Co piszczy w FN
Podobnie jak w zeszłym roku, Krzysztof Urbański spotkał się dziś już tradycyjnie z publicznością i dziennikarzami muzycznymi na dwa dni przed zakończeniem sezonu orkiestrowego.
I tym razem, jak w zeszłym roku, posadzono nas na miejscu orkiestry; dyrygent siedział na swoim miejscu, ale raczej jako prelegent i konferansjer, a na widowni wystąpiły zespoły filharmoniczne: dęte blaszane z Fanfare for Heroes Arthura Blissa oraz – na efektowny koniec – Wariacjami na temat Paganiniego Lutosławskiego, chór z utworami dwóch polskich kompozytorów średniego pokolenia: Michała Ziółkowskiego i Jana Krutula oraz oktet półdęty, półsmyczkowy w Double Quatuor Guillaume’a Connessona.
Szef będzie prowadził w nowym, jubileuszowym (125) sezonie znów siedem koncertów plus trzy czwartkowe. Siedem ma w kontrakcie, co zaznaczył, gdy spytano go, czemu nie występuje częściej. Główny gościnny, czyli Christoph König, pojawi się trzy razy. Ale będziemy mieli też okazję podziwiać trochę nazwisk dużego kalibru: Sakariego Oramo (z BBC Symphony Orchestra), Mikhaila Pletneva (także jako kompozytora – jego Suitę na wiolonczelę i orkiestrę będzie grał Steven Isserlis), Charlesa Dutoit (poprowadzi War Requiem Brittena), Tona Koopmana czy dawno tu niewidzianego Marca Minkowskiego (z muzyką Mozarta, Haydna i Brucknera). No i będzie też Simon Rattle z Mahler Chamber Orchestra (Dvořák, Beethoven). Z Polski: Kaspszyk, Borowicz i Wit.
Beethovena w ogóle w przyszłym roku trochę będzie, bo przecież jest 200-lecie jego śmierci. Z recitalami poświęconymi jego sonatom wystąpią Leif Ove Andsnes i – po raz pierwszy w Polsce – Igor Levit. Miłośnicy pianistyki w ogóle mogą być zadowoleni: poza rytualnym grudniowym recitalem Sokołowa wystąpią solo jeszcze Jean-Yves Thibaudet (Debussy), Paul Lewis – po raz pierwszy w Warszawie (Mozart, Mendelssohn, Copland) i Arcadi Volodos (Brahms, Schumann, Schubert – szkoda, że nie Chopin, którego ostatnio niesamowicie gra). Z orkiestrą: Francesco Piemontesi, Tianyao Lyu (będzie miała też recital chopinowski), Ingrid Fliter, Alexander Melnikov, Dejan Lazić, Peter Jablonski, Anna Vinnitskaya. A z recitalem w duecie wystąpią bracia Jussen.
Ze skrzypków: Simone Lamsma, Maria Dueñas i znów Leila Josefowicz (tym razem namówiona, by zagrać II Koncert Szymanowskiego). Z wiolonczelistów – Nicolas Altstaedt, który na inauguracji sezonu zagra II Koncert wiolonczelowy Grażyny Bacewicz (on z kolei sam chciał), wspomniany Isserlis i Kian Soltani. Z innych instrumentów: klarnecista Martin Frost, flecista Emmanuel Pahud, altowiolista Timothy Ridout czy trębaczka Tine Thing Telseth. Śpiewu też niemało – największa atrakcja to recital Diany Damrau. Ulubieniec publiczności JJ Orliński pojawi się dwa razy z Il Pomo d’Oro: w styczniu i maju.
Nie będę się już więcej rozwodzić nad repertuarem – wszystko na stronie FN za dwa dni. Dodam jeszcze tylko, że dyrektor Urbański zapowiedział nagranie płyty z oboma koncertami Chopina z Jasiem Lisieckim jako solistą i z orkiestrą FN – dla Deutsche Grammophon. Dlaczego akurat z nim? Bo się przyjaźnią. Podobno dyrygent stworzył własne opracowanie partii orkiestrowej – biedacy znów będą się przestawiać i stresować. Ale może będzie to brzmiało lepiej niż wersja z konkursu.
Komentarze
Liczę, ze w miejsce tego wg. mnie nieudanego eksperymentu szefa rezydenta, wreszcie pojawi sie prawdziwy gospodarz artystyczny z krwi i kości, na którego fn zasługuje, a nie gdzie fn jest zapchaj dziura jak grafik koncertowy sie nie spina, jak choćby przy różnych ich ocenach kiedyś Boreyko czy Kasprzyk. Raz lepiej raz, raz gorzej, ale byli obecni, widoczni, praca u podstaw nad muzyką i podejmujący sie wymagajacego repertuaru w kazdym tygodniu (przynajmniej bylo o czym dyskutowac wtedy, o ich interpretacjach, jak orkiestra brzmiala). Mlodzi dyrygenci asystenci mieli sie od kogo uczyc i podpatrywac. Plyty, konferencje i czar pieknego uśmiechu nie przykryją tego, ze szykuje sie nam 3ci sezon prawie bez szefa, a mialo to byc chwilowe. Taka sytuację moze tlumczyx chyba tylko to, ze mkidn placi dyrektorowi bardzo male pieniądze, szef pracuje pro bono albo jest na jakąś część etatu zatrudniony, jeżeli nie, to uważam,ze to skandal i powinno to zostać wyjaśnione, moze zarobki zostac ujawnione skoro to publiczna kasa.
Marzy mi sie Shemet w fn- mlody z ikra, chwalony przez mizykow, widać i słychać jakie cuda wyciaga ze swoich orkiestr. Ale pewnie beton warszawski nie dopuści do tego. Szkoda.