Nie tylko SV się buduje

Nowe miejsce na biura ma Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus, a dalekosiężne plany ma UMFC. A w Operze Narodowej tego lata ostro się ruszyło.

Biura POSI odwiedziłam dziś, by wysłuchać zapowiedzi sezonu jubileuszowego. Oficjalnie powołano tę orkiestrę w październiku 2007 r. (i w październiku przyszłego roku odbędzie się uroczysty koncert jubileuszowy); pierwszy koncert dała rok później, o czym zaświadczyłam tutaj. Przypominam: „Koncert odbył się w Filharmonii Narodowej, więc orkiestrą zadyrygował dyrektor Antoni Wit. I tyle na ten temat. Szkoda, że nie był to Maestro Semkow, który był na koncercie; był to zresztą dzień jego 80. urodzin i na spotkaniu po koncercie wszyscy zaśpiewali mu Sto lat”. Nie napisałam wówczas wprost, ale stało się tak, jak się stało, na skutek specyficznego szantażu. Cóż, minęły niemal dwie dekady, a po drodze były inne problemy. „Na czele orkiestry stali ludzie niekompetentni i znalazła się na bocznicy” – stwierdził prof. Błażej Sroczyński, dawny pierwszy dyrektor artystyczny. Dziś orkiestrę prowadzi Wojciech Rodek; była mowa m.in. o tym, że wcześniej zapominano, że uczestnictwo w tej orkiestrze ma służyć nauce repertuaru, przede wszystkim klasycznego, a dziś jest go w planach więcej, choć i muzyka współczesna pozostała. Jutro na koncercie inauguracyjnym sezonu w Studiu im. Lutosławskiego (to główna sala z tych, z którymi orkiestra jest związana, obok Nowej Miodowej i UMFC) odbędzie się prawykonanie utworu Tomasza Skweresa Popiół. Hommage a A.W. na fortepian i orkiestrę z Ignacym Lisieckim jako solistą (ów A.W. to Andrzej Wajda), ale zabrzmi także Koncert skrzypcowy fis-moll Wieniawskiego (solistka: Gaja Wilewska, m.in. II nagroda na Konkursie na skrzypce solo im. prof. Tadeusza Wrońskiego) oraz Harnasie Szymanowskiego z udziałem… aktora musicalowego Marcina Franca. Aż żałuję, że nie mogę się wybrać. Następny koncert 10 października będzie szczególnie ciekawy: wykonanie koncertowe Zamku Sinobrodego Bartóka. Warto zajrzeć do kalendarza wydarzeń, trochę interesujących rzeczy się znajdzie.

Miało być jednak o budowach. Otóż Sinfonia Iuventus ma obiecane piętro w nowym gmachu Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina. Ten ma mieć cztery piętra, dwie podziemne kondygnacje, salę na 570 miejsc. Jak opowiadał mi rektor prof. Tomasz Strahl, uczelnia ma już działkę na Dobrej. Teraz kolejno różne pozwolenia, konkurs na projekt architektoniczny i budowa. Miejmy nadzieję, że nie będzie to trwało tyle co budowa Sinfonii Varsovii – pan rektor mówi optymistycznie o 2032 r. Cóż, zobaczymy, trzymamy kciuki. Oczywiście gmach na Okólniku będzie działał dalej.

Jutro również rozpoczyna swój sezon Opera Narodowa; na inaugurację – gala baletowa. Dziś była próba dla mediów oraz oświadczenie Beaty Stelmach, prezeski Totalizatora Sportowego, że firma zostaje finansowym partnerem Opery Narodowej na najbliższe cztery lata. Bardzo się to przyda zwłaszcza teraz, w dobie remontów. Przy okazji obejrzałam, co się zmieniło przez to lato. Otóż widzów, którzy odwiedzą teatr po letniej przerwie, czekają duże zaskoczenia. Po pierwsze, nie ma już Galerii Opera – w tym miejscu są tzw. Sale Północne, już pięknie wyremontowane, stoi tam nawet fortepian – będą się tam odbywać pomniejsze imprezy, spotkania edukacyjne, koncerty kameralne. Przydadzą się, tym bardziej, że – po drugie – nie ma też Sal Redutowych. Rozmawialiśmy o tym z dyr. Borisem Kudličką w wywiadzie, ale jakoś nie myślałam, że to nastąpi już. „Zaczynamy od budowy sal na dachu, więc na ten czas przenosimy miejsce prób baletu do Sal Redutowych – budujemy tam teraz podłogę baletową” – zapowiadał. No i już są sale prób baletu w tym miejscu, jedna większa, druga mniejsza; teraz będzie demontaż tych na górze, bo będzie się robić tę zapowiedzianą nadbudowę. Imponujące tempo, i świetnie.

Reklama