanych „Witaj, mój zboczony przyjacielu”.
W treści tej korespondencji wskazał on, iż będąc hakerem – nielegalnie zainstalował trojana na na dysku twardym mojego komputera, uzyskują dostęp do tego komputera, wszystkich moich danych osobowych, zdjęć i innych informacji, rzekomo odkrywając też, że jestem osobą, która masturbuje się w czasie oglądania stron porno, co zostało przez niego utrwalone i zostanie opublikowane, o ile nie zapłacę mu kwoty 1200 euro.
Rzecz jednak w tym, że przesłanki, na których oparł on swoją groźbę – nigdy nie miały miejsca, jako iż nie logowałem się na strony porno, a przy tym nie korzystam z kamery internetowej (jest ona przez cały czas zasłonięta i wykorzystywana była wyłącznie w toku sporadycznych krótkich rozmów przez Skypa ze znajomym z Kalifornii) i nie istniała także możliwość nagrania mnie w sytuacji opisywanej przez szantażystę. Moja korespondencja mailowa znana jest firmie komputerowej home.pl, od której można zażądać sprawdzenia – czy z komputera mojego były logowania do owych stron. Z mojego komputera, od początku posiadania poczty mailowej – korzystam wyłącznie ja.
Po otrzymaniu kilku maili – w poniedziałek dnia 27 listopada br. o godz. 15,25 porozumiałem się telefonicznie się z infolinią firmy home.pl (tel. 504-502-500), rozmawiając z pracownikiem o imieniu Kamila, której przedstawiłem zaistniałą sytuację i dowiedziałem się od niej, że tego dnia firma otrzymała w tej sprawie wiele telefonów od innych użytkowników kont.
Na potrzeby postępowania karnego zeskanowałem strony z dnia 27 i 28 listopada 2023 r., które wraz z wydrukiem korespondencji załączam do niniejszego zawiadomienia.
Na otrzymaną korespondencję nie odpowiadałem szantażyście, a jedyną moją reakcją był telefon na infolinię firmy komputerowej oraz dokonanie zrzutów ekranu w dniu 27 i 28 listopada br.
Z przedstawionych wyżej faktów, także z lektury wielokrotnie kierowanej pod moim adresem groźby – wynika, że nieznany mi sprawca, posługujący się poprawnie językiem polskim i różnymi skomplikowanymi adresami poczty nadawczej – usiłował groźbą wymusić na mnie dokonanie zapłaty kwoty 1200 euro.
Tego rodzaju postępowanie jest występkiem ściganym z urzędu, a występek ten jest także w tym przypadku przestępstwem ciągłym (art. 12 KK). Zdecydowałem się zatem skierować niniejsze zawiadomienie. Nie ulega przy tym wątpliwości, że mam w sprawie status osoby pokrzywdzonej.
Mam też nadzieję, że wiedza policyjnych informatyków z KWP w …………… będzie równa wiedzy szantażysty i że ustalą oni osobę, która zadała sobie trud skierowania do mnie 11 maili z różnych wymyślnych adresów mailowych, strzelając jednakże „kulą w płot”. Podobną korespondencję kierował on i kieruje do wielu innych osób, a niektóre z tych osób mogły ulec szantażowi.
Podobny szantażowy atak na mnie miał miejsce w październiku br., o czym poinformowałem Prokuraturę w sprawie 4306-4Dsd.2293.2023. Być może jest to ten sam sprawca, jako iż maili było też 11, co może wskazywać na pewien automatyzm i były one kierowane w 2 następujących po sobie dniach.
Nadmieniam, że brak jest zupełnie podstaw faktycznych do użycia wobec mnie szantażu, co może potwierdzić też firma home.pl, z serweru której korzystam i która dysponuje wiedzą co do moich połączeń mailowych, a tych do stron porno nie było.
załączniki:
zrzuty ekranu oraz przedruk korespondencji
@Pleva
6 grudnia 2025
20:42
Lajdacy i populisci potrafia glupich „zagospodarowac”. Dlaczego nie madrzy? Bo im madrosci nie wystarcza? Bo w swoja madrosc nie wierza?
Uchwała środowa… uporządkujmy kto za tym stoi:
„(…)
• przewodniczący składu dr hab. Krzysztof Wiak,
• sprawozdawca składu prof. dr hab. Paweł Czubik*** (wcześniej był w nielegalnej Izbie Dyscyplinarnej),
• dr hab. Tomasz Demendecki,
• dr hab. Marek Dobrowolski,
• prof. dr hab. Elżbieta Karska (prywatnie żona byłego europosła PiS Karola Karskiego),
• dr hab. Joanna Lemańska (była prezeska Izby Kontroli i dobra znajoma byłego prezydenta Dudy),
• dr hab. Oktawian Nawrot,
• prof. dr hab. Janusz Niczyporuk,
• dr hab. Grzegorz Pastuszko,
• dr hab. Tomasz Przesławski (były prezes nielegalnej Izby Dyscyplinarnej),
• prof. dr hab. Mirosław Sadowski,
• dr hab. Aleksander Stępkowski (wcześniej ważna postać w ultrakatolickim Ordo Iuris, wiceszef MSZ w rządzie PiS i główny inicjator tej uchwały),
• dr hab. Maria Szczepaniec,
• dr hab. Paweł Wojciechowski
• dr hab. Agnieszka Góra-Błaszczykowska (pełni obowiązki Prezesa Izby Pracy, była recenzentką doktoratu Łukasza Piebiaka***),
• Ewa Stryczyńska,
• dr hab. Leszek Bielecki,
• Jarosław Sobutka,
• prof. dr hab. Robert Stefanicki,
• dr hab. Agnieszka Żywicka,
• Renata Żywicka.
• dr hab. Agnieszka Góra-Błaszczykowska (pełni obowiązki Prezesa Izby Pracy, była recenzentką doktoratu Łukasza Piebiaka),
• Ewa Stryczyńska,
• dr hab. Leszek Bielecki,
• Jarosław Sobutka,
• prof. dr hab. Robert Stefanicki,
• dr hab. Agnieszka Żywicka,
• Renata Żywicka.
• dr hab. Agnieszka Góra-Błaszczykowska (pełni obowiązki Prezesa Izby Pracy, była recenzentką doktoratu Łukasza Piebiaka),
• Ewa Stryczyńska,
• dr hab. Leszek Bielecki,
• Jarosław Sobutka,
• prof. dr hab. Robert Stefanicki,
• dr hab. Agnieszka Żywicka,
• Renata Żywicka.
Zbigniew Korzeniowski
——————————————
* Używam za (JS) powszechnie przyjętego w Pisdowie neologizmu „neosędziowie”, „neofaszyści”, „neofita”, „neonazista”, „Neo-Pancreatinum forte”, itp.
** Do wydania w środę antyunijnej uchwały doprowadził trzyosobowy skład nielegalnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych — neosędziowie* Aleksander Stępkowski, Oktawian Nawrot i ławnik Marek Molczyk. Zadali oni zagadnienie prawne do połączonego składu dwóch Izb. Pytali o wzajemne relacje prawa europejskiego i karnego. O status wyroków TSUE i ETPCz w Polsce. I to oni nadali antyunijny wydźwięk środowej uchwale” (MJ).
***”Kilka dni przed wydaniem uchwały Czubik i Piebiak byli na prawicowym zlocie w Budapeszcie. Zrobili sobie tam zdjęcie ze skrajnym narodowcem Robertem Bąkiewiczem i zbiegłym na Węgry byłym wiceministrem sprawiedliwości Marcinem Romanowskim.
Zrobili sobie też zdjęcie z politykiem niemieckiej AfD„. (JS, https://www.onet.pl/informacje/okopress/neosedziowie-zakazuja-wyrokow-prawa-ue-jawny-polexit-prawny-komentarz/h9qqw7l,30bc1058)
@cxi
Bardzo dziękuję, ale nie będę się boksować z prokuraturą, która i tak nic nie zrobi w tej sprawie. Gdyby ten gad rzeczywiście chciał umieścić w sieci jakiś wygenerowany przez AI kompromitujący mnie filmik, już by to zrobił wcześniej. Olewam sprawę tym bardziej, że nic nie wiem o bitcoinach i nawet gdybym chciała mu je przesłać, nie wiedziałabym, jak to zrobić. Gad strzela na oślep i nawet nie wie, że atakuje starowinkę
@Jagoda
Wcześniej tak właśnie robiłam, ale gdzieś zapodział mi się adres cyberprzestępczości, która I tak nic nie robi w tej sprawie
Przyszedł prenumerowany od wielu lat przeze mnie kalendarz zmarłego niedawno Michaela Leuniga, odpowiednika polskiego A. Mleczki. Leunig publikował swe urokliwe rysunki w „The Sydney Morning Herald” i wiktoriańskim „The Age”. Wielu uważało, że jego twórczość nie miała wiele wspólnego z dziennikarstwem, gdyż podejmowane przezeń tematy obracały się głównie wokół ptaków, psów, kotów, wschodów i zachodów słońca itp. Wprawdzie nie miało to wiele wspólnego z wielką polityką ale była w tym wszystkim jakaś głębia infantylnej mądrości. Przykładem tego niech będą zamieszczone poniżej w kalendarzu na 2026 r:
POŻEGNALNE WPISY JESIENNYCH LIŚCI W KSIĘDZE GOŚCI:
Do widzenia i dzięks.
Przykro się rozstawać ale taki jest los liści.
Nic nie trwa wiecznie.
Pełno pięknych wspomnień.
Wielkie dzięki za wspaniale spędzony czas.
Piękne odwiedziny, mimo dziury jaką
wygryzła mi papuga.
Bye, bye wszystkim. Było klawo.
Czas się zabierać.
Trzymajcie się i moc serdeczności.
Ach te skojarzenia, często absurdalne. Spojrzawszy na tytuł felietonu „Nie udało się” przypomniał mi się fragment fillmu ze wspaniałą rolą J. Gajosa pt. „Żółty szalik”. Ten pijacki szloch z głębi wódczanej choroby ma znaczenie bardziej szersze niż mogłoby się wydawać. Można go bowiem odnieść do większości ludzkich poczynań.
https://www.youtube.com/watch?v=0BEo5wa_mdk
lemarc 20:47
Dlaczego masz nas wszystkich tutaj za tak niesprawnych w czytaniu tekstow, ze uwazasz, ze trzeba nam pokazac to co wazne tlustym drukiem. Uwierz mi – wszyscy na tym blogu potrafimy wylapac to, co wazne.
Jest to jedna z kilku przyczyn, z dla ktorych nie czytam twoich komentarzy.
@Kalina:
Czytałem o bitcoinach, gdy to zaczynało być modne (ale nie aż tak).
Generalnie, to taki pomysł libertariański (ideologia bardzo wyraźna) na „elektroniczny piniądz”, który jest rozproszony i tajny (uniemożliwienie kontroli państwa — ideał libertarian), o ograniczonej podaży (znowu: niechęć do psucia pieniądza podniesiona do absurdu) związanej z „kopaniem” (tworzeniem zestawów danych, spełniających kryterium, co matematycznie jest zadaniem trudnym i wymaga dużych mocy obliczeniowych).
Czyli, zdaniem libertarian, coś co może zastąpić nasze przelewy, czy gotówkę, zapewniając absolutną wolność zakupu-sprzedaży.
Jak to z wynalazkami libertarian — w praktyce ułatwia to tylko tym, którzy chcą ominąć regulacje (handel narkotykami*, sponsorowanie terroryzmu), oraz bawią się w spekulację (bańka**…). Koszty natomiast ponoszą wszyscy, bo „kopanie” bitcointów wymaga pracy wielu komputerów, wyposażonych w energochłonne karty graficzne — emisja CO2 z tym związana, ma być większa niż wielu państw…
PS.
Możesz czasem też przeczytać o technologii blockchain. To ten wynalazek, który umożliwił zaistnienie bitcoinowi, a potem innym kryptowalutom, bo pozwala w sposób tajny i rozproszony zapisać dane. Technologia miała różne państwowe dopłaty, jako obiecująca; choć jak zauważa znajomy złośliwiec — dotąd nie pojawiło się żadne użyteczne zastosowanie.
*) Nie jest to absolutne „bezpieczeństwo” dla przestępców. Były przypadki, gdy państwowe służby rozpracowywały rynek narkotykowy, obracający bitcoinami. Ale jest to kosztowne i czasochłonne. BTW. Były też przypadki kradzieży bitcoinów (oczywiście, ze względu na tajność, trudnego do wyśledzenia), więc bezpieczeństwa absolutnego i tu nie ma.
**) Z drugiej strony, gdybym wtedy „zainwestował”, byłbym bogaty, a tak… Nigdy nie wiemy, jak długo bańka będzie trwać, zwłaszcza, że ją wspiera np. Trump pieniędzmi państwowymi, a oderwanie od parytetu złota umożliwia dowolne kreowanie zapisów księgowych… Sky is the limit. BTW. Wiele osób przypuszcza, że na giełdzie mamy bańkę AI, i że tego runięcie jest bliskie i serio poważne — dla wszystkich, nie tylko dla naiwnych inwestorów.
@Slawczan:
Wybacz, że tak imiennie, ale jak zwykle, piszesz coś, w stosunku do czego chciałbym się określić, by lepiej przemyśleć własne stanowisko. Długo będzie 🙁
> Nawet interes klasowy już nie porządkuje sytuacji.
No… ostatnio to Warren Buffett twierdził, że wojna klas istnieje i jego klasa zwycięża. Gdy patrzysz na miliarderów, albo nawet na Kubę Wojewódzkiego, to znajdujesz ludzi, którzy świadomie (tak, padają takie deklaracje) prowadzą walkę klas, tyle że z perspektywy klasy wyższej.
> Liczy się interes, taki gminnie pojmowany ,,MÓJ”, ,,MOICH”, ,,NASZYCH”.
O, niezupełnie 😉 Pamiętam taki rysunek satyryczny, gdzie spotkały się dwie manifestacje: lewicowa i prawicowa. I prawicowa miała na plakatach „Ja”, „Moje”, a lewicowa: „My”, „Nasze”.
Idea lewicowa, to budowanie wspólnoty*, która pomaga potrzebującym. Potrzeby mogą iśc po linii ekonomicznej, ale też godnościowej, czy prawno-człowieczej.
Nie wiem, czy sprawiedliwie byłoby nazywać całą prawicę ruchem egoistycznym — konserwatyzm kiedyś szedł po zupełnie innej linii podziału (nowe-stare, a nie wspólne-indywidualne), ale dzisiaj w tych ruchach ogromne znaczenie mają libertarianie — tu już mamy skrajny indywidualizm. No i patrz wyżej: oligarchom zależy na zatomizowaniu społeczeństwa. To teraz przy nowej strategii obronnej USA, czy wypowiedziach władz Rosji, pada całkiem jawnie.
*) Mignęło mi, że powstała ostatnio praca, która wiąże lewicowość z miejskością, a prawicowość z wiejskością. Chodzi o to, jak blisko masz sąsiadów i jakie więzi z nimi — w mieście o wiele bardziej musisz liczyć na wytworzenie struktur i instytucji. Dodałbym, że też wszystkie kwestie tolerancji i poszanowania mniejszości są ważniejsze, gdy żyje się w ciasno upakowanej przestrzeni.
BTW. Mignęło mi też, że Roosevelt całkiem świadomie naciskał na indywidualne budownictwo mieszkalne, w opozycji zarówno do remontów, jak i do mieszkania w blokach, bo było to elementem antykomunistycznej inżynierii społecznej. „Jak masz dom, to nie masz czasu na działalność społeczną”.
> Jeżeli obywatele mocarstwa nr 1 na naszej planecie, w obliczu i desperacji gnębiących ich problemów, wybierają takiego szarlatana do władzy* i ich system polityczny nie potrafił tej bomby rozbroić…to co tu mówić o Polsce.
Też tego nie rozumiem, ale trochę piszę dlatego, że za mną chodzi myśl, którą wyrażałem pod poprzednim wpisem — istotą jest wojna kulturowa, czy cywilizacyjna, a cała reszta ma znaczenie pomocnicze.
Cytowałem tu kiedyś Sandela, który poświęcił książkę, szkodliwemu pojęciu „merytokracji”. Sandel twierdzi, że jako cywilizacja zachodnia zrobiliśmy dwie szkodliwe rzeczy: oparli sukces życiowy w całości na edukacji, oraz wyrzuciliśmy ze świadomości element szczęścia, jako czynnik sukcesu. To oznacza, że ludzie, którzy nie odnieśli sukcesu, są nie tylko biedni, ale i pozbawieni elementarnej godności, co sobie odbijają na „windzie” do sukcesu, czyli hierarchii wiedzy i kompetencji, symbolizowanych przez szkoły, uczelnie, autorytety.
Z Sandelem mam ten problem, że czy Polska (niski szacunek do autorytetu naukowego praktycznie od zawsze), czy Stany (biedni jednak głosują raczej na Demokratów; natomiast niewykształceni na Trumpa), sugerują, że czynnik ekonomiczny jest tu drugorzędny. Natomiast kwestia „godności” i „nikt nam nie będzie mówił, jak mamy żyć” — prawdopodobne ważna.
Znowu — „nikt nam nie będzie mówił, jak mamy żyć”, jako hasło antyelitarne, usprawiedliwiające rasizm, nacjonalizm, homofobię, pogardę dla ekologii, zdrowia publicznego, instytucji itp., byłoby zrozumiałe, ale tu pada pytanie — co z Kościołami, bo często ten bunt łączy się z fundamentalizmem religijnym.
I tu mam problem, choć „badania terenowe” wskazują, że przynajmniej polscy, prawicowi mężczyźni, są bardzo antyklerykalni i antychrześcijańscy, a jeśli popierają KK, to tylko jako mniejsze zło od świeckich instytucji, czy państwa.
> Coś jak po latach Millera.
Millerowi blisko było do Samoobrony, a ostatnio do skrajnej, antyukraińskiej i proputinowskiej prawicy 🙁
> Jest ciągły wzrost, żyje się co raz lepiej
Mów za siebie. Bo ja, z mojej banieczki, widzę że sporo się sypnęło koło 2022-2023. I wierzę, że statystyki nie kłamią, niemniej nie widzę tego wzrostu, ani u siebie na koncie, ani u znajomych.
> Myślę, że jest nam implementowane z zewnątrz.
Nie wykluczałbym kwestii godnościowych (patrz wyżej), choć z importem absolutnie się zgadzam. Język krytyki, jaki przyjmują antysystemowcy z prawa, jest kopią języka z amerykańskiej polityki. Tak samo duża część problemów i diagnoz. To nie ma odniesienia do Polski.
> wkręcić wqr… na drącego się, pijanego Ukraińca niż rozwalony system prawny.
BTW. Mam wrażenie, że kwestia względnego porządku na ulicach (względnego, bo ja wciągle widzę masę śmiecia wyrzucanego gdzie popadnie — do rowów, na przystanki itp., my tu wcale nie jesteśmy porządnym społeczeństwem), to efekt polskiej gentryfikacji — wzrostu zamożności i kryzysu demograficznego w tym samym czasie. Jesteśmy, przede wszystkim, starsi; a jak brakuje młodych, nabuzowanych mężczyzn, to nie ma komu popełniać przestępstw.
Tyle, że znowu — dużo tych problemów, to kwestie klasowo-społeczne (tak, mieszkałem długo niedaleko stadionu piłkarskiego; się napatrzyłem na rodzimą kulturę; mam też relacje, jak to wygląda w pokoleniu dzieci kiboli, jeśli tylko mieszka się w gorszej dzielnicy), które wypieramy, bądź przenosimy na imigrantów (to w końcu oni wchodzą w te relacje społeczno-klasowe, które wyparliśmy).
@Jagoda:
Jesteś ofiarą scamu? Mój „ulubiony” to zaproszenia od Illuminati do rządzenia światem. Że chętnie by mnie u siebie widzieli, tylko najpierw mam zadzwonić pod płatny numer…
@PAK4
8 GRUDNIA 2025
7:16
Czas umierać…
Jaki haker? Zwykły wędkarz działający na rympał. „Mój” był na tyle zdolny, że mnie nagrał, a ja w kompie kamerki nie mam.
A spam niestety trzeba przeglądać, bo czasami wpada niechcący.
@Pleva
Jaka siła kieruje Narodem , który w połowie chce być oszukiwany,
Głupota ? a może jednak hipokryzja. Błędne koło nienawiści,
kręcą się w nim wyjęte z narodowego panteonu i utytłane w błocie romantyczne mity. sprofanowana wiara i fałszywy lament nad niedolą ludu, ale ci ludzie wiedzą co czynią.
A wszystko dlatego, że pojawił się polityk, który mówi prawdę, że nie głupota jest jest tu problemem, a raczej gra egoistycznych interesów, niszczących państwo.
Zwalczają Tuska polityczni wrogowie utopieni w aferach.
Młodzieżowy lud antysystemowy z lewa i prawa, za brak wolności i kościół za jej nadmiar.
Emeryci wiejscy i miastowi, którzy domagają się godnego życia, choć do ich składek państwo dopłaca miliardy
Mafie od kiboli po kryptowaluciarzy, i uczciwi ludzie, którym brakuje do pierwszego.
Prezydencki minister Poboży tfu! hipokryta do kwadratu, prawi w TVN, że nienawidzi kłamstwa i hipokryzji – głupota w żadnym przypadku, to jest gra szklanych paciorków, Elektorat gra w nią z rozmysłem, bo szykuje się kolejne przekupstwo , tym razem 1000+.
Post Magdalena Środa
________________________________________
„Św. Augustyn, od kiedy, na żądanie matki, porzucił swoją kochankę (oraz dziecko) stał się rygorystycznym zwolennikiem czystości seksualnej. Sądził też, że im szybciej przestaniemy spółkować tym szybciej Ziemia się wyludni i osiągniemy Królestwo Niebieskie. Kilka dni temu prezydent Nawrocki powołał Radę ds. Rodziny i Demografii złożoną z (nieświadomych?) augustynistów; są tam niemal wyłącznie osoby, których poglądy i decyzje polityczne przyczyniły się do tego, że Polki panicznie boją się zajść w ciążę (bo nie rodzi się w kraju fundamentalizmu religijnego, hipokryzji i władzy oszołomów, dla których najważniejsze jest życie płodu a nie dziecka czy matki).
Czyżby prezydent Nawrocki pragnął tego samego co Augustyn, choć w nieco mniejszej, bo polskiej, skali??
Może to jakiś pomysł, by Polacy i Polki czym prędzej przenieśli się do Królestwa Niebieskiego?
Prezydencka Rada ma to przyśpieszyć a przy okazji jej członkowie (chyba) zarobią całkiem doczesne pieniądze…” (Post Magdalena Środa)
________________________________________
Nie mam żadnej wątpliwości, że ten nieszczęsny gangus cokolwiek z tego rozumie…
Ale ma pisdnych stróżów i suflerów Pridawkin et consortes…
ci propgandyści wcisną mu każdą ciemnotę a on tych tekstów ma się nauczyć na pamięć … i stosownie odmussolinić przed publiką.
Tu nie ma nawet zastosowania prawo Bogołomowa – pycha kroczy przed upadkiem, bo ono dotyczy dłuższych niż dwie kadencje okresów – vide Debil.
@Chandra Unyńska
Nieeee…tylko nie „Gra szklanych paciorków”. Tamta gra była dla wybitnych umysłów, które się w jej trakcie rozwijały aż do rozpoczęcia nowego etapu życia:)))) Ta PiSowsko-belwederska mierzwa może co najwyżej grać w cymbergaja
@ Kalina
Tak, bez wątpienia ma Pani rację. Józef Knecht nie ma nic wspólnego z knechtami Batyra. Może to dekadenckie skojarzenia z Niemcami w latach dwudziestych. Chodziło mi o to, że urzędnikom z pałacu wydaje się , że prowadzą tajemniczą i przebiegłą grę na wielu szachownicach, ale skoro jej zasady pojmuje pisowski elektorat- gra jest nie warta świeczki.
@Kalina:
Może masz rację. Ale żeby się tak przejąć samymi kryptowalutami?
Miałem trochę wyrzutu sumienia, że nie zacytowałem tego, co mówiono na ich obronę — że tajność, to nie tylko ukrywanie słusznie nielegalnych działań (narkotyki, unikanie podatków, terroryzm, szpiegostwo, itp.), ale także możliwość wspierania prześladowanych organizacji obywatelskich.
@PAK4
9 GRUDNIA 2025
7:11
Zawsze przejmujemy się tym, o czym nie mamy pojęcia i nad czym nie panujemy:)))