Pułapka
Donald Trump się doigrał. W Davos chciał upokorzyć Nato, media i politycy w Europie wytykają mu teraz haniebne kłamstwa na temat rzekomej nieprzydatności Sojuszu dla Ameryki. Koronnym przykładem jest atak fanatykòw bin Ladena na Nowy Jork i Waszyngton. Nazajutrz po nim, 12 września 2001 roku, Sojusz jednomyślnie zgodził się zastosować – po raz pierwszy w historii – artykuł V traktatu o Nato: ,,jeden za wszystkich, wszyscy za jednego’’. W rezultacie tej decyzji Nato rozpoczęło ekspedycję zbrojną w Afganistanie. W jej ramach do walki z ówczesnym islamistycznym reżimem talibów, wspierającym Al Kaidę ruszyli także żołnierze polscy.
W BBC oglądałem dwie rozmowy na ten temat. W jednej matka brytyjskiego żołnierza, ciężko okaleczonego w Afganistanie, wezwała premiera Starmera, by zdementował kłamstwa Trumpa. W drugiej były naczelny dowódca brytyjskiej armii nie zostawił suchej nitki na słowach Trumpa. W Afganistanie poległo prawie 500 żołnierzy brytyjskich i wielu innych z kontyngentów Nato, w tym kilkudziesięciu polskich. Dla rządów, które ich wysłały na tę misję i ich bliskich to byli bohaterowie, dla Trumpa niewarci wspomnienia.
Czy Trump, nowojorczyk, mógł nie pamiętać, jak runęły wieże World Trade Center? Więc czemu kłamał? Odpowiedź może być tylko jedna: bo Nato to dla niego relikt przeszłości, którego nie potrzebuje w swoich planach budowy nowego porządku światowego. Skrajna prawica amerykańska, a za nim europejska, od dawna rozwija spiskową teorię o powojennym ładzie światowym, którym kierują ukryte przed opinią publiczną elity z walnym udziałem ,,mędrców Syjonu’’. I w końcu, wraz z nadejściem ekipy Trumpa, skrajna prawica zyskała, ku swej radości, szansę, by ten rzekomy spisek zastąpić swoim porządkiem, którego imię jest: chaos.
Czy można jeszcze wątpić, kto czerpie z tego korzyść? Kto zaciera ręce na widok Trumpa atakującego Nato i wspólnotę demokratycznych państw europejskich? Nie tylko Rosja i Chiny, lecz także międzynarodówki skrajnej prawicy i skrajnej lewicy oraz satrapie w postsowieckiej Azji i na Bliskim Wschodzie, których kacyków Trump właśnie zaprosił do swej ,,Rady Pokoju’’. Słowem, autorytarne oligarchie. Cokolwiek osłabia i wewnętrznie skłóca liberalną demokrację, jaka wyłoniła się z chaosu po II wojnie światowej, wzmacnia i ośmiela jej wrogów.
My z dobrodziejstw demokracji liberalnej korzystamy zaledwie od trzydziestu lat z okładem. Zbudowaliśmy dzięki temu nową Polskę. Jeśli nie chcemy zmarnować tego dorobku, musimy zdobyć się na wysiłek jako państwo i jako społeczeństwo, aby nie wpaść w pułapkę wyboru: albo trumpizm, albo demokracja.
Komentarze
Przecież nihil novi. Trump stara się wysadzić NATO i Unię i tak się przedziwnie składa, że tego samego chce Putin, wobec którego jest ten psychol w przedziwny sposób spolegliwy. Ok. 500 Brytyjczyków zginęło w Afganistanie, Trump pluje na ich groby, a Starmer udaje, że deszcz pada. Ale chyba tam tak jest – politycy brytyjscy nie strzępią po próżnicy języków w obronie spraw już minionych. Przed polskimi politykami bardzo trudne zadanie. Jedno jest moim zdaniem pewne – trzymanie się Unii, czyli Niemiec i Francji, a także UK
a pro pos „dobrodziejstw demokracji” : a co z ewidentnymi, „krzyczącymi” wręcz wadami demokracji? Bezkarni posłowie, absolutnie ( jakże nie lubię tego słowa! ) bezkarni tzw. politycy ( szczególnie polscy!), całkowity brak podstawowej selekcji kandydatów na posłów, „wybrańców” społeczeństwa: jak to możliwe, że dosłownie każdy może zostać posłem? nawet ewidentnie ograniczony umysłowo? Oczywiście, nie wymienię z nazwiska, ale nie trzeba się natrudzić, żeby szybko znaleźć. Nie dziwmy się więc, że mamy to, co mamy. i jeszcze coś: nie liczę, że mój wpis zostanie upuliczniony!
„….Więcej, to w społeczeństwach tworzących centrum liberalno-demokratycznego świata nastąpiła erozja i wzrost poparcia dla autorytarnego populizmu. Donald Trump jest najbardziej jaskrawym przykładem tego zwrotu. O jego przyczynach napisano wiele, najogólniejsze socjologiczno-politologiczne wyjaśnienie jest proste – najwyraźniej w odczuciu istotnej części społeczeństwa amerykańskiego, francuskiego, niemieckiego, włoskiego obowiązujący porządek działał na korzyść części utożsamianej z elitami, a nie służył większości…”
Więcej tu:
https://blog.polityka.pl/antymatrix/2026/01/23/nostalgia-to-nie-strategia/?_gl=1*6l44hn*_gcl_aw*R0NMLjE3NjI5NDc4OTguQ2p3S0NBaUFfZERJQmhCNkVpd0F2emMxY0dtbzNoUm9ZLUVMaFRMX1MtNXFlT2VCUVFyYzE3Sk5GbjB5S21vZWJPZkVjZzl3bFdEQ1Nob0N5RXdRQXZEX0J3RQ..*_gcl_au*MTIzMjk2OTE5My4xNzYyNzc0NzMx*_ga*Mjc3NTE2MjM2LjE3MzI3OTk5NTM.*_ga_EWYD7Z5VJE*czE3NjkxODYzODYkbzM1OCRnMSR0MTc2OTE4NjY2OCRqNjAkbDAkaDA.
W zasadzię to już dawno temu ostrzegał przed tym, co się stanie Noam Chomsky:
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/klasykipolityki/1755720,1,na-lewo-od-sciany.read
Opowiedziałem się w 1989 , 1990 i 1991 roku za Rzeczpospolitą Polską, integracją naszego kraju z państwami należacymi do Unii Europejskiej , bo jako były komuch miałem porażające wręcz dowody na kretyństwo mrzonek ,,O powszechnej szczęśliwosci i dobrobycie,, I byłem świadkiem z jakim trudem i z jakimi błędami przyszło nam się zmierzyć . Ale dzisiaj nie mam żadnych wątpliwości , droga którą przeszliśmy była jedyną która w sposób radykalny zrywała z romantycznymi zrywami i powstaniami które wzbogacały nas tylko w jeszcze więcej grobów i pomników. To czego dokonaliśmy w minionych latach , inne narody uzyskiwały / często w niezbyt uczciwy sposób / w toku dziesiątek lat. Jestem z tego Dumny po stokroć i dlatego wszelkie zabiegi nierozsądnych , nie mających wiedzy , ulegających prymitywnym wyobrażeniom o złożoności tego świata , przyjmuje jako przypadłośc którą można odwrócić. Ale jako człek doświadczony i nieco przewidujący mogę sobie wyobrazić rozpad Stanów Zjednoczonych , jako reakcję na szaleństwa ludzi których ta nacja wybrała. Niestety może to być naszym udziałem i abstrahując od wszelkich zawirowań wokół Rosji i Chin może być naszym zmartwieniem . Dlatego uważam że Racją Stanu jest opowiedzenie się za INTEGRACJA EUROPEJSKA w sposób który jest do zaakceptowania dla wszystkich którzy chcą do niej należeć. I musimy do tego dążyć bez względu ilu ilość tych których Chata z Kraja. Dajmy już spokój Trumpowi, jego dnii przeminą. Cywilizacja Europejska / bo w niej jesteśmy/ będzie trwała.
Wszyscy nabrali wody w usta odnośnie stanu psychicznego Trumpa. Wszyscy chcą być poprawni politycznie ale już dłużej nie da się milczeć. Ten człowiek nie jest zdrowy psychiczne, a od pewnego czasu ostatnio prezentuje wyraźne objawy Alzheimera.
Mamy w Polsce podobny problem z ocena Brauna. Wiele lat temu, gdy Braun po raz pierwszy kandydował w wyborach na prezydenta, po kilku chwilach jego wypowiedzi nie miałem wątpliwości, że ten człowiek ma problemy natury psychicznej. Późniejsze opinie wielu osób, które go znają lepiej, a także wielu bardziej odważnych psychoanalityków i psychiatrów, tylko w tym mnie utwierdziły. Sprawa jest trudna bo odsunięcie takich ludzi nie jest proste z wielu względów. Generalnie ludzie szukają jakiegoś racjonalnego uzasadnienia niedorzecznego zachowania takich ludzi zrzucając to na cynizm, iteligentną manipulację, odgrywanie roli podpowiadanej przez fachowców od socjotechniki itd. Albo uciekają się to powiedzenia klucza, że jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądza. I mimo tego, że nic z tego nie pasuje do rzeczywistości dalej bagatelizuja kwestię zdrowia psychicznego i nawet krytykują tych, którzy o tym mówią. Zbytnia cierpliwość ludzi doprowadzila do dzisiejszej epoki władzy idiotów. Mam wątpliwości co do twierdzenia, że żyjemy w ciekawych czasach.
Donald Trump urodził się w USA, ale w Davos podkreślał, że Jego matka była stuprocentową Szkotką, a ojciec był Niemcem. Nie będę rozwijał tej genealogii, niemniej skoro o tym mówił w Davos to po coś to powiedział i wszyscy powinni to zapamiętać.
Amerykański prezydent nie zaskakuje swoich rozmówców. Przypomina kim jest i o co mu chodzi. Mówi kto jest Jego przyjacielem, a kogo nie lubi.
America first, stale powtarza i przypomina aby rozmówcy wiedzieli o co mu chodzi.
To wystarcza aby słuchano co mówi i nie przerywano mu wypowiedzi. Przekonał się o tym Wołodymyr Zełenski podczas wizyty w Białym Domu.
Nie trzeba się spierać trumpizm czy demokracja. Z sojuszu z ZSRR przeszliśmy zdecydowanie do sojuszu z USA. Należy przyjąć, że z tego związku wyjścia nie będzie
Niech teraz Poslowie PIS wiwatujacy w sali sejmowej po wyborze Trumpa popatrza jakiemu satrapie wiwatowali.W Davos jedynie Premier Kanady Mark Carney mial ODWAGE powiedziec prawde czym „bardzo”obrazil narcyza.Nawet zostal wyrzucony z prywatnej Rady Pokoju[miedzynarodowj piramidy finansowj im.Donalda.Dumny jestem z Premiera Kanady.Inaczej zachowal sie Polski Prezydent ktory zawsze krzyczy[delikatne okreslenie] za plucie na Polskich Zolnierzy[i nie tylko] poleglych na misjach NATO,siedzi cicho jak mysz pod miotla.Pogadali jak sutener z oszustem.
Przeczytane w internecie:
„Szykujesz się do wojny? Utwórz Radę Pokoju!”
Waszym zdaniem Tusk zdecyduje się ostatecznie przystąpić do tej „Rady Mira”?
Ja sądzę, że tak.
Wreszcie ktoś pogonił nieudaczników z Unii Europejskiej. Nie dość że nie mają znaczenia militarnego to jeszcze to zapaść gospodarcza. Niemcy mają ujemny wzrost gospodarczy, przyjmują miliony nierobów z Afryki, którym muszą wypłacać zasiłki, wprowadzają zielony ład który niszczy wszystkie kraje UE. Do tego podpisali Merkosul niszczący europejskie rolnictwo.
W zamian za tani gaz od Putina sprzedali Ukrainę- siedzieli cicho jak Putin zajmował Gruzję, Donbas i Krym , ą teraz muszą płacić miliardy na pomoc Ukrainie.
Kompletni debile.
Brawo dla Trumpa
Trump,który zakończył osiem wojen,w tym trzy punickie i tę spod Troi,co poświadcza Homer i ostatnią między Kazachstanem czy Azerbajdżanem a Albanią,
bożyszcze Nawrockiego i PiS-u nas…ł na groby natowskich ( polskich) także) zołnierzy poległych w Afganistanie.Co na to zwierzchnik sił zbrojnych?
Póki co milczy.Milczą też tak wygadani Bogucki,Przydacz,Szafernaker….
Nie wolno tego zbyć czymś w stylu-a co tam,to cham i idiota,wciąż gada głupoty.
Jakaś granica istnieje.
Kurza paka; jestem hematopatologiem, nie psychiatrą, ale mimo to diagozę demenci postawić mogę.
—————————————-
Considering your Country decided not to give me the Nobel Peace Prize for having stopped 8 Wars PLUS, I no longer feel an obligation to think purely of Peace, although it will always be predominant, but can now think about what is good and proper for the United States of America. Denmark cannot protect that land from Russia or China, and why do they have a „right of ownership” anyway? There are no written documents, it’s only that a boat landed there hundreds of years ago, but we had boats landing there, also. I have done more for NATO than any other person since its founding, and now, NATO should do something for the United States. The World is not secure unless we have Complete and Total Control of Greenland.
Thank you!
President DJT
—————————————-
…mater et misericordia…
on MA DEMENCJĘ
Jaka szkoda, że DJT zapomniał w Davos zaprezentować światu tradycje patriotyczne oraz waleczność rodu Trumpów. Młody Donald zapewne bardzo chciał ganiać za Viet Cong z karabinem w ręku. Pech chciał, że przyjazny tatusiowi (FT) podiatra, w 1968 wynalazł ciężką chorobę donaldowej pięty, automatycznie eliminującą z poboru.
Z kolei tatuś (Fred), wymigał się z czynnego udziału w 2 WŚ, służąc ojczyźnie jako real estate developer.
Kariera dziadka Friedricha Trump była jeszcze ciekawsza. Dziadzio, porządnie wyszkolony bawarski fryzjer, po emigracji do Ameryki, znakomicie radził sobie jako operator burdeli na rubieżach USA oraz Kanady. W 1904 próbując wrócić do ukochanej Bawarii, został oskarżony o unikanie służby wojskowej, następnie wywalony bez prawa powrotu do USA.
Kolorowa rodzinka, tylko za jakie grzechy Bawarczycy nam to nasienie wlepili?
Szanowny Gospodarzu: w Pana powyższym artykule :…. „Kto zaciera ręce na widok Trumpa atakującego Nato i wspólnotę demokratycznych państw europejskich? Nie tylko Rosja i Chiny, lecz także międzynarodówki skrajnej prawicy i skrajnej lewicy oraz satrapie w postsowieckiej Azji i na Bliskim Wschodzie, których kacyków Trump właśnie zaprosił właśnie do swej ,,Rady Pokoju’’. Słowem, autorytarne oligarchie. Cokolwiek osłabia i wewnętrznie skłóca liberalną demokrację, jaka wyłoniła się z chaosu po II wojnie światowej, wzmacnia i ośmiela jej wrogów….. ” pominął Pan podać expresis verbis (rozumiem chyba , z jakich powodów-bo zacnemu publicyście chyba nie wypada, ale ja mogę sobie na to pozwolić ,jako szeregowy blogowicz) naszych polskich „bohaterów”, a więc całe stado Konfederacji i niestety całego dworu pana prezydenta Naurokiego .Oni robią wszystko, żeby Polska została osamotniona ,pokłócona z całą Europą ,to wtedy nikt oczywiście nie będzie umierał za Gdańsk(Trump chyba nawet nie wie, co wyraz „Gdańsk” oznacza, a oni włażą Trumpowi bez wazeliny do tyłka) i wtedy Polska ponownie stanie się prywiślanskim krajom, oczywiście za zgodą Trumpa, na wniosek Putina. Czerwony dywan na Alasce jest tego gwarantem
,
W ostatnim wywiadzie dla Fox News Trump mówiąc o sojusznikach USA w NATO stwierdził:
„że zadaje sobie pytanie, czy „będą tam, jeśli kiedykolwiek będziemy ich potrzebować”. Następnie podważył rolę, którą wojska pozostałych państw NATO odegrały podczas wojny w Afganistanie. „Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Nigdy naprawdę o nic ich nie prosiliśmy.”
Jest to kolejne sformułowanie przez prezydenta USA izolacjonizmu USA przejawiającego się m.in. w sabotowaniu inicjatyw pokojowych na terenie Rosja-Ukraina oraz pokazywanie wprost stanowiska USA – NATO nie jest nam potrzebne,
Kolejna wypowiedź Trumpa ni z gruszki ni pietruszki.
Najciekawsza jest reakcja na ostatni wywiad Trumpa geopolityków z Koziej Wólki , którzy zajęli na własność pałac prezydencki, zajęli na wyłączność tę budowlę i plotą jak zwykle od rzeczy, mieszają prawdę z kłamstwem, porządność z tałatajstwem. Sam Nawrocki pełniący niestacjonarnie urząd milczy, wygląda przy tym bardzo marnie. P.o. prezydenta nie zajął stanowiska, lecz jego przyboczni wypowiedzieli się o stosunku Trumpa do NATO w kontekście jego ostatniego wywiadu dla Fox News, że czarne jest białe, duże jest małe, czyli nic istotnego w wywiadzie dla Fox News Trump nie powiedział,
Wywiad z Trumpem oglądały i słuchały miliony Amerykanówm a setki milionów ludzi na świecie czytały jego słowa w internecie. Natomiast kancelista Nawrockiego oświadczył uroczyście, że prezydent Trump spotkał się z w rozmowie z Nawrockim i bardzo chwalił polskich żołnierzy. Ot co.
Obiboki, banialuki, ich analiza – sztuka dla sztuki, sztuka samochwalstwa, sztuka nienawiści oznajmianie tego co nigdy się nie ziści, przemawianie uroczystym tonem, odwracanie jak zwykle kota ogonem.
TJ
1. ,,Międzynarodowa skrajna prawica” – brzmi to prawie jak jakiś ,,Prawintern”. Sterowany z zewnątrz ukryty wróg ale i jak z Kominternem ,,czymś się to musi żywić” bo samą propagandą nie użyje. Zaprwne Moskwa go pompuje ale żywi się to lokalnymi i REALNYMI problemami. Sama sytucja społeczna w Stanach jest tutaj żyzną glebą.
2. Trump konsekwentnie realizuje kacapski cel: zniszczenie NATO i dalej UE. Nie może (bo jednak amerykański ,,deep state”) tak po prostu powiedzieć: I quit więc ,,huśta łódką” by ta w końcu nabrała wody i zatonęła. Temu służą te potwarze.
3. Być może Europa powinna rzucić na rynek tak z 1bln amerykańskuch obligacji. Nawet ze stratą. Tak by przypomnieć temu klownowi dzięki komu może on drukować zielone papierki.
Jeszcze nie emerytowany zbawca narodu publicznie powiedział, że Polska powinna być w tej całej radzie wymyślonej przez Trumpa.Terleckiemu zaś nie przeszkadzają pogardliwe słowa Trumpa o żołnierzach wspierających Amerykanów w Afganistanie i w Iraku. Tak gorliwie i żarliwie podlizują się Trumpowi, że aż niedobrze się robi. Pewnie im się roi, że Trump im pomoże pozbyć się znienawidzonego Tuska i rozwalać Polskę, tak jak on rozwala Amerykę.
@działka4
Już Sienkiewicz w „Potopie” przewidział pański wpis:
„Panie Kuklinowski, jesteś pan zdrajca, łotr i śmierdzące bydlę”
KTO ZACIERA RĘCE… w Polskim Sejmie skandowali Donald Tramp .. Donald Tramp!! Pewien krakowski publicysta dziękował za to że pan Prezydent D>T otworzył lufcik i wpuścił do polityki trochę powietrza. Powtarzał też oczywiste brednie za Trumpem o leczeniu Covidu tonikiem zmieszanym z płynem do wybielania prania. Nieszczęściem dla Narodów jest Możny i Potężny Pyszałkowaty Cymbał. Jeśli ktoś doświadczył publicznego swawolnego i bezwzględnego działania Generała czy Dyrektora to wie czym jest władza Owalnej Mafii. Z polskiego świata przypomina to niemal dosłownie Nikodema Dyzmę który z marnego żula został właścicielem ogromnego majątku i żony swego promotora.
Chamstwo swawola i brak odpowiedzialności za padłe trupy na tym szlaku . Współwinni są wszyscy którzy chcąc zachować lub powiekszyć majatek i karierę domagają się czci i szacunku dla takich Bestii. Nadzwyczajne uprawnienia które Owalni przyznali Policji Imigracyjnerj w USA świadczy boleśnie i wprost krwawo kim wzoruje się D.T, Niedobrze się stało bardzo że prezydent Ukrainy chyba wb rew sobie przyłączył do Bandy Vance/ go
„Nowe szaleństwa cesarza”
Osoba z tłumu: Król jest nagi!!!
DJT: Kto się odważył!?
Marco: Duńczyk Hans Christian Andersen.
DJT: Za karę bierzemy Grenlandię…
@DRAGAN:
> a co z ewidentnymi, „krzyczącymi” wręcz wadami demokracji?
Ale wadami względem czego? Tzn. czy mamy lepszą opcję?
> Bezkarni posłowie
Matecki?
> absolutnie ( jakże nie lubię tego słowa! ) bezkarni tzw. politycy ( szczególnie polscy!)
Ziobro?
Przebywanie „na uchodźstwie” to jednak forma kary.
> całkowity brak podstawowej selekcji kandydatów na posłów
Może w Polsce nie da się zebrać 561 wybieralnych, mądrych polityków? Mocno to podejrzewam.
> „wybrańców” społeczeństwa
W cudzysłowie ująłeś istotę sprawy — posłem nie zostaje się w oparciu o konkurs punktów z matury, tylko przez wybór obywateli. Sam system wyborów do parlamentu (sejmu, nie mówię o senacie) mamy jeden z najlepszych na świecie. Partie polityczne, jako takie, zapewniają względną jawność gry politycznej — czyli kolejny plus dla obywateli-wyborców.
Natomiast co bym dał do poprawy, to edukacja społeczeństwa. Być może też kwestia społeczeństwa obywatelskiego — mało działań obywatelskich, z czego wynika duży udział mediów w wyborach.
> nie wymienię z nazwiska
Jaki Kowalski?
Mówiąc serio, Jaki i Kowalski są pod pewnymi względami inteligentniejsi i sprytniejsi od nas, dyskutujących tu pod blogiem. Wiedzą, jak tworzyć manipulacje medialne, w oparciu o własne wypowiedzi; potrafią właściwie ocenić, co jest ważne (kilka sekund zdumienia „przeciwnika”), a co nie (logika, czy prawda w wypowiedzi); jak to przełożyć na nowoczesne środki przekazu (tik-tok). Owszem, nie odkryli tego, to przyszło ze Stanów (patrz Charlie Kirk), ale zrozumieli to wcześniej niż „nasza” strona.
> nie liczę, że mój wpis zostanie upuliczniony!
Dziękuję za akcent humorystyczny z rana 😀
Zastanawia mnie, czy jest jakaś granica zachowania Trumpa, po przekroczeniu której uwielbienie naszych rodzimych trampistów dla ‚prezydenta wszechczasów, jakiego nie było i już nigdy nie będzie’ opadnie. Czy są oni w stanie przyznać, ze nie jest to człowiek, którego działania i wypowiedzi można ocenić jako pozytywne dla Polski. Jest taka granica ? Po ostatnich wypowiedziach naszych wielbicieli Trampa raczej bym się tego nie spodziewał. Jaki mają w tym interes, co nimi kieruje ?
Bardzo rozsadny wywiad ze Stefanem Chwinem w „Polityce”:
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/2328865,1,stefan-chwin-dla-polityki-to-mit-ze-musimy-sie-pojednac-i-polska-sie-wzmocni-demokraci-stracili-wyczucie.read?src=mt
Jestesmy niemal rówieśnikami, wiec moze dokładnie tak postrzegam zalety i błędy polskiej demokracji liberalnej
@lukipuki:
BTW, a zauważyłeś, że Chomsky ma powiązania z Trumpem, za sprawą Epsteina, który „zadowalał” ich obu?
PS.
Ja tu wiele razy pisałem, że ta altprawicowość jest propagandą, ale nie protestuję na twierdzenia, że jakoś się wiąrze z poczuciem, że mechanizmy służą elitom, nie zwykłym ludziom. Tyle, że dlaczego jako te elity pokazuje się i odrzuca kompetentnych ludzi z klasy średniej, oraz demokratycznych przywódców, a jako rewolucyjną awangardę prezentuje niesplamione prawdziwą pracą kolejne pokolenie multimilionerów, z faszystowskimi tradycjami rodzinnymi?
Ups… i palnąć błąd ortograficzny 🙁 Jednak człowiek pamięta, jak wyrazy się pisze oczami, a nie palcami.
@Slawczan:
> Sterowany z zewnątrz ukryty wróg
Nie wiem, czy zawsze „sterowany”, natomiast zależność od amerykańskiej kultury jest bardzo wyraźna.
> ale żywi się to lokalnymi i REALNYMI problemami
Napiszę, co już pisałem — największe poparcie mają wśród tych, którzy problemów prawdziwych uniknęli, niż tych, których one dotykają. Dodałbym — wszędzie to bardziej różnica wykształcenia (OK, luka w jakosci kształcenia między miastem a wsią, jest realnym problemem). I jak nie wykluczam, że to często jest reakcja ludzi ze środowisk (ale tak szeorko rozumianych), które na rozwój się nie załapały, to relacja między problemem, a tym co mówi skrajna prawica, jest najwyżej pośrednia.
Jeśli nie rozumiesz, to przynam, że pół godziny w życiu byłem korwinistą, bo usłyszałem namiętną wypowiedź Mikkego, że są wysokie podatki, które dławią Polskę. Nie płaciłem wysokich podatków, nie znałem systemu podatkowego, tym bardziej ekonomii — po prostu, usłyszałem misjonarza przekonanego do swojej religii. Takich ludzi znajdziesz dla skrajnej prawicy — często to, znowu realny problem, kwestia jakości mediów, które dopuszczały ich, jako wartościowy głos. Takich głosów ze skrajnej lewicy albo się nie dopuszcza, albo dopuszcza się mało. Jeśli chcesz się buntować, to masz tylko jedną drogę dzisiaj w naszej kulturze — altright.
Może najlepszą metaforę tego, co się dzieje dała nam amerykańska popkultura w postacie zombie — istoty pozbawione mózgu, moralności, rozumu, masowo rzucają się na uporządkowany świat, głodne mózgów i rozumu żywych ludzi. Mamy pięknie ujęte, że to nie jest kwestia racjonalnego ataku, ale właśnie wrogości do rozumu. Zombie szerzą się, jak choroba epidemiczna, przez ugryzienie –i tu też mamy ugryzienie ideologiczne, które może dotyczyć niewielkiej części światopoglądu, ale przejmuje kierowanie nad jednostką by pozbawić ją rozumu i empatii, uniemożliwić racjonalną dyskusję (ale też uniemożliwia „ulgę” przez działania polityczne, czy ekonomiczne).
> Trump konsekwentnie realizuje kacapski cel
A ja dzisiaj prawie nie znalazłem zdania, czy słowa w tekście Adama Szostkiewicza, do którego bym się mógł doczepić. Wiele rzeczy świetnie utrafionych — zwłaszcza zwrócenie uwagi na sianie chaosu. Chaos może być zasłoną dymną dla działań, choćby rosyjskich; ale chaos często jest (by przypomnieć starożytne mitologie), po prostu, siłą obok nas, wynikającą z niechlujstwa, niekompetencji, lenistwa.
Bardzo ciekawy i przejmujący jest wywiad red. Majmurka ze S. Chwinem w obecnej „Polityce”. Zdaniem Chwina nic złego nie dzieje się w Polsce, a rozwarstwienie polityczno-społeczne jest absolutnie niegroźne…Pan Chwin mówi, że społeczeństwo jest normalne i nie jest głupie, a tylko politycy i media napędzają histerię z wiadomych powodów (kasa).Oby pan Chwin miał rację
@epmg
24 STYCZNIA 2026
8:43
Podam swoje lectio „interesu” polskich wielbicieli Trumpa. Trump to agent rosyjski i realizator rosyjskich interesów i polityki Kremla. Jego polscy wielbiciele to rowniez opcja prorosyjska w sensie kulturowym i cywilizacyjnym, a z pewnoscia antyzachodnia, antyłacińska. Ruchy Trumpa antyunijne i anty NATOwskie bardzo im odpowiadaja. Przypominam, ze tak pogardzani członkowie konfederacji targowickiej mieli w swoim pojeciu zamiary dobre i patriotyczne – chcieli uchronic Rzeczpospolitą przed „despotyzmem” monarchy, a tak postrzegali próby wzmocnienia władzy królewskiej przez Konstytucję 3 Maja. W tym patriotycznym w swoim pojeciu celu zwrócili sie o pomoc do despotycznej i absolutnej monarchini, która juz zagarneła polskie terytorium w I rozbiorze:))) Wkroczenie wojsk rosyjskich i pruskich na polskie terytorium przywitali ogromnym zdziwieniem i zaskoczeniem. Durniów bez wyobraźni w tym kraju od lat dostatek.
Jako psychiatra smiem twierdzic, ze istotnie Trump cierpi na galopujaca demencje, typu czolowo-skroniowego na tle zlosliwej osobowosci narcystycznej. I co z tego wynika? W cywilizowanym kraju zostalby otoczony odpowiednia opieka, tak zeby sobie i innym krzywdy nie zrobil. Ale to jest Ameryka, ktora sie w jego postaci przeglada jak w lustrze. Jesli jeszcze nie sa tacy jak on, to o tym marza. (nie wszyscy oczywiscie)
Hitler tez nie byl sam. Trzeba pamietac o JD Vance, Stephen Miller (ciekawa postac o korzeniach bialorusko-zydowskich) lub Marco Rubio. I ten Kongres, i Senat, ktory milczy.
epmg
24 stycznia 2026
8:43
Zastanawia mnie, czy jest jakaś granica zachowania Trumpa, po przekroczeniu której uwielbienie naszych rodzimych trampistów dla ‚prezydenta wszechczasów, jakiego nie było i już nigdy nie będzie’ opadnie …
NIE, nie opadnie.
Z dwóch zasadniczych powodów.
Pierwszy, ogólnoludzki, to „zasada zaangażowania i konsekwencji” (Cialdini).
Drugi to interes polityczny. Nadzieja na zniszczenie Tuska i „uwolnienie” się od UE.
Demokraci mogą liczyć jedynie na siebie.
Pułapka
W moim samochodzie zabrakło prądu.
Zacząłem korzystać z taksówek i komunikacji miejskiej. Przejazdy taksówkami niewiele tu kosztują, autobusy i tramwaje mam za darmo. Jestem bliżej ludzi i mogę się rozejrzeć po mieście, które jest coraz ładniejsze. Poza tym taksówki przyjeżdżają pod wskazany adres bez zwłoki, a komunikacja miejska działa punktualnie, może dlatego że omijają nas tu mrozy i śnieg, który innym dał się we znaki.
Wczoraj byłem w galerii handlowej. Ten wielki obiekt położony przy jednej z głównych arterii komunikacyjnych miasta ma wszystko czego oczekujemy od tego typu ośrodków handlowych. Jedynym mankamentem są odległości które musimy przebyć żeby ogarnąć chociaż część punktów handlowych, usługowych i gastronomicznych oraz kultury. Chciałem kupić butelkę alkoholu wytwarzanego za granicą którego nie było w okolicznych sklepach. W licznych w tej galerii punktach sprzedaży markowego alkoholu też poszukiwanego przezemnie nie było, ale skierowano mnie do pewnej sieci sprzedaży wszystkiego co jest konsumentom potrzebne do życia.
Przechodząc przez szereg korytarzy z regałami zastawionymi butelkami z wyrobami alkoholowymi z całego świata szczęśliwym trafem odkryłem kilka butelek poszukiwanego produktu wytwarzanego we Włoszech. Byłem z siebie dumny bo nie każdy dotarłby w to miejsce i ogarnął wzrokiem to czego szuka.
To nie był jeden zakup w tej galerii, ale opis miejsc i produktów które można tam kupić zająłby zbyt wiele miejsca, a przecież nie o to chodzi w tym zagajeniu żeby się chwalić.
Chwalić to się może prezydent USA i temu nikt z tutejszych nie ma prawa zaprzeczyć
@PAK4
24 stycznia 2026
8:26
@DRAGAN
W cudzysłowie ująłeś istotę sprawy — posłem nie zostaje się w oparciu o konkurs punktów z matury, tylko przez wybór obywateli. ….
Natomiast co bym dał do poprawy, to edukacja społeczeństwa.
A ja doloze, juz tradycyjnie, ze postepy edukacyjne nalezy sprawdzac i w razie braku postepow poprawiac metody edukacji. Takim sprawdzianem wedlug mnie mogloby byc wazenia glosow wyborcow przy wyborach.
Mówiąc serio, Jaki i Kowalski są pod pewnymi względami inteligentniejsi i sprytniejsi od nas, dyskutujących tu pod blogiem. Wiedzą, jak tworzyć manipulacje medialne, w oparciu o własne wypowiedzi; potrafią właściwie ocenić, co jest ważne (kilka sekund zdumienia „przeciwnika”), a co nie (logika, czy prawda w wypowiedzi); jak to przełożyć na nowoczesne środki przekazu (tik-tok). Owszem, nie odkryli tego, to przyszło ze Stanów (patrz Charlie Kirk), ale zrozumieli to wcześniej niż „nasza” strona.
Pisze o tym tu na blogu juz chyba od 10 lat albo i dluzej.
Ale doskonale rozumiem, ze psychlogicznie i intelektualnie jest o wiele latwiej zajmowac sie bledami innych niz wlasnymi 🙁 Kazdy tu na blogu moze sprawdzic wlasne wpisy pod tym katem. Wynik jest raczej smetny, mnie nie wykluczajac 🙁
A jakiej postawy mozemy oczekiwac od obywateli/wyborcow, ktorzy po tescie ich wagi glosu leza ponizej sredniej? A wlasciwie ponizej dominanty. Tych moze byc co prawda mniej niz 25%. Ale przy aktualnych wynikach wyborow ca. 50:50, to oni decyduja, kto wygra 🙁 Nawet, jezeli by sie udalo zmobilizowac do wyborow tylu dojzalych wyborcow co np. w ostatnich wyborach prezydenckich (z ponad przecietna frekwencja) 🙁
Dyletant i polityczny chlystek zostal wybrany prezydentem moczrstwa.Jego iloraz ineligencji jest rowny temperaturze ciala kolibra[37.4 C].Co bredzil w Davos skomentowalem wczesniej.Dwa dni temu obrazil zolnierzy alianckich w tym polskich.Opinie swoja Trump wyglosil w telewizjiFox[to taka amerykanska Republika]Prezydent RP raczyl odpowiedziec bardzo mialko po 30 godzinach.Na roznych wystapieniach potrafi krzyczec a tu uszy po sobie.Przytocze wypowiedz urzednika Bialego Domu za czasow Prezydenta Obamy w telewizji CNN sprzed dwoch dni:Bylismy w szpitalu w Ramstain gdzie przebywali ranni zolnierze wreczyc im odznaczenia.Idac od luzka do luzka uslyszelismy usmiechnietego zonierza muwiacego „dzien dobry”.Nie mial rak i nog medal polozylismy Mu na poduszce.Urzednik ten mowi nigdy tego nie zapomne.A dzisiaj Zwierzchnik Sil Zbrojnych RP nie potrafi sanac „Murem za Mundurem.”Bo sojusz sie zachwiejei prwica bedzie mowic o wstawaniu z kolan..Posluchajcie wypowiedziSuskiego.Terleckiego.Kownackiego Kaczynskiego.Walnela ta prawica nie tylko na kolana ale na pusk.
Jeszcze pare slow bo krew sie gotuje.Podczas spotkania Trump -Sekrerarz NATO Mark Rutte padly takie slowa w sprawie Grenlandii.Panie Prezydencie sprawa jest zalatwiona NATO jest z USA i dostep wojsk amerykanskich jest wlasciwie nie ograniczony.Co za lizanie d**y przez Sekretarza NATO,nie dalej jak nastepnego dnia pomaranczowy naplul mu w twarz i calemu NATO.Panie Rutte warto sie obudzic.
i=IS 42 KIMKOLWIEK PAN JESTEŚ JUŻ WIDAĆ OBJAWY INFEKCJI.
radość z odnalezienia włoskiego wina to rzeczywiście SUKCES. miarą sukcesu nigdy nie jest TO SAMO. dla przykładu dla mnie sukcesem jest sprawne ubranie dresu. Po operacji lewego biodra muszę przestrzegać pewnych rygorówe.
Za sukcesami Trumpa stoi praca Pentagonu..praca i ćwiczenia armii Ona istniała bez Trumpa i już wcześniej miała sukcesy.
Jeśli chodzi o finanse i gospodarkę sukcesów zero. Na nogi postawiło jego marną firmę małżeństwo z pierwszą żoną zawarte w WIEDNIU. Od TEGO MOMENTU JEGO FIRMA ZACZĘŁA DZIWNIE ROSNĄĆ WSPIERANA NIEZWYKŁĄ MOCĄ . Fachowcy patrzą w zakamarki Kuhsnerów i sympatię Kremla . Nie bez powodu były śledztwa w sprawie ruskiego wywiadu.
W polityce…w zasadzie żałosne podrygi .. Może w golfie albo w grze w brydża w zamordyżmie na pewno , ale to nie jest sukces. W Korei taki facet podobny dostał 5 lat pierdla, po utracie władzy. Czy to sukces> GLORIA GWAŁTOWNIKA.
Zapewne słyszał pan o NIESŁAWIE MOJŻESZA CZOMBE. PINOCHETA ITP.
@Is42
Szczęśliwie sami decydujemy o tym, czy krytykujemy lub chwalimy prezydenta Trumpa:)))) Co do mnie – uważam go za głęboko zaburzonego kremlowskiego agenta
Twarze Trumpa – parę obrazków z Minneapolis:
https://vp.nyt.com/video/2026/01/21/159711_1_00vid-minneapolis-immigration-ice-tactics-Thao_wg_480p.mp4
https://vp.nyt.com/video/2026/01/20/159606_1_00vid-minneapolis-immigration-ice-tactics-driver_wg_480p.mp4
https://vp.nyt.com/video/2026/01/20/159595_1_00vid-minneapolis-immigration-ice-tactics-speedway_wg_480p.mp4
https://vp.nyt.com/video/2026/01/20/159629_1_00vid-minneapolis-immigration-ice-tactics-knee_wg_1080p.mp4
https://vp.nyt.com/video/2026/01/20/159621_1_00vid-minneapolis-immigration-ice-tactics-bus_wg_1080p.mp4
https://vp.nyt.com/video/2026/01/22/159789_1_00vid-minneapolis-immigration-ice-tactics-pepper-spray_wg_480p.mp4
https://vp.nyt.com/video/2026/01/20/159626_1_00vid-minneapolis-immigration-ice-tactics-chemicals_wg_480p.mp4
https://vp.nyt.com/video/2026/01/22/159791_1_00vid-minneapolis-immigration-ice-tactics-masks_wg_480p.mp4
@Is42
Zazdroszczę możliwości dokonywania zakupów w takiej rewelacyjnej sieci. Ja marzę o kupnie oryginalnego alzackiego wina Gewurstraminer – bezskutecznie. Ani produkty włoskie o tej nazwie, ani niemieckie mnie nie satysfakcjonują. Tak więc nie mam się czym pochwalić, zresztą podobnie jak prezydent Trump:)))
@Zdzislaw73
23 stycznia 2026
18:01
Dlatego uważam że Racją Stanu jest opowiedzenie się za INTEGRACJA EUROPEJSKA w sposób który jest do zaakceptowania dla wszystkich którzy chcą do niej należeć. I musimy do tego dążyć bez względu ilu ilość tych których Chata z Kraja. Dajmy już spokój Trumpowi, jego dnii przeminą. Cywilizacja Europejska / bo w niej jesteśmy/ będzie trwała.
Tez uwazam, ze to jest najlepsze z proponowanych rozwiazan. To trzeba wszem i wobec propagowac. Oraz realizowac. Kazdy wedlug wlasnych sil i mozliwosci.
Wszystko dzieje się tak by rozmyć w nawale wydarzeń sprawę napaści na Ukrainę. Głównym motorem napędowym tej akcji jest oczywiście Trump. Robi to kosztem swojego państwa.
Przed Laty ZSRR walczył z imperializmem będąc największym imperialistą.
Tak bliżej nas: Kaczor i spółka budowali patriotyzm i z hasłami o dobro Polski jednocześnie niszcząc ideę patriotyzmu jak nikt inny przedtem i szkodząc Polsce obrzydzając ja wszystkim naszym sąsiadom, z którymi musimy koegzystować (na księżyc ich przecież nie wyślemy a sami też tam nie polecimy).
Wpływ tych toksycznych typów, ciągle silny, kontynuuje swoja misję utopienia Polski w nienawiści i absurdzie.
Dzisiaj Trump wbrew hasłu MAGA topi swój kraj jak nikt inny przedtem.
Nasi pomyleńcy chcący pozbyć się EU, KO, Tuska i innych chcą raczej pozbyć się natręctw i nie zastanawiają się nad tym, że ich starania są niedorzeczne. Mam wrażenie, że oni nie bardzo wiedzą dlaczego oni z tą Unią i Tuskiem walczą. Nie da się ich z tych natręctw wyleczyć. A jeżeli coś jest nieuleczalne z reguły jest usuwane. Ale ten nasz proces usuwania może być dłuższy niż nasze życie, czyli – to nie nastąpi.
W pułapkę wyboru między tak zwanym dzisiaj trumpizmem, który narodził się na długo przed dojściem Trumpa do władzy, a demokracją wpadliśmy już dawno — i to po uszy. Można mieć najbardziej genialne plany uzdrowienia sytuacji, ale bez odpowiedniego nastawienia wyborców na nic nie ma szans. A jak zdobyć wyborców jezeli mający autorytet obywatele, tacy jak np. prof. Dudek są zakamuflowaną opcją pisowska. I są tak inteligentni, że krytykując PiS tak to malują, że wychodzi na to, że wina Tuska.
Czy ktoś rozpylił nad nami jakiś gaz głupoty?
Twarze Trumpa – The New York Times (https://www.nytimes.com/interactive/2026/01/20/opinion/editorials/trump-wealth-crypto-graft.html):
Analiza przeprowadzona przez redakcję na podstawie doniesień medialnych pokazuje, że Trump wykorzystał urząd prezydenta, aby zarobić co najmniej 1,4 miliarda dolarów. Wiemy, że ta kwota jest zaniżona, ponieważ część jego zysków pozostaje ukryta przed opinią publiczną. A zyski te nadal rosną.
Od czasu reelekcji Donalda Trumpa, rodzina Trumpów zarobiła co najmniej 23 miliony dolarów na licencjonowaniu nazwiska Trumpa za granicą.
Hotel w Omanie. Biurowiec w zachodnich Indiach. Pole golfowe na obrzeżach Rijadu w Arabii Saudyjskiej. To tylko kilka z ponad 20 zagranicznych projektów, nad którymi pracuje organizacja Trumpa, często wymagających współpracy z zagranicznymi rządami. Według agencji Reuters, te transakcje przyniosły Trumpom miliony dolarów. A administracja czasami traktowała te same rządy przychylnie. Przykład: administracja zgodziła się obniżyć grożące Wietnamowi cła około miesiąc po tym, jak organizacja Trumpa rozpoczęła budowę kompleksu golfowego o wartości 1,5 miliarda dolarów pod Hanoi. Wietnamscy urzędnicy zignorowali własne przepisy, aby przyspieszyć realizację projektu.
Trumpowie zarobili 28 milionów dolarów od Amazona za film dokumentalny o Melanii Trump.
Amazon zapłacił znacznie więcej za prawa do filmu „Melania” niż kolejny oferent – i znacznie więcej niż firma wcześniej płaciła za podobne projekty, jak podaje „The Wall Street Journal”. Jeff Bezos, prezes Amazon i jeden z najbogatszych ludzi na świecie, ma wiele powodów, aby zabiegać o względy administracji, w tym regulacje antymonopolowe, kontrakty obronne Amazon i kontrakty federalne jego firmy kosmicznej.
Główne firmy technologiczne i medialne zapłaciły Trumpowi 90,5 miliona dolarów w ramach ugód od czasu jego reelekcji.
Ugody pochodziły od X, ABC News, Meta, YouTube i Paramount. Żadna z nich nie była uzasadniona merytorycznie. Paramount, na przykład, zgodził się zapłacić prezydentowi 16 milionów dolarów za to, co on określił jako oszukańczą edycję wywiadu z Kamalą Harris z 2024 roku. Edycja była normalną częścią pracy dziennikarskiej. Trzy tygodnie później Federal Communications Commission zatwierdziła fuzję o wartości 8 miliardów dolarów z firmą Skydance.
Katar podarował Trumpowi samolot o wartości 400 milionów dolarów, którego będzie używał jako Air Force One podczas swojej kadencji i planuje zabrać ze sobą po opuszczeniu urzędu.
Trump wydawał się przyznawać, że prezent wpłynie na jego stosunek do Kataru. „Będziemy chronić ten kraj” – powiedział w Doha krótko po tym, jak Katar zaoferował samolot. Trump powiedział, że spodziewa się przekazać samolot do swojej biblioteki prezydenckiej po opuszczeniu urzędu.
Trumpowie zarobili co najmniej 867 milionów dolarów dzięki różnym kryptowalutom.
Według agencji Reuters, sprzedaż kryptowalut przez Trumpa okazała się jak dotąd jego największym źródłem dochodów. Osoby, które chcą wpływać na politykę federalną, w tym cudzoziemcy, mogą kupować kryptowaluty należące do jego rodziny, przekazując w ten sposób pieniądze Trumpom, a transakcje te często są tajne. Jedna z nich, która wyszła na jaw: wspierana przez Zjednoczone Emiraty Arabskie firma inwestycyjna ogłosiła w zeszłym roku plany wpłacenia 2 miliardów dolarów do firmy Trumpa – dwa tygodnie przed tym, jak prezydent przyznał temu krajowi dostęp do zaawansowanych chipów.
Wysluchalem przemowienia Trumpa w Davos (mozna posluchac na youtube). Nie byl w formie. Moze to lata robia swoje, moze jetlag, a moze jedno i drugie. W kazdym razie, w czesci przemowienia, bardzo „przejechal” sie po panstwach europejskich. Za co zostal skrytykowany przez sluchaczy, jak rowniez przez glowne media europejskie. Nastepnego dnia (chyba), Zelensky spotkal sie z Trumpem. Zelensky nie planowal wyjazdu do Davos, ale Trump go wezwal, wiec musial sie stawic. Zelensky nie byl zadowolony ze spotknia z Trumpem. Po spotkaniu wyglosil przemowienie do sporej grupy sluchaczy (mozna posluchac na youtube). Widac i slychac bylo, ze „zalewala go krew”. W pewnym sensie, podobnie jak Trump skrytykowal panstwa europejskie, moze nawet ostrzej. Za co sluchacze nagrodzili go dlugimy brawami (na stojaco). Dziwny jest ten swiat, gdzie krytyka wygloszona przez jednego osobnika spotyka sie z oburzeniem, a taka sama krytyka wygloszona przez innego osobnika nagradzana jest brawami (na stojaco).
@KMP
24 stycznia 2026
20:14
A jak zdobyć wyborców jezeli mający autorytet obywatele, tacy jak np. prof. Dudek są zakamuflowaną opcją pisowska.
A ktorych to wyborcow „zdobywa” prof. Dudek? Co najwyzej pojedynczych z tych myslacych. A ci niedojzali pisowcy? Jedyne co zechca zapamietac, to to, ze wszystko to „wina Tuska” 🙁
Jezeli chce sie zdobywac wyborcow, to uwazam czas poswiecony na dyskusje z prof.Dudkiem czy pisowcami za stracony. Nie tedy droga.
Wedlug mnie czas trzeba poswiecac na mobilizowanie demokratycznych wyborcow i de-mobilizowanie reszte. I do obu grup nalezy przemawiac jezykiem, ktory rozumieja. Czyli dwoma roznymi. W prywatnych dyskusjach taka taktyka i dwujezycznosc nawet nie podpadna 😉
@KMP
24 stycznia 2026
20:14
PS. Taka podwojna taktyka (mobilizacja/demobilizacja) jesz zdecydowanie lepsza niz aktualna taktyka PiS.
Byle byla inteligentniejsza. Bo PiS aktualnie tylko probuja mobilizowac „swoich” jezykiem, ktory tylko do nich pasuje. Ale to rownoczesnie prowokuje (i mobilizuje) demokratycznych i myslacych wyborcow 🙂
oryginalnego alzackiego wina Gewurstraminer
Gewürztraminer (od niemieckiego Gewürz – korzeń, przyprawa). Choćby u Kondrata, ale i w kilkudziesięciu co najmniej innych miejscach w Warszawie.
,,Odpowiedź może być tylko jedna: bo Nato to dla niego relikt przeszłości, którego nie potrzebuje w swoich planach budowy nowego porządku światowego. „. Jest jeszcze jedna: czyż jednym z geopolitycznych celów i marzeń Rosji nie jest rozbicie NATO? Tego fundamentu potęgi USA i fundamentu europejskiego dolce vita? Jest!
Jeżeli poobserwujemy ,,politykę” Trumpa to:
1. Na ,,rynku wewnętrznym” czyli w USA popiera on rozwiązania ekonomiczne, które tylko POGŁĘBIĄ skalę problemów trapiących amerykańskie społeczeństwo, w zamian oferując ,,politykę emigracyjną”, która i której sposób realizacji podniosą i tak wysoką temperaturę polityczną. Nie jest to dobre ani zdrowe.
2. NATO – ostatnie wystąpienie o żołnierzach z NATO kryjących się po tyłach…Zobaczymy reakcje liderów Europy – czy kolejny raz będą udawać, że ,,deszcz pada”? Na razie to gen . Polko wskazał patent jak rozmawiac z Trumpem (co i tak jedt bez sensu zważywszy na to kto steruje Trumpem.
Pojawia się leninowskie pytanie ,,co robić”. Proste – to samo co ,,oni” – zalać USA contetem ,,Ktoś ,,ustawił” Epstaina a Don tam lubił bywać” i dlatego Don teraz realizuje polecenia z Moskwy.
Oni nas zalewają i zatruwają spiskami? My nawet nie musimy kłamać – wystarczy przypomnieć słowa Dona, jego działania i rzucić na rynek, choćby i ze stratą tak z 1bln amerykańskich obligacji. Może nie będzie trzeba rzucać – może najpierw telefon do Waszyngtonu wystarczy, że jutro…a więc ogranijcie, nie macie ogarnąć! tego przećpanego śmiecia?
Ps. Europa powinna się spotkać i ustalić ile i jakiej amunicji mamy, jakiego sprzętu krytycznie nam brakuje ale nie…
PS (Kalina / wina alzackie) – Dwadzieścia lat temu jakaś prasa kolorowa zamówiła u mnie tekst, który odnalazłem na dysku; może Panią zainteresuje.
Kaczor już wie że Orange Agent jest już skończony. To się stanie wcześniej niż następne wybory. A jak się to napewno z unii nie wyjdziemy.
Sorki. Jak się to stanie…
@babilas
25 STYCZNIA 2026
0:17
Dziękuję:))) Wspomniałam o tym winie wpisujac sie w przygody pana Is42 i zamierzajac zaznaczyć, ze Trump nie ma sie czym chwalic. Wino jest rzeczywiscie dobre, ale juz nie dla mnie, gdyz w ogóle nie powinnam uzywac zadnych procentów. Starość nie radość. Nawet resztki Glenfiddich i Hennessy sie u mnie marnują. Nie ma tego kto wypić, wszyscy juz przeszli na lepsza stronę
Tak w niedzielny poranek, trochę od strony pragmatycznej:
1. Tylu różnej specjalności zawodowej osób pisujących tu, na blogu Szanownego Gospodarza oraz wszelkich komentatorów wypowiada się bez wątpliwości, że D.Trump,to sklerotyk, bufon itd (ja też tak uważam),osobnik, który bez wątpliwości doprowadzi USA do kłopotów. Dla mnie istotniejsze jest nie to ,co my tu wszyscy sądzimy, mówimy i piszemy o Trumpie, lecz co o Trumpie sądzą ludzie w USA,co o nim sądzą przedstawiciele wszelkich władz w USA. Jeśli ktoś wie, jaki jest ogólny, per saldo osąd w Stanach, to proszę o informacje, bo istotniejsza jest opinia „ludu ” USA (dla dalszych konsekwencji i wszelkich skutków),niż nasze dywagacje.
2.Pisujący tu , na blogu, w większości nie mamy wątpliwości oraz pisujący w Polityce redaktorzy, że jedynym ratunkiem dla Polski jest Polska w UE oraz znacznie silniejsza integracja tejże UE (wiadomo: zagrożenie rosyjskie). To, że Trumpowi UE przeszkadza, to wiadomo, z jakiego powodu. Ale to, że polskiej prawicy również UE przeszkadza i że chcą z niej wyjść (podobno za dwa lata) pisują media zatroskane o los Polski,ale ja nie rozumiem, dlaczego dotąd żaden poważny dziennikarz, czy publicysta sprzyjający obozowi obecnej władzy (koalicji 15 października) nie przeprowadzi ,na oczach widzów szczegółowej rozmowy, tak na poważnie, kilkugodzinnej z jakimś kumatym przedstawicielem polskiej prawicy pod tytułem: Jak polska prawica wyobraża sobie Polskę ,jako kraj samodzielny ,”uwolniony” o d UE. Co z naszym bezpieczeństwem, co z naszą ekonomią, kto będzie ewentualnie ,w razie czego, umierał za polski Gdańsk itd. Uważam, że media sprzyjające obecnej władzy, jeśli zależy im na popieraniu dla dobra Polski obecnej władzy, powinny takie wywiady przeprowadzać często, żeby obywatele, ci ,na samym dole przekonali się ,że ścieżka, którą zmierza Kaczyński, cała Konfederacja i cały obóz K. Nawrockiego, to droga do nikąd, to droga do powtórki losów końca XXVIII. Przekonanych nie trzeba przekonywać, ale jest w Polsce cała masa ludzi popierających te poglądy „wolnościowe” od UE i ich trzeba takim ludzkim językiem uświadamiać. Intelektualiści piszą do ludzi kumatych. Dobrze, ale tzw. lud słucha Rydzyka, Jędraszewskiego ,Kaczyńskiego, Nawrockiego itd i nie zdaje sobie sprawy, dokąd ta ich ,a konsekwencji i nasza, Polska zmierza. W mediach, zarówno w TVN24,jak i w TVNInfo trwają nawalanki, zamiast poważnych, pogłębionych wywiadów
@babilas
25 STYCZNIA 2026
0:33
Dziękuje za artykuł z przegladem win alzackich. Widze, ze jest Pan znawca i smakoszem. Ja znawczynia nie jestem, ale dobry trunek raczej rozpoznam. Tak sie własnie zaczęła moja przyjaźń z Gewurztraminer, które piłam bez przeszkód w Alzacji, a juz poza Alzacją nie. W ogóle jestem wielbicielka Alzacji i jej przeslicznych miasteczek w kratke i winnic. W swoim czasie pomieszkiwałam w Kolmarze i zajadałam się ciastem lotaryńskim (zapomniałam nazwy) popijajac Gewurztraminer:)))
…
Jezeli kogos z Was interesuje, to zrobilem male zestawienie jak reaguja kraje skandynawskie na erozje koncepcji NATO (jednosci) i erozje koncepcji EU (jednosci).
Najkrocej piszac, kraje skandynawskie wracaja do koncepcji Wspolnoty Skandynawskiej. Ktorej to powstanie wtedy, w praktyce uniemozliwili ”zwyciescy” WW2. Cechy charakterystyczne dzis to integracje:
wojskowa (NORDEFCO, wspolne planowanie NATO),
polityczna (koordynacja stanowiska skand w UE),
wspolne strategie wobec zagrozen hybrydowych,
redefinicje strategii narodowych (przyklad Szwecji).
Tu zebralem linki (zrodla) do mojego zestawienia, dodaj przed kazdym ”https://”
carnegieendowment.org/research/2024/10/nordic-baltic-defense-cooperation-nato
http://www.sipri.org/sites/default/files/files/books/SIPRI06BaHeSu/SIPRI06BaHeSu02.pdf
http://www.elgaronline.com/edcollchap-oa/book/9781035319725/chapter25.xml
academic.oup.com/book/60088/chapter/519746639
pzdr Seleuk
Jestem niemile zaskoczona wywiadem profesora Stefana Chwina dla Polityki.
S. Chwin pisał prace magisterską i doktorską pod kierunkiem profesor Marii Janion i współpracował z nią przy Transgresjach, które skupiały się na badaniu zjawisk „innych”, odmieńczych, przekraczających normy moralne i społecznych.
Mówienie, że … zachodnia demokracja liberalna przeżywa kryzys, bo utraciła wyczucie tego, jak daleko może się posunąć… wygląda, mówiąc najoględniej, dziwnie. Cały postęp cywilizacyjny stanowi konsekwencję „posuwania się dalej” niż ludzie o umysłach zamkniętych uważają za dopuszczalne.
Benjamin Barber w książce Dżihad kontra Mc Świat (pierwsze wydanie 1996)
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/62524/dzihad-kontra-mcswiat
opisuje walkę pomiędzy „McŚwiatem” (przez który rozumie globalizację i kontrolę procesów politycznych przez świat korporacji) i „Dżihad” (przez który rozumie tradycję i tradycyjne wartości często przybierające formę ekstremalnego nacjonalizmu lub religijnej ortodoksji i teokracji. Zagrożenie dla demokracji widzi w fundamentalizmach, wolnym rynku i globalizacji.
Jego zdaniem enklawy zarówno „dżihadu” jak i „McŚwiata” istniały i istnieją w każdej epoce i pod każdą szerokością geograficzną. I nieustannie się ze sobą ścierają. To nie „posuwanie się za daleko”, ale fundamentalizmy, w tym fundamentalizmy wolnorynkowe czy globalizacyjne, są odpowiedzialne za kryzys demokracji liberalnej.
…Siły rynkowe uwolnione od nadrzędnych regulacji napotykają prowincjonalne (plemienne) siły. Te plemienne siły mają różnorodne postacie: religijne, kulturalne, etniczne, regionalne, lokalne itd. Jako że globalizacja narzuca populacjom swoją własną kulturę to siły plemienne czują się zagrożone i reagują. Kryzys jaki następuje na skutek takiej konfrontacji ma dla elementów plemiennych charakter nie tyle ekonomiczny co sakralny stąd też Barber użył terminu „Dżihad” (jednak w drugiej edycji tej książki wyraził swój żal, że użył akurat tego terminu). Prognoza przedstawiona w książce Barbera ma charakter ogólnie negatywny – konkluzja jaka z niej płynie jest taka, że ani świat globalnych korporacji ani tradycyjne kultury nie wspierają demokracji. Dalej Barber wskazuje, że McŚwiat może ostatecznie wygrać w trwającej walce. Jako budzącą nadzieję alternatywę dla tych dwóch sił proponuje model dla małych, lokalnych, demokratycznych instytucji i zaangażowanie obywatelskie….
https://pl.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Barber
Przykładem fundamentalisty wolnorynkowego jest Trump z jego polityką transakcyjną. I paradoksalnie jest też fundamentalistą globalizacyjnym – widzi się jako króla wszechświata i chce całemu światu dyktować swoje warunki. Chce rozbić UE, ONZ, NATO, bo nie on nimi rządzi.
Od czasów Freuda wiemy, że życie ludzkie rozpięte jest pomiędzy Erosem, rozumianym po Platońsku jako siłą twórcza a Tanatosem instynktem destrukcji, śmierci. Przewaga tego drugiego niszczy demokrację.
I właśnie teraz obserwujemy tryumf Tanatosa tak w Polsce, jak i na świecie.
To jest sytuacja bardzo groźna.
Nie wolno jej lekceważyć.
Zbywać stwierdzeniami, że kiedyś, że gdzieś, było/jest gorzej.
To jest wysoce nieodpowiedzialne.
Zdumiewa mnie to, co mówi Chwin na temat zmiany polskiej mentalności w przypadku zagrożenia: … Zobaczyłby pan, jak w jednej chwili zmieniłaby się polska mentalność, gdyby media podały, że … obca armia przekroczyła granice Rzeczypospolitej. …
Profesor najwyraźniej nie zapoznał się z aktualnym wynikami badań, z których wynika, że …49,1 proc. respondentów nie stawiłoby się do obrony Polski w razie zagrożenia wojną, a 44,8 proc. deklaruje gotowość do walki. …
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/badanie-ibris-491-proc-polakow-odmowiloby-walki-za-ojczyzne/c2ch4tf
Przypuszczam, że w praktyce chętnych do obrony byłoby mniej.
I nie byłoby to nic nowego:
…”Czcimy więc, jako ulegli poddani, Jego Królewską Mość Szwecji, Pana naszego najłaskawszego, nie odważamy się też podnieść zaczepnego oręża przeciw wojsku Jego Królewskiej Mości.” To nie jest cytat z umowy kiejdańskiej ani aktu kapitulacji pod Ujściem. To cytat z listu przeora Kordeckiego do gen. Mullera. …
https://idzpodprad.pl/historia/zdrajca-i-bohater-1/
Łatwo domyślić się kto dzisiaj jako pierwszy składałby hołd najeźdźcy.
Dalej S. Chwin jako „przewinę”, „posunięcie się za daleko” uznaje powiedzenie kobiecie na wsi, że … płeć można sobie wybrać… Po pierwsze nikt przy zdrowych zmysłach nie mówi o tym, że „płeć można sobie wybrać”. To jest ordynarne kłamstwo. Ludzie otwarci intelektualnie mówią o tym, że binarność seksualna nie jest normą i regułą. O czym też profesor powinien wiedzieć. Powinien, chociażby, znać książkę opisującą zbrodnie popełniane wobec Inuitów/Eskimosów.
W książce „27 śmierci Toby’ego Obeda” Joanna Gierak-Onoszko pisze, że , płeć w społecznościach rdzennych (przed kolonizacją) była postrzegana jako płynna i umowna, a nie determinowana biologicznie. Istniało pojęcie „dwóch dusz”, co oznaczało, że w jednym ciele mogą mieszkać różne aspekty płciowe, co zostało brutalnie stłumione przez narzucony przez kolonizatorów heteropatriarchat.
Pierwotnie płeć wynikała z kontekstu, a genitalia nie określały tożsamości człowieka, funkcjonując bardziej jak kolor oczu. Kultura ta uznawała, że w jednym ciele mogą naprzemiennie dochodzić do głosu dwie dusze, co wskazuje na rozumienie płci jako zjawiska niebinarnego. Szkoły z internatem, za pomocą przemocy, narzuciły sztywne, zachodnie podziały na kobiety i mężczyzn, zatracając tradycyjne, płynne podejście. Walka z tym tradycyjnym, wielowymiarowym podejściem do płci była częścią szerszej przemocy kulturowej.
Nie mógł też profesor nie słyszeć o istocie z posiadającej 720 płci:
https://www.national-geographic.pl/historia/blob-tajemnicza-istota-w-paryskim-zoo-ma-720-plci-i-potrafi-sie-uczyc-choc-nie-ma-mozgu/
Skąd zatem oskarżanie liberalnej demokracji o to, że nie chroni „prostej gospodyni domowej” przed wiedzą? Jest w tym też spora dawka protekcjonalizmu wobec „prostych gospodyń domowych”.
Zgadzam się S. Chwinem, że … nadzieja na sekularyzację Polski jest szalona… .
Tu i teraz. W warunkach przeogromnej władzy symbolicznej, psychologicznej, materialnej i politycznej instytucji Krk. Atomizacji społeczeństwa. Co nie znaczy, że to się nigdy nie może zmienić.
… potrzeba przeżyć religijnych… zaspakajana jest obecnie przez monopolistyczną instytucję Krk, która ma charakter hierarchiczny, zwalcza demokrację już z racji jej sieciowego, poziomego charakteru.
Duchowość, odpowiedzi na pytania egzystencjalne, postawy wobec dychotomii egzystencjalnych, układ orientacji i oddania nie muszą być proweniencji systemu Krk.
Monopol systemu Krk niszczy demokrację.
Zgadzam się z Chwinem, że błędem było odpuszczenie sobie po transformacji ustrojowej patriotyzmu.
Niemniej najpilniejszą potrzebą było ratowanie podstaw egzystencji społeczeństwa. Łatwo o błędy w takiej sytuacji. A wtedy z nor powyłazili szubrawcy: Patriotyzm jest ostatnim schronieniem szubrawców. (Samuel Johnson, 1775).
Choć generalnie nie zgadzam się z tym co mówi profesor Stefan Chwin, to cieszę się, że Polityka opublikowała ten wywiad.
Należy przemyśleć i przedyskutować poruszone w nim kwestie.
@mfizyk:
Zacznę od pocieszenia Cię — koalicja, z KO na czele, wyraźnie podciągnęła się w propagandzie i filmikach na tik-toku, od czasów kampanii prezydenckiej.
Co do postulatu… Widzisz, ogromna część tego altprawicowego buntu mas, to lęk przed odbieraniem „praw” przez „elity”. Bo oczekuje się, by żyć ekologicznie, szanować innych, odnosić się do innych z empatią, obejmować swoim rozumieniem i sumieniem większe wspólnoty: narodową, czy międzynarodową, uwzględniać stan państwa, dbać o zdrowie własne i najbliższych, uczyć się i rozwijać, itp. itd. I teraz, to co proponujesz, to spełnienie ich koszmarów — odebranie im ich praw. Realne odebranie, a nie „malowane”, jak te bunty, które widzieliśmy dotąd.
Chcę przez to powiedzieć: to może mieć sens teoretycznie (byłby problem reprezentatywności, ale to może dałoby się rozwiązać), tyle że praktycznie jest to podniesienie tematu, który wzburzy potężne siły w demokratycznym społeczeństwie, przeciwne tej idei.
Moim zdaniem, jakieś próby pemanentnej edukacji, rozbudowanej polityki kulturalnej, lepszego dostępu do edukacji dla prowincji, czy też nałożenia ograniczeń na sianie propagandy, są dużo bardziej realistyczne politycznie, jeśli rzeczywiście zależy komuś na ratowaniu demokracji.
@wojtek_ab:
A znasz jakieś wypowiedzi Trumpa, gdy był w formie? Bo jak go słuchałem w oryginale z różnych wypowiedzi, to to było straszne — ktoś, kto plecie trzy po trzy, nie potrafiąc powstrzymać się od niekulturalnych ataków na osobistych rywali.
Dla mnie zresztą to wielka niesamowita rzecz, bo ja rozumiem, że twardy elektorat PiS może znać Trumpa z drugiej ręki, gdzie utworzono pewien obraz geniusza zza oceanu; ale ktoś kto go posłuchał, powinien od razu stracić jakiekolwiek złudzenia co do jego kompetencji politycznych. To samo zresztą dotyczy RFK.
@ mfizyk
Prof. Dudek ma niestety wielką ilość oglądajacych. Spycha ludzi na manowce. Z wielką wprawą sieje ziarno zwątpienia w sens głosowania na obóz demokratyczny. Wymusza wniosek, że nie ma na kogo głosować a tym samym próbuje robić z ludzi idiotów mających wszystko za nic. To tak jakby ktoś uważał, że mu hydraulicy robotę schrzanili, ale on nie chce drugiej ekipy, bo mu ktoś powiedzał, że ci drudzy nie lepsi. I powiedział mu też, że byliby lepsi gdyby całe kierownictwo wymienić. A dom mu dom zalewa.
Być może stad mamy zwrot na Mentzenów Braunów albo całkowitą bierność.
@Slawczan:
> Na ,,rynku wewnętrznym” czyli w USA popiera on rozwiązania ekonomiczne
Na lewicy często prezentuje się idee polityczne, jako proste przeciwstawienie klas. 2+3 (średnia i ludowa razem) przeciwko 1 (wyższej), to polityka socjaldemokratyczna, zapewniająca trwanie demokracji; 1+2 przeciwko 3 — neoliberalizm; a 1+3, to faszyzm, bądź altright. No więc to polityka 1+3 — najbogatsi dostaną pieniądze i wpływy, najbiedniejsi będą mogli szydzić z klasy średniej…
> oferując ,,politykę emigracyjną”
Dodałbym, że w liczbie deportacji, Trump wcale nie jest jakiś radykalnie antymigracyjny. To co zrobił Trump, to widowiskowość procesu, oraz terroryzowanie ludzi wskazanych jako wrogowie (w jakimś elemencie patrz wyżej: klasa ludowa dostaje cyrk). Oczywiście, terroryzm czasem działa, więc coraz mniej osób chce migrować do Stanów…
> Zobaczymy reakcje liderów Europy – czy kolejny raz będą udawać, że ,,deszcz pada”?
Odpisywałem chyba wczoraj, nie widzę. W każdym razie, spotkania polityków, to nie otwarte spotkanie przyjaciół na grillu — tam nie mówi się co myśli, nie mówi się często prawdy, mówi się to, co się uważa za właściwe do powiedzenia, by reprezentować interesy, do których reprezentowania jest się delegowanym.
Wielu — przykładem chyćby Machado, albo FIFA, dużo było takich wezwań na naszej prawicy, zakłada, że Trumpa można kupić pochlebstwami. Uważam, że to niezbyt mądre (patrz: Machado, która niczego nie osiągnęła), ale to jest jakaś taktyka, a skoro był Stalinogród, to możemy zrobić Trumpogród, czy Trump City, why not?
Inna taktyka stawia na to, by nie odpychać Trumpa i USA od struktur międzynarodowych, zwłaszcza NATO. Bo może Trump zapomni o wyjściu z NATO, albo wyjdzie później i coś jeszcze ugramy; a jeśli nawet wyjdzie, to na niego spadnie wina, co zmniejszy wewnętrzne koszty polityczne. Odnoszę wrażenie, że przywódcy europejscy grają głównie w ten sposób.
Podejść do Trumpa, tak jak on podchodzi do innych — obrażając go i — nie kłamiąc, bo po co — ale mówiąc prawdę w oczy? Moim zdaniem to dobra taktyka, bo skoro Trump tak bardzo opiera swoje działania na własnym ego, to wreszcie napotykając wyzwanie, będzie zmieszany, zagubiony, zapewne osłabiony. Ale to ryzykowne i nie dziwię się, że wobec wciąż niesfederalizowanej Europy, nie ma licznych polityków, którzy podejmą taką grę.
> Proste – to samo co ,,oni” – zalać USA contetem
Chcesz powiedzieć, że mamy wystąpić do Muska i zapłacić mu, za antymagowską kampanię na X? Albo do innego miliardera z inauguracji — Zuckenberga? A możedo „googlowców”? Jakoś dziwnym trafem, panami kontentu, są niedemokratyczne instytucje, wspierające Trumpa, w zamian za reprezentowanie ich interesów ekonomicznych.
> macie ogarnąć! tego przećpanego śmiecia?
Jesteś kolejną osobą, która wierzy w „głębokie państwo” i pyta, jak takie „głębokie państwo” z kompetentnymi urzędami, interesami politycznymi, gospodarczymi i militarnymi, pozwala by kierował nim szalony kierowca, co prowadzi do spekulacji o różnych szachach 5D, skrytych za maską niekompetentnego Trumpa… A odpowiedź jest prosta: nie ma „głębokiego państwa”, mechanizmy check and balances zostały rozmontowane w poprzednich latach, zaś Trump wygrał demokratyczne (stan wiedzy powszechnej na styczeń 2026, bo może były jakieś medialne manipulacje — patrz wątek contentu) wybory i sprawuje rzeczwiście rządy, mając jako zaplecze większość parlamentarną.
W ubiegłym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy (WOŚP) zebrała 289 milionów złotych, przeznaczonych na Służbę Zdrowia.
Czternaście lat akcjì WOŚP trzeba by było aby zebrać miliard dolarów, a taką kwotę wpisowego do Rady Pokoju ustalił Donald Trump.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa wejście do tego koszyka za konieczne.
Ma kasę?
@PAK4
24 stycznia 2026 9:22
Nie wierzę, że chodzi tylko o ,,sianie chaosu”. To może być element taktyki ale nie cel bo ten pozostaje niezmienny: rozbicie UE i NATO a na terenie USA kreowanie jak największego kryzysu społeczno-egzystencjalnego. Wszystkie działania tego typa jasno wskazują, że cały czas działa on według modelu ,,dwa kroki naprzód -jeden do tyłu”. Minął DOPIERO ROK a już:
1. USA doprowadziły do wrogości na linii USA – UE. Na razie sytuację maskuje potulność liderów Unii ale jak długo jeszcze?
2. Sprawa NATO: nie sądzę by w Europie był rozumny człowiek, który wierzy że w monencie agresji Rosji na któryś z krajów NATO, trumpie USA wypełnią zobowiązania wynikające ze sławnego art.5. Jeżeli jest taki ktoś to walczy o medal z naiwności.
3. Elity europejskie znalazły patent na samooszukuwanie się, że niby Trump ,,poprostu redefiniuje politykę USA w kierunku Chin i dlatego wynusza na państwach Europy by te w końcu dorosły i wzięĺy sprawy w swoje ręce”. Tak -to prawda czas lądować. Wuj Sam to nie dobry wuj ale wooj. Rzecz w tym, że podobnie opluwa i gnębi sojuszników USA w Azji. Tak chyba nie czyni lider świadomy zagrożenia (tu ze strony Chin)? Raczej powinien dążyć do zbudowania jak najszerszej koalicji wspierającej USA.
Wszystko to wskazuje, że tu nie ma ani żadnego planu (,, … po przez chaos”) ale opierając się na zasadzie ,,qui bono” oraz sporej liczbie zastanawiających faktów z życia tego kmiota, że jedyne co się realizuje to zlecenie Moskwy.
Ps. Opowieść o Kurwinie bezbłędna. Ja też tak miałem i gdy pobiegłem podzielić się ,,dobrą nowiną” z kurwiniego zdroju to mój ojciec, prosty spawacz, wyśmiał mnie w bardzo niewybrednych słowach i kilkoma prostymi argumentami skompromitował mundrości tego cwanego capa.
Obrazki (filmiki) z Minnesoty są straszne. Jeszcze kilka miesięcy temu chyba nikt nie wyobrażał sobie takich dowodów bezwzględności policji wobec mieszkańców oazy wolności i demokracji.
Pani Jagodo: cieszę się z pani komentarza do wypowiedzi pana Chwina. W jego wypowiedzi przeczytałem, że on trochę uspokaja emocje, mówiąc, że rów pomiędzy dwoma plemionami w Polsce nie jest taki duży, jak powszechnie się sądzi. Ja tego nie wiem, bo nie mam na to danych. Widocznie on ma, więc jeśli ma,no to mnie to cieszy. Całą resztę Pani koreferatu (recenzji) do wypowiedzi pan Chwina czytam-jako laik w tej dziedzinie – z wielką ciekawością i uznaniem za racjonalizm.
Minneapolis c.d – wczoraj agenci ICE zastrzelili Alexa Pretti, który próbował pomóc kobiecie spryskanej gazem.
https://youtu.be/wBi_c_unAdI
@wojtek_ab
24 stycznia 2026
21:51
Obrazanie (jak to zwyczajowo robi Trump) to zadna krytyka, tylko ordynarne chamstwo. A Zelenki w odroznieniu zrobil konstruktywna krytyke, bo podal co UE moze bez problemow zrobic (np. abordaz ruSSkiej floty cieni). I za to dostal oklaski 🙂
@Slawczan
25 stycznia 2026
0:27
A skad wiesz, ze tego nie robi? Bo w internecie tego nie ma?
Uwazam, ze to bylby karygodny blad publicznie o tym mowic.
@PAK4
25 stycznia 2026
11:22
Moim zdaniem, jakieś próby pemanentnej edukacji, rozbudowanej polityki kulturalnej, lepszego dostępu do edukacji dla prowincji, czy też nałożenia ograniczeń na sianie propagandy, są dużo bardziej realistyczne politycznie, jeśli rzeczywiście zależy komuś na ratowaniu demokracji.
Ale ja nie mam nic przeciw!° Ciekawi mnie tylko jakie masz narzedzia do sprawdzania postepow tej edukacji (czyli osiagniecia dojzalosci wyborczej)? Bo jezeli dostatecznych postepow nie ma, to chyba trzeba dopasowac metody tej edukacji.
I nie trzeba wymyslac nowych teorii nauczania/edukacji. Przeciez teoria i praktyka edukacji szkolnej juz istnieje 🙂 W tym takze sprawdzone procedury testowania postepow (np. oceny szkolne) 🙂
PS. Jestem pewny, ze czesc politykow i ich wyborcow (nie wiem jak duza) jest zdecydowanie przeciwna wazeniu glosow. I to z czysto partykularnych i egoistycznych powodow! Ale jezeli chcesz osuszyc bagno, to nie ma sensu pytac zaby, co o tym mysla 😉
@PAK4
25 stycznia 2026
11:52
@PAK4
25 stycznia 2026
11:52
@Slawczan
…zalać USA contetem
Chcesz powiedzieć, że mamy wystąpić do Muska i zapłacić mu, za antymagowską kampanię na X? Albo do innego miliardera z inauguracji — Zuckenberga? A możedo „googlowców”? Jakoś dziwnym trafem, panami kontentu, są niedemokratyczne instytucje, wspierające Trumpa, w zamian za reprezentowanie ich interesów ekonomicznych.
Ten pomysl uwazam za warty zastanowienia sie.
Rosja bez przerwy jawnie i niejawnie wplywa na opinie publiczna w USA, UE, Polsce… USA jawnie popieraja alt-right w UE. Nie wspominajac o X itd. Uwazam wiec, ze warto by bylo aby UE robila to samo.
Jeszcze w Helsinkach, Trump obiecał Putinowi, że wyprowadzi USA z NATO.
Od tego czasu nastąpiło wiele małych kroczków.
Rubio przepchnął ustawę w kongresie, że bez zgody tegoż wyprowadzić Prezydent samowolnie z organizacji nie może.
Pozostały inne prowokacje, ta cała szopka to element w scenariuszu.
Bolesne jest, że Polonia głosowała na niego a i w Polsce jak widać uśCiski dłoni poprawiły wikidajle notowania i wygrał wybory.
Wydawać by się mogło, że naród za czasów solidarności zmądrzał, ale widać nie.
My mamy szekspirjade amerykańską a u was grecką tragedia i wyprawa po runo.
@KMP
25 stycznia 2026
11:31
Prof. Dudek ma niestety wielką ilość oglądajacych. Spycha ludzi na manowce.
Jeses pewny jego skutecznosci? Przeciez przed wyborami prezydenckimi mowil wielokrotnie i glosno:
Spragnieni wiedzy o nieznanym wcześniej prezesie IPN mogli usłyszeć od prof. Antoniego Dudka – związanego z IPN przez lata – że Nawrocki jest „jednym z najbardziej niebezpiecznych ludzi, jacy weszli w ostatnich latach do polskiej polityki, i to się dzieje na naszych oczach”, a jego przeszłość skrywa niejedną tajemnicę..
I co osiagnal? Pisowska „banka” jest odporna.
No, ale jezeli uwazasz, ze ta demokratyczna „banka” jest tak delikatna jak ta mydlana, to masz sie czego bac 😉
@mfizyk
Mam wrażenie, że Dudek odreagowuje doktorat Nawrockiego. Biorąc pod uwagę, datę obrony(2013), słyszę dzwonek, ten doktorat to ghostwriting.
Jeżeli na początku kampanii, dwanaście lat po obronie i przetarciu w centralnych instytucjach był surowy i nieobyty, to pisząc doktorat prezentował poziom przeciętnego kibola, niezdolnego do mozolnej pracy badawczej i poprawnego przelanie jej wyników na papier. „To jest człowiek brutalny”- oznajmia nam pan Dudek. Jaki więc był wcześniej i dlaczego pan profesor akceptował chama recenzując jego pracę?
Wszystko to pachnie syndromem Colegium Tumanum.
@mfizyk:
@zalewanie contentem:
Pominąłeś istotę (w moich oczach) tego, co napisałem — te platformy należą do ludzi, którzy mają swoją agendę polityczną. Musk bardzo wyraźnie wspiera alt-prawicę, potrafił już się mścić na KE i blokować jej konto na Elonexie z czystej, osobistej chęci zemsty. Z polskiego na nasze: Musk ma tu pozycję większą niż państwa narodowe, czy związki państw.
Może Zuckenberg nie jest przykładem tak skrajnym, ale znowu przytoczę wiadomości z ostatnich tygodni — Zuckenberg zarobił kilkanaście miliardów dolarów na oszustach internetowych, pobierając część pieniędzy od ich oszustw. Dlaczego ma wspierać twory polityczne, które starają się ukrucić oszustwa? Ile mu za to jesteś w stanie zapłacić?
Szczerze, to nie potrafię ocenić Tik-Toka. Chiny prowadzą przec iwko nam wojnę informacyjną, ale Tik-Tok miał w Stanach problemy, trudno mi powiedzieć, jak sytuacja wygląda dzisiaj.
To, co da się robić, to raczje partyzantka — bo żaden miliarder mający tu możliwości decyzyjne, nie ma interesu we wspieraniu państw narodowych, praworządności i demokracji. A spotykałem wezwania rekrutacyjne do partyzantki 😉
PS.1.
Jeśli można by wpłynąć na te platformy, to raczej bym proponował „opcję zero”, absolutny zakaz wykorzystywania AI, eliminacja wszystkich trolli (czyli dobre weryfikowanie użytkowników), poddanie niezależnej procedurze sądowej kwestii spornych i nadzoru. Bo nawet kłamstwa i manipulacje szerzone w dobrej wierze, szkodzą społeczeństwu i poziomowi debaty publicznej.
PS.2.
Bo nie jest prawdą, że nie ma manipulacji i fejków po naszej stronie. Jest różnica intensywności, liczby, także liczby odbiorców, którzy sprawdzają i weryfikują. Ale to różnica liczby, nie zjawiska.
@edukacja:
Nie mam szczególnych, nowych propozycji. Nie oszczędzałbym pieniędzy na bardziej tradycyjnych pomysłach. I przywracał inicjatywy, jakie już były*. No i musimy uwzględnić, że mamy już zaszłości z tym związane.
Natomiast jeśli chodzi o ważenie głosów, to to nie będą przeciwni, pojedynczy politycy, partie i grupy interesu, ale bunt tak na oko z 80-90% obywateli, przy którym dotychczasowe protesty to pestka.
A to piszę odpuszczając temat reprezentacji — bo to temat duży, trudny, nie czuję się na siłach nawet nad nim poważni zastanawiać. Zauważam tylko, że taki problem mamy na dalszym miejscu.
*) Wczoraj żona wrzuciła u siebie na bloga notkę o akcji zliczania ptaków, która właśnie miała miejsce, zwłaszcza brytyjskiej akcji. Na co odpowiedziałem cytatem-opisem, „eksperymentu społeczno-edukacyjnego”, jakie UK prowadził w dwudziestoleciu międzywojennym, gdy zachęcano ludzi do obserwacji ptaków, a w szczególności do „obserwacji naukowej”, gdzie notuje się, że widziało się ptaka, notuje co robił, próbuje zrozumieć to w kontekście ekosystemu. Celem było stworzenie obywateli-naukowców, potrafiących podejść z postawą badacza także do procesów i programów politycznych, przy okazji ćwiczących się w cierpliwej obserwacji — co okazało się przydatne po nastaniu wojny, bo taki obywatel-badacz podchodzi z większym dystansem do niebezpieczeństw i trudności, nie daje się porwać łatwo emocjom. A przecież — wrócę do współczesności — spór altright kontra mainstream, to w znacznej mierze spór emocjonalnej histerii, z krytycznym dystansem.
pielnia11
25 stycznia 2026
Dziękuję.
W tym samym numerze Polityki Mariusz Janicki pisze o sposobach „oswajania” skrajnej prawicy.
Wypowiedzi prof. Stefana Chwina spełniają praktycznie wszystkie wymienione przez niego kryteria.
To bardzo przykre, bo przecież S. Chwin nie należał do zaślepionej katobolszewi. Nie mam pojęcia skąd u niego takie poglądy.
@Slawczan:
> Nie wierzę, że chodzi tylko o ,,sianie chaosu”
A ja patrzę na to, słucham tego Trumpa (no… nie że zawsze, ale mam próbki) i mówię: „król jest nagi”. Tu nie ma żadnej głębokiej myśli — jest egotyzm i ograniczenia umysłowe. Taka polityka ośmiolatków w podstawówce, którzy walczą, kto jest samcem alfa w ich pierwszej klasie…
Co, nie wyklucza — powtórzę się — że w drugim szeregu nie stoją ludzie, którzy uważają, że to dobra zasłona dymna dla ich własnych działań. Antydemokratyczny Projekt 2025 jest wyraźnie realizowany; wcześniej celowo i planowno rozmontowano kontrolę przez Sąd Najwyższy, głosy prorosyjskie też by mnie nie dziwiły.
A… i jak w starej zagadce-anegdotce, kto jest bardziej szkodliwy: przywódca głupi, czy zdrajca? Oczywiście, że głupi, bo zdrajca szkodzi celowo, w wybranych sprawach, które musi sobie zaplanować; a głupiec szkodzi cały czas i się tym wcale nie męczy…
> Sprawa NATO: nie sądzę by w Europie był rozumny człowiek, który wierzy że w monencie agresji Rosji na któryś z krajów NATO, trumpie USA wypełnią zobowiązania wynikające ze sławnego art.5. Jeżeli jest taki ktoś to walczy o medal z naiwności.
Musiałbym się zastanowić nad tym zagadnieniem. Bo np. wczoraj słuchałem, fakt, europejczyka z pochodzenia, bo Schwarzenegera, który nagrał filmik adresowany do Trumpa, właśnie w tej sprawie — gdzie on jest, jeśli chodzi o interes USA? Gdzie są te odwołania do Reagana? Putin się sroży, a ty nie grzmisz Donaldzie?
Sądzę, że tak tam myśli serio więcej ludzi, z jak najbardziej też republikańskiej strony. I nie wiem, co by było, gdyby Trump tak wyraźnie zdradził sojuszników. Wiem, że ma fanatycznych zwolenników, którzy uwierzą w to co mówi on i jego ludzie, nawet gdy to przeczy temu co widzą na własne oczy i słyszą na własne uszy (patrz ICE w Mineapolis), ale ilu w Stanach to tacy fanatycy, a ilu to tacy, do których rzeczywistość wciąż dociera, ale brakuje imi skry by… no w zasadzie przełamać mocne tabu (a w przypadku Republikanów także dysonans poznawczy) i wystąpić przeciwko demokratycznie wybranemu prezydentowi.
> Elity europejskie znalazły patent na samooszukuwanie się, że niby Trump ,,poprostu redefiniuje politykę USA w kierunku Chin
Nie sądzę. Owszem, głupcy tak zrobili, ale patrz wyżej: głupcy, jak choćby nasz kochany Dominik Tarczyński, usprawiedliwią wszystko co robi Trump. Czy tak zrobi Nawrocki? Nie wiem, bo widać, że czasem się waha. Kaczyńskiego też bym podejrzewał o wahanie się. A tu ciągle mówimy o promagowskiej partii o dość słabym zapleczu intelektualnym. Czym dalej od altrightu, tym mniej tego tłumaczenia. U prawdziwych elit bym się w ogóle tego nie spodziewał. Przeciwnie — jest dyskusja i są znaki, że może trzeba przedefiniować sojusze i szukać współpracy z Chinami, przeciwko osi Rosja-USA. Nie podoba mi się taka alternatywa, ale to jest właśnie rozumienie, że to żadna „redefinicja polityki”, tylko polityk-szaleniec, lub polityk-zdrajca.
> Raczej powinien dążyć do zbudowania jak najszerszej koalicji wspierającej USA.
Ja tu już parę razy przypominałem: reorientacja przeciwko Chinom polityki amerykańskiej, nawet z resetem w stosunkach z Rosją, już była — za Obamy. I to wyglądało inaczej, bo Obama współpracował z sojusznikami USA. Bo tak, i tylko tak, to ma sens. Albo może mieć, bo co wyszło z resetu z Rosją to wszyscy wiemy.
> żadnego planu (,, … po przez chaos”)
Żeby było jasne — ja tu bardziej widzę realizację apokaliptycznego opisu Bestii, niż „twórczą destrukcję”, w której wykuje się nowy, lepszy (?) ład światowy, co tak popularnym hasłem było w ostatniej dekadzie…
Ale, jak mówię o Biblii i jej wizji zła, tamto zło nie zawsze było „osobowe” — tam była taka myśl, że ład to sprawa Boska i wiąże się z prawem. Jeśli ktoś odrzuca prawo (a tu punktem wyjścia, serio, może być libertarianizm miliarderów, który reprezentuje ich osobiste, a nie narodowe, interesy), to doprowadzi do chaosu, którego konsekwencje będą zbrodnicze.
@kalina
Ditto.
@PAK4
26 stycznia 2026
7:27
Generalnie:
Moje propozycje propagandowych dzialan dotyczyly tylko odwetu za dzialania innych panstw. Powinny byc wspierane przez rzad. Ale w rzadnym wypadku dla wewnętrznego wspieranie rzadu! Propagande na wewnatrz moga uprawiac co najwyzej legalnie dzialajace partie polityczne.
Co do moich propozycji:
Partyzantka propagandowa uprawiaja juz od dawna farmy trolli (np. z Petersburga). Wiec czemu nie kopiowac?
EU ma juz narzedzia aby media spolecznosciowe kontrolowac. A czemu nie zakladyac wlasnych?
Uwazam, ze sprawy w UE ida w tym temacie do przodu. Np. dyskusje na dostepem do mediow spolecznosciowych dopiero od lat 16. Nawet w Polsce 🙂
Natomiast jeśli chodzi o ważenie głosów, to to nie będą przeciwni, pojedynczy politycy, partie i grupy interesu, ale bunt tak na oko z 80-90% obywateli, przy którym dotychczasowe protesty to pestka.
Takich badan nie znam. Zmiana ordynacji wyborczej potrzebuje chyba 2/3 wiekszosci w Sejmie (w Senacie tez?). To bylby projekt na przyszlosc. Wiec jest duzo czasu aby to propagandowo dobrze przeprowadzic.
*) Podales przyklad edukacji (liczenie ptakow).
Celem było stworzenie obywateli-naukowców, potrafiących podejść z postawą badacza także do procesów i programów politycznych, przy okazji ćwiczących się w cierpliwej obserwacji .
A wiesz czy i jak sprawdzono czy cel zostal osiagniety? Bo sama liczba uczestnikow nic nie mowi o osiagnietych celach 😉
Jagoda 7:48,
„To bardzo przykre, bo przecież S. Chwin nie należał do zaślepionej katobolszewi. Nie mam pojęcia skąd u niego takie poglądy.”
Ach ta kohezja (lub jej brak) pogladow z watkami biografii.
Maria Janion: przed wyjazdem z kraju zdazylem ‚zdobyc’ tylko jeden tom ‚Transgresji’ pt. ‚Osoby’.
Mam go do dzis, czytany kilka razy (m.in. swietne eseje o Stanislawie Przybyszewskiej).
Juz wtedy (ok.1985 r.) zastanawialem sie, jak ‚osoba’ kalibru Janion godzila swoje poglady z 30-letnia ‚transgresja’ (?) przynaleznosci do PZPR.
Same wydarzenia ‚tylko’ z 1956, 1968, 1970, 1976 nie obudzily w niej watpliwosci? Zapomniala moze, ze (od 1949 r.) nalezy…az ja wyrzucono!?
Moze i to poddasz analizie…
P.S.
To nie atak na pania Profesor, to proba zrozumienia. Na tyle znam dorobek Marii Janion i znaczenie roli jej tworczosci w budowaniu ‚Polakow portretu wlasnego’, by zbyc ten biograficzny fakt pogardliwym usmiechem…niezrozumienia.
@mfizyk:
> Moje propozycje propagandowych dzialan dotyczyly tylko odwetu za dzialania innych panstw.
OK, nie zrozumiałem Cię. Myślałem, że dotyczą defensywy.
Z „ofensywą” jest ten problem, że wrogie reżimy nie są demokratyczne — wpływanie tam na obywateli ma znaczenie nieporównalnie mniejsze, niż ich oddziaływanie na nas.
Trochę się jednak dzieje, przynajmniej w Ukrainie bazuje taka grupa hakersko-trollerska, która próbuje zwalczać rosyjską dezinformację, oraz atakować wrogów Ukrainy i demokracji w Rosji. Wydaje mi się, że ma powiązania z wywiadem. No i tam bywa ostro, to znaczy wyciąga się np. dane osobowe zbrodniarzy i ujawnia przestępstwa.
> EU ma juz narzedzia aby media spolecznosciowe kontrolowac.
Polska się opiera z przyjęciem takich europejskich regulacji. Najpierw spowalniano prace, a potem ustawę zawetował Nawrocki…
> A czemu nie zakladyac wlasnych?
Nigdy nie używałeś NaszejKlasy? ;D
Założenie social medium nie jest trudne. Trudne jest zdobycie popularności, bo dopiero liczba użytkowników tworzy jego atrakcyjność.
> Takich badan nie znam.
Też nie znam badań, tylko wciąż nie bardzo rozumiem, jak możesz nie dostrzegać, że trafiasz dokładnie w istotę lęków „zwykłych ludzi”. Nie wszystkich, ale baardzo wielu. Przecież te sprzeciwy antyelitarne (ale altright to ci najbardziej zdecydowani tylko, zjawisko jest szersze), to prawie zawsze efekt poczucia, że elity pozbawiły praw i wpływów zwykłych ludzi — zwłaszcza odebrały im „sprawczość”.
> A wiesz czy i jak sprawdzono czy cel zostal osiagniety?
Nie wiem. „Za” przemawiają anecdata. Np. to, jak dzielnie Brytyjczycy znieśli wszystkie naloty; albo nie ulegli narracji totalitarnej, tak popularnej na kontynencie.
@PAK4
27 stycznia 2026
15:30
Zrozumiec leki „zwyklych ludzi” nie znaczy dla mnie, zeby je akceptowac. Demokracji nie uratuja leki tylko rationalne dzialanie. To moga byc nawet „przeciwleki”. Np. jesli populisci strasza elitymi, to trzeba moze straszyc „zwyklych ludzi” populistami? Straszyc (i to skutecznie!) a nie liczyc na ich oswiecenie.
PS.
Jak dlugo nie znajde naukowych badan na potwierdzenie, ze aktualne metody politycznego i spolecznego „oswiecania” i ksztalcenia obywateli sa skuteczne, tak dlugo bede je uwazal za marzenia „pieknoduchow” 🙁
@mfizyk:
Ja mam wrażenie, że na takim wysokim poziomie abstrakcji, to my się absolutnie zgadzamy — obaj nie chcemy narzucać ideologii, obaj chcemy przeciwdziałać postępowi populizmu i szurii (bo, przepraszam, ale antyszczepionkowość to nie jest populizm, to jest szuria), ratować demokracje, widzimy słabość w zakresie nowych mediów „naszej” strony.
Różni natomiast to, jakie działania sobie wyobrażamy, gdy trzeba te rzeczy przekładać na działania. Piszesz, by straszyć populistami, na przykład? No, ja jestem zaa, nawet widziałem parę takich wystąpień — ale właśnie — „parę”. Mało i mało skutecznych.
Co do „badań naukowych”, to nie będziesz miał wyników, jeśli nie przeprowadzisz eksperymentów. A dla mnie te zastrzeżenia uderzają już w momencie: „może byśmy spróbowali?”
@PAK4
29 stycznia 2026
7:45
Podejscie „może byśmy spróbowali?” z tlumaczeniem/oswieceniem sie niestety ewidentnie wyczerpalo. Ta metoda zostala wedlug mnie przez populistow eksperymentalnie sfalsyfikowana.
Ja nad tym experymentem i jego wynikiem nie ubolewam. Ale trzeba wyciagnac wnioski. Np. ze wiecej tego samego (tlumaczenia/oswiecania) nie pomoze.
Dlaczego wedlug mnie Oswiecenie bylo przez dlugi czas skuteczne? Bo atakowalo stary lad i obiecywalo cos nowego, lepszego. I to nie byla wiedza. Bo generalnie proponowali ogolne szczescie, wolnosc itd., ktore mozna osiagnac przy pomocy wiedzy.
A stary lad musial sie tlumaczyc, bronic byl po prostu w defenzywie. A bedac w obronie/defenzywie nie masz jak sie zreformowac i zaproponowac cos lepszego.
Teraz jest calkiem tak samo. Populisci sa w ofenzywie a demokracja tylko sie broni. Wedlug mnie jezeli demokracja sie nie zreformuje to przegra z kretesem z populistami. Tak jak stary lad przegral z Oswieceniem.
A ktore wymiary demokracji nalezaloby zreformowac? Wedlug mnie dokladnie te aspekty, ktorych populisci uzywaja przeciw demokracji: wolnosc slowa, propaganda, koncentracja kapitalu/wplywu itd. No i brak kontroli dojrzalosci i wiedzy wyborcow 😉 A co do metod do osiagniecia tych zmian, to trzeba po prostu wyprobowac nowe a nawet egzotyczne na ich skutecznosc. A stare i nieskuteczne po prostu odlozyc.
Summa sumarum: Jezeli demokracja nie wymysli sie na nowo, to przepadnie 🙂
W tym sensie zgadzam sie z Bendykiem: Pamiętajmy, nostalgia [np. za oswiecaniem/nauczaniem, moj przypis] nie jest strategią. Już nie będzie tak, jak było. Ale przekonanie, że kiedyś było dobrze, to w dużej mierze fikcja, z którą lepiej pożegnać się bez nostalgii.
@mfizyk:
> Podejscie „może byśmy spróbowali?” z tlumaczeniem/oswieceniem sie niestety ewidentnie wyczerpalo.
No… powiedziałbym, że nie. Poziom wykształcenia jest jednym z głównych, jeśli nie najważniejszym czynnikiem różniącym wyborców „demokratycznych” od „altrightowych”. To mamy w badaniach.
Ja wiem: korelacja to nie przyczynowość, ale jednak powiedziałbym, że to dobry punkt wyjścia. A można sobie zobaczyć, jak we współczesnej Polsce, różnią się wyniki uczniów miejskich i wiejskich. Ile zaś polityka przykłada wagi do wyrównania poziomów, to świetnie wiemy — choćby stąd, że ten temat w ogóle się tu nie pojawia w dyskusji.
> Np. ze wiecej tego samego (tlumaczenia/oswiecania) nie pomoze.
Nawiasem mówiąc: to właśnie przykład, że różnie to rozumiemy. Ty mówisz o „tłumaczeniu”, ja o edukacji i budowaniu postaw. Ja chcę ludzi przygotować na fałszywe informacji, mamiące narracje, toksyczną politykę; a Ty podkładasz tu jako sens leczenie objawowe… To nie jest przypadkiem, że ideał edukacji liberalnej odnosi się do wychowania obywatela państwa demokratycznego, przed którym stawia się cele większe niż znalezienie miejsca na rynku pracy — on musi rozumieć rzeczywistość, grę polityczną i podejmować racjonalne decyzje.
Dodam, że badacze fake newsów mówią raczej o skuteczności „szczepionki” — wystawienia na umiarkowaną dezinformację i pracy nad odkrywaniem tej dezinformacji. „Szczepionka” z definicji musi ubiec wystawienie na właściwego wirusa…
> Dlaczego wedlug mnie Oswiecenie bylo przez dlugi czas skuteczne?
Oświecenie odwołuje się do idei politycznych z XVIII wieku. Między XVIII wiekiem, a nami były: rewolucja francuska (już tu dyskusyjne, na ile owoc oświecenia, a na ile rodzącego się romantyzmu), właśnie romantyzm, będący jednym z większych poruszeń intelektualnych w dziejach Europy, rozrost nacjonalizmów, wykwit poszukiwań antyrozumowych, choćby z rozwiniętym spirytyzmem, rozwój systemów totalitarnych z ich ideologiami odwołującymi się do przedoświeceniowej przeszłości, wreszcie kilkadziesiąt lat skuteczności oświecenia, z lądowaniem na Księżycu, elektrowniami atomowymi i kwitnącą demokracją, a potem regres z New Age i wzrostem populizmu. Ja tu nie mogę powiedzieć, że sukces wypływał z „nowości” przeciwstawionej „staremu”…
Jest teza, że ten rozrost Oświecenia i jego sukcesy w znacznej mierze były efektem rywalizacji z państwami totalitarnymi, z nazizmem i komunizmem. Rywalizacja wymagała postępu naukowego (a tu potrzebna jest edukacja i finansowanie badań), spójności społecznej (dbałość o sprawiedliwe rozłożenie kosztów), wymagała też szybkiego przeciwdziałania zagrożeniom demokracji, w tym znajdowaniu sensownych kompromisów. Regres byłby związany ze zlekceważeniem przyszłych zagrożeń, wobec zakończenia zimnej wojny.
> Populisci sa w ofenzywie a demokracja tylko sie broni.
Przerabiałem wczoraj dyskusję, która tu się zbliżyła do Twojej tezy — demokracja się broni, nie ma pomysłów na siebie, żyjemy w ciągłym strachu przed tym co nadejdzie, a altright jest w ataku i niesie swoim zwolennikom mesjańską nadzieję; na co przypominam osobę i kampanię Obamy, zbudowaną właśnie na takiej racjonalnej, „oświeceniowej” nadziei (tam dokładnie używano tego słowa). Ja wiem, że Obama zawiódł pokładaną w nim ufność, ale jeśli piszesz, że teraz to nie może pociągnąć ludzi, to przepraszam, ale to bardzo wyraźny kontrprzykład. Zresztą wygrane wybory w 2023 też były triumfem nadziei nad lękiem.
> Wedlug mnie dokladnie te aspekty, ktorych populisci uzywaja przeciw demokracji: wolnosc slowa, propaganda, koncentracja kapitalu/wplywu itd.
Ale to było. Dlaczego zapomnieliśmy o dziedzictwie, choćby Poppera i „Społeczeństwa otwartego i jego wrogów”?
> Jezeli demokracja nie wymysli sie na nowo, to przepadnie
Nie wierzę w „wymyślanie na nowo”. Wierzę w ewolucję. A jaki pierwsze działania proponowałbym jednak walkę z regresem po „naszej stronie” — przypomnienie Poppera, refleksja nad Rawlsem, wzięcie edukacji liberalnej na sztandary, itp.
@mfizyk
29 stycznia 2026
12:59
Tak czy siak, problem sprawdzania skutecznosci metod politycznego/obywatelskiego ksztalcenia, uswiadamiania, propagandy itd. nadal pozostaje nieuwzgledniony/nierozwiazany 🙁
Jeszcze raz powtorze za Bendykiem: Pamiętajmy, nostalgia nie jest strategią.
@mfizyk:
Może nie napisałem tego dość wyraźnie: skuteczność metody „szczepionki na fake newsy” testowano. I tak — czytałem relację pochwalną — ma być skuteczna.
@PAK4
30 stycznia 2026
7:36
A teraz jeszcze kilka szczegolowych mysli.
Poziom wykształcenia jest jednym z głównych, jeśli nie najważniejszym czynnikiem różniącym wyborców „demokratycznych” od „altrightowych”. To mamy w badaniach.
W badaniach mamy takze, ze wyborcy Brauna to mloda klasa srednia. Wiec raczej z ponad przecietnym „poziomem wykształcenia”. Ale jak widac nie ta wiedza potrzebna demokratycznym wyborcom 🙁 Ja caly czas mam na mysli konkretna wiedze „o spoleczenstwie, gospodarce, polityce i demokracji”.
Dodam, że badacze fake newsów mówią raczej o skuteczności „szczepionki” — wystawienia na umiarkowaną dezinformację i pracy nad odkrywaniem tej dezinformacji.
A podaja jak chca testowac skutecznosc swojej „szczepionki”? I brak szkodliwych dzialan ubocznych? Bo prawdziwe szczepionki sa skrupulatnie testowane przed i po ich zastosowaniu 🙂
Jezeli demokracja nie wymysli sie na nowo…
Tutaj tez mialem na mysli ewolucje a nie revolucje. Tyle tylko, ze te ewolucyjne kroki powinny byc szybkie i wystarczajaco duze, aby zdazyc >b>przed rewolucja populistow.
@mfizyk:
> W badaniach mamy takze, ze wyborcy Brauna to mloda klasa srednia.
Niezupełnie: że są statystycznie lepiej wykształceni i bogatsi niż średnia wyborców.
Natomiast tak, miałem to w głowie pisząc, ale już nie wchodziłem w dygresję, bo i tak moje komentarze są za długie. Tu jest pytanie, czy problemem nie jest podejście do wykształcenia. Ja wyżej pisałem o „edukacji liberalnej”, tymczasem odkąd pamiętam w IIIRP dominowało wśród ludzi podejście, że edukacja jest o tyle potrzebna, o ile przekłada się na awans zawodowy. I np. ostatnio spada poziom wykształcenia mężczyzn w Polsce — odkryli, że do dobrze płatnej pracy nie potrzeba wykształcenia. Ja to obserwowałem (pracując z ludźmi młodszymi od siebie), gdzie postawa, że „studiuję bo potrzebuję papieru do CV”, albo „studiuję, bo mam zniżki studenckie, nawet nie pamiętam, jak się kierunek nazywa”, dominuje. A ci, którzy nie studiują, mają np. filmiki Dzikiego Trenera, który naucza na Tik-Toku, że kształcenie to głupota i strata czasu. I te filmiki robią zasięgi, bo się ludziom podoba przesłanie.
Czyli: wykształcenie wyższe często daje kompetencje bardzo wąskie, nie odpowiadające potrzebom obywatelskim.
> A podaja jak chca testowac skutecznosc swojej „szczepionki”?
Szczerze, to nie pamiętam, ale jak będę miał chwilę,to poszukam. W każdym razie, tak, robili eksperymenty społeczne i obserwowali efekty.
>Tyle tylko, ze te ewolucyjne kroki powinny byc szybkie i wystarczajaco duze, aby zdazyc >b>przed rewolucja populistow.
Nie widzę naturalnego trendu „rewolucyjnego”. Widzę lansowane tematy, ktore po ok. 2-3 latach intensywnej propagandy stają się popularne i napędzają ruchy populistyczne. Czyli to, że tak się trwożymy to wojna w Ukrainie i propaganda Kremla, oraz propaganda Thiela & co., czyli amerykańscy konserwatyści z Trumpem. Oraz, kolejna rzecz, czyli sprzedawalność złych informacji, która dotyka także nasze środowisko. Ludzie zamiast żyć nadzieją na lepszą przyszłość, płynącą z demokracji, rozwoju technologicznego, dekad pokoju, żyją lękiem przed przyszłością.
PS.
Odgrzebuję Fake News Sandera Van der Lindena (tłum. Radosław Kot, Rebis, 2024). Szczepionka u nich miała postać gry Złe Wieści. Zresztą łatwiej mi zacytować fragmenty:
Dało nam to okazję do dokładniejszego przetestowania Złych wieści.
Pierwsza kwestia dotyczyła sposobu wyłaniania naszej próby. Chociaż przy
tysiącach graczy dziennie strona internetowa gry dostarczała wciąż wielu
danych, zastanowiliśmy się nad takim ich doborem, żeby nie wiedzieli o celu naszego badania. Nie było to możliwe w stu procentach, gra bowiem z definicji dotyczyła fałszywych przekazów, niemniej tym razem zastosowaliśmy dobór losowy i zapłaciliśmy za udział w eksperymencie. Następnie losowo przydzieliliśmy uczestników do grupy eksperymentalnej (która miała rozegrać naszą grę) i kontrolnej (też grającej, ale w co innego). Dodaliśmy też hasło ujawniane po zakończeniu gry – jego podanie przez uczestnika miało być dowodem, że doszedł do końca rozgrywki.
Dla grupy kontrolnej wybraliśmy grę logiczną Tetris, pochodzącą jeszcze z lat osiemdziesiątych. Chcieliśmy, żeby ta grupa nie była bezczynna, ale pozostała z dala od zagadnienia fałszywych wiadomości (jeden z uczestników trochę żartobliwie spytał nas potem mailowo, co to się porobiło, że Uniwersytet Cambridge płaci ludziom za dwadzieścia minut grania w Tetris? No cóż, płacił!). Zwiększyliśmy również liczbę artykułów informacyjnych, przedstawiając uczestnikom quiz z osiemnastoma nagłówkami (po trzy na każdą z technik dezinformacji). Chcieliśmy się upewnić, że nasze wcześniejsze wyniki nie były przypadkowe.
Wyszło całkiem pozytywnie. Nie tylko udało nam się powtórzyć dotychczasowe rezultaty, ale przy większym rygorze eksperymentu okazały się one jeszcze bardziej jednoznaczne. Zarówno przy każdej z sześciu technik manipulacji, jak i w wypadku ogólnej oceny (średniej z osiemnastu pozycji) fałszywych wiadomości, uczestnicy z grupy eksperymentalnej ocenili dezinformujące teksty w końcowym teście jako znacznie mniej wiarygodne (w porównaniu z testem wstępnym). W grupie testowej nie było żadnych zmian. To był decydujący wynik, teraz mogliśmy bardziej wiarygodnie przypisać wzrost uwrażliwienia naszemu działaniu.
Przedstawiając skuteczność naszej gry w inny sposób, można powiedzieć, że gdyby podsunąć ją szerokiej populacji, można by się spodziewać, że około 73 procent osób wykaże się wynikiem powyżej średniej dla grupy kontrolnej, gdy chodzi o rozpoznawanie fałszywych wiadomości. Dla jasności kontekstu należy dodać, że średnia z tysięcy badań psychologicznych wynosi około 63 procent. Oczywiście mowa tutaj ogółem o wszystkich technikach manipulacji, bo gdy przyjrzeć się im z osobna, pojawiają się niewielkie różnice (na przykład odporność wydaje się nieco
niższa w wypadku techniki polaryzacji, co wynika być może z konieczności przezwyciężenia własnych uprzedzeń).
[…]
Uczestnicy, przydzieleni losowo do grupy eksperymentalnej lub kontrolnej, oceniali serię osiemnastu dezinformacyjnych nagłówków przed i po grze. Niemniej w wersji Rakoena nie był to koniec – badania były kontynuowane tydzień po
tygodniu przez dwa miesiące. Co tydzień wystawialiśmy respondentów na kolejny atak fałszywych wiadomości. W praktyce nie było to aż tak okrutne, polegało po prostu na ponownej ocenie wiarygodności nagłówków.
Co udało nam się ustalić? Przede wszystkim wyniki bardzo nas zaskoczyły. Zgodnie z przewidywaniami respondenci z grupy eksperymentalnej oceniali fałszywe informacje jako znacznie mniej wiarygodne niż członkowie grupy kontrolnej. Było tak bezpośrednio po zakończeniu gry (na wykresie obrazuje to T2, T1 przedstawia stan przed udziałem w grze). Jednak wbrew naszym przypuszczeniom efekt ten utrzymywał się tydzień po tygodniu przez okres do dwóch miesięcy (T3, T4 i T5). Skuteczność szczepionki nie wydawała się w ogóle maleć w miarę upływu czasu!
Więcej szczegółów z wniosków np. tu: Roozenbeek, J., van der Linden, S., Goldberg, B., Rathje, S., i Lewandowsky, S., Psychological inoculation improves resilience against misinformation on social media, „Science Advances” 8, 2022, 10.1126/sciadv.abo6254
@PAK4
31 stycznia 2026
7:44
Nie widzę naturalnego trendu „rewolucyjnego”.
W Niemczech tocza sie aktualnie dwa procesy przeciw (niezaleznym) grupom, ktore planowaly albo przygotowywaly sie na zbrojny przewrot.
@PAK4
31 stycznia 2026
17:10
Dzieki za linka i za cytat! To jest dobry przyklad dla naukowego podejscia w kwestii skutecznosci metod nauczania/oswiecania 🙂
Za malo sie znam na pedagogice. Ale ostatnio RS podal nowe(?) zastosowanie dla AI: https://blog.polityka.pl/naukowy/2026/01/28/dlaczego-polscy-naukowcy-nie-pisza-prac/#comment-279310
Czy taki filtr miedzy urzytkownikiem a social media nie poprawilby jakosci tych mediow? Nie chodzi mi o kompletne blokownie „niepoprawnych” tresci. AI moglaby pomoc poprawic jezyk, wskazac na fejki, na logiczne bledy, na mowe nienawisci itd. I dopiero po ustosunkowaniu sie urzytkownika „puscic” jego wpis. I w razie braku korrekty np. dolaczyc „UWAGA fejk!”, „UWAGA mowa nienawisci” itd.
Przydalyby sie badania czy taki filtr spelnilby moje oczekiwania (ze poziom social media sie poprawi 😉 ).
A technicznie taki filtr trzeba by wprowadzony odgornie (np. przez UE) i umiescic lokalnie u urzytkownika w jego appce dostepu.
@mfizyk:
Pisałem o „naturalnym”. Czymś jak procesy w Iranie, albo np. rewolucja lutowa w Rosji. Może protesty przeciwko ICE są w Stanach naturalne — przywództwo polityczne bardzo chciało uniknąć zaognienia sytuacji.
A z R.S. dyskutowaliśmy o wykorzystaniu AI, także na chwilę przechodząc na dyskusję prywatną. Trochę się różnimy, ale tak, AI jest „od tego” — ma być partnerem w procesie tworzenia: podpowiadać, recenzować, redagować, opiniować. Z jej wskazówkami możesz się zgodzić lub nie (ważne: powinieneś mieć do tego kompetencje, a nie polegać w pełni na AI — stąd słowo „partnerstwo”), ale rzadko masz pod ręką człowieka, który zrobi to lepiej.
A, i tak, słyszę od osób zainteresowanych tematem, że Polska słabo wykorzytuje AI (sądząc po użytej liczbie tokenów), co sugeruje, że technologicznie zostaniemy z tyłu.
PS.
Zainstalowałem sobie wtyczkę do Chrome’a, która za pomocą AI ma analizować „poprawność” czytanych artykułów — czy są wiarygodne (logika wywodu, odwołanie do źródeł). Ale… coś mi się źle podłącza, np.tu nie mogę jej uruchomić… Może działa tylko z językiem angielskim?