„Kompas Jutra” zakłada więcej wycieczek szkolnych, ale bez zapłaty za nadgodziny
Reforma edukacji przewiduje więcej wyjść ze szkoły z uczniami, w tym także więcej całodniowych wycieczek niż obecnie. Pomysł, aby urozmaicić metody nauczania i w ten sposób zadbać o dobrostan dzieci, narodził się, zanim Sąd Najwyższy nakazał płacić nauczycielom za nadgodziny.
Twórcom reformy wydawało się, że nauczyciele będą przekraczać czas pracy, a pracodawca nie będzie miał obowiązku im za to płacić. Teraz, gdy już wiadomo, że płacić za nadgodziny trzeba, MEN szuka sposobu, jak obejść ten przepis. Jedna z propozycji mówi, aby przekroczenie 8-godzinnego dnia pracy rozliczać w jak najdłuższym okresie, nawet półrocznym. Wtedy nadgodziny się rozmyją i nie trzeba będzie za nie płacić.
ZNP domaga się przestrzegania przez MEN prawa pracy. Pracownik nie może pracować bez zapłaty (więcej tutaj). Barbara Nowacka nic sobie z tego nie robi. Nikt w rządzie nie liczy, ile będzie kosztowała reforma. Zakłada się, że jakoś to będzie. Nauczycielom się nie zapłaci za dodatkową pracę, bo można tak zrobić. Nic dziwnego, że w pokojach nauczycielskich rosną nastroje antyrządowe. Im bliżej początku wdrażania reformy, tym mocniej słychać będzie zgrzytanie zębami. Niektórzy już mocno zgrzytają.
Komentarze
@Gospodarz
Nie tylko biskupi – również nauczyciele i to o liberalnych poglądach …
Bo MEN
Deklaruje, że przygotowanie podręczników NIC Bar(a)barę niejaką Nowacką i wiernego Staszka nie obchodzi co WPROST w mediach (tu GW!) nie obchodzi
oraz że … nauczyciele mogą sobie KUPIĆ (za SWOJĄ kasę!) scenariusze lekcji i inne materiały na rynku
Dzisiejsza GW, również wydanie papierowe.
https://wyborcza.pl/7,75398,32724746,zamieszanie-wokol-edukacji-zdrowotnej-burzy-sie-nie-tylko-kosciol.html