„Kompas Jutra” zakłada więcej wycieczek szkolnych, ale bez zapłaty za nadgodziny
Reforma edukacji przewiduje więcej wyjść ze szkoły z uczniami, w tym także więcej całodniowych wycieczek niż obecnie. Pomysł, aby urozmaicić metody nauczania i w ten sposób zadbać o dobrostan dzieci, narodził się, zanim Sąd Najwyższy nakazał płacić nauczycielom za nadgodziny.
Twórcom reformy wydawało się, że nauczyciele będą przekraczać czas pracy, a pracodawca nie będzie miał obowiązku im za to płacić. Teraz, gdy już wiadomo, że płacić za nadgodziny trzeba, MEN szuka sposobu, jak obejść ten przepis. Jedna z propozycji mówi, aby przekroczenie 8-godzinnego dnia pracy rozliczać w jak najdłuższym okresie, nawet półrocznym. Wtedy nadgodziny się rozmyją i nie trzeba będzie za nie płacić.
ZNP domaga się przestrzegania przez MEN prawa pracy. Pracownik nie może pracować bez zapłaty (więcej tutaj). Barbara Nowacka nic sobie z tego nie robi. Nikt w rządzie nie liczy, ile będzie kosztowała reforma. Zakłada się, że jakoś to będzie. Nauczycielom się nie zapłaci za dodatkową pracę, bo można tak zrobić. Nic dziwnego, że w pokojach nauczycielskich rosną nastroje antyrządowe. Im bliżej początku wdrażania reformy, tym mocniej słychać będzie zgrzytanie zębami. Niektórzy już mocno zgrzytają.
Komentarze
@Gospodarz
Nie tylko biskupi – również nauczyciele i to o liberalnych poglądach …
Bo MEN
Deklaruje, że przygotowanie podręczników NIC Bar(a)barę niejaką Nowacką i wiernego Staszka nie obchodzi co WPROST w mediach (tu GW!) nie obchodzi
oraz że … nauczyciele mogą sobie KUPIĆ (za SWOJĄ kasę!) scenariusze lekcji i inne materiały na rynku
Dzisiejsza GW, również wydanie papierowe.
https://wyborcza.pl/7,75398,32724746,zamieszanie-wokol-edukacji-zdrowotnej-burzy-sie-nie-tylko-kosciol.html
@Gospodarz
Oczywiście … co WPROST w mediach MÓWIĄ … 😉
@Gospodarz
Prof. Śliwerski o tym KOMU służy i do CZEGO PISA, którą zresztą współfinansujemy 🙁
https://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2026/04/czemu-lub-komu-suza-miedzynarodowe.html
@belferxxx
Nawet nauczyciele akademiccy mogliby się pośmiać z argumentów ZNP, tygodniowy okres rozliczeniowy….ale to piękne oderwanie od prawdziwego świata.
@belferxxx
Ten KEN nie byłby taki zły, pod warunkiem, że nie byłby opłacany z budżetu. Można by jakąś subskrypcję sprzedawać.
I oglądać jak kabaret.
Bo pewnie w KEN powinien zasiąść prof. pedagogiki, którego Pan zalinkował, i pan Pytlak, który broni autonomii szkoły, no i musi być ktoś ze strony uczniowskiej, uczeń to główny podmiot szkoły. Czyli Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej. Nie jest dzieckiem. będzie pełnoletni, więc chyba nie można wrzeszczeć PAJDOKRACJA.
Który właśnie został bohaterem art. Newsweeka pt. „Pamiętaj kto tu rządzi”.
Mrozek podkreśla „Dzisiaj szkolne statuty zawierają deklaracje, z których niewiele wynika. POTRZEBNA JEST INSTYTUCJA, do której uczeń może się odwołać i która będzie miała realną siłę działania.”
I w długim wywiadzie opowiada jak szkoła go niszczyła. Jego szkoła. Nauczyciele, za przyzwoleniem dyrekcji, „zgodnie z regułą, że przemoc wobec dzieci utrwalają ci, którzy dają na tę przemoc przyzwolenie”.
„Zobaczyłem co naprawdę dzieje się w szkołach.
Że młody człowiek może mieć rację i jednocześnie nie mieć żadnej realnej siły, Że szkoła mówi o wartościach, a w praktyce robi coś odwrotnego.
TA SZKOŁA MNIE ZNISZCZYŁA, ALE TEŻ DAŁA PALIWO DO WALKI. CHCIELI MNIE UCISZYĆ, ALE NAUCZYLI MNIE MÓWIĆ GŁOŚNIEJ”.
Paweł Mrozek był w szkole przewodniczącym samorządu. „W moim przypadku przemoc nie była jednym ciosem, to było tysiąc drobnych uderzeń – każde z osobna do przeżycia, razem – nie do uniesienia. Miałem lęki, źle spałem, nie mogłem się skupić.”
Odszedł na ED.
Paweł Mrozek, dwukrotnie wybrany na przewodniczącego samorządu (to chyba ta wspólnota, ta społeczność szkolna złożona z dyrekcji, nauczycieli i uczniów, która w ramach autonomii powinna zastąpić regulacje prawne i instytucje zewnętrzne zdaniem Pana autorytetów- prawda?).
Na swoim fejsie polecając wywiad napisał
„(…) szkoła, która deklaruje wychowanie do obywatelskości, w praktyce uczy milczenia, podporządkowania i tchórzostwa, że tysiąc drobnych uderzeń – spojrzenia, sugestie, oceny „ucięte o pół stopnia”, sprawdziany i poprawy w najgorszym możliwym momencie, upokorzenia na lekcjach – zaczyna mnie miażdżyć. (…) OBIECUJĘ, ŻE ZROBIĘ WSZYSTKO, ŻEBY NAUCZYCIEL ANI DYREKTOR NIE CZUŁ SIĘ BEZKARNY”.
To piękna odpowiedź na tekst profesora. Może pan profesor zobaczyć trochę rzeczywistości, którą chyba chce ominąć szerokim łukiem w swoich tekstach.
Wrocław odwiedza wiele wycieczek szkolnych, ale też miliony turystów. To piękne miasto w którym mieszkam warto poznać.
Zwiedzanie nalezy zacząć od Rynku z Ratuszem i pomnikiem Aleksandra Fredry, przeniesionym tu ze Lwowa. Piekne widoki na miasto i rzekę Odrę są z tarasu polozonego na dachu budynku Uniwersytetu.
Potem Katedra pod wezwaniem patrona Wrocławia Jana Chrzciciela i dwupoziomowy Kosciół Św. Krzyża, położone na Ostrowie Tumskim. Panorama Racławicka i Muzeum Narodowe obowiązkowo. Także przepłynięcie statkiem po rzece Odrze przyniesie wiele emocji. Most Grunwaldzki będzie po drodze do Hali Ludowej (Stulecia) obok ZOO.
Powodzenia !
@Róża
Widzę, że już tę KEN meblujesz negatywnie. A teraz popatrz na aktualnych posłów WSZYSTKICH opcji – ich kompetencje, dorobek i umiejętności, podobnie z aktualnymi MINISTRAMI i wice, a oni jednak RZĄDZĄ, również Tobą… 😉
Ja nie jestem fanatycznym wyznawcą akurat postulatu „S” z PRL(tej 10-milionowej!)i niezrealizowanego marzenia prof.Śliwerskiego – za dużo wiem o realiach polskiej polityki i jej ludziach. Za to, taki drobiazg, chciałbym żeby minister edukacji i jego zastępcy mieli doświadczenia z pracą w placówkach edukacyjnych trochę ŚWIEŻSZE niż UCZNIOWSKIE [obecnie takich w MEN nie ma NIKT! 🙁 ], żeby mieli doświadczenie w KIEROWANIU/ZARZĄDZANIU większe niż SYNEKURA w szkółce TATUSIA (jak Nowacka!), żeby mieli kompetencje wyższe niż najniższy szczebel wyższej edukacji (inż.) i to w szkółce TATUSIA po 12 latach od matury (jak Nowacka) czy „Executive MBA” uzyskane w Kolegium Tumanum za NASZĄ kasę na dodatek, jaki gumofilc Kiepura Henryk ! Nie wiem, może chcę za dużo – Tobie wystarczą rolki kręcone przez ministrę Bar(a)barę niejaką Nowacką&wiernego Staszka. Pewnie wierzysz, że Ci, bawiący się na codzień w Króla Maciusia I, i nie mogący wyjść z trybu kampanii wyborczej, „fachowcy” ZADEKRETUJĄ w ramach POZORACJI szczęśliwą polską szkołę , a ten dekret czy dekrety, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki (pewnie tej Leszczyny, skądinąd metodyczki od polskiego 😉 ] się ziszczą w REALU … 😉
@Róża
A Mrozka akurat znam osobiście – on chce być dziennikarzem i WYROBIĆ sobie nazwisko czy rozpoznawalność – trudno do niego mieć pretensje!!!
Szkoda tylko, że jako nie interesuje Cię tekst TEGOŻ Mrozka o relacjach i bałaganie u b. TECHNICZNEGO pracownika PISA niejakiego Jakubowskiego przy przygotowaniach do Kompasu czegoś tam – to STAMTĄD wyjdą szczegóły Kompasu, kluczowe dla Twojego dziecka … 😉 BTW zapoznałaś się ??? https://wyborcza.pl/7,75398,32701355,piec-miesiecy-do-reformy-nowackiej-a-osrodek-odpowiedzialny.html#sortBy:Time-Desc
@belferxxx
Tak na bank PISA jest zła, TIMMS złe, w ogóle wszystkie badania międzynarodowe zlikwidować, wystąpić, odstąpić. My tu wiemy sami wszystko lepiej i najlepiej.
A w tych okropnych badaniach ci okropni uczniowie mówią te okropne rzeczy, że mają najniższe, jedne z najniższych poczucie przynależności do szkoły, sprawczości itp. na świecie.
W ogóle te badania do kitu. Co za okropności w nich wychodzą. Polscy uczniowie mają dobre wyniki z czytania ze zrozumieniem i rozumienia matematyki, mają jakoś w okolicy najgorszych z poczucia sensu tej szkolnej nauki i poczucia własnej wartości, za to polscy nauczyciele w badaniu PIAAC wyniki z czytania ze zrozumiem i rozumienia matematyki mają w 38 centylu. Jedne z najsłabszych. Czas najwyższy wypisać się z badań międzynarodowych.
@Gospodarz
Oczywiście, całodniowe wycieczki (cokolwiek to znaczy) powinny być dla nauczycieli płatne. Jaką stawkę Pan proponuje? Tyle ile za godzinę lekcyjną?
@Róża
Nauczycieli potrzeba PONAD PÓŁ MILIONA. Skąd weźmiesz takich IDEALNYCH KOSMITÓW o jakich piszesz i z jakich PRZYCZYN (mechanizm?) będą się zachowywać tak, by Ci się podobało???
Wszak sama narzekasz na negatywną selekcję w edukacji – to SKĄD ma się wziąć selekcja pozytywna i z KOGO??? 😉
@belferxxx
Dlaczego miałyby mnie w ogóle interesować jakieś wewnętrzne kłótnie w IBE? To, że ktoś narzeka, że za dużo mają pracy w krótkim czasie itp.? Że mają jakieś reorganizacje? Albo, że komuś nie podoba się zdobywanie dr. czy hab.(nawet nie pamiętam) przez tego drugiego i stanowisko dla niego? Naprawdę co mnie to może obchodzić? Jedyne co jest widoczne z daleka, to że ten drugi zapierxala, wygląda na nakręconego pracoholika. Ten po Pana szkole.
A czy oni w IBE mają milusio czy nie, nie interesuje mnie zupełnie. Pamiętam, że coś Mrozek napisał, ale potem ukazało się u niego sprostowanie tego co napisał czy coś w tym stylu. I na tym się skończyło. Rozumiem, że ktoś z nim się ugadał, żeby zrobił burze. Tyle, że wie Pan ta burza jest mało interesująca.
To tak jakbym miała się interesować czy w mleczarni, z której pochodzi mleko na lody, które jem, jest milusio czy kultura zapierxolu.
Tak. Ma Pan rację. W ogóle nie obchodzi mnie tekst o relacjach w IBE, mleczarni i piekarni.
Natomiast tekst Mrozka o LO Kuronia ma „poczytność”, budzi reakcje u ludzi. Odwołuje się do naszych serduszek. Uczeń, który opowiada jak szkoła go niszczyła. To coś znacznie mocniejszego niż te anonimowe historyjki z IBE. One nie mają twarzy, niewiadomo o co w nich chodzi. I nie budzą większego zainteresowania. Nie tylko mojego. Te teksty po prostu nie chwyciły. Dorośli ludzie, coś mają do kogoś to niech złożą pozwy. To są przecież fachowcy, wielkomiejscy fachowcy z miasta, w którym nie ma bezrobocia, a nie dzieciak w szkole. Wciąganie do tego Akcji Uczniowskiej, bo a nuż się uda coś ugrać na plecach uczniów, nie powiodło się.
To tak jak z Tuskiem. Wiem, że nie jest ucieleśnieniem głaskania po główce współpracowników. I co? I głosuję zawsze na Tuska.
@belferxxx
To nie ja mebluję KEN negatywnie (oj, dlaczego użył Pan „negatywnie”, zamiast zachwytu?).
Meblowanie zrobiłby Facebook.
Pomyliłam się? Pan uważa, że na pewno tych osób by tam nie było?
@belferxxx
Co do tego co mnie wystarczy – uważam, że politycy mają mandat od wyborców i są rozliczani przez wyborców w wyborach.
W przeciwieństwie do (cytat z Pana) internetowych influencerów ze szkół prywatnych, działających na swoją korzyść.
Czekam na polityków, którzy zajmą się sprawą spaczonego finansowania edukacji niepublicznej, a nie na komisję lobbystów, NGO-sów, finansowaną z budżetu państwa.
Pogadanki na koszt podatników w stylu zapisków z bloga, które Pan zapodał nie trzymają się kupy w zestawieniu z opowieścią Pawła Mrozka.
@belferxxx
Za to pan Tokarz dziś znowu w dobrej formie.
„Przez lata szkoła opierała się na transakcji stopień za posłuszeństwo. (…) Przez 12 lat szkoła trenowała u ucznia posłuszeństwo a nie odpowiedzialność. Gdy w dniu 18 urodzin uzyskuje on prawną autonomię, jego pierwszą reakcją jest ucieczka. Jest to odruch ulgi osoby, która przez dekadę była przedmiotem zarządzania, a teraz może podjąć decyzję.”
Pisał o maturzystach, ale ten tekst ładnie podsumowuje też żądanie nauczycieli, żeby EZ była na ocenę. Takie piękne wypaczenie, zamiast EZ kolejny trening posłuszeństwa, transakcja stopień za posłuszeństwo.
@belferxxx
Ale że Pan nie dał emotki śmiechu pod tym artykułem Newsweeka. Redaktor Pezda we własnej osobie, uczeń jadący tak po szkole, brak emotki to nie w Pana stylu. Ma Pan jakiś interesik do Pawła Mrozka? Bo z rozbawieniem obserwowałam już przymilanki fejsbukowe nauczycieli do niego. Najbardziej urocze, że tych co lubią odmieniać słowo PAJDOKRACJA. I autonomia ma się rozumieć.
Paweł ma im wywalczyć KEN?
@Róża
A tu, dla przypomnienia, tekst tak podziwianego przez Ciebie Mrozka o skandalu w IBE-PIB byłego technicznego pracownika PISA Jakubowskiego i specjalisty od … marketingu Gajderowicza … 😉 I??? 😉
https://glospokolenia.pl/2026/02/afera-w-instytucie-badan-edukacyjnych-awangarda-klamstw/?fbclid=IwY2xjawP24QJleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBHYXVyZ3J5WnpyTVdnZmhSc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHom1uDEn16Coagjg8qUAXQueY2yG2N3P-wD5W8tq-02k3hJS00KSXSUUF2YU_aem_V-aOQMEHWk1x4INbee0-Kw
@Róża
Nie wiem jaki zawód wykonujesz, ale np. lekarz byłby z Ciebie wyjątkowo marny.
Człowiek jest skomplikowany a ludzie są RÓŻNI. Podobnie systemy edukacyjne!
Ty wyciągasz wnioski z jednego(!) SYMPTOMU – samopoczucia uczniów w szkole na tle innych krajów i wyciągasz wniosek – ZARZĄDZIĆ żeby ten JEDEN czynnik się poprawił. Tymczasem np. podobny SYMPTOM – chroniczne zmęczenie – może być związany m.in.(!) z rozwijającym się RAKIEM, DEPRESJĄ czy niedoczynnością albo nadczynnością jakichś gruczołów produkujących hormony. Twoja diagnoza i terapia objawowa – to depresja i dać antydepresanty. Jeśli to np. rak, a nie depresja, to się pacjentowi na długo nie poprawi i tylko szybciej zejdzie … 🙁
Mojego teścia ponad 30 lat temu leczono voltarenem na bóle reumatyczne nóg, a miał cukrzycę, w efekcie stracił nogi 🙁
Zwróć uwagę, o czym pisze prof. Śliwerski, że te badania samopoczucia uczniów robiono w różnych krajach, o różnych KULTURACH i SYSTEMACH edukacyjnych.
Polska różni się od nich po pierwsze SYSTEMEM – np. w zdecydowanej większości tych krajów uczeń ma WYBÓR – przedmiotów i ich poziomu! Może akurat TO sprawia, że jest bardziej zadowolony ze szkoły??? 😉 W krajach tych najczęściej nie ma też MEN&kuratoriów z 3,5 tysiącami urzędników do kontroli totalnie ZUNIFORMIZOWANEGO systemu – a może TO jest powód różnic w postrzeganiu szkoły. W Polsce jest też większa „kultura narzekania” i „kult ofiary” – więc może TO??? Mógłbym mnożyć…. Czy Nowacka reformuje SYSTEM, żeby uczeń miał WYBÓR? Czy chce ten system ODBIUROKRATYZOWAĆ? I Ty i ona odrzucacie ze wstrętem takie pomysły… 😉 Macie za to inny, wyjątkowo prostacki, – ZARZĄDZIĆ, że MA BYĆ DOBRZE … 🙁 No więc JEDYNE miejsce, w którym się poprawi, to będą PAPIERY … 🙁 Twoje i IBE wnioski z porównawczych badań edukacyjnych wyglądają jak te z badań nad słuchem pająka ze słynnego kawału o uczonych radzieckich, którzy ostatecznie wyciągnęli wniosek „po wyrwaniu wszystkich nóg pająk ogłuchł!” 🙁
@Róża
A jeszcze niektórzy próbują(!) leczyć schorzenia (głównie SYMPTOMY!) przy pomocy różnych ZNACHORÓW, GURU itd. Znachorzy, guru etc. tym się charakteryzują, że w REALU nikogo nie uleczyli, ale ładnie OPOWIADAJĄ o TEORII … 😉
W edukacji też tacy są – jeden nazywa się np. Marcela Mikołaj (podobno główny doradca Bar(a)bary niejakiej Nowackiej i jej autorytet!) czy np. niejaka Żylińska Marzena. GURU&ZNACHORZY najczęściej i najchętniej sprzedają SZKOLENIA i MATERIAŁY na temat swojej CUDOWNEJ metody … 😉
@ Róża
Ja się zgadzam z Putinem, Xi, Trumpem, a nawet Kimem i Netanjahu, że dziś sobota. I jaki stąd wniosek??? 😉 Podobnie z Tokarzem…
A co do meritum – jeszcze ćwierć wieku temu w PL wiadomo było, po co się człowiek uczy! Mianowicie po to żeby zarabiać na życie! I 70 populacji chodziło do zawodówek po SP albo zostawało na gospodarstwie rodziców. LO przygotowywało do zawodów urzędniczych czy inteligenckich. Praca fizyczna była ciężka, więc to był awans. No i była zasadnicza służba wojskowa dla niestudiujacych… Około roku 2000, pod wpływem haseł z Zachodu, gdzie tak łagodzono bezrobocie, uznano, że liceum ma „wartość autoteliczną” , tylko nikt LO na wzór zachodni nie przebudował 🙁 Dziś te 70 % nie wie po co MUSI chodzić do LO i słusznie nie widzi w tym sensu dla SIEBIE, więc się buntuje po prostu… 😉 Ale to dotyczy tych 70%, a nie czołówki do roli WYSOKOkwalifikowanych specjalistów!!! 😉
@belferxxx
To nie ja się przymilam do Mrozka. Ja tylko z rozbawieniem na to patrzę. A ten jego wywiad w tym momencie jest świetny. Właśnie w tym, kiedy są takie przymilanki osób lubiących odmieniać słowo „pajdokracja” i „autonomia”. Wyszło śmiesznie.
„Autorytety”, Pana linkowane autorytety, zauważyły, że nie bardzo interesują społeczeństwo, więc może uczeń im coś ugra.
A uczeń mówi „Obiecuję, że zrobię wszystko, żeby nauczyciel ani dyrektor nie czuł się bezkarny”.
I „autorytety”, które jechały po Marceli, Maju, SUSach, Kruszewskim (Prawo Marcina) nabrały wody w usta. Mimo, że to Paweł Mrozek powiedział coś najostrzejszego. Takiego zdania nie napisał nigdy żaden z tych, których tak nie lubicie.
Nawet Pan emotki pod wywiadem nie dał, nawet Pan zamiast emotki „Mrozka akurat znam osobiście – trudno mieć do niego pretensje!!!”
To jest piękne. Wyczuliście kto ma siłę przebicia, łatwość zdobycia poparcia mediów i społeczeństwa.
@belferxxx
Ładnie brzmi ta opowieść o tych 70 proc. I wspaniałej reszcie. A tymczasem w klasach maturalnych dobrych i bardzo dobrych szkół na wielu lekcjach takie samiutkie pustki jak w tych, gdzie chodzi te 70 proc.
Uczniowie przychodzą albo nie przychodzą, jak przyjdą, to może na trzecią, czwartą i piątą lekcję, a może tylko na dwie ostatnie. Może przyjdą na dwie pierwsze, po których sobie wyjdą. Tokarz odnosił się do tekstu nauczycielki przedmiotu egzaminacyjnego, w klasie, która ma ten przedmiot w rozszerzeniu i po pierwszej lekcji przedmiotu uczniowie napisali sobie usprawiedliwienia z drugiej tego samego przedmiotu i wyszli.
@belferxxx
Nie wiem dlaczego pisze Pan, że ze wstrętem odrzucam pomysł, żeby szkoły odbiurokratyzować i żeby uczniowie mieli wybór. Przecież to co Pan napisał jest głupie. Cały czas powtarzam, że uczniowie mają za dużo lekcji, za dużo przedmiotów.
To chyba w tym mieści się, że chcę wyboru. I nie chcę dupogodzin. Piszę też jasno, że te dupogodziny i przeładowane siatki są po to, żeby zapewnić godziny nauczycielom. Tego nikt nie ruszy. To są 2 rzeczy, których nie ruszy żaden KEN – przeładowanie siatki godzin uczniów i finansowanie edukacji niepublicznej. Dlatego nie widzę potrzeby KEN. Chyba, że w charakterze kabaretu.
@belferxxx
Co do tego najniższego poczucia przynależności, przydatności tego co uczy szkoła itp. – nie można tego skwitować prostą odpowiedzią: oj tam, różnice kulturowe i skłonność do narzekania, wcale nie jest tak strasznie.
Bo:
1. polskie dzieci, młodzież świetnie odnajdują się w szkołach zagranicznych, te które zaliczyły szkołę w Polsce i na zachodzie, mają porównanie, zawsze mówią, że tam jest lepiej
2. w tych badaniach np. TIMMS dzieci bardzo pozytywnie odpowiadają na pytania czy w szkole czują się przez rówieśników akceptowani takimi jacy są, czy mają przyjaciela, a słabo na pytania czy lubią chodzić do szkoły, czy czują się związani ze szkołą. To nie jest tak, że na wszystko narzekają i marudzą.
Na pytanie „czy w szkole mają przyjaciół” – „zdecydowanie się zgadzam” odpowiedziało 80 proc. uczniów, a na pytanie „czy czuję się związany ze szkołą” – „zdecydowanie się zgadzam” odpowiedziało 16 proc. Z tego wynika, że dzieci w szkole to lubią po prostu inne dzieci. A nie szkołę.
3. To niskie poczucie przydatności nauki szkolnej, przynależności itp. widać nie tylko w odpowiedziach w jakimś badaniu.
Przede wszystkim widać w zachowaniach dzieci i rodziców:
– skonfliktowanie rodziców i nauczycieli, te hasła „roszczeniowy”, którymi obie strony się przerzucają
– ogromna liczba korepetycji, zaczynająca się już w połowie podstawówki – kuriozum, którego w Europie nie ma
– ogrom zajęć pozalekcyjnych, rodzice/uczniowie nie wierzą ani w to, że szkoła uczy, ani w to, że rozwija zainteresowania. I jedno, i drugie chcą robić poza szkołą. To dość kuriozalne, że w SP dzieci bywają zmuszane do udziału w jakichś szkolnych zajęciach dodatkowych typu chór za pomocą szóstki na koniec roku (posłuszeństwo za ocenę jak opisał Tokarz), a te same dzieci dobrowolnie poza szkołą chodzą na jakiś taniec czy coś innego muzycznego.
@Róża
Nauczycieli BRAKUJE, chyba że mieszkasz na wsi … 😉
„Reforma” Handkego miała szkolnictwo potanić (rok w szkole zawodowej wymaga BAZY), ale jednocześnie dorzuciła tym 70% dodatkowy ROK nauki czyli wzrost zapotrzebowania na nauczycieli i kosztów. A mechanizm zabierania uczniom czasu bardzo ładnie opisał akurat cytowany tu przeze mnie Tokarz – politykom wygodnie jest problemy, których NIE UMIEJĄ ROZWIĄZAĆ, wrzucać do programów szkolnych jako dodatkowe przedmioty czy rozszerzenia programów innych. Tak, w ramach politycznego LANSU i PR, się pozoruje troskę, działanie i SPRAWCZOŚĆ … 😉 Podobnie jest z POPULIZMEM PRAWNYM (sprawdź CO TO!)…
Najlepszym przykładem jest EZ – nie ma kasy na służbę zdrowia, dzieci tyją i się nie ruszają, jedząc śmieciowe jedzenie, mają problemy z psychiką, higieną cyfrową&Co, z demografią też kicha. No ale mamy, już PRZYMUSOWY przedmiot, który w formie KAZAŃ wytłumaczy uczniom „Jak żyć” … 😉 To zupełnie NIC nie da, ale pozwoli zamieść problemy pod dywan, demonstrując troskę, działanie i SPRAWCZOŚĆ … 😉 A tak trzeba by wnikać w PRZYCZYNY i NAPRAWDĘ „coś” zrobić, co na dodatek może kosztować … 😉
@Róża
W LO jakieś (!) przedmioty w rozszerzeniu trzeba mieć, a polski uchodzi za ŁATWY i i tak (!) jest obowiązkowy, więc ci z 70% m.in. ten przedmiot wybierają ..
@belferxxx
„Nauczycieli brakuje, chyba, że mieszkasz na wsi”
-mieszkam w miejscu, w którym liczba zgłoszonych wakatów jest mniejsza niż nauczycieli na rocznych urlopach
– mieszkam w miejscu, w którym nie zamknięto ani jednej szkoły z powodu braku nauczycieli, za to zamyka się coraz więcej z powodu braku dzieci
– mieszkam w miejscu, w którym średnia liczebność oddziału SP jest jedną z najniższych w krajach OECD, a nauczyciele, po osiągnięciu niższej średniej liczebności niż ma Szwajcaria, upierają się, że trzeba zmniejszyć klasy do liczebności kuriozalnej
– mieszkam w miejscu, w którym średni wiek nauczyciela jest na poziomie średniego wieku sędziów sądów powszechnych, o 5 lat niższy niż średni wiek lekarza, o 8 niższy niż średni wiek pielęgniarki, o 11 lat niższy niż średni wiek chirurga
czyli
w Polsce.
@ Róża
Polska to spory i ZRÓŻNICOWANY kraj … 😉 Więc to bzdury – np. stolica szalenie się różni od warmińskiej czy podlaskiej albo podkarpackiej wsi… 😉
Jak mawiał prof. Turski „Ja i mój pies mamy średnio po 3 nogi. I co z tego?” 😉
@belferxxx
Zmieniam temat, bohaterami tygodnia edukacyjnego zostali panowie Mrozek i Tokarz, można się rozejść.
Jest Pan przeciwnikiem tego zeszytu online do matematyki?