Głos rozsądku o konstytucji
W zgiełku o kryptowalutach warto zauważyć kolejny niepartyjny głos rozsądku w sprawie nowej konstytucji. Tym razem Witolda Gadomskiego w „GW” z 11 maja. Autor przytacza wypowiedź konstytucjonalisty prof. Ryszarda Piotrowskiego, który przyjął zaproszenie Karola Nawrockiego do udziału w powołanej przez tegoż „radzie nowej konstytucji”. Jedyny szerzej znany i aktywny spec od konstytucji nie owija w bawełnę: żadna nowa konstytucja nie jest nam potrzebna, to ludzie powinni zmienić nastawienie do prawa i państwa, „dopóki jeszcze nie jest za późno”, i takie stanowisko chce Piotrowski reprezentować w radzie.
Gadomski trochę podkpiwa z Piotrowskiego: jego stanowisko zestawia z pezetpeerowską mantrą z czasów realnego socjalizmu, jakoby komunizm był dobrym systemem, tylko ludzie do niego nie dorośli. Bo jest przecież tak, że łatwiej napisać, a nawet uchwalić nową konstytucję, niż zmienić naturę ludzką, w tym polityków, którzy zwykle przedkładają własne interesy ponad dobro wspólne, zasłaniając się oczywiście tym, że właśnie działają na rzecz dobra wspólnego.
Prawica przecież wmawia ludziom, że broni suwerenności, rządów prawa, wolności, szczególnie gospodarczej, katolickiej tożsamości narodu itd. Deklaracje można jednak będzie zweryfikować dopiero, kiedy dojdzie do władzy. Na razie na prawicy tylko PiS musiał się skonfrontować ze „sprawdzam” wyborców i stracił władzę.
Niemniej jednak – ciągnie publicysta – obecna sytuacja państwa i polityczna jest taka, jaka jest, i jakoś musimy ją ogarnąć. Na razie warto by się skupić na tym, co realnie zagraża funkcjonowaniu systemu opisanego w obowiązującej konstytucji. Tym zaś jest permanentny konflikt między ośrodkiem prezydenckim i ośrodkiem rządowym.
Przestało mianowicie działać milcząco przyjęte przez jej twórców założenie, że w polityce nie będzie ludzi kierujących się złą wolą, jeśli „będzie im to na rękę”. Dlatego nie doprecyzowano zapisów, a brak precyzyjnego opisu szczegółów pozwolił na rozmaite „falandyzacje” i sprzeczne interpretacje, za którymi kryją się konkretne interesy polityczne.
Najbardziej znanym przykładem może być formuła „rząd rządzi, prezydent reprezentuje”. Innym zasada, że prezydent wybierany jest w wyborach powszechnych, ale ma niewielkie kompetencje, za to prawo weta. I właśnie to przede wszystkim powinno być przedyskutowane i poprawione w świetle naszych doświadczeń z obecną konstytucją. Całkowicie nowa jest marzeniem ściętej głowy, póki nie powstanie większość konstytucyjna w parlamencie, na co się nie zanosi w przewidywalnej przyszłości.
Gadomski proponuje wobec tego ograniczenie swobody wywijania wetem przez prezydenta. Zamiast 3/5 głosów potrzebnych do odrzucenia weta – większość bezwzględna albo prawo do kierowania ustaw do Trybunału Konstytucyjnego (oczywiście uzdrowionego) zamiast weta.
Dalej: wprowadzić nie za długie terminy nominacji ambasadorów, sędziów itp., a brak decyzji w tych terminach uznać za akceptację. I pochylić się nad powszechnym trybem wyboru głowy państwa, czyli wybierać ją w parlamencie lub przez „zgromadzenie elektorów”. Zwłaszcza ta sugestia warta jest rzeczowej dyskusji. Sam skłaniam się do wybierania prezydenta przez parlament.
I ja, i Witold Gadomski dobrze wiemy, że choć te propozycje nie przejdą w obecnym parlamencie, to jednak mają sens. Za to „rada nowej konstytucji” ma wyłącznie sens pozorny. Stoją za nią tylko wybujałe ambicje polityczne Karola Nawrockiego i wąskiej grupy jego współpracowników. Póki nie weźmie się ich w konstytucyjne „cugle”, groźny pat będzie wyniszczał instytucje państwa, a obywatele będą się irytowali, że państwo nie działa, jak powinno – co i prawda – a rządzący nic nie robią, żeby działało, co akurat nieprawda.
Komentarze
Jesli prezydent ma byc wybierany przez parlament, to z duzym prawdopodobienstwem, bedzie postepowal tak, jak zyczy sobie koalicja rzadzaca. Jesli weto prezydenta moze byc odrzucone przez wiekszosc parlamantarna, to z duzym prawdopodobienstwem, weto prezydenta nie ma najmniejszego znaczenia. W obu przypadkach, przezydent nie jest do niczego potrzebny, czyli prezydentury mozna sie pozbyc. Mniejsze koszty i wieksza przewidywalnosc dzialan koalicji rzadzacej.
„Jedyny szerzej znany i aktywny spec od konstytucji???? Piotrowski Ryszard??? To znacznie bardziej pasuje do Piotrowicza Stanisława. Ten to dopiero jest „jedynym takim specem” i bez wątpienia jest „szeroko znany. Pomijam, że poglądy obu panów na konstytucję są bardzo zbliżone.
@abojan – W systemie kanclerskim prezydent też jest potrzebny, jako „pomocnik” premiera w sprawach dyplomatycznych i reprezentacyjnych. Dlatego jest wybierany przez parlament.
To nie „wybujałe ambicje polityczne ” gangusa, to posłuszne wykonywanie zadań zleconych przez putinowsko-trumpowską agenturę, która gęstą siecią oplata od lat nasz kraj.
Przecież ten gostek to g… znaczący pionek, marionetka, głupsza niż ustawy przewidują.
Kolejny szmatławy oligarcha na obcym żołdzie…
„Kilkaset tysięcy złotych miesięcznie miała dostawać Telewizja Republika od giełdy kryptowalut Zondacrypto w ramach współpracy reklamowej. Takie dane podał na antenie stacji jej szef Tomasz Sakiewicz. Dokładnej kwoty, jak twierdzi, nie może ujawnić z powodu tajemnicy handlowej.
– Ja nie powinienem tej sumy podawać, bo ona jest zabezpieczona umową, więc podam ją w przybliżeniu, żeby tutaj nie mistyfikować. Zonda była jednym z kilku naszych dużych reklamodawców przez kilka miesięcy i to miesięcznie sięgało kilkuset tysięcy złotych – powiedział Sakiewicz na antenie Telewizji Republika.
Z ujawnionych pod koniec kwietnia danych Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że od 31 marca 2024 r. do 31 marca 2026 r. Zondacrypto zrealizowała kampanie reklamowe o łącznej wartości rynkowej 53,4 mln zł. Zdecydowana większość tej kwoty dotyczyła telewizji, co przełożyło się na wyraźną koncentrację wydatków w jednym medium.
Z danych IMM wynika, że z 53,4 mln zł aż 96,2 proc. budżetu dotyczyło reklam telewizyjnych, a największym beneficjentem miała okazać się TV Republika. Do tej stacji miało popłynąć 37,3 mln zł, czyli ponad 72 proc. wszystkich telewizyjnych wydatków giełdy kryptowalut.
Łącznie TV Republika wyemitowała 5877 spotów Zondacrypto, a średnia cena jednej emisji miała wynosić 6336 zł. W okresie od marca do grudnia 2025 r. w tej stacji pojawiało się średnio 18 spotów giełdy dziennie.
Zonda utrzymywała m.in. bliskie relacje ze światem polityki. W 2025 r. była sponsorem konferencji CPAC w Rzeszowie, powiązanej z kampanią prezydencką Karola Nawrockiego, a w ubiegłym roku współfinansowała też szczyt Polish-American Strategic Industries Summit w Waszyngtonie, transmitowany przez TV Republika”. (wp.pl)
ZONDA – kluczowa afera… gangus, Kowalski, Bielan, Wipler, konfa plus ?
@abojan:
Prezydent to głowa państwa. Demokratyczny odpowiednik króla. Ma więc obowiązki reprezentacyjne i symboliczne. Nie likwidujemy stanowiska marszałka sejmu, tylko dlatego, że wybiera go większość rządząca.
Tak, mogę sobie wyobrazić pożytecznego prezydenta, wybieranego przez większość parlamentarną — trochę na zasadzie kompletnego przeciwieństwa Nawrockiego — nie wchodzenia w spory polityczne, które siłą rzeczy spadają na barki premiera, za to łączenie i zdystansowane od bieżącej polityki reprezentowanie państwa.
@Szanowni Gracze w klasy,
zadna instytucja nie jest lepsza jak ludzie ktorzy tam siedza.
Ironiczny wymiar paralizu wladzy jest wynikiem powtorki ”paralizu” z prezydentury II Rzeczypospolitej i Senatu z I Rzeczypospolitej. Konstytucja nie zawiera zadnego mechanizmu, wymuszajacego konsensus miedzypartyjny w sprawach zasadniczych ustrojowo. Nie ma obowiazku konsultacji opozycji, nie ma wymogow superwiekszosc przy mianowaniu kluczowych stanowisk, nie ma instytucji na wzor niemiecki „konstruktywne votum nieufnosci” czy szwedzki ”tolerowanie rzadu mniejszosciowego”, pare przykladowo. Takie mechanizmy wymuszaja pozytywny konsensus zamiast operetkowych blokad i walk medialnych o ”pietruszke”.
Przyjeto model ”westminsterski” mylac pojecie ”silnego” panstwa z ”silnym” rzadem.
Pzdr Seleuk
@profesor
W tym gronie – w tej nowej fasadówce KN – jedyny.
Dzisiaj wyczytałem w Polityce artykuł redaktora Janickiego: „Obóz władzy koncertowo położył sprawę TK kosztem czwórki sędziów. Dlaczego sobie to robi?”
Czyli redaktor Janicki WIE, że ta cała operacja z zaprzysiężeniem czwórki, a właściwie całej szóstki sędziów do TK była wykonana po partacku, głupio itd . i za to obwinia Rząd. Na tym zaprzysiężeniu w sejmie byli obecni wybitni prawnicy ,min. Zoll, Safjan i inni, którzy przecież legitymizowali swoją obecnością ten cały spektakl. Na temat zastosowanej procedury z tym „wobec prezydenta” wypowiadali się od dawna różni wybitni prawnicy włącznie z tymi sędziami wybranymi do TK, a są to przecież wybitni fachowcy, że jest to procedura właściwa i sensowna. A teraz red. Janicki potępia w czambuł Rząd ,nie tych prawników z ogromnym doświadczeniem, nie posłów -prawników, którzy niewątpliwie uczestniczyli w ustaleniu całej metody tego nieszczęsnego zaprzysiężenia. Czyli zdaniem red. Janickiego był to ewidentny błąd, klasyczne partactwo. Nie znam kwalifikacji prawniczych pana Janickiego, ale jeśli on rzeczywiście wie wszystko i wiedział wszystko, to dlaczego nie napisał tego wcześniej, że będzie to partactwo?. Może red. Janicki zna kulisy tej całej operacji, może rzeczywiście ktoś tych sędziów wpuścił w maliny, może ich do takiej ścieżki zmusił. Ja oczywiście tego nie wiem. Może za artykułem red. Janickiego kryje się jakaś uzgodniona taktyka postępowania, żeby wpuścić kogoś w kanał. Ja oczywiście tego nie wiem. Jeśli jednak nic za tym się nie kryje, żadna ustalona rozgrywka, to traktuję artykuł pana Janickiego, jako klasyczne dziennikarskie wymądrzanie się post factum, co w tak poważnej kwestii nie powinno mieć miejsca. Takie „mądrości” dziennikarskie czytam zawsze z zażenowaniem.
Przyjeto model ”westminsterski” mylac pojecie ”silnego” panstwa z ”silnym” rzadem.
Takie mylenie pojec przytoczone przez seleuk|os| to nie jedyna przypadlosc marnych debat publicznych w Polsce (ale nie tylko w Polsce). Ponizej naprawde dobrze i jasno sformulowana analiza na przykladzie demografii:
Powiedzmy to jasno: sytuacja demograficzna Polski jest poważna. Dzietność jest bardzo niska, społeczeństwo się starzeje, a skutki tych procesów będą odczuwalne przez dekady. To nie jest wymysł mediów ani kolejna sezonowa panika. To realny problem.
Ale właśnie dlatego trzeba uważać na język. Bo między poważną diagnozą a demograficzną histerią jest zasadnicza różnica. Diagnoza mówi: społeczeństwo będzie starsze, mniejsze i bardziej zróżnicowane, więc trzeba dostosować instytucje. Demokalipsa mówi: nadciąga katastrofa, ktoś jest winny, trzeba działać natychmiast i bez oglądania się na społeczne koszty.
W polskiej debacie ten drugi język ma się dobrze. Wystarczy kilka słów: „wymieranie”, „bomba demograficzna”, „zapaść”, „katastrofa narodowa”. Taki repertuar świetnie działa na emocje, ale słabo tłumaczy rzeczywistość. Za to bardzo skutecznie przestawia debatę z poziomu analizy na poziom moralnej paniki. Zamiast pytać, jak zorganizować rynek pracy, system opieki, ochronę zdrowia, politykę mieszkaniową czy emerytury w starzejącym się społeczeństwie, zaczynamy szukać winnych i domagać się wielkich, szybkich recept.
Właśnie dlatego przydaje się upowszechniany przez jedno z nas profil paniki demograficznej. Jego sens jest prosty: kiedy ktoś mówi o demografii, warto zapytać o cztery rzeczy.
– Po pierwsze: czy opisuje problem językiem analizy, czy katastrofy?
– Po drugie: czy tłumaczy mechanizmy, czy od razu wskazuje winnych?
– Po trzecie: czy opiera się na danych i badaniach, czy na anegdotach i intuicjach?
– Po czwarte: czy proponuje spokojne projektowanie instytucji, czy raczej przymus i radykalne interwencje w wielu miejscach?
Ten prosty filtr dobrze pokazuje, kiedy debata przestaje być debatą o polityce społecznej, a staje się publicystyką opartą na straszeniu.
https://oko.press/demografia-bez-demokalipsy-nie-panikujcie-system-emerytalny-sie-nie-zawali
Ten prosty filtr (cztery punkty) warto stosowac do kazdego spolecznego i politycznego tematu. Takze tu na blogu.
PS.
Dla wlasnej wprawy proponuje przecwiczyc ten powyzszy filtr (cztery punkty) na dwoch artykulach:
https://blog.polityka.pl/siedlecka/2026/05/12/tk-juz-nie-swiadczy-uslug-dla-pis/
https://blog.polityka.pl/hartman/2026/05/12/ziobro-pieczone/
Jeszcze nie czytałam artykułu red. Janickiego, więc nie wiem, jaka jest jego teza. Jak dla mnie – sędziowie powinni być wprowadzeni w asyście policji i z towarzyszeniem tej samej asysty ten facet z nadwagą wyprowadzony.
Mnie już ręce opadają. Jak ma ta koalicja utrzymać się u władzy, kiedy co jakiś czas wybucha skandal spowodowany opieszałością, a może i korupcją władz. Jeszcze nie opadł kurz po skandalicznym odpuszczeniu przez służby sprawy Ziobry, a już mamy kolejną aferę świadczącą po raz n-ty, że władze mają w głębokim poważaniu polską kulturę. Została wydana zgoda na koncert hałaśliwej muzyki wprost na dziedzińcu pałacu w Wilanowie. Skutek: hałasy do 4-ej nad ranem, zniszczony dziedziniec, sterty śmieci, wypłoszenie ptaków z pobliskiego rezerwatu w Marysinie, pozostających w okresie lęgowym. Do swoich gniazd, jaj i piskląt już nie wrócą. Nie wiem, co padło na mózg dyr. Jaskanisowi, w końcu jest w Wilanowie od lat i nie wypadł sroce spod ogona. Ale kasa ludziom odbiera rozum. Jednak tę dziunię – ministerkę od kultury, konserwatora, który wydał
pozwolenie na to badziewie, a i pana prezydenta miasta – zesłałabym na Kamczatkę
Red. Janicki polemizuje z propozycją, żeby Święczkowskiego wyprowadziła policja. Najwyraźniej nie tylko ja na to wpadłam:)))) Nie można tego zrobić, bo by pisano o tym nawet na Antylach. Czy jednak by nie należało jakoś tego uzgodnić z UE, a Antyle niech się gonią?
I jeszcze dwa słowa do mojego wpisu z godz.9:13 dot.,jak to określił red.M.Janicki spartolenia przez Rząd sprawy tego nieszczęsnego ślubowania „wobec” przez sędziów wybranych do TK. W tym samym numerze Polityki redaktor Janicki totalnie krytykuje to” ślubowanie”, że Rząd to spartolił i w tym samym numerze Polityki pani red.E. Siedlecka ,specjalistka od spraw prawniczych, ani słowa nie pisze o jakimś spartoleniu i pisze, że teraz to Święczkowski i dublerzy mają problem. I ja, jako wierny czytelnik od dużo, dużo lat „Polityki” mam pytanie do Polityki: kto nam, wiernym czytelnikom Polityki robi wodę z mózgów: czy pani red. Siedlecka Ewa, czy pan red. M. Janicki i kto się z tego dwugłosu -dychotomii cieszy? Sądzę, że wierni czytelnicy zasługują na odpowiedź szefa Polityki w tej sprawie, bo ona jest zbyt poważna i może być brzemienna w skutki
@pielnia11
Np ja się cieszę, że mogę przeczytać alternatywne oceny wydarzeń. Nie zdarza się to często, więc tym bardziej dziękuję „Polityce”. Teraz kolej na nas, żebyśmy uaktywnili szare komórki i spróbowali sobie wyrobić własne zdanie:)))
Szanowna Pani Kalino dobrze Pani napisała (15:36). To jest to. Niech każdy wyrobi sobie zdanie. Przemyśli. Na podstawie różnych opinii zamieszczonych w jednym piśmie (co się chwali) a nie tylko „jedynie słusznej linii”.
„To, że Zbigniew Ziobro znalazł się w USA, i to w roli korespondenta ekstremistycznej stacji telewizyjnej Republika, to nie jest tylko jakaś tam porażka polskiego państwa i polskich służb. To groteska, wpisująca się w operetkowy wymiar współczesnej polityki. Gdy ponad prawem i procedurami, ponad wszelką instytucjonalną powagą stoją prywatne i w swej prywatności infantylne „posty” w mediach społecznościowych, a decyzje polityczne o najwyższej wadze dyktowane są przez takież infantylne emocje oraz żałosne względy powodzenia lub niepowodzenia u „lajkujących” i „komentujących”, wszystko jest możliwe. Kaprys zaburzonego półgłówka może oznaczać uruchomienie śmiercionośnej broni albo zatrzymanie wojny. Inny kaprys może zdecydować o tym, kto będzie siedział, a kto będzie nagradzany i hołubiony. Wracamy do epoki ciemnych i rozbisurmanionych królików, dla których prawo i odpowiedzialność za los poddanych to jałmużna od niechcenia rzucana tłuszczy, gdy taki mają kaprys bądź interes.
Wszyscy wiedzą, że Zbigniew Ziobro jest niebezpiecznym psychopatą, który w swojej długiej karierze dopuścił się niezliczonych szalbierstw i nadużyć władzy. Kaczyński bał się go tak bardzo, tak bardzo wierzył w jego prawdziwe bądź urojone „kwity”, że jak nikomu innemu pozwolił mu nie tylko trwać przy władzy, lecz i rozwijać swoje własne „państwo w państwie”. Ta suwerenność Ziobry wynikała nie tylko z jego bezwzględności i ostentacyjnego braku wszelkich moralnych skrupułów, lecz zapewne z atawistycznego lęku przed psychopatami. Tacy ludzie paraliżują wszystkich wokół siebie i nawet najsilniejsi schodzą im z drogi. Nawet jeśli ów psychopata jest zalękniony i histeryczny. Tak jak to jest w przypadku Ziobry. Mimo to, fakt, że Kaczyński przez tyle lat bał się Ziobry, pozostaje dla mnie trochę zagadką, a trochę jest też argumentem na rzecz tezy, że siła i cyniczna racjonalność Kaczyńskiego są tylko legendą (…).” (JH)
To kwintesencja obecnej sytuacji…
Pani Kalino (dot.wpisu z godz.15:36): gdybyśmy spotkali się na kawie i opowiadali dowcipy, to każdy mógłby mieć własne zdanie, czy były to „smaczne „dowcipy’., czy nie. Tu chodzi o bardzo poważną sprawę i nie czas na wyrabianie sobie własnego zdania przez laików, bo tu nie chodzi o subiektywne własne zdanie, lecz o profesjonalne decyzje.. Ja uważam siebie za laika w tych sprawach i oczekuję od ludzi kompetentnych, profesjonalnych, że mi powiedzą ,jak takie sprawy powinno się załatwiać, żeby było profesjonalnie i skutecznie. Nie można mieć dwóch zdań na temat tabliczki mnożenia i nie można mieć dwóch zdań na ten temat, bo dwa zdania oznaczałyby, że oba zdania są wątpliwe-dyskusyjne co do zasadności (po około 50 % zasadności). A tu nie powinno być tak, jak powiedział pewien mądry człowiek: „to ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra”.
@pielnia11
13 maja 2026
22:46
Ja, jako laik prawny w strefie zaprzysiezenia sedziow TK musze sie zdac na expertow. Jak odroznic experta od „experta”? Podalem mozliwy test ( https://blog.polityka.pl/szostkiewicz/2026/05/12/glos-rozsadku-o-konstytucji/#comment-446279 ).
Porownujac wyniki tego testu wygrala p. E.Siedlecka.
@pielnia11
Akurat artykuły, o których mówimy, nie są nawet „dwuglosem” w wiadomej sprawie, ponieważ traktują o dwu aspektach sprawy. Red. Siedlecka rozważa aspekt prawny odpowiedzi TK, red. Janicki – praktyczny wizerunek rozwiązania powziętego przez władze. Osobiście na prawie się nie znam, ale na tyle je szanuję, że nie przywiązywałabym wagi do orzeczeń ciała, które zasługuje na dyskredytację, a nie satysfakcję, że postanowiło coś wbrew PiSowi
@pielnia11:
Ale prawo to nie jest tabliczka mnożenia. Zresztą w większości nauk, prawidłowa, fachowa odpowiedź na każde pytanie brzmi: „to skomplikowane”.
Ja z tym konkretnym przykładem mam problem, bo na prawie się nie znam, a byłem „naocznym świadkiem”, jak wprowadzono do obiegu alternatywne autorytety prawnicze, które uzasadniały działania PiSu. Wtedy, na szczęście, zwykle było to na poziomie, gdzie nawet moja nieznajomość prawa wystarczyła by wykpić takiego kupionego eksperta. Tu chciałbym wiedzieć lepiej. Ale rozumiem trudność materii.
@mfizyk
13 maja 2026 10:04
Spójrz na Swój wpis – jaki on długi, ile analizy i namysłu on wymaga. Ludożerka nie ma czasu i częstokroć kompetencji by to zrobić. Tymczasem…
Pan ,,dziennikarz” nie jest rozliczany z rzetelności swojego ,,artykułu” ale z ilości klików jakie on zbierze. Stąd te tytuły.
Katastrofa jest zdecydowanie bardziej klikalna niż np. problem*.
Rzecz w tym, że ,,duże słowa” są co raz bardziej nadużywane przez wszystkich uczestników debaty publicznej. Co gorsza, trend ten prowadzi do inflacji tych określeń. Finalnie może doprowadzić to (i prowadzi) do sytuacji, że gdy dojdzie do prawdziwej katastrofy ludzie, pomni setek ,,katastrof” medialnych tą prawdziwą zlekceważą. Świetnym przykładem jest ostatnie wystąpienie premiera D. Tuska, że agresja Rosji może być kwestią miesięcy. Świetnie, że premier na świadomość zagrożenia i ostrzega ale jak zauważył (w mediach) pewien wysokiej rangi oficer, jeżeli tak jest, to gdzie jest logiczna konsekwencja tych słów czyli mobilizacja sił zbrojnych? bo mobilizacja w dniu ,,W” jest spóźniona. Premier więc albo nadużywa ,,wielkich słów” w celu doraźnej korzyści politycznej (np. pokazanie szkodnictwa blokującego SAFE Nałrokiego) albo zaniedbuje obowiązki wynikające z tych słów.
Niestety, nie wiem co można zrobić z tym problemem werbalnym. Twoja droga jest oczywiście prawidłową, problem w tym, że przeciętny wyborca raczej nią nie idzie a jego głos w dniu wyborów waży tyle samo co mój i Twój.
*Q. Tarantino zapytany kiedyś dlaczego epatuje w swoich filmach przemocą odparł z dezynwolutą: znacznie bardziej interesujący jest samochód eksplodujący niż parkujący.
KABARET DYPLOMATOŁÓW, CZYLI OSTATNI RAJD SZEFYRÓW
Motto:
„Zarówno ja, jak i prezydent Donald Trump jesteśmy poważnymi przywódcami swoich państw i wiemy, co jest ważne”.
— Karol Nawrocki, Bukareszt, maj 2026 r.
________________________________________
I. Źródło Grzechu: Zburzenie Świątyni Temidy
O, sprawiedliwość polska, jakżeś Ty zhańbiona!
Przez dziesięć długich lat udręką trawiona.
Główny sprawca Szeryf uciekł, lecz zostawił zgliszcza,
Gdzie dawniej stało prawo – dziś pustka i bździągwa.
Za zgodą Kurdupla i pod okiem Kamina i Morwy,
Rozkradali urząd z każdej, najmniejszej sumy i torby.
Prokuratury w pętlach, sądy na łańcuchu,
Trybunał Konstytucyjny zginął w jednym ruchu!
Sąd Najwyższy – upartyjniony, sprywatyzowany,
ABW i CBA – to prywatne francowate pany.
Wszystko na telefon, wszystko dla kolesi,
Aż naród z tej rozpaczy zaraz się powiesi!
________________________________________
II. Finansowanie: Smród z ZondaCrypto
A teraz to wszystko, ten dekady chlew,
Ma przykryć cyfrowy, wirtualny zlew!
ZondaCrypto płynie, przelew za przelewem,
Gdy Szeryf ze strachu trzęsie się pod drzewem!
Karmią się fundacje, kasą sypie Monaco rezydent Kral,
Dla Kowalskiego, Wiplera – żaden grosz nie żal!
Wójcik rączki grzeje przy krypto-ognisku,
Gdy system się wali w ordynarnym pysku!
Śmierdzi ta Zonda, oj, śmierdzi od środka!
Wiadomo już, czyja to chciwa jest zwrotka.
Gdy Tusk z sejmowej mównicy ogłasza:
„To rosyjskiej mafii była oaza!
Tam Tambowska Bratwa trzymała udziały,
Z tego fundacje i weta powstawały!”
________________________________________
III. Pierwszy Przystanek: Ucieczka z Budapesztu
Siedział Zbychu na Węgrzech, myślał: „Azyl błogi!
Orban mnie osłoni, nie zaznam tu trwogi!”
Lecz nadeszły wybory, pękła bańka stara,
Gdy lud w Budapeszcie wybrał Magyara!
Peter palcem pokazał: „Koniec tej gościny!
Nie będą tu gnić międzynarodowe kpiny!
Węgry to nie schron dla zbójców z kartoteki,
Pakuj się, Szeryfie, i ruszaj znad Dunaju rzeki!”
Więc w panice, po nocy, pakowali worki,
Uciekając przed prawem jak w piwnicy szczurki.
________________________________________
IV. Amerykański Blef: Paniczne Orędzie Batyra
(Na scenę wchodzi Karol. Garnitur spięty, w klapie flaga drży ze strachu, spod zęba wystaje kolejny snus, w oczach błędny ognik człowieka, który właśnie dostał notę dyplomatyczną. Staje za pancerną mównicą, poprawia mankiety i przemawia basem, udając przed narodem męża stanu).
„Obywatele! Rodacy! I wy, podła tłuszczo!
Co chcecie ucieczkę Zbyszka znowu puścić puszczą!
Słuchajcie orędzia, bo sprawa jest wielka,
Gdy w prokuraturze pęka już kropelka!
Gdy minister sprawca, co rozjechał sądy,
Zwinął się z Węgier na zamorskie lądy!
Ja gaszę tę trwogę, co prezydentów pali!
Wy krzyczycie: Afera! – my jesteśmy z żelaza i stali!
Uciszcie się, sędziowie, i ty, marna prokuraturo,
Bo ja dziś rozmawiam z dziejową chmurą!
Co nas obchodzi wiza jakiegoś człowieka?
Co z tego, że Szeryf przed prawem ucieka?
Wypełnił formularz! Długopisem! Własnoręcznie!
Więc czemu ministerstwo pyta o to wdzięcznie?
Zarówno ja, jak i prezydent Donald Trump jesteśmy poważnymi przywódcami swoich państw i wiemy, co jest ważne!
Ważna jest flanka, G20, rakiety i czołgi,
A nie to, że Zbychu spłaca krypto-długi!
Trzysta lat relacji! Trzysta lat sojuszu!
Nie sypcie mi piasku do pałacowych uszu!
Mam nadzieję, że nikomu w tej całej Warszawie
Nie chodzi po głowie, by mieszać w tej sprawie!
Bo wprowadzać ucieczkę do oficjalnych relacji?
To niepoważne! To brak dyplomatycznej racji!”
A z tyłu już Janusz w amoku rechoce,
Zasłania fundacje, przelewy i noce!
„To atak na prawo! To spisek! To zdrada!
Nasz korespondent z Waszyngtonu nada!
W TV Republika, tam prawda wciąż żyje,
Gdy ZondaCrypto pod stołem kaskę myje!”
________________________________________
V. Medialna Szopka: Studio Waszyngton
Gdy zbiegł za ocean przez strach pogoniony,
Wnet Tomek Sakiewicz chwycił mikrofony!
Wezwany przez prokuratora na przesłuchanie,
Wolał w Waszyngtonie ubić kłamstwa pianę!
Wraz z nim Romanowski, kompan od funduszu,
Co ukradł miliony z ludzkiego arkusza,
Budują tam studio – cyrk na cztery koła!
„Oto korespondent!” – Republika woła.
Zbychu z Waszyngtonu będzie komentował,
Jak przed polskim prawem pod biurko się chował!
________________________________________
VI. Azyl u Boksera: Wideo-orędzie Adamka
(Kamera przenosi się na taras w New Jersey. Tomasz Adamek ćmi cygaro, lekko podskakując).
Natenczas Tomek, mistrz z ringu i cienia,
Wychodzi na taras, bo nie ma sumienia
Słuchać tych plotek, co niesie Warszawa,
Że w jego piwnicy rozgrywa się sprawa!
Ćmi cygaro grube, okulary kładzie:
„Co wy tam bredzicie o krypto-układzie?
Adamek jest czysty, ma Boga we wsi,
I dwanaście willi, co stoją najszerszej!
Zbycha nie chowało moje grube ramię,
Choć to prawy człowiek – tak powiem w programie!
Gdyby był bandytą, to Donald, brat srogi,
Nigdy by go w USA nie puścił za progi!
A Tysko i Bodnar, ta cała hołota,
Sami pójda siedzieć za polskiego psota!
U mnie w domu go nie ma, lecz jak zadzwoni –
To przyjmę ministra i nikt go nie zgoni!”
________________________________________
VII. Rzeczywistość: Infantylny Donos z Piwnicy
(Kamera odpala się po północy. Kadr jest krzywy. W tle widać zakurzone pasy bokserskie Adamka. Szeryf siedzi w dresie, trzęsą mu się ręce).
„No i nagrywam… Słyszycie mnie tam w kraju?
Nadaję z piwnicy, z bokserskiego raju!
Tomek Adamek mnie przyjął pod dachy,
Bo w Polsce to Tysko szykuje mi rachy!
Ten Tysko, ten bandyta, ten niemiecki sługa,
Co na moje życie poluje od długa!
Ja wam powiem wszystko! Napiszę donosa!
Niech o tym usłyszy amerykańska kosa!
Napiszę do Trumpa, do FBI, do sądu,
Że Tysko mnie pozbawił prądu i wglądu!
Mamo! Oni mnie chcą wsadzić do więzienia!
Tam nie ma wygód, nie ma współczucia, sumienia!
Tysko wysłał za mną siepaczy Bodnara,
To jest czysta, prywatna, faszystowska wiara!
Ja tylko wypełniłem wiza-formularzyk,
A Tysko już w mediach moją gębę smaży!
To nie ja uciekłem! To była misja tajna!
A w Polsce została Bodnarowska stajnia!
Janusz! Tomek Sakiewicz! Ratujcie w eterze!
Bo ja w tę amerykańską wolność już nie wierzę…
Tysko, ty draniu, ty zapłacisz za to,
Jak tylko Donald Trump zostanie mojego strachu tatom!”
________________________________________
VIII. Kontratak: Cięta Riposta z Katowic
Lecz prokuratura nie bawi się w rymy,
I szybko rozwiewa te bokserskie dymy!
Z Katowic nadchodzi faks chłodny jak lód:
„Panie Tomaszu! Skończył się ten cud!
Poplecznictwo karze polski paragraf,
Więc zamiast cygara, bierz pan w rękę graf!
Wzywamy na świadka! Pod rygorem kary!
Skończyły się żarty i bokserskie czary.
Opowiedz nam ładnie o tych apartamentach,
O krypto-przelewach i nocnych lamentach.
Jak pan nie przyjedzie na wezwanie śledcze,
To list gończy w ringu pana karierę przetnie!”
________________________________________
IX. Finałowa Żebranina: Reakcja Sakwy
Wtem Sakwa nadbiega, gruby portfel niesie,
I krzyczy w Republice o nowym sukcesie!
„Oto narodowy, wielki nasz bohater!
Co przeciwko Tyskowi wzniecił wolny wiater!
Ogłaszam dziś rano, przed całym narodem:
Tomek Adamek naszym nowym przodem!
Zostaje natychmiast, z ramienia redakcji,
Wiceprezesem Klubu Waszyngtońskiej Akcji!
Klub Gazety Polskiej w New Jersey powstaje,
Tam Tomek bezpieczne schronienie nam daje!
Kupujcie naszą stację! Wpłacajcie fundusze!
Bo za te pieniądze odkupimy dusze!”
________________________________________
X. Podsumowanie: Połajanka dla Batyra i Upadek Zdrajców
I tak oto stoisz, Batyrze malowany, i twoje bękarty
Przez własny strach i pychę na wskroś przeżarty.
Mówiłeś o powadze, o dziejowych misjach,
A skończysz w prokuratorskich, chłodnych pismach!
Zdrada narodu – suwerena, co ci zaufał,
Gdyś krypto-ustawy bezwstydnie wetował,
By chronić portfele rosyjskiej mafii,
Bo niczego więcej twój klan nie potrafi!
Mierny urzędniku, wyciągnięty z cienia,
Dla ciebie suweren nie miał znaczenia!
Wolałeś kolesi, ucieczki i tarcze,
I puste, ordynarne oświadczenia warcze.
Lecz naród pamięta i naród rozliczy
Ten twój dyplomatyczny taniec zdrady i dziczy.
Pałac się skurczy, zniknie wielka mina,
Zostanie tylko wstyd – i pęknięta kurtyna.
Krypto-kurtyna opada z łomotem,
Zostawiając partię ze strachem i błotem.
Koniec finansowania, koniec krypto-baśni,
Dziś w katowickich celach światło już nie gaśnie!
—————————————————————————
INTERPOL – MIĘDZYNARODOWE BIURO POSZUKIWAWCZE
CZERWONA NOTA (RED NOTICE) – SPECJALNY ANEKS SATYRYCZNY
ID: #007-KRYPTO-SZEFYR-2026
________________________________________
RYSOPIS I CECHY CHARAKTERYSTYCZNE POSZUKIWANEGO
• Nazwisko operacyjne: Szeryf / Zbychu „Formularz”
• Ostatnie miejsce pobytu: Piwnica bokserska, New Jersey, USA (lokal u wynajmującego T. Adamka)
• Znaki szczególne:
o Paniczny strach przed premierem Tyskiem (Tuskiem).
o Niewyjaśniony, nerwowy tik oblizywania warg na widok prokuratorów z Katowic.
o Wrodzona niezdolność do odróżnienia funduszy publicznych od prywatnego portfela kryptowalutowego.
• Styl mówienia: Kurewsko-infantylny. Wypowiedzi przypominają przedszkolny donos do wychowawczyni (w tej roli Donald Trump), przerywany szlochem za mamą i bezładnymi teoriami o „niemiecko-kaszubskich siepaczach”.
________________________________________
OPIS ZARZUCANYCH CZYNÓW (AKT OSKARŻENIA)
1. Długofalowy sabotaż ustrojowy: Poszukiwany oskarżony jest o dziesięcioletnie, metodyczne demolowanie Świątyni Temidy za zgodą Kurdupla i przy współudziale Morwy. Sprywatyzował sądy i prokuratury, zamieniając je w prywatny folwark kolesiowski na telefon.
2. Krypto-pranie pod osłoną nocy: Organizacja nielegalnego mechanizmu finansowania fundacji politycznych za pomocą platformy ZondaCrypto. Środki, rzekomo powiązane z Tambowską Bratwą i mafią paliwową, służyły do opłacania medialnego amoku Janusza Kowalskiego oraz zagranicznych wycieczek klanu „Szeryfów”.
3. Brawurowa ucieczka przez formularz: Po widowiskowym wykopaniu z Węgier przez Petera Magyara, podejrzany dokonał nielegalnego przekroczenia oceanu za pomocą własnoręcznie skreślonego krzyżyka w rubryce wizowej, twierdząc, że to „jego prywatna sprawa i intymne życie”.
________________________________________
INSTRUKCJE DLA SŁUŻB I REAKCJA OTOCZENIA
• Uwaga na wspólników! Podejrzany porusza się w towarzystwie Tomasza Sakiewicza i Marcina Romanowskiego, którzy mogą próbować zagłuszyć zatrzymanie poprzez rozstawienie mobilnego studia TV Republika i krzyki o „zamachu na wolne media”.
• Ostrzeżenie dla sportowców: W przypadku napotkania poszukiwanego w posiadłościach Tomasza Adamka, nie należy wdawać się w dyskusje o „dwunastu apartamentach i Bogu w sercu”. Pięściarza należy po prostu poinformować, że poplecznictwo i palenie cygar z uciekinierami grozi wezwaniem do Katowic pod rygorem kary.
• Zalecane środki ostrożności: Podczas zatrzymania podejrzany może głośno płakać, powoływać się na „300 lat relacji transatlantyckich” Karola Nawrockiego oraz grozić, że „Donald Trump zaraz tu przyjedzie i zrobi porządek”. Nie należy brać tych gróźb na poważnie – to zwykłe strachy na lachy.
________________________________________
JEŚLI WIDZIAŁEŚ TEGO CZŁOWIEKA:
Nie dawaj mu krypto-przelewów. Nie wpuszczaj do piwnicy. Natychmiast powiadom najbliższą jednostkę niezależnej prokuratury.
Ad Wilanów. Szczujna Pani /gdzie jest Saldo Mortale/ zaproponowała zsyłkę dla Prezydenta miasta – czy Prezydent to jakiś namiestnik silnoręki, który osobiście zarządza każdym weselem w parafii ? Oczywiście nie darowano też ministerce. Okazja w końcu przednia by przyłożyć elitom. Parafianie górą.
Kalina
14 maja 2026
6:45
Red. Siedlecka rozważa aspekt prawny odpowiedzi TK, red. Janicki – praktyczny wizerunek rozwiązania powziętego przez władze.
Wedlug mnie red. Janicki nie rozwaza tylko zdecydowanie insynuuje 🙁
Do pani Kaliny, do PAKA4 i do mfizyka: Wasza reakcja na moje wpisy w/s ślubowania „wobec” świadczy -moim zdaniem-że wszystkim nam zależy na jakimś co najmniej elementarnym ładzie w kwestiach podstawowych i wszyscy tęsknimy za sensem, logiką ,profesjonalizmem i wiarygodnością . Ja rozumiem, że prawo, to nie tabliczka mnożenia (coś na ten temat wiem, bo nadzorowałem w swoim życiu zawodowym min. zawieranie umów kredytowych w oparciu o kodeks handlowy),ale przecież nie może być tak, że jeden spec od prawa mówi, że coś jest czarne, a drugi, że całkowicie białe, bo w takim przypadku nie mówimy o nauce, a o poglądach, jakie ma np. J. Kaczyński(że nikt go nie przekona , że czarne jest białe i abarotno). Sprawa jest skomplikowana, więc ja nie rozumiem, dlaczego np. min. Żurek nie poprosi kilkunastu mądrych prawników z wieloletnim doświadczeniem, o różnych poglądach politycznych(jako oficjalny zespół doradców),którzy by -jako fachowcy, a nie partyjniacy-_pouzgadniali pomiędzy sobą, jak konkretną sprawę powinno się załatwiać, żeby była w zgodzie z duchem i literą konstytucji i wytłumaczyć to narodowi. Zapanowała w Polsce infantylna maniera, że nikogo się nie rozróżnia w oparciu o jego wiedzę, a wyłącznie w oparciu o przynależność partyjną, a czasem w oparciu o życiorys ojca, czy matki. Tak nawet nie było w mrocznych czasach PRLu. Teraz panuje w mediach moda, że zaprasza się różne autorytety prawnicze i oni wygłaszają ex catedra swoje mądrości, prowadzący dziennikarze najczęściej nie mają pojęcia o tym, więc nie wdają się w merytoryczną dyskusję, a naród ma w głowie kociokwik. Media uzyskują klikalność, a lud ma wodę z mózgów. Media mają klikalność, lud ma wodę w mózgach, a były szef Solidarności i były prezydent L. Wałęsa ma prawo głosić, że nie o take Polskie walczył i ma rację
Wszystkich pozdrawiam z szacunkiem
@Slawczan:
> Ludożerka nie ma czasu i częstokroć kompetencji by to zrobić. Tymczasem…
Pan ,,dziennikarz” nie jest rozliczany z rzetelności swojego ,,artykułu” ale z ilości klików jakie on zbierze.
Mamy dwa problemy.
Pierwszy, to kompetencje, które daje szkoła, plus zdolność do koncentracji na danym temacie.
Drugi to model mediów. I „stare”, tradycyjne media czasem próbują się bronić. Nie zawsze, też bywają zainfekowane tym myśleniem, ale to wciąż bywa. Z drugiej strony masz media społecznościowe, które nawet nie udają, że chodzi o rzetelność.
> Rzecz w tym, że ,,duże słowa” są co raz bardziej nadużywane
Raz, mamy „doomeryzm”. Część osób oczekuje informacji o katastrofach. Nie chodzi więc o dowolne „duże słowa”, chodzi o te, które zwiastują problemy.
Dwa, ja wcale nie wiem, czy są nadużywane tak w ogólności. Bo jak są częścią clikbaitu, to jednak wiele tematów jest lekceważonych.
Propozycje red. Gadomskiego uważam za nietrafione z dwóch powodów: po pierwsze, nie odnoszą się do sedna problemu. Dla polityków prowadzenie wojen jest opłacalne, podobnie dla wielu dziennikarzy szerzenie kłamstw i prace na zlecenie polityczne, a sędziowie są bezkarni i nieusuwalni. Ciężkie przestępstwa władzy i deptanie prawa nie są karane, bowiem nie pozwalają na to „procedury”.
Papierowe zapisy tego nie zmienią.
Po drugie, powstała sytuacja wynika ze struktury społeczeństwa. Na wschodzie rządzą proboszcze (mamy już trzecią kadencję Prezydenta wybranego przez 6 województw wschodnich z 16 istniejących), około 25% społeczeństwa to ludzie o innej mentalności, niż dominująca na blogu – ich poparcie dla Prezesa ma charakter tożsamościowy. Poglądy młodzieży kształtowane są przez portale internetowe. Przykłady można by mnożyć. Papierowe zapisy tego nie zmienią.
Na dodatek sytuacja ta świetnie się opłaca klasie politycznej. Gdybym miał zgadywać, to idziemy do plutokracji z instytucjami jako fasadą, erozji praw obywatelskich (bezkarność dla nomenklatury i wysokie kary dla „poddanych”) i sterowania państwa z zewnątrz (nie na skutek spisku, ale na skutek wydrążenia go od wewnątrz).
@leśny szum
Pan @saldo mortale został przywołany bezbłędnie. Nie wiem, czemu się nie odzywa, mam nadzieję, że jest zdrów i tylko zmęczony dawaniem odporu antysemitom i nacjonalistom:))) Obaj panowie, a także kilka innych osób łączy jedno: obcość kulturowa wobec wartości, w których zostałam wychowana. Np. w kwestii stosunku do polskiej kultury, a także co do poczucia humoru, którego Panom w większości brak lub mają, ale odmienne niż moje. Co do „elit” – proszę wybaczyć, ale z pani ministerki taka „elita” jak ze mnie baletnica
@Slawczan
14 maja 2026
8:43
problem w tym, że przeciętny wyborca raczej nią nie idzie a jego głos w dniu wyborów waży tyle samo co mój i Twój.
Rozwiazanie z logicznego punktu widzenia jest proste: Waga glosu musi byc zalezna od politycznej, spolecznej, gospodarczej itd. wiedzy danego wyborcy.
Pomarzyc mozna ….
@leśny szum
Errata:
….obu panów…łączy jedno…
@Art63
14 maja 2026
11:34
sędziowie są bezkarni i nieusuwalni.
To jest ordynarny fake. Zarowno w sferze formalnej (przepisy prawa) jak i w rzeczywistosci. Bo sedziowie byli karani (dyscyplinarnie i prawnie) jak i usuwani z zawodu.
@mfizyk,
„sędziowie są nieusuwalni” to cytat z Konstytucji (Art180),
Pisząc o bezkarności miałem na myśli praktykę, od której są wyjątki. Uprościłem, co nie zmienia faktu, że TK, KRS i wiele kluczowych stanowisk w sądach i prokuraturze są skolonizowane przez osoby, przed którymi ostrzega Konstytucja w rozdziale „Sądy i Trybunały”, a których powołanie no to miejsce było bezprawne i sprzeczne nawet z procedurami. Osoby te od lat są bezkarne i wygląda na to, że takie pozostaną.