Bezsilne złorzeczenia
Karol Nawrocki dziękował kibicom na Jasnej Górze za to, że pomogli mu wygrać wybory prezydenckie. Kolejny raz sanktuarium uległo w ten sposób desakralizacji za wiedzą i zgodą jego zarządców z zakonu paulinów. Jasna Góra to trybuna, z której przemawiał nie jeden raz Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, a teraz Nawrocki.
Co więcej, Nawrocki nie miał problemu, żeby zrobić z Jasnej Góry nie tylko trybunę, ale i ambonę. Cytował Nowy Testament kibolom odpalającym wcześniej race i skandującym, że obalą Tuska: miłujcie nieprzyjaciół waszych. Dla mnie to cyniczna kpina z Ewangelii. Czekałem na jakąś reakcję kardynała Rysia, ostatniej nadziei soborowych katolików w Polsce. Nie zareagował.
Za to zabrał głos w sprawie wrzucenia krzyża do kosza przez nauczycielkę w Kielnie: „takich rzeczy robić nie wolno”. Ale czy kardynał wiedział, co się konkretnie tam stało? Nie znam powodów, powiedział, ale się wypowiedział. Jak wiadomo tym, którzy zadali sobie trochę trudu, by się dowiedzieć czegoś więcej, wersja nauczycielki jest inna niż ta w oburzonych środowiskach katolickich.
Zrobiono z uczniowskiej zgrywy atak na wiarę i obrazę uczuć religijnych, a z nauczycielki wroga Kościoła. Momentalnie zwołano protest, na którym od razu pojawili się prawicowi działacze. Hucpa nasza codzienna. Trwa od dziesięcioleci. I co? I nic.
Nauczycielka została zawieszona, ministra edukacji nie stanęła w jej obronie, ktoś złożył zawiadomienie do prokuratury o znieważeniu symbolu religijnego – w tym przypadku donosiciel uznał za taki symbol krzyżyk będący elementem pseudostroju zakonnicy, jaki można sobie kupić w internecie np. na zabawy halloweenowe.
Oczywiście, że prawdziwy krzyż zasługuje na szacunek, tak samo jak symbole innych religii, np. świece chanukowe, atakowane niedawno przez Brauna, ale komercyjne gadżety nimi nie są.
Więc o co chodzi? O robienie polityki na religii. Zarówno w Kielnie, jak i na Jasnej Górze. Nic się tu jednak nie zmieni, póki część społeczeństwa daje na to przyzwolenie i głosuje na politykierów żerujących na uczuciach religijnych, a władze kościelne przeciwko temu nie protestują.
Komentarze
Kościół, religia, obraza uczuć religijnych awansowały do roli cepa, którym okłada się przeciwników politycznych i wszystkich innych, którzy podpadli prawicowym oszołomom.
Paulini z Jasnej Góry stali się funkcjonariuszami partyjnymi i ani się z tym nie kryją, ani się tego nie wstydzą. Smutne to i przygnębiające.
Moim zdaniem, nie jest jasne jak dokonać rozróżnienia między „prawdziwym krzyżem” a „komercyjnym gadżetem”. Na przykład, czy ołtarz polowy, który feldkurat Otto Katz sprzedał pewnemu handlarzowi starzyzną, można uznać za symbol religijny?
A.S.
tytul i tresc panskiego felietonu jak najbardziej adekwatne do sytuacji.
Nawrocki et al przy przyzwoleniu Kosciola przekraczaja wszystkie granice politycznej i osobistej bezczelnosci (to say the least).
Strasznie na to patrzec nawet z bardzo daleka.
@profesor
Ołtarz jest sprzętem liturgicznym, a nie symbolem religijnym.
Żaden symbol religijny nie zasluguje na szacunek jesli gwalci zasadę świeckości państwa, a wyznawcy probują narzucić swój światopogląd wszystkim obywatelom.
Katolicyzm ludowy, dziecko prymasa tysiąclecia, pokazuje swoją druga twarz.
Cep na komunę wali teraz w demokratyczne państwo. Tak kończą się manipulacje w społecznej nadbudowie.
W ekonomii na tej zasadzie zafunkcjonował Mercosur.
To intrygujące, że ludzie zachowujący w codziennym życiu zdrowy rozsądek, są tak podatni na manipulacje w sferze symboli.
Moje rolnicze wykształcenie jest dziś diabła warte, tym bardziej potrafię docenić postęp dokonany w rolnictwie.
Jest tak wielowymiarowy, że powinien ustanowić nową jakość, Niestety prawa dialektyki nie maja zastosowania na polskiej wsi.
Myślenie magiczne w polskim Macondo chroni się w chruścianych płotach i nie mogą go wywlec traktory kupowane za unijne srebrniki. Dzięki temu Janosik z Krakowskiego Przedmieścia panoszy się w Częstochowie, ale jest pocieszenie, a jego imię Demografia.
Już niedługo, w kościele sprawdzi się przepowiednia Józefa Tischnera, zatrudnienie w rolnictwie osiągnie europejski poziom , a w górnictwie angielski.
Zmniejszy się ogródek populistów, czego sobie nie życzę, bo chciałoby się pożyć jeszcze parę lat.
@Stary Profesor:
Dokładnie przywołujesz moją myśl. Nie mamy w kulturze i praktyce prawnej (przynajmniej ja nie widzę) dobrze podkreślonej granicy między symbolem religijnym, a zwykłym przedmiotem.
Opis wydarzeń w Kielnie dla mnie jasno pokazuje, że cały prawicowy atak jest, jak zwykle, hucpą, ale gdzie jest granica, która byłaby „obiektywna” i przekonywała tych, do których dociera „fakt” — „krzyż trafił do kosza”.
I to jest problem naszej kultury, którą prawica wykorzystuje — nie tylko w Polsce. Ta nie ma „ściany”, gdzie religię (ale też dumę narodową, czy „tradycję”) można byłoby nadużyć.
@japs
Symbol niczego gwałcić nie jest w stanie, gwałcą ci, którzy symbolem posługują się do niewolenia i ogłupiania ludzi.
Ktoś zażartował w sieci: czy znak „plus” to symbol religijny, którego nie wolno zmazać z tablicy szkolnej?
@Chandra Unyńska
12 stycznia 2026
7:43
W calej UE tylko ok. 7,5% obywateli pracuje w rolnictwie w jedynie 9 milionach gospodarstw. A wplyw na polityke maja, ze zazdrosc bierze. Dlaczego? Bo pasywna wiekszosc daje sie terroryzowac 🙁 Gdzie byly blokady white and blue collars przed ministerstwami i wsiami za MERCOSUR?
PS. Aktualnie wyglada na to, ze glowny konflikt polityczny na Swiecie jest na lini miasto-wies:
Co ciekawe, francuskie żółte kamizelki były ruchem antymiejskim bardzo podobnym do tego, który 6 stycznia 2021 r. opanował waszyngtoński Kapitol. – Oba przypadki wynikały nie tylko ze zwykłego ludzkiego gniewu – twierdzi amerykańska socjolożka Michèle Lamont. – Były też przejawem głębszego i strukturalnego zjawiska: ekonomicznego, politycznego i wręcz tożsamościowego rozjazdu między zachodnimi miastami i otaczającą je prowincją. Podział ten zawsze był obecny w tej części świata, ale od początku XXI w. wyraźnie rośnie.
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2322379,1,juz-nie-lewicaprawica-ale-miastowies-ten-konflikt-napedza-swiat-kto-i-po-co-zaczal.read?src=mt
W budowlanym krzyżyki są po paręnaście złotych za paczkę. Jak klej już złapie, to idą do kosza i można fugować.
Poetycki Kaczyński
Musimy być partią szerokiego namiotu, musimy być jednością. Grać na kilku fortepianach, grać skrzydłami, które mamy – miał mówić na zamkniętym dla mediów posiedzeniu klubu parlamentarnego PiS Jarosław Kaczyński.
Pytania mam takie:
Na ilu fortepianach gra PiS ?
Ile skrzydeł ma PiS, którymi skrzydłami gra PiS ?
Jak szeroki jest namiot PiS,? Czy w tym namiocie mieści się krzyż? Na którym skrzydle?
TJ
Krzyż katolicki to poświęcony wizerunek Chrystusa na krzyżu. Krzyż też kojarzy się jako narzędzie tortur np. w Cesarstwie Rzymskim, nie inaczej jest kojarzony krzyż w okresie katolickiej inkwizycji. Pozdrawiam.
…Czekałem na jakąś reakcję kardynała Rysia, ostatniej nadziei soborowych katolików w Polsce. Nie zareagował….
A dlaczego miałby zareagować?
Przecież, cytując Halinę Mikołajską z września 1980 o Kani, jest wklepany w to samo g…o.
Skoro nie zareagował na skrajne świństwa hieny cmentarnej w swojej diecezji, mimo skarg słanych do niego, dlaczego miałby teraz narażać się kumplom po fachu?
https://wiez.pl/2019/08/20/11-tys-za-pogrzebanie-bliskiej-osoby-setki-osob-pisze-do-abp-rysia/
Przecież jeszcze jest to i owo do przytulenia. Po co się narażać skoro kunktatorstwo już zaowocowało kardynalstwem?
Jak się dawało tyle razy „palec” nie ma co złorzeczyć, że odrąbują rękę. Takie są reguły tej gry.
Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało.
Tylko dlaczego z Grzegorzem D. idzie na dno cały średniej wielkości kraj w środku Europy?
Czekałem na jakąś reakcję kardynała Rysia, ostatniej nadziei soborowych katolików w Polsce. Nie zareagował.
Za to zabrał głos w sprawie wrzucenia krzyża do kosza przez nauczycielkę w Kielnie
Była sobie taka specjalizacja, kwitnąca swego czasu na Zachodzie, która nazywała się kremlinologia. Otóż na podstawie umieszczenia dygnitarzy na trybunie na Placu Czerwonym, na podstawie kolejności przemówień na posiedzeniach Biura Politycznego KPZR, na podstawie długości i rzęsistości oklasków po tych przemówieniach oraz wnosząc ze wszystkich innych znaków na niebie, ziemi, w Izwiestiach i Konsomolskoj Prawdzie wyciągano daleko idące wnioski o układzie sił na szczytach radzieckiej władzy, obsadzano aparatczyków w rolach jastrzębi, gołębi, gwiazd spadających i wznoszących się.
Mam obecnie silne uczucie deja vu, czytając o „ostatniej nadziei soborowych katolików“. No bo to jednak silna desperacja szukać akurat tam nadziei.
„Oczywiście, że prawdziwy krzyż zasługuje na szacunek…”
Zle się stało w tej religii, że krzyż (krucyfiks), zwłaszcza z człowiekiem (Jezusem) przybitym, cierpiącym i tracącym życie stał się symbolem tej religii. Właśnie w ten sposób upodmiotowiono narzędzie, a człowieka sprowadzono do instrumentalnego traktowania jako środka do celu, czyli uprzedmiotowiono w celach niecnych. To co stało się w tej szkole na Kaszubach jest tego dowodem i nie tylko to.
Wciąż postępujemy odwrotnie. Najwyższą wartością nie powinien być przedmiot (choćby był symbolem religijnym), a człowiek i jemu powinien być oddawany szacunek, a nie przedmiotowi choćby sprowadzić ten owy do roli symbolu religijnego.
Dziwny jest ten świat, świat ludzkich spraw, który postępuje wciąż na opak.
Adam Szostkiewicz
11 stycznia 2026
Zatem prosze Szanowny Gospodarzu wyrzucic niepotrzebny, stary, zniszczony i bezuzyteczny ołtarz… I niech to ktos przypadkiem zobaczy,,,
Polska kibolska w działaniu… neverending story Nawropolandii …
Nie ulega żadnej wątpliwości, że nie każdy krzyż jest symbolem religijnym. Uważam, że staje się nim, jeśli został sporządzony, aby stać się symbolem. Krzyż postawiony na grobie zabitego kolegi w amerykańskim westernie, a sporządzony z dwóch patyków połączonych sznurkiem jest symbolem religijnym. Nie jest nim solidny krzyż wykonany przez cieślę w czasie prac budowlanych jako element potrzebnej konstrukcji. Nie jest symbolem religijnym krzyż w oknie powstały przypadkowo (lub nie) jako kształt stolarskiej konstrukcji i bardzo często spotykany w europejskich domach. Czy więc demontaż okien z krzyżami jest znieważaniem symboli religijnych? Czy kamieniarz wymieniając nagrobek na cmentarzu i rozbijając stary nagrobek z krzyżem znieważa symbol religijny? Czy umieszczanie na krzyżach stanowiących zwieńczenie budynków sakralnych (kościołów) instalacji elektrycznej, oświetlenia, przekaźnika, piorunochronu , jest znieważaniem symboli? Czy każdy przedmiot w kształcie krzyża podlega ochronie prawnej jako symbol religijny? Czy tysiące pism religijnych, lub urzędowych z nadrukiem znaku krzyża, tysiące klepsydr oznajmiających czyjąś śmierć, z krzyżami, a skrzętnie zrywanych z tablic ogłoszeniowych dzień po pogrzebie, to też znieważanie symboli religijnych? Nieustannie powstają miliony przedmiotów w kształcie krzyża z drewna, plastiku, metali, kamienia, betonu i t.d. Czy mają one mieć cechę nieusuwalności, niezniszczalności? Czy plastikowy krzyżyk, który był elementem stroju, bądź wystroju halloweenowego , który dowcipni uczniowie postanowili powiesić w sali lekcyjnej, to symbol wiary? Czy wyrzucenie tego przedmiotu, to atak na religię, a jednocześnie znieważenie symbolu religijnego i obraza uczuć religijnych? Nie znam szczegółów opisanego przypadku. Ale trzeba zważać, aby nie przekroczyć granic absurdu i śmieszności.
poprawione
Polska kibolska w działaniu… neverending story Nawropolandii …
https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,32521815,wojna-w-torcidzie-sad-nie-uwierzyl-w-planowane-porwanie-i-zabojstwo.html#s=S.TD-K.C-B.4-L.1.duzy
@fragfarba
Ale czemu wyrzucać, wystarczy zutylizować.
Pytam ministra ds. służb wywiadu i kontrwywiadu czy biorąc pod uwagę dostępne
informacje medialne, a zwłaszcza analizę o 46. leciu działalności Trumpa
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32495716,ty-dasz-licencje-my-tobie-18-procent-udzialow-rosjanie-wyciagali.html
1 / Czy Bielan jest kacapskim – co prawdopodobne – agentem via agentura rosyjska w US?
2/ Czy Ziobro i Romanowski nie są agentami rosyjskimi via Orban i agentura rosyjska w Węgrzech i od kiedy?
3/ Czy Cenckiewicz i Tarczyński … są agentami rosyjskimi prowadzonymi przez rosyjską czy amerykańską agenturę w US i od kiedy?
4/ Kiedy pan zamierza zwiększyć w istotny sposób skuteczność polskich służb w rozprawieniu się z obcą agenturą w Polsce, działającą bezkarnie wykorzystującą platformy sieciowe internetu i zasoby danych do szerzenia propagandy i wpływającej na m.in. wybory w Polsce?
Mnie uczono, że krzyż staje się religijnym symbolem po poświęceniu go przez wyświęconego kapłana…
PiS leci krzyzem po pretach… a malpki skacza 🙁 Bo ruch to zdrowie 😉
Dobrowolnie poddajac sie logice klickbajtowej 🙁 Gdzie tu polityczna dojrzalosc i madrosc?
Temu Rysiu oczko się nie odkleiło.
Ma oba dwa.
Jednym puszcza mruga w Tygodniku Powszechnym. Papier wszystko przyjmie.
Drugim zezuje na ePiSkopat pilnując susznej linii.
ePiSkopatu Ryś dwuoczny jest na rękę jako dowód, że w „Kościele Matce Naszej” jest miejsce dla każdego.
Byle kasa się zgadzała. Ze stosowną nawiązką.
Nauroki wetując ustawę o cyberbezpieczeństwie wskazał na nietykalność nowej trójcy świętej namaszczonej przez Trumpa.
Krzyż z wizerunkiem zamordowanego Chrystusa nazywamy krucyfiksem .
@czesław – co znaczy słowo „poświęcony”? Jeśli własnoręcznie wykonam przedmiot w kształcie krzyża, poświęcę mu swój czas i energię, umieszczę go w miejscu właściwym dla rzeczy „czci godnych”, to już starczy, czy też muszę udać się z krzyżem do duchownego, który zgodnie z ichniejszą procedurą nada mu walor świętości? Gdzie tego typu procedury są opisane? Przypomniałem sobie zdarzenie sprzed ponad 65 lat, kiedy do domu moich rodziców przybył w ramach „kolędy”proboszcz, a kilka lat wcześniej mój katecheta w podstawówce. Wszystko było przygotowane jak należy, krzyż, kropidło, świeczki, ale zabrakło wody święconej. Duchowny uspokoił rodziców, rzekł był, że nie ma powodu aby się turbować, zażyczył sobie, aby przynieść odrobię wody w jakimkolwiek naczyniu. Po czym wziął owo naczynie z wodą w lewą rękę, prawą wykonał znak krzyża w powietrzu przed swym ciałem, a następnie zanurzył palec wskazujący prawej dłoni w tej wodzie szepcząc jakieś słowa. Skończywszy procedurę „poświęcania” wody wziął był kropidło i już legalnie pokropił, co było do pokropienia wodą święconą. Nie czułem skrępowania wobec swego niedawnego katechety, więc nieopatrznie spytałem, czy przy „poświęcaniu” może być użyty dowolny palec, czy musowo wskazujący i czy mogła by być przedmiotem „poświęcania” kryniczanka z butelki. Dobrodziej nie odpowiedział, popatrzył z wyrzutem na rodziców, skończył ceremoniał i wziąwszy kopertę wyszedł. Od matki dostałem należną burę, na szczęście w jej toku ojciec znacząco mrugnął do mnie okiem.
Przepraszam, ale religia jest polityką. To jest sposób zarządzania społeczeństwem. Krzyż w szkole, to jest polityka. Ksiądz w szkole, to jest polityka. Rekolekcje, to jest polityka. Rozumiem, że dla części (!) osób wierzących, religia to przede wszystkim wspólnota. Pięknie, naprawdę. Proszę mi jednak pokazać, w szczególności w przypadku Katolicyzmu, gdzie ta nie religia NIE jest polityką. Nie ma takiego rozdziału. Kościół Katolicki, instytucjonalny, powstał z przyczyn politycznych, pełnił i pełni funkcję polityczną. Dopiero współczesne państwa demokratyczne, z wolnością słowa i prawami jednostki, zaczęły wypychać tą instytucję ze sfery polityki. To jest proces, który dopiero trwa.
AŚ „Symbol niczego gwałcić nie jest w stanie, gwałcą ci, którzy symbolem posługują się do niewolenia i ogłupiania ludzi”. Wielu ludzi tak myśli i mamy to co mamy. Zaczyna się od symboli, a kończy na zagladaniu innym w garnki i pod kolderkę. Na szczęscie różnimy się pokoleniowo. Mnie jest bliżej do młodych ludzi, ktorzy zauważają takie prawdy.
O ile sie nie myle to protestanci w Polsce /luteranie czy kalwini/ nie maja takich problemow.
@m.fizyk
Rolnictwo polskie, zatrudnia -7,8% , europejskie 3,8 %, ale najbardziej rozwiniętych państwach to około 3%. Lecz niedomówień tu mnóstwo.
Struktura własności w Unii w znacznym stopniu pokrywa się z zatrudnieniem, w Polsce jest inaczej, co powoduje, że dopłaty zamiast wspomagać produkcję idą na socjal.
Jako podatnik i konsument tracisz na tym podwójnie.
Największym posiadaczem jest KK, – ale skromnych pracowników winnicy pańskiej jakoś nie widać na własnych polach.
Politycy skrzętnie ten problem omijają i do dziś wszyscy boją się powiedzieć, że dopłaty powinny wspomagać produkcję , a więc dopłacamy do sprzedanych litrów i kilogramów, a nie odłogujących hektarów.
Uległość polityków wobec najbardziej absurdalnych żądań, ma coś z kompleksu Raju Utraconego, dobrze to opisał Myśliwski w powieści „Kamień na kamieniu”.
Były minister Jurgiel ustanowił nawet order Św. Izydora Oracza,pewnie na złość miastowym elitom.
Jeśli chodzi o krzyż to widzę w jego postrzeganiu brak konsekwencji. Jagiełło nadal naszym bohaterem jest, a jego przeciwnicy maryjni rycerze mnisi w płaszczach ze znakiem krzyża postrzegani przez nas niczym diabły wcielone.
Uderz w dzwonek …
No i Bielan z towarzyszami kancelistami i rezydentem chcą przyspieszyć wizytę Trumpa w Polsce…
Agentura nie zwalnia, a wręcz przeciwnie… wstrząsające – ślepy prowadził kulawego.
„— Oczywiście my byśmy chcieli, żeby Donald Trump odwiedził Polskę — zapewnił Adam Bielan. Podkreślił, że sprawa jest trudna, ponieważ prezydent USA podróżuje w tej kadencji „mniej niż w poprzedniej”.
— Myślę, że pomysły w Polsce u pana prezydenta Nawrockiego już są — dodał.
Europoseł PiS stwierdził, że „to, co jest bardzo ważne i co nam bardzo pomaga, to pamięć prezydenta Trumpa jego poprzedniej wizyty w 2017 r.”.
— On ją świetnie pamięta, uważa, że wygłosił w Warszawie jedno z najważniejszych przemówień, które jakikolwiek amerykański prezydent wygłosił w Europie — przyznał.
W ocenie polityka pomóc może też prezent, który prezydentowi USA wręczył Karol Nawrocki. Chodzi o obraz przedstawiający wspomniane przemówienie Trumpa w Warszawie.
— To z całą pewnością będzie nam pomagało w uzyskaniu takiej deklaracji […], ale ona nie będzie łatwa — powtórzył.
Bielan uważa, „że żaden polityk polski dotąd nie miał tak dobrych relacji” z Trumpem, jak Nawrocki.
— Bardzo dobre relacje miał prezydent Andrzej Duda, ale byłem świadkiem spotkań prezydenta Nawrockiego z Trumpem i jednoznacznie stwierdzam, że jest między nimi chemia i mają bezpośredni kontakt — ocenił”.
No i gra muzyka, ale kto rżnie głąba…?
Gdy czytam takie oto informacje:””Jeśli Donald Trump zrealizuje swój plan, skaże Ukrainę i Tajwan na śmierć”. Zbliża się koniec świata, jaki znamy. Europa drży
BILD
Moritz Mueller, Florian Kain, Burkhard Uhlenbroich, Angelika Hellemann
Zespół dziennikarzy.
Otóż gdy czytam takie informacje w poważnych publikatorach, to szlag mnie trafia, że UE od dawna ,a szczególnie od kilku lat (od inwazji Putina na Ukrainę) jest słusznie krytykowana za biurokrację i bezsilność, za tragiczne gadulstwo, za te nieustające narady, spotkania wodzów, za te nieustające wzajemne uśmiechy i poklepywania się po plecach i tylko narzekają na Trumpa, a nic nie robią. Europa jest sama sobie winna, że Putin i Trump, niczym czarna śmierć, sieją grozę, a Europa prawie nic nie robi, tylko narzeka i płacze. Wodzowie gadają, a w dupę dostaniemy my wszyscy. A ta cała szajka w otoczeniu prezydenta Nawrockiego wraz z Czaputowiczem włażą Trumpowi bez wazeliny do tyłka. Ten serwilizm jest obrzydliwy. Pamiętam, jak za komuny włazili niektórzy z dygnitarzy partyjnych i społecznych ruskim władcom do tyłka i było to bardzo często krytykowane prze publikę. Teraz ten serwilizm wobec Trumpa jest znacznie bardziej haniebny, powszechny i nie spotyka się z takim potępieniem, jak wtedy. Czyli wszyscy schodzą na psy, nie tylko proputinowskie organizacje prawicowe, jak Konfederacja z Braunem i reszta
Przegrany rzad PiS „na uchodźstwie” w Budzie wzmocnil sie o drugiego ministra i jego asystetke. Nie oddadza ani guzika!
@pielnia
Dlatego idea federalnego państwa europejskiego wróci z całą mocą po upadku Putina i Trumpa. W obecnym chaosie widać coraz wyraźniej, że tylko Europa sfederalizowana byłaby w stanie działać szybko i skutecznie.widać też, że obawy przed włączeniem państw postkomunistycznych do procesu integracji europejskiej – jedynej sensownej odpowiedzi na hegemonistycze zapędy Rosji, Ameryki i Chin – były obarczone ryzykiem, że te państwa ten proces radykalnie utrudnią.
@lemarc
Gdyby Batyr miał rzeczywiście jakieś indywidualne znaczenie dla Trumpa, to Trump nauczyłby się wymawiać z grubsza poprawnie nazwisko Nawrocki. Polscy trumpiści mają w Białym Domu DT znaczenie jako grupa szturmowa na odcinku europejskim i tak się też zachowują.
@pielnia11:
Odkąd pamiętam, w Unii jest dyskusja między tymi, którzy chcą większej integrajci i sprawności, a tymi, którzy rzucają im kłody pod nogi. I wśród tych drugich, od zawsze, była Polska, która się obawiała zbyt dużego wpływ Niemiec, albo dużych państw Zachodu i wciąż się obrażała, że nie jest doceniana, bo nie dość wielu naszych polityków robi kariery w Brukseli.
Bo to nie jest tak, że jak pojawi się problem to Europa się skrzyknie i zadziała — te struktury muszą być. Tu jest zbyt wielu partnerów, na „zdzwonienie” się przywódców. Tu trzeba było pracować z wyprzedzeniem, a nie krzyczeć „Nicea albo śmierć”.
@Chandra Unyńska:
Jednym z celów polityki UE jest utrzymanie potencjału na przyszłość. I to ważniejszym niż „dopłaty do produkcji”, bo produkcja powinna na siebie zarabiać, a przyszłość nie wypłaca dzisiaj nikomu pieniędzy. Stąd dopłaty do ugorowania (cel: ograniczenie wyjaławiania ziemi) w Zielonym Ładzie (nie znam stanu obecnego, zdaje się, że rolnicy wymogli utrzymanie dopłat, przy rezygnacji ze sprawdzania, czy są uczciwie wypłacane).
PS.
W Polsce dość wyraźnie z dopłatami chodziło też o przekupienie rolników, by nie niszczyli i nie blokowali UE.
Dziś do księgarń i sprzedaży wysyłkowej trafia „Kuria” Artura Nowaka.
Według informacji wydawcy (Prószyński Media): „Kuria” – opowieść o miejscu, w którym kończy się Kościół, a zaczyna pełen przepychu dwór. Artur Nowak zabiera nas w podróż po diecezjach, gdzie biskupi nie mieszkają – oni rezydują. Gdzie zakon nie służy Bogu, tylko dyscyplinie, wpływom i mamonie. Tu są doradcy medialni, włoscy sekretarze i kaplice lepiej wyposażone niż szpitale. Są kardynałowie i arcybiskupi, którzy suną po marmurach, a nie chodzą pośród ludzi. I są też ci, którzy zbudowali sobie prywatne wersje Watykanu – z ogromnymi ogrodami, imponującymi bibliotekami, kosztującymi miliony kaplicami i sztabem wysoko wykwalifikowanej służby, która ma zadbać o piękne i luksusowe życie, jakiego zwykli księża mogą tylko pozazdrościć. Jakie tajemnice kryją miejsca, z których Kościół zarządza Polską?
Wyborcza publikuje wywiad Anny Kality z Autorem, z którego poniższy wyimek:
– Piszesz, że proboszczowie, którym zależało na dobrych relacjach z abp. Tadeuszem Gocłowskim przynosili mu w darze m.in. butelki luksusowych alkoholi, zaś jeden z proboszczów, który obawiał się przeniesienia, podarował abp Głodziowi… Volvo. Nawiasem mówiąc samochód miał zostać przyjęty, zaś proboszcz – tak czy inaczej przeniesiony.
Abp Gocłowski jest w tym świecie postacią rzekłbym skromną. Owszem, miał szafę, w której kolekcjonował flaszki po kilka tysięcy zł, ale co z tego? Na ile innych dostojników był niczym junior, który rozmieniał się na drobne.
Kilku księży opowiadało mi, jak abp Głódź zapraszał ich do siebie do domu i pokazywał np. super nowoczesny telewizor komentując: „To wszystko kosztuje!”.
Ludzie, którzy nie rozumieli tego przekazu, nie mieli szans zrobić kariery „na Kuwejcie”.
– „Kuwejt” to parafia, z której proboszcz może mieć dobre pieniądze?
Zgadza się: jest tam wielu wiernych, którzy uczęszczają do kościoła, a w dodatku dają na tacę sowite ofiary. Tylko biskup decyduje, kto tam będzie zarządzał. To bardzo przemyślana strategia, no bo gdyby lud boży – którzy rzekomo miał być po drugim soborze watykańskim upodmiotowiony – posiadał we wspólnocie realny głos i był partnerem w procedurze wyboru swojego duszpasterza, wówczas ta średniowieczna skamielina zaczęłaby się kruszyć. Antyreformatorski gen kościoła dba zatem, by wierni nie mieli nad decyzjami personalnymi żadnej kontroli.
Drugim fundamentem tej instytucji jest absolutny brak kontroli finansowej. Dziś mamy sytuację, w której proboszcz nie wie, na ile oszukuje go wikary, a biskup nie wie, na ile oszukuje go proboszcz. Wszystko dlatego, że pieniądze w Kościele są nieewidencjonowane. Tu nie ma żadnych przelewów. Wszystko jest przekazywane do ręki, w kopercie.
@pielnia11
12 stycznia 2026
23:00
Wojne na klikbajty trzeba podjac … i ja wygrac.
Nawet tu na blogu. Nie ma sensu „podskakiwac” w takt cudzej narracji. Nawet nie ma sensu jej krytykowac (bo to przysparza jej tylko klickbajtow).
Trzeba kreowac wlasna narracje i zmuszac przeciwnika do podskakiwania w jej takt. Czyli zmusic go do reagowania 🙂 Takie aktywne podejscie nie jest latwe. Jak sie nie ma skutecznej wlasnej narracji (a przypomne, ze np. racjonalne argumenty sa aktualnie malo skuteczne), to lepiej ta inna narracje po prostu przemilczec i tak pozbawic ja klikbajtow (czyli rozpowszechnienia).
@pielnia11
12 stycznia 2026
23:00
PS.
Zamiast powielac narracje o nieskutecznosci UE proponuje wszem i wobec opowiadac o wielkim sukcesie jakim jest pakt z MERCOSUR. A nastepnym krokiem bedzie taki pakt z Indiami 🙂
Szanowny Gospodarzu: tak ,tylko idea sfederalizowanej Europy jest logiczna w dzisiejszym świecie. Pan to głosi i ja to powtarzam od lat. Niepokoi mnie jednak ,że-jak Pan to pisze- może to nastąpić dopiero po upadku Putina i Trumpa. Widocznie o czymś nie wiem ( o jakichś przeszkodach). Moim zdaniem władze w UE(albo liczące się państwa-członkowie UE) powinny zwołać naradę, poddać pod głosowanie ideę federacji, te kraje, które by tego nie poparły, nie wchodziłyby do federacji, w ten sposób zostałyby wyeliminowane te trutnie, jak Orban, czy Fico. Zwolennicy nowej Unii wystąpiliby formalnie z dotychczasowej unii. Powstałaby nowa Unia, z nową konstytucją zapisaną na bazie obecnej wiedzy o postawie wszystkich państw (z uwzględnieniem antyeuropejskiej polityki USA). I w postanowieniu podstawowym, zanim powstanie taka konstytucja, powinien być wprowadzony zapis, że kraje ,które zapisują się do tej konfederacji, czy-jeśli ją nazwać- Nowej UE podejmą od zaraz robienie porządku w swoich krajach-państwach polegającej na zrobieniu porządku z malkontentami i wrogami ideowymi Unii. W Polsce dotyczyłoby to Konfederacji,Brauna i dworu prezydenta. Szybko i skutecznie i zabrać się od zaraz za rozbudowę potencjału militarnego. Są projektanci, są inżynierowie od budowy nowych zdolności wytwórczych, są uzgodnione środki finansowe ,jest wola i jest wyobraźnia. I do roboty. I dość hamletyzowania.
@pielnia11
13 stycznia 2026
11:43
Greenpeace kiedys promowalo chaslo Think globally, act locally.
Podasz przyklady jak ty sie lokalnie przyczyniasz do realizacji tych planow dla UE? Bo jako inzynier z pewnoscia wiesz, ze best practice nalezy stosowac i glosno promowac.
@pielnia11
Wprawdzie wszystkie nasze dywagacje są patykiem na wodzie pisane, niemniej chciałabym się upomnieć o te kraje UE, które odstają od standardów europejskich. Nie trzeba ich skreślać, zważywszy, że dziś rządzą tam Fico i Orban, a jutro mogą być pogonieni. To samo dotyczy Polski. Ja nawet nie tracę nadziei, że USA będą kiedyś przywrócone europejskiej cywilizacji:))))
A jednak reżim irański działa…
„Iran ponownie odciął społeczeństwo od internetu, tym razem w sposób, który eksperci określają jako bezprecedensowy. W obliczu gwałtownych protestów antyrządowych władze w Teheranie zastosowały wojskowe systemy zakłócania, które uderzyły w satelitarną sieć Elona Muska.
Starlink od początku uchodził za cyfrową linię życia dla Irańczyków – niezależne źródło informacji, które pozwalało omijać rządową cenzurę i organizować protesty mimo blokad sieci komórkowej. Według danych podawanych przez TechRadar, w kraju działało od 30 do 50 tys. nielegalnie przemyconych terminali, często zasilanych z generatorów i ukrywanych na dachach domów.
Teraz większość z nich została unieruchomiona, portal IranWire i grupa Miaan podają, że w pasmach komunikacyjnych używanych przez terminale Starlink wykryte zostały sygnały o charakterze „militarnego zagłuszania”. W ciągu kilku godzin po ich aktywacji zakłócono ponad 80 proc. ruchu danych, co praktycznie sparaliżowało połączenia satelitarne w większości regionów Iranu.
Co trzeba dodać, zakłócenia objęły nie tylko sygnał satelitarny, ale też system GPS, od którego zależy pozycjonowanie terminali. W rezultacie mapa łączności przypomina dziś patchwork z pojedynczymi „wyspami internetu” otoczonymi cyfrową ciszą, zwłaszcza w miastach, gdzie odbywają się największe demonstracje.
Analitycy podejrzewają, że Iran korzysta z technologii zakłócającej dostarczonej przez Rosję lub Chiny – oba państwa od lat rozwijają systemy tego rodzaju. Dodają też, że Iran już od czasu krótkiego konfliktu z Izraelem w 2025 roku prowadził testy zakłóceń GPS, co przygotowało grunt pod obecne działania. Źródła cytowane przez IranWire twierdzą, że zakłócenia zostały celowo skierowane w konstelację satelitów Starlink, a nie tylko w odbiorniki naziemne.
Analitycy podejrzewają, że Iran korzysta z technologii zakłócającej dostarczonej przez Rosję lub Chiny – oba państwa od lat rozwijają systemy tego rodzaju. Dodają też, że Iran już od czasu krótkiego konfliktu z Izraelem w 2025 roku prowadził testy zakłóceń GPS, co przygotowało grunt pod obecne działania. Źródła cytowane przez IranWire twierdzą, że zakłócenia zostały celowo skierowane w konstelację satelitów Starlink, a nie tylko w odbiorniki naziemne.
Według organizacji NetBlocks, każda godzina blokady internetu kosztuje Iran ponad 1,5 miliona dolarów utraconej aktywności gospodarczej. Obecne odcięcie trwa już ponad 80 godzin, a całkowita łączność w kraju spadła do 1 proc. normalnego poziomu. W międzyczasie reżim selektywnie przywraca dostęp do sieci w wybranych instytucjach – prorządowych mediach, kanałach Telegrama i uniwersytetach, tworząc system „białych list” dla zaufanych użytkowników.
(…)
Jest to sytuacja bez precedensu, bo to pierwszy raz, gdy autorytarny reżim zdołał sparaliżować globalny system komunikacji satelitarnej, dotąd uznawany za praktycznie niemożliwy do zablokowania. Analitycy nie mają więc wątpliwości, że sytuacja w Iranie to test dla przyszłości wolnego internetu w epoce militaryzacji cyberprzestrzeni – jeśli reżimowi uda się utrzymać blokadę Starlinka, po podobne rozwiązania mogą wkrótce sięgnąć inne państwa autorytarne”.
To daje przybliżone wyobrażenie… co przyniesie nadchodząca wojna…
———————
I z krajowego burdelu kibolrezydent ze swoimi przydupasami kancelistami zaczął kolejne starcie…
Kancelaria Prezydenta RP
@prezydentpl
„Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki spotkał się z Prokuratorem Krajowym Dariuszem Barskim, który dokładnie dwa lata temu został przez rząd bezprawnie i siłowo pozbawiony możliwości wykonywania funkcji.
Do odwołania Prokuratora Krajowego wymagana jest zgoda Prezydenta RP. Z takim wnioskiem premier nigdy nie wystąpił, a budynek Prokuratury Krajowej został zajęty siłą.
To, że jedynym legalnym Prokuratorem Krajowym jest Dariusz Barski, potwierdziły zarówno Sąd Najwyższy, jak i Trybunał Konstytucyjny, ale ich orzeczenia zostały zlekceważone.
To nie jest praworządność. To bezmiar niesprawiedliwości i atak na konstytucyjne fundamenty ustroju państwa.”
Pozostaje, w dobie rozgrywania wyborów w innych państwach przez knajackie reżimy amerykańsko-russkie, opróżnić pałac własnymi siłami… a gościa odesłać russkim!
Do Gospodarza oraz do PAKa,mfizyka i innych blogowiczów przejętych losem Polski:
Szanowni Panowie i koledzy; cieszę się, że zareagowaliście na mój wpis o reformie UE, bo to świadczy, że i Wam na tym zależy. Ja prawie całe moje życie zawodowe zajmowałem się proponowaniem rozwiązań na bazie krytyki stanu istniejącego i tak samo w tym przypadku. Otóż powiem Wam, że taką reformę UE (gdyby to ode mnie zależało)zrobiłbym wstępnie w ciągu miesiąca , a całą resztę formalistyczno-biurokratyczną wciągu pół roku i uzyskał ratyfikację formalną, jeśli rzeczywiście istnieje koalicja „chętnych” i nie pieprzą trzy po trzy, ale są rzetelnie zainteresowani usprawnieniem podejmowania decyzji konstruktywnych. Plan działania byłby następujący:
1.Pani Ursula zwołuje nadzwyczajne posiedzenie wszystkich (obowiązkowo)członków UE w celu przedstawienia programu reformy.
2.Na tym posiedzeniu przedstawia się cel reformy i podaje się, że wszelkie decyzje należą suwerennie do poszczególnych członków całej UE i podaje się, że nic z dotychczasowych paragrafów Statutu UE nie będzie ulegało zmianie z wyjątkiem klauzuli jednomyślności i drobnych poprawek w zakresie postanowień o kompetencjach Centrali UE i podaje się, że następne posiedzenie zwołuje się na dzień…(trzy-cztery tygodnie od dzisiaj) celem podjęcia ostatecznej decyzji ,kto chce przystąpić do Nowej Unii.
3 Na tym nowym posiedzeniu zapada decyzja, które kraje przystępują do Nowej Unii. Podpisy ,kawa i drinki i do domu.
4.Po 2 tygodniach wszyscy członkowie tej Nowej Unii postanawiają, że występują ze starej Unii i przenoszą do Nowej Unii wszystkie postanowienia prawno-statutowe. Nowy organ egzekutywny w Nowej Unii powiadamia TSUE i wszelkie Trybunały, że powstaje Nowa Unia (obok starej),która przenosi wszystkie prawne i ekonomiczno-finansowe regulacje do Nowej Unii wraz z przeniesieniem swoich aktywów i pasywów ,które dotyczą krajów „chętnych”, przy czym uzupełnia przepisy o kompetencjach do podejmowania decyzji(znosi klauzulę jednomyślności zastępując je nowymi regulacjami).
5.Egzekutywa Nowej Unii wciągu kilku miesięcy udowadnia trybunałom,, że wszystko jest zgodne z prawem. W starej Unii pozostałyby więc tylko Węgry i Słowacja, więc niechby sobie tam były.
6. Nowa Unia (ze starą egzekutywą) ma już przygotowane wszelkie postanowienia prawne i przedkłada do zatwierdzenia Nowej Unii.
7.Nowa Unia zaczyna działać zgodnie z prawem i podejmuje decyzje,(o których gada i gada od miesięcy, a szczególnie o rozbudowie potencjału obronnego i systemie zarządzania.
8.Kropka-wszystko załatwione w ciągu kilku miesięcy
Szanowni koledzy: widzicie, jakie to proste? Oczywiście pod warunkiem, że ta opiewana Koalicja Chętnych istnieje naprawdę,
a nie jest to tylko puste szczekanie.
9.Teraz czas na dyskusji do powyższego programu….
Widzisz mfizyku, że nawet taki prosty inżynier -ekonom., jak ja, potrafi coś sensownego zaproponować, zamiast tylko narzekać ?
Kadry polskie na progu 3. dekady XXI wieku;;;
Mateusz Kotecki
– kumpel z klasy rezydenta
– absolwent (2007) Akademii Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte w Gdyni.
– kształcił się podyplomowo w zakresie zarządzania sportem na Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku oraz na studiach typu Master of Business Administration na niepublicznej Akademii Jagiellońskiej w Toruniu
– zajmował się działalnością sportową, był specjalistą marketingu sportowego i założycielem szkółki piłkarskiej
– kandydował do rady miejskiej Gdańska z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.
Był również asystentem posła Andrzeja Jaworskiego
– 2017–2021 pracował w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku jako specjalista sprzedaży i wiceszef działu prawno-administracyjnego
– W 2021 został zastępcą dyrektora Biura Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, a w kolejnym roku dyrektorem działu kadr
– Tymczasowo pełnił obowiązki dyrektora oddziałów Instytut Pamięci Narodowej w Lublinie (2021–2022) i Łodzi (2023).
– Został członkiem rady Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL
– 7 sierpnia 2025 został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
——————
Tak rosną kadry pajęczej sitwy pisowskiej narodowych patriotów…
Koteckiego pcha carolus caroluska pchał i pcha Cenckiewicz, Cenckiewicza pchał i pcha kurduplasty, który bawi się kotkami itd itp … i kolejna kadencja… kolejna… i Polska dryfuje ku upadku w kompletną ruinę i czarną dupę.
A „stary dziad” – broniąc Bosaka, co to nie ukończył nawet Collegium Tumanum, głaszcze go i przymila: „polityk nie musi być mądry” , a nawet powinien być głupkowaty, ale lojalny…
===============
Kolejny misiu kancelista…
Karol Rabenda
– ukończył studia historyczne na Wydziale Filologiczno-Historycznym Uniwersytetu Gdańskiego oraz studia podyplomowe w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Zawodowo związany z branżą nieruchomości.
– w latach 2008–2012 związany z Unią Polityki Realnej, pełnił funkcję prezesa okręgu gdańskiego
– w 2012 współtworzył gdański Klub Republikański związany z Fundacją Republikańską
– współtworzył inicjatywę Godzina dla Polski Jarosława Gowina w województwie pomorskim oraz partię Polska Razem, w której początkowo pełnił funkcję pełnomocnika na okręg gdański[3], jednak wkrótce opuścił to ugrupowanie
– w 2015 współtworzył partię KORWiN, zostając szefem jej pomorskich struktur. Otwierał też jej listę w wyborach parlamentarnych, otrzymując 8925 głosów, nie uzyskując mandatu poselskiego z powodu nieprzekroczenia progu wyborczego przez partię
– w wyborach samorządowych w 2018 z rekomendacji partii został wybrany do rady miejskiej Gdańska, startując z listy PiS (otrzymał 3115 głosów)
– w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 bezskutecznie ubiegał się o mandat eurodeputowanego w okręgu obejmującym województwo pomorskie, zdobywając 2321 głosów
– w wyborach parlamentarnych w tym samym roku także bez powodzenia kandydował ponownie do Sejmu, otrzymując 1647 głosów.
– w lutym 2021 prezydium zarządu Porozumienia zawiesiło go w prawach członka partii, a następnie sąd partyjny usunął go z ugrupowania
– w tym samym roku współtworzył związaną z kierowanym przez niego stowarzyszeniem Partię Republikańską. We wrześniu 2021 powołany przez premiera Mateusza Morawieckiego na podsekretarza stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych
– w wyborach w 2023 ponownie kandydował z listy PiS bezskutecznie do Sejmu
– w grudniu tego samego roku został odwołany z funkcji wiceministra, a jego Partia Republikańska weszła w skład Prawa i Sprawiedliwości, po czym został członkiem tego ugrupowania
– 7 sierpnia 2025, po zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich
– w 2025, został przez niego powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP
I takie to m.in. osobniki doradzają i piszą teksty / informacje w kancelarii rezydenta pałacu…
Sitwiarstwo i kolesiostwo kwitnie … i niczego dobrego nie można się spodziewać po tym towarzychu, i słabą jest pociecha że w Białym Domu są jeszcze większe trepy i jest gorzej… taki trynd w dyktaturach ultrakonserwatywnych katonacjonalistycznych… pod dyktando drogich sobie przyjaciół Trumpa i Putina.
A co na to Kmicic? W końcu zostawił o Przeora tyle kamuszków, że dwie wsie zacne by za nie kupić. Czyni go to członkiem Rady Nadzorczej?
Chorobliwe przywiązywanie wartości do znaków to zabobony a widzenie wszędzie tych znaków to obłęd. Ludzkość w całej swojej historii zmaga się z tym obłędem. Dążenie do robienia z rzeczy i miejsc coraz większej ilości obszarów „sacrum” doprowadza do jego dewaluacji. Staje się pospolite i coraz mniej warte. Staje się powoli „profanum”. To jest prawidłowość, której jesteśmy świadkami.
Przykładem sa lekcje religii, czyli coś co wkroczyło na obszar profanum i zostało obdarte z sacrum. Straciło swoją świętość i duchowość. Lud głupi ale hierarchowie kościelni, którzy o to walczyli, to też analfabeci, niestety. No i w rezultacie, gdy się traci grunt pod nogami i nie ma się argumentów, ucieka się do agresji i do obrzydliwego szaleństwa. I mamy to co mamy.
Drodzy forumowicze, wywołany przez redaktora temat jest „nie na naszą kieszeń”. I nie dziwię się, że wszyscy odchodzą od tego tematu by cokolwiek napisać. Czy w ogóle warto tracić na to czas.
Możemy się zastanowić czy to konkretne szaleństwo ma wpływ na to, że pół Polski wybiera do władzy bezwartościowych ludzi, a ci wybrańcy stosują taktykę zaprzeczania rzeczywistości.
I czy w ogóle jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego wstrętna, trująca żaba mówi wszem i wobec, że to koń jest wstrętną, trującą żabą i 50% świadków w to wierzy. Jak pomóc chociażby 20 procentom tych świadków by nie cierpieli na halucynacje?
Ostatnio, osoba pełniaca rolę prezydenta RP, odnoszac się do azylu człowieka, który demolował prawo polskiego państwa, powiedziała, że nasza obecna władza demoluje ustrój państwa i łamie konstytucję i porównywał tę władzę do władz PRL
Czy grzecznością możemy wpłynąc na naturę człowieka aż w takim stopniu by pozbył sie on halucynacji? Czy stado baranów potrafi pozbyć zbyt natarczywego i głupiego psa pasterskiego nie wchodząc w rolę wilków? Czego potrzeba by baran myślał, że jest wilkiem?
Umowa z MERCOSUR liczy 2700 stron (dwa tysiące siedemset), więc całej nie przeczytałem, a tylko to co dotyczy resortu rolnictwa, powiedział minister rolnictwa Stefan Krajewski w rozmowie z redaktorem Szubartowiczem (POLSAT NEWS).
Być może tylko AI będzie w stanie ogarnąć ludzką wiedzę i wymyślone uregulowania prawne, nakazy i zakazy obowiązujące wielu obywateli, chociaż nie wszystkich w kraju i za granicą, bowiem zdarzają się wyjątki i procedury co niweczą wszelkie zamierzenia.
Aktualna dyskusja o budżecie dotyczy nie tylko liczb, lecz skupia się na decyzji prezydenta (podpisze czy nie podpisze i co dalej).
PS. Kto ma kasę, ten dyktuje warunki i decyduje .
W jakiej kondycji są partie polityczne? KO i PiS jeszcze się trzymają . Lewica będzie trwać wiecznie, ale Polski Ludowej już nie zbuduje. Inne ugrupowania mają tendencje do okresowych podziałów. Wyborcy mają wybór i to jest ich nieszczęście
I jeszcze do mfizyka: w twoim wpisie z godz.15:30 jest: „Podasz przykłady jak ty sie lokalnie przyczyniasz do realizacji tych planow dla UE? Bo jako inzynier z pewnoscią wiesz, ze best practice nalezy stosowac i glosno promowac.”.
Mfizyku, twój wpis jest klasycznym wpisem z pozycji szeregowego obywatela. I tę mentalność prezentujesz od dawna, że co robię, jako szeregowy obywatel. Więc informuję cię, że będąc szeregowym obywatelem-emerytem, mieszkańcem polskim nie mam oczywiście żadnej możliwości wpływać na jakiekolwiek decyzje, czy poczynania UE. To chyba jest dla ciebie jasne, stąd twój wpis traktuję, jako małą złośliwość. Więc wyjaśniam ci, że ja pisząc niektóre sugestie mam nadzieję, że ktoś to czyta poza tradycyjnymi blogowiczami, np. tobą i innymi uczestnikami blogowego pisania i jeśli ma jakiś głos w UE, będąc np europosłem, to skorzysta z moich podpowiedzi. Przecież tam nie siedzą same orły z długoletnim doświadczeniem w zarządzaniu i każda podpowiedź, jeśli ma jakikolwiek sens,a im zależy na działaniu konstruktywnym, to skorzystają z podpowiedzi. Ja tych moich sugestii nie piszę do Ciebie, lecz do nich.
@pielnia11
13 stycznia 2026
22:30
Ja tych moich sugestii nie piszę do Ciebie, lecz do nich.
Piszesz do europosla i posla, ktorego wybrales? To podziel sie ich odpowiedziami z nami.
@lemarc
13 stycznia 2026
16:02
Bardzo mi sie podoba, ze Batyr swoja nieskutecznosc sam rozglasza 🙂 🙂
@pielnia11:
Proponujesz „Europę dwóch prędkości”. To już proponowano.
> W starej Unii pozostałyby więc tylko Węgry i Słowacja, więc niechby sobie tam były.
W Polsce by to nie przeszło. Jeśli nawet zgodziłby się Tusk, to nie Nawrocki.
W Czechach też nie wiem, czy by przeszło. W ogóle, w krajach, w których za bardzo urośli nacjonaliści byłyby problemy.
Lista państw, które zostają staje się więc dłuższa.
No i taka „Nowa Unia” odsuwa się od Rosji (mniej krajów zagrożonych) i jej zainteresowanie tematem maleje…
> nie mam oczywiście żadnej możliwości wpływać na jakiekolwiek decyzje, czy poczynania UE
To nawet w wyborach do PE nie głosujesz???
Pani Kalino:(dot.wpisu z 13.st.15:55):ja rozumiem pani troskę o Słowaków i Węgrów (ja ich też lubię),ale taka postawa jest zachętą do nic nierobienia. Jeśli oni pozmieniają swoich wodzów, to przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w dowolnym czasie dołączyli z powrotem do Koalicji Chętnych. Jeśli rzeczywiście ta Koalicja Chętnych istnieje, a nie jest to jakiś oksymoron, to nie może ona czekać, aż się komuś odmieni, bo w międzyczasie Putin posprząta całą Europę.
Kolega mfizyk zwraca mi nieustannie uwagę, żebym broń Boże tu, na blogu Szanownego Gospodarza nie zgłaszał żadnych pomysłów „ku naprawie…” bo blog służy jedynie do narzekania i wygłaszania ewentualnie uczonych filipik i odsyła mnie do lokalnych posłów(europosłów),żebym to do nich zgłaszał uwagi, ,ale ja się z nim nie zgadzam. Uważam, że pisujemy tu nie dla rozrywki (ja tak traktuję swoją pisaninę),tylko zgłaszamy jakieś swoje, lepsze, lub gorsze pomysły, bo a nuż jacyś decydenci to czytają i skorzystają z darmowych konsultacji. Europa, jeśli chce pozostać tym, czym zawsze była, musi niezwłocznie zabrać się do roboty. Godot -wiadomo-nie przyjedzie i nie zrobi porządku. Pozdrawiam z szacunkiem
@pielnia11
13 stycznia 2026
17:54
Sprawdziles (przy pomocy ekspertow, np. prawnikow) czy twoj plan jest w obliczu unijnego i miedzynarodowego prawa mozliwy?
Bo AI mi podpowiada:
Wniosek w sprawie uchwały
Brak mechanizmu całkowitego rozwiązania UE: traktaty regulują wystąpienie poszczególnych państw, ale nie rozwiązanie całej Unii.
System prawny: UE jest niezależnym systemem prawnym, którego podstawą są traktaty.
Praktyczne wdrożenie: rozwiązanie wymagałoby ogromnych zmian w traktatach UE, co wymagałoby szerokiego konsensusu wszystkich pozostałych państw członkowskich.
Czyli „stara” UE by pozostala. A „nowa” musialaby na nowo pertraktowac np. wszystkie miedzynarodowe uklady.
@pielnia11:
Ale ja właśnie Ciebie mam za marudę.
Bo jak czytam to najpierw stawiasz nierealistyczne oczekiwania, potem oceniasz polityków, że tego nie zrobili bardzo surowo. A potem dajesz rewolucyjne pomysły, bez sprawdzenia ich realności…
Ja też marudzę, ale moje oczekiwania zwykle to to, by politycy zrobili choć kroczek. Irytuje mnie, jak widzisz chyba dobrze, dezinformacja, którą mamy wokół. I chciałbym, że politycy coś zrobili. I rząd w końcu ruszył w tą stronę (nie wiem, czy idealnie, na razie cieszy mnie, że ruszył), tylko po to, by wpaść na Nawrockiego, który kolejny raz w rosyjskim interesie (cóż, że w Polsce reprezentowaną przez Konfę i Braunistów) blokuje naprawianie czegokolwiek…
Irytuję się i marudzę, ale przynajmniej to, by prezydent nie wetował potrzebnej jak powietrze nam ustawy, jest tak wysoko postawionym wymaganiem?
@pielnie11
Ja tylko nie chcę ułatwiać Rosji penetracji nowych krajów opuszczonych przez UE i tym samym ekspansji na Zachód
Oj, mfizyku: nie chcę się chwalić, ale ja nie potrzebuję AI, bo mam za sobą praktykę w takich sprawach.
Stara UE by została, Nowa Unia przepisałaby wszystkie paragrafy ze starej Unii i dopisałaby, że rozszerza postanowienia dotyczące kompetencji podejmowania decyzji(chodzi min.o likwidację klauzuli jednomyślności),więc uzyskanie aprobaty Trybunałów itd, to czysta formalność, więc niczego nie trzeba by od nowa pertraktować. Oczywiście wszystkie kraje opuszczające starą Unię złożyłyby oficjalną deklarację, zgadzają się na pełne honorowanie wszystkich klauzul ze starej Unii i ich przeniesienie do Nowej Unii z rozszerzeniem postanowień o kompetencjach podejmowania decyzji. Tak więc Stara Unia zostaje, a Nowa Unia powstaje .Do nowej Unii przenoszą się ze starej kraje, które chcą się przenieść. Wolno im. Zresztą tu nie jest czas, ani miejsce do podawania szczegółowego harmonogramu działania, bo ani ty, ani ja nie zgłaszamy do europejskich trybunałów wniosków o rejestrację Nowej UE. Ja tylko podaję, że czas najwyższy zabrać się do roboty. Aha: mój apel o wzięciu się do roboty nie dotyczy ani ciebie, ani mnie ,lecz wodzów poszczególnych państw, którzy głoszą że mają już dość wygłupów i Trumpa i Putina.To by było na tyle, jak głosił „profesor” Stanisławski
@pielnia11
14 stycznia 2026
10:41
Kolega mfizyk zwraca mi nieustannie uwagę, żebym broń Boże tu, na blogu Szanownego Gospodarza nie zgłaszał żadnych pomysłów „ku naprawie…”
Skad ta mysl? Ze zacytuje moj niedawny wpis:
Bo jako inzynier z pewnoscia wiesz, ze best practice nalezy stosowac i glosno promowac.
https://blog.polityka.pl/szostkiewicz/2026/01/11/bezsilne-zlorzeczenia/#comment-443960
Ja bardzo bym chcial, zebysmy tu na blogu dzielili sie rzetelnymi i wartosciowymi informacjami. Oraz realistycznymi i najlepiej juz sprawdzonymi rozwiazaniami.
@PAK
„Irytuję się i marudzę, ale przynajmniej to, by prezydent nie wetował potrzebnej jak powietrze nam ustawy, jest tak wysoko postawionym wymaganiem?”
Moim zdaniem ta ustawa to potrzebne minimum w walce z dezinformacją, ale nie wszyscy się z tym zgadzają, taki kwiatek na Business Insider dziś znalazłam:
„Działanie prezydenta zyskało poparcie wśród środowisk broniących swobody w sieci, w tym organizacji pozarządowych zajmujących się prawami cyfrowymi, takich jak Fundacja Panoptykon czy Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Te grupy widziały w wecie ochronę przed potencjalną nadmierną ingerencją państwa, argumentując, że istniejące już przepisy prawa karnego i cywilnego wystarczają do ścigania nadużyć online, bez potrzeby tworzenia nowych narzędzi administracyjnych.”
https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/kryzys-wokol-groka-prezydent-rp-w-bikini-i-bany-w-azji-odpowiedz-muska/yx8k33c
…
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
…
I ty fortuny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
…
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
(JT)
..
@pielnia11
14 stycznia 2026
17:15
…bo mam za sobą praktykę w takich sprawach.
Praktyke w rozwiazywaniu UE??? Gratuluje samopoczucia 😉
PS. Jesli sie nie boisz bolesnej wpadki to znajdz eksperta, ktory ci przytaknie.
@zielona_limonka:
Zerkam co twierdzi Panoptykon, no i… może to język dwuznaczny, ale o wecie prezydenta piszą jako o politycznym, a nie merytorycznym; sprawdzają jego argumenty* i choć podnoszą pewne zastrzeżenia (transparentność wyboru UKE), to generalnie się z nimi nie zgadzają. Dla HFPC nie znalazłem komentarza do tego weta.
—
*) Np. https://panoptykon.org/DSA-weto-sprawdzamy-argumenty-prezydenta
Errata: generalnie się z nim [vetem] nie zgadzają.
@PAK4
Czyli Business Insider sieje dezinformację? No pięknie. Raczej niewiele osób ma czas i chęci żeby wszystkie informacje sprawdzać u źródeł.
mfizyku:”…bo mam za sobą praktykę w takich sprawach.
Praktyke w rozwiazywaniu UE??? Gratuluje samopoczucia „…
Oczywiście, że nie mam praktyki w UE !!!. Nigdy tam nie pracowałem. Mam praktykę tu, w Polsce w rozwiązywaniu problemów, ale nie mam zamiaru się chwalić.
Takie zarzuty z twojej strony są dziecinne i niepoważne. Możemy nadal bawić się na blogu w rebusy: „nie, bo nie”, ale ja blogu Red. A. Szostkiewicza nie traktuję, jako imprezy rozrywkowej, gdzie można opowiadać sobie dowcipy i przekomarzania. Zgłaszam moje propozycje ,ty mnie odsyłasz do posłów w UE z tymi propozycjami. Moje propozycje ,tu napisane, to jest oczywiście skrót skrótów, ale nie będę się rozpisywał. Daję tylko sygnał, że decydenci nie powinni trzymać rąk w kieszeniach i narzekać, że im czas ucieka i że nie potrafią sobie z tematem poradzić.. Widzę, że najłatwiej jest wyśmiać cudze propozycje. To oczywiście nic nie kosztuje. Wysiłek intelektualny zerowy. Kończę na tym temat. Gratuluję dobrego samopoczucia
@pielnia11
15 stycznia 2026
9:47
Nadal nie przedstawiasz opini prawnych czy twoj plan na „nowa” UE jest do zrealizowania w obliczu miedzynarodoweg prawa 🙁
Np. Umowa z MERCOSUR jest podpisana ze „stara” UE (nadal de jure istniejaca!). Czy oni beda chcieli ja podpisac z „nowa” UE?
Mfizyku (dot. wpisu 15.sty.14:11): najpierw powstaje pomysł, potem ten pomysł jest wstępnie uzgadniany w kręgu zainteresowanych, potem pisze się szczegółowsze opracowanie, potem włącza się do tematu prawników celem zabezpieczenia interesów wszystkich stron, a potem daje się do weryfikacji specjalistom prawnym od legislacji. Oczywiście jest jasne, że każdy, kto zgłasza jakieś pomysły musi, mieć pojęcie o biznesie i jego zasadach, o prawe handlowym, o prawie cywilnym itd, żeby te pomysły nie były z opowieści z tysiąca i jednej nocy. Ale wybacz i nie gniewaj się: blog Szanownego Gospodarza nie służy – moim zdaniem – do udzielania obszernych korepetycji, jak się takie sprawy załatwia, stąd przyrzekam, że jest to już mój ostatni wpis tu, na blogu w tej sprawie do ciebie.
@mfizyk
15 stycznia 2026
14:11
blog Szanownego Gospodarza nie służy – moim zdaniem – do udzielania obszernych korepetycji,
Nie wykrecaj sie tylko powiedz jak chcesz rozwiazac prawnie problem, ze „nowa” UE i „stara” beda istnialy rownolegle (de jure i de facto) i beda sobie wrogie? Jak sobie np. wyobrazasz podzial majatku (EBZ)? Mozesz odeslac do konkretnego zrodla, gdzie podobny probem juz rozwiazano (przy wrogich stronach)?
Mnie przychodzi na mysl podzial Czechoslowacji na Czechy i Slowacje. Tyle, ze to bylo za obopolna zgoda i przyjaznie. Ponizej co AI pisze na ten temat:
Key Aspects Under International Law:
Self-Determination & Consent: The breakup was voluntary, agreed upon by the Czech and Slovak leadership, not a unilateral secession, aligning with the principle of self-determination for constituent peoples within a federal state.
State Succession: Both the Czech Republic and Slovakia were recognized as successor states, not new entities emerging from nothing. They maintained continuity with Czechoslovakia’s international legal personality, including treaty obligations and membership in international organizations.
Treaty Succession:
Multilateral Treaties: Both countries notified depositaries of their succession to treaties Czechoslovakia had ratified, with some minor variations in handling signatory-only treaties.
Bilateral Treaties: Agreements were made to determine which state would continue specific bilateral treaties or if both would, often based on territorial jurisdiction.
Property & Debts: A mixed commission divided state property (assets, financial rights) and liabilities, generally using a 2/3 (Czech) to 1/3 (Slovak) ratio, mirroring population demographics, a solution accepted by international bodies like the IMF and World Bank.
Legal Continuity: The Constitutional Act on the Dissolution ensured that existing laws continued to apply within the new states, modified only if dependent solely on the defunct federation’s existence, ensuring legal stability (a „copy-paste” approach).
Significance:
Model for Peaceful Secession: It’s a rare example of a highly integrated state dissolving without civil war, contrasting with Yugoslavia or the USSR.
Domestic Law Guiding International Relations: The meticulous domestic legal framework, especially the Constitutional Act, provided a clear basis for international recognition and smooth transition.
In essence, the Velvet Divorce showcased how a complex state dissolution could be managed legally and peacefully, setting a precedent for state succession in post-Cold War Europe.
Mfizyku: przykro mi,ale blog Szanownego Gospodarza nie jest miejscem na udzielanie bezpłatnie korepetycji. Mam nadzieję, że to zrozumiesz. Powtarzam jeszcze raz :to by był na tyle ,jak mawiał „profesor” Stanisławski
@pielnia11
16 stycznia 2026
18:17
Moze jednak cos zrozumiales. Ale szczerze mowiac watpie 🙁
Bo zobacz pierwszy akapit, z ktorym sie w pelni zgadzam: https://blog.polityka.pl/szostkiewicz/2026/01/11/bezsilne-zlorzeczenia/#comment-443981
Do mfizyka; miałem już nie reagować na twoje zarzuty, ale ponieważ mnie obraziłeś, więc zrobię odstępstwo i cierpliwie coś ci wytłumaczę. Napisałeś do mnie: „Nadal nie przedstawiasz opini prawnych czy twoj plan na „nowa” UE jest do zrealizowania w obliczu miedzynarodoweg prawa
Np. Umowa z MERCOSUR jest podpisana ze „stara” UE (nadal de jure istniejaca!). Czy oni beda chcieli ja podpisac z „nowa” UE?”i napisałeś dalej,że:”Moze jednak cos zrozumiales. Ale szczerze mowiac watpie „.
Więc szanowny mfizyku, wyjaśnię ci kilka spraw:
1.jeśli ty sobie wyobrażasz, że ja, jako blogowicz ,mam przedstawiać opinie prawne, czy plan na nową UE jest do zrealizowania, bądź jakie zdanie w tej sprawie ma (będzie miał)MERCOSUR to znaczy, że ty nie masz kompletnie zielonego pojęcia, jak się takie sprawy załatwia. Ty zgłaszasz wątpliwości, czy ja coś zrozumiałem, to ja jednoznacznie cię informuję, że ja nie mam żadnych wątp[liwości, że ty nie zrozumiałeś, co ja zaproponowałem i jaka jest ścieżka załatwiania takich spraw. Więc udzielę ci pierwszej korepetycji ,takiej króciutkiej:
a. takie sprawy załatwia się na szczeblu rządowym. Rząd ,bądź upoważniony przez premiera minister ,jeśli jest zainteresowany taką propozycją(osiągnięcie w UE prawnych możliwości min. uniknięcia w trybie pilnym klauzuli jednomyślności) powołuje zespół(który min. dokładnie wie, co to jest MERCOSUR i który kapuje sie na przepisach itd ,itd), daje mu określone kompetencje i upoważnienia do prowadzenia rozmów z członkami UE, a następnie do ustalenia klauzul jednoznacznego przystąpienia poszczególnych członków Unii do tej operacji z przestrzeganiem zasady, że każdy zgłasza swoje propozycje zgodne z interesami swojego kraju. Mając takie jednoznaczne deklaracje, zespół prowadzi prawne korekty dla uzyskania zasady należytej staranności, a potem ten zespół wsparty przedstawicielami zainteresowanych członków-krajów, prowadzi końcowe negocjacje np. z MERCOSUREM i innymi podmiotami ,bo każdy laik chyba rozumie, że z Mercosurem itd jest sens i należy rozmawiać dopiero wtedy, gdy jest jednoznaczna pewność, że istnieje Koalicja Chętnych i że się posiada od nich kompetencje do negocjacji oraz posiada się sprecyzowany program działania, celu, sensu, zakresu kompetencji itd. jako zespół -przedstawiciel Koalicji Chętnych,.
Na koniec powiem, że ja, jako szeregowy blogowicz, nie wiem, być może Premier-D.Tusk, który jest absolutnie zdeterminowany na stworzenie sprawstwa w UE w sytuacji ogromnego zagrożenia tu i teraz bezpieczeństwa Polski i obrony przed inwazją wrogów jedności w UE-już podjął take działania w ramach kontaktów z wodzami poszczególnych państw-członków UE, jeśli podjął, to wspaniale.
b. żeby coś uzyskać, trzeba co najmniej zacząć działać; wtedy usuwa się błędy, pomyłki ,dokonuje uzgodnień, uzyskuje się podpisy dla prawnej skuteczności itd itd. na drodze do osiągnięcia założonego celu. Jeśli się tylko narzeka lub wymądrza, to wiadomo, że samo się nic nie zrobi
@pielnia11
17 stycznia 2026
14:56
1.jeśli ty sobie wyobrażasz, że ja, jako blogowicz ,mam przedstawiać opinie prawne, czy plan na nową UE jest do zrealizowania, bądź jakie zdanie w tej sprawie ma (będzie miał)MERCOSUR to znaczy, że ty nie masz kompletnie zielonego pojęcia, jak się takie sprawy załatwia.
To juz tu na bologu wiadomo od dawna, ze ty jestes tylko od oglaszania „genialnych” rozwiazan. A inni maja je zrealizowac 😉
Tak powstawaly wszelkie plany piecioletnie, bez konsultacji ze specjalistami 🙁 Ty sie tego nauczyles i teraz tu na blogu dalej uprawiasz 🙁
Wiesz jak pracuja dzisiejsi inzynierowie? Zanim zabiora sie do roboty, to najpierw sprawdzaja, czy cele i proponowane rozwiazania sa do zrealizowania (np. szukaja tzw. killing points). Bo juz od dawna wiadomo, ze proba „kwadratury kola” jest z gory skazana na niepowodzenie.
Juz ci raz odpowiedzialem co do twoich „genialnych” pomyslow: „Kto ma dobre pomysly, ten je sam realizuje”. A poniewaz samemu niewiele mozna zdzialac, trzeba innych przekonac do swoich planow. Dlatego powtorze moja rade z poczatku dyskusji: przedstaw swoje plany „nowej UE” swojemu europoslowi. Chetnie poczytamy tu na blogu jego odpowiedz.
Mfizyku: ile razy mam ci powtarzać, że to nie są sprawy do uzgadniania z jakimś europosłem niezależnie od jego wiedzy i wykształcenia – przy herbatce, lecz takie sprawy załatwia rząd poprzez nadanie kompetentnenu zespołowi odpowiednich upoważnień do rozmów z odpowiednimi przedstawicielami zainteresowanych krajów. Ponieważ widzę, że nic do ciebie nie dociera, stale jesteś na poziomie takiego szeregowca, który uważa, że jeśli zagłosuje w dowolnych wyborach na swojego kandydata, to jego zadanie jest wykonane i nic nie rozumiesz z tego, co ja piszę, ,więc zaprzestaję bawić się w korepetytora dla ciebie. Szkoda mi zdrowia.
@pielnia11
18 stycznia 2026
17:51
… ile razy mam ci powtarzać, że to nie są sprawy do uzgadniania z jakimś europosłem niezależnie od jego wiedzy i wykształcenia – przy herbatce, lecz takie sprawy załatwia rząd ..
Ile razy chcesz jeszcze podkreslac, ze twoj nick tutaj to „pielnia nic nie moge” (oprocz po proznosci gadac i marudzic na politykow) 😉
PS. A korepetycje jak przekonywac do swoich pomyslow to ja tobie daje. Niestety margaritas ante porcos