Trzy traktaty dla Polski
Teraz w Londynie z Wielką Brytanią, rok temu z Francją, w niedalekiej przyszłości z Niemcami. Trzy traktaty o bezpieczeństwie podpisane za rządów premiera Tuska wzmacniają naszą pozycję względem Rosji i w Unii Europejskiej.
Mamy złe wspomnienia o przedwojennych traktatach obronnych z Anglią i Francją, a fatalne w odniesieniu do traktatu z Sowietami. Ale dziś sytuacja jest inna i możemy wiązać z zawieranymi traktatami spore nadzieje.
Tym, co łączy premiera Starmera z szefem polskiego rządu, jest oczywiście zagrożenie rosyjskie. Starmer zaangażował się mocno w koalicję dla obrony Ukrainy. Inaczej niż administracja Trumpa zajmuje w tej sprawie jasne stanowisko. Podobnie Tusk. Wielka Brytania to dziś lojalny członek NATO, znów jak Polska. To państwo atomowe, z dużą armią lądową, lotnictwem i flotą wojenną. Wymarzony partner dla Polski.
Starmer odnosi większe sukcesy w polityce zagranicznej niż krajowej. Może stracić przywództwo w Parii Pracy, a w konsekwencji fotel premiera, ale traktat się ostoi. Anglia szanuje podstawową zasadę w stosunkach międzynarodowych: pacta sunt servanda, umów się dotrzymuje. Tym różni się od Rosji Putina.
Traktaty Tuska zawierane są w tym samym przeświadczeniu. Ale czy środowisko Nawrockiego mu podziękuje za drugi traktat i nie będzie wieszać psów na zapowiadanym traktacie z Niemcami? Przypuszczam, że wątpię. Ludzie Nawrockiego zwalczają Tuska na każdym polu. Już mu wytykają „brak profesjonalizmu”, bo w sprawie traktatu z Brytanią nie konsultowali się z Krakowskim Przedmieściem.
Co gorsza, przypomniano stamtąd Tuskowi, że każdy traktat międzynarodowy zawarty przez Polskę wymaga ratyfikacji przez parlament i podpisu prezydenta. Czyżby sugerowali, że Nawrocki nie podpisze traktatu Tuska ze Starmerem?
Starmer, podobnie jak Tusk, zawiera traktaty obronne z państwami UE. Polska jest jej członkiem, więc traktat z Warszawą to kolejny krok Starmera w dyplomatycznym odkręcaniu brexitu. Dziś większość Brytyjczyków żałuje wyjścia z Unii i Starmer wykorzystuje tę zmianę nastrojów w swej polityce. Centrolewicowy Starmer ma dobrą chemię z centroprawicowym Tuskiem. To przekłada się na dobrą współpracę z korzyścią dla obu krajów.
Choć przyszłość polityczna obu premierów stoi pod znakiem zapytania w kontekście wyborczym, to nawet jeśli utracą władzę, traktaty zostaną. W epoce Trumpa i Putina Unia Europejska musi myśleć poważnie o alternatywie dla NATO. Zagęszczanie kontaktów politycznych, gospodarczych i militarnych w demokratycznej Europie jest dobrym kierunkiem i dlatego antyunijna prawica musi go podważać, choć sama wie, że to niebezpieczny manowiec.
Komentarze
Przecież szajce prawicowo-belwederskiej powiewa interes kraju, więc wszystko może się zdarzyć, byle podważyć prounijny kurs Tuska w interesie i z polecenia Waszyngtonu
Zawetowal Palac SAFE to i traktat z Wielka Brytania tez moze.Bo podpisal Premier Tusk a opinie o Nim jaka ma Palac wszyscy znaja.
Och ci wyspiarze. Tyle się wymądrzali aż zaczęli iść po rozum do głowy. Wiec teraz, w ramach odkręcania Brexitu, nawet Pałac w Warszawie musi dorosnąć do wysokości zadania. Jakoś te UE trzeba poprawić i włączyć z powrotem wyspy brytyjskie.
Jeśli traktaty z Francją, czy W. Brytanią, PiS jakoś przetrawiło, to traktat z Niemcami stanie im ością w gardle.
A dlaczego kumple Nawrockiego rzucają się, że traktat nie był z Nawrockim konsultowany ?
W myśl powiedzenia. Przykleiło sie g…. do statku i woła, płyniemy.
Czy ktoś w Unii szanuje Nawrockiego ? Czy ktoś chce z nim rozmawiać ? Za chwilę zaczną pytać, Nawrocki, a kto to ?
Wrześniową Klęskę zawdzięczamy sanacyjnym „rubasznym czerepom” z Beckiem i Rydzem na czele. Trzeciego września przegraliśmy bitwy graniczne na wszystkich frontach, po tygodni Niemcy stanęli pod Warszawą, było jasne , że Polska upadła, nie daliśmy czasu koalicjantom na jakąkolwiek interwencję. Ale przy tej okazji nikt nie wspomina o upadku brytyjskiego mocarstwa które pogrążyły obydwie wojny.
Jesteśmy równoprawnym partnerem Wielkiej Brytanii, więc historyczny bilans jest korzystny dla Polski
Male sprostowanie:
Armia Wielkiej Brytanii to 74,000 żołnierzy w służbie zawodowej. Do tego dodać trzeba około 4000 Gurkhas i 25,000 woluntariuszy. To najmniejsza armia brytyjska od czasów Napoleona.
Faktem jest, że te 74k żołnierzy to prawdziwa elita pod każdym względem – wyszkolenia, uzbrojenia, itd. To samo Gurkhas.
@Orteq:
Wielka Brytania jest, generalnie i historycznie, russorealistyczna. To chodzi o zupełnie inną płaszczyznę, niż Brexit, a podsycają to takie sprawy, jak sprawa Skripała, czy Litwinienki (nawiasem mówiąc, tu można rozważać zagrożenie radiacyjne dla obywateli brytyjskich, które spowodowały przestępcze działania służb rosyjskich).
P.o. prezydenta Nawrocki będzie próbował wysuwać swoje kompetencyjne roszczenia względem traktatu z GB. Pierwsze z nich, to skarżenie się nie wiadomo do kogo o tym, że rząd nie uzgadniał z nim ani zamiaru, ani procedury zawarcia sojuszu z GB.
Porażka takich roszczeń, to kolejny dowód dla wyborców PiSu, że prezydent zgodnie z Konstytucją RP nie ma decydującego głosu w prowadzeniu polityki zagranicznej, nie prowadzi działań wykonawczych, w tym w sprawie traktatów. Generalnie, to jest kolejny krok ku sytuacji, gdy gdzieś na forum europejskim padnie nazwisko p,o, prezydenta Polski, to wielu będzie pytać – a kto to właściwie jest.
TJ
To mówisz, drogi PAKu, że tu o realizm związany z Rosja chodzi? Czyli co, że niby z tym Brexitem to szlo o Rosję? A wydawało się że wyspiarze chcieli się odkasowywać od Unii Europejskiej. No ale w polityce to nigdy nic nie wiadomo wiec nawet może i masz tu jakąś racje. Kreślę się z całym szacunkiem zatem.
pawel markiewicz
27 maja 2026
22:01
Warto również zauważyć że według ekspertów wojskowych Wielka Brytania zajmuje trzecią pozycję w rankingu najsilniejszych armii NATO , ustępując jedynie Stanom Zjednoczonym oraz Francji.
@Kalina
27 maja 2026
15:43
, byle podważyć prounijny kurs Tuska w interesie i z polecenia Waszyngtonu tzn Kremla.
@Orteq:
Widmo krąży po Europie — widmo tęsknoty za utraconą tożsamością, której nigdy nie było.
Putin mógł kibicować Brexitowi, może nawet sypać na jego kampanię, tak jak kibicował Epstein; ale decydujące rzeczy w innej płaszczyźnie się rozgrywały.
Z całej duszy życzę nieobywatelstwu Krakowa szczęśłiwego wyboru swojego prezydenta – i zgodni z pierwszym sondażem „społecznym” – by był to Debil I or Gregory Braun.
Za pierwszym przemawia 8. letnie doświadczenie w odgrywaniu , a właściwie bycie bezwolnym debilem, a za drugim kompletny brak doświadczenia w czymkolwiek ważnym poza pieprzeniem w bambus i zażywaniem niewłaściwych leków
O tym deblu nie powiem niczego złego bo o umysłowo ograniczonych unikam opowieści.
O dwóch takich, co zepsuli państwo
Ten z gaśnicą wciąż pieprzy w bambus na salonach,
Tamten w garniturze – kariera skończona.
Oto „Debil Pierwszy”, narcyz bez pomocy,
Co publiczny urząd zdegradował w nocy.
Dziś marketingu czar dawno już opadł,
Został pusty gabinet i medialny dopust.
I choć pchał się na afisz, krzyczał o swych racjach,
Dziś nikt go nie zatrudni nawet przy zmywakach.
________________________________________
Ten krótki tekst celnie podsumowuje los ludzi, którzy bez żadnych kompetencji, niesieni wyłącznie medialną manipulacją, dorwali się do władzy, a po zderzeniu z rzeczywistością zostali z niczym.
————————————————————————–
O krakowskim pasztecie
Pod Wawelem dziś pasztet dusi się nieświeży,
Zamiast metra – stos długów, w którym miasto leży.
„Debil Pierwszy” ucieka, gabinet sprzątnięty,
A krakowski podatnik zostaje wycięty.
Bo gdy PR-u błyski gasną w jedną chwilę,
Cyklicznie zostają puste kasy i debile.
Miliardy do spłaty, strefy i blokady,
Oto chwalebny owoc medialnej estrady.
Epilog: czyli Prawdziwi sprawcy
Lecz nie wińmy tu marionetek ze szkła i ekranu,
Prawdziwy sprawca biedy siedzi przy ekranie panu.
To ten ślepy wyborca, obojętny, głuchy,
Co łykał jak pelikan marketingowe kłamuchy.
To naród, co wolał tani teatr dla ubogich,
Zamiast mądrych strategów wybrał durniów swoich.
Dziś płaci i płacze, choć sam wrzucał głos,
I tak oto Dyndała przypieczętował nasz los.
Stany Zjednoczone: ok. 1 300 000 żołnierzy
Turcja: ok. 481 000 żołnierzy
Polska: ok. 216 000 żołnierzy
Francja: ok. 205 000 żołnierzy
Niemcy: ok. 186 000 żołnierzy
Wlk. Brytania ok. 182 tys. żołnierzy
@jacekm22
Tak, ostatnio to zbieżna polityka w sprawie UE
W radiu twierdzą, że polscy politycy nie odczytują sygnałów przekazywanych z USA, a nawet traktują je odmiennie, stąd powstają wewnętrzne sprzeczności i nieporozumienia.
Dlatego jedni krytykują drugich, zamiast działać wspólnie pod dyktando.
Przykładem jest podejście prezydenta do zawieranych przez rząd traktatów dwustronnych, mających zapewnić nam bezpieczeństwo, którego po zamianie sojuszników nie mamy.
Jeśli zastanowimy się dlaczego tak jest i skąd to nieporozumienie, z pewnością po dogłębnej analizie możemy dojść do wniosku, że miejscowa ambasada decyzyjna niewystarczająco oddziaływuje na sytuację na górze, a przecież może zaprosić te wiodące gremia i w kulturalnej atmosferze wyjaśnić co powiedzieli w Waszyngtonie i czego należy się trzymać.
Miłego dnia!
hyacinthus
29 maja 2026
8:03
Może pora zauważyć, że czasy walk wręcz (1:1) skończyły się już dobrą chwilę temu.
Czy w rezydencji Hiacynty Bukiet jeszcze tego nie odnotowano?
Co ludzie powiedzą?
@hyacinthus:
Wielka Brytania jest państwem wyspiarskim. Utrzymuje więc względnie małe siły lądowe. To nic nowe (patrz: wojny światowe). Ale to nie znaczy, że jest państwem słabym. Np. w przypadku relacji z Rosją można zauważyć, że ma arsenał nuklearny.
PS.
O pompowaniu liczebności polskiej armii za Błaszczaka swoje też się mówi…
@Chandra Unyńska
27 maja 2026 20:30
Kampania wrześniowa była od momentu Monachium z góry przegrana. Bez znaczenia czy rządziłaby trotadracja Rydza/Becka czy kto inny. Determinowały to:
1. Koszmarne uksztaltowanie granic (szczególnie po marcu 1939)
2. Gigantyczna dysproporcja w potencjałach gospodarczych (a co za tym idzie militarnych)
3. Stan armii i doktryna militarno-polityczna naszych zachodnich sojuszników oraz stan psychiczny zachodnich społeczeństw.
Rola ZSRR jest w tym wtorna – ot pożywił się okazją.
Wszystkie inne czynniki – błędna doktryna militarna, błędne plany, błędy dowódców wobec powyższych czynników wtórne.
Dopiero w godzinie ,,W” dowiemy się czy te traktaty są warte więcej niż papier na którym zostały spisane.
Nawet przywoływana przez Gospodarza zasada ,,pacta sunt sevant” w dzisiejszej epoce kłamstwa, interesowności, efekciarstwa może okazać się tylko reliktem dawnych epok. Wystarczy spojrzeć na ovecnego.lokatora Białego Domu…A przecież na Zachodzie nie brak mu naśladowców. Czy Bardella, Faradż też będą honorować ,,pakty Starmera czy Macrona”? Śmię wątpić.
Dobrze, że D. Tusk robi cokolwiek w reakcji na postawę USA. Jak to śpiewał T.Love ,,…należy też w coś wierzyć i ufać”. Zobaczymy co zrobi z tym ,,pasztetem” Nałroki. Cudu nawrócenia nie spodziewam się…
@hyacinthus
29 maja 2026 8:03
I jeszcze:
Finlandia: W czasie pokoju liczy około 24 000 żołnierzy zawodowych, ale po mobilizacji wojenna liczebność armii wynosi 280 000 osób. Fundamentem jest powszechny pobór i ogromna rezerwa licząca ponad
870 000 rezerwistów.
Szwecja: Siły zbrojne liczą blisko 90 000 osób (wliczając pracowników cywilnych, żołnierzy obrony terytorialnej i rezerwę), w tym ok. 14 000 żołnierzy w służbie czynnej (oraz 26 tys. przeszkolonych rezerwistów). Kraj przywrócił pobór i konsekwentnie dąży do powiększenia rezerw w związku z sytuacją w regionie.
@Slawczan:
Jedną z funkcji, może nawet główną, takich traktatów, jest odstraszanie.
Gangus i jego dwaj wioskowi kanceliści od propagandy w stylu Goebbelsa od miesięcy ujadają zgodnie z instrukcją, jakby im kto pod ogony soli podsypał.
Nawet, powściągliwy zazwyczaj w kwestiach tego folwarku, KOKAM nie wytrzymuje.
Popatrzcie i posłuchajcie kogoście wybrali:
” W normalnym państwie ministrowie podaliby się do dymisji”
„Musimy też mieć świadomość, przyglądając się sytuacji z poziomu państwa, że w każdym normalnym państwie po tym, co wydarzyło się w ostatnich dniach, tygodniach i miesiącach, ministrowie, czy minister sprawiedliwości, czy spraw wewnętrznych, po prostu podaliby się do dymisji. Tego wymaga pewna etyka pracy w polityce”– podkreślił pałacowy.
Kontynuował: „Jeśli 20-letni „Batmanik” potrafi zdestabilizować funkcjonowanie państwa polskiego na cały tydzień w momencie, gdy poważne zagrożenia są za naszą wschodnią granicą, jeśli z jednej strony minister sprawiedliwości ściga w stanie Waszyngton (…) posła, a wypuszcza jednocześnie z więzienia 20-letniego „Batmanika”, jeśli widzimy co się dzieje wokół fałszywych alarmów, to chyba cała opinia publiczna oczekuje, że tacy politycy poddadzą się pewnej społecznej weryfikacji. Coś nie działa, niezależnie od tego, czy ja czuję się bezpiecznie, czy ja nie czuję się bezpiecznie – mówił ex-boxser .
Jak dodał, „jesteśmy świadkami pewnej głębokiej politycznej i rządowej niekompetencji. To jest bardzo smutne.
Ja czuję się bezpiecznie, bo są przy mnie funkcjonariusze, z którymi współpracuję od ośmiu miesięcy. To są funkcjonariusze, których znam, których znam z imienia, z którymi spędzam czas, z którymi modle się, z którymi trenuję. Nie opuszczają mnie od ośmiu miesięcy, więc znam konkretnych funkcjonariuszy, którzy są przy mnie” – zaznaczył odpowiadając na pytania dziennikarzy.
———-
Panie, panie… nie rozpędzaj się, bo zaplujesz gwiazdy polskiego dziennikarstwa konferencyjno-prasowego i przyjmij do wiadomości, iż w normalnym europejskim i cywilizowanym kraju – bez wyborczych szwindli i partyjnych sądów – nikt normalny nie wybrałby tak infantylnego i grubo ciosanego przydasia na prezydenta kraju.
A gdyby jeszcze chciał wiedzieć na czyjej obcej służbie jest ten niepozorny gostek z nizin i czyim interesom służy toby raczej na rybki poszedł niż tak idiotycznie głosował….
@Is42
Wszystko wskazuje na to, że w Waszyngtonie rozmaite podmioty same nie mają pojęcia, co jest grane, o czym świadczy konferencja prasowa ważnego generała zapowiadającego wstrzymanie wysyłki nowego kontyngentu wojsk, mającego zastąpić te stacjonujące w Polace. Kongres się zdumiał, nastąpiła polska akcja dyplomatyczna, w końcu Trump obiecał 5000 wojska, tyle że nie wiadomo dokładnie, co ma na myśli, i o jakich żołnierzy chodzi. Tak więc trudno wymagać od biednego pana Rose,a, żeby on coś z tego kumał. Zapewne prawda jest taka, że w razie czego ci Amerykanie stacjonujący w Polsce, niezależnie od tego, ilu ich będzie, szybko się ewakuują, o czym oba polskie obozy polityczne i pan Rose dobrze wiedzą. Ale show must go on i szajka belwederska musi ujadać i pokazywać wyborcom, jakimi to są protegowanymi psychola i dementa, który ostatnio odgrażał się Omanowi myląc go zapewne z Iranem:))))
@PAK4
29 maja 2026
14:11
@Slawczan:
Jedną z funkcji, może nawet główną, takich traktatów, jest odstraszanie.
Tak jest! Wlasnie o to chodzi, zeby nie doszlo do godziny W. I dlatego kazda publicznie wyrazona watpliwosc w sens jakis traktatow jest samobojcza 🙁
Zeby temu zapobiec, traktaty trzeba demonstracyjnie wypelniac zyciem. Np. wspolnymi manewrami czy wymiana wojsk.
Minister Radosław Sikorski tłumaczył dzisiaj telewidzom na czym polegają uprawnienia i jakie obowiązki ma prezydent Karol Nawrocki. Ja zrozumiałem i nie wnoszę do tego uwag, ale prezydentem nie jestem podobnie jak inni telewidzowie.
To nagranie powinno się wysłać do dużego pałacu z prośbą o odtwarzanie do skutku. Były prezydent Andrzej Duda mówił, że stale się uczy, a czas płynął. Niech Karol Nawrocki podąża tym śladem
@mfizyk:
Mam w większości spraw bardzo podobne podejście do Slawczana — i tak, też bym się bał o traktaty w naszych czasach, więc nie użyłbym słowa „samobójcze”. Wolę wskazać, że to nie trafia w sedno — bo mówimy i o odstraszaniu, i o pokazywaniu, że nawet ewentualne rozmontowanie NATO, nie uczyni Europy bezbronną w konfrontajci z Rosją, co utrudnia Rosji działalność agenturalną i polityczną.