Ponuro, ale nie beznadziejnie
Polityczne wydarzenia roku mają wydźwięk ponury. Nadchodzący rok zapowiada się gorzej niż mijający. Chaos i turbulencje można opanować tylko jednością sił demokratycznych. Skrajna prawica w Polsce i na Zachodzie oraz putinowska Rosja są głównymi czynnikami destabilizacji.
Za te ponure wydarzenia uważam: w polityce międzynarodowej brak przełomu w sprawie przerwania agresji Rosji na Ukrainę, a w polskiej domniemaną przegraną Trzaskowskiego i wzrost poparcia dla braunistów.
Spotkanie Trumpa z Zełenskim na Florydzie uważam za tragifarsę. Żałosne piruety Zełenskiego nie pomogły i nie pomogą, bo Trump w jego obecności powtórzył kremlowską narrację, że Rosja też pragnie zakończenia wojny, gdy wszyscy, którzy mają oczy do patrzenia, widzą przecież, że to fejk dekady. Pieskow dzień po Florydzie podtrzymał warunek Kremla o całkowitym wycofaniu sił ukraińskich z Donbasu. Czyli de facto zakpił z 20-punktowego planu pokojowego, który zaakceptował prezydent Ukrainy.
Gotowało się w człowieku, gdy Trump po spotkaniu na konferencji prasowej częściej wymieniał Rosję niż Ukrainę, a Zełenski nie reagował. Sprawiał wrażenie pogubionego. Grał nieswoją rolę. Był tłem dla Trumpa, który oznajmiał po raz enty, że jeszcze tylko kilka tygodni, a ludzie przestaną ginąć. Really? Jeśli przestaną, to tylko wtedy, gdy Zachód wyzbędzie się złudzeń dotyczących reżimu Putina. Szansa na to jest, ale tylko w Europie.
Że przegrana Rafała Trzaskowskiego dramatycznie pokrzyżowała plany Tuska, to oczywista oczywistość. Tak samo jak oczywistością jest, że w tej sytuacji koalicja demokratyczna musi dotrwać do końca kadencji i to jest jej głównym zadaniem politycznym. Mało porywającym, ale niezbędnym, by z sensem spekulować o wyborach za dwa lata.
Co do brunatnych braunistów – czas skończyć z lamentami, jak to możliwe, że rosną w siłę. Rosną z wielu powodów, ale nie muszą dojść do władzy. Warunkiem ich powstrzymania jest postawienie przed sądem ich lidera. To może być proces ważniejszy niż Zbigniewa Ziobry.
Komentarze
Tak jest! Łobuza przed sąd i za kratki, a jego bandę zdelegalizować!
Z Zelenskiego nie ma co kpić. Cóż złowiek może…A że jedynym sposobem na Rosję to zwrócić Ukrainie broń jądrową i jakieś tam wyspecjalizowane pociski – to już chyba dzieci wiedzą. Ciekawe, komu Ukraina oddała tę broń i na kogo należy naciskać. Mam nadzieję, że nie Rosji…
Przykro jest na to patrzeć, ale Ameryka – poprzez Trumpa – staje się coraz bardziej imperialna, zaś jego samego mogę określać jako amerykańskiego imperialistę, o jakich słyszałem w czasach mojej młodości. Ten imperializm ma twarz Trumpa, gdy mówi tak o Kanadzie, jako o kolejnym stanie USA, jak też o tym, że musi mieć Grenlandię.
Podzielam też pogląd, że Rosjanie mają na niego jakieś haki z przeszłości, także z jego pobytu w Moskwie. Forsuje on bowiem przez cały czas linię Moskwy, a przy tym skamle o pokojowego Nobla. Zamiast więc powstrzymywać Putina – to przez cały czas go wspiera. Traktowanie Putina i Zeleńskiego w czasie ich spotkań z Trumpem podkreśla te różnice.
Zeleński może polegać wyłącznie na Europie, a ta nie może się dać podzielić w jego sprawie, zaś Ameryka coraz bardziej się oddala. To już nie kraj Buscha, czy jego poprzedników.
A u nas ? Jak spojrzy się na uczynki Brauna to trudno zrozumieć, że ma on poparcie znaczącej liczby rodaków. Palenie i deptanie flagi, niszczenie choinki, czy też wywalanie mikrofonu, itp. jak też zaprzeczanie eksterminacji Żydów – nie odsuwa od niego części Polaków, których poparcie przy urnie może okazać się dramatycznie szkodliwe za 2 lata. Ale czy ja tego dożyję?
CXI (Pesel 41).
Podobnie czułam się na początku stanu wojennego.
Nie przypuszczałam, że kiedyś skończy się „komuna”.
Skończyła się.
Tyle, że po stronie demokratycznej grały, z różnych powodów, USA i Watykan.
Dzisiaj USA i Watykan grają w drużynie Putina.
Jakie są widoki na przyszłość?
Zapadamy się w kolejny „ciemniejący wiek”?
Przed wybuchem pierwszej Wojny Światowej, któryś z dziennikarzy napisał, że sytuacja jest beznadziejna, ale niepoważna.
Obawiam się, że dzisiaj jest bardzo poważna. Na ile beznadziejna?
Nie wiem skąd te nadzieje na porozumienie w agresywnej wojnie kacapii z Ukrainą… przecież to od początku śmierdziało największym oszustwem w III. dekadzie XXI. wieku !!!
To zmowa paranoicznego oszusta i gangusa jakiego ameryka wydała z bezwzględnym zbrodniarzem świata i tyranem kacapów…, który za wszelką cenę chce by nowy porządek światowy był wynikiem podziału nie dwóch gangusów – Xi Jinping vs Trump / Vance J. D., ale trzech… plus oligarcha psychopata Putin czyli strefy wpływów:
WORLD US of America + AZJA Wschodnio-Południowa (+Afryka} + EUROAZJA (docelowo Europa Wschodnio-Południowa po kawałku i utrata na rzecz Chin Azji środkowo- wschodniej) – wystarczy popatrzeć na wyniki projekcji populacji państw i regionów w perspektywie 2075 i 2100…
Wypadki ostatnich dni potwierdzają perfidię i skalę tego oszustwa i łatwość z jaką Putinescu rozgrywa i ogrywa całą resztę fundując 24h/365 spektakl światowy dla tumanowatej i spranej widowni, która ogłupiona łyka wszystko jak pelikan cegłę, sterowany przez amerykąńskich i kacapskich oligarchów – jawnych i nieujawnionych… to może być kilkudziesięciu czy 150… właścicieli infrastruktury sieciowych systemów komunikacji publicznej i militarnej, kapitału papierowego i cyfrowego, nieruchomości i ziemi oraz przede wszystkim dobrze uzbrojonych, wyszkolonych i posłusznych dyktatorom armii …
Przegrał? Najpierw trzeba było głosy przeliczyć a potem mówić że chyba przegrał.
@Jagoda:
Ja to znam, jako anegdotę o sztabach generalnych państw centralnych w czasie I wojny światowej:
Niemcy: Sytuacja jest co prawda poważna, ale nie beznadziejna.
Austro-Węgry: Sytuacja jest beznadziejna, ale bynajmniej nie jest poważna.
***
A tak w ogóle, to Nam Wszystkim życzę dużo nadziei na Nowy Rok i przyszłość. Bo to bardzo wielka wartość — zarówno w życiu, jak i polityce.
@cxi:
USA jest imperialne od dłuższego czasu. Wyraźnym znakiem była choćby wojna Amerykańsko-Hiszpańska.
Natomiast to, co robi Trump, to zerwanie maski z jednej strony, a prymitywizm metod z drugiej.
PS.
Piszesz o Braunie? No to dodam, że dzisiaj jest planowany „protest rolników przeciwko polityce UE”. Należy spodziewać się utrudnień w ruchu. Tu się cenzuruję, bo wiele brzydkich rzeczy podejrzewam, ale siłą rzeczy, jeszcze nie wiem.
Warto prenumerować”Politykę’ choćby dla przyjemności poczytania wstępniaków redaktora J.Baczyńskiego,ot,choćby dzisiejszy:”Trump cesarzem lokalnych trumpków”.Warto prenumerować „Politykę” dla możliwości czytania artykułów Gospodarza i dla możliwości twórczego podyskutowania z blogowiczami.
Z Okazji Nowego Roku 2026 życzę Gospodarzowi i wszystkim aktywnym uczestnikom dyskusji – wszystkiego najlepszego!
@lemarc
30 grudnia 2025
0:44
A do ktorej kategorii zaliczasz politykow z krajow EU? Do tych co przynaleza do „tumanowatej i spranej widowni”? Czy do tych co chca rzadzic przy pomocy
„kapitału papierowego i cyfrowego, nieruchomości i ziemi oraz przede wszystkim dobrze uzbrojonych, wyszkolonych i posłusznych dyktatorom armii”?
A jaka role w twojej teorii spelniaja obywatele/wyborcy? I czego chca i dlaczego nie osiagaja?
Moja propozycja przyczyn wzrostu notowań Brauna wprawdzie nie przeszła w poprzednim watku, ale artykuł Naczelnego jest:))):
„Reakcją na ekscesy modernizmu był zwrot w prawo i w tył, w stronę konserwatyzmu obyczajowego, nacjonalizmu, lokalnych mitologii godnościowych. Także politycznego populizmu autorytarnych, charyzmatycznych obrońców ludu.”
I tak jest, niestety. I nie ma pytania, co było pierwsze: jajo czy kura
When I was just a little girl
I asked my mother, what will I be
Will I be pretty, will I be rich
Here’s what she said to me.
Que Sera, Sera,
Whatever will be, will be
The future’s not ours, to see
Que Sera, Sera
What will be, will be.
When I grew up and fell in love
I asked my sweetheart what lies ahead
Will we have rainbows, day after day
Here’s what my sweetheart said.
Que Sera, Sera,
Whatever will be, will be
The future’s not ours, to see
Que Sera, Sera
Te ciągłe pytania o przyszłość oraz FAŁSZUJACE SZKLANE KULE JASNOWIDZÓW I ANALITYKÓW , O sytuacjach POWAŻNYCH I BEZNADZIEJNYCH w kontekście historycznym napisano wiele. Historia ciągle zaskakuje. Pozostaje piosenka Doris Day optymistyczna bez wchodzenia w szczegóły. Będą pytania i domniemania,
Domniemania domniemania .. domniemania
Do mnie Mania krzyczy przy obiadach i śniadaniach .. łapami nie jedz .. ludzie wymyślili już dawno łyżkę i widelec. ŻYCIE SIĘ TOCZY .
@pielnia
Dziękuję w imieniu własnym i Redakcji.
@Kalina
30 grudnia 2025
10:57
Ekscesy modernizmu? Ktore konkretnie?
Czy np. zadanie, zeby nikt doroslym nie zagladal do lozka bylo ekscesem?!
A zadanie aby KK nie mieszal sie do polityki tez?
Jednym wielkim ekscesem dla prawicy jest chyba to, ze ona sobie nie moze innymi porzadzic tak jak chce 😉
Bezpieczeństwo socjalne, małe ryzyko finansowe, równowaga praca–życie, mały poziom przestępczości z użyciem broni, gęsty transport publiczny, dużo płatnego urlopu, krótki tydzień pracy, powszechna opieka zdrowotna, relatywnie małe koszty własne, mniejsze ryzyko bankructwa przez chorobę, rozbudowane zasiłki i ochrona socjalna. Najbardziej spektakularny i efektywny projekt rozbudowy struktury społecznej jaki kiedykolwiek do tej pory wykreowała ludzkość. Oto Unia Europejska. Przedmiot zazdrości świata, wyrażający się w pogardliwych komentarzach władców odchodzących w przeszłość dotychczasowych mocarstw, którzy mają ogromne problemy we własnych krajach.
Budujący jest obraz powstającego sojuszu państw Bałtyckich. Finlandia, Szwecja, Dania, Polska, Estonia, Łotwa, Litwa. 66 milionów ludzi z budżetem przeszło 2.5 bln Euro. Rzeczowi, konkretni, realistyczni przywódcy. Słuchać takiej osoby jak Alexander Stubb to czysta przyjemność. Projekty rozbudowy infrastruktury, w tym wojskowej.
Damy radę.
No i jestem w Polsce. Ogarnął mnie dziwny spokój, który szybko został zburzony przez okropny smród węglowej, smołowatej spalenizny, gryzącej w nos i płuca. Błskawiczna neutralizacja przyjemności życia na tej ziemi, „tej ziemi”.
Ten rodzaj samozagłady jest tylko częścia wielowiekowego procesu naszej wszechobecnej samozagłady. Czasami myślę, że jesteśmy jacyś przeklęci. Ciągłe istnienie państwa jest nam dane tylko dzięki nieustannym zmaganiom się z siłami robiącymi temu krajowi niedźwiedzią przysługę ((wersja optymistyczna)) lub deletkującymi się rujnowaniem czego się da, znajdującymi w tym własny interes.
Szkoda, że nie stać nas na więcej.
Życzę wszystkim, by rozsądnym ludziom udało się zachować pakiet większościowy w tej polskiej spółce z bardzo ograniczoną odpowiedzialnością.
Szczęśliwego Nowego Roku.
Co do wojny Ukrainy z Rosja, to mozna powiedziec, ze USA i UE wykorzystaly wszystkie dostepne srodki pomocy Ukrainie. Ukraina otrzymala setki miliardow dolarow. Ukraina otrzymala nowoczesna bron (poza bronia nuklearna i rakietami dalekiego zasiegu). Ukraina otrzymala od USA i UE wszelkie dostepne dane wywiadowcze. Na Rosje zostalo nalozonych wiele tysiecy sankcji. Mimo tego, Rosja ma rosnaca przewage na polu bitwy. Zatem pojawia sie pytanie czy lepiej aby Ukraina zajela sie powazna dyplomacja, czy lepiej nadal toczyc walki z silniejsza strona. Obecna dyplomacja, to dyplomacja na niby. Dyskutuja ze soba uczestnicy jednej strony konfliktu, strony slabszej. Ze znanych mi historycznych opisow wojen, nigdy nie zdarzylo sie aby strona slabsza dyktowala warunki pokoju stronie silniejszej. Rosyjskie warunki zakonczenia wojny sa brutalne. Ukrainskie warunki zakonczenia wojny to nic innego jak marzenia. Moze istnieje jakis kompromis akceptowalny dla obu stron. Aby znalezc taki kompromis trzeba byc realista i wykazac duze zdolnosci dyplomatyczne.
Co do Trumpa, to Trump jest imperialista tylko na papierze. Pozycja Trumpa jest bardzo slaba. Dla przygodnego obserwatora, Trump moze sie wydawac dyktatorem, ale to taki dyktator, ktory moze tylko tyle, na ile pozwola mu wazne osoby stojace za jego plecami. A ze zachowuje sie po grubiansku, to oznacza, ze jest slaby, bo tyle tylko jemu zostalo z udawania silnego dyktatora.
Na koniec, zycze autorowi i wszystkim blogowiczom, tradycyjnie, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2026, may the Force be with you.
@mfizyk
30 grudnia 2025 10:33
A do ktorej kategorii zaliczasz politykow z krajow EU?
A jaka role w twojej teorii spelniaja obywatele/wyborcy? I czego chca i dlaczego nie osiagaja?
—————————-
Jakieś nieporozumienie …?
Nie formułowałem żadnej „teorii kategoryzacji polityków” ani teorii „o roli wyborców”, ani o tym „czego oni chcą i dlaczego nie osiągają?”
Napomknąłem o Trumpie – oszuście i paranoicznym maniaku trawionym swymi chorymi obsesjami i manią wielkości, którego „kupili” amerykańscy oligarchowie marzący o technofeudalizmie – nowym systemie gospodarczym – w którym duże firmy technologiczne mają władzę podobną do dawnych panów feudalnych. Firmy te kontrolują platformy cyfrowe, dane i rynki internetowe. A teraz chcą jeszcze władzy politycznej, stanowić prawo, narzucać religię państwową, a większość siły roboczej zapędzić do niewolniczej pracy pod całodobowym nadzorem… i ustawicznym hałasem reżimowej propagandy prowadzącej do przyspieszonej degeneracji zanikającego mózgu.
Na drugim biegunie będzie dużo mniej liczna hodowla wyselekcjonowanych talentów, zapewniających progres w zdobywaniu / utrzymaniu przewagi nad konkurentami – z czasem wszystkie udziały i bogactwa ziemi i kosmosu będą własnością kilku rodów ziemskich… a że nuda i nadmiar złota zabija… to i oni wymrą … a z czasem nadejdzie zapowiadana epoka lodowcowa… wyginięcie większości gatunków fauny i flory i wszystko rozpocznie się od nowa… prawie od zera…
Aż do kolejnego cyklu…
A zatem – dla nas żyjących dzisiaj – prawdopodobieństwo doczekania epoki lodowej jest znikome, ale prawdopodobieństwo śmierci ludzi w wyniku wojny wywołanej przez debili u władzy jest dzisiaj znaczne, a przy użyciu broni atomowej i broni termojądrowej bliskie pewności…
Stąd uzasadniony strach i długotrwałe lęki…które prowadzą też do przedwczesnej śmierci często w męczarniach chorych nieszczęśników i ich opiekunów.
Stąd życzenia śmierci dyktatorom i niebezpiecznych chorych graczy politycznych, których trapią paranoje… zanim nie będzie za późno!!!
I coś na koniec o poglądach przeciętnych grudniowych potencjalnych wyborców.
Na pytanie, kto najbardziej zasłużył na prestiżowy tytuł „Człowieka Roku 2025„, aż 26,6 proc. badanych wskazało Karola Nawrockiego. Rezydent RP zdobył ponad dwukrotnie więcej wskazań niż kolejna osoba w rankingu.
Za plecami faworyta ankietowani wskazywali osoby ze świata sportu i nauki. Zdaniem 11,6%. respondentów na tytuł „Człowieka Roku” zasługuje Iga Świątek, która w sondażu znalazła się na pozycji drugiej.
Tuż za nią, z minimalną stratą, uplasował się Sławosz Uznański. Polskiego astronautę jako osobę godną tego wyróżnienia wskazało 11% badanych.
W opinii 9,3% ankietowanych na tytuł „Człowieka Roku 2025” zasłużył premier Donald Tusk. Jest on najwyżej notowanym politykiem z obozu rządowego, czyli będącego w opozycji wobec lidera tego sondażu.
Piątą lokatę pod względem wskazań zajął Jerzy Owsiak (8,3%). Ciekawostką jest obecność w zestawieniu Donalda Trumpa, którego za „Człowieka Roku” w Polsce uznałoby 5,9 badanych, oraz nowej głowy Kościoła – Papieża Leona XIV, którego wskazało 3,4%
respondentów.
Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wskazało 2,8% badanych, a Roberta Lewandowskiego – 2,6%. Dalsze miejsca zajęli m.in. Wojciech Szczęsny (2 %) czy kardynał Grzegorz Ryś (1,8 proc.).
Co ciekawe, 5% badanych nie potrafiło wskazać osoby, która zasłużyła na ten tytuł, a 3,5% uznało, że żaden z wymienionych kandydatów nie jest go godzien.
I co mniemać o takim ludzie?
————————–
344 dni urzędowania Donalda Trumpa
39% aprobuje, 56% nie aprobuje, 4% nie jestem pewien
Wskaźnik poparcia netto prezydenta wynosi -17pp punktów procentowych, spadek o 2,5 pp od zeszłego tygodnia.
Last updated on December 30th 2025
Krytyki pod adresem prezydenta USA nie szczędził też były amerykański ambasador w Ukrainie, Steven Peifer. „Trump ma największy i najlepiej finansowany wywiad na świecie. Mógł go zapytać o rzekomy atak na rezydencję Putina]. Zamiast tego przyjął słowa Putina za dobrą monetę” – ocenił.
„Putinowi pewnie trudno uwierzyć, że może rozgrywać Trumpa z taką łatwością” – dodał.
Wrabianie debila czy ustawka?
W każdym wypadku zapowiedź wielkich problemów… szczególnie dla nas i Przydacza z Cenckiewiczem z Pisdowa…
——————————
wojtek_ab
30 grudnia 2025
19:39
Co do wojny Ukrainy z Rosja, to mozna powiedziec, ze USA i UE wykorzystaly wszystkie dostepne srodki pomocy Ukrainie. Ukraina otrzymala setki miliardow dolarow. Ukraina otrzymala nowoczesna bron (poza bronia nuklearna i rakietami dalekiego zasiegu). Ukraina otrzymala od USA i UE wszelkie dostępne dane wywiadowcze. Na Rosje zostalo nalozonych wiele tysiecy sankcji.
Mój komentarz
Najbardziej w powyższej geopolitycznej strategicznej analizie podoba mi się fachowe stwierdzenie o tym, że „na Rosje zostało nałożonych wiele tysięcy sankcji.”
8 tysięcy, 23 tysiące?
Przypominam – Rosja ma za mało motocykli, co bardzo utrudnia jej błyskawiczne zajęcie całej Ukrainy.
TJ
@mfizyk
Pytanie do red. Baczyńskiego:)))
@lemarc
30 grudnia 2025
20:33
„A do ktorej kategorii zaliczasz politykow z krajow EU?
A jaka role w twojej teorii spelniaja obywatele/wyborcy? I czego chca i dlaczego nie osiagaja?”
—————————-
Jakieś nieporozumienie …?
Nie formułowałem żadnej „teorii kategoryzacji polityków” ani teorii „o roli wyborców”, ani o tym „czego oni chcą i dlaczego nie osiągają?”
A szkoda, bo pewno nie tylko ja czekam na rozwiazanie problemow. Zamiast tylko ich subjektywne i wybiorcze opisywania 🙁
Bo tak z mojego doswiadczenia, to wskazywanie winnych nie rozwiazalo jeszcze zadnego problemu. A wybrac sobie lepszy „lud” tez jest ciezko 😉
@Kalina
30 grudnia 2025
21:08
To po co powielac czego sie nie wie albo nie zrozumialo?
@wojtek_ab:
> Co do wojny Ukrainy z Rosja, to mozna powiedziec, ze USA i UE wykorzystaly wszystkie dostepne srodki pomocy Ukrainie.
Wiele pomocy było wstrzymywane, jako zbyt ofensywne, albo nie dające się szybko zastąpić w arsenale zachodnim. Albo sprzeczne z prorosyjską polityką Trumpa (dotyczyło to blokowania przez Republikanów pomocy za czasów Bidena).
> Ukraina otrzymala setki miliardow dolarow.
Wiki: 380 miliardów; w tym 118 miliardów pomocy wojskowej. Sformułowanie „setki miliardów” może tu być mylące, bo trafnie oddaje tylko łączną pomoc, a nie pomoc wojskową, która jest tematem kolejnego zdania.
> Ukraina otrzymala nowoczesna bron (poza bronia nuklearna i rakietami dalekiego zasiegu).
F-35? B-2? Jakieś nowoczesne fregaty? Aktualnie produkowane czołgi?
Ukraina dostawała broń z przełomu stuleci głównie. Oczywiście, na tle broni poradzieckiej (czyli sprzed 1990 roku, w dodatku już naznaczonej kryzysem) nowoczesną. (Np. na Zachodzie stwierdzono, że nie ma sensu modernizować za bardzo dział czołgowych, bo te radzą sobie bez problemów z najnowszym sprzętem rosyjskim.) Ale to nie jest najnowocześniejsze, czym Zachód dysponuje. Raczej przekazywano broń, która i tak była przeznaczona do wymiany, czasem tylko (F-16 dobrym przykładem), dodając pakiety modernizacyjne.
> Ukraina otrzymala od USA i UE wszelkie dostepne dane wywiadowcze.
Szczerze, to nie wiem. Ukraina na pewno była wywiadowczo wspierana, ale wątpię by udostępniono „wszelkie” dane wywiadowcze, bo to oznaczałoby ujawnienie źródeł czy technologii. Tego się nie robi.
> Na Rosje zostalo nalozonych wiele tysiecy sankcji.
Nie będę tejota powtarzał.
> Mimo tego, Rosja ma rosnaca przewage na polu bitwy.
Ile tygodni temu mnie tu Marcus zapewniał, że jest tuż, tuż, od przełamania obrony Ukraińskiej? Ukraina od tego czasu trochę straciła, a trochę zyskała.
Rosja potrafi mieć przewagę, np. w masowym użyciu dronów, albo atakach paraliżujących infrastrukturę cywilną. Ale wciąż daleko od „rosnącej przewagi na polu bitwy”.
> Zatem pojawia sie pytanie czy lepiej aby Ukraina zajela sie powazna dyplomacja
Piszesz bez polskich znaków, więc umyka mi nieco gramatyka i nie wiem, czy to Ukraina ma się zająć, czy Ukrainą ma się zająć. Innymi słowy, czy widzisz ją tu jako przedmiot, czy jako podmiot?
> czy lepiej nadal toczyc walki z silniejsza strona.
Powiem to tak: wyobraź sobie, że Cię ktoś napadł, próbuje przystawić nóż do gardła i zabić; i tak trwacie w walce od dłuższej chwili. Co byś powiedział na radę, by przestać walczyć a zacząć poważnie negocjować, czy chcesz stracić życie jednym cięciem, czy może dwoma?
Ja wiem, rozumiem, w praktyce może być tak, że żadna policja nie przyjedzie i jedyne co się da zrobić, to jakiś rozjemca, który doprowadzi do sytuacji, że tylko oddasz portfel, a zachowasz życie. Tyle, że radzenie, by tak negocjować, to wciąż słaba rada dla napadniętego. (Choćby dlatego, że nie masz żadnej gwarancji, że stracisz i portfel i życie.)
> Obecna dyplomacja, to dyplomacja na niby.
Przypominam kiedyś tu cytowanego specjalistę od negocjacji: w każdych negocjacjach jest taki próg, gdzie lepiej trzasnąć drzwiami, niż negocjować. „Rozmowy”, „poważna dyplomacja”, czy nawet „pokój” nie są wartościami tak absolutnymi, by wszystko dla nich rzucać.
> Rosyjskie warunki zakonczenia wojny sa brutalne.
Rosja chce w negocjacjach osiągnąć więcej, niż jest w stanie osiągnąć bronią. I jeszcze dostać za to że ukradła zapłatę. W znanych mi historiach negocjacji, jeśli coś chcesz (np. zniesienia sankcji), to musisz z czegoś ustąpić. A nie mieć ciastko i zjeść ciastko.
Cóż, wiem, Rosja wie, że trafiła na głupiego za Oceanem; liczy też na skuteczną propagandę. No i ma prezydenta, który raczej zablefuje by osiągnąć wszystko, ryzykując nawet kompletny upadek kraju, niż pójdzie na realny kompromis. Ale to wciąż ich, Rosjan, problem, nie Twój, czy mój.
> Co do Trumpa, to Trump jest imperialista tylko na papierze.
Raczej na X.
> Pozycja Trumpa jest bardzo slaba.
Trump walczy o przekształcenie USA w dyktaturę (to się nazywa: „teoria jednolitej egzekutywy”) i oczywiście napotyka w tym przeszkody. Nie wiem teraz, czym się jego walka skończy. Niemniej tego, że dopiero chce być dyktatorem, a nim jeszcze nie jest, nie traktowałbym jako negowania kierunku jego działania.
A! I pomagają mu w tym „osoby stające za plecami”; bo sam Trump jest na taką walkę za mały.
@mfizyk
Przedziwny ten pański post:))) Chyba wszyscy tu powielamy informacje, które zaczerpnęliśmy z różnych źródeł, a których nie jesteśmy w stanie sprawdzić:))) Co do tezy red. Baczyńskiego, że popularność prawicowych partii napędzają lewicowe hasła (z czym się całkowicie zgadzam), nie są to „informacje”, tylko diagnoza Naczelnego, do której ma prawo, a nawet dziennikarski obowiązek. A że zwykle red. Baczyński trafia w punkt, radziłabym go nie lekceważyć
Trump walczy o przekształcenie USA w dyktaturę ”
Mój komentarz
Trump, to trzy w jednym – narcyz, megaloman, mitoman.
TJ
Miej cierpliwość dla tego wszystkiego,
co w twoim sercu jest nierozwiązane.
Spróbuj pokochać same pytania.
Nie szukaj odpowiedzi,
które nie mogą być ci dane,
ponieważ nie potrafiłbyś ich przeżyć.
Sztuka zaś w tym, aby wszystko przeżyć.
Żyj więc teraz pytaniami.
Może właśnie wtedy
stopniowo, niepostrzeżenie,
pewnego, odległego dnia
dożyjesz odpowiedzi.
R.M.Rilke
Odwagi cierpliwego i mimo wszystko pogodnego życia pytaniami …
Szczesliwego i zdrowego Nowego Roku!
Nie dajmy sie zmietosic przez ten aktualny Swiat. Tyle przezylismy, to i teraz damy rade 🙂
Szczęśliwego Nowego Roku 🙂
@Kalina
31 grudnia 2025
11:51
Co do ostatniego artykulu red. Baczynskiego podam dwa cytaty.
Pierwszy:
…załamała się obowiązująca od dekad wizja lepszego świata, postępu ludzkości. To miał być wolny handel wiążący różne kraje siecią pokojowej kooperacji i wymiany; powszechnie dostępny internet służący edukacji i zbliżeniu ludzi; wspólna troska o planetę, jej klimat i środowisko naturalne; ochrona praw człowieka jako moralne zobowiązanie szczęśliwszych społeczeństw; postulat zwalczania rasizmu, zakaz dyskryminacji mniejszości, także seksualnych, religijnych, etnicznych, prawo azylu – i można by jeszcze wymieniać. Tyle że, patrząc z perspektywy pierwszej ćwierci nowego wieku, ludzkość (znowu?) nie dorosła do ideałów, dziś pogardliwie nazywanych „lewackimi”.
I drugi:
Reakcją na ekscesy modernizmu był zwrot w prawo i w tył, w stronę konserwatyzmu obyczajowego, nacjonalizmu, lokalnych mitologii godnościowych.
Pierwszy cytat zawiera konkretne informacje (o celach liberalno-lewicowej polityki) i opinie/ocene sytuacji przez red. ( ludzkość (znowu?) nie dorosła do ideałów, dziś pogardliwie nazywanych „lewackimi”.). Z ta ocena mozna sie zgadzac albo i nie. Ale przynajmniej wiadomo jak powstala.
Przeciwienstwem jest drugi cytat, w ktorym nie podano/opisano co to sa ekscesy modernizmu. Wiec wogole nie wiadomo co konkretnie spowodawalo ten zwrot w prawo i w tył. Wedlug mnie ten cytat jest na tym samym slabym intelektualnie poziomie co byle haslo „Socjalizm tak! Bledy nie!” 🙁
Chyba nie wierzy pani, ze te ekscesy modernizmu, to sa te wczesniej opisane cele liberalno-lewicowe. Bo tylko wtedy mozna sie (wedlug mnie) zludnie cieszyc, ze red. Baczynski ocenia „lewicowe hasła” tak samo jak pani 😉
PS
Chyba wszyscy tu powielamy informacje, które zaczerpnęliśmy z różnych źródeł, a których nie jesteśmy w stanie sprawdzić:)))
Tym bardziej trzeba uwazac na to, co sie powiela/lajkuje. Bo taka juz jest ludzka natura, ze najchetniej i bezkrytycznie powiela/lajkuje to, co pasuje do wlasnych przekonan i uprzedzen 🙁
Skoro jest wspólny rynek, to naturalnym kolejnym krokiem jest wspólny pieniądz. To już dawno powiedział premier Marek Belka, któremu trudno odmówić kompetencji. Podstawowym argumentem przeciwników, oprócz tożsamości narodowej (cokolwiek to znaczy) jest obrona gospodarki. Polega ona jednak na tym, że politycy obniżają wartość złotego przez co aktywizują eksport. Jednak jakoś nie mówią, że robią to kosztem społeczeństwa, które dostaje pensje w złotówkach, za które kupi mniej. Tyle, że nominalnie ludzie mają to samo, a zatem „wydaje się” że niewiele się zmienia. Jest to łatwe politycznie. W innym przypadku trzeba trzymać reżim finansowy i budżetowy, co jest trudniejsze. No wspólne działanie w ramach Europy. Ojojoj, to już dla prawej części dramat.
@mfizyk:
Dobrze, że nie czytałem wstępniaka red. Baczyńskiego, bo bym chyba się załamał. Ale generalnie gratuluję — ja bym utknął na szczegółach, a tu ładnie wskazałeś istotę.
***
Z innej beczki dodam — rano wpadłem na opis (Remigiusz Okraska, więc nie cenię, ale w tym przypadku celnie) elektoratu Brauna (bo pokazały się badania). I to jest klasyczny elektorat faszystowski — dośc młodzi (raczej 30-40 lat, niż 20) mężczyźni, nieźle wykształceni i jak na elektorat polski nieprzeciętnie dobrze zarabiający. Okraska pisze, nawiązując do badaczy faszyzmu, że jak tam był wielki kryzys, który zostawił traumę, tak i tu, nawet jeśli wyszli z sukcesem, to są poturbowani przez rzeczywistość. A ja mam wredną myśl, że takiej grupie przypisałbym raczej wolę mocy — brak poczucia (lewicowego) konieczności współpracy i kompromisów, za to poczucie własnej siły i możliwości narzucania jej innym. Raczej więc pogarda dla słabością i „miękiszoństwa”, jaką jest choćby szanowanie mniejszości, kultury, czy środowiska; niż trauma i ból, które trzeba odreagować. Jak spojrzeć na Putina, czy Trumpa, to byłoby to dokładnie to samo.
@lalecznik:
Czytałem rano komentarz Dariusza Rosatiego, z okazji wejścia Bułgarii do strefy euro — bardzo w Twoim guście. Dodam jednak, że bywają i krytyczne opinie, że wspólna waluta dla różnych gospodarek, bez mechanizmu jakiegoś wyrównania (co zwykle robi właśnie dewaluacja) jest szkodliwa — patrz południe Europy, z problemami Grecji, czy stagnacją gospodarki włoskiej.
PS.
Ja się bardzo zgodzę, że o wejściu do euro powinno się mówić. Ale zdaję sobie sprawę, że są argumenty jeśli nawet nie przeciw, to za jakąś modyfikacją mechanizmów.
@mfizyk
1 STYCZNIA 2026
18:35
I po co te wykrętasy majace przykryc prosty fakt, ze teza red. Baczyńskiego nie jest az tak tajemnicza, zebysmy nie mogli zdefiniować „ekscesów modernizmu” odrzucanych przez polskie spoleczeństwo. To uznanie prawa ludzi do „milosci inaczej”, kobiet do aborcji, niezgody na krytyke religii. Chodzi oczywiscie o „ekscesy”, czyli przesadę. Przypominam, ze moje osobiste poglady nie pokrywaja sie z poglądami zwolenników „zwrotu w prawo”, red. Baczyńskiego z pewnoscia równiez nie:))) Artykuł po prostu definiuje obserwowane zjawisko.
PAK4
2 stycznia 2026
7:30
…A ja mam wredną myśl, że takiej grupie przypisałbym raczej wolę mocy — brak poczucia (lewicowego) konieczności współpracy i kompromisów, za to poczucie własnej siły i możliwości narzucania jej innym. Raczej więc pogarda dla słabością i „miękiszoństwa”, jaką jest choćby szanowanie mniejszości, kultury, czy środowiska; niż trauma i ból, które trzeba odreagować. Jak spojrzeć na Putina, czy Trumpa, to byłoby to dokładnie to samo. …
Nie uważam tej myśli za „wredną” ale za całkowicie trafną.
Podpisuję się pod tym poglądem.
Mam okazję obserwować, z przykrością, wokół siebie przejawy właśnie takich przemocowców gardzących „lewacką” solidarnością ze słabszymi.
Nie są to źli ludzie, ci których znam, ale różne traumy, niekoniecznie związane z polityką, uformowały ich na autorytarnych przemocowców.
@Kalina:
Wirtualnie, bo wirtualnie, ale znam gejów. I oni twierdzą, że od kilkudziesięciu lat nic się w ich sytuacji nie zmieniło.
I, OK, pewne drobniutkie zmiany celowo ignorują. Ale jednak: proszę, pokaż mi, jakąś realną „modernistyczną” zmianę, która w Polsce zaszła, powiedzmy (by jakoś zakreślić horyzont czasowy), w tym stuleciu. Np. przyznanie prawa do małżeństw osób LGBT i adopcji dzieci. Albo poluzowanuie w tym czasie prawa do aborcji (którego, przypomnę, zniesienie, wcale nie cieszyło się społecznym poparciem w latach 90-tych). Albo, jakąś zmianę w przepisach dotyczących „obrazy uczuć religijnych” (gdy, swoją drogą, coraz mniej osób chodzi do kościoła). Może wyprowadzenie katechezy ze szkół?
Ja już mam dość strzępienia klawiatury na przypominanie, że ten cały „modernizm”, szalone wpływy gejów, antyklerykałów, wojujący feminizm, ekologię, praktycznie nie występuje w przyrodzie. Partie lewicowe (bardziej Razem niż Nowa Lewica, a Nowa Lewica bardziej niż PO, czyli nawet niekoniecznie rządząca koalicja) o tym wspominają, ale to nie jest ich główny przekaz. Sprawczość tych partii jest żadna. Jest tylko jedno miejscie, gdzie mamy tego dużo, jest to groźne, wpływowe, „szalone” — jest to prawicowa propaganda.
I owszem, mnie zajmuje dlaczego ta propaganda jest tak żywa, bo choć dostrzegam aspekt biznesowy (mam przypomnieć poglądy Muska? Putina? amerkańskich fundamentalistów chrześcijańskich? sekty TFP?; a może choć wyliczać akcje „wprowadzenia na polski rynek konserwatywnego dziennika”, mającego zrównoważyć „lewicowy” przekaz GW przez zagranicznego inwestora?), ale trzeba sobie zdać sprawę, że nie żywi się ona rzeczywistością. To jest jak antysemityzm bez Żydów, co też jest znanym nam w Polsce zjawiskiem.
@Kalina
2 stycznia 2026
9:14
Nieokreslone „„ekscesy”, czyli przesady” niczego nie tlumacza a juz napewno nie definiuja. PAK4 podal dobry przeglad aktualnych teorii na temat „zwrotu w prawo”. Polecam jeszcze raz przeczytac:
https://blog.polityka.pl/szostkiewicz/2025/12/21/mebel-wyprowadzic/#comment-443550