Proste pytanie do prezydenta
Niby drobny incydent z reakcją Nawrockiego na proste pytanie dziennikarza. Ale jest tylko jeden Polak pełniący obowiązki prezydenta RP: Nawrocki. Każde jego słowo i zachowanie publiczne śledzą nie tylko media, ale i służby wrogów Polski, aby je wykorzystywać przeciwko niej.
Nie tylko oni. Także dyplomaci państw UE i NATO. Incydent zrobił furorę w internecie. W istocie pokazał, że głowa państwa nie panuje nad emocjami. Co gorsza, nie umie jasno odpowiedzieć, jakie zajmuje stanowisko. Pokazał też to, co premier Tusk skwitował słowami o rosyjskim bagnie, w którym grzęźnie ekipa Nawrockiego.
Grzęźnie na własne życzenie, wybierając opcję realnego trumpizmu jako fundament swoich działań. Bo Trump może sobie pozwolić na bardzo wiele, a Polska nie może. Nie leży nad Potomakiem, ma już dwie wojny na karku: przede wszystkim tę w Ukrainie, po drugie tę na Bliskim Wschodzie, której skutki odczuwa już cały świat, w tym Europa, cały Zachód i Polska.
W obecnej sytuacji ślepa wiara w trumpizm i bałwochwalcza lojalność wobec Trumpa jest dla nas ryzykowna i niebezpieczna. Dla Trumpa Polska ma znaczenie, póki są w niej siły polityczne gotowe bezwarunkowo żyrować jego politykę, czyli być jego „fortem” w Europie, no matter what. Dziś jednak trumpiści nie rządzą w Polsce, a Trump nawet nie potrafi wymówić poprawnie nazwiska trumpolubnego prezydenta Polski.
Co innego Viktor Orbán: to on ma w Białym Domu Trumpa wszystkie drzwi otwarte. Trump jego nazywa największym przyjacielem i otwarcie wyzywa do jego poparcia trumpistów wszystkich krajów. I tak się stało ostatnio w Budapeszcie, gdzie trumpiści z CPAC i europejscy liderzy skrajnej prawicy – Le Pen, Abasacal, Salvini i kto tam jeszcze – manifestowali solidarność z zaprawionym w bojach z unijną Brukselą premierem Węgier. Który zarazem pozwala swemu ministrowi spraw zagranicznych na bieżąco informować Kreml o tym, co się dzieje w wysokich gremiach UE. Mamy takie powiedzenie, że wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem.
I tu zaczyna się łamigłówka polityczna. Bo oto Orbána Nawrocki popiera, choć Orbán zadaje się z Putinem, czym zasłużył sobie na miano największego sojusznika Kremla w Unii Europejskiej, co nie jest tytułem do chwały w unijnym mainstreamie, wspierającym walczącą z Rosją Ukrainą. Popiera Orbána, który jest też zdeklarowanym wrogiem tejże Ukrainy i na tym buduje swoją kampanię. I który na wiecu po spotkaniu z Nawrockim wykrzykuje: „Uczyńmy Europę znowu wielką!”. We wszystkich tych punktach Nawrocki się z nim zgadza, ale zgadza się tym samym także z Putinem. Więc co się dziwić pytaniu dziennikarza, czy mu to nie przeszkadza.
Pytanie trafia w sedno: Nawrocki nie ma na nie dobrej odpowiedzi, więc się wścieka nie na sytuację, w jakiej sam się postawił, tylko na dziennikarza. Bo przecież nie można być zarazem przyjacielem Trumpa i Putina z polskiego punktu widzenia. Wścieka się, bo Tusk zaszedł go z endeckiej flanki, wzywając do polskich obowiązków jako prezydenta Polski. Polskich, a nie węgierskich czy rosyjskich, a nawet amerykańskich. Bo kim właściwie jest Nawrocki jako przyjaciel Trumpa, który nazywa Putina swym przyjacielem? Od tego pytania ekipa Nawrockiego nie wymiga się bajkami, że można grać na obu fortepianach.
Nie musiało się to tak skończyć. Nawrocki nie musiał wpisywać się w politykę Trumpa. Nie musiał włączać się w węgierską kampanię wyborczą po stronie Orbána. Ale nie stało mu niezależności. Przed wizytą w Waszyngtonie chciał pokazać, że skoro Trump stawia na Orbána, to on też. Nadużył urzędu po raz setny, ignorując zalecenie rządu, który odradzał mu wizytę w Budapeszcie w obecnej sytuacji geopolitycznej.
Nawrocki wybrał najgorszą opcję: uwikłał autorytet Polski w grę polityczną, w której jest pionkiem, a nie hetmanem, jak mu się zdaje. Został zepchnięty do narożnika: zamiast odpowiedzieć, warknął do dziennikarza, że jest ścigany przez Putina. Nie odpowiedział, bo musiałby przyznać, że skoro wspiera Orbána, to mu zażyłość węgierskiego premiera ze zbrodniarzem wojennym Putinem de facto nie przeszkadza.
Komentarze
Realny trumpizm…czyli rynsztok. Reszta dotyczącą uzurpatora z Belwederu żałośnie logiczna i przewidywalna
Jak współczesne mocarstwa mogą traktować Naród , który wielokrotnie tracił niepodległość, przegrywając najważniejsze wojny, a wojen zwycięskich nigdy nie wykorzystał dla wzmocnienia panstwa?
Chcielibyśmy , aby w każdym Polaku widziano romantycznego bohatera, ale dokonywane wybory spychają nas na pozycje nieracjonalnych lekkoduchów z głęboko zakorzenionym genem autodestrukcji. Jakby się głębiej przyjrzeć różnica jest niewielka.
Nawrocki to rubaszny czerep, powtórne wcielenie destruktora państwowości,
tym razem nie z magnackiego pałacu, lecz z miejskiego blokowiska , w dresie zamiast kontusza.
Lecz styl ten sam – wybory wygrywa się przekupstwem, a brać szlachecka wie, że jej fortuna przy tym, którego ustanowiła na najwyższym urzędzie. Moja wola jest wolą Narodu. Naród trzeba przekupić i mamić bogoojczyźnianymi hasłami, a nad wszystkim i tak czuwa pomarńczowy cesarz, który uchroni przed rewolucją.
Krzyżacy, Szwedzi i Kozacy Świete Przymierze i komuniści przychodzili i rozbierali, a my zawsze prawi i sprawiedliwi i nieszczęśliwi.
To może do k… nędzy przyszedł czas aby wytrzeźwieć, umyć mordy, zgolić kołtuny, wziąć sie do roboty i pogonić świętojebliwych szajbusów, bo lepszego momentu w historii nigdy nie mieliśmy.
Może Nałroki dostał polecenie via waszyngtoński prokonsul od swojego paniska by udać się do Budapesztu?
Bo moskiewski szef klowna z Waszyngtonu musi ratować swojego wewnątrz unijnego sługusa?
Orban po przez swoją postawę oddaje nieocenione usługi Moskwie a teraz okazuje się też, że jest jawną moskiewską agenturą donoszącą o tym co się ustala w Unii.
Dla PiS nadrzędnym celem jest powrót do władzy zanim wykruszą się gnidy wmontowane w aparat państwowy. Dlatego jest gotów na WSZYSTKO. Moskwa pomoże, Waszyngton pomoże. Ileż to razy nasi obrońcy wolności, polskości, tradycji i religii odwoływali się do moskiewskich protektorów…
Nie sądzę aby to była niekontrolowana reakcja p. Nawrockiego, w której objawił swoje prawdziwe oblicze (” jak d… z pokrzywy” — żeby zacytować poetę). To wygląda raczej na na kolejną „ustawkę”. Nie zareagował spontanicznie, przez chwilę konferował ze swoim rzecznikiem, który zakrywał dłonią usta. Nawrocki jest może trochę lepszym aktorem od Dudy, ale tylko trochę. To porykiwanie i pokazywanie paluchem wyglądało na przygotowane przedstawienie.
Podobno Trump nie spotka się ze swoim polskim wielbicielem. Obowiązki państwowe mu nie pozwolą. I cóż ten wazeliniarz pocznie? Czym się będzie chwalił?
Redaktor Danielewski doskonale opisał tego niepoliczonego od jego kibolskiej strony…
J.Głowacki przypomniał radę Wilhelmiego: wystrzegaj się spontanicznych decyzji, mogą być uczciwe.
Ten osobnik jako „prezydent” w sytuacji krytycznej /i nie tylko/ zachowa się „uczciwie” czyli odruchowo, po kibolsku… Inaczej już nie potrafi.
@Chandra Unyńska
25 marca 2026
19:05
To może do k… nędzy przyszedł czas aby wytrzeźwieć, umyć mordy, zgolić kołtuny, wziąć sie do roboty i pogonić świętojebliwych szajbusów, bo lepszego momentu w historii nigdy nie mieliśmy.
To jest madre podejscie, ktore w 100% popieram! I wcale nie potrzeba cudow, aby to sie sprawdzilo. W nastepnych wyborach wystarczy ca. 500 tys. demokratycznych wyborcow wiecej niz w ostatnich prezydenckich. To jest do zrobienia. Nawet tylko przez nas samych (czyli demokratycznych wyborcow)! Przeciez wystarczy, ze co 10 z nas przekona nowego wyborce, by postawil na UE dla przyszlosci wlasnej i swoich dzieci i wnukow.
Nadzieja jest, ze spoleczenstwa w UE powoli odchodza od populistow. Np. w Holandii (upadek populistycznego rzadu), we Wloszech (Meloni przegrala wazne referendum), we Francji (rozczarowanie dla Le Pen w wyborach regionalnych). Moze dojdzie do nowy rzadow w Slowenii i na Wegrzech 🙂
Tak jest, trzeba sie wziasc do roboty! Byle nie w socjalistycznym rozumieniu: „Wezmy sie i zrobcie” 😉
Czas najwyższy przeliczyć głosy.
@Slawczan:
Zasadniczo obstawiałbym, że PiS z Nawrockim działają o wiele bardziej na rynek krajowy niż zagraniczny.
Choć… z drugiej strony, faktycznie PiS chce mieć przeciwwagę dla dobrych miedzynarodowych relacji Tuska i KO. Czasem pisałem, że po to jest im Trump… Teraz nie wiem, czy tylko po to (w końcu trumpiści mają przejąć TVN24 i od dłuższego czasu tworzą przychylną skrajnej prawicy propagandę)… ale Orban na pewno, bo on jest potencjalnym sojusznikiem PiSu w UE przeciwko chadekom i innym ugrupowaniom „prodemokratycznym”.
Szanowny, drogi Panie Stary Profesorze, ma Pan szanowny absolutną, bezsporną i słuszną rację! To była ustawka, przecież to jasne jak d*** anioła (cytując innego poetę). Głowa Państwa, znany z nieskazitelnej kultury osobistej, erudycji i opanowania Prezydent nigdy w życiu nie posunął by się do takiego zachowania spontanicznie!
Atakować, kąsać, podszczypywać, wyprowadzać z równowagi konkretnymi pytaniami, na które nie będzie konkretniej odpowiedzi, a tylko charknięcie – to jest dobry sposób na tego typu postacie publiczne.
Swoją drogą zastanawia mnie co w kodeksie postępowania dziennikarskiego (jeśli takowy istnieje) uniemożliwia dziennikarzowi odszczeknięcie się takiemu Nawrockiemu lub Trumpowi.
Może Pan Redaktor wyjaśni. Z góry dziękuję.
@jacobsky
Oczywiście, że takie kodeksy istnieją i na poziomie stowarzyszeń zawodowych i poszczególnych redakcji. Co z tego, kiedy w praktyce stosuje się do nich tylko część dziennikarzy, a social media całkowicie je ignorują. A cóż powiedzieć o politykach! Reporter na briefingu prasowym nie może wchodzić w polemikę, tylko ma zadać pytanie i ewentualnie prosić o doprecyzowanie otrzymanej odpowiedzi. Tyle. Polemizujących organizator briefingu może wyprosić albo nie dopuszczać ich do zadania pytania. W normalnej sytuacji to jednak ryzykowne, bo redakcja może to nagłośnić i złożyć skargę na organizatora konferencji prasowej. Odkąd Trump pozwala sobie besztać reporterów za ich pytania, zaraza szerzy się na całym świecie. Politycy w rodzaju Trumpa nic się nie przejmują fatalnym odbiorem takich zachowań w świecie mediów, a nawet czerpią z tego satysfakcję, że przywalili pismakom. Tu nie ma źadnych regulacji, tylko kultura osobista obu stron, kindersztuba. A to jest dziś jak wiadomo dobro rzadkie.
Komentarz teoretyczny
Wyborcy zdecydowali o wyborze prezydenta i nic na to już nie można poradzić. Ostatnie sondaże wykazały malejącą popularność Karola Nawrockiego, co nie zmienia sytuacji w której pozostaje on głową państwa.
Kadencja polskiego prezydenta trwa pięć lat. Dlaczego nie cztery jak w USA?
W czasach pokoju nawet kiepski prezydent nie jest problemam. Obecnie toczą się konfrontacje na wielu frontach. Zakupy uzbrojenia kosztują. Do tego kupujemy na kredyt. Z każdą dostawą broni dług rośnie.
Politycy są nastawieni bojowo. Nikt ich nie wstrzymuje przed podejmowaniem decyzji o zakupach broni. Dopiero wzrost cen paliw jest dla polityków dyskomfortem bo muszą się tłumaczyć. Nieocenieni są rzecznicy partyjni. Oni mają aktualną wiedzę o sytuacji krajowej i międzynarodowej. W skali od jednego do dziesięciu jesteśmy na piątkę z tendencją spadkową
Suwalski klimat nie rozpieszcza, Starcy umierają w marcu, elektorat zmniejsza się z roku na rok, ale duch w narodzie jeszcze krzepki, da Bóg doczekamy rozprawy z lewakami – pan prezydent z premierem Czarnkiem posypią im soli na ogon.
Ksiądz po kolędzie, też jakiś nerwowy- Europa jest przeciwko życiu , żona na to- Jestem innego zdania , a swoją drogą, dlaczego stadionowi bandyci panoszą się na Jasnej Górze?, pomamrotał wziął kopertę i poszedł.
Śnimy o wsi spokojnej, wsi wesołej, Borynie, Jagnie i Bohatyrowiczach, gdzie oni?
Do jakiej wizji wsi odwołuje się władza?
Polska wieś pozbyła się swoich korzeni, ten proces zaczął się w latach sześćdziesiątych, a dobre pół wieku temu wieś pogrzebała tradycję pod siedmioma pieczęciami.
Zdaniem wielu, były to nieuchronne zmiany cywilizacyjne. w sferze materialnej – na pewno, ale jest jeszcze zwyczaj i obyczaj, rytuały i pieśni.
Zespół Mazowsze śpiewa i tańczy piękniej , ale czy prawdziwie.
Dokonało się odwrócenie pojęć, to nie oni nas i nasz obyczaj podziwiają – lecz my ich bo piękni i gładcy.
Zamiast dumy wstyd wynikający z rzekomej niedoskonałości
W wiejskiej kulturze zapanował discopolowy blichtr i podkultura przedmieścia. Awans społeczny drenował intelektualnie,młodzi zdolni i rzutcy wyjeżdżali do miasta, brakowało następców.
I tak od nieistotnego wydawałoby się tąpnięcia w tradycyjnej kulturze ruszyło tsunami, które zmiotło dawną wieś.
Kaczyński z Nawrockim pozujący na wiejskich swojaków to dla mieszczucha- czysty surrealizm,
Ale Polska B nie szukała w Kaczyńskim intelektualisty, jego gamoniowaty styl był tu na miejscu. Proste diagnozy , czytelny obraz wroga, trafiały na sprzyjający grunt.
Pokolenie wychowane na wiejskich zabawach, po których z podłogi zamiatano
wybite zęby, zaakceptowało Batyra – chwacki chłop umie dać po mordzie.
Sukces PiS na wsi wyrósł z łapczywego poszukiwania nowej tożsamości przez wykorzenioną wiejską społeczność.
Styl i poziom oferty politycznej współgrał ze znajomą i akceptowaną podkulturą discopolo, prosty i dosadny przekaz -prosta droga do zwycięstwa. I wszystko byłoby jak należy gdyby nie demografia.
@Gostek Przelotem
Chyba nie do końca rozumiem. Nie twierdzę, że p. N. jest subtelnym erudytą o wyrafinowanej osobowości i kulturalnym obyciu. Wręcz przeciwnie. Jest natomiast bardzo opanowany i kontroluje emocje. Tym razem postanowił jednak potwierdzić swój wizerunek „twardziela” w sposób zaplanowany. Natomiast, to co przychodzi mu na pewno spontanicznie, to mówienie o sobie w trzeciej osobie per „prezydent”.
Panie Redaktorze,
Bardzo dziękuję za wyjasnienia.
Cóż Sienkiewicz w usta Zagłoby włozył kiedys piekny cytat…”Cham chamem” i to by było na tyle co do charakterystyki pewnego boksera.
Chandra
Teksty waszmości wprawiają mnie w dobry humor w przedgabinetowy poranek
Ale , a ile mnie moja krótka pamięć nie myli:
Sól się sypało pod ogon, a nie na chwost. Bo to bez sensu. Nie piecze.
Metafora siedmiu pieczęci jest piękna. Coś mi brzęka po synapsach , że pieczęć siedmiu szakali była grobowcach faraonów, świadcząca o definitywnym odejściu. …amona do krainy królestwa Osirisa, gdzie ka odpoczywa
Postawię śmiałą, postżulczykowską, sromotną tezę:
przy tym teraz, poprzedni wychodzi na intelektualistę.
Nie chcieliśmy Bonjoura,
Mamy ****
@ahasverus,
owszem, czytam.
Ale zamiast udawadniania czyja „prawda” jest prawdziwsza, proponuję poświęcić 25 minut na:
https://www.youtube.com/watch?v=pCZWrK88HxI
Przy wyrabianiu sobie poglądu na tak trudne kwestie, jakie nas tu tak bardzo poruszają pomagam sobie zwykle teorią etyki nazywaną zasłoną niewiedzy.
Zasłona niewiedzy (ang. veil of ignorance) – pojęcie to związane jest z teorią o bezstronnej sprawiedliwości, której autorem jest John Rawls
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zas%C5%82ona_niewiedzy
Zasłona niewiedzy dotyczy w szczególności braku informacji na następujące tematy:
• obecne i przyszłe miejsce w społeczeństwie, pozycja klasowa i status społeczny
• podział indywidualnego bogactwa oraz naturalnych zdolności (siła, inteligencja)
• własne preferencje jednostki, zwłaszcza postawa wobec ryzyka
• inne sytuacje takie jak sytuacja polityczna i gospodarcza, przynależność do grupy wiekowej
Zasłona niewiedzy wyklucza tworzenie koalicji przez osoby zawierające umowę społeczną, gwarantuje całkowitą bezstronność.
Dobrego dnia.
Szanowny Gospodarz zadał pytanie: „Proste pytanie do prezydenta”. A ja mam pytanie do światłych socjologów i politologów występujących tu, na na blogu Szanownego Gospodarza: o co tak naprawdę chodzi J. Kaczyńskiemu w tym sporze z D. Tuskiem? i o co chodzi de facto polskiej prawicy? .Dla mnie sprawa jest jasna. D.Tusk jest gwarantem polskiej racji stanu, jako kraju należącego do tzw. Zachodu. Kaczyński zwalczając Tuska szkodzi Polsce, bo alternatywą Polski na Zachodzie jest Polska zwasalizowana przez Rosję. Dla mnie, jako inż i ekonomisty-emeryta to jest oczywiste. W tej sytuacji Kaczyński i Nawrocki są wrogami Polski.A z wrogami, wiadomo, jak należy postępować. Koniec, kropka. I tu mam problem, bo nie widzę, ani nie słyszę w mediach sprzyjających obecnej koalicji rządzącej precyzyjnych wyjaśnień tej kwestii. Owszem, jest całe morze epitetów w stylu np. Czarnka i innych chamów sejmowych, ale nie słyszę merytorycznych argumentów. No bo jeśli Kaczyński jest wrogiem Polski,to dlaczego nie siedzi w pierdlu? Czy Kaczyński jest takim idiotą, że nie rozumie zagrożenia ze strony Rosji?. Ja rozumiem,. że Trump ma w nosie Ukrainę, stąd nie chce doprowadzić do konfliktu z Rosją, bo liczy na to, że może mu to pomóc w rozgrywce z Chinami, ale jaki ma interes Kaczyński w bezmyślnym popieraniu polityki Trumpa?. I jeśli PiS wraz z Nawrockim szkodzą Polsce, to dlaczego -poza epitetami-nikt nie „zajmuje ” się nimi na poważnie? Czy to wszystko, to tylko teatr? .Czy w razie inwazji Putina na Polskę Kaczyńskiego i Nawrockiego, czyli Polskę osamotnioną w Europie, znowu będziemy odprawiać modły do Najświętszej Panienki z prośbą o lekką śmierć? Nawalanki w TVN24 z Goskiem i innymi przygłupami były może dowcipne, gdyby chodziło o mecz piłkarski, a nie o interes narodu. Brakuje mi sensownych argumentów w narracji medialnej i sądzę, że nie tylko mi tego brakuje, bo świadczą o tym wyniki wszelkich ankiet, w których niejako widać, że Polacy w znacznej wielkości populacji nie widzą grozy sytuacji. Brakuje mi poważnych i racjonalnych argumentów w świecie mediów. Mnie nie trzeba przekonywać, bo ja wiem, że dla Polski jest tylko jedna droga, to znaczy droga do UE, ale co z tymi milionami obywateli, którzy popierają Nawrockiego i Kaczyńskiego? Oprócz epitetów nie słyszę racjonalnych argumentów dla myślących inaczej, a za rok będą wybory…
@pielnia11
27 marca 2026
10:25
,,,ale co z tymi milionami obywateli, którzy popierają Nawrockiego i Kaczyńskiego? Oprócz epitetów nie słyszę racjonalnych argumentów dla myślących inaczej, …
Jesli znajdziesz „racjonalne argumenty” aby przekonac wierzacych do zmiany ideologii, to je podaj 😉 Zasluzysz na pokojowego albo i naukowego Nobla.
Jesli ich nie masz (co jest raczej oczywiste), to proponuje sie skoncentrowac na tym co mozliwe:
– zdemobilizowac „onych”
– zmobilizowac reszte do glosowania przeciw „onych”.
@ahasverus
Efekt zależy od stanu ogona, za Batyrem ciagnie sie całkiem pokaźny, Brakuje jeno odważnych, aby go umiejetnie przydeptać i powstrzymać rumakowanie,
Co poniektórzy mówią, żeby one woreczki otworzyć i kartki wyborcze policzyć. Bieda z tym, że pieczęci, o których waść wspomniałeś naszą za cholewą wójt z sekretarzem, i oni owe woreczki otwierają, dosypują co trzeba i zabierają co nie trzeba. pieczetują i układają po porządku, aby wszyćko piknie grało od Podlasia do Podhala
Scena z prezydenckim obrugiwaniem dziennikarza TVN 24, wariant Trump 2A, pokazuje dla ludu PiSowskiego jak sprawnym prezydentem jest Nawrocki – odważnym, inteligentnym, dobrze ubranym, pozytywnie reaktywnym, umiejącym się odnaleźć w każdej sytuacji.
Pełniący obowiązki prezydenta Karol Ostatni, po krótkiej naradzie ze swoim przybocznym sprężył się w sobie, przybrał pozę bojową – wysunięcie głowy jak najdalej w przód, oczy na wytrzeszcz, krok wodzowski, groźna mina, w mózgu instrukcja – wariant Trump2A, wariant Trump 2A, wykonuj dokładnie, czekaj na instrukcje. Łokcie od siebie jak u kowboja w pojedynku na pistolety, głoś obniżony, dykcja agresywna, takaż głośność – nie będziesz mi tu marny skrybo podskakiwał, słuchaj, co mówi prezydent Najjaśniejszej RP.
To było tak intensywnie żulerskie, kibolskie zachowanie, że aż śmieszne, a autentyczność akcji jest nie do podważenia. Wariant Trump 2A, Prostactwo-buractwo, agresja-kompresja, nie ma wybaczenia. Pamiętaj to skrybo, do widzenia.
TJ
Doszly do mnie wiadomosci ze Lwowa.
Gratulacje Panie Prezydencie Nawrocki, oby tak dalej.
March 24 2026
https://www.msn.com/en-us/news/world/russian-drones-attack-downtown-lviv-in-broad-daylight/ar-AA1ZjE8q?ocid=BingNewsSerp
UNESCO heritage site has been damaged
Została nam tylko Chandra po wyborach prezydenckich i zaklinanie losu o odmianę. Ale stało się, ktoś napisał, że wieś dawna przepadła, wykorzeniła się – raczej poszła w latach 50-tych na mienie porzucone, potem do bloków, zawiesili swoje krzyżyki w szkołach, urzędach i mamy całą wieś w blokowiskach. Taki jest postęp
Szanowny Moderatorze !
A mnie martwi że D. Tusk, nasz premier bierze udział w jakieś mało sensownej internetowej nawalance, tracąc czas niezbędny do kierowania Nawą Państwową. Brak mi widocznej pracy zespołu doradców odpowiadających za rzetelne i niepropagandowe informowanie społeczeństwa. Jeden rzecznik rządu to za mało. Tym bardziej że trwa nieustanny atak obskurantyzmu we wszelkich przekaziorach, atak bezwzględny w którym rzeczowa dyskusja nie jest możliwa. Od dawna postuluję na blogu szukanie rozwiązań , sposobu argumentacji w której można pokładać nadzieję że znajdziemy takie rożwiązania jakie są niezbędne dla utrzymania demokracji i naszej pozycji w świecie, z Europą na czele.
Nie pomogą nam w tym jałowe rozważania o przewagach Dmowskiego nad Piłsudskim , o większym znaczeniu komentatora X nad Y -kiem. Opowiadam się niezmiennie za Edukacją, Edukacją i Edukacją. I dlatego biorę udział na platformach społecznych w propagowaniu rzetelnej dyskusji i odrzucając oczywiste hejtowanie tak ulubione przez wielu, okazuje sie ze wbrew moim wcześniejszym obawom jest w spoleczeństwie , niemała grupa ludzi która w przyzwoitosci widzi przyzwoitość. I nawet ci dla których język kloaczny to właściwy sposób komunikowania się w toku rozmowy łagodnieje i można nawiązać NIeśmiałą Rozmowę. Wniosek jest jasny- Trzeba Rozmawiać. I oczywisty wniosek / aby nie tracić czasu /Edukować nieustannie i systematycznie; Czym jest demokracja, Trój podział władzy , Spoleczeństwo Obywatelskie, Prawa i Obowiązki itd , itp. Od Małego. Bo tylko wtedy możemy mieć nadzieję że nawet po utracie władzy , to co zakiełkowało w ludzkich umysłach powróci za czas jaki.
A na blogu proszę o rzeczową krytykę , także ewidentnych błędach obecnej ekipy i o racjonalne wnioski i oceny tego co nas otacza, bez nudnego już i wtórnego powielania biadolenia i roztkliwiania się nad sobą.
Pozdrawiam
Chandra
To była pieczęć z Anubisem. U Tutanchamona Coś chyba się za dużo filmów naoglądałem.
Prezydent Karol Nawrocki złozył elektroniczny podpis pod ustawą o obniżce cen paliwa. Urzędnicy prezydenta podkreślali takie zdalne zdolności do podpisu na pokładzie samolotu którym leci do USA.
Sukces technologii!
Realny trumpizm to realny trupizm. Co najmniej 54 dziewczynek zabitych tomahawkiem w szkole, a gdy dziennikarz pyta o jego reakcję to odpowiada, że może z tym żyć. Takie życie głów państw, oni muszą ze wszystkim draństwem i z każdą kanalią żyć jak z przyjacielem i nie mają luksusu, że coś im może przeszkadzać.
Jawna ingerencja Trumpa w prezydenckie wybory w Polsce oceniona została negatywnie przez środowiska demokratyczne i jest obecnie przedmiotem krytyki z ich strony, co nie zmienia faktu, że Nawrocki stara się odwzajemnić za życzliwość władz USA.
Ostatnio został pochwalony przez amerykańskiego ambasadora za weto w sprawie podatku nałożonego na amerykanskie monopole w Polsce.
Tom Rose bardzo się stara o względy swojego mocodawcy naszym kosztem.
Nie tylko on jeden. Jest tu takich cała armia