A więc Czarnek, czyli kiedy partie tracą duszę
Ale tym razem zaskoczenie jest inne: nominacja Czarnka to dowód, że talia Kaczyńskiego była krótka. Zdecydował się na powrót do przeszłości, co z kolei dowodzi, że PiS jest zagrożony egzystencjalnie. Bo Czarnek to policzek dla Morawieckiego. Kaczyński chce leczyć dżumę cholerą.